do canada53
Autor:
rasid
17.01.10, 18:21
Canada53
Karty wyszły mi dosyć „lekkie”, stąd też wnioskuję, że owa scenka była raczej utrzymana w radosnym, beztroskim klimacie. Brało w niej udział sporo ludzi (same karty dworskie w górnym rzędzie rozkładu), były tam też dzieci (Paź Buław). Ludzi tych można określić jako aktywnych, poruszali się oni, chodzili (Rycerz Buław, Paź Buław) oraz rozmawiali (Królowa Mieczy).
To tłum, który dosłownie płynął po ulicy.
Podejrzewam więc, że scenka ta rozgrywała się w dzień (ew. późnym popołudniem/wczesnym wieczorem), kiedy ludzie wraz z dziećmi jeszcze chodzą po ulicach. Było wtedy ciepło. Możliwe, że scence tej towarzyszyła muzyka albo śpiew, w każdym razie było wtedy gwarno i ruchliwie.
Tak, to były wakacje w pełni, dzień, bardzo ciepło, słońce. Muzyka i śpiew – tak!
Kojarzy mi się to też z jakąś zabawą, grą, albo inną formą przyjemnej rozrywki przeznaczonej dla szerokiej publiczności. Byli tam ludzie coś innym pokazujący, oferujący (2 Denary), jak i obserwatorzy (9 Buław).
Tak, panie prezentowały się dla publiczności.
Wygląda to tak, jakby taki sposób życia, schemat postępowań powtarzał się tam od dosyć dawna i mało się zmieniał na przestrzeni lat, bo po prostu nikt nie chciał tam niczego zmieniać. Czuć było tam pewnego rodzaju spokój i harmonię.
To prawda. Takie codzienne życie ulicy.
Rasid najpierw stał z boku i nie angażował się (2 Miecze), tylko chłonął atmosferę tamtego miejsca. Możliwe, że poczuł oddzielającą go od tych ludzi barierę językową i kulturową. Z jednej strony stwierdził, że ludzie, których obserwuje są szczęśliwi i zapragnął znaleźć się z nimi na ich miejscu, z drugiej był jednak zadowolony, że nie musi spędzić tak całego życia.
Tu trafiłaś w sedno moich rozmyślań o Ukrainie! Świetnie!