w opowiadaniu "Latin lover" ze zbiorku "Namiętnik":
"-Za pieniądze wróżę. Za duże pieniądze - zważyła w dłoni zapłatę - dużo powiem.
Kazała mu wyciągnąc sześć startych do białości kart. Westchnęła.
- Coś złego? - zaniepokoił się.
- Jak żyję, nie widziałam takiej wróżby! Z wielkiego nieszczęścia czeka cię
wielkie szczęście - pocierała karty o czarną spódnicę.
- Coś więcej?
- Więcej nie można dostać ani tutaj, ani tam - odwiedziny były skończone.
Cabiros usiadła na progu domu. Jose spojrzał w jej oczy, wpatrując się bez
zmrużenia w słońce. Staruszka była ślepa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.