> Robię mój ulubiony rozkład w dwa trójkąty:
> Zainteresowanie Canady - 6 Pucharów, zaczęło się od - Król Monet; dlaczego nie
> zajęła się tym w przyszłości - Cesarz;
> energia - 8 Monet; łatwo - Rydwan; trudno - Śmierć;
> kim chciała być Canada - Słońce.
>
> Zainteresowanie Canady (6 Pucharów) przysparzało jej emocji, radości, bawiła si
> ę z innymi dziećmi, że jest właśnie tą osobą którą chciała być. Mam skojarzenia
> , że te
zainteresowania były związane z przyrodą, z radzeniem sobie w trudnych
> przyrodniczo warunkach - w buszu, na bezludnej wyspie, wśród ludzi z tzw.
prymi
> tywnych kultur.
Dokładnie tak: trudne warunki przyrodnicze - chyba nie można było tego lepiej
ująć! Z innymi dziećmi się w wyprawy polarne nie bawiłam, bo za bardzo nikt nie
podzielał tych moich zainteresowań. Raczej przeżywałam wszystkie emocje z tym
związane sama, najczęściej nad lekturą, ale rzeczywiście było tych emocji co nie
miara.
> Zaczęło się od podarunku, od jakiegoś konkretnego przedmiotu (Król Monet) który
> najprawdopodobniej Canada dostała od ważnego w jej życiu mężczyzny. Myślę, że
> to był coś do zabawy (Słońce).
Tak, dostałam książkę do ręki. W szpitalu trochę mi się nudziło i żeby mnie
czymś zająć, to pozwolono mi tam się dorwać do szpitalnej biblioteczki i na
początek dostałam kilka książek wyjętych z półki na chybił trafił..
> Pomysł na życie był mało realny. Zwyciężył zdrowy rozsadek i realia życiowe (Ce
> sarz).
No właśnie, tak było.
> Canada dużo czasu i energii poświęcała swojemu zainteresowaniu - myślę, ze wyko
> nywała nawet potrzebne jej przedmioty związane z tym zainteresowaniem (8 Monet)
Wszystkie swoje zainteresowania lubiłam przenosić ze świata fantazji do realnego
życia, ale w tym wypadku było to trochę utrudnione. Za to z wielkim
zaangażowaniem rysowałam siebie jako polarnika podczas wypraw na daleką północ.
> Z umiejętności, które sobie przyswajała rozwijając swoje zainteresowania pozost
> ała jej łatwość podejmowania decyzji, szybki refleks, "lekkość" wybierania się
> w podróże (Rydwan), ale nie przekroczyła pewnej granicy która pozwoliła by jej
> zająć się tym o czym kiedyś marzyła (Śmierć). Może nawet nie mogła przekroczyć
> realniej granicy, moze chciała wyjechać ale dostała wizy lub paszportu?
Tak, potrafię szybko i bez zbytniego sentymentalizmu decydować, tak trochę „po
męsku” i nie boję się wyzwań – na pewno w ukształtowaniu się tych cech pomogły
mi ówczesne lektury o tych ludziach, którzy w bardzo trudnych warunkach, często
samotnie przemierzali niegościnne, lodowe przestrzenie, narażając się przy tym
na kalectwo lub nawet śmierć. Rzeczywiście, nie boję się podróżowania i potrafię
bardzo szybko zmobilizować się do wyjazdu, jedynie zimno potrafi mnie do tego
skutecznie zniechęcić. Granicy kręgu polarnego faktycznie nigdy nie
przekroczyłam, nawet w lecie.
> W jej marzeniach było dużo radości, energii, zapału i Canada planowała moze zos
> tać odkrywcą. O rety, musze kończyć... Może potem dokończę ostatnie zdanie.
>Słońce jako kim Canada chciała być kojarzy mi się z byciem podróżnikiem i odkry
> wcą - dokończyłam interpretację
Tak, chciałam podróżować w okolice podbiegunowe i odkrywać tam tajemnice
związane z ich klimatem, geografią i naturą.
Zrobiłaś świetną interpretację!