Dodaj do ulubionych

Warsztat 12-ty

04.12.07, 21:02
Kilka lat temu poznalam R. Przypadkiem dowiedzialam sie, ze...

Pytanie: Co mnie z R. laczy, a co dzieli?

Nie jest to historia romantyczno-milosna, wiec nie chodzi o uczucia i cechy
charakteru.
Obserwuj wątek
    • herbatazcytryna Re: Warsztat 12-ty 04.12.07, 22:51
      Nie mam pojęcia jak to ugryźć, żeby było dobrze smile
      Co Was łączy -Diabeł i Koło Fortyuny - gry- myślę, że oboje jesteście zapalonymi
      graczami, może razem grywacie
      Co Was dzieli? Słońce i Księżyc- strefa czasowa ?smile
      I pozostaje niecierpliwie czekać.
          • morgana8 Karty betulany 10.12.07, 18:35
            betulanana napisała:

            > co was łączy: 3 buław, Mag
            > co was dzieli: 9 kielichów, 6 mieczy
            >
            > Łączy was jakieś zadanie, projekt, zlecenie
            > Dzieli was spojrzenie na świat, odległość

            To jest jak najbardziej prawidlowa odpowiedz. Laczy nas praca, choc nigdy
            wspolnie zadnego projektu nie realizowalismy. Poznalismy sie na gruncie zawodowym.
      • morgana8 Karty herbatki 1 10.12.07, 18:07
        > Co Was łączy -Diabeł i Koło Fortyuny

        Przywiazanie do miejsca, ktore jest dzielem przypadku, albo zawirowaniem losu.

        > Co Was dzieli? Słońce i Księżyc

        Czas, po prostu czas.
    • romy_sznajder Oj, ja chyba nie dam rady... 06.12.07, 19:06
      Oj, ja chyba sie nie podejme. Nie dam rady.

      Ja tak nie umiemsad
      Dla mnie tu sa cztery, co najmniej, pytania - za to nie ma zadnych danych
      wyjsciowych. To jest chyba taki "temat - tajemnica" dla kogos, kto rozlozy karty
      i patrzy, co pokazaly, Transwizje kiedys pisala o takim podejsciu, bez pytan
      wlasciwie, bez narzucania niczego: klade karty... patrze....one cos pokazuja....
      ja to przemyslam.

      Ja natomiast wole sytuacje, gdzie pytanie jest arcy-konkretne, precyzyjne i
      kiedy ja to pytanie ogarniam, rozumiem.

      A tu mam...? Mam inicjal. "R."
      Nie wiem, czy to jest ktos w wieku Morgany, czy w wieku jej potnecjalnego
      dziecka?, czy rodzica? A moze babci/dziadka?
      Nie wiem nawet, czy to mezczyzna czy kobieta. Nic nie wiem o R.

      Musze wiec pytac kart, kim jest R.
      Zrobic o tej osobie pierwszy rozklad. Zalozyc cos sobie na temat R. Nastepnie
      musze uwierzyc ze to, co zinterpretowalam jest prawda i dopiero wtedy zadac trzy
      (!!) kolejne pytania, tzn. pytania wlasciwe, czyli:
      -czego przypadkiem dowiedziala sie Morgana (rozklad 2.),
      -co ich laczy (rozklad 3.),
      -a co dzieli (rozklad 4.).

      Przy czym wiadomo, ze nie chodzi o relacje seksualne, zauroczenie, o to, ze R.
      jest ... nie wiem.... zaginionym przed laty ojcem Morganywink [bo w rodzicielstwie
      wchodzi w gre seks]. Wiec nic, co kojarzy sie z seksem, zauroczeniem, relacja,
      gdzie chodzi o lubienie/nielubienie sie.

      Ale jest jeszcze kolejna trudnosc: NIE CHODZI o cechy charakteru:

      > /.../ wiec nie chodzi o uczucia i cechy
      > charakteru.

      Noo, skoro nie, to cala misterna budowana na lodzie konstrukcja wyjsciowa,
      pierwszy rozklad, pt. "kim jest R." - nie ma sensu....

      Nie chodzi mi o to, ze to jest zle pytanie, skad.
      Ba, to jest teoretycznie do zrobienia, ale jest z gruntu mgliste, niepewne,
      zajmie pare godzin, a rezultat zalezy nie tylko od pytan wlasciwych, ale od
      tego, czy sama sobie dobrze nakresle postac R. (gdzie wg mnie cechy charakteru
      SA wazne...).

      Probowalam przemyslec, co mogla miec na mysli Morgana (precyzyjne pytanie to
      podstawa dywinacji... ale tez to, jak postawil je autor jest niepodwazalne), ale
      wychodzily mi:
      7 Mieczy (teoretyzowanie, kombinowanie)
      i Glupiec [wink)]
      W dodatku Glupiec ustawial mi sie na pozycji mowiacej, ze czego nie nakombinuje
      (7 Mieczy) i tak bede w punkcie wyjscia (bede miala co najwyzej pytanie
      konkretnie).
      Wiec ja pas.
      Przepraszam bardzo.
      Staralam sie - mimo oslabiajacej choroby - ale nie ugryze tego, z przyczyn j.w.
      • gosiadzika mi też sie wdaje że pytanie jest zbyt ogólne 06.12.07, 19:53
        w porównaniu z poprzednim warsztatem gdzie było nakreślone dokłądnie okoliczności spotkania i rozmowy w kawiarni to to jest dla mnie czarna magiasmile


        --
        Co jest najśmieszniejsze w ludziach:
        Zawsze myślą na odwrót: spieszy im sie do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.
        • romy_sznajder Re: mi też sie wdaje że pytanie jest zbyt ogólne 06.12.07, 20:07
          Sa cztery pytania wlasciwie. A moze wlasnie tak je potraktowac? Nie wiem, czy
          juz sie nie wyprztykalam, ale jeszcze zrobie jedno podejscie, z koniecznosci
          dosc pobiezne uklady:
          1. cos o R.
          2. czego dowiedziala sie Morgana przypadkiem.
          3. co ich/je (R. i Morgane) laczy,
          4. a co ich/je dzieli.

          No tak, to nawet ma logike, grunt to rozlozyc problem na czynniki pierwszewink
          Tyle tylko, ze takich pytan nikt tarotowi nie zadaje, bo to wyglada jak
          sprawdzanie, testowanie tarota. Ale jako warsztat.. moze i tak. Za bardzo
          zapetlone, ale mozna sprobowac.
      • morgana8 Podpowiedz 06.12.07, 20:33
        Odpowiedz - co nas laczy, co nas dzieli - mozna zawrzec w jednym zdaniu, ale nie
        wystarczy wyciagnac dwie karty. Dwie karty tego nie pokaza.

        Jezeli wezmiemy dwie przypadkowe osoby, zawsze znajdzie sie miedzy nimi kilka
        podobienstw i kilka roznic. W tym przypadku istotne jest jedno podobienstwo,
        ktore jednoczesnie jest roznica. Dlaczego?

        Nie ma znaczenia kim jest R. - mezczyzna czy kobieta? Ja go nawet zbyt dobrze
        nie znam. To, co ma znaczenie, jest czescia odpowiedzi.

        Herbata wyciagnela genialne karty na to, co dzieli, ale pewnego aspektu tutaj
        brakuje do pelni odpowiedzi.

        PODPOWIEDZ: Laczy nas pewne wydarzenie w biografii (choc nie tylko, ale to mniej
        istotne). Dowiedzialam sie o tym przypadkiem, wiec moglismy sie rozejsc nie
        wiedzac o tym. Czyli smile , to co nas laczy, bedzie nas laczyc zawsze, ale nalezy
        do przeszlosci.

        Ukladajac to pytanie na warsztat, sama zastanawialam sie, jak by to tarot mogl
        pokazac, dlatego wyciagnelam swoje karty. Zamierzalam wyciagnac dwie karty,
        jedna na to, co laczy, jedna na to, co dzieli, bo przeciez znam odpowiedz, wiec
        po co mi wiecej. Pierwszej karty nie zrozumialam, wiec dociagnelam jeszcze dwie.
        Karta na to, co dzieli, zaskoczyla mnie precyzja odpowiedzi, choc nigdy tej
        karty w ten sposob nie interpretowalam. Tak wiec moga to pokazac nawet tylko
        dwie karty, ale interpretacja tych kart, przynajmniej w moim przypadku, bedzie
        daleka od standardowej i najczesciej stosowanej.

        Podac wam juz, co wyciagnelam, czy jeszcze troszke poczekac?
        • romy_sznajder Re: Podpowiedz 06.12.07, 20:48
          Poczekac, oczywiscie, ze poczekac, mnie chodzilo o brak jasnego pytania.... Jak
          dokladnie brzmi pytanie.
          "Co laczy Morgane a osoba R., i jest to sprawa, ktora jednoczesnie dzieli?" -
          tak? To jest najwazniejszy problem:


          > Jezeli wezmiemy dwie przypadkowe osoby, zawsze znajdzie sie miedzy nimi kilka
          > podobienstw i kilka roznic. W tym przypadku istotne jest jedno podobienstwo,
          > ktore jednoczesnie jest roznica. Dlaczego?

          ...tak?
          • herbatazcytryna Re: Podpowiedz 06.12.07, 20:57
            Jak dla mnie stało się to zbyt zagmatwane nieco smile No, ale zapytałam, jaką
            odpowiedź chce uzyskać Morgana, co ma na myśli?
            Wyszły: Wieża odwrócona,4 mieczy odwrócona, Mag
            Na pewno ( powiedzmy, że na pewnowink dzieli Was wybór - każdy poszedł w inną
            stronę - Morgana w stronę rodziny ( papieżyca) R zaczął mieć problemy urzędowe
            lub sądownicze (Sprawiedliwość)Łączy Was coś związanego z miejscem, może coś
            złego stało się z domem. podobny start (trudny) i zupełnie inne drogi potem,
            Uwaga!! Olśniło mniewink
            R Ciebie okradł albo w inny zły sposób wpłynął na Twój dom.
            Nic innego nie wymyślę smile
            • morgana8 Re: Podpowiedz 06.12.07, 21:10
              herbatazcytryna napisała:

              > Jak dla mnie stało się to zbyt zagmatwane nieco smile No, ale zapytałam, jaką
              > odpowiedź chce uzyskać Morgana, co ma na myśli?

              Liczy sie kazde trafnie wskazane podobienstwo/roznica smile Wygrywa ten, kto poda
              najbardziej precyzyjna odpowiedz smile
            • morgana8 Re: Podpowiedz 10.12.07, 18:40
              > Wieża odwrócona
              > Łączy Was coś związanego z miejscem, może coś
              > złego stało się z domem

              Tak doslownie - Rosjanie juz po wyzwoleniu spalili pol miasta.

              > R Ciebie okradł albo w inny zły sposób wpłynął na Twój dom.

              On nie, wtedy sam byl dzieckiem, ale to w koncu Niemcy wywolali wojne, a
              zbieznosc naszych losow byla tego jakas odlegla konsekwencja.
              • morgana8 Karty herbatki 2 10.12.07, 18:42
                Oj, to wyzej, to nie miala byc 'podpowiedz', ale 'karty herbatki'.

                Swoja droga, zastanawia mnie metaforycznosc tych odpowiedzi. To wszystko to
                prawda, ale nie w sensie doslownym.
    • canada53 Re: Warsztat 12-ty 06.12.07, 21:19
      Zrobiłam mój rozkład partnerski, który wydał mi się najodpowiedniejszy do
      porównania dwóch osób. W końcu nie służy on tylko do związków miłosnych, ale w
      ogóle do opisywania relacji pomiędzy dwoma osobami. Wyszło mi:
      Morgana: XI Siła------XIV Umiarkowanie------8 Denarów
      ----Oni: 10 Mieczy--------I Mag---------Rycerz Mieczy
      -----R.: 6 Kielichów-----Paź Kielichów-----VII Rydwan

      Tak sobie myślę, że macie podobne przeżycia z dzieciństwa, ale każde z Was
      zareagowało inaczej i w konsekwencji dzięki temu inne cechy w sobie rozwinęło.
      Mam wrażenie, że musieliście obydwoje dosyć wcześnie nauczyć się samodzielności
      i radzenia sobie w życiu. Być może byliście zmuszeni do wejścia w jakąś dorosłą
      rolę, na którą jeszcze nie byliście gotowi. Z tym że Morgana musiała nauczyć się
      opanowania swojego temperamentu, a R. raczej musiał mobilizować się do bardziej
      aktywnego działania.
      W kartach widzę dzieciństwo i młodość, a nie widzę rodziców - czyżbyście musieli
      przez jakiś czas funkcjonować na własną rękę, bez rodzicielskiej opieki? Albo
      chodzi tutaj o sprzeciwienie się jakimś autorytetom, robienie czegoś po swojemu
      a nie według przyjętego społecznie schematu.
      Jeszcze jedno skojarzenie tak na szybko, wygląda na to że R. gdzieś wyjechał, a
      Morgana została...






      • romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 06.12.07, 22:45
        Huh, uciekl mi kawal tekstu, jaki niefart dziswink

        Co do kart Herbaty mialam wrazenie, ze chodzi o prace w tej samej firmie, ale w
        syst. zmianowym, kiedy ludzie sie mijaja... Ale to nie to chyba.

        Zrobilam 2x typowy moj rozklad na 2 pyt, co laczy <---> co dzieli.
        Wpisuje tylko wazniejsze pozycje, bo nie mam pewnosci, czy edytor forum tego nie
        rozsypie.

        ------------Co LACZY--------------Co DZIELI-------

        [sens]--------2 Monet----------------8 Mieczy-----
        [negatyw]-----4 Monet----------------WIEZA--------
        [dzialanie]---WaletPucharow----------Ksiezyc------

        [przeszkody]--10 Pucharow------------SMIERC-------
        [ludzie]------9 Mieczy---------------Papiezyca----
        [efekt]-------AS KIJOW---------------Sad OStateczny

        ....
        [nie wyszlo]--As Mieczy--------------Sprawiedliwosc
        [po fakcie]---Rycerz Mieczy----------8 Pucharow----

        Masa podobienstw. Juz pierwsze karty pokazuja pewna kolej rzeczy: 2 Monet (wg
        Crowleya "Change") to harmionijna plynnosc losu, za to 8 Mieczy to raczej losowe
        przypadki, ale i jedno, i drugie zaklada wplyw czasu, zmiennosc losow, pokolen
        lub koniunktury.
        2 Monet - harmonijnie i przeiwdywalnie, 8 Mieczy - raczej znienacka i jako wyzwanie.
        Pewne podobienstwo jest tez w spos. dzialania, Walet Pucharow i Ksiezyc wspolnie
        dzialaja emocjami, ale Walet dziala wlasnie lagodniej, harmonijnie, a Ksiezyc -
        dziko, impulsywnie, ulega raczej tym zlym podszeptom. As Mieczy i Sprawiedliwosc
        maja podobienstw wiecej, niz roznic. A byly i inne, np. Rzeczy Oczywiste, w tym,
        co laczy byl Glupiec, w tym co dzieli - Wisielec.

        Skoro w roznicach i podobienstwach jest tak duzo... podobienstw, to jakie sa
        ...roznice?
        W wymowie, w dramatyzmie. Laczy harmonia i jakis porzadek, a dzieli instynkt,
        cos spowalniajacego, opozniajacego, utrudniajacego, pamietajacego straty i szkody.
        Komus cos wyszlo vs. komus cos nie wyszlo.
        Byc moze Morgana i R. aplikowali do tej samej firmy (2 Monet - korporacja),
        oboje byli podobnie zaangazowani (As Kijow), ale jedno z nich zostalo odrzucone
        w toku rekrutacji (8 Mieczy), a dla jednego los okazal sie laskawy (2 Monet).

        Byc moze chodzi o szkole.
        Walety, Glupce, byc moze chodziliscie do tej samej szkoly, ale jedno z Was ja
        skonczylo (Walet Mieczy-->> Rycerz Mieczy i inne), a drugiemu sie nie chcialo /
        rozmnozylo sie / mialo opoznienia - na to odpowiednio Ksiezyc / Sad / Wisielec.

        Najbardziej pasowalaby mi sytuacja, kiedy oboje gralibyscie o cos. Z teorii
        gier: dwuosobowa gra o sumie stalej, czyli kiedy staraliscie sie o cos Wy OBOJE,
        i wygrana jednej osoby oznaczalaby przegrana drugiej. Bo jednoczesnie to laczy:
        udzial. A dzieli: efekt. Jedno cos wygralo, drugie to cos przegralo. I to
        raczej, Ty wygralas (lub dostalas prace, albo skonczylas szkole).

        To wszystko jednak wciaz wydaje mi sie dryfowaniem, opisem mechanizmu, a
        rozwiazanie zagadki (bo to zagadka jest po prostu!wink) zagadka dla tarocistow!)
        jest cos czuje, gdzies obok.
        Moze jeszcze mnie olsni do pn., bo dzis mi sie ciezko mysli.
        • morgana8 Karty romy 10.12.07, 18:56
          Nie umiem czytac kart wedlug Jozwiaka, dla mnie to zupelnie inny system
          interpretacji.

          > Skoro w roznicach i podobienstwach jest tak duzo... podobienstw, to
          > jakie sa ...roznice?

          Wieza, Smierc i Sad Ostateczny. Po stronie Co DZIELI sa prawie same AW, jeszcze
          Sprawiedliwosc (dzieli!), Ksiezyc i Papiezyca.
      • canada53 Re: Warsztat 12-ty 06.12.07, 23:03
        Przeczytałam sobie jak inne osoby podeszły do tego zagadnienia (zauważyłam, że
        lepiej jest tego nie robić zanim swoich kart nie postawię, bo zamiast skupiać
        się na swoim rozkładzie myślę o tym co inni już napisali) i postanowiłam
        dociągnąć jeszcze dwie karty.
        Co łączy = 8 Kielichów
        Co dzieli = VIII Sprawiedliwość
        I tu i tu ósemka! Od razu widać, że to co łączy jest jednocześnie tym co dzieli.
        Idę pomyśleć.

        Jeszcze odnośnie mojego poprzedniego rozkładu, skojarzyło mi się z wychodzeniem
        z czegoś, z jakiejś skomplikowanej sytuacji, coś jak rehabilitacja po chorobie,
        z tym że u każdego z Was za pomocą rożnych metod. Teraz możecie dzielić się i
        wymieniać doświadczeniami.
        • canada53 Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 21:25
          Zastanawiam się, czy nie mieliście jakiegoś wspólnego przodka, albo czy wasi
          przodkowie (rodzice) się kiedyś nie spotkali. Ale z powodu jakiegoś konfliktu w
          przeszłości ten fakt był raczej ukrywany. Tak jakby ktoś się musiał kiedyś
          usunąć w cień, żeby zostawić miejsce drugiej osobie, ktoś musiał z czegoś
          zrezygnować. Widzę Was jak takie naczynia połączone: jak jedno zyskuje, to
          drugie traci, jesteście jakby swoimi lustrzanymi odbiciami. Teraz stoicie po
          dwóch stronach tej samej barykady. Ciągle mam wrażenie że łączy Was coś co
          zaistniało już wcześniej zanim się spotkaliście.
          • romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 21:42
            Mialam bardzo podobne wrazenia, nawet napisalam posta, ale wyrzucilam, bo nie
            chcialam komplikowac. Wydawalo mi sie, ze chodzi o przedka w rodzinie, i ze to
            miejsce zajal nastepnie ktos inny, naturalna koleja rzeczy, naturalna przemiana
            pokolen.
            Tak czy owak mialam skojarzenia rodzinne.

            Umiarkowanie to ciaglosc to karta ktora pokazuje, ze mozna czerpac energie z
            tego, co nizej - dzieci, podswiadomosc, Nizsze Ja, i z tego co wyzej
            -dziadkowie, nadswiadomosc, Wyzsze Ja, ze czy to czlowiek pojedynczy, czy
            rodzina jako "calosc" to system jest zawsze, ekosystem, naczynia polaczone
            (pisze to jako Wodnik).

            Ale ....to jest jednak w sprzecznosci z pierwszymi podpowiedziami, ze NIE CHODZI
            o zadne zwiazki, (rodzina jest zwiazkiem najmocniejszym), no ma byc o Biografii,
            a biografia zaklada pewna oficjalnosc, zycie publiczne lub chociaz publiczny
            epizod. A o przedku, lub kims z rodziny nigdy sie nie powie, ze laczy nas
            "wydarzenie w biografii".

            Jedynym takim ciaglym wydarzeniem byloby to, ze ktos pelnil jakas publiczna
            funkcje - kiedys, ktora nastepnie - po latach, przejela druga osoba. 10
            pucharow, spelnione marzenia, kres drogi, starosc, emerytura....

            W podpowiedzi ostatniej usmiechnelam sie przy zdaniu "po co pytasz, skoro
            wiesz", heh, ale my nie wiemywink) A tu jest klucz, czyli to "spiecie w calosc
            historii".
            no nic, czekamy.


              • romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 22:03

                > Hmmm, a nie 10 pentakli? smile

                wkleilas 10 pucharow.
                czy pytasz o rozumienie kresu drogi?
                no coz, dla mnie to 10puch. kiedys juz sie ktos emocjonalnie nasycil i spelnil
                marzenia. patrz: www.taraka.pl/index.php?id=puch_10.htm

                emerytura to taki koniec, nie mialam na mysli pieniedzy. zreszta 10 monet to
                raczej "cudze pieniadze", a nie zapracowana emerytura; chociaz ZUS to taki
                lancuszek sw Antoniego, moze i tak..
            • canada53 Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 22:26
              Zauważyłam, że wszystkim nam powychodziły dosyć podobne karty w klimacie, wiele
              arkanów się powtarza. Z jednej strony karty ciepłe, związane z dzieciństwem i
              przeszłością a z drugiej takie oficjalne. I wszystkie krążymy a nie możemy się
              przebić. Coś ta historia jest mocno zapętlona.
              Ale mogło być tak, że Wasi przodkowie kiedyś się pokłócili i zerwali kontakty,
              Wy spotkaliście się przez przypadek i przez przypadek odkopaliście tę starą
              historię.
                • canada53 Re: Warsztat 12-ty 08.12.07, 23:25
                  Ta historia nie daje mi spokoju. Świetny warsztat, chociaż trudny, daje bardzo
                  dużo do myślenia.
                  Jeszcze jedno skojarzenie - czy R. nie jest przypadkiem takim twoim rodzajem
                  "bliźniaka astrologicznego" urodzonego tego samego dnia miesiąca, w tym samym
                  miejscu, tylko np. kilka lat później. I odkryłaś, że macie podobne koleje losu,
                  podobne doświadczenia życiowe, tylko przesunięte w czasie.
            • romy_sznajder Re: Warsztat 12-ty 09.12.07, 00:38
              romy_sznajder napisała:

              > i ze to
              > miejsce zajal nastepnie ktos inny /.../


              no tak, ale ja juz to pisalamwink)

              Z nowosci, czyli z kart, ktore wyszly Morganie moglabym jedynie dopuscic
              mozliwosc, ze np. Morgana mieszka teraz w mieszkaniu (4 Monet) nalezacym kiedys
              do R. (lub na odwrot). Wymiana rzeczy na pieniadze to tez czesto Kolo Fortuny,
              zwlaszcza kiedy w towarzystwie Monet. A roznic moze rodzinny stan posiadania:
              dzieci, malzonkowie, tu zmiana, wiec.. zmiana mieszkania. Ba! U mnie byl Sad
              ostateczny, co tez moznaby dopisac jako przyzczyne nabycia lub koniecznosci
              zbycia mieszkania.

              Ale pewnosc mam tylko taka, ze ktos skorzystal z czegos, co nalezalo do drugiej,
              drugiego. I nie musiala to byc ruchomosc/nieruchomosc wcale, moglo byc
              stanowisko, miejsce, funkcja, rola.

              Czekam na rozwiazanie, z checia przyswoje jakies nowe znaczenie Umiarkowania, bo
              to moja karta ostatnio.
              • morgana8 Umiarkowanie 10.12.07, 23:42
                romy_sznajder napisała:
                > Czekam na rozwiazanie, z checia przyswoje jakies nowe znaczenie
                > Umiarkowania, bo to moja karta ostatnio.

                Jakos mi to nie daje spokojuwink XXI Swiat to swiat zdobyty, swiat, ktory moze
                dzielic, swiat, ktory trzeba przemierzyc. A Umiarkowanie to jakby swiat, ktorego
                jestesmy czescia, na dobre i na zle.
                • romy_sznajder Re: Umiarkowanie 11.12.07, 00:29
                  > A Umiarkowanie to jakby swiat, ktoreg
                  > o
                  > jestesmy czescia, na dobre i na zle.


                  W skali makro - moze znaczyc, ze nie ma -z punktu widzenia DZIEJOWEGO-
                  znaczenia, czy jestesmy czescia narodu (przelewanego strumienia), czy skad
                  pochodzimy, gdzie sie urodzilismy (z ktorego dzbana jestesmy). Ale to
                  skojarzenie, ze narody sie przelewaja po miejscach - dzbanach chyba jest
                  dobre...? R. byl w dzbanie gornym, oproznianym, albo wrecz w "srodkowym
                  strumieniu", a Ty bylas w dzbanie napelnianym. Co moze byc tymczasowe, z punktu
                  widzenia Historii.
                  W skali makro - napisalam, a to przeciez za jednego zycia tak sie zdarzylo!
                  Wiec w skali mikro? Ze pochodzicie z miejsc, ktore nie maja niezmiennej
                  tozsamosci, przynaleznosci historycznej - tylko plynna, zmienna. Raz dzbanek
                  jest polski, raz niemiecki, a ludnosc przeplywa, jak historia [Kolo Fortuny]
                  swoje nowe, chwilowe, sztuczne granice [4 Monet] wytyczy.
                  4 Monet jest bardzo miejska karta, w znaczeniu takim miastotworczym, granica,
                  ryneczek, tu nasze, tam juz nie nasze.
                  • morgana8 Re: Umiarkowanie 11.12.07, 00:46
                    Karta alchemii smile Raz polskie, raz niemieckie, ale przeciez wciaz to samo, choc
                    nie takie samo...

                    Zadziwiajace, jak te skale makro i mikro sie przenikaja.

                    Ta plynnosc chwilowych granic bardzo mi sie przy tej karcie podoba.

                    Dobranocsmile
        • morgana8 Karty canady 2 10.12.07, 19:08
          > Co łączy = 8 Kielichów

          Miejsce, z ktorego oboje odeszlismy.

          > Co dzieli = VIII Sprawiedliwość

          U Romy tez Sprawiedliwosc dzielila. Warto sie zastanowic nad znaczeniem tej
          karty. Sprawiedliwosc dziejowa? Moze w pewnym sensie. Przede wszystkim chyba
          Sprawiedliwosc jako polityka, traktat pokojowy, ktory te ziemie przyznal Polsce.

          > Jeszcze odnośnie mojego poprzedniego rozkładu, skojarzyło mi się z
          > wychodzeniem z czegoś, z jakiejś skomplikowanej sytuacji, coś jak
          > rehabilitacja po chorobie, z tym że u każdego z Was za pomocą
          > rożnych metod. Teraz możecie dzielić się i wymieniać
          > doświadczeniami.

          Mysle, ze w pewnym sensie cos takiego nastapilo. Kiedy powiedzialam R., ze
          jestesmy z tego samego miasta, pierwsze, co uslyszalam, to bylo: 'Nie mam zalu
          do Polakow. To Hitler wywolal wojne, wiec Niemcy dostali to, na co zasluzyli'.
          Troche sie we mnie zagotowalo - a czemu niby on ma czuc do mnie zal?
          Wytlumaczylam mu, ze moja rodzina tam zjechala uciekajac przed wladza radziecka,
          bo Polska stracila wiecej na wschodzie niz Niemcy, a mnie jest po prostu milo,
          ze cos nas laczy. Dlatego mysle, ze jakis element uzdrowienia, czy rehabilitacji
          tam byl w tym wszystkim. Potem przy nastepnym spotkaniu rozmawialismy na ten
          temat juz tak jakos naturalniej.
          • romy_sznajder Re: Karty canady 2 10.12.07, 20:47

            > Mysle, ze w pewnym sensie cos takiego nastapilo. Kiedy powiedzialam R., ze
            > jestesmy z tego samego miasta, pierwsze, co uslyszalam, to bylo: 'Nie mam zalu
            > do Polakow. To Hitler wywolal wojne, wiec Niemcy dostali to, na co zasluzyli'.
            > Troche sie we mnie zagotowalo - a czemu niby on ma czuc do mnie zal?


            To chyba te karty tez "co dzieli", byl Ksiezyc, powtarzala sie 8 pucharow - obie
            karty emocjonalne, a potem 10 pucharow - bez klotni, ale przy swoich stanowiskach?
      • morgana8 Karty canady 10.12.07, 18:48
        > Tak sobie myślę, że macie podobne przeżycia z dzieciństwa,

        Pewnie tak, ale nie bylo to wspolne dziecinstwo.

        > Z tym że Morgana musiała nauczyć się
        > opanowania swojego temperamentu, a R. raczej musiał mobilizować się
        > do bardziej aktywnego działania.

        Mysle, ze karty wskazuja tutaj na czasy bardziej wspolczesne. O tym, ze R.
        urodzil sie w S. dowiedzialam sie przypadkiem od wspolnego znajomego. To ja
        pierwsza zaczelam rozmowe na ten temat i ta rozmowa wymagala ode mnie sporo taktu.
      • canada53 Mój rozkład - analiza 10.12.07, 21:40
        canada53 napisała:
        > Morgana: XI Siła------XIV Umiarkowanie------8 Denarów
        > ----Oni: 10 Mieczy--------I Mag---------Rycerz Mieczy
        > -----R.: 6 Kielichów-----Paź Kielichów-----VII Rydwan

        Dokładnie w tym rozkładzie widać, co stoi między Wami: 10 Mieczy = trudne
        wspomnienia z przeszłości, dużo się wtedy wydarzyło, że nawet teraz ciężko o tym
        rozmawiać; I Mag = nowe pokolenie, nowy cykl, który zajmuje miejsce starego;
        Rycerz Mieczy = wojna, niezgoda między ludźmi (których odczytałam Jako Waszych
        przodków)
        R. : 6 Kielichów = wspomnienia z dzieciństwa, z miejsca w którym się urodził;
        Paź Kielichów = nie on był tu winien i nie od niego zależały wydarzenia, które
        spowodowały, że VII Rydwan = musiał on wyjechać.
        Morgana: XI Siła = Ty jesteś tą, która "wygrała", została na miejscu i która
        występuje z pozycji silniejszego, Ty nie musiałaś wyjechać tak jak on; XIV
        Umiarkowanie (już było wiele o tej karcie w kontekście tego warsztatu), ale
        oprócz tego = to Ty się dowiedziałaś, że pochodzicie z jednego miejsca i
        zagadnęłaś go na ten temat; 8 Denarów = Ty musiałaś odpowiednio postępować,
        żebyście mogli spokojnie o tym porozmawiać, Twoją rolą było tłumienie emocji i
        obiektywizm.
        Gdyby nie bardzo powściągliwa i wyważona postawa Morgany, demony z przeszłości
        mogłyby znowu Was poróżnić i moglibyście się nieźle pokłócić (10 Mieczy, I Mag,
        Rycerz Mieczy pomiędzy Wami).
        Co łączy: 8 Kielichów i co dzieli: VIII Sprawiedliwość Morgana już wspaniale
        skomentowała, że trudno dodać coś jeszcze. Oczywiście VIII Sprawiedliwość to ta
        granica państwowa, która teraz dzieli. 8 Kielichów = nostalgia za czymś co
        odeszło i co już nie wróci.
    • morgana8 Moge pokibicowac? Moge, moge, moge??? 06.12.07, 23:42
      Herbata - jak Twoje karty maja sie do tych, ktore wyciagnelas za pierwszym razem?

      Canada - R. poznalam kilka lat temu. Wiec?

      Romy - cieplo , ale:
      "PODPOWIEDZ: Laczy nas pewne wydarzenie w biografii"
      Kazdy warsztat jest zagadka dla tarocistow smile Byly juz pytania o to, gdzie stoi
      pianino, czyli o miejsce, co pani X powiedziala panu Y, czyli pytanie o
      konkretna historie, pytanie o powod zaistnialego zdarzenia (dlaczego sie
      spoznilismy). To pytanie dotyczy wydarzenia, ktore stanowi czesc mojej i R.
      wspolnej historii - to laczy. Dotyczy tez przyczyny - to dzieli.
      • gosiadzika Re: Moge pokibicowac? Moge, moge, moge??? 07.12.07, 11:15
        analizuje wasze karty bo swoich nie chce wyciągać i myśle sobie

        że karty herbatki smile))
        mogą mówić na przykład o tym że :

        Diabeł i Koło Fortuny
        jedno z nich miało kiedyś wypadek i to ich połączyło

        ale

        Wieża odwrócona,4 mieczy odwrócona, Mag
        i Księżyc contra Słońce

        jedno drugiemu pomogło wrócić do zdrowia
        czyli np lekarz - pacjent





        --
        Co jest najśmieszniejsze w ludziach:
        Zawsze myślą na odwrót: spieszy im sie do dorosłości, a potem wzdychają za
        utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze
        by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej
        i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby
        nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.
        • gosiadzika Re: Moge pokibicowac? Moge, moge, moge??? 07.12.07, 11:17
          i to i łączy i jednocześnie dzieli smile))

          ale se wymyśliłam


          --
          Co jest najśmieszniejsze w ludziach:
          Zawsze myślą na odwrót: spieszy im sie do dorosłości, a potem wzdychają za
          utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze
          by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej
          i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby
          nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.
          • betulanana ładny trikster morgana wymyśliła 08.12.07, 19:37
            W pośpiechu podeszłam do tematu, żeby mi tylko nie uciekło zadanie
            tak jak poprzednie, ale teraz mam chwilę dla siebie to i na
            spokojnie się im przyjrzę smile Baardzo intrygujące jest to zadanie.
            element biografii który łączy i dzieli zarazem. Hm..
            Jakiego okresu w życiu morgany dotyczy: 6 kielichów – dzieciństwo
            Z jakiej sfery jest ten element: 5 pentakli, eremita (ponadto
            wyskoczył as mieczy) – ten zestaw kojarzy mi się z opuszczonym domem
            lub domem dziecka, a może opieką starszej osoby
            Jaki jest stosunek morgany do tego zdarzenia: 9 buław, 8 kielichów,
            królowa buław – widać, że nieszczególnie się raduje wracając myślą
            do tamtego czasu. Zdarzenie, o którym mowa wiąże się ze skrajnymi
            emocjami, z wewnętrzną niezgodą na to co się dzieje dookoła.
            O. WIdzę że zabrnęłam w ślepą iliczkę. Właśnie doczytałam, że pana
            R. poznała morgana niedawno, więc koncepcja dzieciństwa trochę się
            zdezaktualizowała sad Więc może 6 kielichów potraktować jako
            przeszłość. Zamknięty etap, wspomnienie. No ale jak element życia
            może być wspomnieniem? Chyba się zapętliłam. A może to dotyczy
            niedojrzałości.
            Co łączy oboje: Giermek mieczy, 5 kielichów, 4 buław – U W.Jóźwiaka,
            giermek mieczy pełni rolę trikstera, kogoś przewrotnego, oszusta,
            krętacza. Następująca po walecie piątka kielichów wpasowała się w
            opowieść, że skutkiem jakiejś manipulacji wydarzyła się strata. I
            może właśnie w oku cyklonu znalazła się ta wyspa, zdarzenie, które
            splotło jakoś losy ludzi, którzy poznać się dopiero mieli w
            przyszłości. W sumie mogłoby się to połączyć z pytaniem o
            płaszczyznę problemu. Wtedy wyszła 5 pentakli i eremita. 5 pentakli
            może stanowić stratę materialną. Razem do kupy: bieda i zmartwienie.
            A 4 buław to żadna wyspa szczęśliwości tylko wizja spokojnej
            starości, szczęścia i spokoju, jaki miałby nastąpić zgodnie z wizją
            oszusta.
            Co dzieli: 8 buław, 8 kielichów, król kielichów
            To, co łączy dzieli zarazem.. Pochopna decyzja, która przyniosła
            rozczarowanie. Może jakaś nietrafiona inwestycja, pod wpływem
            emocji. Czarujący mężczyzna roztaczający wizje lukratywnej
            przyszłości. Znowu trikster?
            Będę jeszcze myśleć, bo bardzo wciągnęło mnie zadanie. Morgano,
            piękne dzięki smile

            • morgana8 Karty betulany 2 10.12.07, 19:23
              > Jakiego okresu w życiu morgany dotyczy: 6 kielichów – dzieciństwo
              > Z jakiej sfery jest ten element: 5 pentakli, eremita (ponadto
              > wyskoczył as mieczy)

              Zastanawia mnie to polaczenie: 5 PENTAKLI + EREMITA. Ta sama kombinacja mi
              "wyskoczyla" w poprzednim warsztacie. Czy te karty nie oznaczaja przypadkiem po
              prostu, ze ktos sie urodzil? Cos takiego, ze jak ktos przychodzi na swiat to
              jest goly jak nedzarz, ktory nic jeszcze nie ma? Jak czysta tabliczka, na ktorej
              zycie dopiero cos tam zapisze?

              > Co łączy oboje: Giermek mieczy, 5 kielichów, 4 buław – U .Jóźwiaka,
              > giermek mieczy pełni rolę trikstera

              A moze ten giermek tutaj pelnio role kola fortuny - przewrotne zrzadzenie losu?
              Przewrotnym zrzadzeniem losu (giermek mieczy) jedni musieli to miejsce z bolem
              opuscic (5 kielichow), by inni mogli tu sie osiedlic i budowac swoja przyszlosc
              (4 bulawy).
        • morgana8 Gosiadzika 10.12.07, 19:12
          > Diabeł i Koło Fortuny
          > jedno z nich miało kiedyś wypadek i to ich połączyło

          Jedno dotknal kataklizm dziejowy.

          > ale
          >
          > Wieża odwrócona,4 mieczy odwrócona, Mag
          > i Księżyc contra Słońce
          >
          > jedno drugiemu pomogło wrócić do zdrowia
          > czyli np lekarz - pacjent

          W pewnym sensie byc moze. Pisze o tym dokladniej wyzej (Karty canady 2).
      • romy_sznajder Re: Moge pokibicowac? Moge, moge, moge??? 07.12.07, 14:12

        > Romy - cieplo , ale:
        > "PODPOWIEDZ: Laczy nas pewne wydarzenie w biografii"

        Czyli slowem-kluczem jest "biografia"? Taki wiecej znaczacy "zyciorys"? Cos
        waznego i wiekopomnego - bardziej harcerstwo lub dzialalnosc patriotyczna, niz
        np. wygrana sprawa sadowa, konkurs, szkola, ze nie wspomne o zdrowiu - bo tu by
        pasowal Zyciorys?


        pl.wikipedia.org/wiki/Biografia
        pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BByciorys
        To ja mialam takie podejrzenia. Co wiecej, jesli wpadnie mi do glowy: CO TO
        JEST, to juz bede wiedziala, jakie motywy wchdoza w gre, rozklad kart: co dzieli
        jest b.czytelny. Ale najpierw istota sprawy, co laczy, a z 2 Monet wynika cala
        masa spraw.
        Umowa i jej rozwiazanie np.
        Slub i sprawa rozdzielnosc majatkowa.
        To zyciorys.
        A z biografii... zagranie roli w teatrze (Walet Mieczy). Jedno gralo, cos sie
        stalo, drugie zastapilo, wtedy sie mineli.
        Ale to jest zgadywanie, uklad 2 Monet - 4 Monet z podpowiedza Walet Mieczy
        znaczy mase rzeczy.
        Ech, wymeczylam sie okropnie, chyba jednak bedzie przerwa ..
        • romy_sznajder Polityka, partia polityczna lub stowarzyszenie 07.12.07, 23:25
          j.w. Co laczy - Polityka. Partia polityczna. Stowarzyszenie.
          2 Monet.
          Ale taka polityka idealistyczna, mlodziencza. Ruch spoleczny, stowarzyszenie.
          Taka jak np. Solidarnosc w 89. Walet Mieczy - duzo w tym naiwnej mlodzienczej
          zabawy. i Entuzjazmu (As Kijow).

          Co dzieli, polityka, opcje, moze doslownie wybory [w znaczeniu - glosowanie,
          wybieranie] - 8 mieczy, w ich wyniku drogi sie rozeszly.
          Wieza - przegrane, Ksiezyc - niebyt, niejasnosci, ale ktoras ze stron
          postanowila realizowac pasje, idealy, zawalczyc o bycie soba.

          Nie wyszla Sprawiedliwosc, ten R.(raczej on/ona, choc moze Ty) jest pewnie
          bezkompromisowym idealista (co sie sprawdza na zakretach historii i w
          dramatycznych kampaniach wyborczych - 8 Mieczy), ale nie w codziennej polityce,
          gdzie liczy sie kompromis/konforizm i aktorstwo.
          Oboje tego nie braliscie (we wczesnej mlodosci?) pod uwage, laczy Was wiec
          Glupiec, ale R. mial wiekszy potencjal cierpliwosci (Wisielec) lub zycie na nim
          wymusilo jakis stan zawieszenia. No i dla ktoregs z Was zaangazowanie wynikalo z
          autentycznej pasji, z przekonan, to jednoczesnie jest roznica, jedno jest
          wiekszym RADYKALEM.

          Moglabym ten opis ciagnac w nieskonczonosc, problem w tym, ze to tylko hipoteza.
          Zgadywanie.
          Gdybym miala teraz pytac kart, inaczej bym to rozegrala, najpierw bym spytala
          (ale to po podpowiedziach), co laczacy Ciebie i R., bez zaprzatania sobie glowy,
          czego tez dowiedzialas sie przypadkiem i czy to moze jest wstydliwe (tak to
          odebralam...). Ale nie bede ciagnac kart po raz kolejny, bo tego sie nie robi,
          trudno. Mam nadzieje, ze nie odlecialam z polityka za bardzowink

          Chyba nic wiecej nie wymysle, wracam do lozka.
    • morgana8 Podpowiedz 2 08.12.07, 20:53
      Macie juz wiele elementow ukladanki smile Brakuje spiecia w calosc tej historii.

      Zagadka jest trudna (moja wina, bije sie w piersi wink Historia moze sie wydac
      zagmatwana, ale jest jak najbardziej prawdziwa, wiec... pozostaje sie zadumac
      nad koleja ludzkich losow. Odpowiedz jest prosta, ale tarot, jak to tarot, nie
      zawsze najkrotsza droga prowadzi do celu.

      Zastanawiajac sie nad wyborem pytania na ten warsztat, zastanawialam sie, czy
      tarot potrafi pokazac rozwiazanie tej zagadki, dlatego wyciagnelam swoje karty.
      Obiecalam wyzej, ze powiem jakie - oto one:

      Co laczy?
      UMIARKOWANIE

      Hmmm, moja pierwsza reakcja - tarot kpi sobie ze mnie. Przeciez ta karta
      pokazuje jednosc:
      taroteca.multiply.com/photos/photo/84/29.jpg
      Dwa kielichy, ten sam plyn przelewany z jednego do drugiego. Jakby karta chciala
      mi powiedziec - laczy, to co laczy, po co pytasz, jak wiesz. Nie zastanawiajac
      sie zbytnio, pociagnelam dwie karty na objasnienie znaczenia pierwszej. Wyszlo
      bardzo precyzyjnie:
      taroteca.multiply.com/photos/photo/84/21.jpg
      taroteca.multiply.com/photos/photo/84/51.jpg

      Co dzieli?
      Wyciagnelam:
      taroteca.multiply.com/photos/photo/84/119.jpg
      ... i oniemialam. Nigdy tej karty w ten sposob nie interpretowalam, ale ona
      pokazuje bardzo dokladnie to, co nas dzieli.

      Mam nadzieje, ze ta podpowiedz pomoze, a nie sprowadzi na manowce smile

      Rozwiazanie pojutrze.
    • morgana8 Historia w waszych kartach 10.12.07, 10:58
      Prawdziwa historia odkryta w Waszych kartach metoda kopiuj-wklej:

      betulanana:
      Lacza nas podobne zainteresowania zawodowe. Dzieli odleglosc.
      Laczy dziecinstwo, przeszłość, zamknięty etap, wspomnienie. Skutkiem jakiejś
      manipulacji wydarzyła się strata. I może właśnie w oku cyklonu znalazła się ta
      wyspa, zdarzenie, które splotło jakoś losy ludzi, którzy poznać się dopiero
      mieli w przyszłości.

      herbatazcytryna:
      Łączy coś związanego z miejscem. Cos zlego stalo sie z domem.

      canada53:
      Podobne przeżycia z dzieciństwa. R. gdzieś wyjechał, a Morgana została...
      Wychodzenie z czegoś, teraz możecie dzielić się i
      wymieniać doświadczeniami. Z powodu jakiegoś konfliktu w przeszłości , ktoś się
      musiał kiedyś usunąć w cień, żeby zostawić miejsce drugiej osobie, ktoś musiał z
      czegoś zrezygnować. Naczynia połączone: jak jedno zyskuje, to drugie traci,
      jesteśmy jakby swoimi lustrzanymi odbiciami. Lączy Was coś co zaistniało już
      wcześniej zanim się spotkaliśmy. Nasi przodkowie kiedyś się pokłócili i zerwali
      kontakty,
      my spotkaliśmy się przez przypadek i przez przypadek odkopaliśmy tę starą
      historię. Dzieli duża różnica wieku. Nie to samo pokolenie. Urodzilismy sie w
      tym samym miejscu, tylko ja kilkadziesiat lat później smile

      romy_sznajder:
      Wplyw czasu, zmiennosc losow, pokolen lub koniunktury. Laczy harmonia i jakis
      porzadek, a dzieli instynkt, cos spowalniajacego, opozniajacego, utrudniajacego,
      pamietajacego straty i szkody.
      Komus cos wyszlo vs. komus cos nie wyszlo. Laczy: udzial. A dzieli: efekt. Jedno
      cos wygralo, drugie to cos przegralo. Historia lub Sąd - doslownie spowodowal u
      ktoregos z Was straty. Ekosystem. Morgana mieszka teraz w mieszkaniu (4 Monet)
      nalezacym kiedys do R. Sad ostateczny jako przyzczyna koniecznosci zbycia
      mieszkania. Co dzieli - polityka, wybory, w ich wyniku drogi sie rozeszly. Wieza
      - przegrane.

      Rozwiazanie wieczorem.

    • morgana8 Rozwiazanie 10.12.07, 17:25
      Co laczy, co dzieli?

      Najkrotsza mozliwa odpowiedz:

      Urodzilismy sie w tym samym miescie, ale w innym panstwie.

      R. jest Niemcem w wieku emerytalnym. Miasto S. jest na Pomorzu, przed wojna
      nalezalo do Niemiec.

      Wcale Was tarot najkrotsza droga do odpowiedzi nie prowadzil wink , ale przy
      okazji zrobila sie z tego cala historia. Coz, tarot lubi opowiadac historie smile

      Zastanawialam sie, w jaki sposob tarot moglby to pokazac. Pokazal oczywiscie
      wiecej niz przypuszczalam smile Tarot nie zna przeciez pojecia panstwo, narod. A
      moze zna? Zdziwilabym sie w kazdym badz razie, gdyby te historie opowiedzialy
      karty dworskie...

      Kilka niespodzianek jednak bylo w rozkladach, ale o tym za chwile...
      • morgana8 Re: Rozwiazanie c.d. 10.12.07, 17:42
        Co laczy? Co dzieli?

        Laczy MIEJSCE urodzenia.

        Dzieli? Hm, pomyslalam - NAROD. I co? Kiedy ciagnelam wlasne karty wyszlo 10
        PUCHAROW. Na karcie widzimy rodzine. Czy mozna w tarocie lepiej przedstawic
        pojecie narod. Chyba nie. To byla dla mnie pierwsza wielka niespodzianka.

        Wam wyszlo inaczej, ale tez pieknie:

        CZAS - Slonce + Ksiezyc (herbatka). Ja urodzilam sie kilkadziesiat lat pozniej,
        a reszta jest juz tylko konsekwencja tego prostego faktu. Czy moze byc
        piekniejsze przedstawienie czasu w tarocie?
        HISTORIA (romy) - dokladnie tak!

        Laczy MIEJSCE i tu herbatka tez byla pierwsza. Ale najwiekszym zaskoczeniem byla
        dla mnie karta, ktora wyciagnelam: UMIARKOWANIE. Masz racje, romy, ze ta karta
        oznacza jakis ekosystem. Tylko w tym przypadku nie jest to ekosystem rodzinny,
        ale bardziej doslownie: MIASTO. I to miasto wyszlo w kartach dodatkowych, ktore
        wyciagnelam:
        taroteca.multiply.com/photos/photo/84/51.jpg
        Jak inna karta w talii RW pokazuje lepiej miasto? Sa ulice, jakies zamki, ale na
        tej karcie jest po prostu miasto, prawie jak Nowy Jork 100 lat temu.

        Umiarkowanie jako okreslenie miejsca zaskoczylo mnie, bo ta karta pokazuje, ze
        laczy nas wszechswiat. Ale nie wszechswiat w znaczeniu kosmos (chociaz moze?).
        Raczej taki mini wszechswiat, bo... Choc dzieli nas kilkadziesiat lat i kawal
        historii, bardzo mozliwe, ze przyszlismy na swiat w tym samym szpitalu, ratusz
        stal, gdzie stoi, a rzeka plynela, jak plynie. Taki maly wszechswiat, ktory
        zreszta oboje opuscilismy.
        • morgana8 Ten warsztat wygrala... 10.12.07, 18:00
          I najtrudniejsza czesc zadania dla mnie...

          Wszystkie bylyscie blisko prawdy. Troche bylo bladzenia po omacku, ale taka to
          historia.

          Jezeli mam rozsadzac... Canada i Romy, bylyscie najblizej. Canada - duzo
          szczegolow i bardziej pelny obraz calej historii.

          Romy - blizej sedna sprawy. Co laczy, a jednoczesnie dzieli? Wspolne
          "mieszkanie", z ktorego ktos musial sie wyniesc, zeby mogl sie wprowadzic nowy
          lokator. Co zdecydowalo o tej zamianie miejsc? Historia i Sad ostateczny. Koniec
          jednego swiata i poczatek drugiego. Bardziej precyzyjnie chyba tarot nie moglby
          tego wyrazic.

          Dlatego ten warsztat wygrala...

          Romy Sznajder !!!

          Gratulacje, Romy!
        • romy_sznajder Re: Rozwiazanie c.d. 10.12.07, 18:10
          O! Jakbym ja to miala opisac, to laczy Was miejsce urodzenia, ale dzieli glownie
          roznica wieku. Dopiero potem sa drobiazgi, jak narodowosc.

          Zbyt tajemnicze pytaniewink Niekonkretne, takie neptunicznewink

          Aaaa aha, no i napisz, jesli mozesz, jak to sie w koncu ma do slowa "biografia"?
          Rodzimy sie wszyscy, wszyscy mamy zyciorysy, ale nie wszyscy mamy biografie...
          Czy to znaczy, ze R. JEST postacia publiczna? Albo... TY nia jestes?
          • morgana8 Re: Rozwiazanie c.d. 10.12.07, 18:30
            romy_sznajder napisała:

            > O! Jakbym ja to miala opisac, to laczy Was miejsce urodzenia, ale
            > dzieli glownie
            > roznica wieku. Dopiero potem sa drobiazgi, jak narodowosc.

            Romy, roznica wieku jest bardzo istotna, ale dzieli nas przede wszystkim czas
            historyczny, historia miasta i dwoch narodow. Dzieli to, ze nowi mieszkancy
            miasta zastapili starych, nawet nowe sa nazwiska na cmentarzu.

            Czesc Niemcow opuscila S. uciekajac przed Rosjanami, pozostali wyniesli sie w
            pierwszych latach po wojnie. Nie przypuszczam, aby to byly dobrowolne wyjazdy.

            Co do biografii... Biografia jest pisana przez innych. Moze nie najlepiej czuje
            te roznice, ale faktem z zyciorysu jest miejsce urodzenia, biografia to czesc
            historii. A dla mnie to jest czesc historii, tak samo jak zachowane chyba
            jeszcze do dzisiaj niemieckie napisy na studzienkach kanalizacyjnych w miescie S.
      • canada53 Re: Rozwiazanie 10.12.07, 19:15
        Łał, nie przypuszczałam, że byłyśmy aż tak blisko rozwiązania. Teraz jak patrzę
        w moje karty, to widzę dokładnie tę całą historię, ale przyznaję że była ona
        trudna dla mnie do odczytania tylko z samych kart. Może faktycznie to kwestia
        sformułowania samego pytania, wydawało mi się, że trzeba szukać czegoś bardziej
        konkretnego i osobistego, jakiegoś pojedynczego wydarzenia a nie tak szeroko
        pojętego podłoża historycznego.
        Śmieszne, napisałam że "teraz jesteście po dwóch stronach tej samej barykady" -
        a tutaj o granicę chodziło!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka