Firma , która dała ogłoszenie, to jakaś firma zajmująca się obrotem, mam
> wrażenie, że handlująca, ale nie bezpośrednio sprzedająca w sklepach, tylko
> działająca jako pośrednik, od jednych kupuje, drugim sprzedaje ze zyskiem, lub
> jakaś domowa akwizycja.
Handel+ ośrodek kształcenia kierowców. Takie dwa w jednym. Właściwie nie do
końca można stwierdzić czym głównie się zajmowali.
. Na rozmowie
> kwalifikacyjnej zaproponowali kierownicze stanowisko, jakiegoś menadżera, któr
> y
> by prowadził rozmowy z większymi firmami, kogoś kto przygotowuje pole do
> działania innym. Praca ta by sie wiązała z licznymi podróżami, też
> zagranicznymi, dyspozycyjnością 24 godziny na dobę, dużym oddaniem dla firmy i
> dużą odpowiedzialnością za to co sie robi, co oczywiście by się wiązalo z
> odpowiednio dużym zarobkiem.
Dyspozycyjność, trafiłaś w sedno. A te podróże to może karty pokazały, że firma
ma coś wspólnego z pojazdami.
Elf nie przyjął tej pracy, dlatego, ze firma
> charakteryzowała się ścisłą strukturę, gdzie jest wyraźna hierarchia i trzeba
> się piąć po kolejnych szczeblach, co zazwyczaj prowadzi do wyścigu szczurów,
> taka sytuacja Elfowi nie odpowiadała. Poza tym praca ta, z nienormowanym czasem
> godzin, oznaczałaby pracę od rana do nocy i co by tu nie mówić to byłoby
> kosztem rodziny, a Elf miał już albo planował w najbliższym czasie dziecko.
Tak. Nie przyjęłam tej pracy. Co prawda z innych powodów niż napisałaś ale o to
nie pytałam.
Super, Dano

Całkiem nieźle Ci poszło