Dodaj do ulubionych

warsztat 252 - podróż

22.07.12, 19:56
Moja najstarsza córka z dwójką synów wyjechała 19-o (lipca) na zlot indiański.
Jak przebiegła jej podróż - czy dojechała od razu, czy z przeszkodami?
Edytor zaawansowany
  • anuszzka 22.07.12, 21:01
    jak jej przebiegla podroz?

    sedno-pustelnik
    tak nie bylo-2miecze
    tak bylo- wieza
    przeszkoda- walet bulaw, walet monet, kaplan
    sprzyjalo- 10monet
    wynik- 6monet (5kiel, rydwan)

    Twoja corka miala podroz z przeszkodami i to nagłymi wrecz. Cos pokrzyzowało tą podróż, zepsulo sie, poleciało tak z hukiem. W przeszkodzie walet bulaw-pomyliła trase, srodek transportu? jakas kreta ta droga musiala byc. Chociaz te 2 walety to moga pokazywac jej dzieci, ktore spowodowaly jakies opoznienie lub cos nabroiły, tylko co?
    W wyniku 6monet- oj, za cos dodatkowo musiala zaplacic i nie bylo jej w smak. Ale ostatecznie dotarła w tym rydwanie.
    Tak sie zastanawiam nad tym pustenikiem czy aby on nie pokazuje podroz po ciemku, po jakichs śladach? A moze po prostu samochod sie zepsul, swiatla? Ten pustelnik samotny jest, mozliwe, ze sama pojechala a dzieci dotarły innym srodkiem transportu z ojcem? albo ktos im pomogł w dotarciu tam.. Ale tak naprawde na duchu trzymała ja rodzina, wspierala ja.
    no ciekawa jestem co tam zaszłowink
  • kita32 23.07.12, 10:31
    Świetnie, że już jest pierwsza interpretacja big_grin, dzięki!
  • ivana 24.07.12, 12:04
    Jak przebiegala podroz?

    1. Sedno- Rycerz Pucharow(-)

    Juz w tej karcie widac ze podroz dostarczyla niepotrzebnych emocji. Nie przebiegala zgodnie z planem

    2. Tak nie bylo- 8 Pucharow
    Na pewno nie dane bylo w tej podrozy sie nudzic, dostarczyla wrazen i dotyczyly one wszystkich jej uczestnikow. Podroznicy wspolnie stawili czola problemowi, podejmowali wspolnie decyzje. Nie byli czegos pewni. Znajdowali sie w kropce. Nie widzieli szansy na znalezienia wyjscia z tej sytuacji.

    3.Tak bylo- Ksiezyc
    Dzialali po omacku, intuicyjnie. Problem z ktorym przyszlo im sie zmierzyc byl owiany tajemnica, nie byli w podobnej sytuacji, bali sie, towarzyszyla temu nerwowa atmosfera. byli uziemieni, oczekiwali aby to sie skonczylo.

    4. Przeszkoda- 7 Monet
    Przerwa w podrozy, musieli cos przeczekac, wykazac sie cierpliwoscia

    5.Co sprzyjalo?- 3 Bulawy
    Nadzieja na to ze problem minie i podroz bedzie kontynuowana. Pomogly umiejetnosci jezykowe, moze trzeba bylo mowic w jakims obcym jezyku i zasiegneli w nim porady, przy okazji nauczyli sie czegos, konsultowali sie z kims w podrozy aby wyjsc z tej sytuacji

    6. Wynik- 3 Monety
    Zdali egzamin, potrafili wybrnac z klopotow, przy okazji dowartosciowali sie, zostali docenieni przez innych, moze pochwalono ich za znajomosc jezykow lub ambicje i pracowitosc?

