> 1. Canada wtedy? VII buław O
> 2. Dziedzina jaka fascynowała Canadę? Królowa denarów P
> 3. Skąd ta fascynacja się wzięła? VIII denarów O
> 4. Kim chciała zostać? Królowa buław P
> 5. Dlaczego odeszła od tego marzenia? Umiarkowanie P
>
> Canada w tamtym czasie była bardzo wrażliwą i czujną osóbką. Obserwowała otocze
> nie w sposób niezwykle przenikliwy, wszędzie wietrząc podstęp i niebezpieczeńst
> wo. Wierzyła jednak bardzo w swoje możliwości i to, że uda jej się odpowiednio
> wcześnie wykryć potencjalnych wrogów i zapobiec nieszczęściu. Czuła się jak naj
> bardziej odpowiednią osoba do tego trudnego i stresującego zadania. Bardzo siln
> ie wierzyła, że to jest możliwe. Miała dość determinacji i uporu, aby podjąć si
> ę tego zadania. Jej postrzeganie rzeczywistości było niezwykle wyczulone na dos
> trzeganie wszelkich, nawet najmniejszych, objawów zagrożenia.
Na takich wyprawach niebezpieczeństwa i zagrożenie dla życia czaiły się na
każdym kroku. Nie przeszkadzało mi to, wydawało mi się, że potrafię wszystko
znieść, tak jak ludzie o których czytałam.
> Dziedzina jaka fascynowała Canadę dotyczyła posiadania ponadprzeciętnych możliw
> ości, czegoś co jest dostępne tylko dla wybranej i dość nielicznej garstki lud
> zi.
Rzeczywiście, wprawy polarne nie są dla wszystkich i aby się w rejony
podbiegunowe wybrać trzeba posiadać naprawdę wielką odporność fizyczną.
> Fascynacja wzięła się z zaobserwowanej krzywdy i niesprawiedliwości. Być może k
> siążki, którymi wtedy zaczytywała się Canada dotyczyły nierówności społecznych,
> wyzyskiwania biednych przez bogatych. Rozumiała, ze Ci co mają pieniądze mają
> również władze i możliwość panowania nad innymi. Canada chciała mieć władzę, kt
> óra pozwalałaby jej zaprowadzić porządek i uszczęśliwić ludzi w jej mniemaniu p
> okrzywdzonych. Poprzez mądre i stanowcze rządy zniwelowałaby różnice społeczne.
Nie, to nie to.
> Fascynacja odeszła w chwili gdy okazało się, że to co Canada chciała robić wyg
> ląda trochę inaczej niż jej się wydawało gdy patrzyła na to z perspektywy dziec
> ięcej wrażliwości. Rzeczywistość okazała się bardziej złożona i sposób w jaki c
> hciała to zrobić, będąc dzieckiem, jest niemożliwy do wykonania w świecie doros
> łym. Byłaby to walki z wiatrakami. Przewrażliwienie lat dziecięcych zastąpił tr
> zeźwy osąd i realizm.
Okazało się, że ja się do takich eskapad zupełnie nie nadaję od strony
fizycznej, bo jestem nieodporna na zimno. Zamarzłabym tam od razu.
> Skojarzyło mi się, że Canada chciała zostać przedszkolanką lub prezydentem. W k
> ażdym razie osobą, która wiele może, od której wiele zależy.
Nie, nigdy nie marzyłam ani o jednym, ani o drugim. Przedszkola i wszystkiego co
z nim związane nigdy nie lubiłam, do polityki również mnie nie ciągnęło i nie
ciągnie. Zdecydowanie bardziej interesowała mnie natura i odkrywanie jej tajemnic.