> Witam autorkę i wszystkich uczestników
Witaj!
> Moja interpretacja:
> Wypadły karty: As denarów, 2 pucharów
> 1. gdzie pojechała ekipa- 2 mieczy, 8 mieczy
> 2.Kto tam był-As pucharów,9 buław, 5 denarów
> 3.miejsce kręcenia scen- cesarzowa
> 4.co się działo- 5 mieczy, rycerz buław
> 5. co to była za sceny- diabeł,
> 6 pucharów
> 6.kogo grała canada- 6 denarów
>
> Wydaje mi się,że sceny były kręcone w plenerze.
> Sądzę,że pojechaliście w miejsce odosobnione, gdzieś na uboczu lub
> na peryferiach jakiegoś miasta.
Tak, na wolnym powietrzu i na peryferiach miasta.
> Tam, na miejscu byli ludzie zranieni, szukający pomocy.
> Nie wiem, może to było jakieś sanatorium, szpital, a może jakieś
> sanktuarium, odosobnienie lub podobne miejsce,gdzie toczą się sprawy
> powrotu do życia
> ( uczuciowego lub fizycznego). W tym miejscu szuka się odpczynku i
> uczy się "walczyć" o swoje.
O, nie odpoczywać to tam raczej ciężko było. Za dużo ram ruchu i hałasu.
> Myślę,że ważna jest tam osoba lub samo miejsce, które przyciąga
> innych.
Tak, miejsce było ważne, bo stanowiło naturalną scenerię kręconego ram reportażu
o rajdowcach.
> Podczas kręcenia scen albo jeszcze przed tym, ktoś niespodziewanie
> interweniował, chciał Was jakiś przegonić, zmusić do "ucieczki".
> W jego mniemaniu, nie powiniście z jakiś powodów tam się znajdować
> lub/i kręcić filmu. Tak jakby nie obowiązywały wcześniejsze
> ustalenia. Możliwe też,że jakieś rekwizyty po prostu zniknęły z
> planu za sprawą jakiegoś zuchwałego złodzieja.
Nie, nic z tych rzeczy. Wszystko odbywało się gładko i wszędzie wchodziliśmy bez
najmniejszych problemów.
> Kręcone sceny nawiązywały do przeszłości, były to przykre ,
> upokarzające wspomnienia z dzieciństwa, młodości.
> Może pokazywany był proces uwolnienia z jakiś diabelskich pułapek z
> przeszłości.
Na szczęście nie. To były sceny o „mocnych” ludziach, pasjonatach szybkich
samochodów i o w sumie niebezpiecznym sporcie jakim są wyścigi samochodowe.
> Ty, canado grałaś rolę osoby, która potrzebowała wsparcia, może
> Twoja postać była powiązana z głównymi bohaterami- byłaś ich
> rodziną. W każdym razie chodzi o jakąś pomoc udzieloną parze
> bohaterów i Ty byłaś w to "zaplątana".
Rodziną nie byłam, tylko przypadkowym przechodniem. Ale faktycznie udzielałam
pomocy kierując reporterkę we właściwą stronę i pokazując jej którędy ma iść.
> Coś/ktoś, co pozwoliło ( korzystnie) odmienić im swój los.
No, nie przesadzajmy z tą odmianą losu! Ale pomocna faktycznie byłam.
> I więcej z bólem zatok nie uda mi się wymyśleć
Życzę wiele zdrowia w takim razie.