    Reasumujac mysle ze w podrozy mogli pomylic droge, zgubic sie ale w rezultacie dali sobie znakomicie rade. Inny wariant to jakies zjawisko atmosferyczne , ktore stanelo na ich drodze i trzeba bylo sie gdzies ukryc aby je przeczekac.
    To byla podroz w ktorej czegos nowego sie nauczyli, wzbogacili sie o kolejne doswiadczenie
  • kita32 24.07.12, 20:51
    Cieszę się z następnej interpretacji big_grin
    Dzięki, Ivano smile
  • ivana 24.07.12, 21:07
    Nie ma za co Kitowink
    Cala przyjemnosc po mojej stronie
  • kita32 24.07.12, 22:31
    smile
  • ivana 25.07.12, 20:42
    Ciekawa jestem jak dopisze frekwencja w tym tygodniu..wink Licze na mile i liczne towarzystwowink
  • greenwenus 26.07.12, 21:12
    No to ja dolaczam choc ostatnio z czasem u mnie kiepsko.
    1. Co wydarzylo sie w podrozy Kity corki na zlot indianski? - Rydwan, 5 mieczy, Sprawiedliwosc
    2. Kto lub co wplynelo na te sytuacje? - Cesarz, Cesarzowa, 6 bulaw
    3. Samopoczucie uczestnikow podrozy? - 6 puch, Krol pucharow, As monet

    Mysle ze w czasie podrozy moglo dojsc do jakiejs stluczki badz przekroczenia predkosci. Zostalo to zauwazone przez policjantow (sprawiedliwosc) Moglo tez tak byc ze podroz zostala w jakis sposob znacznie opozniona w wyniku czyjegos niedopatrzenia.
    Na cala sytuacje wplyw miala jakas kobieta (Twoja corka?) w wyniku swojej brawury, niedopatrzenia albo zbagatelizowania sprawy. Moze tez byc tak, ze to jakas inna kobieta uczestniczyla w calym zajsciu.
    Uczestnicy podrozy byli podekscytowani zblizajacym sie zlotem, w czasie jazdy duzo wspominali podobne wczesniejsze wypady, (6 puch) w ogole dobrze sie bawili (K. puch) choc po calym zdarzeniu (As monet) poniesli pewnie, nie przewidywalne koszty.
    Mysle tez ze moze zaplacili mandat.

    Oj nie precyzyjna kompletnie ta moja interpretacja ale moze cos sie bedzie zgadzac.
    -
  • kita32 27.07.12, 13:42
    Dzięki, Greenwenus, to jest nas już więcej smile
  • greenwenus 29.07.12, 14:50
    Chcialabym cos dopisac choc to jest poza konkursem. Otoz dzis mialam sen wlasnie o naszym warsztacie. Snilo mi sie ze corka Kity miala kolizje z jeleniem, ktory wbiegl jej pod samochod.
    Rano jak sie obudzilam to spojrzalam jeszcze raz na moje karty i w mojej talii Cesarz ma na glowie rogi jak jelen wlasnie.
    Nie moglam sie powstrzymac zeby o tym nie napisac.
  • ivana 29.07.12, 16:50
    To bardzo ciekawe co napisalas. W senniku przeczytalam ze "zabic jelenia" tzn "czekaja Cie przesladowania ze strony dawnych znajomych" i tak zaraz pomyslalam sobie o jakiejs kradziezy...sama nie wiem dlaczego...no zobaczymy...jestem bardzo ciekawa
  • greenwenus 29.07.12, 17:00
    Ojej nie chce byc okradziona i to jeszcze przez znajomych.
    Jesli cos sie stanie to na pewno o tym napisze.
  • ivana 29.07.12, 17:40
    Nie nie...to corka Kity mogla byc okradziona albo zgubic cos..jakies dokumenty...o to mi chodzilo..
  • kita32 29.07.12, 17:54
    Już za 7 minut podam odpowiedź smile
    ale jeszcze czekam na jakąś interpretację z ostatniej chwili smile
  • kita32 29.07.12, 18:02
    Córka zdążyła przejechać zaledwie kilka km, gdy zapaliła się czerwona lampka ostrzegająca o przegrzaniu silnika i dym zaczął wydobywać się spod maski. Musiała zrezygnować z wyjazdu i wracać. Wracała bardzo powoli, zatrzymując się co kawałek i chłodząc silnik. Była bardzo napięta aż zesztywniały jej ramiona i plecy.
    Po drodze zajechała do Stacji Kontroli Pojazdów, gdzie powiedziano jej, że to wygląda na zepsucie się uszczelki pod głowicą i że naprawa będzie kosztować ok. tysiąca zł. To już by nie miało sensu naprawiać tego samochodu… (Później okazało się, że wystarczyło tylko wymienić termostat.)

    Po 2-3 godzinach dojechała do miasta, ale nie do domu. Zadzwoniła po kolegę, który zabrał ją z dziećmi i bagażami do domu…

    Gdy ona wracała, to ja szukałam jakie może mieć połączenia PKP/PKS do Koszalina i z Koszalina do Lubiatowa. Trochę mi czasu zabrało, zanim się zorientowałam, że to Lubiatowo do którego się wybiera jest dzielnicą Koszalina, a nie jakąś wsią lub „samodzielną” miejscowością.

    Już nie mieli możliwości wyjechania tego dnia pociągiem. Pojechali następnego dnia. Zmniejszyli znacznie ilość bagaży, ale ciężkie tipi udało im się zabrać – tyle tylko, że musieli wziąć taksówkę z Dwora PKP w Koszalinie do obozu.

    W dniu tego nieudanego wyjazdu zepsuł nam się (jedniodniowo) radiomagnetofon oraz zegarek (na kilka godzin), a córce komórka zaczęła szwankować – przerywając po kilkunastu sekundach każdą rozmowę.

    Wieczorem tego dnia, gdy Aga (córka) przygotowywała się do snu, ale jeszcze nie leżała – nagle zaczęła odczuwać dziwne doznania w ciele. Zaczęła drżeć - nie mogła tego zahamować. I zobaczyła przed oczami bardzo realistyczny obraz – widziała jak jedzie z dziećmi samochodem na ten obóz i nagle z boku, z drogi skrzyżowanej z jej drogą pod ostrym kątem – wyjeżdża tir prosto na nich. Widziała ten obraz jak w zwolnionym tempie. A potem nastąpiła ciemność. I potem w następnym obrazie jechała wózkiem w szpitalnym korytarzu…
    Jak dobrze, że to się nie zdarzyło…
  • kita32 29.07.12, 18:05
    > jak jej przebiegla podroz?
    >
    > sedno-pustelnik
    > tak nie bylo-2miecze
    > tak bylo- wieza
    > przeszkoda- walet bulaw, walet monet, kaplan
    > sprzyjalo- 10monet
    > wynik- 6monet (5kiel, rydwan)
    >
    > Twoja corka miala podroz z przeszkodami i to nagłymi wrecz. Cos pokrzyzowało tą
    > podróż, zepsulo sie, poleciało tak z hukiem.
    W przeszkodzie walet bulaw-pomyli
    > ła trase, srodek transportu? jakas kreta ta droga musiala być. Chociaz te 2 wa
    > lety to moga pokazywac jej dzieci, ktore spowodowaly jakies opoznienie lub cos
    > nabroiły, tylko co?
    > W wyniku 6monet- oj, za cos dodatkowo musiala zapłacić i nie bylo jej w smak. A
    > le ostatecznie dotarła w tym rydwanie.

    > Tak sie zastanawiam nad tym pustenikiem czy aby on nie pokazuje podroz po ciemk
    > u, po jakichs śladach? A moze po prostu samochod sie zepsul, swiatla? Ten puste
    > lnik samotny jest, mozliwe, ze sama pojechala a dzieci dotarły innym srodkiem t
    > ransportu
    z ojcem? albo ktos im pomogł w dotarciu tam.. Ale tak naprawde na duc
    > hu trzymała ja rodzina, wspierala ja.

    > no ciekawa jestem co tam zaszłowink

    …..Bardzo dobra interpretacja, Anuszzko! Przede wszystkim trafiłaś w sedno – zepsuł się samochód, stało się to nagle i niespodziewanie. Koncepcja wyjazdu musiała się całkowicie zmienić – określenie „poleciało tak z hukiem” doskonale to oddaje. Dotarcie innym środkiem transportu (chociaż nie oddzielnie tylko razem) – jest też dobrze trafione.

    Dodatkowe opłaty też pasują, bo zaczęła jazdę od napełnienia benzyny do pełna, wydała jeszcze pieniądze na płyn do chłodnicy (dolewała), a potem trzeba było wydać pieniądze na bilety i taksówki. Z tym, że współwłaściciel samochodu zwrócił jej pieniądze za benzynę i rodzina częściowo zasponsorowała taksówki.

    Wsparcie rodziny – też trafione. Ja przygotowałam jej informację „jak dojechać” – w tym celu dzwoniłam nawet do Koszalina, żeby dowiedzieć się tego, czego nie mogłam znaleźć w internecie.

    Ale tam na drodze, gdy zepsuł się samochód, była całkowicie zdana na samą siebie. Pustelnik bardzo dobrze to pokazuje. Do tego jeszcze jej komórka zaszwankowała…

    Czyli podsumowując – napisałaś, Anuszzko, bardzo dobrą interpretację wink
  • kita32 29.07.12, 18:07
    > Jak przebiegala podroz?
    >
    > 1. Sedno- Rycerz Pucharow(-)
    >
    > Juz w tej karcie widac ze podroz dostarczyla niepotrzebnych emocji. Nie przebie
    > gala zgodnie z planem


    …dokładnie tak!

    > 2. Tak nie bylo- 8 Pucharow
    > Na pewno nie dane bylo w tej podrozy sie nudzic, dostarczyla wrazen i dotyczyly
    > one wszystkich jej uczestnikow.
    Podroznicy wspolnie stawili czola problemowi,
    > podejmowali wspolnie decyzje. Nie byli czegos pewni. Znajdowali sie w kropce. N
    > ie widzieli szansy na znalezienia wyjscia z tej sytuacji.


    …..Wrażeń było aż do granicy wytrzymałości. Co do decyzji, to córka podejmowała je sama, ale w jej problem zaangażowali się emocjonalnie wszyscy najbliżsi.
    Co do ostatniego zdania (brak widoków na wyjście z sytuacji) to tak było na początku. Bo bagaże były bardzo ciężkie – tipi, siekierka, piła – no i brak informacji jak tam dojechać inaczej niż samochodem (dla kierowców były oznaczenia przy drodze).

    > 3.Tak bylo- Ksiezyc
    > Dzialali po omacku, intuicyjnie. Problem z ktorym przyszlo im sie zmierzyc byl
    > owiany tajemnica, nie byli w podobnej sytuacji, bali sie, towarzyszyla temu ner
    > wowa atmosfera. byli uziemieni, oczekiwali aby to sie skonczylo.


    …..Oj, naprawdę nie mogli się doczekać, wlekli się przez 2-3 godziny kilka kilometrów i cały czas w napięciu. Wprawdzie na Stacji Kontroli Pojazdów powiedziano, że samochód od tego się nie zapali, ale dym/para unoszący się nad maską – to było bardzo niepokojące. Świetnie, Ivano, oddałaś atmosferę tego wydarzenia.


    > 4. Przeszkoda- 7 Monet
    > Przerwa w podrozy, musieli cos przeczekac, wykazac sie cierpliwością

    ….dokładnie tak było!

    > 5.Co sprzyjalo?- 3 Bulawy
    > Nadzieja na to ze problem minie i podroz bedzie kontynuowana. Pomogly umiejetno
    > sci jezykowe, moze trzeba bylo mowic w jakims obcym jezyku i zasiegneli w nim p
    > orady, przy okazji nauczyli sie czegos, konsultowali sie z kims w podrozy aby w
    > yjsc z tej sytuacji

    ….Zdecydowanie psychicznie pomogła im nadzieja, że uda się dojechać tam inaczej niż samochodem. Co do konsultacji, to na pewno rozmowy z bliskimi (na początku jeszcze nie urywane przez komórkę) też wzmacniały ją psychicznie.

    > 6. Wynik- 3 Monety
    > Zdali egzamin, potrafili wybrnac z kłopotów, przy okazji dowartosciowali sie, z
    > ostali docenieni przez innych, moze pochwalono ich za znajomosc jezykow lub amb
    > icje i pracowitosc?

    …..Nie wiem czy się dowartościowali, ale z kłopotów wybrnęli.

    > Reasumujac mysle ze w podrozy mogli pomylic droge, zgubic sie ale w rezultacie
    > dali sobie znakomicie rade
    . Inny wariant to jakies zjawisko atmosferyczne , kto
    > re stanelo na ich drodze i trzeba bylo sie gdzies ukryc aby je przeczekac.
    > To byla podroz w ktorej czegos nowego sie nauczyli, wzbogacili sie o kolejne do
    > świadczenie

    …dali sobie radę i musieli przeczekać – zarówno jeżeli chodzi o powrót samochodem, jak i poczekać do następnego dnia na dogodny pociąg.
    Ivano, jak zwykle jesteś genialna w wyczuwaniu atmosfery, nastroju psychicznego – tu trafiasz w samo sedno. Jestem pod wrażeniem!
  • kita32 29.07.12, 18:09
    > No to ja dolaczam choc ostatnio z czasem u mnie kiepsko.
    > 1. Co wydarzylo sie w podrozy Kity corki na zlot indianski? - Rydwan, 5 mieczy,
    > Sprawiedliwosc
    > 2. Kto lub co wplynelo na te sytuacje? - Cesarz, Cesarzowa, 6 bulaw
    > 3. Samopoczucie uczestnikow podrozy? - 6 puch, Krol pucharow, As monet
    >
    > Mysle ze w czasie podrozy moglo dojsc do jakiejs stluczki badz przekroczenia pr
    > edkosci. Zostalo to zauwazone przez policjantow (sprawiedliwosc) Moglo tez tak
    > byc ze podroz zostala w jakis sposob znacznie opozniona w wyniku czyjegos niedo
    > patrzenia.

    …Wprawdzie to nie była stłuczka, ale usterka, która w pewnym sensie zablokowała samochód. Została przekroczona nie prędkość, ale temperatura silnika.
    Podróż faktycznie została dużo opóźniona, bo o całą dobę.

    > Na cala sytuacje wplyw miala jakas kobieta (Twoja corka?) w wyniku swojej brawu
    > ry, niedopatrzenia albo zbagatelizowania sprawy. Moze tez byc tak, ze to jakas
    > inna kobieta uczestniczyla w calym zajsciu.

    ….To może być dobrze trafione. Syn, który na codzień używa tego samochodu nie miał z nim wcześniej żadnych problemów, ale ze starymi samochodami jest tak, że jak ktoś inny usiądzie za kierownicą, to pojawiają się usterki, które wcześniej były „uśpione”. Aga prowadzi samochód szybciej, inaczej niż Dawid. Do tego samochód został maksymalnie obciążony ciężkim bagażem i 3-a osobami. To mogło spowodować, że coś nagle się zepsuło.

    > Uczestnicy podrozy byli podekscytowani zblizajacym sie zlotem, w czasie jazdy d
    > uzo wspominali podobne wczesniejsze wypady, (6 puch) w ogole dobrze sie bawili
    > (K. puch) choc po calym zdarzeniu (As monet) poniesli pewnie, nie przewidywalne
    > koszty.

    > Mysle tez ze moze zaplacili mandat.

    ….Całe szczęście dodatkowe koszty były nie tak duże. Podróż samochodem byłaby wygodniejsza i tańsza.

    > Oj nie precyzyjna kompletnie ta moja interpretacja ale moze cos sie bedzie zgad
    > zac.
    > -
    …..Greenwenus, miałaś trudne karty do interpretacji, ale całkiem nieźle Ci poszło. Cieszę się, że mimo braku czasu wzięłaś udział w warsztatach wink
  • kita32 29.07.12, 18:14
    Anuszzka i Ivana napisały najlepiej. Ivana dokladnie opisała nastrój i psychiczne przeżycia związane z tym wydarzeniem, ale Anuszzka trafiła w fakt będący istotą wydarzenia - zepsucie samochodu i dotarcie na miejsce innym środkiem transportu.

    Zwyciężyła Anuszzka, gratulacje!!!

    Gratulacje i podziękowania dla wszystkich uczestniczek warsztatu smile
  • ivana 29.07.12, 18:19
    Dziekuje Kito za wspanialy warsztat! Gratuluje zwycięzczyzni ! Super Ci poszlo Anusszko!
  • greenwenus 30.07.12, 00:31
    Anuszzko moje gratulacje!!!
  • anuszzka 30.07.12, 08:04
    Dopiero dzisiaj moglam zajrzec. Jaka mila niespodziankasmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka