Scenka dotyczyła dwóch skłóconych osób, być może pary byłych kochanków.
Dwóch osób tak, ale nie skłóconych i nie kochanków.
Ludzie przyglądali się dość obojętnie nie zajmując żadnego
stanowiska.
Tak było, tłum płynął obojętnie.
Ta scena zwróciła uwagę Rasia głównie dlatego, że pokazała mu,
oprócz piękna i oryginalności tego miejsca, jego smutną rzeczywistość. To co normalnie jest zakryte przed okiem turysty, tu zostało niespodziewanie obnażone.
To świetne trafienie.
Rasid poczuł się w tej sytuacji dość bezradnie, mógł tylko obserwować i wyciągać wnioski na przyszłość dla siebie. Do dzisiaj scena ta przypomina mu o dwóch równoległych światach w jakich żyje, tym złym i tym dobrym oraz codziennej konieczności pogodzenia obu.
Tak jest, dobre skojarzenia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.