> Wyciągnąłem jedną kartę:ŚMIERĆ
> Nie wiem,może to była reklama proszku,czegoś,co usuwa wadzące nam rzeczy i czyś
> ci.
Nie, nic z tych rzeczy. Ale dla mnie była to tylko króciutkie i jednorazowe
zetknięcie zarówno z pracą filmowców, jak i z wyścigami.
> Zrobiłem jeden wspólny układ Krzyża Celtyckiego(to za ciężki temat jak dla
> mnie,ale warto spróbować)
> 1.-WALET PUCHARÓW
> 2.-DIABEŁ
> 3.-III MIECZE
> 4.-X MIECZY
> 5.-KSIĘŻYC
> 6.-BIAŁA KARTA/II MIECZE
> 7.-KRÓLOWA KIELICHÓW
> 8.-PAPIEŻ
> 9.-KAPŁANKA
> 10.-WIEŻA
>
> Gdzie kręcony był ten "filmik"?Najprawdopodobniej w plenerze,podczas
> deszczu,może podczas katastrofy.Tematyka typowo miłosna ale
> trudna.Najprawdopodobniej bałaś się scen erotycznych.Być może sceny
> przedstawiały kłótnię.
Jakoś tak nigdy Krzyża Celtyckiego nie interpretowałam, więc trochę trudno jest
mi się odnieść do tych kart, bo nie wiem za bardzo co która pozycja oznacza.
Może znając odpowiedź na pytanie, samemu będzie Ci łatwiej zorientować się która
karta co chciała pokazać w tym rozkładzie.
A co do miejsca kręcenia – to rzeczywiście był to plener, ale taki trochę
zabudowany i ucywilizowany. Deszcz wtedy nie padał, świeciło piękne słońce.
Katastrof wtedy też żadnych nie było, ale wiele się działo, było tam wiele ruchu
i hałasu. A sama scena przedstawiała rozmowę, przy której ja gestykulując
pokazywałam kierunek. Wątków miłosnych tam nie było, a tym bardziej scen
erotycznych

. Ale pędzące samochody i ryk silników budziły respekt i można
się było ich obawiać.