Dodaj do ulubionych

Pozycja kart i ich znaczenia

02.08.07, 17:27
Jak rozpoznać znaczenie kart stawiając je tylko w pozycji prostej- chodzi mi o
to, czy znaczenie jest pozytywne czy negatywne. Oczywiscie zadajac pytanie na
temat np. negaywów, cieni życia karty w pozycji prostej odczytujemy jako
negatywy karty, ale co zrobić z innymi pytaniami? Czy to nie jest oszukiwanie
się stawiać tylko pozycje proste? Np. w pytaniach dot. fiansow pozycja prosta
na znaczenie - Arkana `wielkie w pozycji prostej na ogół zawsze wróżą dobrze,
odwrocone - negatywnie.
Prosze o radę, jak wy to robicie, po czym rozpoznać charakter tego, co karty
mówią- ich przesłanie? Interpretując tylko pozycje proste mozna nie dostrzec
ostrzeżeń, zagrożeń. `nie wiem, jak sobie z tym poroadzić, a szkoly
interpretacji i pracy z kartami są różne - jedni mówią że tylko proste, inni
polecają również odwrocone...
czekam na sugestie.
Obserwuj wątek
    • nauthiz7 Re: Pozycja kart i ich znaczenia 02.08.07, 17:39
      Sposoby są dwa:

      1) Rozkłady z okreslonymi pozycjami. Sa to rozkłady, w których pozycje karty
      mają nazwy typu: "plusy sytuacji", "minusy sytuacji", "co pomaga", "co
      przeszkadza", itp.

      2) Intuicja. Tutaj najlepiej mieć trochę wprawy i nie ignorować impulsów, jakie się pojawiają na widok kart, nie trzymać się kurczowo przekonania "bo w książce napisali tak". Przydałoby się również patrzeć na karty w sposób płynny, jak jedna wpływa na drugą i jak ta druga wynika z pierwszej.

      Co do znaczeń odwróconych kart, to zauważyłam, że bywają różne - czasem jest to
      przerysowanie znaczenia karty prostej, a czasem wręcz jego odwrotność.

      Ja przez kilka lat używałam kart odwróconych, ale przestałam, żeby się po prostu nie straszyć na zapas, że wyszła karta odwrócona. I mnie osobiście tak jest
      lepiej. 78 kart to takie bogactwo znaczeń, że doskonale mogą oddać każdą
      sytuację bez ich odwracania! smile

      --
      Nauthiz a.k.a. n0007
    • coill Re: Pozycja kart i ich znaczenia 02.08.07, 18:35
      alex-alex1 napisała:
      Np. w pytaniach dot. fiansow pozycja prosta
      > na znaczenie - Arkana `wielkie w pozycji prostej na ogół zawsze wróżą dobrze,
      > odwrocone - negatywnie.
      Od kiedy Wieza mowi o pozytywach w finansach?smilePrzeciez to moze byc np
      rozpad/rozwiazanie firmy,wyrzucenie z pracy.Ksiezyc tez za Piękny nie jest,choc
      zalezy kto jakiego biznesu szuka.
      aLBO Np Cesarz.Dlaczegobny nie mial mowic o zbyt dominującym pracodawcy?To wcale
      nie musi byc pozytywne...
    • canada53 Re: Pozycja kart i ich znaczenia 02.08.07, 22:37
      Osobiście nie odwracam. Tak jak to wyżej Nauthiz7 wspomniała cała talia jest tak
      bogata w znaczenia, że to w zupełności mi wystarcza.
      Nigdy nie traktowałam ani nie traktuję żadnej karty jako w 100% pozytywnej, ani
      w 100% negatywnej. Staram się nie wartościować i nie przypisywać im etykietek
      dobry-zły. Dla mnie karty są obiektywne i pokazują tylko z jaką energią mam w
      danym przypadku do czynienia. Są karty aktywne, są i pasywne, niektóre opisują
      działanie pod wpływem zewnętrznych impulsów, inne - pod wpływem impulsów
      płynących z wnętrza człowieka, jedne mówią o ruchu, a jeszcze inne o tym, że nic
      się nie zmienia. W zależności od sytuacji taka energia może być korzystna lub
      nie. I dokładnie każda karta może opisywać zarówno sukces, jak i tragedię.

      > Np. w pytaniach dot. fiansow pozycja prosta
      > na znaczenie - Arkana `wielkie w pozycji prostej na ogół zawsze wróżą dobrze,
      > odwrocone - negatywnie.
      Jedna sprawa dotycząca finansów innej sprawie nie równa. Jeśli np. negocjujesz z
      kimś cenę mieszkania czy samochodu, to jako kupujący chciałabyś, aby była ona
      jak najniższa, jeślibyś jednak to Ty sprzedawała, to chciałabyś chyba sprzedać
      jak najdrożej. I tak gdybym sobie stawiała karty na kupno, to ucieszyłabym się
      gdybym zobaczyła w rozkładzie na przykład Sprawiedliwość (kupno za uczciwą cenę,
      towar bez ukrytych wad), ale już jako sprzedający wolałabym wylosować Maga (może
      przy odrobinie perswazji udałoby się więcej utargować...). Jeśliby zaś było na
      odwrót, to cóż - Sprawiedliwość na sprzedaż pokazałaby jasno, że nic się więcej
      uszczknąć nie da, a kupujący zauważy wszystkie ewentualne mankamenty oferowanego
      towaru; Mag przy zakupie mógłby ostrzegać przed nachalnym akwizytorem umiejętnie
      manipulującym ludzkimi instynktami dzięki wyuczonym technikom sprzedaży.

      Jeśli potraktować, że każda odwrócona karta jest negatywna, a prosta pozytywna -
      to po co używać całej talii i robić rozkłady? Prościej wyciągnąć tylko jedną -
      już mamy odpowiedź: tak lub nie. A jeszcze łatwiej rzucić monetą: orzeł = będzie
      OK (czyli po myśli pytającego), reszka = nie uda się. I już.
      Ale ile tarocistów, tyle sposobów. W sumie to każda metoda jest dobra, byleby
      prowadziła do prawidłowej interpretacji. Jeśli ktoś potrzebuje dodatkowego
      zróżnicowania wewnątrz każdej karty i to mu pomaga - nic nie stoi na
      przeszkodzie aby karty sobie odwracać. To tak jak z uczeniem się wiersza na
      pamięć - nie ważne czy jesteś wzrokowcem i czytasz go sobie parę razy pod rząd z
      kartki, czy jako słuchowiec odtwarzasz go z kasety - najważniejszym jest abyś
      znalazła odpowiedni dla ciebie sposób nauki i abyś później potrafiła ten wiersz
      bezbłędnie wyrecytować.
    • canada53 Re: Pozycja kart i ich znaczenia 02.08.07, 23:25
      No i jeszcze sprawa praktyczna: lubię się kartom po prostu przyglądać, czasami
      jakiś detal na karcie z czymś mi się skojarzy, czasem mnie do czegoś obrazek na
      karcie zainspiruje - a na poodwracane karty jednak niewygodnie się patrzy. Niby
      książkę też by się dało przeczytać do góry nogami, tylko po co skoro w normalnej
      pozycji czyta się łatwiej?
      • transwizje Re: Pozycja kart i ich znaczenia 03.08.07, 12:21
        ja stosuję odwrócone (każda próba przejścia na tylko proste stawiała mnie wobec
        iluzji, przypisywanej kartom i zjawiska "na dwoje babka wróżyła") i chwalę
        sobie to. nie każda karta odwrócona ma negatywne znaczenie, nie każda prosta
        pozytywne.
        po prostu lubię znać sytuację jaka jest, a nie jaka może jest a może nie jest.
        ostatnio trochę usiadłam nad kartami Lenormand. w podręczniku piszą, że nie
        stosuje się tu odwróconych. i co? przypadkiem wypadła mi odwrócona (ot,
        zawieruszyła się taka w talii) we wróżbie, która sprawdziła się godzinę później
        i odwrócenie okazało się kluczem do jej interpretacji!
        pozdro
        Ewa S.
    • pani.jazz Re: Pozycja kart i ich znaczenia 03.08.07, 23:52
      Ja odwracam, bo tak mi wygodniej (choc nie wszystkie talie, to zalezy od umowy z kartami). Nie mam watpliwosci i nie robie sobie nadziei, ze bedzie inaczej niz wynika z kart.

      Odwrocone znacza roznie. Czesto widze je jako znak, ze dotarcie do pozytywnej realizacji danej karty bedzie utrudnione - to taka energetyczna blokada. Ale zdarza sie, ze mowia o negatywach, i to mowia wyraznie. Bywa tez, ze odwrocenie nie ma znaczenia, ale to trzeba wyczuc - jak zwykle - intuicyjnie.

      Pozdrawiam,
      pani.jaz

      --
      Księżyc na drzewie
    • alex-alex1 no tak, ale.. 04.08.07, 06:03
      na przykład oceniając szanse dalszej pracy wyciągnęlam nast. karty 9 bułam, 6
      monet i 3 monety - jako rozklad decyzja czyli to, co teraz, karta rada i wynik.
      Pozycja prosta. Interpretacja wg mnie całkiem całkiem, ale ja mojej pracy nie
      lubię i gdybym interpretowała jako negatywy tych kart to dokladnie pokazuja moje
      odczucia i sytuację. I to wlasnie moj problem - pozycja prosta pokazuje ideal -
      awans, pieniądze, niczym niezagrożoną sytuację, gdyby rozpatrywać negatywy to
      obraz oddaje rzeczywistość. No i jak tu interpretować tak karty? Czy w takiej
      sytuacji wszystko zależy od obiektu rozkladu, od osob, ala ktorej karty są
      rozkladane? A może karty pokazały to co pokazały licząc na moją intuicję i
      prawidlową interpretację (jako negatywy)?

      Problem w tym, jak rozpoznać przesłanie kart - poztytwy lub negatywy - kladąc
      je tylko w pozycji prostej? Zależność interetacji od miejsca w rozkładzie
      pomijam, bo to ozywiste, że pytając o zagrożenia nie będę odczywywala pozytywow.
      czy to nie jest trochę oszukiwanie się, jak z tym przkładem z początku - te 3
      karty są dla mnie super - ich blaski, ale wiem też, że bardziej bliska prawdy
      jest interpretcja ich cieni.
      Może jeszcze coś doradzicie?
      • petra11 Re: no tak, ale.. 04.08.07, 14:12
        Przeczytalam podpowiedzi, jakie Ci tu napisaly dziewczyny i mysle, ze wyjasnily
        wszystko doskonale. Moze po prostu karty chca Ci powiedziec, ze choc tej pracy
        nie lubisz, to jednak daje Ci ona swietne perspektywy i moze powinnas zadac
        inaczej pytanie. Jesli np. spytasz : jak czuje sie w mojej obecnej pracy i
        karty dadza Ci odpowiedz: swietnie, super itd. to mysle, ze problem nie jest w
        interpretacji (czy czytac je odwrocone czy jako proste), tylko moze jeszcze nie
        nawiazalas pelnego kontaktu ze swoja podswiadomoscia a tym samym z kartami.
        Dobrze jest programowac swoja podswiadomosc czyli oczekiwac od niej jasnych i
        zrozumialych odpowiedzi dla Ciebie. Rozmawiaj ze swoimi kartami (ze swoja
        podswiadomoscia) i zadaj jasnych i zrozumialych odpowiedzi. Efekty przyjda z
        czasem. Zwroc uwage tez na pierwsze odczucie, jakie Ci sie pojawia, gdy
        ogarniasz caly uklad kart. Czy jest ono pozytywne czy negatywne, moze jakas
        mysl sie pojawi. Karty sa wielowymiarowe i czasem daja wiele odpowiedzi naraz
        np. Tobie moze mowia w sensie pozytywow , ze to dobra praca, jak je odwrocisz,
        widzisz swoje uczucia, ktore sa przeciwne. Stawialabym jednak na to, zeby
        wlasciwie zadac pytanie i oczekiwac od kart jasnej odpowiedzi. I cwiczyc to tak
        dlugo, az przyniesie efekty. Kazdy, kto stawia karty, ma czasem dni, gdy "karty
        nie chca mowic". Moze Ty masz taki dzien, jesli karty pokazuja Ci odwrotnosc
        rzeczywistosci.
        • alex-alex1 trudny ten tarot 04.08.07, 15:03
          niby tyle interpretacji, a jak trzeba wlasciwie odczytac to pojawia sie problem.
          A moze waźna jest druga część rozkladu - dot. zmiany pracy lub przejscia na
          swoje - tu cesarz, glupiec i krol bulaw. To chyba rokuje dobreze prawda? Cesarz
          i glupcem to poczatek czegos dobrego, silnego, co ma szanse sukcesu- o czym mówi
          krl bulaw.

          Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Dużo pracy przede mną jeśli chodzi o
          poznawanie znaczeń kart.
          • transwizje Re: trudny ten tarot 04.08.07, 15:32
            a może powinnaś przejść na stosowanie także odwróceń? wtedy twoje wątpliwości
            znikną w prosty sposób. wink
            pozdro
            Ewa S.
            (polecam interpretację odwróceń z książki Suligi, albo mojej, sprawdzone w
            życiu)
          • petra11 Re: trudny ten tarot 04.08.07, 15:45
            Zgadzam sie z transwizje. Moze bedzie prosciej, jak zaczniesz pracowac z
            kartami odwroconymi. Przeciez wlasnie po to ludzie odwracaja, zeby nie miec
            takich watpliwosci. A poza tym zwroc jednak uwage na rozklad, ktory stosujesz,
            bo wlasciwie do czego ma sie odnosic karta glupca, cesarza itd? Poza tym
            glupiec zwykle obrazuje czyjes zagubienie lub pochopna decyzje a nie nowy
            poczatek (mysle ze na nowy poczatek sa odpowiedniejsze karty). Nic sie nie
            przejmuj, cwiczenia czynia mistrza. Znajdziesz wspolny jezyk z kartami, tylko
            nie rezygnuj.
            • nauthiz7 Re: trudny ten tarot 04.08.07, 16:50
              petra11 napisała:

              > glupiec zwykle obrazuje czyjes zagubienie lub pochopna decyzje a nie nowy
              > poczatek (mysle ze na nowy poczatek sa odpowiedniejsze karty).

              Zagubienie i pochopne decyzje to cienie tej karty. smile Głupiec ma również blaski
              - niewinnośc, wyluzowanie się, świeże spojrzenie na sytuację i owszem, początek
              nowego cyklu. A w tym konkretnym przypadku może mówić nawet o przejściu na swoje
              (wcześniej jest Cesarz, czyli np. szef w pracy).

              --
              Nauthiz a.k.a. n0007
              • petra11 Re: trudny ten tarot 04.08.07, 17:14

                >
                > Zagubienie i pochopne decyzje to cienie tej karty. smile Głupiec ma również
                blask
                > i
                > - niewinnośc, wyluzowanie się, świeże spojrzenie na sytuację i owszem,
                początek
                >
                > nowego cyklu. A w tym konkretnym przypadku może mówić nawet o przejściu na
                swoj
                > e
                > (wcześniej jest Cesarz, czyli np. szef w pracy).
                > Racja, zalezy co mialo znaczyc miejsce, w ktorej stoi ta karta. Mysle, ze
                przy takim rozkladzie staralabym sie przede wszystkim ustalic czy cesarz nie
                oznacza tu doslownie wplywu jakiegos mezczyzny na sprawy , ale na to zna
                odpowiedz osoba stawiajaca karty.
                • alex-alex1 Re: trudny ten tarot 04.08.07, 18:22
                  Dziękuję, zgadzam się z sugestią p. Ewy - wsłuchując się w wewnętrzny głos chyba
                  zacznę z odwróconymi, coś mi mówi że tak będzie łatwiej, pozbędę się wątpliwości.
                  Co do Cesarza - chyba nie do konca pomoc faceta, choć pewnie się pojawiają
                  panowie; jego połaczenie z glpucem wg (tu znów powołam się na literaturę
                  Chrzanowska Chyba Sztuka interpretacji ... gdzie są opisy połaczeń dwóch kart
                  AW) należy właśnie tak interpretować - jako nowy początek, coś nowego, a cesarz
                  tu jest chyba dobrym znakiem - zyski, sukces itp. A ten król buław? Jak go ugryźć?
                  • petra11 Re: trudny ten tarot 04.08.07, 18:40
                    Alex, juz wiecej nie bede sie odzywac, bo pewno uwazasz, ze sugeruje Ci tylko
                    negatywna interpretacje. Ostatni raz wiec cos napisze (obiecuje ze ostatni raz,
                    bo zaraz lece do sklepu). Jesli ustawimy te 3 karty obok siebie: cesarz,
                    glupiec i krol bulaw, to ja widze osobe niedoswiadczona w srodku (glupiec)
                    i "rekinow interesu" po bokach (czyli cesarz i krol bulaw)- Twoja konkurencje,
                    jesli zdecydowalabys sie na swoj interes. W takim ukladzie w moim odczuciu
                    karty mowia, zebys moze sie zapisala na jakies kursy o prowadzeniu firmy, o
                    kruczkach prawnych itp. a przy tym wykorzystala swoje swieze pomysly, zeby Cie
                    nie zjadla konkurencja. Nie ma tu negatywnych kart jako tako,wiec nic nie stoi
                    na przeszkodzie Twojego usamodzielnienia sie ale i tak potraktowalabym to jako
                    rade, zeby sie do tego dobrze przygotowac. Pozdrawiam Cie serdecznie i juz
                    uciekam. Pa.
      • canada53 Re: no tak, ale.. 04.08.07, 23:46
        > No i jak tu interpretować tak karty? Czy w takiej
        > sytuacji wszystko zależy od obiektu rozkladu, od osob, ala ktorej karty są
        > rozkladane?
        Chyba najwięcej zależy od rozkładającego. Bo rozkład został przecież przez niego
        ułożony i dla niego powinien być (przynajmniej teoretycznie) jasny.
        Podświadomość rozkładającego powinna tak pokierować jego dłońmi, aby wybrał i
        ułożył on karty w taki sposób aby ich interpretacja była dla niego jak
        najprostsza. Jeśli tak się nie dzieje, to może coś jest nie tak na linii
        komunikacji z własną podświadomością? Może trzeba się z nią jakoś lepiej, czy
        inaczej umówić?
        Uważam, że sytuacje kiedy jedna osoba wyciąga karty i następnie prosi kogoś
        innego o ich zinterpretowanie powinno służyć li tylko jako szkoleniowy przykład,
        pokazanie drogi, zainspirowanie, ale nie traktowałabym tego jako pełnej wróżby.
        To samo tyczy się posługiwaniem się książkowymi opisami rozkładów i znaczeń
        kart. Nic nie zastąpi własnych ćwiczeń, przemyśleń i wyciągniętych osobiście
        wniosków. Karty są tylko rekwizytem pomagającym nam się dogadać z własnym
        wnętrzem. Jeśli nie potrafimy się z samym sobą porozumieć, to obracanie tym
        rekwizytem niewiele zmieni.
    • mysza012 Re: Pozycja kart i ich znaczenia 05.08.07, 00:58
      Sama od jakiegos czasu odwracam karty, bo tak wlasnie jest mi latwiej je
      interpretowac i juz. Co do znaczenia karty odwroconej to tutaj bywa roznie.
      Najczesciej opisy ksiazkowe nijak sie maja do tego jak ja sama widze te karty,
      jak one do mnie mowia. Czasami sie zgadzaja, ale przewaznie jednak musze sama na
      wlasna reke szukac wlasciwego znaczenia kart. Kiedys sobie zalozylam, ze u mnie
      odwrocenie oznacza przeszkode w dotarciu do energii danej karty i najczesciej to
      tak wychodzi, ale niestety nie zawsze. A juz karty dworskie to w ogole wychodza
      mi inaczej niz innym.
      Co do tamtego rozkladu, to zdaje sie, ze juz sie kiedys wypowiadalam. Nie
      napisalam tylko, ze moim zdaniem tamten rozklad sam w sobie byl niezbyt
      czytelny. Odnioslam wrazenie, ze pokazuje on tylko najblizsza przyszlosc, czyli
      zatrudnienie badz wlasna firme, a nie wiadomo w sumie jak to sie dalej w czasie
      rozwinie. Do podejmowania decyzji jest dosyc fajny rozklad u
      Antonowicz-Wlazinskiej. Takze Anahella podawala kiedys tutaj na forum swoj
      rozklad na tego typu watpliwosci.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka