Dodaj do ulubionych

Warsztat 46

27.07.08, 23:05
Od ubieglej niedzieli cos sie w naszym domu zmienilo. Zostal zaburzony nasz
rytm i porzadek.
Co to takiego?
Obserwuj wątek
    • olga.78 Re: Warsztat 46 29.07.08, 11:15

      Po przeczytaniu pytania w pierwszej chwili pomyślałam, że pewnie urodziło się
      dziecko. Jednak od razu porzuciłam tę myśl, bo wydała mi się zbyt prosta.
      Rozłożyłam wiec karty i co… do niczego mi tak nie pasują jak do powiększenia
      rodziny.

      1. Co się zmieniło w domu Bindu od ubiegłej niedzieli? II buław
      Został pożegnany stary porządek rzeczy na rzecz nowego. Samotność się
      zakończyła. Człowiek odnajduje swoje szczęście, odkrywa nowe wartości.

      2. Co się wydarzyło? Giermek mieczy.
      Dziecko, człowiek o cechach pazia. Zanim stanie się rycerzem przed nim jeszcze
      długa droga.

      3. Czego lub kogo dotyczyła zmiana? VII kielichów
      Czego – realizacji, projekcji marzeń. Kogo – wszystkich domowników dotyczy ta
      zmiana. Bindu napisała „nasz”. Na mojej karcie wszystkie kielichy są pełne.

      4. Jak zareagowali na tę zmianę domownicy? Papież.
      Byli wdzięczni naturze. Dziękowali bogu, sobie. Zaczęli planować chrzciny.

      5. Charakter tej zmiany? Kapłanka.
      Duchowy, poświęcający się. Połączenie podświadomości ze świadomością, białego z
      czarnym, kobiety i mężczyzny...


      6. Czas a zmiana (nagła, zaplanowana)? Śmierć
      Wg mnie idealnie karta oddaje czas. Śmierć to nieuchronność życia, krótszego
      bądź dłuższego. Podobnie jak poród jest konsekwencją zapłodnienia i ciąży. Z
      każdym dniem po narodzinach zbliżamy się do śmierci i również z każdym dniem po
      zapłodnieniu zbliżamy się do porodu.


      7. Jak teraz wygląda życie w domu Bindu? Rydwan
      Dosłownie widzę tu rodziców mama i tata pchających wózek z dzieckiem. Władzę w
      domu ma teraz ten na wózku. To on decyduje gdzie podąża wóz. "To jest pojazd
      wiozący człowieka, który dokonał wyboru w przeszłości..." reinkarnacja i nasza
      możliwość decydowania o tym gdzie i kiedy sie rodzimy mi sie tu skojarzyła. Tak
      na marginesie.


      8. Jaki nastrój zapanował w domu wtedy? VI kielichów
      Myślę, że matka został obdarowana prezentami, kwiatami. Cała uwaga skupiła się
      na matce i dziecku.

      Narodziny dziecka. Myślałam jeszcze, że może Bindu sprawiła sobie jakieś
      zwierzątko np. pieska, który zburzył ich dotychczas uporządkowany świat. Do
      zwierzątka też pasują mi wszystkie karty. Dużo WA przemawiałoby jednak wg mnie
      bardziej za pojawieniem się człowieka.
      Wyciągnęłam kartę sprawdzającą prawidłowość mojej wróżby (tylko WA) i wyszedł mi
      Świat, który dosłownie znaczy dopełnienie. Pozostaję przy wersji narodzin
      dziecka. Trochę mnie zastanawia jak Bindu znajduje czas na forum mając
      maleństwo w domu jednak i to można wytłumaczyć. Może to dziecko jej córki, albo
      syna nie jej własne. Może to jej kolejne dziecko i jest świetnie zorganizowana,
      albo ma pomoc w domownikach, bo jej rodzina jest wielopokoleniowa ect.

      Byle do niedzieliwink
      • kita32 Re: Warsztat 46 31.07.08, 17:54
        > Wyciągnęłam kartę sprawdzającą prawidłowość mojej wróżby

        .......Olgo, co za synchroniczność! Obie wpadłyśmy na ten sam pomysł, żeby zapytać o ocenę swojej interpretacji wink
        • olga.78 Re: Warsztat 46 31.07.08, 22:54
          > .......Olgo, co za synchroniczność! Obie wpadłyśmy na ten sam pomysł, > żeby
          zapytać o ocenę swojej interpretacji wink

          To prawda Kito. Twoja interpretacja jak zwykle bardzo ciekawa. Zobaczymy w
          niedzielę na ile udało nam się "wstrzelić" w pytaniewink
      • bindu Olga.78 03.08.08, 21:00
        Po przeczytaniu pytania w pierwszej chwili pomyślałam, że pewnie urodziło się dziecko. Jednak od razu porzuciłam tę myśl, bo wydała mi się zbyt prosta.
        Rozłożyłam wiec karty i co… do niczego mi tak nie pasują jak do powiększeniarodziny.

        1. Co się zmieniło w domu Bindu od ubiegłej niedzieli? II buław
        Został pożegnany stary porządek rzeczy na rzecz nowego.

        ===> zgadza sie. Choc tego nowego porzadkiem bym nie nazwala, hi hi.

        Samotność się zakończyła. Człowiek odnajduje swoje szczęście, odkrywa nowe wartości.

        ===> samotnosci raczej nie bylo. Nowe wartosci? Tak. Na nowo odkrylam przypowiesc o rabinie i kozie.

        2. Co się wydarzyło? Giermek mieczy.
        Dziecko, człowiek o cechach pazia. Zanim stanie się rycerzem przed nim jeszcze
        długa droga.

        ===> No niekoniecznie. Watpie, zeby to niezbyt rozgarniete psisko jakos ewoluowalo intelektualnie jakkolwiek odczylam go pewnych zachowan.

        3. Czego lub kogo dotyczyła zmiana? VII kielichów
        Czego – realizacji, projekcji marzeń. Kogo – wszystkich domowników dotyczy ta zmiana. Bindu napisała „nasz”. Na mojej karcie wszystkie kielichy są pełne.

        ===> tak. Zmiana dosyc dokuczyla nam wszystkim. Najbardziej chyba kotom.

        4. Jak zareagowali na tę zmianę domownicy? Papież.
        Byli wdzięczni naturze. Dziękowali bogu, sobie. Zaczęli planować chrzciny.

        ===> zastanawiam sie co karta Papiez tu chciala powiedziec ...

        5. Charakter tej zmiany? Kapłanka.
        Duchowy, poświęcający się. Połączenie podświadomości ze świadomością, białego z
        czarnym, kobiety i mężczyzny...

        ===> napewno poswiecilam sie wstajac codziennie o 6-7 i troche niedospana chodze.

        6. Czas a zmiana (nagła, zaplanowana)? Śmierć Wg mnie idealnie karta oddaje czas. Śmierć to nieuchronność życia, krótszego bądź dłuższego. Podobnie jak poród jest konsekwencją zapłodnienia i ciąży. Z każdym dniem po narodzinach zbliżamy się do śmierci i również z każdym dniem po zapłodnieniu zbliżamy się do porodu.

        ===> przyznam, ze nie do konca rozumiem to pytanie Olgo.

        7. Jak teraz wygląda życie w domu Bindu? Rydwan
        Dosłownie widzę tu rodziców mama i tata pchających wózek z dzieckiem. Władzę w domu ma teraz ten na wózku. To on decyduje gdzie podąża wóz. "To jest pojazd wiozący człowieka, który dokonał wyboru w przeszłości..." reinkarnacja i nasza możliwość decydowania o tym gdzie i kiedy sie rodzimy mi sie tu skojarzyła. Tak na marginesie.

        ===> Usmialam sie bo zobaczylam siebie jako rydwan ciagniety przez bialego psa pedzacego na oslep za wiewiorka czy zajaczkiem.


        8. Jaki nastrój zapanował w domu wtedy? VI kielichów
        Myślę, że matka został obdarowana prezentami, kwiatami. Cała uwaga skupiła się na matce i dziecku.

        ===> nie spodziewamy sie prezentow czy dowodow wdziecznosci ale kto wie? We wtorek rano Wam powiem.

        Narodziny dziecka. Myślałam jeszcze, że może Bindu sprawiła sobie jakieś zwierzątko np. pieska, który zburzył ich dotychczas uporządkowany świat. Do zwierzątka też pasują mi wszystkie karty.
        Dużo WA przemawiałoby jednak wg mnie bardziej za pojawieniem się człowieka.Wyciągnęłam kartę sprawdzającą prawidłowość mojej wróżby (tylko WA) i wyszedł miŚwiat, który dosłownie znaczy dopełnienie. Pozostaję przy wersji narodzin dziecka. Trochę mnie zastanawia jak Bindu znajduje czas na forum mając maleństwo w domu jednak i to można wytłumaczyć. Może to dziecko jej córki, albo syna nie jej własne. Może to jej kolejne dziecko i jest świetnie zorganizowana,
        albo ma pomoc w domownikach, bo jej rodzina jest wielopokoleniowa ect.

        Byle do niedzieliwink

        ===> a jednak zwierzatko.

        ===> Zas co do karty Swiat, to przypomnialo mi sie co napisal W. Jozwiak „W pewnych przypadkach Karta Świat może też przyjmować sens ostrzegający; i wtedy znaczy, że pewien fragment rzeczywistości jest już zamknięta całością, a więc - ze nie warto już go ulepszać ani naprawiać, bo możemy go - przeciwnie - tylko popsuć.” www.taraka.pl/index.php?id=wa21.htm

    • semiraltd Re: Warsztat 46 29.07.08, 13:57
      zastosowałam podkowę czyli:
      1 - przeszłość (księżyc)
      2- obecny problem (II mieczy)
      3 - najbliższa przyszłość (VII pucharów)
      4- klucz (dwójka denarów)
      5 - reakcja otoczenia (eremita)
      6 - trudności (słońce)
      7 - wynik (królowa buław)

      Interpretacja:
      księżyc jest symbolem kobiecośći, naturalnych procesów, pływów.
      oznacza również marzenia senne i . Powiązane z dwójką mieczy
      przywodzi i na myśl jakieś niespełnione marzenie. Poczucie stania w
      miejscu. Następnie siódemka pucharów mówi o kilku możliwościach
      wyboru. dwójka denarów mowi o elastyczności, potrzebie pogodzenia
      jakiś czynności. dwójka denarów jest kluczem w tym rozkładzie.
      Później reakcja otoczenia to eremita. Potrzeba samotności,
      pozbierania myśli. Problem słońce. jest to karta pozytywna kojarząca
      sie z dziećmi, albo wyjazdem w ciepłe miejsce. Rezultat królowa
      buław.
      hmm zastanowię sie jeszcze i napisze coś więcej nan ten temat
      jutro...
      • semiraltd Re: Warsztat 46 30.07.08, 09:14
        Sądzę, że będziecie mieli dzidziusia już niedługo. Słońce to symbol
        dzieci a królowa buław wskazuje na kobietę opiekującą sie
        potomstwem. Eremita mówi mi, że bedziesz musiała poszukać jakiejś
        nowej drogi, duchowego przewodnictwa (tak postrzega cię otoczenie.
        Pewniejesteś kobietą pełną energii i wszędzie ciebie pełno. teraz
        będziesz musiała zbastować troszeczkę, wyciszyć sie). prawdopodobnie
        chodzi o odnalezienie w sobie uczuć macierzyńskich. dlatego w
        położeniu problem pojawiło sie słońce. wiadomo, że dzieci to nie
        tylko sama radość.
      • bindu Semiraltd 03.08.08, 21:05
        zastosowałam podkowę czyli:
        1 - przeszłość (księżyc)
        2- obecny problem (II mieczy)
        3 - najbliższa przyszłość (VII pucharów)
        4- klucz (dwójka denarów)
        5 - reakcja otoczenia (eremita)
        6 - trudności (słońce)
        7 - wynik (królowa buław)

        Interpretacja:
        księżyc jest symbolem kobiecośći, naturalnych procesów, pływów.
        oznacza również marzenia senne i .

        ===> tak. Do tej pory raczej kobieca (ksiezycowa) energia przewazala w mojej
        codziennosci. Spokoj i niczym nie zaklocona cisza no i koty sie tez do tego
        przyczyniaja.

        Powiązane z dwójką mieczy przywodzi i na myśl jakieś niespełnione marzenie.
        Poczucie stania w miejscu.

        ===> czy ja wiem? Chyba nie. Ta Dwojka Mieczy to raczej potrzeba porozumienia i
        znalezienia sposobu wspolzycia z ‘intruzem’ .

        Następnie siódemka pucharów mówi o kilku możliwościach
        wyboru. dwójka denarów mowi o elastyczności, potrzebie pogodzenia
        jakiś czynności. dwójka denarów jest kluczem w tym rozkładzie.

        ===> zdecydowanie tak. Musielismy wszyscy (koty tez) podporzadkowac sie nowemu
        rytmowi dnia.

        Później reakcja otoczenia to eremita. Potrzeba samotności,
        pozbierania myśli.

        ===> wydaje mi sie, ze to te biednie koty majace ograniczona przestrzen zyciowa.
        Byle szczekniecie czy warkniecie i myk! juz sa pod lozkiem.

        Problem słońce. jest to karta pozytywna kojarząca sie z dziećmi, albo wyjazdem w
        ciepłe miejsce. Rezultat królowa buław. hmm zastanowię sie jeszcze i napisze coś
        więcej nan ten temat
        jutro..

        Sądzę, że będziecie mieli dzidziusia już niedługo. Słońce to symbol
        dzieci a królowa buław wskazuje na kobietę opiekującą sie
        potomstwem.

        ===> potomstwem? Tak, ale nie swoimsmile

        Eremita mówi mi, że bedziesz musiała poszukać jakiejś nowej drogi, duchowego
        przewodnictwa (tak postrzega cię otoczenie.
        Pewniejesteś kobietą pełną energii i wszędzie ciebie pełno. teraz
        będziesz musiała zbastować troszeczkę, wyciszyć sie). prawdopodobnie
        chodzi o odnalezienie w sobie uczuć macierzyńskich. dlatego w
        położeniu problem pojawiło sie słońce. wiadomo, że dzieci to nie
        tylko sama radość.

        ===> rzeczywiscie jest na odwrot. Obowiazki zwiazane z psem wyciagaja z domu.
    • kita32 Re: Warsztat 46 31.07.08, 17:22
      Jeszcze przed rozłożeniem kart pomyślałam o pojawieniu się dziecka w rodzinie,
      po rozłożeniu kart doszedł mi jeszcze pomysł o gościach, a w trakcie spisywania
      interpretacji pomyślałam jeszcze o powodzi.

      Przy tasowaniu kart wypadły mi: 4 Pucharów i As Pucharów – traktuję je jako tło.
      Przyczyna zmian u Bindu: XIX Słońce, 8 Mieczy;
      Na czym polega zmiana: 6 Monet, 6 Pucharów, Rycerz Pucharów;
      Samopoczucie domowników: 10 Pucharów, 4 Miecze;
      Reakcja domowników: Król Kijów, VI Kochankowie;
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1343832,2,1.html
      W całym rozkładzie dominują Puchary. Myślę, że zmiany w domu Bindu wiążą się z
      emocjami/ uczuciami lub je pociągają. 4 Pucharów kojarzy mi się z pełnym
      nasyceniem emocjonalnym ewentualnie z zalaniem mieszkania.

      Przyczyną zdarzenia (XIX, 8 Mieczy) są zobowiązania (8 Mieczy) wobec kogoś, kto
      rozpoczyna nowe życie (XIX). Może to być pojawienie się dziecka w rodzinie, może
      to być przyjazd gości dla których taki wyjazd jest dużym przeżyciem lub
      rozpoczęciem jakiegoś nowego etapu życiowego. Może to być również pojawienie się
      jakiegoś zwierzęcia, raczej młodego, np. szczeniaka. Ogólnie karty te kojarzą mi
      się z czyimś przyjazdem lub pojawieniem się w domu. 8 Mieczy może wskazywać na
      to, że zrobiło się ciaśniej, że pojawiły się jakieś ograniczenia lub zobowiązania.

      Karty określające na czym polega zmiana są radosne (6 Monet, 6 Pucharów). Mimo
      zmian w domu - jest zachowane poczucie bezpieczeństwa i szczęście. Rycerz
      Pucharów odjeżdżający od centrum rozkładu może mówić o kłopotach (np. dziecko
      płacze, pies rozrabia), ale ogólny wydźwięk tych trzech kart jest pogodny. Chyba.
      Myślę, że 6 Monet mówi o zwiększonych wydatkach.

      Nie wiem, może to dlatego, że tyle się słyszy o ulewach i powodziach w różnych
      częściach świata – ten rozkład kojarzy mi się również z powodzią. Globalne
      ocieplenie klimatu (XIX) i i nadmierna cywilizacja (8 Mieczy) powoduje
      zaburzenia klimatyczne – na przykład powodzie. Powódź (Rycerz Pucharów) powoduje
      straty finansowe, ale również otrzymanie odszkodowania dla osób ubezpieczonych
      (6 Monet). W obliczu niebezpieczeństwa i strat rodzina się scala (6 Pucharów).

      Samopoczucie domowników: 10 Pucharów i 4 Mieczy. Karta 4 Mieczy kojarzy m się z
      zamknięciem we własnym świecie. Może to być zaabsorbowanie sprawami własnej
      rodziny (10 Pucharów), gdy w domu pojawi się dziecko, szczeniaczek albo goście.
      10 Pucharów jest kartą pogodną, ale obecność 4 Mieczy może sugerować, że
      niekoniecznie jest pogodnie – można skupić się na myśleniu (4 Mieczy) o
      osiągnięciu pełnego dobrobytu, a o tym się myśli, gdy się go traci. Na przykład
      tak jest po powodzi.

      Reakcja domowników: Król Kijów i Kochankowie – jest aktywna (Kije), pomocna,
      opiekuńcza i współpracująca (Król, Kochankowie). Pasuje to i do opieki nad
      dzieckiem czy zwierzątkiem, i do opieki nad gośćmi z pomaganiem im w realizacji
      ich planów, jak i do wspólnego naprawiania szkód.

      Dość duży rozrzut interpretacyjny mi wyszedł. Spróbowałam zapytać kart (z innej
      talii - Crowley’a, bo karty z talii Hanson Roberts mam rozłożone) o ocenę moich
      interpretacji:
      dziecko – XVII Gwiazda;
      goście – IV Cesarz i Rycerz Pucharów (wypadły);
      powódź – VI Kochankowie;
      coś innego – 5 Monet.

      Pytanie zadałam mało precyzyjnie. Nie mam interpretacji (konkretnej) na coś
      innego, więc może dlatego 5 Monet mi wyszła? Myślę, że te moje 3 pomysły
      (dziecko, goście, powódź) zawierają elementy właściwe (WA), ale są w jakiś
      sposób jednakowo prawdziwe – nic nie przeważa. Dwie karty są takie jak w moim
      rozkładzie – może to też coś oznacza?

      Dziecko „widzę” w karcie Słońce. Może zamiast „dziecka” powinnam pomyśleć o
      czymś, co wiąże się z odrodzeniem, odmłodzeniem, wyleczeniem, nabraniem sił?
      Może zmiany w domu Bindu wiążą się z planowaną wyprowadzką/ przeprowadzką w
      miejsce gdzie domownicy będą mieć więcej przestrzeni (8 Mieczy – za ciasno)? Lub
      z odnowieniem mieszkania (remont, dobudowanie)?

      Goście: może powinnam uelastycznić ten temat (IV Cesarz) zwracając uwagę na
      kartę Rycerz Pucharów? Pisząc o gościach wcześniej myślałam o takich, którzy
      przyjechali i zamieszkują w domu. Może mogą to również być goście – robotnicy:
      dostają zapłatę (6 Monet), upiększają dom lub otoczenie domu (6 Pucharów) i po
      dniu pracy odchodzą, co domownicy przyjmują trochę z ulgą (Rycerz Pucharów).
      Albo może przed przeprowadzką przychodzi wielu przyjaciół, aby pożegnać się
      przed wyjazdem Bindu. Przynoszą z sobą jakieś podarki lub kwiaty (6 Monet, 6
      Pucharów).

      Powódź – ocena wskazuje mi na kartę Kochankowie dotyczącą reakcji domowników.
      Może więc nie tyle wspólne naprawianie szkód, co jakaś pomoc dla ofiar powodzi,
      która wiąże się ze zmianami we własnym domu – na przykład przyjęcie pod swój
      dach ludzi, których dotknęła powódź. Hmmm... Albo raczej nie powódź, ale ten
      element, który opisałam omawiając tę kartę – czyli współpraca, wspomaganie.

      Ciekawa jestem, czy dodatkowe wylosowanie kart na pytanie o ocenę interpretacji
      coś wniosło, czy tylko zamąciłam bardziej. Pierwszy raz coś takiego spróbowałam
      zrobić.
      • bindu Kita32 03.08.08, 21:13
        Przy tasowaniu kart wypadły mi: 4 Pucharów i As Pucharów – traktuję je jako tło.
        Przyczyna zmian u Bindu: XIX Słońce, 8 Mieczy;
        Na czym polega zmiana: 6 Monet, 6 Pucharów, Rycerz Pucharów;
        Samopoczucie domowników: 10 Pucharów, 4 Miecze;
        Reakcja domowników: Król Kijów, VI Kochankowie;
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1343832,2,1.html
        W całym rozkładzie dominują Puchary. Myślę, że zmiany w domu Bindu wiążą się z
        emocjami/ uczuciami lub je pociągają. 4 Pucharów kojarzy mi się z pełnym
        nasyceniem emocjonalnym ewentualnie z zalaniem mieszkania.

        ===> o tak! Emocje eksplodowaly seriami. Mars mi koniunkcja tranzytowal Plutona,
        wiec mozesz sobie wyobrazic co sie dzialowink

        Przyczyną zdarzenia (XIX, 8 Mieczy) są zobowiązania (8 Mieczy)

        ===> tak! Alex opiekowal dochodzaco sie naszymi kotami podczas naszych wyjazdow,
        wiec niezrecznie nam bylo odmowic.

        wobec kogoś, kto rozpoczyna nowe życie (XIX).

        ===> stary kon z Alexa. A moze to wesele, na ktore pojechal? Mloda para
        rozpoczyna nowe zycie? O! Wiem. Przeciez on sprzedaje swoj dom i kupuje nowy.

        Może to być również pojawienie się jakiegoś zwierzęcia, raczej młodego, np.
        szczeniaka.

        ===> tak!

        Ogólnie karty te kojarzą mi się z czyimś przyjazdem lub pojawieniem się w domu.
        8 Mieczy może wskazywać na to, że zrobiło się ciaśniej, że pojawiły się jakieś
        ograniczenia lub zobowiązania.

        ===> tak!

        Karty określające na czym polega zmiana są radosne (6 Monet, 6 Pucharów).

        ===> nno, niekoniecznie, hi hi. ale emocji bylo pelno.

        Mimo zmian w domu - jest zachowane poczucie bezpieczeństwa i szczęście.

        ===> po paru dniach jest juz lepiej. Ale wolalam szczescie bez psa, hi hi.

        Rycerz Pucharów odjeżdżający od centrum rozkładu może mówić o kłopotach (np.
        dziecko płacze, pies rozrabia), ale ogólny wydźwięk tych trzech kart jest pogodny.

        ===> klopoty jak najbardziej tak. Pies rozrabia w rzeczy samej. a moze to moj
        maz wyjezdzajacy na projekt zostawiajacy mnie sama z tym zoo?

        Myślę, że 6 Monet mówi o zwiększonych wydatkach.

        ===> wydatkach energetycznych (bieganie za psem z wywieszonym jezykiem) napewno.
        Moze trening i dyscyplina? Teraz juz nie obszczekuje innych psow tudziez
        przechodniow.

        Nie wiem, może to dlatego, że tyle się słyszy o ulewach i powodziach w różnych
        częściach świata – ten rozkład kojarzy mi się również z powodzią. Globalne
        ocieplenie klimatu (XIX) i i nadmierna cywilizacja (8 Mieczy) powoduje
        zaburzenia klimatyczne – na przykład powodzie. Powódź (Rycerz Pucharów) powoduje
        straty finansowe, ale również otrzymanie odszkodowania dla osób ubezpieczonych
        (6 Monet). W obliczu niebezpieczeństwa i strat rodzina się scala (6 Pucharów).

        ===> nas na szczescie powodzie ominely, choc bylo blisko.

        Samopoczucie domowników: 10 Pucharów i 4 Mieczy. Karta 4 Mieczy kojarzy m się z
        zamknięciem we własnym świecie. Może to być zaabsorbowanie sprawami
        własnejrodziny (10 Pucharów), gdy w domu pojawi się dziecko, szczeniaczek albo
        goście.
        10 Pucharów jest kartą pogodną, ale obecność 4 Mieczy może sugerować, że
        niekoniecznie jest pogodnie – można skupić się na myśleniu (4 Mieczy) o
        osiągnięciu pełnego dobrobytu, a o tym się myśli, gdy się go traci. Na przykład
        tak jest po powodzi.

        ===> tak! Dosyc hermetyczna tworzymy rodzine, to fakt. Caly czas mysle o moich
        kotach (sa jak rodzina) . do naszego malego bezpiecznego swiata wtargnal duzy
        bialy kosmaty intruz.

        Reakcja domowników: Król Kijów i Kochankowie – jest aktywna (Kije),
        pomocna,opiekuńcza i współpracująca (Król, Kochankowie). Pasuje to i do opieki
        nad dzieckiem czy zwierzątkiem, i do opieki nad gośćmi z pomaganiem im w
        realizacji ich planów, jak i do wspólnego naprawiania szkód.

        ===> no tak. Moge gadac, psioczyc i narzekac ale podjelismy sie opieki, wiec
        psem trzeba sie zajmowac.

        Dość duży rozrzut interpretacyjny mi wyszedł. Spróbowałam zapytać kart (z
        innejtalii - Crowley’a, bo karty z talii Hanson Roberts mam rozłożone) o ocenę
        moich interpretacji:
        dziecko – XVII Gwiazda;
        goście – IV Cesarz i Rycerz Pucharów (wypadły);
        powódź – VI Kochankowie;
        coś innego – 5 Monet.

        Pytanie zadałam mało precyzyjnie. Nie mam interpretacji (konkretnej) na coś
        innego, więc może dlatego 5 Monet mi wyszła? Myślę, że te moje 3 pomysły
        (dziecko, goście, powódź) zawierają elementy właściwe (WA), ale są w jakiś
        sposób jednakowo prawdziwe – nic nie przeważa. Dwie karty są takie jak w moim
        rozkładzie – może to też coś oznacza?

        Dziecko „widzę” w karcie Słońce. Może zamiast „dziecka” powinnam pomyśleć o
        czymś, co wiąże się z odrodzeniem, odmłodzeniem, wyleczeniem, nabraniem sił?
        Może zmiany w domu Bindu wiążą się z planowaną wyprowadzką/ przeprowadzką w
        miejsce gdzie domownicy będą mieć więcej przestrzeni (8 Mieczy – za ciasno)? Lub
        z odnowieniem mieszkania (remont, dobudowanie)?

        Goście: może powinnam uelastycznić ten temat (IV Cesarz) zwracając uwagę na
        kartę Rycerz Pucharów? Pisząc o gościach wcześniej myślałam o takich, którzy
        przyjechali i zamieszkują w domu. Może mogą to również być goście – robotnicy:
        dostają zapłatę (6 Monet), upiększają dom lub otoczenie domu (6 Pucharów) i po
        dniu pracy odchodzą, co domownicy przyjmują trochę z ulgą (Rycerz Pucharów).
        Albo może przed przeprowadzką przychodzi wielu przyjaciół, aby pożegnać się
        przed wyjazdem Bindu. Przynoszą z sobą jakieś podarki lub kwiaty (6 Monet, 6
        Pucharów).

        ===> mozna psa i gosciem nazwac, czemu nie? Juz widze jak oddycham z ulga w
        poniedzialek wieczorem kiedy gosc zostanie zabarany do swojego domu, hi hi.

        Powódź – ocena wskazuje mi na kartę Kochankowie dotfyczącą reakcji domowników.
        Może więc nie tyle wspólne naprawianie szkód,

        ===> a jednak wspolne naprawianie szkod. Tutaj stoimy jednym frontem i jedno
        wiemy napewno: nigdy wiecej!

        co jakaś pomoc dla ofiar powodzi, która wiąże się ze zmianami we własnym domu

        ===> zmany we wlasnym domu – tak. Troche trzeba bylo przemeblowac, usprawnic i
        sporo rzeczy pochowac .

        – na przykład przyjęcie pod swój dach ludzi, których dotknęła powódź. Hmmm...
        Albo raczej nie powódź, ale ten element, który opisałam omawiając tę kartę –
        czyli współpraca, wspomaganie.

        ===> wspolpraca, wspomaganie – tak.

    • jasmintra Re: Warsztat 46 31.07.08, 19:12
      3miecze (jakosc) – zmana dotyczy ludzi, nie rzeczy. (umysl)
      1.przyczyny zmiany:
      a)wplywy zewnetrzne: 4denarow, 8kielichow.
      nie ma miejsca na nowe pomysly, wszystko dziala wg schematu, nie
      mozna nic zmienic, wiec trzeba ustapic. (fool ludzi i brak
      stanowisk/pracy).
      - hej zbyt skupiasz sie na tym co masz, co daje ci bezpieczenstwo,
      powinienes szukac dalej...

      b)wplyw bliskiej rodziny: 10 monet
      Tu jest inaczej, nie odczuwa sie tak zewnetrznego swiata. Cieplo.
      Ludzie sobie pomagaja, mozna na nich liczyc. To daje wewnetrzna
      sile, nadzieje.
      Zapadla jakas decyzja, cala rodzina debatowala, (pokoleniowa)

      2.stosunek Bindu do zmiany: rydwan
      Nie wszystko bylo dobrze przemyslane, na myslenie nie bylo czasu
      <odpada decyzja rodzinna, raczej rodzina wykazuje chec pomocy>, ale
      wszystko dobrze sie uklada tak jakby wlasnie to mialo sie zdarzyc.
      Wiec ruch, szybkosc, samodzielnosc, ryzyko, nowe.

      3.jaki charakter miala zmiana: umiarkowanie, arcykaplan, 2denary

      tu mi wszystko na slub wyglada (tylko to nie to pyanie). <jakos nie
      moge uwiezyc ze to slub bo nie czuje tego od bnidu a wg kart tak by
      byc moglo..smile>

      to wprowadzenie harmoni (pogodzenie). Zmiana dotyczy kwestii
      moralnych, rodzinnych, wprowadza lad i porzadek.
      Zmiana ma charakter laczacy w sobie opanowanie, spokoj, db pozytywne
      uczucia z ufnoscia. Ma charakter wewnetrzny. Jedni sluchaja inni
      wykonuja. zostaje cos co nie jest do konca ustalone. Trzeba
      dopracowac to co jest w zaniedbaniu. Moralnosc jak komu pasuje,
      akurat tak wypadlo i to trzeba przyjac.

      4.na czym polegala: 9kijow, 3kije, 4kije Ludzkie dzialanie.

      Wyprostowanie tego co sprawialo nam bol, ewentualnie oderwanie od
      tego z czym sobie nie radzimy. Opuszczamy stare bezpieczne
      przekonania, wprowadzamy wiecej radosci. Moze pozwala nam stanac
      mocniej na nogach i zapomniec o tym co nas ograniczalo. Pomaga nam
      wyjsc do ludzi. Samotnosc, poszukiwanie, zabawa...(powrot,)

      5.gdzie ja moge znalesc, czym jest: swiat

      odnalezieniem swojego miejsca, wazny krok.

      6.klucz, na co powinnam zwrocic uwage: 6 denarow

      Na cos bardziej przyziemnego, na zwykla ludzka pomoc????

      Na pewno nie ciaza, nikt was nie okradl, nie bylo klotniwink.
      Powrot.
      zastanawiam sie tez nad poszukiwaniem pieniedzy, wspiera kogos
      rodzina i on wyrusza w nieprzyjazny swiat...
      • bindu Jasmintra 03.08.08, 21:22
        3miecze (jakosc) – zmana dotyczy ludzi, nie rzeczy. (umysl)
        1.przyczyny zmiany:
        a)wplywy zewnetrzne: 4denarow, 8kielichow.
        nie ma miejsca na nowe pomysly, wszystko dziala wg schematu, nie
        mozna nic zmienic, wiec trzeba ustapic. (fool ludzi i brak
        stanowisk/pracy).
        - hej zbyt skupiasz sie na tym co masz, co daje ci bezpieczenstwo,
        powinienes szukac dalej...

        ===> moze i faktycznie zbyt hermetyczny jest nasz dom i kazda odmiana czy nowina
        to ‘intruz’?


        b)wplyw bliskiej rodziny: 10 monet
        Tu jest inaczej, nie odczuwa sie tak zewnetrznego swiata. Cieplo.
        Ludzie sobie pomagaja, mozna na nich liczyc. To daje wewnetrzna
        sile, nadzieje. Zapadla jakas decyzja, cala rodzina debatowala, (pokoleniowa)

        ===> Wspolnie z mezem podjelismy sie opieki nad psem. Pech chcial, ze
        niespodziewanie zostal wyslany na projekt.

        2.stosunek Bindu do zmiany: rydwan
        Nie wszystko bylo dobrze przemyslane, na myslenie nie bylo czasu
        <odpada decyzja rodzinna, raczej rodzina wykazuje chec pomocy>, ale
        wszystko dobrze sie uklada tak jakby wlasnie to mialo sie zdarzyc.
        Wiec ruch, szybkosc, samodzielnosc, ryzyko, nowe.

        ===> no tak. Chcielismy dobrze, ach te zobowiazania. Dopiero jak pies zagoscil
        w naszym domu zdalismy sobie sprawe, ze to bylo zbyt pochopne i nieprzemyslane.

        3.jaki charakter miala zmiana: umiarkowanie, arcykaplan, 2denary

        tu mi wszystko na slub wyglada (tylko to nie to pyanie). <jakos nie
        moge uwiezyc ze to slub bo nie czuje tego od bnidu a wg kart tak by
        byc moglo..smile

        ===> no i dobrze, ze nie czujesz Jasmintro. Intuicja Ci dobrze podpowiada.

        to wprowadzenie harmoni (pogodzenie). Zmiana dotyczy kwestii
        moralnych, rodzinnych, wprowadza lad i porzadek. Zmiana ma charakter laczacy w
        sobie opanowanie, spokoj, db pozytywne uczucia z ufnoscia. Ma charakter
        wewnetrzny. Jedni sluchaja inni wykonuja. zostaje cos co nie jest do konca
        ustalone. Trzeba dopracowac to co jest w zaniedbaniu. Moralnosc jak komu pasuje,
        akurat tak wypadlo i to trzeba przyjac.

        ===> tak tak tak. Po poczatkowej frustracji i bezsilnosci, ktore momentami
        wzbudzaly we mnie zlosc zeby nie rzec agresje, wzielam byka za rogi. Pomyslalam
        sobie, ze nie moze tak byc, zeby pies dominowal. Duzo dyscypliny i konsekwencji,
        ktorej byc moze zabraklo wlascicielowi psa, bardzo pomogly opanowac psa i sytuacje.

        4.na czym polegala: 9kijow, 3kije, 4kije Ludzkie dzialanie.

        Wyprostowanie tego co sprawialo nam bol, ewentualnie oderwanie od
        tego z czym sobie nie radzimy. Opuszczamy stare bezpieczne
        przekonania, wprowadzamy wiecej radosci. Moze pozwala nam stanac
        mocniej na nogach i zapomniec o tym co nas ograniczalo. Pomaga nam
        wyjsc do ludzi. Samotnosc, poszukiwanie, zabawa...(powrot,)

        ===> albo praca nad tym z czym sobie nie radzimy. Zamiast histeryzowac, krzyczec
        czy wycofywac sie – chwycic byka za rogi i pokazac mu kto tu panem. Spokojnie,
        stanowczo i bez agresji.

        5.gdzie ja moge znalesc, czym jest: swiat

        odnalezieniem swojego miejsca, wazny krok.

        ===>powiedzialabym, ze docenienie tego jak bylo ‘przed psem’. Jak z ta koza w
        przypowiesci o rabinie.

        6.klucz, na co powinnam zwrocic uwage: 6 denarow

        Na cos bardziej przyziemnego, na zwykla ludzka pomoc????

        ===>tak. Korona mi z glowy nie spadla jak przez 2 tygodnie musialam odstapic od
        swoich zwyczajow czy zrezygnowac z pewnych planow.

        Na pewno nie ciaza, nikt was nie okradl, nie bylo klotniwink.

        ===> zgadza sie.

        Powrot.
        zastanawiam sie tez nad poszukiwaniem pieniedzy, wspiera kogos
        rodzina i on wyrusza w nieprzyjazny swiat...

        hah i wszyscy mysleli o dzieciach, tylko ja dzieci wykluczylamsmile
        niemniej karty mamy podobne.

        ===> i slusznie, ze wykluczylas.

        Stawiam na powrot i wszystko o czym pisalam post wyzejwink.
    • cadorna Re: Warsztat 46 31.07.08, 21:35
      witajcie smile

      jak już pisałam cienki ze mnie leszczyk hehe
      ale wierzę w to co moje karty mówią do mnie, a zawsze mówią - tyle,
      że ja nie zawsze to rozumiem, ech..

      otóż wg mnie chodzi o coś co faktycznie dość wywróciło sytuację
      rodzinną, ale wg mnie bardziej chodzi o jakieś sprawy materialne -
      poważną ich poprawę. Prawdopodobnie jest to też związane z jakąś
      pracą, nie wiem - interesem rodzinnym. Ale generalnie raczej jest to
      coś co scaliło rodzinę. Obawiam się trochę, że wyniku tego czegoś
      któryś domownik docelowo może się poczuć bardzo zagubiony (na pewno
      mężczyzna), ale na razie jest wszystko ok.
      TAK - wg mnie zdecydowanie chodzi o jakąś nagłą poprawę w sprwach
      materialnych, ale jednocześnie jest to coś co sprzyja scaleniu
      rodziny - podtrzymaniu więzi między pokoleniami, tradycji
      rodzinnej....

      eeech... tpo JA jestem dziecko we mgle
      buuuuuuuuwink

      --
      no sygnatura
      no przemyśleń
      • cadorna Re: Warsztat 46 31.07.08, 21:40
        a-cha: no i ja jeszcze mocno biorę pod uwagę to co podpowiada mi
        moja intuicja, bo TA to dopiero wali wiadomościami w łeb smile)))
        a intuicja po przeczytaniu zadania podpowiedziała DZIECKO
        narodziny
        ale nie jest to dziecko autorki wątku
        po chwili jednak pomyślałam, że to by było za proste
        no ale pierwsza myśl.... może waściwa

        u mnie karty dominujące (w 2 kolejnych rozkładach - rano i
        wieczorem) to były IX i X pentagramów. W ogóle dominują pentagramy
        --
        no sygnatura
        no przemyśleń
        • bindu Re: Warsztat 46 31.07.08, 23:46
          witaj Cadornasmile

          zasada warsztatow jest, ze staramy sie dokladnie opisac rozklad jaki stosujemy
          jak rowniez wszystkie karty, ktore zostaly wyciagniete.

          rozumiem, ze masz na mysli przewage pentakli (monet), tak?


          cadorna napisała:

          >
          > u mnie karty dominujące (w 2 kolejnych rozkładach - rano i
          > wieczorem) to były IX i X pentagramów. W ogóle dominują pentagramy
          • cadorna Re: Warsztat 46 01.08.08, 00:28
            no właśnie już nie pamiętam wszystkich
            a rozkładam przeważnie tak:
            ----4----
            -2--5--3-
            ----1----
            ---------6

            1. to dla mnie baza, często mówi o tym komu stawiam tarota, kim jest
            2. to co blokuje, przeszkadza
            3. dopalacz - czyli to co pcha do przodu
            4. najbliższa przyszłość
            5. wynik (dalsza przyszłość)
            6. ostateczny rezultat

            zdziwiło mnie, że dwukrotnie w miejscu 3 pojawiły się puchary -
            niestety nie pamiętam jakie...
            następnym razem dokładnie opiszę rozkład

            --
            no sygnatura
            no przemyśleń
            • kita32 Re: Warsztat 46 - interpretacja Iwony 01.08.08, 00:59
              Spisałam to, co opowiedziała mi córka Iwona patrząc na mój rozkład. Iwona nie uczy się znaczenia kart tarota. Opowiedziała mi co czuje i myśli patrząc na:
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1343832,2,1.html
              Przyczyna: Słońce, 8 Mieczy – kojarzy jej się z beztroskim podjęciem jakiejś ważnej decyzji związaną ze sprawą która wiąże się z cierpieniem, na przykład:
              - przygarnięcie dziecka z sierocińca z powodu bezpłodności;
              - zdecydowanie się na bycie rodziną zastępczą (z tego samego powodu);
              - przygarnięcie psa z powodu doła psychicznego (psa a nie kota, bo z psem wychodzi się na spacery). Spacery są tu ważne – takie kontemplacyjne, dające możliwość pomyślenia sobie.

              Zmiana:
              6 Monet – beztroskie i swobodne wydawanie pieniędzy dla tego psa (czy dziecka);
              6 Pucharów – zabiegi pielęgnacyjne, opiekowanie się z uczuciem;
              Rycerz Pucharów – spacery kontemplacyjne.

              Odczucia: 10 Pucharów i 4 Mieczy – z jednej strony swoboda i radość, ale z drugiej strony poczucie przytłoczenia i ograniczeń. Uświadomienie sobie, że decyzja była trochę zbyt beztroska, że jest piękna i dająca radość ...ale przytłacza swą bezpowrotnością, tym że to co stare musi odejść, że przeszłość umarła, bądź że cisza umarła. Przytłacza pewnym ograniczeniem, które się pojawiło.

              Reakcja: Król Kijów kojarzy się Iwonie z leczeniem, wzięciem czegoś (na przykład czyjegoś losu lub swojego losu) w swoje ręce. Może to być leczenie ran fizycznych lub psychicznych (np. leczenie przygarniętego psa).
              Kochankowie – rozpoczęcie nowego etapu w życiu.

              Tło: 4 Pucharów i As Pucharów – zrozumienie, że ta pierwotna decyzja jednak w jakiś sposób przytłacza ...że to trochę za dużo. Silne przeżycie emocjonalne tego, dużo uczuć. Zmiana będąca przede wszystkim zmianą na poziomie emocjonalnym, psychicznym. Bardzo dużo uczuć, emocji, przeżywania.

              Iwonie najbardziej pasuje do tego rozkładu przyjęcie do rodziny psa, psa w zastępstwie dziecka.

              Z ostatniej chwili (cytuję Iwonę) – 8 mieczy i Słońce jako powód zmiany to może być też ruja lub cieczka zwierzęcia jakie Bindu już miała, męczącego się w tym okresie w czterech ścianach i pragnącego uciec (8 mieczy), i jego beztroska, spontaniczna ucieczka (Słońce). Więc może ta niedzielna zmiana to szczeniątka?
              • bindu Iwona 03.08.08, 21:26
                Spisałam to, co opowiedziała mi córka Iwona patrząc na mój rozkład. Iwona nie
                uczy się znaczenia kart tarota. Opowiedziała mi co czuje i myśli patrząc na:
                fotoforum.gazeta.pl/3,0,1343832,2,1.html
                Przyczyna: Słońce, 8 Mieczy – kojarzy jej się z beztroskim podjęciem jakiejś
                ważnej decyzji związaną ze sprawą która wiąże się z cierpieniem, na przykład:
                - przygarnięcie dziecka z sierocińca z powodu bezpłodności;
                - zdecydowanie się na bycie rodziną zastępczą (z tego samego powodu);
                - przygarnięcie psa z powodu doła psychicznego (psa a nie kota, bo z psem
                wychodzi się na spacery). Spacery są tu ważne – takie kontemplacyjne, dające
                możliwość pomyślenia sobie.

                ===> o tak. Teraz wiem, ze decyzja byla malo przemyslana i faktycznie troche
                beztroska. Spacery faktycznie sa, ale raczej malo kontemplacyjne. Caly czas
                obserwuje czy aby nie ma innego psa w poblizu coby na czas skrecic w inna
                alejke. Chociaz nie moge sie nadziwic jaki piekny jest swiat o swicie. Tak, to
                jest dobry trop Iwono.

                Zmiana:
                6 Monet – beztroskie i swobodne wydawanie pieniędzy dla tego psa (czy dziecka);
                6 Pucharów – zabiegi pielęgnacyjne, opiekowanie się z uczuciem;
                Rycerz Pucharów – spacery kontemplacyjne.

                ===> pies przyszedl z wiktem wiec nie ma potrzeby dodatkowych zakupow. Jedyne co
                mu kupilam to zabawki, coby z nudow nie zjdadl stolu albo krzesla. Przez
                pierwsze dni pies nie chcial jesc. Dopiero jak zaczelam go namawiac drapiac go
                za uchem tudziez karmic z reki to zaczal jesc. Teraz juz je na komende ‘jedz’wink
                spacery – pisalam o tym wyzej.

                Odczucia: 10 Pucharów i 4 Mieczy – z jednej strony swoboda i radość, ale z
                drugiej strony poczucie przytłoczenia i ograniczeń. Uświadomienie sobie, że
                decyzja była trochę zbyt beztroska, że jest piękna i dająca radość ...ale
                przytłacza swą bezpowrotnością, tym że to co stare musi odejść, że przeszłość
                umarła, bądź że cisza umarła. Przytłacza pewnym ograniczeniem, które się pojawiło.

                ===> snulam plany, ze zabiore psa do lasu, ze bedziemy sobie chodzic na dlugie
                spacery itd. Nic z tego. Zwierze jest tak nieobliczalne, ze nie zaryzykowalabym
                z nim jazdy samochodem. Uczucie przytloczenia i ograniczenia – zdecydowanie tak.
                Madry Polak po szkodzie.

                Reakcja: Król Kijów kojarzy się Iwonie z leczeniem, wzięciem czegoś (na przykład
                czyjegoś losu lub swojego losu) w swoje ręce. Może to być leczenie ran
                fizycznych lub psychicznych (np. leczenie przygarniętego psa).
                Kochankowie – rozpoczęcie nowego etapu w życiu.

                ===> pies jest w swietnej formie tyle ze niezbyt wychowany przez swojego
                wlasciciela. Udalo mi sie go nauczyc, zeby nie skakal na ludzi.

                Tło: 4 Pucharów i As Pucharów – zrozumienie, że ta pierwotna decyzja jednak w
                jakiś sposób przytłacza ...że to trochę za dużo. Silne przeżycie emocjonalne
                tego, dużo uczuć. Zmiana będąca przede wszystkim zmianą na poziomie
                emocjonalnym, psychicznym. Bardzo dużo uczuć, emocji, przeżywania.

                ===> tak! Teraz juz mi przeszlo, ale drugiego dnia obecnosci psa w domu bylam
                sfrustrowana, zalamana i nie wyobrazalam sobie ze moge przezyc te 2 tygodnie.
                Teraz z perspektywy czasu troche sie z siebie owczesnej podsmiewam. Nauczylam
                sie stawic czola psiej (meskiej?) energii i sile. O rany, ale to zabrzmialo
                (wybaczcie).

                Iwonie najbardziej pasuje do tego rozkładu przyjęcie do rodziny psa, psa w
                zastępstwie dziecka.

                Z ostatniej chwili (cytuję Iwonę) – 8 mieczy i Słońce jako powód zmiany to może
                być też ruja lub cieczka zwierzęcia jakie Bindu już miała, męczącego się w tym
                okresie w czterech ścianach i pragnącego uciec (8 mieczy), i jego beztroska,
                spontaniczna ucieczka (Słońce). Więc może ta niedzielna zmiana to szczeniątka?

                ===> przyjecie psa – tak! Chociaz tylko na czas jakis.
      • bindu Cadorna 03.08.08, 21:23
        otóż wg mnie chodzi o coś co faktycznie dość wywróciło sytuację
        rodzinną, ale wg mnie bardziej chodzi o jakieś sprawy materialne -
        poważną ich poprawę. Prawdopodobnie jest to też związane z jakąś
        pracą, nie wiem - interesem rodzinnym. Ale generalnie raczej jest to
        coś co scaliło rodzinę. Obawiam się trochę, że wyniku tego czegoś
        któryś domownik docelowo może się poczuć bardzo zagubiony (na pewno
        mężczyzna), ale na razie jest wszystko ok.
        TAK - wg mnie zdecydowanie chodzi o jakąś nagłą poprawę w sprwach
        materialnych, ale jednocześnie jest to coś co sprzyja scaleniu
        rodziny - podtrzymaniu więzi między pokoleniami, tradycji
        rodzinnej....

        eeech... tpo JA jestem dziecko we mgle
        buuuuuuuuwink

        ===> nie, z materialnym sprawami raczej to mialo malo wspolnego. Za to duzo bylo
        emocji, to fakt.
      • krolowa.bulaw Re: Warsztat 46 01.08.08, 16:08
        co zdarzyło się w domu

        8 buław (-)
        4 miecze (-)
        giermek buław (-)
        10 puch (+)
        7 mieczy (-)
        8 monet (+)
        moc (+)

        myślę tu o zrealizowaniu jakiegoś planu
        nareście się coś udało zakończenie remontu ?
        10 pucharów mówi o pełni szczęścia - wyszliście jakby na prostą i teraz będzie
        już ok bo macie bardzo dużo siły i zaparcia wink




        • bindu krolowa.bulaw 03.08.08, 21:29
          co zdarzyło się w domu

          8 buław (-)
          4 miecze (-)
          giermek buław (-)
          10 puch (+)
          7 mieczy (-)
          8 monet (+)
          moc (+)

          myślę tu o zrealizowaniu jakiegoś planu nareście się coś udało zakończenie
          remontu ?10 pucharów mówi o pełni szczęścia - wyszliście jakby na prostą i teraz
          będzie już ok bo macie bardzo dużo siły i zaparcia wink

          ===> pelnia szczescia znowu bedzie jak pies wroci do swojego domu.

      • bindu gosiadzika 03.08.08, 21:27
        pyt. czego dotyczyła zmiana:
        rydwan 4 pałki dwa puchary

        przeprowadzka do waszego domu w wyniku ślubu


        ===> ciekawe, ze karta Rydwan znowu sie pojawila.
    • romy_sznajder Re: Warsztat 46 02.08.08, 02:04

      > Od ubieglej niedzieli cos sie w naszym domu zmienilo. Zostal zaburzony nasz
      > rytm i porzadek.
      > Co to takiego?

      1. Walet Pucharow.
      2. 7 Kijow.
      3. 4 Pucharow.
      4. 9 Pucharow.
      5. 5 Pucharow.
      6. SMIERC.

      7. KOLO Fortuny.
      8. 10 Monet.
      9. DIABEl.
      10. PAPIEZYNA.
      11. As Pucharow.
      12. 2 Monet.
      13. Walet Mieczy.

      Auc! tyle wody. Smierc na gorze przy poczatkowym Walecie wskazuje, ze Bindi uwaza zmiane za mala, drobna i do przelkniecia, tymczasem tworzy sie jakas kumulacja emocji, i moze to byc regularny klopot, a nie tylko zburzenie porzadku.
      Ekspresja jako wskazowka do dzialania, emocjonalnosc na krawedzi wybuchu u partnerow, rodzinna 9 Pucharow jako uwiazanie, uwiklanie w wiezy rodzinne, zdublowane dalej przez Diabla.

      Najpierw myslalam, ze Bindi, ktora niedawno byla w Polsce, jest teraz
      zaszczycana rewizyta kogos z rodziny. Albo ze gosci kogos ze strony meza, jakiegos mlodego czlowieka.
      Potem pomyslalam, ze Bindi wpadla, tzn. ze jest w ciazy. Nie umiem wymyslec zmian, jakie swieza, bo od niedzieli, ciaza, mialaby wprowadzic w czyjes zycie. Nie, to nie to, a szkoda, bo karty mi pasuja, ale punktem wyjscia jest jednak pytanie. Siedmiodniowa ciaza nie zaburzy zadnego porzadku.
      A moze rzeczywiscie...
      Co wiem. Kims sie trzeba zajmowac, opiekowac. Przelozenie waznosci tego od opiekowania sie nim i nakladu czasu jest niesymetryczne, zachodu jest cala masa, albo bedzie. Czegos przybylo, przyroslo.
      Jakby nie patrzec, kojarzy mi sie z seksem. Plyny fizjologicze plus smierc...
            • kita32 Re: Warsztat 46 02.08.08, 23:30
              > Ja wypowiedz Gosiadzikiej rozumiem: wyprowadzka Bindu z mezem do
              nowego mieskania w wyniku slubu Bindu i meza.

              .....O, to ja zupełnie inaczej zrozumiałam post Gosiadzikiej!
              Zrozuniałam, że dziecko Bindu po ślubie zamieszkało w jej domu razem
              z partnerem. Tzn doszedł do domowników partner(ka) dziecka Bindu lub
              dziecko również, bo mogło mieszkać samodzielnie.
              • romy_sznajder Kito 03.08.08, 12:11
                Kurcze, czuje sie jak kretynka.
                Czego ja nie widze?
                O ktorym poscie piszesz?


                > .....O, to ja zupełnie inaczej zrozumiałam post Gosiadzikiej!
                > Zrozuniałam, że dziecko Bindu po ślubie zamieszkało w jej domu razem
                > z partnerem. Tzn doszedł do domowników partner(ka) dziecka Bindu lub
                > dziecko również, bo mogło mieszkać samodzielnie.


                Gdzie Gosia napisala o dziecku?
                Nie pada ani slowo "dziecko", ani "goscie".
                Gasiadzika napisala tylko jedno zdanie:

                "pyt. czego dotyczyła zmiana:
                rydwan 4 pałki dwa puchary
                przeprowadzka do waszego domu w wyniku ślubu"

                I koniec.
                Czy byl jakis post, ktory zostal skasowany?
                O co chodzi?
                Jesli ktos sugerowal, ze Bindu ma dorosle dziecko, to nie byla to Gosiadzika.
                • kita32 Re: Kito 03.08.08, 20:36
                  > Gdzie Gosia napisala o dziecku?

                  .....Ani Gosia, ani Bindu nie napisały. Nie wim dlaczego, jak
                  przeczytałam post Gosi, to oczyma wyobraźni zobaczyłam, ze to do
                  Bindu młodzi się wprowadzają. Ale faktycznie, nic takiego nie
                  zostało napisane.
                  Przepraszam, narobiłam zamieszania.
                  • kita32 Re: Kito 03.08.08, 20:40
                    > Nie wim
                    .....Nie wiem

                    Przepraszam za literówki. Nie dość, że piszę z niemieckiej
                    klawiatury i nie połapuję się gdzie co jest, to jeszcze nie mam
                    wejścia przez Mozillę i z braku korekty piszę z błędami...
      • romy_sznajder Re: Warsztat 46 03.08.08, 13:49
        Nikogo nie ma, to ja sobie poanalizuje swoj rozklad.
        Mam przypuszczenia, ze talia, w ktorej wroze wymaga oczyszczenia, albo przelezenia, ale zobaczymy. Podejrzenia stad, ze ostatnia karta, ktorej nie wyjelam (ta od dolu po przelozeniu) to byla MOC. Znajac Bindu upodobanie do kociarstwasmile sprawa bylaby jasna. A tak nie jest.

        Karta SMIERC na koncu wskazuje na cos jednak powaznego. Tymaczasem karty 1 i 2 - nie. Walet Pucharow to jest istotnie jakas opiekunczosc, uleglosc wrecz wobec tego kim/czym sie opiekujemy, czasem wskazuje na jakies nieslubne dzieci, czasem na ukrytych kochankow, na ogol jednak znaczy tylko ze pelnimy jakas sluzebna role, ze spelniamy czyjes potrzeby lub MARZENIA.
        Kara 7Kijow na drugiej pozycji, jak wszystkie siodemki - wskazuje na jakies tam zycie na niby (i tu podoba mi sie, co pisze Kita w imieniu Iwony, o psie ZAMIAST dziecka). Gdybym ja miala te MOC - mowilabym to samo.

        Opiekunczosc i "na niby" wskazuje tez wlasnie na wpadke, na ciaze. I jeszcze Puchary (fizjologia) i jeszcze Smierc (seks).... Ale to ani nie zaburza rytmu zycia, ani nie jest drobna zmiana. Przeciwnie, dokladnie odwrotnie. Jest to gruntowna zmiana, ktora na razie niczego nie zmienia.

        Wiec moze rozmnozyla sie kotka Bindi.
        Ale nie wiem, czy Bindi miala koty meskie czy damskiesmile Czy wykastrowane czy nie. Pamietam tylko, ze mialy swoje lata, wiec chyba nie to.

        Jednego wlasciwie powinnam byc pewna....:
        "Karta SMIERC na koncu wskazuje na cos jednak powaznego. Tymaczasem karty 1 i 2 - nie" - Ze mamy do czynienia z jakims koncem niepowagi. .....Ale nie jestem.
        A to dlatego, ze to tylko ocena, subiektywny odbior bylby. Bo jak to zmierzyc niby?

        Moje karty wskazywalyby rozniez na odejscie zwierzatka domowego, bardzo wskazywalyby. Ale pytanie Bindi sugeruje raczej przyrost, niz odciecie. Podswiadomie zafiksowalam sie zdaje sie na mysli o wpadce.

        Pasowaloby jeszcze zamieszkanie z jakims wymagajacym opieki czlonkiem rodziny, np. owdowialym rodzicem. Bo o rodzine na pewno chodzi, i w pytaniu i w kartach. Ale Bindu jest za mloda na te wersje.

        Na pewno w gre wchodzi umowa, spola (2 Monet).
        Na pewno nie chodzi o jakies zalewajace emocje, rozpacz (As Puch - nie).
        Na pewno chodzi o jakis porzadek swata: przemiane pokolen czy naturalny bieg czasu (Kolo Fortuny), a przy tym cos jednak znienacka, niespodzianka, wpadka, wypadek (Kolo Fortuny).
        Na pewno chodzi o silne wiezi (Diabel).
        Aaaa, Diabel niedawno wskazywal na nogi, konczyny. Moze jakas kontuzja? Zaraz. Zaraz zaraz. Walet - pasuje, opieka. Smierc, czyli moze jakis drobny wypadek. Moze maz Bindu jest na zwolnieniu i trzeba sie nim zajmowac. Ale to komplikacja tylko dla jednej osoby - wg kart dla tej opiekujacej sie. A ja, gdyybym np. zlamala noge, to raczej nie bylabym spokojna.
        Dobra, zaczynam odlatywac.
        Koniec strumienia swiadomosci.

        Mam nadzeje, ze chodzilo jednak o dzis (3.08.) 21-a, a nie jutro (4.08.). To do wieczorkawink
        • bindu Romy 03.08.08, 19:58
          Romy, nie oczyszczaj swoich kart poki co. odwalily kawal dobrej roboty.

          sorry za falstart ale juz mnie moj barani Ksiezyc pogania i przebieram nogami
          coby podac rozwiazanie.

          podawac czy czekac?
      • bindu Romy_sznajder 03.08.08, 21:33
        > Od ubieglej niedzieli cos sie w naszym domu zmienilo. Zostal zaburzony nasz
        > rytm i porzadek.
        > Co to takiego?

        1. Walet Pucharow.
        2. 7 Kijow.
        3. 4 Pucharow.
        4. 9 Pucharow.
        5. 5 Pucharow.
        6. SMIERC.

        7. KOLO Fortuny.
        8. 10 Monet.
        9. DIABEl.
        10. PAPIEZYNA.
        11. As Pucharow.
        12. 2 Monet.
        13. Walet Mieczy

        Auc! tyle wody. Smierc na gorze przy poczatkowym Walecie wskazuje, ze Bindi
        uwaza zmiane za mala, drobna i do przelkniecia, tymczasem tworzy sie jakas
        kumulacja emocji, i moze to byc regularny klopot, a nie tylko zburzenie porzadku.

        ===> tak wlasnie jest. Niby na zewnatrz nic sie nie stalo, ot opieka nad psem,
        ale w srodku az buzuje od emocji. Klopot? A jakze, bo pewne plany musielismy
        odwolac.

        Ekspresja jako wskazowka do dzialania, emocjonalnosc na krawedzi wybuchu u
        partnerow, rodzinna 9 Pucharow jako uwiazanie, uwiklanie w wiezy rodzinne,
        zdublowane dalej przez Diabla.

        ===> tak, na krawedzi wybuchu ale nie partnerow tylko kazdego z nas z osobna w
        konfrontacji z nieposlusznym psem. Uwiklanie w wiezy rodzinne – tak. Splacamy
        dlug wdziecznosci u wlasciciela psa.

        Najpierw myslalam, ze Bindi, ktora niedawno byla w Polsce, jest teraz
        zaszczycana rewizyta kogos z rodziny. Albo ze gosci kogos ze strony meza,
        jakiegos mlodego czlowieka.

        ===> tak. Psi gosc w wyniku dlugu wdziecznosci u mlodego czlowieka.

        Potem pomyslalam, ze Bindi wpadla, tzn. ze jest w ciazy. Nie umiem wymyslec
        zmian, jakie swieza, bo od niedzieli, ciaza, mialaby wprowadzic w czyjes zycie.
        Nie, to nie to, a szkoda, bo karty mi pasuja, ale punktem wyjscia jest jednak
        pytanie. Siedmiodniowa ciaza nie zaburzy zadnego porzadku.
        A moze rzeczywiscie...

        ===> Wiesz wszak ile Bindi ma lat, hi hi.

        Co wiem. Kims sie trzeba zajmowac, opiekowac. Przelozenie waznosci tego od
        opiekowania sie nim i nakladu czasu jest niesymetryczne, zachodu jest cala masa,
        albo bedzie. Czegos przybylo, przyroslo.

        ===> ano niesymetryczne. niby to tylko niemaly bialy pies, a sprzatanie po nim
        to jak porzadkowanie stajni Augiasza. syzyfowa praca. Biale kudly sciela sie po
        calym domu. Nawet na gorze, gdzie nie ma wstepu.

        Jakby nie patrzec, kojarzy mi sie z seksem. Plyny fizjologicze plus smierc...

        ===> te plyny fizjologiczne to raczej moje lzy bezsilnosci pierwszego i drugiego
        dnia zmian.


        Widze, ze wiecej nas mialo takie skojarzenia.
        Ciekawe, ze o gosciach wspomina tez Kita, ale zupelnie innymi kartami. Karty
        Kity to jak KONTROLA TESCIOWEJ.

        ===> moja tesciowa jest ostatnia osoba, ktora mozna by bylo o to posadzic.
        Kazdemu zyczylabym takiej tesciowej jak mojasmile
    • canada53 Re: Warsztat 46 02.08.08, 20:14
      Oto mój rozkład:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1352843,2,1.html---4---
      1-2-3
      ---5---
      Gdzie:
      1 = sytuacja w domu przed zmianami,
      2 = wydarzenie, które przyniosło zmiany,
      3 = sytuacja w domu po tym wydarzeniu,
      4 = reakcja rodziny i otoczenia,
      5 = reakcja i samopoczucie Bindu.
      Przed ubiegłą niedzielą w domu u Bindu wszystko było dosyć uporządkowane, rzeczy
      stały na swoich miejscach, dbano o przestrzeganie porządku i ustalonego rytmu
      dnia (Rycerz Denarów). Był akceptowany przez wszystkich podział obowiązków.
      Zeszłej niedzieli pojawił się w domu gość (6 Buław), co wywołało trochę
      radosnego zamieszania. Skupił on na sobie uwagę wszystkich, reszta jakoś
      przestała się liczyć. Od jego pojawienia się czas jest wypełniony radością i
      beztroską zabawą (4 Buławy), mało kto martwi się o drobiazgi. Sama Bindu czuje
      się jak dzieciak (Paź Kielichów), jest szczęśliwa i niczym się nie martwi.
      Opiekuje się gościem, być może nawet zaniedbując inne obowiązki. W związku z tym
      jej rodzina i inne osoby z najbliższego otoczenia mogą czuć się trochę
      zaniedbywane (9 Mieczy). Mogą oni mieć już troszkę dosyć, czują się zmęczeni –
      może chcieliby mieć więcej spokoju, a nie mają gdzie się schować. Możliwe, że
      jest dla nich za głośno, za dużo ruchu. Czują się oni zapomniani, odsunięci na
      dalszy plan i mniej ważni.
      Podejrzewam, że ktoś z rodziny podrzucił Bindu na czas wakacji jakieś zwierzątko
      (ewentualnie zwierzątko Bindu ma młode) albo dziecko „na przechowanie”, co
      spowodowało zaburzenie dotychczasowego rytmu życia u niej w domu. Ten „gość”
      będąc jednocześnie trochę kłopotliwym (patrząc z zewnątrz), to jednak jest ona
      dla Bindu źródłem sporej radości.
      • bindu Canada53 03.08.08, 21:39
        Oto mój rozkład:

        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1352843,2,1.html

        ---4---
        1--2--3
        ---5---

        Gdzie:
        1 = sytuacja w domu przed zmianami,
        2 = wydarzenie, które przyniosło zmiany,
        3 = sytuacja w domu po tym wydarzeniu,
        4 = reakcja rodziny i otoczenia,
        5 = reakcja i samopoczucie Bindu.
        Przed ubiegłą niedzielą w domu u Bindu wszystko było dosyć uporządkowane, rzeczy
        stały na swoich miejscach, dbano o przestrzeganie porządku i ustalonego rytmu
        dnia (Rycerz Denarów). Był akceptowany przez wszystkich podział obowiązków.

        ===> wypisz wymaluj tak wlasnie bylo.

        Zeszłej niedzieli pojawił się w domu gość (6 Buław), co wywołało trochę
        radosnego zamieszania.

        ===> zamieszania napewno. Radosnego tylko do pewnego momentuwink

        Skupił on na sobie uwagę wszystkich, reszta jakoś przestała się liczyć. Od jego
        pojawienia się czas jest wypełniony radością i beztroską zabawą (4 Buławy), mało
        kto martwi się o drobiazgi. Sama Bindu czuje się jak dzieciak (Paź Kielichów),
        jest szczęśliwa i niczym się nie martwi.

        ===> tak gosc (pies) skupil na sobie uwage napewno. Reszta (koty) nie przestala
        sie liczyc. Wrecz przeciwnie coraz badziej zaczelam sie o nia martwic.

        Opiekuje się gościem, być może nawet zaniedbując inne obowiązki.

        ===> owszem opiekuje sie ale nie kosztem innych domownikow. Moze chodzi o to, ze
        przestalam sprzatac bo to glupiego robota. Posprzatam we wtorekwink

        W związku z tym jej rodzina i inne osoby z najbliższego otoczenia mogą czuć się
        trochę zaniedbywane (9 Mieczy). Mogą oni mieć już troszkę dosyć, czują się
        zmęczeni – może chcieliby mieć więcej spokoju, a nie mają gdzie się schować.
        Możliwe, że jest dla nich za głośno, za dużo ruchu. Czują się oni zapomniani,
        odsunięci na
        dalszy plan i mniej ważni.

        ===> tak tak tak. Tak napewno czuja sie moje koty, choc oboje z mezem tez juz
        mamy dosyc.

        Podejrzewam, że ktoś z rodziny podrzucił Bindu na czas wakacji jakieś zwierzątko

        ===> tak jest!

        (ewentualnie zwierzątko Bindu ma młode) albo dziecko „na przechowanie”, co
        spowodowało zaburzenie dotychczasowego rytmu życia u niej w domu. Ten „gość”
        będąc jednocześnie trochę kłopotliwym (patrząc z zewnątrz), to jednak jest ona
        dla Bindu źródłem sporej radości.

        ===> klopotliwy - i owszem. zrodlem radosci tez raczej nie jest. dziwne to, bo
        bardzo lubie psy. tego nie.
    • emi222 Re: Warsztat 46 03.08.08, 07:09
      Ktos tu sie bardzo mocno zastanawia co zrobic(brak
      zdecydowania,watpliwosci),moze chodzi o wyjazd,jakas przeprowadzka,jakies sprawy
      urzedowe?duzo jest stresu i zamieszania...bedzie oksmile
      • bindu Emi222 03.08.08, 21:41
        Ktos tu sie bardzo mocno zastanawia co zrobic(brak decydowania,
        watpliwosci),moze chodzi o wyjazd,jakas przeprowadzka,jakies sprawy
        urzedowe?duzo jest stresu i zamieszania...bedzie oksmile

        ===> decyzja podjeta. Pies wziety pod opieke i nie ma juz sie nad czym
        zastanawiacsmile
    • higienistka Re: Warsztat 46 03.08.08, 15:40
      Kiedyś, kiedyś brałam udział w warsztacie pierwszym i chyba nawet trafiłam,
      potem miałam dłuuugą przerwę (straciłam konto na GW), a teraz chcę spróbować znów.
      A więc:
      Układu w zasadzie żadnego nie było, po prostu kilkanaście pytań i kilkanaście
      odpowiedzi.
      Sednem sprawy jest ktoś młody, średnio odpowiedzialny, który coś wypaplał, z
      czymś przesadził albo okazało się ‘coś’, co było z nim związane [Giermek
      Mieczy]. Względnie okazał się on sam. Generalnie pojawia się - jako Leitmotiv i
      jako przyczyna zdarzenia - czyjś brak powściągliwości i ostrożności,
      nieprzemyślane, nagłe działania [Rycerz Mieczy]. To wypaplane, przesadzone albo
      ‘okazane’ coś dotyczy domu, rodziny [6 Kielichów].
      W sumie sprawa jest pozytywna w swym wydźwięku, być może dotyczy dziecka
      [Słońce], ale trzeba będzie spłacić daninę wymiarowi sprawiedliwości (np.
      uprawomocnić coś papierem) albo po prostu dociągnąć sprawę do końca
      [Sprawiedliwość], skoro poczyniło się nieprzemyślane kroki, to teraz trzeba
      ponieść konsekwencje.
      Zaczęło się ambitnie, zrywem [Rydwan], potem trzeba było zasięgnąć porady,
      poszukać pomocy [Król Buław], a potem się sypnęło i trzeba było dokonać jakichś
      wyborów, które pomogą/pomogły uporać się z przeciwnościami [2 Buław].
      Dla Bindu jest to początek (być może kolejny w życiu), kładzenie fundamentów pod
      coś nowego [4 Buław], ale podchodzi ona do tego ostrożnie i rozsądnie [10
      Monet], bez fajerwerków.
      Dla bliskich ludzi – nie żeby byli jacyś przeszczęśliwi („bo to miało być nie
      tak, nie tak!”wink [9 Mieczy], ale godzą się z podjętymi decyzjami i będą
      współpracować [Rycerz Monet].
      Dla Bindu coś się zakończyło i rozpoczęło, problemy rozwiązane [Sąd Ostateczny],
      podwaliny położone Czwórką Buław, teraz trzeba dostawić nadbudowę.
      Gdzieś mi się w tym wszystkim plącze Król Monet, postać w moich układach
      niekoniecznie pozytywna, bo w najlepszym wypadku jest to pożyczkodawca, którego
      trzeba spłacić (a kto lubi pożyczkodawców?), bank, ubezpieczyciel, może po
      prostu osoba, której się trzeba podporządkować, a czyni się to niechętnie; w
      najgorszym ktoś, kto używa pieniędzy do manipulowania ludźmi, zwyczajny łobuz,
      który nadużył czyjegoś zaufania, a – wydawałoby się – to taki porządny człowiek.
      Reasumując nasuwa mi się kilka tłumaczeń, związanych jednakowoż z tą samą
      kwestią – budową, względnie przebudową domu czy też porządku rodzinnego. Nie
      wiem tylko, czy traktować to dosłownie, czy w przenośni. Czy to, co się
      okazało, spowodowało konieczność przewartościowania życia (pojawienie się
      dziecka, może adopcja, może pies, może kot), czy na przykład poprzestawiania,
      poprzekładania, zmiany planu dnia/tygodnia/miesiąca/najbliższych lat.
      Albo pojawił się ktoś, kto spowodował przegrupowania w szeregach, zmiany planów,
      albo coś spowodowało podobne skutki.
      Chyba jeszcze dopytam kart, co one na to.
      --
      Wiem, że powinnam dawać przykład, ale dziś są urodziny Boba Marleya!
      • higienistka Re: Warsztat 46 03.08.08, 18:49
        Z dodatkowego rozkładu, którego w tej chwili nie mam pod ręką (ale uzupełnię jak
        najszybciej) wynika, że pojawienie się młodego osobnika lub też 'okazanie się'
        różnych rzeczy generuje koszty. Ktoś się o coś upomniał? Pojawiły się wydatki?
        --
        Wiem, że powinnam dawać przykład, ale dziś są urodziny Boba Marleya!
      • bindu Higienistka 03.08.08, 21:46
        Sednem sprawy jest ktoś młody, średnio odpowiedzialny, który coś wypaplał, z
        czymś przesadził albo okazało się ‘coś’, co było z nim związane [Giermek
        Mieczy]. Względnie okazał się on sam. Generalnie pojawia się - jako Leitmotiv i
        jako przyczyna zdarzenia - czyjś brak powściągliwości i ostrożności,
        nieprzemyślane, nagłe działania [Rycerz Mieczy]. To wypaplane, przesadzone albo
        ‘okazane’ coś dotyczy domu, rodziny [6 Kielichów].

        ===> moze zbyt pochopnie podjelismy decyzje o opiece nad psem nie znajac do
        konca wszystkich warunkow (tego, ze zwierze ma byc u nas w domu)

        W sumie sprawa jest pozytywna w swym wydźwięku, być może dotyczy dziecka
        [Słońce], ale trzeba będzie spłacić daninę wymiarowi sprawiedliwości
        (np.uprawomocnić coś papierem) albo po prostu dociągnąć sprawę do końca
        [Sprawiedliwość], skoro poczyniło się nieprzemyślane kroki, to teraz trzeba
        ponieść konsekwencje.

        ===> tak. Mielismy zobowiazania u wlasciciela psa. Zgodzilismy sie na opieke nad
        zwierzeciem i trzeba sie z tego wywiazac.

        Zaczęło się ambitnie, zrywem [Rydwan], potem trzeba było zasięgnąć
        porady,poszukać pomocy [Król Buław], a potem się sypnęło i trzeba było dokonać
        jakichś wyborów, które pomogą/pomogły uporać się z przeciwnościami [2 Buław].
        Dla Bindu jest to początek (być może kolejny w życiu), kładzenie fundamentów pod
        coś nowego [4 Buław], ale podchodzi ona do tego ostrożnie i rozsądnie [10Monet],
        bez fajerwerków. Dla bliskich ludzi – nie żeby byli jacyś przeszczęśliwi („bo to
        miało być nie tak, nie tak!”wink [9 Mieczy], ale godzą się z podjętymi decyzjami i
        będą współpracować [Rycerz Monet].

        ===> tak wlasnie. Choc nie tak to mialo byc w moich wyobrazeniach. jak sie
        powiedzialo A trzeba powiedziec B.

        Dla Bindu coś się zakończyło i rozpoczęło, problemy rozwiązane [Sąd
        Ostateczny],podwaliny położone Czwórką Buław, teraz trzeba dostawić nadbudowę.
        Gdzieś mi się w tym wszystkim plącze Król Monet, postać w moich układach
        niekoniecznie pozytywna, bo w najlepszym wypadku jest to pożyczkodawca, którego
        trzeba spłacić (a kto lubi pożyczkodawców?), bank, ubezpieczyciel, może po
        prostu osoba, której się trzeba podporządkować, a czyni się to niechętnie; w
        najgorszym ktoś, kto używa pieniędzy do manipulowania ludźmi, zwyczajny
        łobuz,który nadużył czyjegoś zaufania, a – wydawałoby się – to taki porządny
        człowiek.
        Reasumując nasuwa mi się kilka tłumaczeń, związanych jednakowoż z tą samą
        kwestią – budową, względnie przebudową domu czy też porządku rodzinnego. Nie
        wiem tylko, czy traktować to dosłownie, czy w przenośni. Czy to, co się okazało,
        spowodowało konieczność przewartościowania życia (pojawienie się dziecka, może
        adopcja, może pies, może kot), czy na przykład poprzestawiania, poprzekładania,
        zmiany planu dnia/tygodnia/miesiąca/najbliższych lat.
        Albo pojawił się ktoś, kto spowodował przegrupowania w szeregach, zmiany planów,
        albo coś spowodowało podobne skutki.
        Chyba jeszcze dopytam kart, co one na to.

        ===> na szczescie to przegrupowanie w szeregach skonczy sie jutro wieczorem i
        wszystko wroci do normy.

        Z dodatkowego rozkładu, którego w tej chwili nie mam pod ręką (ale uzupełnię
        jaknajszybciej) wynika, że pojawienie się młodego osobnika lub też 'okazanie
        się'różnych rzeczy generuje koszty. Ktoś się o coś upomniał? Pojawiły się wydatki?

        ===> wydatki to bedzie mial wlasciciel psa jak wystawimy mu rachunek za
        pogryzione dywaniki i ksiazki (zart, zart).
        • higienistka Re: Higienistka 03.08.08, 22:38
          Wielkie dzięki za analizę - jakoś mnie to podniosło na duchu, bo nie było tak źle smile
          Więcej nie będę wydziwiać i kombinować.
          --
          Wiem, że powinnam dawać przykład, ale dziś są urodziny Boba Marleya!
    • bindu Rozwiazanie 03.08.08, 20:40
      Gdzies tak miesiac temu syn mojego meza Alex zapytal nas czy nie
      zaopiekowalibysmy sie jego psem podczas jego 2-tygodniowego wyjazdu na wesele do
      Polski. Wymienilismy z mezem spojrzenia i powiedzielismy zgodnie, ze nie ma
      spawy. Wszak on podczas naszych dluzszych nieobecnosci przyjezdzal do naszych
      kotow. Za chwile okazalo sie, ze pies mialby byc u nas przez ten czas, poniewa
      agent od nieruchomosci, ktoremu zostala zlecona sprzedaz domu, bedzie pokazywal
      dom zainteresowanym kupnem., wiec psa tam byc nie mozw .W tym calym zamieszaniu
      kompletnie nie pomyslalam o moich kotach! No coz, slowo sie rzeklo, pies przybyl
      w niedziele, duzy bialy, skrzyzowanie wilczura z labradorem. W miedzyczasie
      okazalo sie, ze moj maz zosal przydzielony do wyjazdowego projektu i przez
      najblizsze tygodnie bedzie w domu tylko w weekendy. No to ladnie, wszystko na
      mojej glowie. Pierwsza noc nieprzespana. Pies caly czas wyl i szczekal. Bladym
      switem jak go wyprowadzalam, pierwsze co zrobil to rzucil sie na innego psa.
      Kompletnie sie tego nie spodziewalam, wiec zostalam brutalnie wyrwana z japonek,
      ktore mialam na nogach i dalej gnalam boso za psem. Pies jest kompletnie
      niewychowany, skacze na mnie i na kazdego dokola. Niby ma to byc objaw radosci i
      zaproszenie do zabawy. Dla mnie jest to agresywna proba dominacji. Poza tym 50
      kilowy zwierz moze zrobic krzywde. Przez pierwsze dni koty przestraszone
      siedzialy pod lozkiem, a jak przy scianach przemykalam sie coby pies na mnie nie
      skakal. Zabijala mnie bezsilnosc i frustracjia. W koncu powiedzialam sobie, ze
      tak nie moze byc, zeby Bialy Intruz mial dla siebie caly dom a ja siedziala z
      kotami zabarykadowana w sypialni. Psu zostalo dane do zrozumienia, ze na gore
      nie ma wstepu. Przyjal to do wiadomosci po kilku probach wdarcia sie tam.
      Zostalo mu tez dane do zrozumienia, ze nie wolno szczekac i rzucac sie z agresja
      na inne psy tudziez ludzi. Jestem kociara, wiec nadskakujaco-nachalne psie
      zachowanie jest mi kompletnie obce i nie do zaakceptowania. Oszczedze Wam
      szczegolow ile rzeczy zostalo zniszczonych i zdemolowanych. Niewazne. Najgorsze
      dla mnie jest to, ze koty siedza jak ci skazancy vel pustelnicy na gorze, bez
      mozliwosci wyjscia na dwor (co uwielbiaja) i kazde szczekniecie czy warkniecie
      powoduje, ze w panice gnaja pod lozko albo chowaja sie pod koldre. Musimy
      wytrzymac do poniedzialku wieczorem, kiedy to wszystko wroci na swoje miejsce, a
      Bialy Pies w szczegolnosci.
      Przydlugawe mi to rozwiazanie wyszlo, wiem.

      PS pomimo tych bulgocacych pod przykrywka emocji psu przez te dwa tygodnie nie
      dziala sie krzywdasmile
      • romy_sznajder Re: Rozwiazanie 03.08.08, 20:55
        O, kuuuurcze. No tak cos wlasnie myslalam, MOC.

        Czy zdarza sie Wam ofuknac karty w myslach? Ze sie zle ulozyly? Kiedys sie
        czuje, ze bylo blisko, ale to-nie-to.. Mnie sie wlasnie to zdarzylo, bylam
        pewna, ze powinna byc Moc.
        Ale SMIERC = demolka tyz piknie..

        Wpadlam na chwilke i trafilam na rozwiazanie przed czasemsmile
      • kita32 Re: Rozwiazanie 03.08.08, 21:02
        O rety! Tak właśnie powiedziała (podrzucony pies) moja córka do
        której właśnie przyjechałam (ona ma też białego psa, 2 koty i świnkę
        morską), ale już tego nie pisałam, bo już inną córkę cytowałam, a ta
        powiedziała nie widząc kart, tylko słysząc temat.
    • bindu warsztaty wygrala ... 03.08.08, 20:55
      no wlasnie. teraz rozumiem rozterki prowadzacych warsztaty do tej pory.

      jestem pod wrazeniem Waszej wiedzy i intuicji. Tyle osob mialo bardzo trafne
      spostrzezenia, w kolejnosci ukazywania sie postow: Kita, Jasmintra, Iwona, Romy
      (genialnie opisane moje emocje), Canada.

      Kita czy Iwona?
      Iwona nie brala formalnie udzialu w warsztatach, wiec nie wiem ...
      co myslicie?


    • ma_ewa01 Re: Warsztat 46 03.08.08, 21:40
      Niestety, nie zdążyłam. Przed chwilką wróciłam do domu i wyciągnęłam 3 karty. 1-
      as buław( z czym związane jest wydarzenie), 2-moc ( kto lub co było przyczyną
      tego wydarzenia), 3- rydwan( jak to przyjęli domownicy). Zinterpretowałam, że do
      Waszego domu trafił szczeniaczek i to on przewrócił wszystko do góry nogami.
      Niestety, gdy włączyłam komp okazało się,że jest już rozwiązanie. Oczywiście je
      przeczytałam i po prostu nie mogę się nie podzielić mądrościa moich kart. Ten
      lew z karty Mocy natychmiast skojarzył mi sie z psem tylko nie pasował mi bo
      odczułam go jako coś duzego dorosłego, a pierwszy as buław mówił o narodzinach,
      o poczatku. Wyszedł mi z tego mały piesek, szczeniaczek. Kurczę, Dziewczyny,
      nigdy nie byłam tak blisko.
      Teraz przeczytam sobie na spokojnie cały wątek, bo zajrzałam tylko do rozwiązania
      Pozdrawiam serdecznie
      M
      • jasmintra Re: Warsztat 46 03.08.08, 21:50
        wszystkie nicki przejrzalam zanim zobaczylam kto to Iwona. Gratuluje
        wam obusmilenajwazniejsze to zgrana druzynasmile

        A ja sie ciesze bardzo mocno, juz jestem blizej jak dalejsmile
      • bindu Ma_ewa01 03.08.08, 21:52
        Niestety, nie zdążyłam. Przed chwilką wróciłam do domu i wyciągnęłam 3 karty.
        1-as buław( z czym związane jest wydarzenie), 2-moc ( kto lub co było przyczyną
        tego wydarzenia), 3- rydwan( jak to przyjęli domownicy).

        Zinterpretowałam, że do Waszego domu trafił szczeniaczek i to on przewrócił
        wszystko do góry nogami.

        Niestety, gdy włączyłam komp okazało się,że jest już rozwiązanie. Oczywiście je
        przeczytałam i po prostu nie mogę się nie podzielić mądrościa moich kart. Ten
        lew z karty Mocy natychmiast skojarzył mi sie z psem tylko nie pasował mi bo
        odczułam go jako coś duzego dorosłego, a pierwszy as buław mówił o narodzinach,
        o poczatku. Wyszedł mi z tego mały piesek, szczeniaczek. Kurczę, Dziewczyny,
        nigdy nie byłam tak blisko.


        ===> faktycznie wielkie psisko. przewrocil wszystko do gory nogami, to fakt.

        Teraz przeczytam sobie na spokojnie cały wątek, bo zajrzałam tylko do rozwiązania

        ===> Ma_Ewo, bardzo bardzo Cie przepraszam za ten moj pospiech i niecierpliwosc.
        faktycznie, rozwiazanie mialas w kartach i w interpretacji jak na dloni.
        • ma_ewa01 Re: Ma_ewa01 03.08.08, 21:58
          To nic, wszystko dobrze. Ja sie zwyczajnie cieszę, że on chce ze mną rozmawiać.
          Że mówi do mnie, na takim poziomie, ze mam szansę go zrozumiec. Otwieram coraz
          szerzej oczy ze zdziwienia...
          M
          • kita32 Re: 03.08.08, 22:16
            Warsztaty wypadły świetnie. Tylu uczestników było tuż, tuż,
            bliziutko.
            Jak przyjemnie się czyta odpowiedzi jeszcze raz, teraz z
            komentarzami - świetne warsztaty. Dzięki, Tobie Bindu i wszystkim
            uczetnikom smile
            • canada53 Re: 03.08.08, 23:14
              Gratulacje wszystkim, bo tym razem to chyba wszystkie możemy czuć się
              zwycięzcami tych warsztatów. Były super!.
              A wiecie co, ja też jak tylko przeczytałam pytanie, jeszcze przed rozłożeniem
              kart miałam przeczucie, że chodzi tutaj o opiekę nad zwierzątkiem. Ale z powodu
              wielu zajęć i późnych powrotów w tym tygodniu z pracy dopiero pod koniec
              tygodnia zrobiłam rozkład. Ale się wtedy zdziwiłam, kiedy zobaczyłam tyle
              podobnych odpowiedzi.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka