Dodaj do ulubionych

Warsztat 60

02.11.08, 23:27
Mieszkam za granicą. Gdzie? w jakim kraju? w jakiej okolicy?

czego się od przyjazdu nauczyłam. chodzi mi o 2 papiery/ dokumenty, które
zdobyłam, bo, wiadomo, uczymy się całe życie. mnie jednak chodzi o dwie
konkretne sprawy. obie różne.
jeśli bardzo trudne mogę coś podpowiedzieć, napiszcie.

życzę Wam samych trafnych interpretacji !!!

pozdrawiam

nadja
Edytor zaawansowany
  • gosiadzika 03.11.08, 08:01
    te pytanie o te dwa dokumenty jest bardzo dobre, jednak pytanie o to gdzie
    mieszkasz niekoniecznie bo chyba w Niemczech??
    smile
    znalazłam w wyszukiwarce gazety twoje posty sprzed roku smile)
  • nadja_m 03.11.08, 11:35
    Gosiu, dzięki, zapomniałam, że rzeczywiście pisałam coś na astroforum (swoją
    drogą niezły z Ciebie detektyw, bo ja tam byłam ze 3 razy, piszę systematycznie
    , ale na zamkniętym forum Wojtka Jóźwiaka) i mogło tam gdzieś się pojawić godzie
    mieszkam.

    ale zostaje okolica.

    Niemcy, gdzie mieszkam to bardzo duży kraj. w jakiej okolicy mieszkam,
    im dokładniejszy opis tym lepiej?

    chodzi mi zarówno o opis typu: nad morzem, nad rzeką, w lesie, w wielkim
    mieście, ale i krótką charakterystykę powiedzmy społeczną/socjologiczną miejsca
    (jakich mam sąsiadów, co można o nich powiedzieć)
    bo jest to coś specyficznego, co da się fajnie opisać.

    ok. nie będę nic już dodawać, ponieważ mogę przypadkiem podpowiedziec lub zmylić.
  • gosiadzika 03.11.08, 12:05

    a co z pytaniami dotyczącymi twoich dyplomów i umiejętności?

    to byłyby chyba ciekawsze pytania, bo pytanie o charakterystykę miejsca
    zamieszkania było już kiedyś smile więc po się się powtarzać smile
  • ma_ewa01 03.11.08, 12:59
    może niech pozostanie miejsce i dyplomy ( ja już rozłożyłam karty)
    Msmile
  • nadja_m 03.11.08, 14:10
    może niech pozostanie miejsce i dyplomy ( ja już rozłożyłam karty)

    Ależ ja je zostawiam.

    dobra, jeszcze raz.

    1. jakie zdobyłam papiery - jakiego rodzaju.
    2. jaka okolica itd./patrz:poprzedni post.

    czy teraz wszystko jasne?

    pozdrawiam

    nadja
  • ma_ewa01 03.11.08, 14:20
    oksmile
  • juurek-ogorek 05.11.08, 12:25
    Strasznie się mecze z tym warsztatem (to co napisałem jest
    troche "szyte" mocno intuicyjnie):
    A wiec, próbowałem sprawdzic czym zajmuje się nadja_m (do czego
    wykorzystuje te dyplomy) i wyszłomi mi że:
    Nadia-m jest osoba opiekuncza, sprawuje opieke nad czyms lub nad
    kims, wydaje mi się ze jest szefem, lub kieruje grupa ludzi.
    Pierwszy z dokumentow był przez nadje_m wywalczony (egzamin lub cos
    podobnego…nie było łatwo), uczestniczyla w tym osoba do której
    nadja_m się zwróciła. Osoba ta miala możliwości (może była sponsorem
    albo promotorem), generalnie osoba ta miala duzy wpływ na wynik,
    motywowala lub pomagała przy załatwieniu tej sprawy. Jej
    uczestnictwo spowodowane było tym , ze stwierdziła iż będzie z tego
    kasa (lub ze nadja_m się do tego nadaje).
    Mam wrazenie , ze dyplom ten sluży do zarabiania kasy i
    dla „prestiżu”. To jest jakis dyplom nadający uprawnienia , który
    pozwala panowac nad sytuacja. Dyplom ten pozwala Ci na dokonywanie
    radykalnych nieodwracalnych zmian. W związku z tym , ze jestes osoba
    opiekuncza, obstawiam ….dyplom pielęgniarski , lekarski lub
    nauczycielski.

    Z drugim dokumentem jakos mi nie idzie no ale…:
    Z tym dyplomem były problemy , dotyczące pewnej osoby,
    zagrożeniem było nawet zniszczenie czegos (może związku), wynik był
    taki ze zmieniło się towarzystwo , które Cie otaczało (takie
    bardziej intensywne).
    Karty zasugerowaly pytanie: do czego dążyłaś ? i pokazaly sytuacje ,
    gdzie nic nie zależało od Ciebie i ze ćwiczyłaś cos w samotności
    (metoda prob i bledów).
    Kiedy zapytałem : do czego dążyłaś? To odpowiedziały ze chodziło Ci
    o wszechstronność. Na zewnatrz nie okazywałaś , ze Ci na tym zależy.
    Chodziło o poznanie zasad , regulaminów itp.
    Ten dokument zrealizowal marzenia o zmianach w sytuacji , kiedy
    potrzebowałaś pieniędzy, przychylności i tego aby się z Toba
    liczono. Dokument ten pozwala Ci na nauczanie/ wskazywanie drogi .
    (nie mam pojecia o jaki dokument chodzi smile ).

    Opis miejsca zamieszkania:
    Romantycznie , bezpiecznie (nawet bardzo ) ,może jest ogrodzenie.
    Panuje tam dyscyplina w trosce o wszystkich, bogato ale nudno. Jak
    wyjrzysz przez okno to po lewej masz : bardzo aktywna strona , jakis
    budynek , może urząd , albo konfliktowy sąsiad.
    Po prawej: cos beznamiętnego, może ruina, ktos lub cos, co się
    powtarza i jest nudny/e.
    Na wprost: cos ciekawego, co przyciąga ludzi(gdzie zbieraja się
    ludzie).
    Generalnie ten warsztat jest jakiś taki cięzki smile . Karty nie
    chca „gadac”… w prosty sposób.
    I mam wrażenie , ze to wszystko jest jakies takie zbyt mocno
    nasycone i przekombinowane.
    Rozklad umieszcze pozniej bo zawiera 38 kart , czesc z nich
    pominąłem w opisie.
    pozdrawiam
  • kita32 05.11.08, 20:07
    Jurku, cieszę się, że zamieścisz rozkład. Podziwiam, że aż tyle kart wyciągnąłeś, chociaż uważam, że to utrudnienie - tyle kart.

    Opisy dokumentów mamy podobne - jedno kojarzy się z opiekowaniem i pomocą, a drugie i dla Ciebie i dla mnie jest jakieś niespójne, chociaż Tobie udało się jakoś je opisać. (Ja też opisałam, ale tak bez przekonania.)
  • juurek-ogorek 09.11.08, 20:06
    Poniżej rozkad:
    Czym się zajmuje(co w srodku , co widac , sytuacje):
    Królowa Pucharow, Król Pucharów, 3 Pucharów

    Gdzie mieszka:
    społeczność:5 Mieczy ,okolica- Słońce, sytuacja-Rycerz Pucharów
    Spolecznść:
    Cesarz, As Mieczy, 8 Denarów
    Okolica:
    3 Pucharow, Królowa Pucharow, 6 Denarow
    Co widzi przez okno:
    Rycerz Buław, 10 Mieczy, Krol Pucharow

    Jakie miała problemy z dokumentem 1(sytuacja , zagrozenia, wynik):
    AS Buław, 3 Pucharow, Sprawiedliwość
    Co było wazne(Kierunek, Sytuacja , Wynik):
    2 Buław, 9 Mieczy, Sila
    Kogo prosiła o pomoc(Srodek , zewnatrz, sytuacja):
    10 Pucharów, 7 Pucharów, As Denarów
    Co daje jej ten dokument(Marzenia, Sytuacje, Zachowania):
    Rydwan, Król Buław, Śmierć

    Jakie miala problemy z dokumentem 2(sytuacja , zagrozenia, wynik)::
    Królowa Denarów, 3 Mieczy, 2 Pucharów
    Co było wazne(Kierunek, Sytuacja , Wynik):
    4 Buław, Kolo fortuny, Pustelnik
    Do czego dążyła:
    Królowa Mieczy, 4 Pucharow, 2 Denarow
    Co daje jej ten dokument(Marzenia, Sytuacje, Zachowania):
    3 Mieczy, Giermek Denarów, 8 Buław
    pozdrawiam
    ps. nastepnym razem...zrobie tak jak Wy...karty + opis obok
  • krolowa.mieczy 09.11.08, 20:11
    Jurek, ale daleś czadu z tą ilością kart smile

    Szacun smile
  • juurek-ogorek 09.11.08, 20:20
    Dlatego sie "zakrecilem"... smile). Nastepnym razem obiecuje poprawe
    wink.
    pozdrawiam
  • juurek-ogorek 09.11.08, 20:26
    juurek-ogorek napisał:

    > Dlatego sie "zakrecilem"... smile). Nastepnym razem obiecuje poprawe
    > wink.
    > pozdrawiam
    Jak patrzylem na te karty wtedy to mi przyszlo do glowy , ze nadia
    to w jakims psychiatryku pracuje smile.
    Aaaa ...jeszcze jedno (jeden z dokumentow)to mi sie skojazyl
    z "wiatrem we wlosach". Chyba jeszcze musze sie duzo uczyc i
    rozkladac mniej kart ;-0 (!).
    pozdrawiam
  • nadja_m 09.11.08, 21:38
    przepraszam za spóźnienie, ale dużo tego

    najpierw mój (przydługi opis)
    w jakiej okolicy mieszkam,
    im dokładniejszy opis tym lepiej?
    Mieszkam w dosyć małym mieście. Powierzchniowo nawet rozległym, ze starą
    zabytkową bardzo ładną odrestaurowaną częścią i z centrum: kilka ulic napchanych
    sklepami, butikami, księgarniami itd. Są dwie rzeki, bardzo dużo zieleni, takiej
    dzikszej, ale tez kilka rozległych parków, dużo miejsc do spacerów, wszędzie
    place zabaw dla dzieci.
    Okolica w której mieszkam jest spokojna, oddalona nieco od centrum. Są tu
    głównie domki, parki, obok mnie kompleks basenów, lodowisko, szkoła,
    przedszkola, sklepy. Nie ma urzędów, budów, fabryk, hałasu, to wszystko raczej
    jeśli jest , to w innej części. Tzn. jest jedna fabryka, fabryka czekolady obok
    przedszkola moich dzieci.
    Mieszkam w bardzo spokojnym miejscu, na takim mini osiedlu, gdzie są kompleksy
    domów, małe ogródki i duże place dla dzieci, całość odsunięta od ulic, jakby
    odgrodzona (np. krzakami i polem z jednej strony, domami), także choć nie ma
    ogrodzenia dzieci naturalnie wyczuwają, wiedzą, gdzie jest koniec „ich terenu”
    do swobodnego biegania, czyli „wypasu” .
    Ja to miejsce wybrałam sobie w ciemno i chciałam mieszkać tylko tu i nigdzie
    indziej, choć nas sporo kosztuje, tzn. to nie jest wersja ekonomiczna, ale
    własnie przez okolicę i jakąś aurę ogólną bardzo mi się tu podobało. (mój mąż
    przyjechał tu 3 miesiące wcześniej, zaczął prace i miał nam poszukać fajnego
    domu/mieszkania.
    Jedyne co tu czasem hałasuje, to samoloty – brawo Canada!!, wprawdzie nie ma
    pasażerskiego lotniska, jest za to jednostka wojsk angielskich, właśnie
    lotnicza, no i jak mają manewry, czy jak to się nazywa fachowo, strasznie nisko
    latają, bardzo głośno, bo wojskowe samoloty okropnie hałasują i wtedy jest jakoś
    ponuro, no wiadomo, wojskowe samoloty jakoś się fajnie nie kojarzą.

    Ludzie/sąsiedzi: to co się rzuca w oczy i co chciałam żebyście uchwycili to
    baardzo dużo dzieci (tak się złożyło, może przez to, ze tu mamy dużo atrakcji
    dla dzieci ). Dzieci są wszędzie, co chwila mam gości, tzn. moje dzieci
    przyprowadzają gości i sami chodzą w odwiedziny. Klimat trochę jak z Dzieci z
    Bullerbyn, kto zna ten wie. Dorośli się też tak odwiedzają, albo robią imprezy,
    albo po prostu godzinami gadają w ogródku, na głównym placu, na którymś z placów
    zabaw.
    Sąsiedzi pochodzą z różnych krajów, są różnych narodowości, a do tego, akurat w
    domu obok mieszkanie wynajmują studenci, również różnych narodowości. Mówię wam
    to jest najbardziej międzynarodowa okolica w jakiej mieszkałam w życiu. Mnie
    inne kultury i mentalność, jakby psychologia innych kultur/społeczności
    interesuje bardzo i dla mnie to super miejsce, do obserwacji, do nauki, do życia.
    Czasem , rzeczywiście, to chyba się dało wyczuć w kartach, przeszkadza mi, gdy
    mam ciągle gości, gdy chcę pracować, pisać, skupić się, ale sobie już z tym
    poradziłam. Myślę, ze mnie traktują jako nieszkodliwego dziwaka, ale się bardzo
    lubimy.

    Jeszcze o krajobrazie ogólnym: mieszkamy w okolicy takiej, ze do morza już nie
    jest daleko (około 100 km), a sam teren jest pagórkowaty, bardzo nierówny,
    ładnie to wygląda. Mieszkam na północnym zachodzie Niemiec, w Westfalii, dalej
    jest już Holandia.

    Wychodziło Wam jak zauwazyłam w kartach dodatkowe tło całego tego pobytu (za to
    karty lubię smile
    Rzeczywiście na początku nie czułam się tu dobrze, przyjechałam z małymi
    dziećmi, zostawiłam znajomych, rodzinę, pracę, wszystko. Mieliśmy taką motywację
    z mężem, żeby trochę sobie pomieszkać w różnych miejscach na świecie, zanim nam
    się odechce, wiadomo, z wiekiem się odechciewa szaleństw. Ale powiem szczerze,
    że początek nie wyglądał tak różowo jak mi się wydawało. Nie wzięłam pod uwagę
    tego jak ciężko się tak z całą rodziną zaadaptować w całkiem nowym miejscu, jak
    ciężko może być dzieciom na początku.
    Z perspektywy oceniam, ze nasz wyjazd to było trochę szaleństwo, ale nie ma tego
    złego...

    Egzaminy

    Ja tak mam, jeśli mam trochę czasu wolnego, albo jakąś okazję to się uczę,
    interesują mnie różne rzeczy.

    Pierwszy egzamin to był egzamin państwowy (certyfikat) z języka. Uczyłam się
    kiedyś niemieckiego, potem go zaniedbałam, musiałam sobie szybko wszystko
    przypomnieć i jeszcze pójść dalej, bo chciałam zdobyć dobre językowe papiery.
    zdałam świetnie, zadziwiająco świetnie. Teraz jakby co mogę uczyć małe dzieci
    języka 

    Drugi egzamin, ten, który sprawiał wam trudność związany jest z moją pasją i
    pracą i rzeczywiście to niełatwe okolice i zagadnienia.
    Dokładnie to egzamin z Psychokinezjologii ( i to jeszcze szamańskiej! to tak
    apropo Diabła smile).
    Musiałabym napisać esej, żeby wam to wyjaśnić dokładniej. Krótko: to metoda
    nieznana w Polsce raczej (znana jest konezjologia sama, ale bez psycho), całą
    teorię, podwaliny wymyślił dr Klinghardt. W skrócie jest to metoda docierania do
    blokad i przyczyn problemów (emocjonalnych, zdrowotnych, czyli fizycznych i
    fizjologicznych), zaburzeń na poziomie myślenia. Założenie jest podobne jak w
    jungowskiej analizie czy klasycznej psychoanalizie, ze człowiek jest bardziej
    skomplikowany niż mu się wydaje i że oprócz tego co wie i o czym wie ze wie,
    jest także wiele spraw, z których sobie świadomie sprawy nie zdaje, a które mimo
    to, albo nawet dlatego bardzo istotnie wpływają na jego życie. Że inaczej mówiąc
    istnieje wielki jak ocean poziom nieświadomy. I że tylko za pomocą ciała (np.
    testu mięśniowego) możemy do tego poziomu oraz blokad różnorakich dotrzeć i
    usunąć je.
    Mam nadzieję że to zrozumiałe, starałam się.
    Jak najbardziej skojarzenie, że podświadomość jest trafne. Jest genialne rastabulo!
    w jakiej okolicy mieszkam,
    im dokładniejszy opis tym lepiej?
  • rasatabula 09.11.08, 21:52
    nadja_m napisała:

    > Jak najbardziej skojarzenie, że podświadomość jest trafne. Jest genialne rastab
    > ulo!
    kurczę jak się cieszę!
    w sumie z całej odpowiedzi, bo w opisie ja trafiłam kulą w płot, ale oczami
    wyobraźni widziałam Cię zaduszoną na jakiejś prowincji bez polotu wink więc
    dobrze, że w płot a nie w 10 smile
    bardzo fajna okolica i to morze tak blisko!!!!


    --
    Agatha Christie:
    Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
    głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
  • nadja_m 09.11.08, 22:28
    juurek-ogorek napisał:

    > Strasznie się mecze z tym warsztatem (to co napisałem jest
    > troche "szyte" mocno intuicyjnie):
    > A wiec, próbowałem sprawdzic czym zajmuje się nadja_m (do czego
    > wykorzystuje te dyplomy) i wyszłomi mi że:
    > Nadia-m jest osoba opiekuncza, sprawuje opieke nad czyms lub nad
    > kims, wydaje mi się ze jest szefem, lub kieruje grupa ludzi.

    jestem psychologiem, terapeutą, także niekonwencjonalnym, zajmowałam się
    leczeniem naturalnym i różnymi tego typu sprawami.
    prawda jest taka, ze mimo wyjazdu ludzie , którzy byli moimi klientami nadal są
    w kontakcie ze mną. nie wszyscy, ale mam takie wrażenie, że"sprawuję nad nimi
    jakąś para opiekę", (śmiesznie to brzmi, ama nadzieję, ze wiesz o co chodzi)

    > Pierwszy z dokumentow był przez nadje_m wywalczony (egzamin lub cos
    podobnego…nie było łatwo), uczestniczyla w tym osoba do której
    > nadja_m się zwróciła. Osoba ta miala możliwości (może była sponsorem albo
    promotorem), generalnie osoba ta miala duzy wpływ na wynik, motywowala lub
    pomagała przy załatwieniu tej sprawy. Jej
    > uczestnictwo spowodowane było tym , ze stwierdziła iż będzie z tego kasa (lub
    ze nadja_m się do tego nadaje).

    wiesz co, jeśli ktoś oprcz mnie mnie motywował i uczestniczył to była to moja
    nauczucielka niemieckiego ze szkoły , z która sie polubiłysmy, ona mnie
    namawiała rzeczywiście, mówiła, że zdam spokojnie, ze mi się papier przyda. ale
    ona nie miała żadnego wpływu na wynik. coś ty, to są Niemcy,. nasze egzaminy
    trwały 2 dni, jak matura. były kodowane, odpowiedzi też. potem pojechały do
    Hannoberu, tam je sprawdzili (jak to się mówi niezalezni eksperci smile i po 7
    tygodniach poznaliśmy wyniki. bardzo szczegółowe, wszystko z detalami opisane.
    > Mam wrazenie , ze dyplom ten sluży do zarabiania kasy i
    > dla „prestiżu”. To jest jakis dyplom nadający uprawnienia , który
    > pozwala panowac nad sytuacja. Dyplom ten pozwala Ci na dokonywanie
    > radykalnych nieodwracalnych zmian. W związku z tym , ze jestes osoba
    opiekuncza, obstawiam ….dyplom pielęgniarski , lekarski lub
    > nauczycielski.

    no nie. ale ci się opwiązało moje zajęcie z tą sprawą i dlaetgo tak wyszło, chyba.

    za dużo chciałeś wiedzieć smile)
    >
    > Z drugim dokumentem jakos mi nie idzie no ale…:
    > Z tym dyplomem były problemy , dotyczące pewnej osoby,
    > zagrożeniem było nawet zniszczenie czegos (może związku), wynik był taki ze
    zmieniło się towarzystwo , które Cie otaczało (takie
    > bardziej intensywne).
    > Karty zasugerowaly pytanie: do czego dążyłaś ? i pokazaly sytuacje ,
    > gdzie nic nie zależało od Ciebie i ze ćwiczyłaś cos w samotności
    > (metoda prob i bledów).

    hmmm, ciekawe, bo ćwiczyłam w samotności. tu trzeba najpierw zrozumiec dogłebnie
    mechanizm na sobie, zeby móc jakoś komuś pomóc. wiadomo.
    > Kiedy zapytałem : do czego dążyłaś? To odpowiedziały ze chodziło Ci o
    wszechstronność.
    tak, jeśli uznamy, ze ta wszechstronność nie dotyczy materii, świata zwyczajnego
    powiedzmy to tak.

    hmm, ciekawe jaką kartę wyciągnąłeś, powiesz mi?


    Na zewnatrz nie okazywałaś , ze Ci na tym zależy.
    > Chodziło o poznanie zasad , regulaminów itp.

    tak, jesli założymy, ze chodzi o zasady psychiki, albo zasady głębsze nawet.
    > Ten dokument zrealizowal marzenia o zmianach w sytuacji , kiedy
    > potrzebowałaś pieniędzy, przychylności i tego aby się z Toba
    > liczono. Dokument ten pozwala Ci na nauczanie/ wskazywanie drogi .
    > (nie mam pojecia o jaki dokument chodzi smile ).

    pozwala czasem pomóc, powiedzmy. naświetlić sytuację i problem. pokazać go z boku.
    >
    > Opis miejsca zamieszkania:
    > Romantycznie , bezpiecznie (nawet bardzo ) ,może jest ogrodzenie.

    tak. tak. ogrodzenia nie ma, ale pisałam, ze jakby było, jakieś takie ogrodzenie
    niewidzialne jest smile
    > Panuje tam dyscyplina w trosce o wszystkich, bogato ale nudno.
    tak, porządnie jest. wiadomo smile)
    nie, tu nie mieszkają tacy bogacze, normalni ludzie, bo gacze to Bawaria, nie te
    rejony. duże miasta.

    Jak wyjrzysz przez okno

    mam okna na trzyy strony. cięzko tak.
    z jednej strony , od kuchni mam za oknem piaskownicę i traw, a za nia płotek
    mały i duży dom z dużym ogrodem (sąsiadów), z drugiej strony mam wyjście do
    ogrodu, widzę więc swój ogródek i tył wiaty / garażu i krzaki, ogród sąsiadki,i
    plaac zabaw

    z trzeciej strony widzę tylko wielkie drzewa, i drogę, taką szytrową, prowadzi
    do domu sąsiadów.
    to po lewej masz : bardzo aktywna strona , jakis budynek , może urząd , albo
    konfliktowy sąsiad.
    > Po prawej: cos beznamiętnego, może ruina, ktos lub cos, co się
    > powtarza i jest nudny/e.
    > Na wprost: cos ciekawego, co przyciąga ludzi(gdzie zbieraja się
    > ludzie).
    > Generalnie ten warsztat jest jakiś taki cięzki smile . Karty nie
    > chca „gadac”… w prosty sposób.

    to może ja smile)
    > I mam wrażenie , ze to wszystko jest jakies takie zbyt mocno
    > nasycone i przekombinowane.

    a moze wyciągasz za dużo kart?
    > Rozklad umieszcze pozniej bo zawiera 38 kart , czesc z nich
    > pominąłem w opisie.
    > pozdrawiam
  • kita32 04.11.08, 12:01

    Dzisiaj miałam problemy z wklejeniem zdjęcia rozkładu, ale napisałam do administratorów o tym - i w czasie jak pisałam interpretację, to fotoforum zlikwidowało usterkę. Podaję zdjęcie rozkładu:
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1541618,2,1.html
    W środku rozkładu karta Nadji – 2 Mieczy – myślę, że pokazuje dystans emocjonalny Nadji do miejsca w którym mieszka, sąsiadów, oraz może i do zdobytych papierów. To są sprawy zewnętrzne, a Nadja jest w swoim wewnętrznym świecie.

    Karty dotyczące okolicy ustawiam na ascendencie (to co widać), czyli z mojej lewej strony.
    Samopoczucie Nadji w związku z okolicą – Śmierć. No cóż, Nadja jest za granicą, czuje, że jest za granicą, zaakceptowała to (Śmierć jest zwrócona do niej), ale miejsce i okolica są dla niej obce, inne niż te, do których przywykła wcześniej.
    Okolica blisko – Rycerz Mieczy – w pobliżu jest ruchliwa droga, wyczuwa się pośpiech. Albo jest to duże miasto, gdzie wszyscy się śpieszą, albo Nadja mieszka w pobliżu drogi, którą ciągle jeżdżą samochody.
    Okolica daleko – XVI Wieża – dalej są góry, lub dzicz, ewentualnie „wygwizdowo”, ewentualnie miejsca z tabliczką „wstęp wzbroniony”. Może tam być stacja transformatorowa lub elektrownia lub coś innego nie zachęcającego do przebywania w tej okolicy.
    Ogólnie okolica nie przyciąga ludzi, chyba, że Wieża oznacza miejsce dla śmiałków (skały, puszczę) – to wtedy może przyciągać „twardzieli”.

    Karty dotyczące sąsiadów ustawiam na descendencie (po mojej prawej stronie).
    Karta od strony Nadji mówi o jej kontaktach z sąsiadami – 3 Kijów – z dystansem, ale dobre, bez konfliktów.
    Sąsiedzi na zewnątrz (podpatrzyłam to (zewnątrz – wewnątrz) u Jurka w poprzednim warsztacie wink) – 3 Mieczy – myślę, że mogą być schorowani lub przedstawiać się jako ofiary losu, narzekają, w jakiś sposób męczą.
    Sąsiedzi wewnątrz – V Papież – pewni siebie, swoich poglądów, czują się ważni, lubią pouczać, nauczać, ingerują poprzez słowo. Mogą być religijni, a nawet uduchowieni.

    Na uzyskane papiery mam miejsce na IC (w dole) i MC (na górze rozkładu). Spodziewam się, że dokument opisany kartami w dole rozkładu jest jakąś kontynuacją tego, co Nadja robiła w Polsce lub wiąże się ogólnie z przeszłością. Natomiast dokument opisany na górze bardziej wiąże się z aktualnymi celami lub marzeniami Nadji lub z pracą zawodową.

    Zaczynam od IC.
    Dokument – 2 Pucharów. Gdyby nie był związany z nauką, to pomyślałabym, że Nadja wyszła za mąż za granicą (za Polaka). No ale tego nie trzeba się uczyć. Chyba, że tam są jakieś nauki przedślubne dopuszczające do ślubu kościelnego. No dobrze, pójdę tym tropem dalej, a potem dopiszę jeszcze inne wersje.
    Nauka – XIX Słońce – jak opiekować się dziećmi. Albo jak rodzić – jeżeli Nadja tam uczęszczała do szkoły rodzenia.
    Uprawnienia – Paź Pucharów – uprawnienia do opiekowania się.

    Ogólnie karty opisujące ten dokument są ciepłe, radosne. Nadja - 2 Mieczy - przechodzi w 2 Pucharów. Karty są z nią zgodne (2), przekształcają ją wzbogacając miłością, ciepłem (Słońce), pozytywnymi (towarzystwo Słońca) uczuciami.

    Propozycje:
    Ukończenie szkoły rodzenia;
    Ślub poprzedzony naukami kościelnymi;
    Zdobycie uprawnień pedagogicznych do nauczania w niemieckiej szkole, ale prędzej do opieki nad dziećmi w przedszkolu lub żłobku (bo w szkole jest więcej użerania się, a w przedszkolu więcej miłości);
    Zdobycie uprawnień do opieki nad jakąś grupą ludzi. Przez moment pomyślałam o jakiś uprawnieniach pielęgniarskich, ale to mi się kojarzy z igłami, a igły z Mieczami, a Mieczy nie wylosowałam – więc uprawnienia pielęgniarskie odrzucam w końcowym rozrachunku, zostawiając ogólne sformułowanie o opiece.

    Teraz MC. Tu muszę zaznaczyć, że bardzo późno rozkładałam karty i przy tych kartach ogarnęła mnie senność i chyba straciłam kontakt z kartami, ale dociągnęłam rozkład do końca. Nie chcę powtarzać losowania 3-ch ostatnich kart, bo mam takie zasady, że nie powtarzam. Dowiem się w niedzielę, czy wyciągnięta karty są adekwatne do pytania, czy nie.

    Dokument – 7 Pucharów,
    Nauka – 0 Głupiec,
    Uprawnienia – 9 Kijów.

    Jeżeli chodzi o naukę, to Nadja albo niczego nowego się nie nauczyła, albo była na jakiś warsztatach budzących spontaniczność lub uczących nawiązywać kontakt z wewnętrznym dzieckiem.

    Sam dokument – 7 Pucharów – może oznaczać, że:
    1. Nadja miała przesadzone wyobrażenia co jej przyniesie;
    2. Był realizacją jej pragnień;
    3. Jest/był związany z pracą wymagającą pewnego manipulowania ludźmi, podgrzewania ich pragnień i nadziei.

    Uprawnienia – 9 Kijów – dały jej jakąś pewność, wzmocniły pozycję lub psychikę.

    Ale całość ma w sobie jakiś chaos, dysonans – każda postać jest skierowana w inna stronę. Karty nie układają mi się w czytelną opowieść. Spróbuję coś z nich sklecić.
    Propozycje:

    1. Nadja ukończyła warsztaty pt. „huna” lub „jak zrealizować swoje marzenia”crying7 P). Nic nowego jednakże się nie nauczyła (0). Nabrała pewności, że nie potrzebuje takich nauk (9 K).
    Albo zdobyła uprawnienia do prowadzenia takich warsztatów.

    2. Nadja potrzebowała ten papier z powodu swojej pracy, która może polegać na przekonywaniu ludzi do czegoś. Nauka dla niej była nieprzyswajalna (0), ale papierek uzyskała chociaż nie było łatwo (9 Kijów).

    3. O takich warsztatach marzyła (7 Pucharów). Otworzyła się na kontakt z wewnętrznym dzieckiem i stała się bardziej spontaniczna (0). Warsztaty wzmocniły ją wewnętrznie (9 Kijów).

    Ten drugi dokument jest dla mnie mało czytelny...

    pozdrawiam, Kita

    P.S. Nadjo, dziękuję za informacje w tytule o uściśleniu pytania smile
  • nadja_m 09.11.08, 21:59
    kita32 napisała:

    >
    > Dzisiaj miałam problemy z wklejeniem zdjęcia rozkładu, ale napisałam do admini
    > stratorów o tym - i w czasie jak pisałam interpretację, to fotoforum
    zlikwidowa ło usterkę. Podaję zdjęcie rozkładu:
    > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1541618,2,1.html
    > W środku rozkładu karta Nadji – 2 Mieczy – myślę, że pokazuje dystans
    emocjonalny Nadji do miejsca w którym mieszka, sąsiadów, oraz może i do
    zdobytych papierów. To są sprawy zewnętrzne, a Nadja jest w swoim wewnętrznym
    świecie.

    trochę tak jest. ja ich bardzo lubię, ale jestem oddzielna. ja tak mam, nie
    czuję się jakiś elementem większej całości, społeczności, w tym sensie mam dystans.
    wiem,ze przyjdzie czas i pojadę z moją rodziną dalej.
    ale tych ludzi nie zapomnę, czyli nie sa mi obojętni, nie.


    >
    > Karty dotyczące okolicy ustawiam na ascendencie (to co widać), czyli z mojej
    lewej strony.
    > Samopoczucie Nadji w związku z okolicą – Śmierć. No cóż, Nadja jest za
    granicą, czuje, że jest za granicą, zaakceptowała to (Śmierć jest zwrócona do
    niej), ale miejsce i okolica są dla niej obce, inne niż te, do których przywykła
    wcześniej.

    ja lubię tą okolicę, podoba mi się. specjalnie sobie tą zmianę zafundowałam,
    miałam dość mojej dotychczasowej okolicy, wielkiego miasta, dusiłam się tam.

    > Okolica blisko – Rycerz Mieczy – w pobliżu jest ruchliwa droga, wyc
    > zuwa się pośpiech. Albo jest to duże miasto, gdzie wszyscy się śpieszą, albo Na
    > dja mieszka w pobliżu drogi, którą ciągle jeżdżą samochody.
    nie
    > Okolica daleko – XVI Wieża – dalej są góry, lub dzicz, ewentualnie
    > „wygwizdowo”, ewentualnie miejsca z tabliczką „wstęp wzbronio
    > ny”.

    z gorami świetnie trafiłaś Kito,
    Może tam być stacja transformatorowa lub elektrownia lub coś innego
    > nie zachęcającego do przebywania w tej okolicy.

    nie, nie ma tu nic takiego, to teren taki dość dziki, ladny, zielony.
    > Ogólnie okolica nie przyciąga ludzi, chyba, że Wieża oznacza miejsce dla śmiał
    > ków (skały, puszczę) – to wtedy może przyciągać „twardzieli”.

    Ha, już wiem, tu jest taka słynna Wieża, wchodzi się pod górę, Kito, kurcze,
    może ty tą wieżę namierzyłaś, to jest zabytek, nic szczególnego, ale wysoka
    wieża. nic dodać nic ująć.
    >
    > Karty dotyczące sąsiadów ustawiam na descendencie (po mojej prawej stronie).
    > Karta od strony Nadji mówi o jej kontaktach z sąsiadami – 3 Kijów –
    > z dystansem, ale dobre, bez konfliktów.

    tak jest.

    > Sąsiedzi na zewnątrz (podpatrzyłam to (zewnątrz – wewnątrz) u Jurka w pop
    > rzednim warsztacie wink) – 3 Mieczy – myślę, że mogą być schorowani
    > lub przedstawiać się jako ofiary losu, narzekają, w jakiś sposób męczą.

    nie, weseli ludzie, nie ma tu starszych osób. z męczących to mam tylko jedną
    sąsiadkę co męczy, ale kto takich znajomych nie masmile

    > Sąsiedzi wewnątrz – V Papież – pewni siebie, swoich poglądów, czują
    > się ważni, lubią pouczać, nauczać, ingerują poprzez słowo. Mogą być religijni,
    > a nawet uduchowieni.

    raczej nie. religijni nie są, nie zauważyłam, może ze dwie rodziny, które znam.
    nie są pouczajacy, cóż, moze czują się ważni, tego nie wiem.
    >
    > Na uzyskane papiery mam miejsce na IC (w dole) i MC (na górze rozkładu).
    Spodziewam się, że dokument opisany kartami w dole rozkładu jest jakąś
    kontynuacją tego, co Nadja robiła w Polsce lub wiąże się ogólnie z przeszłością.
    Natomiast dokument opisany na górze bardziej wiąże się z aktualnymi celami lub
    marzeniami Nadji lub z pracą zawodową.
    >
    > Zaczynam od IC.
    > Dokument – 2 Pucharów. Gdyby nie był związany z nauką, to pomyślałabym, że
    Nadja wyszła za mąż za granicą (za Polaka). No ale tego nie trzeba się uczyć.

    Kito, tak sobie myślę, ze ci wyszedł nie dokument, a własnie astrologiczne IC,
    kontekst rodzinny który stoi za moim przyjazdem. postawiliśmy z mężem na
    "przygody", bo mamy poczucie, ze razem nie zginiemy, ze sobie damy radę (tak
    było), a i jeszcze wzięliśmy zaraz, dwa tygodnie przed wyjazdem do Niemiec ślub,
    wczesniej nie byliśmy małżeństwem, ale postanowiliśmy dorosnąć smile) może to to??
    > Chyba, że tam są jakieś nauki przedślubne dopuszczające do ślubu kościelnego.
    > No dobrze, pójdę tym tropem dalej, a potem dopiszę jeszcze inne wersje.
    > Nauka – XIX Słońce – jak opiekować się dziećmi. Albo jak rodzić
    > 211; jeżeli Nadja tam uczęszczała do szkoły rodzenia.

    nie , moje dzieci już były urodzone smile
    > Uprawnienia – Paź Pucharów – uprawnienia do opiekowania się.
    nie

    >
    > Ogólnie karty opisujące ten dokument są ciepłe, radosne. Nadja - 2 Mieczy -
    przechodzi w 2 Pucharów. Karty są z nią zgodne (2), przekształcają ją
    wzbogacając miłością, ciepłem (Słońce), pozytywnymi (towarzystwo Słońca) uczuciami.
    >
    > Propozycje:
    > Ukończenie szkoły rodzenia;
    > Ślub poprzedzony naukami kościelnymi;
    > Zdobycie uprawnień pedagogicznych do nauczania w niemieckiej szkole, ale
    prędzej do opieki nad dziećmi w przedszkolu lub żłobku (bo w szkole jest więcej
    użerania się, a w przedszkolu więcej miłości);
    > Zdobycie uprawnień do opieki nad jakąś grupą ludzi. Przez moment pomyślałam o
    jakiś uprawnieniach pielęgniarskich, ale to mi się kojarzy z igłami, a igły z
    Mieczami, a Mieczy nie wylosowałam – więc uprawnienia pielęgniarskie odrzucam w
    końcowym rozrachunku, zostawiając ogólne sformułowanie o opiece.

    no to już wiesz, to był egzamin z języka. ale coś mi sie wydaje, ze Twoje karty
    wcale nie są od rzeczy, tyle, ze mówią o kontekście, o okolicach pytania.
    >
    > Teraz MC. Tu muszę zaznaczyć, że bardzo późno rozkładałam karty i przy tych
    kartach ogarnęła mnie senność i chyba straciłam kontakt z kartami, ale
    dociągnęłam rozkład do końca. Nie chcę powtarzać losowania 3-ch ostatnich kart,
    bo mam takie zasady, że nie powtarzam. Dowiem się w niedzielę, czy wyciągnięta
    karty są adekwatne do pytania, czy nie.
    >
    > Dokument – 7 Pucharów,
    > Nauka – 0 Głupiec,
    > Uprawnienia – 9 Kijów.
    >
    > Jeżeli chodzi o naukę, to Nadja albo niczego nowego się nie nauczyła, albo była
    > na jakiś warsztatach budzących spontaniczność lub uczących nawiązywać kontakt
    > z wewnętrznym dzieckiem.

    nauczyłam się, poukładałam sobie różne intuicyjnie, czy przypadkowo opanowane
    kawałki, ugruntowałam wiedzę, długo ćwiczyłam, czyli zdobyłam warsztat. dużo mi
    to dało
    >
    > Sam dokument – 7 Pucharów – może oznaczać, że:
    > 1. Nadja miała przesadzone wyobrażenia co jej przyniesie;
    > 2. Był realizacją jej pragnień;
    > 3. Jest/był związany z pracą wymagającą pewnego manipulowania ludźmi, podgrzewa
    > nia ich pragnień i nadziei.
    >
    > Uprawnienia – 9 Kijów – dały jej jakąś pewność, wzmocniły pozycję lub psychikę.

    też.

    > Ale całość ma w sobie jakiś chaos, dysonans – każda postać jest skierowana w
    inna stronę. Karty nie układają mi się w czytelną opowieść. Spróbuję coś z
    > nich sklecić.
    > Propozycje:
    >
    > 1. Nadja ukończyła warsztaty pt. „huna” lub „jak zrealizować
    > swoje marzenia”crying7 P). Nic nowego jednakże się nie nauczyła (0).
    nie to coś zupełnie innego niż huna.
    Nabrała pewności, że nie potrzebuje takich nauk (9 K).
    > Albo zdobyła uprawnienia do prowadzenia takich warsztatów.
    tak, zdobyłam uprawnienia do psychokinezjologiczne.
    >
    > 2. Nadja potrzebowała ten papier z powodu swojej pracy, która może polegać na
    przekonywaniu ludzi do czegoś. Nauka dla niej była nieprzyswajalna (0), ale
    papierek uzyskała chociaż nie było łatwo (9 Kijów).
    >
    > 3. O t
  • kita32 09.11.08, 22:13
    Nadjo, mam wrażenie, że obcięło Ci część komentarza do mojej odpowiedzi. Jeżeli komentarz był za długi, to wysyła się tylko post do określonej ilości znaków.

    No ale w gruncie rzeczy podałaś szczegółowo odpowiedź, to orientuję się ogólnie co do komentarza.
  • nadja_m 09.11.08, 22:29
    o kurcze, chyba tak,

    Kito, przepraszam, poprawię go, ale nie wiem czy jeszcze dziś, ok?
  • kita32 09.11.08, 22:33
    > Kito, przepraszam, poprawię go, ale nie wiem czy jeszcze dziś, ok?

    Cieszę się, że dopiszesz jeszcze raz końcówkę. Dziś niekoniecznie, bo ja już padam ze zmęczenia i marzę o łóżku wink
  • kita32 09.11.08, 22:05
    To już widzę, ze z okolicą nie trafiłam. Rycerz Mieczy - to pewnie powinnam
    zinterpretować jako biegające dzieci, a Wieżę jako lotnisko.
    Co do sąsiadów, to myślę, że mnie by wizyty męczyły, i dlatego wylosowałam 3
    Mieczy wink.

    Interesujący jest ten drugi dokument. Przejrzyście opisałaś tę nietypową
    specjalizację.
  • ma_ewa01 05.11.08, 22:51
    Wyciągnęłam po 3 karty na każdy dokument. Każdy
    z innej beczki mi wyszedł, ale zobacz sama:

    1-jaka to umiejętnośc, czego się Nadia nauczyła
    2- jak zmieniło się jej życie, co jej to dało
    3- do czego jej to było potrzebne

    Dokument I
    1- 6 monet
    2- As buław
    3- 5 buław

    Dokument II
    1- 10 mieczy
    2- Koło fortuny
    3- Rydwan

    Pierwszy dokument
    jest związany materią, taki bardziej przyziemny. Kojarzy mi się z umiejętnością
    wykonywania operacji finansowych, obracania pieniędzmi. Może to kurs
    wypełniania dokumentów podatkowych, księgowości albo prowadzenia własnej
    firmy. Może uzyskała licencję doradcy podatkowego, albo zdobyła uprawnienia
    notariusza. Nad-ja wiązała z tym dokumentem duze nadzieje, miała w zamyśle
    założenie jakiejś własnej działalności, własnego biznesu. Może chciała być
    bardziej wiarygodna niż konkurencja, robić coś legalnie, co konkurencja robiła
    pokątnie i bez uprawnień, na dziko. I jeszcze giełda mi chodzi po głowie- kurs
    maklera giełdowego, czy cos takiego. Ten dokument Nadja zdobyła jako pierwszy

    Drugi dokument
    To zupełnie inna bajka . Jak zobaczyłam te wbite sztylety od razu skojarzyło mi
    się z akupunkturą. Nadja jest osoba wykształconą, może lekarzem. Zainteresowała
    ją medycyna niekonwencjonalna - i akupunktura całkiem by mi tu pasowała. Więc
    ukończyła kurs, dający uprawnienia do wykonywania tego typu zabiegów .
    Albo uzyskała dyplom lub licencję fizjoterapeuty, fizykoterapeuty albo
    rehabilitanta
    Pasowałaby tu również sanitariuszka albo pielęgniarka- miecze jako igły od
    strzykawek.
    Albo nostryfikowała dyplom tego typu zdobyty w Polsce.
    Koło Fortuny mówi, że zdobycie tej umiejętności, potwierdzonej odpowiednim
    dokumentem, całkowicie odmieniło jej życie. Wszystko ruszyło do przodu, poczuła
    że może kierować swoim życiem. Obecność dwóch kart AW świadczy o wazności i
    randze tego dokumentu oraz jego wpływie na życie Nadii

    Nie mogę znaleźć wspólnego mianownika dla obu dokumentów i nie mogę ich ze soba
    powiazać. A lekarz wypełniający cudze zeznania podatkowe, to zupełnie bez sensu.
    Chyba bredzę, jak mawia Rosatka.

    Charakterystyka okolicy

    1 Miejsce- 10 buław - Bawaria, okolice Monachium
    2 Ludzie 5 mieczy- dumni, hardzi, władczy, obsesja zwycięstwa
    3 Okolica 10 monet - bogata, z tradycjami dobrej gospodarki , kasa wali po oczach
    Wyjątkowo ciężko mi szło. A okolica, w której mieszka Nadja, to już całkowita
    masakra. Nie pytajcie, dlaczego.
    Pozdrawiam wszystkich uczestników
    Msmile
  • rasatabula 09.11.08, 00:01
    ma_ewa01 napisała:
    > Chyba bredzę, jak mawia Rosatka.

    jeszcze nigdy nie mówiłam, że bredzisz smile))

    --
    Agatha Christie:
    Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
    głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
  • ma_ewa01 09.11.08, 08:58
    o mnie nie, ale o sobiesmile
    Buziaczkismile
    Msmile
  • rasatabula 09.11.08, 13:20
    Buziaczki z samego południa - czy może być coś lepszego? smileRób mi dobrze - jak
    to mówisz smile))
    --
    Agatha Christie:
    Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
    głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
  • nadja_m 09.11.08, 22:08
    ma_ewa01 napisała:

    > Wyciągnęłam po 3 karty na każdy dokument. Każdy
    > z innej beczki mi wyszedł, ale zobacz sama:
    >
    > 1-jaka to umiejętnośc, czego się Nadia nauczyła
    > 2- jak zmieniło się jej życie, co jej to dało
    > 3- do czego jej to było potrzebne
    >
    > Dokument I
    > 1- 6 monet
    > 2- As buław
    > 3- 5 buław
    >
    > Dokument II
    > 1- 10 mieczy
    > 2- Koło fortuny
    > 3- Rydwan
    >
    > Pierwszy dokument
    > jest związany materią, taki bardziej przyziemny. Kojarzy mi się z
    umiejętnością wykonywania operacji finansowych, obracania pieniędzmi. Może to kurs
    > wypełniania dokumentów podatkowych, księgowości albo prowadzenia własnej
    > firmy. Może uzyskała licencję doradcy podatkowego, albo zdobyła uprawnienia
    > notariusza.
    no jest konkretny, dobry trop. taki użyteczny dokument.


    Nadja wiązała z tym dokumentem duze nadzieje, miała w zamyśle
    > założenie jakiejś własnej działalności, własnego biznesu. Może chciała być
    bardziej wiarygodna niż konkurencja, robić coś legalnie, co konkurencja robiła
    pokątnie i bez uprawnień, na dziko. I jeszcze giełda mi chodzi po głowie- kurs
    maklera giełdowego, czy cos takiego. Ten dokument Nadja zdobyła jako pierwszy

    wiesz co, chciałam go mieć i zmotywować się do pracy nad językiem (wczesniej)
    >
    > Drugi dokument
    > To zupełnie inna bajka . Jak zobaczyłam te wbite sztylety od razu skojarzyło mi
    > się z akupunkturą. Nadja jest osoba wykształconą, może lekarzem.
    Zainteresowała ją medycyna niekonwencjonalna - i akupunktura całkiem by mi tu
    pasowała. Więc ukończyła kurs, dający uprawnienia do wykonywania tego typu
    zabiegów .
    > Albo uzyskała dyplom lub licencję fizjoterapeuty, fizykoterapeuty albo
    rehabilitanta
    > Pasowałaby tu również sanitariuszka albo pielęgniarka- miecze jako igły od
    strzykawek.

    Kurczę, tak sobie myślę, czy te igły to nie są głębokie traumy i "okaleczenia"
    tkwiace w podświadommosci. serio. fajna karta. a tak wogóle to bardzo dobry
    trop. jestem wprawdzie psychologiem nie lekarzem, ale to był kurs dodatkowy, z
    dziedziny parapsychologicznej, choć zalezy, no psychokinezjologię traktuje się
    na swiecie poważnie. w każdym razie dobre jest skojarzenie, ze to uzupełnia moje
    kwalifikacje, bo uzupełnia.

    > Albo nostryfikowała dyplom tego typu zdobyty w Polsce.
    > Koło Fortuny mówi, że zdobycie tej umiejętności, potwierdzonej odpowiednim
    dokumentem, całkowicie odmieniło jej życie. Wszystko ruszyło do przodu, poczuła
    że może kierować swoim życiem. Obecność dwóch kart AW świadczy o wazności i
    randze tego dokumentu oraz jego wpływie na życie Nadii
    przede wszystkim mnie poznanie praktyki psychokinezjologii bardzo dużo dało,
    mnie samą bardzo rozwinęło, odblokowało.
    >
    > Nie mogę znaleźć wspólnego mianownika dla obu dokumentów i nie mogę ich ze
    soba powiazać. A lekarz wypełniający cudze zeznania podatkowe, to zupełnie bez
    sensu

    bo nie są powiiązane jakoś bardzo smile
    > .
    > Chyba bredzę, jak mawia Rosatka.
    >
    > Charakterystyka okolicy
    >
    > 1 Miejsce- 10 buław - Bawaria, okolice Monachium
    > 2 Ludzie 5 mieczy- dumni, hardzi, władczy, obsesja zwycięstwa
    > 3 Okolica 10 monet - bogata, z tradycjami dobrej gospodarki , kasa wali po oczach
    > Wyjątkowo ciężko mi szło. A okolica, w której mieszka Nadja, to już całkowita
    masakra. Nie pytajcie, dlaczego.

    ma ewo, ja pytam teraz, dlaczego??
    napisz, ciekawa jestem !!!

    > Pozdrawiam wszystkich uczestników
    > Msmile
  • canada53 06.11.08, 21:15
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1542292,2,1.html
    Mój rozkład:
    -------6—7—8—9-------
    10-11-12—1—13-14-15
    -------2—3—4—5------
    Gdzie:
    1 (10 Mieczy) = Nadja
    2,3,4,5 (5 Mieczy, XI Siła, 2 Kielichy, 4 Denary) = jak Nadja funkcjonuje w
    miejscu zamieszkania
    6,7,8,9 (6 Mieczy, V Papież, XVII Gwiazda, 7 Denarów) = co jest
    charakterystycznego w tej okolicy
    10,11,12 (Król Buław, Paź Denarów, XII Powieszony) = dokument nr 1
    13,14,15 (VI Kochankowie, XIV Umiarkowanie, III Cesarzowa) = dokument nr 2

    Wygląda mi na to, że miejsce, w którym Nadja mieszka nie jest najspokojniejsze.
    Ma jednak swoje dobre strony, chociażby to, że ze względu na pewne uciążliwości,
    które trzeba tam znosić mieszkanie tam wychodzi taniej, niż gdzie indziej. Mam
    wrażenie, że głównym problemem w tym miejscu jest hałas, podejrzewam, że Nadja
    mieszka w pobliżu ruchliwej drogi lub niedaleko lotniska (albo w pobliżu jednego
    i drugiego). Nie jest to centrum miasta, ale nie jest to też zupełnie wiejska
    okolica, ot takie podmiejskie tereny zabudowane niewielkimi domkami z ogródkami.
    Dojechanie tam, lub wydostanie się stamtąd do bardziej „cywilizowanej” okolicy
    może czasami nastręczać pewne trudności. Najbliżsi sąsiedzi są mili, ale mało
    kontaktowi i generalnie nie za bardzo jest tam z kim pogadać czy zrobić coś
    ciekawego. Mało tam się dzieje, troszkę wieje podmiejską nudą. Aby tak naprawdę
    się rozerwać lub żeby dobrze wypocząć, lepiej jest wyjechać gdzieś dalej od
    domu. Mieszkanie tam jest pewnym kompromisem, pomiędzy miastem, a wsią, pomiędzy
    tym, gdzie by się chciało mieszkać, a realnymi możliwościami. Wydaje mi się, że
    w pobliżu znajduje się kościół, droga, jakiś zabudowania
    produkcyjno-przemysłowe, tereny zielone (może jakieś uprawy) i zbiornik wodny.
    Myślę, że niedaleko jest stąd do morza lub do portu rzecznego.
    Jeśli zaś idzie o dyplomy/dokumenty, to jeden z nich wydaje się być o wiele
    ważniejszym od drugiego. Ten papier jest oficjalny, upoważniający do legalnego
    działania i funkcjonowania na własną rękę. To tak jakby dyplom ukończenia
    jakiejś szkoły, albo przyznanie obywatelstwa – jest to dokument, który daje
    swojemu posiadaczowi szerokie uprawnienia. Ale nie widać, żeby Nadja musiała
    włożyć bardzo dużo wysiłku w zdobycie tego dokumentu. Raczej wszystko przy jego
    załatwianiu szło swoim rytmem, Nadji się on należał i w końcu go dostała.
    Pomyślałam więc, że było to może oficjalne uznanie w nowym państwie zamieszkania
    dyplomu ukończenia szkoły w innym kraju. Na miejscu trzeb było tylko
    przetłumaczyć wszystkie papiery i ewentualnie zdać jakiś mniejszy egzamin
    pokazujący, że człowiek douczył się tego, co jest związane z miejscowymi
    warunkami, językiem itp. Mam przeczucie, że ten dyplom związany jest z jakąś
    dziedziną artystyczną.
    Drugi dyplom/dokument jest chyba o mniejszym ciężarze gatunkowym, ale jego
    zdobycie trwało dosyć długo. Do jego otrzymania trzeba było uczestniczyć w
    jakimś kursie i wszystkiego uczyć się od zera. Dziedzina, jakiej ten kurs
    dotyczył kojarzy mi się z czymś paramedycznym: rehabilitacja, masaż, opieka nad
    chorymi lub dziećmi, homeopatia, itp. Ten papier daje uprawnienia do niesienia
    pomocy innym.
  • nadja_m 09.11.08, 22:49
    canada53 napisała:

    > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1542292,2,1.html
    > Mój rozkład:
    > -------6—7—8—9-------
    > 10-11-12—1—13-14-15
    > -------2—3—4—5------
    > Gdzie:
    > 1 (10 Mieczy) = Nadja
    > 2,3,4,5 (5 Mieczy, XI Siła, 2 Kielichy, 4 Denary) = jak Nadja funkcjonuje w
    miejscu zamieszkania
    > 6,7,8,9 (6 Mieczy, V Papież, XVII Gwiazda, 7 Denarów) = co jest
    > charakterystycznego w tej okolicy
    > 10,11,12 (Król Buław, Paź Denarów, XII Powieszony) = dokument nr 1
    > 13,14,15 (VI Kochankowie, XIV Umiarkowanie, III Cesarzowa) = dokument nr 2
    >
    > Wygląda mi na to, że miejsce, w którym Nadja mieszka nie jest najspokojniejsze.
    > Ma jednak swoje dobre strony, chociażby to, że ze względu na pewne uciążliwości,
    > które trzeba tam znosić mieszkanie tam wychodzi taniej, niż gdzie indziej.

    nie, jest drogie. to nie był wybór z rozsądku, tylko jakby to powiedzieć z
    porywu serca??
    spodobało mi się. szczególnie okolica.

    Mam
    > wrażenie, że głównym problemem w tym miejscu jest hałas, podejrzewam, że Nadja
    mieszka w pobliżu ruchliwej drogi lub niedaleko lotniska (albo w pobliżu jedneg o
    > i drugiego). Nie jest to centrum miasta, ale nie jest to też zupełnie wiejska
    okolica, ot takie podmiejskie tereny zabudowane niewielkimi domkami z ogródkami

    tak, osiedle i domki, ale nie ma hałasu. ci wojskowi klatają raz w miesiącu,
    dość rzadko i to tra chwilę, ale wciąż myslę, ze Ci te samoloty wyszły smile)
    > .
    > Dojechanie tam, lub wydostanie się stamtąd do bardziej „cywilizowanej okolicy
    może czasami nastręczać pewne trudności.

    nie. piechotą do centrum jest 20 minut, autem o dobrej porze 5/7 minut. bardzo
    duże miasto sąsiednie, Bielefeld to autem 25 minut do centrum.

    Najbliżsi sąsiedzi są mili, ale mało kontaktowi i generalnie nie za bardzo jest
    tam z kim pogadać czy zrobić coś ciekawego.
    no nie. sąsiedzi jak sąsiedzi, można pogadać. ale poznałam sporo osób
    zajmujących sie naprawdę ciekawymi rzeczami. nauczyłam się śpiewu obertonowego
    (to specjalna dwugłosowa technika śpiewania praktykowana przez szamanów) właśnie
    tu, a nie w Polsce,
    kinezjologii tez tu.

    Mało tam się dzieje, troszkę wieje podmiejską nudą. Aby tak naprawdę
    > się rozerwać lub żeby dobrze wypocząć, lepiej jest wyjechać gdzieś dalej od
    domu. Mieszkanie tam jest pewnym kompromisem, pomiędzy miastem, a wsią, pomiędzy
    tym, gdzie by się chciało mieszkać, a realnymi możliwościami.

    chciałam tu mieszkać, miałam dość wielkiego miasta, choć nie wiem czy za jakiś
    czas nie wróćę.
    Wydaje mi się, że w pobliżu znajduje się kościół, droga, jakiś zabudowania
    produkcyjno-przemysłowe, tereny zielone (może jakieś uprawy) i zbiornik wodny.
    kościoła nie ma. drogi są, różne, wiadomo. jest zielono,
    ale generalnie domki i domki, ogródki i kompleks rekreacyjny (baseny), może to
    ta woda?
    > Myślę, że niedaleko jest stąd do morza lub do portu rzecznego.

    do morza jeszcze troszkę, ale tu są pagórki, to jest charakterystyczne. i święte
    starogermańskie skałki.

    > Jeśli zaś idzie o dyplomy/dokumenty, to jeden z nich wydaje się być o wiele
    ważniejszym od drugiego. Ten papier jest oficjalny, upoważniający do legalnego
    działania i funkcjonowania na własną rękę. To tak jakby dyplom ukończenia
    jakiejś szkoły, albo przyznanie obywatelstwa – jest to dokument, który da
    > je
    > swojemu posiadaczowi szerokie uprawnienia. Ale nie widać, żeby Nadja musiała
    > włożyć bardzo dużo wysiłku w zdobycie tego dokumentu. Raczej wszystko przy
    jego załatwianiu szło swoim rytmem, Nadji się on należał i w końcu go dostała.
    > Pomyślałam więc, że było to może oficjalne uznanie w nowym państwie
    zamieszkania dyplomu ukończenia szkoły w innym kraju. Na miejscu trzeb było
    tylko przetłumaczyć wszystkie papiery i ewentualnie zdać jakiś mniejszy egzamin
    pokazujący, że człowiek douczył się tego, co jest związane z miejscowymi
    > warunkami, językiem itp. Mam przeczucie, że ten dyplom związany jest z jakąś
    dziedziną artystyczną.

    nie. już wiesz. pierwszy dokument to certyfikat językowy.

    > Drugi dyplom/dokument jest chyba o mniejszym ciężarze gatunkowym, ale jego
    zdobycie trwało dosyć długo. Do jego otrzymania trzeba było uczestniczyć w
    jakimś kursie i wszystkiego uczyć się od zera.

    tak, musiałam nauczyć sie technik, praktycznej strony metody. nie było to
    trudne, bo bardzo się w to zaangażowałam, ale sam kurs, osoby, które poznałam,
    okoliczności są dla mnie istotne, znaczące.

    Dziedzina, jakiej ten kurs dotyczył kojarzy mi się z czymś paramedycznym:
    rehabilitacja, masaż, opieka nad chorymi lub dziećmi, homeopatia, itp. Ten
    papier daje uprawnienia do niesienia
    > pomocy innym.

    tak. mozna by to tak ująć.
  • rasatabula 08.11.08, 23:57
    miejsce
    4 buław kapłanka
    ludzie
    8 denarów król buław
    nie lubią: paź buław

    ciągnęłam z rohriga, więc 4 buław to dla mnie zamknięcie - jest to miejsce
    oddalone od centrum miasta, właściwie wymyśliłam sobie małą cichą mieścinę,
    gdzie nic się nie zmienia, ludzie są ze sobą związani i żyją każdym dniem takim
    samym, każdy następny dzień jest podobny do poprzedniego; są takie miejscowości,
    gdzie większość mieszkańców zajmuje się tym samym, np. szyciem i sprzedażą
    kożuchów i tak też sobie podciągnęłam to do tego miejsca - wykonują jakieś
    rzeczy charakterystyczne dla np. tego regionu.
    Jest to jakaś starsza społeczność, z którą Nadja raczej nie czuje się do końca
    zintegrowana.
    Jeżeli chodzi o nowe umiejętności to dociągnę jutro, bo dzisiaj mi wyszło bardzo
    dziwnie.

    --
    Agatha Christie:
    Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
    głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
  • rasatabula 09.11.08, 13:08
    Może nie tyle niezintegrowana co po prostu czuje się tam kimś nowym, bo wyszła
    mi karta głupca.
    Jeżeli chodzi o dokumenty wyszły mi karty, do których nie mam dystansu i których
    nie potrafię zracjonalizować, więc sobie odpuszczam.
    --
    Agatha Christie:
    Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
    głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
  • rasatabula 09.11.08, 14:22
    Garncarz smile
    --
    Agatha Christie:
    Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
    głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
  • rasatabula 09.11.08, 18:38
    Na jedną z umiejętności wyszedł mi diabeł (wczoraj i dziś), więc czytam tak
    sobie o tym królestwie cieni i w końcu wpadłam na pomysł, że jesteś...
    hipnotyzerem smile nie wiem za bardzo na czym polega hipnoza i z czym się ją tak
    naprawdę je, ale to chyba praca z podświadomością, więc pasuje jak nic, bo nic
    innego prócz tego i ewentualnej Matki Chrzestnej (ale na to chyba nie ma
    papierówsmile nie wymyślę.
    Pozdr i proszę o wyrozumiałośćsmile
    --
    Agatha Christie:
    Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
    głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
  • rasatabula 09.11.08, 20:23
    a może jest to związane z resocjalizacją?
    --
    Agatha Christie:
    Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
    głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
  • nadja_m 09.11.08, 23:23
    rasatabula napisała:

    Na jedną z umiejętności wyszedł mi diabeł (wczoraj i dziś), więc czytam tak
    sobie o tym królestwie cieni i w końcu wpadłam na pomysł, że jesteś...
    hipnotyzerem smile nie wiem za bardzo na czym polega hipnoza i z czym się ją tak
    naprawdę je, ale to chyba praca z podświadomością, więc pasuje jak nic, bo nic
    innego prócz tego i ewentualnej Matki Chrzestnej (ale na to chyba nie ma
    papierówsmile nie wymyślę.
    Pozdr i proszę o wyrozumiałośćsmile


    świetna, genialna odpowiedź. tak sobie teraz myślę, ze to jednak było trudne
    pytanie, bo niby dwa swistki, a tu takie coś. w sensie, że się nikt nie
    spodziewał, a ja już przywykłam, zapominam, ze to może byc dziwne, inne.

    czyli jestem diabeł, dobrze wiedzieć.
    smile)
  • nadja_m 09.11.08, 23:11
    rasatabula napisała:

    > Może nie tyle niezintegrowana co po prostu czuje się tam kimś nowym, bo wyszła
    > mi karta głupca.
    >dokładnie. jestem tu, czuję się z nimi dobrze, ale mam poczucie, ze jestem nowa
    i że moje korzenie są gdzie indziej.

  • nadja_m 09.11.08, 22:55
    ciągnęłam z rohriga, więc 4 buław to dla mnie zamknięcie - jest to miejsce
    > oddalone od centrum miasta, właściwie wymyśliłam sobie małą cichą mieścinę,
    > gdzie nic się nie zmienia, ludzie są ze sobą związani i żyją każdym dniem takim
    > samym, każdy następny dzień jest podobny do poprzedniego; są takie miejscowości
    > ,
    > gdzie większość mieszkańców zajmuje się tym samym, np. szyciem i sprzedażą
    > kożuchów i tak też sobie podciągnęłam to do tego miejsca - wykonują jakieś
    > rzeczy charakterystyczne dla np. tego regionu.
    > Jest to jakaś starsza społeczność, z którą Nadja raczej nie czuje się do końca
    > zintegrowana.

    rastabulo, Twoj opis mnie powalił, no zwłaszcza te kożuchy.
    serio, zobaczyłam siebie nad takim kożuchem )
    na szczęście nie.
    choć wiesz co, ja rzeczywiście nie czuję się z tym miejscem zintegrowana, raczej
    osobna, ale ich lubię. u siebie to ja się czuję i pewnie zawsze będę czuła w
    Polsce. ale póki co...

  • krolowa.mieczy 09.11.08, 13:00
    Dołączam się w tym tygodniu smile

    Nadja w kontekście miejsca zamieszkania: 9 Pucharów
    Widok z okna w kuchni tongue_out : 3 Mieczy - uzupełnienie As Monet
    Krajobraz: Rycerz Mieczy, 6 Monet, Moc
    Jakie budynki wokół: Królowa Kijów, 4 Monet, As Mieczy
    Nastawienie sąsiadów: Głupiec, 8 Monet, Królowa Pucharów


    Więc Nadja znalazła swoje miejsce na ziemi smile Dobrze się tam czuje,
    odpowiada jej wszystko smile Pomyślałam sobie że widok okna z kuchni
    jest istotny bo czesto sie w niej przebywa i spogląda przez nie.
    Wylosowałam 3 mieczy i pomyslalam sobie o jakiejś trwającej budowie.
    Dobrałam - As Monet. Utwierdziło mnie to w przekonaniu rozoranej
    ziemi. Jakbyście się dobudowywali albo sąsiad cos budował.
    Jeśli chodzi o krajobraz to mam wrażenie ze jest tam dośc gęsta
    zabudowa (6 Monet), a jednocześnie są puste przestrzenie - Rycerz
    Mieczy. Coś na zasadzie skupienia budynków wzdłuż ulicy czy kilku
    ulic a za wsią (bo chyba jest to wieś albo b. male miasteczko) puste
    pola na których hula wiatr ;P Poza tym Moc podpowiada o bliskości
    lasu; ten lew na karcie - jakby zwierzęta czasem podchodziły blisko
    domów smile No i jest raczej płasko. Nie mieszkasz blisko gór, ani
    blisko rzeki, jeziora, morza. byc moze plynie tam jakiś strumyczek (u
    mnie na karcie Moc w oddali widac wode) ale nie jest to az tak
    znaczące.
    Budynki wokół ciebie: Królowa Kijów wmawia mi że okolica się
    rozbudowuje. I 4 Monet i As Mieczy - ewidennie o to chodzi. Jest
    jakiś plan zagospodarowania terenu wg którego buduje deweloper albo
    sami mieszkańcy zobowiązani do trzymania się go.
    Twoi sąsiedzi: młodzi ludzie lub starsi ale młodzi duchem smile
    Pracujecie nad wzajemnymi miłymi kontaktami. Brak sporów, konfliktów.
    Jest przyjemnie i swojsko. Zapewne odwiedzacie się albo gadacie przez
    płoty wink

    O zdobytych kwalifikacjach napiszę w następnym poście smile
  • krolowa.mieczy 09.11.08, 13:23
    Zdobyte kwalifikacje przez Nadje:

    I papier

    Nadja - głupiec
    czego dot papier / jaka dziedzina życia - As Pucharów - uzupełnienie
    Walet Pucharów
    w jaki sposób Nadja go zdobyła - 7 Pucharów
    do czego jej służy - rydwan

    II papier

    Nadja - Księżyc
    czego dot / jakiej dziedziny życia - 6 Mieczy
    w jaki sposób go zdobyła - Smierc - uzupełnienie Królowa Mieczy
    do czego jej służy - 7 Monet


    Z pierwszym dokumentem nie mam problemu - to uprawnienia młodszego
    sternika, żeglarza coś takiego. Głupiec mi mówi że pewnego dnia
    obudziłas się i postanowiłas że pójdziesz na kurs. Tak z głupia frant
    smile As Pucharów mnie trochę wybił z tropu ale jak dobrałam Waleta Puch
    to
    patrz:taroteca.multiply.com/photos/album/122/Arcus_Arcanum#121
    .jpg

    żadnych wątpliwości nie miałam już. Woda, statki i na dodatek Walet
    schodzący ze statku smile)
    A Rydwan - koło czyli ster. Do kierowania obiektem pływającym ci
    służy ten papier smile)

    Drugi dokument
    Tu mam troszkę kłopot. Znów pokazała mi się podróż w 6 mieczy czyli
    ta sama dziedzina. Tylko że chyba chodzi o wyższy stopień
    wtajemniczenia w żeglarstwie. Karty podsumowały cię Księzycem więc
    jakieś sprawy były dla ciebie zawiłe, tajemnicze - chciałas je
    zgłębic. I ta Śmierc z Królowa Mieczy - chyba porządnie musiałąs sie
    przygotowac do egzaminu, nauczyc sie. Moze sie nie udalo za Iszym
    razem? Ta Śmierc mi podsuwa taki wniosek. I częsciowo 7 Monet. Jakbys
    musiała drugi raz zdawac.
    Ostatecznie decyduję się na wyższy stopień sternika. Nie wiem jak
    nazywa się to fachowo - wiecie o co chodzi, prawda?

  • nadja_m 09.11.08, 23:08
    krolowa.mieczy napisała:

    > Dołączam się w tym tygodniu smile
    >
    > Nadja w kontekście miejsca zamieszkania: 9 Pucharów
    > Widok z okna w kuchni tongue_out : 3 Mieczy - uzupełnienie As Monet
    > Krajobraz: Rycerz Mieczy, 6 Monet, Moc
    > Jakie budynki wokół: Królowa Kijów, 4 Monet, As Mieczy
    > Nastawienie sąsiadów: Głupiec, 8 Monet, Królowa Pucharów
    >
    >
    > Więc Nadja znalazła swoje miejsce na ziemi smile Dobrze się tam czuje, odpowiada
    jej wszystko smile Pomyślałam sobie że widok okna z kuchni jest istotny bo czesto
    sie w niej przebywa i spogląda przez nie.

    tzn. tak widok, okolica bardzo mi pasuje, ale ja jeszcze czegos innego chyba
    szukam, nie wiem, mam takie przeczucie.
    mogłabym powiedzieć, ze czuję się tu całkiem dobrze, są wątki które mi nie
    odpowiadają, ale chyba tak już jest, cudów nie ma. to co mi nie odpowiada nie
    lączy się z okolica i sąsiadami smile)

    > Wylosowałam 3 mieczy i pomyslalam sobie o jakiejś trwającej budowie.
    > Dobrałam - As Monet. Utwierdziło mnie to w przekonaniu rozoranej
    > ziemi. Jakbyście się dobudowywali albo sąsiad cos budował.
    nie, nie ma budowy.
    > Jeśli chodzi o krajobraz to mam wrażenie ze jest tam dośc gęsta
    > zabudowa (6 Monet), a jednocześnie są puste przestrzenie - Rycerz
    > Mieczy. Coś na zasadzie skupienia budynków wzdłuż ulicy czy kilku
    > ulic a za wsią (bo chyba jest to wieś albo b. male miasteczko)

    nie tu jest normalna miejska zabudowa, to bardzo stare miasto, jest rozległe, ja
    je nazywam małym,bo mieszkałam w wielkim. ale na polskie standardy to ono by
    było niemałe.

    puste przestrzenie są dopiero za miastem, czyli normalnie, tam są lasy
    rzeczywiście, dużo zielonego terenu i pojedyńcze domki, ale to dalej.
    puste
    > pola na których hula wiatr ;P Poza tym Moc podpowiada o bliskości
    > lasu; ten lew na karcie - jakby zwierzęta czasem podchodziły blisko
    > domów smile
    hmmm, mam jeza w ogródku. ale dzikich zwierzaków nie ma.

    No i jest raczej płasko. Nie mieszkasz blisko gór, ani
    > blisko rzeki, jeziora, morza. byc moze plynie tam jakiś strumyczek (u
    > mnie na karcie Moc w oddali widac wode) ale nie jest to az tak
    > znaczące.

    są dwie rzeki. sa wzniesienia i pagórki, bo nie są to jakieś wysokie góry, ale
    teren pagórkowaty, morze to już dalej.

    > Budynki wokół ciebie: Królowa Kijów wmawia mi że okolica się
    > rozbudowuje. I 4 Monet i As Mieczy - ewidennie o to chodzi. Jest
    > jakiś plan zagospodarowania terenu wg którego buduje deweloper albo
    > sami mieszkańcy zobowiązani do trzymania się go.

    teren już jest gotowy, raczej się tu nic nowego nie zmiesci.


    > Twoi sąsiedzi: młodzi ludzie lub starsi ale młodzi duchem smile

    tak ich odbieram.

    > Pracujecie nad wzajemnymi miłymi kontaktami. Brak sporów, konfliktów.

    rzeczywiście nie ma jakichś napięć i zadym.
    > Jest przyjemnie i swojsko. Zapewne odwiedzacie się albo gadacie przez
    > płoty wink
    >
    Dokładnie!

    > O zdobytych kwalifikacjach napiszę w następnym poście smile
  • nadja_m 09.11.08, 23:20
    krolowa.mieczy napisała:

    > Zdobyte kwalifikacje przez Nadje:
    > I papier
    >
    > Nadja - głupiec
    > czego dot papier / jaka dziedzina życia - As Pucharów - uzupełnienie
    > Walet Pucharów
    > w jaki sposób Nadja go zdobyła - 7 Pucharów
    > do czego jej służy - rydwan
    >
    > II papier
    >
    > Nadja - Księżyc
    > czego dot / jakiej dziedziny życia - 6 Mieczy
    > w jaki sposób go zdobyła - Smierc - uzupełnienie Królowa Mieczy
    > do czego jej służy - 7 Monet
    >
    >
    > Z pierwszym dokumentem nie mam problemu - to uprawnienia młodszego
    > sternika, żeglarza coś takiego. Głupiec mi mówi że pewnego dnia
    > obudziłas się i postanowiłas że pójdziesz na kurs. Tak z głupia frant smile As
    Pucharów mnie trochę wybił z tropu ale jak dobrałam Waleta Puch
    żadnych wątpliwości nie miałam już. Woda, statki i na dodatek Walet schodzący
    ze statku smile)
    > A Rydwan - koło czyli ster. Do kierowania obiektem pływającym ci
    > służy ten papier smile)

    pomyslałam, ze fajny pomysł by był z tym sternikiem smile
    >
    > Drugi dokument
    > Tu mam troszkę kłopot. Znów pokazała mi się podróż w 6 mieczy czyli ta sama
    dziedzina. Tylko że chyba chodzi o wyższy stopień
    > wtajemniczenia w żeglarstwie. Karty podsumowały cię Księzycem więc
    > jakieś sprawy były dla ciebie zawiłe, tajemnicze - chciałas je zgłębic. I ta
    Śmierc z Królowa Mieczy - chyba porządnie musiałąs sie
    > przygotowac do egzaminu, nauczyc sie. Moze sie nie udalo za Iszym razem? Ta
    Śmierc mi podsuwa taki wniosek. I częsciowo 7 Monet. akbys
    > musiała drugi raz zdawac. Ostatecznie decyduję się na wyższy stopień sternika.
    Nie wiem jak nazywa się to fachowo - wiecie o co chodzi, prawda?

    ale dobre karty miałaś, Księzyc, co tam jeszcze śmierć, na temat,p
  • nadja_m 09.11.08, 17:37
    Cześć
    dziewczyny, tzn. dziewczyny i chłopaki, bo Jurek jak mi się wydaje będzie
    Jurkiem tradycyjnie, czyli płeć męska?
    wiecie,różnie bywa z nickami, lepiej się upewnić.

    ja dzisiaj ciężko pracuję, wchodzę na forum , a tu takie rzeczy.

    już się nie mogę doczekać konfrontacji, w sensie, że ja Wam napiszę co i jak, a
    wy to odniesiecie do swoich rozkładów. świetne te warsztaty.
    odpowiedz przewiduję na 22.00, taka jest chyba tradycja,

    jeśli nikt już nie dołącza do warsztatu, mogę podać wcześniej.

    napiszcie co i jak

    tymczasem

    nadja
  • kita32 09.11.08, 18:07
    Nadjo, nie wiem jak inni, ale jeżeli mogłabyś wcześniej, to proponowałabym 21-ą na podanie odpowiedzi. To wtedy bez zmęczenia można jeszcze godzinę - dwie podyskutować o rozwiązaniu.
    (Czasami siedzę do 2-ej w nocy, ale raczej mi to nie służy wink, wolę kłaść się przed północą.)
  • ma_ewa01 09.11.08, 19:31
    ja tez myślę,ze godz 21 bedzie akurat
    Msmile
  • krolowa.mieczy 09.11.08, 20:01
    podnosze reke za 21 smile
  • kryski49 09.11.08, 19:53
    Witam.

    Nadia - Królowa buław

    Jesteś osobą komunikatywną, upartą, znasz swoje potrzeby i możliwości, konsekwentnie dążysz do celu. rozumiesz ludzi i chętnie im pomagasz. Masz ogromny talent ezoteryczny.

    Dokument pierwszy;
    Królowa denarów. Głupiec, 9 buław, 7 pucharów karta syntezy Weża

    Ten dokument pozwolił Ci na nowy start. Zdobyłas go dzięki swojej konsekwencji i cierpliwości, może nie raz od początku zaczynałas procedury z tym związane? Byłas nieustępliwa, okresliłas swoje marzenia i starałas się je urzeczywistnic.
    Jakies nieczytelne te karty, nie dają mi jednoznacznej odpowiedzi, może chodzi o pozwolenie na podjęcie pracy.

    Dokument drugi;
    Wieża, 6 mieczy, 9 pucharów, 10 pucharów
    ks. Arcykaplan

    Dokument ten dotyczył potwierdzenia Twoich kwalifikacji, nauczyciela, psychologa, napewno kogoś, kto pomaga innym, ma autorytet i cieszy się szacunkiem. Aby go zdobyć musiałaś włożyć dużo pracy i nauki. Ten dokument jest jak los wygrany na loterii, daje Ci pełną satysfakcję, możliwość spełnienia emocjonalnego i materialnego.

    Miejsce i ludzie;
    As denarów. Koło fortuny, Gieremek denarów
    As pucharów, Król buław, Rydwan

    Mieszkasz poza miastem, w miejscu otoczonym lasem, roślinnością ukształtowaną ręką człowieka, o dość chłodnym klimacie. Mam wrażenie, że mieszkasz w pobliżu miejsca pracy, w którym jest duży ruch, rotacja ludzi, napewno młodych. Myślę, że ci ludzie przebywają tam nie koniecznie ze swojej woli, sanatorium, miejsce izolacji? Lubisz to miejsce i ludzi z którymi przebywasz. Pozdrawiam
  • nadja_m 09.11.08, 23:39
    kryski49 napisała:

    Witam.
    Nadia - Królowa buław
    Jesteś osobą komunikatywną, upartą, znasz swoje potrzeby i możliwości,
    konsekwentnie dążysz do celu. rozumiesz ludzi i chętnie im pomagasz. Masz
    ogromny talent ezoteryczny.

    dzięki smilemogłaś też coś z drugiej strony, dla równowagi smile)

    > Dokument pierwszy;
    > Królowa denarów. Głupiec, 9 buław, 7 pucharów karta syntezy Weża
    > Ten dokument pozwolił Ci na nowy start. Zdobyłas go dzięki swojej
    konsekwencji i cierpliwości, może nie raz od początku zaczynałas procedury z tym
    związane? Byłas nieustępliwa, okresliłas swoje marzenia i starałas się je
    urzeczywistnic.
    > Jakies nieczytelne te karty, nie dają mi jednoznacznej odpowiedzi, może chodzi
    o pozwolenie na podjęcie pracy.

    pozwolenie mam, ale certyfikat ma podobną rangę tu na miejscu, to tez niby żaden
    konkret, ale niezbędne. raczej porządnej pracy bez niego się nie podejmie.
    Niemcy lubią załączniki i dokumenty dołaczane do CV.

    >
    > Dokument drugi;
    > Wieża, 6 mieczy, 9 pucharów, 10 pucharów
    > ks. Arcykaplan
    >
    > Dokument ten dotyczył potwierdzenia Twoich kwalifikacji, nauczyciela,
    psychologa, napewno kogoś, kto pomaga innym, ma autorytet i cieszy się
    szacunkiem. Aby go zdobyć musiałaś włożyć dużo pracy i nauki. Ten dokument jest
    jak los wygrany na loterii, daje Ci pełną satysfakcję, możliwość spełnienia
    emocjonalnego i
    > materialnego.

    tak. zgadza się w 100%.
    chociaz nie przesadzałabym z tym autorytetem i szacunkiem. smile

    >
    > Miejsce i ludzie;
    > As denarów. Koło fortuny, Gieremek denarów
    > As pucharów, Król buław, Rydwan
    >
    > Mieszkasz poza miastem, w miejscu otoczonym lasem, roślinnością
    ukształtowaną ręką człowieka, o dość chłodnym klimacie. Mam wrażenie, że
    mieszkasz w pobliżu miejsca pracy, w którym jest duży ruch, rotacja ludzi,
    napewno młodych. Myślę, że ci ludzie przebywają tam nie koniecznie ze swojej
    woli, sanatorium, miejsce izolacji? Lubisz to miejsce i ludzi z którymi
    przebywasz.

    ...mieszkam w miejscu pracy. pracuję w domu.

    i teraz tak, kim są Ci młodzi ludzie - czyżby moje dzieci (troje) i wszystkie
    małe + obowiązkowo troje dzieci sąsiadów ?

    w tym kontekście ciekawe byłoby to:Myślę, że ci ludzie przebywają tam
    niekoniecznie ze swojej woli smile
    och, życie!

    nie wiem, nie wiem.


  • juurek-ogorek 10.11.08, 00:12
    Mam wrazenie ze 90 % rzeczy , ktore rozkladam jest dosc banalnych. W
    sytuacji kiedy mamy takie zgmatwanie sytuacji , boimy sie opisow ,
    ktore przychodza nam do glowy. Powiem szczerze , ze ja takie opory
    mialem .... Nastepnym razem opisze co mi do glowy przyjdzie smile))
    pozdrawiam
  • nadja_m 10.11.08, 00:18
    Jurek:

    boimy sie opisow ,
    > ktore przychodza nam do glowy. Powiem szczerze , ze ja takie opory
    > mialem ....
    Nastepnym razem opisze co mi do glowy przyjdzie smile)

    chyba nie ma innego wyjścia.
    dobre skojarzenia nie są sensowne, ani logiczne, ani poprawne, ani grzeczne. są
    dobre, bo trafne. i cała praca w tym , zeby pozbyć się umysłowego filtra który
    te skojarzenia/olśnienia filtruje, który je blokuje.

    miałam ostatnio dokładnie taką samą sytuację, tyle,ze dotyczyła zagadki
    astrologicznej.

    a jakie miałeś skojarzenia, napisz!
  • nadja_m 10.11.08, 00:14
    ze zwycięzcą miałam problem, kazdy z was jakąś sferę, pytanie opisał dużo lepiej
    niż inne. gdyby te wszystkie odpowiedzi połączyć byłaby bardzo dokładna analiza.
    nawet sobie zrobiłam tabelę, żeby to ogarnąć. wahałam się między Jurkiem,
    kryski49 i rasatabulą.
    ostatecznie zwycieża rasatabula, która powaliła mnie swoją przenikliwą
    odpowiedzią na pytanie dotyczące drugiego dyplomu.

    Gratuluję wszystkim i dziękuję za wasze posty. mam wrażenie , ze się
    wymęczyliście na tym warsztacie smile)

    Gratuluję rasatabuli,

    pozdrowienia
    nadja
  • ma_ewa01 10.11.08, 00:20
    Hej, Rosatko. Moje gratulejszyn. Ciekawa jestem, co wymyślisz na nowy warsztatsmile
    Dzięki Nad_ju, fajny temat.
    Dobranoc wszystkim Msmile
  • canada53 10.11.08, 00:26
    Gratulacje Rasatabulo!

    > Gratuluję wszystkim i dziękuję za wasze posty. mam wrażenie , ze się
    > wymęczyliście na tym warsztacie smile)
    No, nie był to najłatwiejszy warsztat. Ale tylko dzięki pokonywaniu trudności
    można się czegoś nauczyć!
  • kita32 10.11.08, 09:10
    Gratuluję, Rasatabulo!!!
    Gratuluję Kryski i Jurku!

    Rasatabulo, czy mogłabyś zadać tylko jedno lub 2 pytania? Lepiej się wtedy ogarnia całość, pamięta co kto napisał, i łatwiej jest wink

    pozdrawiam, Kita
  • kita32 10.11.08, 10:18
    Nadjo, napisałam do Rosatki prośbę

    > Rasatabulo, czy mogłabyś zadać tylko jedno lub 2 pytania? Lepiej się wtedy
    ogarnia całość, pamięta co kto napisał, i łatwiej jest wink

    ale nie chcę, żebyś myślała, że narzekam wink, bo przyjmuję każdy warsztat taki
    jaki jest, uważając, że skoro taki jest temat, to tak ma być wink. Tylko po
    prostu widzę, że miałaś takie świetne 4 pytania i gdyby je rozłożyć na 4
    warsztaty (a pewnie nie raz wygrasz), to można by pytać o różne aspekty i na
    każde pytanie zrobić duży rozkład i wyszłoby komuś, ze w okolicy jest mnóstwo
    dzieci, że sąsiedzi są wielonarodowościowi, a warsztat na 2-gi dokument - to
    byłaby super świetna zabawa! Wrzucając wszystko do jednego kotła (do jednego
    warsztatu) straciło się te specyficzne smaczki każdego z 4-ch pytań - tak to
    odczuwam...
  • ma_ewa01 10.11.08, 10:25
    Ja się dołączam do wniosku. Też przyjęłam ten warsztat takim, jaki był, ale
    podobna myśl zaświtała mi w głowie, że tracimy szczegóły, niuanse i smaczki.
    Trudniej jest ogarnąc całoćś i mam wrażenie,że przy niektórych pytaniach
    prześlizgujemy sie po wierzchu ( ja tak mam)
    Więc może dobrze byłoby to nieco zmodyfikować w przyszłości, w kierunku
    wskazanym przez Kitę.
    Msmile
  • juurek-ogorek 10.11.08, 09:40
    Gratulacje dla rasatabuli.
    pozdrawiam
  • eleonora32 10.11.08, 09:50
    Fajny ten warsztat Nadjosmile) Gratulacje dla Rosatki smile)
  • rasatabula 10.11.08, 13:22
    Bardzo dzięki za gratulacje!!!! Nie ma to jak wyciągnąć diabła wink ja się
    strasznie cieszę, bo tchórzę przy tej karcie, że jednak nie zwiałam! No i
    dzisiaj do głowy wpadło mi pytanie, które mogłabym zadać na warsztacie i
    oczywiście bardzo się cieszę, że mogłam to zrobić w trybie natychmiastowym tongue_out
    chociaż świetnie mi idzie ćwiczenie cierpliwoścismile
    jeżeli wyszło mi nieskromnie to z radoścismile))
    --
    Agatha Christie:
    Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
    głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
  • eleonora32 10.11.08, 09:31
    Jeszcze ja spóźnialska - już poza konkursem sad Miałam wczoraj wszystko
    przygotowane, tylko internet mi nie działał i nie zdążyłam wrzucić. Ale skoro
    już mam to gotowe to wrzucam teraz smile)
    Już widzę, że znacznie się rozminęłam, ale co tam smile)

    Okolica w której mieszka nadja-m

    4
    2 1 3
    5

    1 podsumowanie królowa monet
    2 ludzie, sąsiedzi wieża
    3 przyroda 2 buławy
    4 zabudowania (miasto, wieś) 3 miecze
    5 obyczaje 2 kielichy


    Niedawno byłam w Chorwacji na wakacjach i gdybym nie wiedziała że regionem który
    opisuję są Niemcy stawiałabym na ten zakątek Chorwacji w którym byłam. Może
    zakątek jest podobny. Urokliwy surowy klimat, trudności z uprawą roślin,
    urozmaicone widoki, skały, pola, lasy, woda, dużo rozmaitej roślinności. Ludzie
    żyją tam z ziemi, zajmują się uprawą.

    Więc tak:

    Ludzie (Wieża) – ludzie przeżyli tam jakieś bardzo przykre doświadczenia. Być
    może w przeszłości nękał ich jakiś kataklizm, albo przeżyli wojnę. Wielu ludzi
    opuściło ten region i szukało szczęścia na emigracji. Byli zmuszeni zostawiać
    swoje domy, być może ich domy były podpalane, niszczone. Prawdopodobnie ten
    teren został kiedyś zrównany z ziemią, a ludzie którzy tam zostali musieli
    zaczynać wszystko od początku. Musieli włożyć mnóstwo pracy aby ziemia
    przynosiła im jakiś urodzaj dochód.

    Przyroda (2 buławy) – jakieś rezerwaty. Myślę, że jest tam bardzo dużo przyrody,
    ale raczej surowej, dzikiej. Są góry, jeziora bądź morze. Wydaje mi się, że ten
    zakątek to może być jakieś stare miasto otoczone murami obronnymi, wokół których
    istnieją duże przestrzenie łąk, lasów, a na tle horyzontu są góry i morze (jakaś
    woda). Wydaje mi się, że ludzie oswoili już tamtą przyrodę na tyle, że przynosi
    im ona zyski, że zapanowali nad nią. Może uprawiają sobie jakieś winogrona albo
    gaje oliwne.

    Zabudowa (3 miecze) – były duże zniszczenia, bardzo wiele szkód, mieszkańcy
    przeżyli tragedię, albo wojna albo jakieś trzęsienie ziemi.

    Obyczaje (2 kielichy) bardzo duża pomoc, serdeczność, ludzie lubią świętować, po
    pracy spotykają się gdzieś na mieście, piją wino, bawią się, poprzez swoją
    ciężką pracę i trudne przeżycia ludzie są tam bardzo życzliwi, żyją chwilą i
    dniem dzisiejszym, wzajemnie sobie pomagają. Na każdym kroku widzi się uśmiech i
    wzajemną życzliwość.

    Królowa monet – w tej chwili to miejsce charakteryzuje się bardzo bujną
    roślinnością i uprawą, dzięki technice ludziom udało się zamienić to miejsce na
    bardzo urodzajne i czerpią z niego duże korzyści. Jest tam malowniczo, dużo
    przyrody, zieleni, śpiew ptaków.

    Pierwszy papier jaki Nadja zdobyła:

    1 co ten papierek Nadi dał? Możliwości (księżyc)
    2.czego się tam uczyła (słońce)
    3.Co może z tym papierkiem zrobić, czynności jakie może wykonywać (6 mieczy)
    4.jaki zawód może po tym wykonywać (2 monety)
    5.podsumowanie (królowa kielichów)
    Skojarzył mi się kurs tarota, ale chyba się zasugerowałam, bo było o tym kiedyś
    coś na forum.
    Księżyc to jakby podświadomość, ukryte marzenia. Słońce nauczyła się kontatków z
    ludźmi, życzliwości, poznała swoje wewnętrzne dziecko. 6 mieczy – rozwiązywanie
    problemów swoich i czyichś.
    Zawód 2 monety raczej nie jest ten papierek rozpatywany w kategoriach
    wykonywania zajęcia. Bardziej chyba pogłębiła dotychczasową już wiedzę. Daje jej
    to różne możliwości. Tutaj mi tarot chyba jednoznacznie nie wskazał.
    No a Królowa kielichów kojarzy mi się z iluzjami i intuicjią
    Więc albo jakiś psychologiczny ten papierek albo może z tarotem zwiazany.

    Drugi papier jaki Nadja zdobyła

    1 co ten papierek Nadi dał? Możliwości (Mag)
    6.czego się tam uczyła (10 kielichów)
    7.Co może z tym papierkiem zrobić, czynności jakie może wykonywać (5 buław)
    8.jaki zawód może po tym wykonywać (diabeł)
    9.podsumowanie (9 mieczy)

    Ten papierek dał Nadji bardzo duże możliwości, nauczyła się kontatków
    międzyludzkich, poradnia dla rodzin ?
    zawód coś z uzależnieniami
    9 mieczy ludzki niepokoje.
    Obydwa te zawody kojarzą mi się z psychologią i pomaganiem sobie i innym. Ale
    być może jestem nastawiona i ukierunkowałam się.
  • kita32 10.11.08, 09:42
    Witaj, Eleonoro!

    > Obydwa te zawody kojarzą mi się z psychologią i pomaganiem sobie i innym.

    ....No popatrz, psychologia, świetnie wink
  • ma_ewa01 10.11.08, 09:51
    Nie wiem, Eleonoro, czy to kwesia godziny i niezmęczonego mózgu czy treści i
    grafiki, ale rewelacyjnie mi sie to czytało. No i oczywiście, że było blisko.No
    cóż, rzeczy martwe albo czas lubia płatać figle, dlatego ja zaczynam od razusmile.
    Fajnie, że wrzuciłaś. Ja kiedyś też sie spóżniłam i ponieważ byłam blisko, jak
    nigdy, wrzuciłam poza konkursem.
    Pozdrawiam z rana
    Msmile
    Ps jak to dobrze, że mam dzisiaj wolnesmile!!!
  • eleonora32 10.11.08, 09:54
    również mam wolne smile)cudnie tak poleniuchować z rana i poczytać sobie warsztatsmile
    na szczęście dziś już internet mi działa smile
    Widzę, że nasza Rozetka jeszcze nie wie, że wygrała hehehesmile) będzie w szoku smile)
  • eleonora32 10.11.08, 09:52
    Witaj Kito smile)
    a pierwsza myśl jaka mi wogóle przyszła do głowy odnośnie tego papierka to
    język, ale wydało mi się to wogóle za proste. Logicznie rzecz biorąc będąc w
    obcym kraju najbardziej przydaje się język. Wydało mi się to zbyt proste, no a
    potem karty nijak mi do tego języka nie pasowały.

    Tobie Kito całkiem fajnie poszło smile)
  • kita32 10.11.08, 10:09
    > Tobie Kito całkiem fajnie poszło smile)

    .....dziękuję wink ale wszyscy mieli dużo trafień.

    A ja zrozumiałam moje karty opisujące ten dokument najbardziej związany z przeszłością, będący zakończeniem, czegoś co zaczęło się w Polsce - certyfikat z języka. Otrzymałam karty:
    Dokument – 2 Pucharów.
    Nauka – XIX Słońce
    Uprawnienia – Paź Pucharów

    Ten certyfikat i uczenie się do niego czyli dobra znajomość języka niemieckiego jest Nadji potrzebna do komunikowania się i nawiązywania więzi emocjonalnych z ludźmi - 2 Pucharów. W pracy psychologa trzeba nawiązać kontakt odpowiadający 2 Pucharów. Człowiek przychodzący do psychologa musi mieć pewność, że jest dobrze rozumiany, a i rozmowa nie może być "na migi".
    Nauka nie była dla Nadji trudna, bo już się wcześniej uczyła tego języka (karta Słońce często kojarzona jest z edukacją, nauczaniem - ja w interpretacji nie wybrałam tego wariantu, niestety).
    Uprawnienia - Paź Pucharów - i tu dobrze zinterpretowałam, że do pomagania innym, bo taka jest praca Nadji wink
  • eleonora32 10.11.08, 10:14
    W takim razie u mnie chyba ten pierwszy przypadek dotyczył języka prawda?

    1 co ten papierek Nadi dał? Możliwości (księżyc)
    2.czego się tam uczyła (słońce)
    3.Co może z tym papierkiem zrobić, czynności jakie może wykonywać (6 mieczy)
    4.jaki zawód może po tym wykonywać (2 monety)
    5.podsumowanie (królowa kielichów)

    Możliwości czyli wykonywanie dalej swojej pracy jaką jest psychologia(księżyc).
    Słońce jako nauka i możliwość porozumiewania się. 6 mieczy - rozmowa ? 2 monety
    - nie daje to konkretnego zawodu, można robić różne rzeczy.
    Królowa kielichów - może spokojnie kontynuować to co już zaczęła, być dalej
    psychologiem w nowym dla Nadji srodowisku.
  • kita32 10.11.08, 10:23
    > W takim razie u mnie chyba ten pierwszy przypadek dotyczył języka prawda?

    ...Też tak myślę.
  • eleonora32 10.11.08, 10:21
    "Sąsiedzi na zewnątrz (podpatrzyłam to (zewnątrz – wewnątrz) u Jurka w
    poprzednim warsztacie wink) – 3 Mieczy – myślę, że mogą być schorowani lub
    przedstawiać się jako ofiary losu, narzekają, w jakiś sposób męczą."

    Tobie Kito też wyszło, że sąsiedzi mogą się przedstawiać jako ofiary losu.
    Ciekawe, może jakby tak pogrzebać w historii to coś by nam takiego wyszło. Albo
    karty pokazały, że Ci ludzie sporo przeżyli z powodu emigracji. Jeśli dużo jest
    osób napływowych to może w ten sposób karty pokazały ich trudne losy, doświadczenia?

  • ma_ewa01 10.11.08, 10:28
    Mnie odrzuciło od odpowiedzi na to pytanie.Tak jakby karty powiedziały- Spadaj,
    nie ma o czym mówić- jakaś trudna sprawa z przeszłości, brrr....
    Msmile
  • kita32 10.11.08, 10:29
    > Albo
    > karty pokazały, że Ci ludzie sporo przeżyli z powodu emigracji. Jeśli dużo jest
    > osób napływowych to może w ten sposób karty pokazały ich trudne losy, doświadczenia?

    .....Dokładnie tak samo pomyślałam czytając Twoją interpretację. W końcu zwykle ma się jakieś powody wyjeżdżając na stałe lub na dłużej do innego kraju. Mogą to być powody natury psychicznej, a nie fizycznej. Nadja w swoim przypadku napisała o wyjeździe jako o przygodzie. Ale dla innych (jej sąsiadów) mogła to być decyzja - "muszę zmienić swoje życie, bo tak jak jest (w ojczyźnie) to jest źle/bez perspektyw".
  • ma_ewa01 10.11.08, 10:32
    hm...
    Wiesz, ja raczej to odebrałam jako informację o tubylczej ludności, taki zwrot
    do przeszłości. Niedobrej jakiejś...
    Msmile
  • kita32 10.11.08, 10:34
    Ale tubylczej tam chyba było mało. Nadja pisała o zbiorowisku cudzoziemców.
  • nadja_m 11.11.08, 00:06
    eleonora32 napisała:

    > Tobie Kito też wyszło, że sąsiedzi mogą się przedstawiać jako ofiary losu.
    > Ciekawe, może jakby tak pogrzebać w historii to coś by nam takiego wyszło.
    Albo karty pokazały, że Ci ludzie sporo przeżyli z powodu emigracji. Jeśli dużo
    jest osób napływowych to może w ten sposób karty pokazały ich trudne losy,
    doświadczenia?
    >

    ja myślę, ze to to, że niektórzy rzeczywiście sporo przeżyli. ja szcegółów nie
    znam, ale moja sąsiadka bardziej się brata ze wszystkimi, tzn. chodzi na
    pogaduchy i opowiada mi czasem jakies na prawdę historie jak z horroru.

    pamiętajnmy tez, po prostu, że wielu ludzi wyjeżdża z kraju bo musi, bo nie ma
    wyjścia (zresztą Kita o tym napisała). tu jest wielu Kurdów, a kto wie jakie są
    losy tego narodu, wie też, ze dla nich emogracja to być albo nie być, że często
    uciekają, zeby móc żyć po ludzku, bez lęku, albo nawet nie mają wyjścia, bo już
    nic im tam, w górach nie zostało, zostało spalone, zagrabione. ale w tym jest
    zawarta ich tragedia, bo to naród przywiązany do ziemi, do miejsca, do grupy:
    rodziny, klanu, wsi, chałupy.

    podobnie z ludnością z byłej Jugosławii, przeciez ci ludzi znaleźli się tu, bo
    uciekali przed wojną, widzieli często straszne rzeczy,i to zawsze już będzie z
    nimi, taki tobół na plecach.
  • nadja_m 10.11.08, 23:58
    > A ja zrozumiałam moje karty opisujące ten dokument najbardziej związany z
    przeszłością, będący zakończeniem, czegoś co zaczęło się w Polsce - certyfikat z
    języka. Otrzymałam karty:
    > Dokument – 2 Pucharów.
    > Nauka – XIX Słońce
    > Uprawnienia – Paź Pucharów
    >
    > Ten certyfikat i uczenie się do niego czyli dobra znajomość języka
    niemieckiego jest Nadji potrzebna do komunikowania się i nawiązywania więzi
    emocjonalnych z ludźmi - 2 Pucharów. W pracy psychologa trzeba nawiązać kontakt
    odpowiadający
    > 2 Pucharów. Człowiek przychodzący do psychologa musi mieć pewność, że jest
    dobrze rozumiany, a i rozmowa nie może być "na migi".

    super Kito. i tu nawet nie chodzi o psychologię, choć na pewno, pamiętam jak się
    wkurzałam, bo nie mogłam wyrazić wszystkiego co chcę,
    ja sobie zdałam sprawę, gdy tun przyjechałam, jak ważna dla mnie jest
    komiunikacja, głęboka komunikacja, nie cześć itd. i wiedziałam, ze muszę się
    przez ten powierzchoowny poziom przebic, że, żeby7 czuć się normalnie potrzebuję
    całego aparatu pojęciowego, którym dysponuję normalnie, którego używam do
    opisywania rzeczywistości.

    ja bym to twoje spostrzeżenie rozszerzyła, ja potrzebuję głębokiej więzi
    psychicznej i odpowiedniej komunikacji w ogóle.
    > Nauka nie była dla Nadji trudna, bo już się wcześniej uczyła tego języka
    (karta Słońce często kojarzona jest z edukacją, nauczaniem - ja w interpretacji
    nie wybrałam tego wariantu, niestety).

    oprócz tego,że jak wkuwałam przed samym egzaminem to mi się raz film urwał smile
    (chyba zasłabłam). chcę powiedzieć przez to, ze była niby łatwa, ale
    przesadziłam z tempem, teraz myślę, ze mogółam sobie dać trochę na luz.

    > Uprawnienia - Paź Pucharów - i tu dobrze zinterpretowałam, że do pomagania
    innym, bo taka jest praca Nadji wink

    dzięki Kito
  • nadja_m 10.11.08, 23:49
    eleonora32 napisała:

    > Witaj Kito smile)
    > a pierwsza myśl jaka mi wogóle przyszła do głowy odnośnie tego papierka to
    język, ale wydało mi się to wogóle za proste. Logicznie rzecz biorąc będąc w
    obcym kraju najbardziej przydaje się język. Wydało mi się to zbyt proste, no a
    potem karty nijak mi do tego języka nie pasowały.

    o, widzisz!
  • nadja_m 10.11.08, 23:47
    Eleonoro,
    dzięki za odpowiedź.

    nie mogłam wczesniej odniesc się do Twojego posta,ale już jestem.
    Niedawno byłam w Chorwacji na wakacjach i gdybym nie wiedziała że regionem który
    opisuję są Niemcy stawiałabym na ten zakątek Chorwacji w którym byłam. Może
    > zakątek jest podobny. Urokliwy surowy klimat, trudności z uprawą roślin,
    urozmaicone widoki, skały, pola, lasy, woda, dużo rozmaitej roślinności. Ludzie
    żyją tam z ziemi, zajmują się uprawą.
    >
    wiesz, tu klimat generalnie jest podobny do naszego, tyle że łagodniejszy,
    zwłaszcza zima: jest ciep`lo, najwyżej minus 2, 3 stopnie, rzadko pada śnieg, to
    jest wydarzenie zwłaszcza dla dzieci jak u nas...no nie wiem co i w dodatku ten
    śnieg bardzo szybko topnieje, nigdy nie leży tak jak u nas. oni mają tu takie
    coś, że jak już w ogóle śnieg pada to jest ruch sparaliżowany jakby co najmniej
    wielka katastrofa miała miejsce.
    jest bardziej wilgotno, dużo pada, wiosna i jesień do właściwie cały czas
    deszcz, wiatr, dlatego roślinność jest już ta z nieco cieplejszego klimatu,
    która się u nas w Polsce tak łatwo nie utrzyma - wszyscyu mają w ogrodach
    wielkie rododendrony i azalie, które pięknie kwitną, krzaki róż mają kwiaty
    jeszcze teraz (gdzie niegdzie), ludzie hodują różne orientalne, nietypowe
    krzewy, drzewka, bo one tu nie marzną.

    piszesz dalej:

    Ludzie (Wieża) – ludzie przeżyli tam jakieś bardzo przykre doświadczenia.
    > Być
    > może w przeszłości nękał ich jakiś kataklizm, albo przeżyli wojnę. Wielu ludzi
    opuściło ten region i szukało szczęścia na emigracji. Byli zmuszeni zostawiać
    > swoje domy, być może ich domy były podpalane, niszczone. Prawdopodobnie ten
    teren został kiedyś zrównany z ziemią, a ludzie którzy tam zostali musieli >
    zaczynać wszystko od początku. Musieli włożyć mnóstwo pracy aby ziemia
    przynosiła im jakiś urodzaj dochód.

    to jest ciekawe, nie mogę jednak nic o tym powiedziec, musze zadać temat jakiejś
    osobie która się tu urodziła, jest stąd z dziada pradziada, może czegoś się
    dowiem.wiem że karty wiedzą więcje i czasem taki trop może miec glębsze
    uzasadnienie.

    Przyroda (2 buławy) – jakieś rezerwaty. Myślę, że jest tam bardzo dużo pr
    > zyrody,
    > ale raczej surowej, dzikiej. Są góry, jeziora bądź morze. Wydaje mi się, że ten
    > zakątek to może być jakieś stare miasto otoczone murami obronnymi, wokół
    których istnieją duże przestrzenie łąk, lasów, a na tle horyzontu są góry i
    morze....

    rzeczywiście dość dzikie rejony, zachowano duże obszary lasów, są rezerwaty.
    a i jeszcze coś, tu sa najsłynniejsze i to chyba już od międzywojnia,
    uzdrowiska, jest kilka takich miejsc, cała okolica jest uznana za uzdrowiskową
    ze względu na ten dziwny (ja mówię malaryczny)klimat i źródła zdrowotne oraz
    tężnie.
    Canada napisała o wodzie, może to te źródła?

    były duże zniszczenia, bardzo wiele szkód, mieszkańcy
    > przeżyli tragedię, albo wojna albo jakieś trzęsienie ziemi.

    nic o tym nie słyszałam, ale raczej nie, ponieważ jest tu dużo starych, nawet
    piętnasto- i szesnastowiecznych domów, pieknie odnowionych, w niektórych,
    odnowionych nadal można mieszkać, zazwyczaj nad samą rzeką, jak ktoś lubi takie
    klimaty, to cudo.

    Obyczaje (2 kielichy) bardzo duża pomoc, serdeczność, ludzie lubią świętować, p
    > o
    > pracy spotykają się gdzieś na mieście, piją wino, bawią się, poprzez swoją
    > ciężką pracę i trudne przeżycia ludzie są tam bardzo życzliwi, żyją chwilą i
    dniem dzisiejszym, wzajemnie sobie pomagają. Na każdym kroku widzi się uśmiech i
    wzajemną życzliwość.

    jest np. taki zwyczaj, od teraz do świąt BN wystawiają stoły, stawiają w centrum
    wszędzie takie drewniane "budy", i sprzedają grzane wino, piwo, takie coś jak
    advocat na ciepło i inne jeszcze rzeczy, ludzie się umawiają, stoją przy tych
    straganach, popijają , gadają. ludzie tu nie pracują tak dużo i nie śpieszą się
    tak jak w Polsce. ale to jedno, z drugiej strony, przez mentalność, wychowanie,
    są bardziej usztywnieni, sformalizowani, chodzi mi o miejscowych.

    sąsiedzi, to jakby odrębna grupa.

    Jest tam malowniczo, dużo
    > przyrody, zieleni, śpiew ptaków.

    jest tak rzeczywiście.
    Pierwszy papier jaki Nadja zdobyła:
    >
    > 1 co ten papierek Nadi dał? Możliwości (księżyc)
    > 2.czego się tam uczyła (słońce)
    > 3.Co może z tym papierkiem zrobić, czynności jakie może wykonywać (6 mieczy)
    > 4.jaki zawód może po tym wykonywać (2 monety)
    > 5.podsumowanie (królowa kielichów)
    > Skojarzył mi się kurs tarota, ale chyba się zasugerowałam, bo było o tym kiedyś
    > coś na forum.
    > Księżyc to jakby podświadomość, ukryte marzenia. Słońce nauczyła się kontatków
    z ludźmi, życzliwości, poznała swoje wewnętrzne dziecko. 6 mieczy –
    rozwiązywanie problemów swoich i czyichś.
    > Zawód 2 monety raczej nie jest ten papierek rozpatywany w kategoriach
    wykonywania zajęcia. Bardziej chyba pogłębiła dotychczasową już wiedzę. Daje jej
    to różne możliwości. Tutaj mi tarot chyba jednoznacznie nie wskazał.
    > No a Królowa kielichów kojarzy mi się z iluzjami i intuicjią Więc albo jakiś
    psychologiczny ten papierek albo może z tarotem zwiazany.
    >
    pogłębiłam dotyuchczasową wiedzę i jakby potwierdziłam ją formalnie, urzędowo,
    coś takiego (chodzi o egzamin z języka)


    Drugi papier jaki Nadja zdobyła
    >
    > 1 co ten papierek Nadi dał? Możliwości (Mag)
    > 6.czego się tam uczyła (10 kielichów)
    > 7.Co może z tym papierkiem zrobić, czynności jakie może wykonywać (5 buław)
    > 8.jaki zawód może po tym wykonywać (diabeł)
    > 9.podsumowanie (9 mieczy)
    >
    > Ten papierek dał Nadji bardzo duże możliwości, nauczyła się kontatków
    międzyludzkich, poradnia dla rodzin ?
    > zawód coś z uzależnieniami 9 mieczy ludzki niepokoje.
    > Obydwa te zawody kojarzą mi się z psychologią i pomaganiem sobie i innym. Ale
    być może jestem nastawiona i ukierunkowałam się.


    tak, dobre skojarzenia, pewnie już wiesz smile)

    dziękuję Eleonoro, że wpisałaś swoje odpowiedzi,

    pozdrawiam Cię
    nadja
  • eleonora32 11.11.08, 13:00
    Dziękuję Nadjo za Twoje odpowiedzi do moich kartsmile) tym bardziej, że już po
    czasie. Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka