Dodaj do ulubionych

warsztat 61

10.11.08, 13:05
Jest taki dramat jednego z trzech tragików starożytnych (oparty na micie),
który zwalił mnie z nóg.
1. Kim jest główny bohater (proszę się nie sugerować rodzajem męskim) dramatu?
2. Rys psychologiczny gł. bohatera.
3. Czego dotyczy główny problem dramatu?
4. Co dzieje się w punkcie kulminacyjnym?
5. Dlaczego tak bardzo zafascynował mnie ten utwór?

Proszę o ewentualne sugestie dotyczące pytania, bo mam straszną tremę smile
Powodzenia!

ps. Nie chodzi mi o tytuł (chociaż pewnie tak wyglądałaby moja odpowiedź tongue_out),
ale raczej o treść i problematykę.
--
Agatha Christie:
Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
Obserwuj wątek
    • rasatabula Re: warsztat 61 10.11.08, 13:11
      OMG - dopiero teraz przeczytałam, że miało być jedno pytanie, a tu zadałam
      "tylko" 5 smile
      Czy możemy się umówić, że pytania 1-4 to będą pyt. pomocnicze, a pytanie główne
      będzie dotyczyło po prostu treści tego dramatu - historii, która jest opisana?
      A pyt. nr 5 w ogóle możemy sobie darować?
      --
      Agatha Christie:
      Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
      głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
      • rasatabula Re: warsztat 61 10.11.08, 13:25
        No tak, ale miało być tylko jedno! Chyba, że zostawimy dwa:
        1. Historia opisana w dramacie.
        2. Dlaczego tak mnie zafascynowała.

        --
        Agatha Christie:
        Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
        głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
          • kita32 Re: warsztat 61 10.11.08, 13:45
            Witaj, Rosatko, wyczekiwałyśmy Cie dzisiaj z utęsknieniem wink

            Myślę, że Twoje 5 pytań może być jak najbardziej, bo temat jest spójny - jeden. Przecież jak szuka się odpowiedzi na pytanie, to zadaje się kilka pomocniczych. Już je zadałaś - i bardzo dobrze.
            • kita32 Re: warsztat 61 10.11.08, 13:51
              Swoją wcześniejszą prośbę o jedno pytanie źle sformułowałam - chodziło mi o jeden temat (a nie pytanie) - po to właśnie, żeby mieć możliwość spojrzeć na temat z kilku stron.

              Podoba mi się ten temat warsztatu wink
              • rasatabula Re: warsztat 61 10.11.08, 16:12
                Bardzo się cieszęsmile Mam dzisiaj taki klawy dzień, że HO!
                --
                Agatha Christie:
                Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
                głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
                • kryski49 Re: warsztat 61 10.11.08, 17:11
                  Witam,
                  Gratuluję swietnej interpretacji poprzedniego warsztatu, dobra jesteś, oby tak dalej.

                  Twoja propozycja zainsperuje naszą wyobraźnię. Będzie ciekawie.
                  Pozdrawiam
              • canada53 Re: warsztat 61 10.11.08, 18:45
                Mnie też się temat podoba!
                I również wolę, żeby temat pytania był tylko jeden, ale oczywiście nic nie mam
                przeciwko pytaniom pomocniczym, tych może być kilka. Łatwiej wtedy wymyślić
                jakiś sensowny rozkład i łatwiej jest się
                wczuć w pytanie.
                Zresztą trzeba pamiętać, że im więcej pytań prowadzący warsztat zada, to tym
                grubszy bicz na siebie kręci - bo później będzie musiał to wszystko opisywać i
                komentować nasze długaśne interpretacje. Dlatego lepiej jest we własnym
                interesie zadawać raczej skondensowane pytania. Później bywają też problemy przy
                wyznaczaniu zwycięzcy: jeśli pytań jest kilka i wszystkie są równorzędne, a
                każda osoba odpowiedziała dobrze na jedno, a na resztę tak sobie - no to jak
                wybrać tego, kto zrobił najlepszą interpretację?
    • romy_sznajder Re: warsztat 61 10.11.08, 22:01

      Czescwink Ja tak raczej goscinnie, bo od czasu laciny w szkole nie mialam z
      antykiem nic wspolnego.

      1. 5 pucharow
      2. Cesarz
      3. 6 Mieczy
      4. Pustelnik
      5. Rydwan.
      6. Krol Pucharow.

      Celuje, 'Prometeusz w okowach'.
      Odludek (2., 4.)
      Zyl za sprawa iskry z RYDWANU (5.).
      Dal ogien ludziom (4. ilustracja), dla ludzi dziala Krol Pucharow. Ale to
      przywodca oschly i truudny, patrz p. 2. 4.

      No to takie tam celowanie, bo mity sa do siebie z grubsza podobne.

      Zawsze jest bohater, ktory zmaga sie z dylamatem, ma duzo rozterek moralnych,
      musi wystapic przeciw czemus/komus, i jest z tym sam, a wybor jest trudny.
      Wlasciwie moje karty pokazaly jak wyglada typowa konstrukcja mitu, gdzie jest
      wskazanie na antyk, bo 6Mieczy to nic innego, jak antyczny Chor.
      Ale celuje w Prometeusza, mimo ze pytanie Tabuli "(proszę się nie sugerować
      rodzajem męskim)" wlasnie plec sugeruje, wiec bylaby to Antygona.
    • ma_ewa01 Re: warsztat 61 12.11.08, 22:43
      1. Kim jest główny bohater (proszę się nie sugerować rodzajem męskim) dramatu?-
      9 pentakli
      To bogata kobieta, piękna ale samotna. Czegos jej brakuje do szczęścia, czegoś
      pragnie. To coś jest gdzies daleko, za siedmioma rzekami, za siedmioma morzami.
      Nieosiągalne. Może zakochała się w jakims bogu zasiadającym na Olimpie I tęskni,
      snuje się po komnatach, marzy…Albo spodobało się jej coś, co ma ktoś inny i też
      chciałaby to mieć albo chciałaby posiąśc jakaś umiejętnośc, właściwość,
      zdolnośc. Może chciałaby być nieśmiertelna, albo mieć jeszcze więcej złota?

      2. Rys psychologiczny gł. bohatera. Król pentakli
      Jest mocno związana z zywiołem ziemi, realistka. Hojna, współczująca. Ma
      wszystko i potrafi z tego korzystać. Wie, co robi. Metodycznie realizuje swoje
      marzenia w myśl zasady, ze za złoto można mieć wszystko.

      3. Czego dotyczy główny problem dramatu? 7 pentakli
      A tu nagle zonk – nie wszystko, cóz , pieniadze szczęścia nie daja. Na nic
      bogactwo i dobrobyt, gdy nie ma go z kim dzielić albo brakuje tej jednej rzeczy.
      Wszystko ze złota i w złoto się zamienia. Tylko po co te góry złomu? Jak
      zdobyć, jak wymienić złoto na to coś.
      Zamienić materię na energię albo na jeszcze więcej materii

      4. Co dzieje się w punkcie kulminacyjnym? Król buław
      Bohaterka uświadamia sobie, czego jej brak, zaczyna działać. Za pomoca mądrych
      posunięć zdobywa to, czego jej brakowało. Życie nabiera sensu, a ona boskich
      mocy. Ma to nareszcie.

      5. Dlaczego tak bardzo zafascynował mnie ten utwór? 4 buław
      Hm… Trudno powiedzieć. Może to, ze nie ma rzeczy niemożliwych?

      Nie znam się na mitologii. Tyle co ze szkoły i baaardzo dawno. Nie mam pojęcia ,
      co to może być. Może o Midasie?

      Msmile
    • juurek-ogorek Re: warsztat 61 13.11.08, 15:45
      Sprawa nie jest prosta…wszystkie tragedie jakie znam pasowaly do
      rozkładu. Ale karty zaczełem czytac odwrotnie(bo to tragedia) i co
      mi wyszlo:
      Pierwszy rozklad:
      Tragedia dotyczy kobiety(Siła,Pustelnik )(tu się zasugerowałem …”
      nie sugerowac się rodzajem meskim”wink bezsilnej i wyrachowanej lub
      silnej i mądrej , (AS Denarów- ???) która stara się cos
      odzyskac/lub cos straciła (5 Denarów) , chodza jej po głowie dziwne
      mysli (rycerz Mieczy, 8 Pucharów)… z którymi się bije. Trup się
      sciele w kulminacyjnym momencie(10 mieczy) (tu patrzyłem na
      obrazek), + dzieci (słońce- tez obrazek) i ich jakiegos przodka
      (Król Pucharów)+ silne emocje(5 pucharów).

      Drugi rozklad:
      Dlaczego tak bardzo zafascynował mnie ten utwór?
      8 Denarów, Świat, Giermek Denarów: Porządkowanie/pobieranie nauki,
      Dobre chęci, chciałaś cos osiągnąć/zrozumiec (może poprawa
      wizerunku),
      Jeżeli chodzi o kierunek (Księżyc, 5 Pucharów, 5 Denarów) : Cos ci
      szeptalo, jak bys chciala zrozumiec. W momencie emocji , paniki… ,
      jakas sytuacja kryzysowa/ wychodzenie z kryzysu…może chciałaś komus
      pomoc .

      PS. Zanim to sobie tak ułożyłem chodzil mi tez po glowie Prometeusz,
      Syzyf, Edyp ale poszedłem w kobiete …. Antygona nijak tu nie pasuje.

      Pozdrawiam i chyba musze odpocząć od kart (!)
      • juurek-ogorek Re: warsztat 61 15.11.08, 11:19
        Medea (znalazlem w internecie : Kobieta ktora zabiła swoje dzieci),
        chcialem byc sprytny i zapytalem karty co o tym mysla...dostalem
        Głupca smile))...nigdy jeszcze nie dostałem tej karty...komedia jakas.
          • nadja_m Re: warsztat 61 15.11.08, 13:55
            przyszedł mi na mysl

            mit o Demeter i Persefonie.

            bo tam jest przemoc w punkcie kulminacyjnym i , zwłaszcza, związanie, pojmanie
            i wbrew woli uwięzienie, zniewolenie kobiety, czyli Persefony, czyli Kory, czyli
            rzymskiej Ceres,

            co mi pasuje do kart na punkt kulminacyjny, które opisałam.

            tyle, że nie jestem pewna jaki to dramat antyczny, wiem że potem, jak
            najbardziej mit ten żyje do dziś, pojawia się jako motyw, albo nawet główna
            treść wielu utworów (Goethe na przykład, no i w poezji, romantycy ten watek
            polubili).

            • romy_sznajder Re: warsztat 61 15.11.08, 15:58
              Nie ma ntt. zadnego poematu antycznego.
              Poematow antycznych jest malo. Co niczego nie ulatwia bo sa podobne w
              konstrucji. Ale to pewnie postac znana potocznie, jak np. Elektra (pytanie
              jednak sugeruje plec), czy Jokasta (z mitu o Krolu Edypie).
              • nadja_m Re: warsztat 61 15.11.08, 18:44
                romy cześć smile)

                zastanawiałam się, bo zawsze są jakies poza obiegiem,

                mnie ponura historia z Elektrą w roli głównej nie pasuje mi do rozkładu,
                stawiam na Antygonę cały czas, wszystko na to wskazuje, tyle, ze , tak na
                zimno, wydaje się, że Elektra może bardziej wstrząsnąć, ale to już takie rozważania.

                jeszcze napisze bo zostało mi 5. pytanie dlaczego..? czyli ostatnie
        • rasatabula Re: warsztat 61 16.11.08, 20:12
          Jurek, rozumiem, że wbiłeś w wyszukiwarkę pytanie: "jaka tragedia antyczna
          wywarła największe wrażenie na Rasatabuli?" i wyskoczyła "Medea"? smile
          --
          Agatha Christie:
          Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
          głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
    • nadja_m Re: warsztat 61 14.11.08, 18:02
      1. Kim jest główny bohater (proszę się nie sugerować rodzajem męskim) dramatu?
      no własnie, nie sugerować się...
      mnie prawie na pewno wychodzi kobieta = Królowa Mieczy.
      Kobieta, a skoro królowa, to także dosłownie królowa, lub wysoko urodzona, która
      jest taktykiem, intelektualistką, która ma "otwartą głowę", myśli jasno i
      dokonuje jakichś rozstrzygnieć, musi podjąc ważną decyzję, jest to decyzja
      "jedyna i konieczna".
      ale myślę, (ten pomysł wynika z kodu, który wcześniej rozmyślajac o tym
      rozkłądzie obrałam dla kart), że karta mieczy tu pokazuje tez od razu motyw
      intrygi i zdrady (może jest rzeczywiście zdrajczynią lub została uznana przez
      ludzi, przedstawiona jako zdrajczyni).
      dociągnęłam jeszcze :
      VI Kochankowie
      więc albo zostaje wydana za mąż i to początek całej historii, zapewne tragicznej
      (to by było zbieżne z Elektrą),
      albo zakochuje się po prostu i to jest motyw, który zaczyna , rozpoczyna całą
      historię,
      albo, i to mi najbardziej pasuje, musi podjąć jakąś niezmiernie ważną decyzję,
      która jest rozstrzygnięciem niezmiernie ważkim, i musi wybrac sama,kierując się
      własnym osądem, własnym sercem, a decyzja moze być niepopularna, mimo tego, ona
      wie, ze tak musi i już (to pasuje do Antygony)
      2. Rys psychologiczny głównego bohatera

      -----------------Cel:MC - 7 monet


      -ASC= XVIII Księzyc-----------------DSC- 10 Monet


      ----------------IV Cesarz


      dodatkowo karta w środku, jako symbol psychologiczny postaci- bohatera: kapłanka II

      czyli to co najważniejsze dla bohaterki (prawie już jestem pewna, bo znowu
      kobieca, tak bardzo kobieca karta - kapłanka)to to, ze kieruje się głosem serca,
      a może nawet głosem duszy. nie słucha podpowiedzi, polega na tym co czuje i co
      przeczuwa. wie co należy zrobić. karta ta pokazuje też głębię psychologiczną
      postaci, jej uduchowienie, więc możemy się też spodziewać, ze decyzje, które
      musi podjąć są uzasadnione z tego, duchowego punktu widzenia, że tłumaczy je
      albo wyższą powinnością, albo boskimi prawami, coś w tym duchu, co mi jednak nie
      ułatwia sprawy, bo jak wiemy, wszyscy, prawie, antyczni bohaterowie takimi
      właśnie motywami się kierowali lub je podobnie uzasadniali. znowu mi na myśl
      przychodzi Antygona, bo to ona dokonała czynu wbrew rozsądkowi, czyli "prawom
      ziemskim", a w zgodzie, jak sama mówiła z "prawami boskimi", chowając swego
      brata uznanego powszechnie za zdrajcę (tu motyw zdrajcy, który mi pasuje do
      pytania 1), za co sama została uznana za zdrajczynię (czyli ponownie zdrada),
      jednakże zdrada jest równie częsta u greckich tragików, jak przepowiednie
      wyroczni, co każe mi powstrzymać się przed pochopnymi wnioskami.

      sam rozkład, na ASC Księzyc, tak więc znowu wskazanie, ze bohater kieruje się
      przeczuciem, czuciem, które jest trudne dla niego samego i dla innych do
      zrozumienia, dlatego jego zachowanie może być irracjonalne, dziwne,
      niezrozumiałe, bo i motywy jego działań to motywy nieświadome, coś jak
      koniecznośc, ale nieuzasadniona, nie do rozumowego pojęcia. księzyc wskazuje też
      na rodzaj próby, drogi, która jest dla bohatera do przejścia (ta ściezka , która
      jest na karcie), jednak po drodze trzeba przejśc wiele niebezpiecznych prób i do
      końca nie wiadomo dokąd ta droga zaprowadzi.

      Cesarz na IC, który tu mówi o korzeniach, pochodzeniu. wskazuje na pochodzenie
      królewskie, wysokie. prawdopodobnie bohaterka jest córką króla (ale to też
      niestety w tragediach typowe)

      desc. - 10 monet, co pokazuje, jak ją bohaterkę widzą inni. jest postrzegana
      jako osoba opływająca w dostatki, której nic do szczęścia nie brakuje, zwłaszcza
      nic materialnego. ale jak wiemy 10 to już koniec, najwięcej, więcej już nie ma,
      więc w tym bogactwie jest jakiś przesyt, jest tego za dużo, to może być już
      tylko kulą u nogi, a nie błogosławieństwem.

      na gorze, MC - 7 monet, traktuje tu jako cel bohatera. sam siebie skazuje na
      próbę związaną z cierpliwością i wytrzymałością. na próbę dojrzałości. tak jakby
      celem bohatera/ki było być cierpliwym i wyrwać. doprowadzić plan do końca.
      pozwolić mu dojrzeć.

      3. Czego dotyczy główny problem dramatu?

      Wylosowałam Eremitę IX

      mądrego postępowania
      to tak jakby: nalezy słuchać mądrzejszych
      nalezy suchać tych co znają prawdę
      może nawet dosłownie, bo eremita jest postacią iście starogrecką, należało
      słuchac wyroczni, ewenutualnie mędrca, ślepca, który to przepowiedział itdp.

      ale Eremita obrazuje ponad wszystko człowieka, który we właściwym czasie!!!
      podejmuje własciwe decyzje, rozwiązuje swoje problemy, nie 'zamiata ich pod dywan"
      co znaczy, ze tu ktoś, pewnie główny bohater tak uczynił, nie uciekł od jakiejś
      ważnej decyzji, ale zrobił to, czego inni albo się bali, albo nie chcieli, albo
      byli za głupi, za słabi, za mało współczujący...
      ta karta mówi, by nie patrzeć na pozory, na to co powierzchowne, by dostrzec
      istotę, treść, sedno...

      no, to jak w Antygonie, już się ten motyw ode mnie nie odczepi.

      4. Co dzieje się w punkcie kulminacyjnym?

      8 buław ---3 miecze---8 mieczy----4 monety

      czyli posłowie, gońcy czy jak ich tam zwał przynoszą jakąś, pewnie ważną dla
      całego dramatu wiadomość,

      która jest przyczyną następującej potem targedii (3 miecze) cierpienia pewnie
      nie tylko jednej osoby, jakiegoś bolesnego rozstrzygnięcia,
      a w przypadku tragedii greckiej,
      pewnie jest przyczyną jakiegoś morderstwa/ decyzji by kogoś ściąc, zabić,(no
      normalnie Antygona jak w mordę!!)
      a następnie 8 mieczy --- kobieta zostaje związana i pojmana. uwięziona!!!!
      (przecież to jest na tym obrazku)

      i jeszcze : w tym wszystkim 4 monety: ktoś wykazał sie ciasnotą umysłową,
      krótkowzrocznością, skąpstwem, dosłownie i w przenośni, a w przenośni to jest
      ciasnota, wąskie horyzonty (to w Antygonie jej ojciec Kreon)

      a dlaczego rasatabulę zafascynował
      jeszcze nie wiem,
      napiszęsmile


      pozdrawiam wszystkich

      nadja


      • kita32 Re: warsztat 61 14.11.08, 20:07

        Zrobiłam dwa rozkłady. W pierwszym (ułożonym w tabelkę) zadałam pytanie, które mnie zainteresowało – co się działo na poszczególnych etapach wyznaczonych akcją utworu:
        w wierszach od góry: „utwór”, „główny bohater”, „odczucia Rasatabuli”;
        w kolumnach od lewej: „ogólnie”, potem „początek”, „rozwinięcie”, „punkt kulminacyjny”, „zakończenie”.
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1553693,2,1.html
        Drugi rozkład dostosowałam do 4-ch z 5-iu pytań zadanych przez Rasatabulę i ułożyłam karty wzorując się na opisywanym przez Canadę rozkładzie perły Izis. Trójkąt materialny opisuje główny problem dramatu, trójkąt duchowy opisuje głównego bohatera (bo to bohater jest w jakimś sensie duszą utworu), karty środkowe mówią o ogólnej charakterystyce, po lewej stronie mówią o tym co wewnątrz, po prawej o tym co na zewnątrz. Karta w samym środku rozkładu odpowiada „co zafascynowało R?”.
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1553694,2,2.html
        Utwór wyciska łzy (Rycerz Pucharów) – to wiemy, jest tragedią. Spodziewałam się, że to będzie jakaś tragedia miłosna, ale nie – poza opisującym utwór Rycerzem Pucharów i poza kartami opisującymi odczucia Rasatabuli – nie wyciągnęłam żadnych Pucharów. W utworze nie ma (poza punktem kulminacyjnym) jakiejś intensywnej akcji – raczej przedstawiane są myśli ludzi oraz ich wewnętrzne reakcje psychiczne. Problematyka utworu (9 Mieczy, wewnętrznie 10 Monet, zewnętrznie 10 Mieczy) kojarzy mi się z problemami psychicznymi i nadmiarem myśli (9 Mieczy) o podłożu związanym w jakiś sposób z posiadaniem władzy i bogactwa (10 Monet) lub ogólnie problem dotyczył jakiejś społeczności. Nadmiar myśli przy braku odpowiedniego działania powoduje lęki, czarno widzenie, które odbierają siłę, wszelką aktywność, przygważdżają i doprowadzają do tragedii (10 Mieczy),.

        Główny bohater (Paź Kijów) jest osobą młodą i niedoświadczoną i raczej kobietą niż mężczyzną (w rozkładzie na jej temat występują karty Kapłanka i Królowa Monet). Karty opisujące ją skojarzyły mi się z żeńską wersją Hamleta – 4 Mieczy (ogólnie), Wisielec (wewnętrznie), Królowa Monet (zewnętrznie). Jest zamknięta we własnym świecie utkanym z jej własnych myśli (4 Mieczy). Jest kimś ważnym w hierarchii, ale ważnym z powodu wysokiego urodzenia, a nie z powodu zasług (Królowa Monet). Nadmiar myśli, rozważanie wszystkiego co za i co przeciw – powoduje, że nie działa (Wisielec). Wisielec może również oznaczać, że jest skoncentrowana na sprawach duchowych, a nie fizycznych.

        Przebieg utworu opisują karty: 3 Monet, 2 Monet, Diabeł (kulminacja) i As Mieczy. Myślę, że autor najpierw pracowicie rozwija wątki (3 Monet) (może są 3 podstawowe wątki?) i odkrywa powoli przed czytelnikiem (widzem) jakie są hierarchiczne powiązania między występującymi osobami (2 Monet). W tym czasie dzieje głównej bohaterki opisują karty Świat i Kapłanka. Może jakiś etap w jej życiu ulega zakończeniu i ona dojrzewa stając się dojrzałą kobietą? A może zostaje wciągnięta w wir światowych spraw lub „rzucona na głęboką wodę” (albo wyrusza w Świat)? Kapłanka może oznaczać zarówno to, że bohaterka dojrzewa, jak i może oznaczać wpływ jakiejś silnej kobiety na jej życie. Może to być wpływ destrukcyjny – jakaś intryga.

        W punkcie kulminacyjnym (Diabeł) główna bohaterka walczy lub sprzeciwia się komuś (5 Kijów) lub ktoś występuje przeciwko niej. Diabeł oznacza uruchomienie wielkich sił tkwiących w podświadomości lub może oznaczać, że coś leci jak dominowa sieć powiązań, gdy jeden ruch pociąga za sobą następne i nie ma odwrotu.

        Zakańcza się to (As Mieczy) gwałtownie i radykalnie, być może ścięciem czyjejś głowy, zabójstwem lub samobójstwem.
        Główna bohaterka odkrywa swoje przeznaczenie (Koło Fortuny).

        Odczucia Rasatabuli określają karty: 3 Kijów (ogólnie), 5 Pucharów (początek), 8 Pucharów (rozwinięcie), I Mag (kulminacja), Królowa Monet (zakończenie).
        Myślę, że Rasatabula podchodziła do utworu z dużym dystansem – ot taki utwór z zupełnie innych, bardzo odległych czasów (3 Kijów). Utwór jej się nie podobał lub męczył emocjonalnie (5 Pucharów), może nawet chciała dać sobie spokój z czytaniem (8 Pucharów). W kulminacyjnym momencie nagle coś zrozumiała, odkryła, zaświtała jej w głowie myśl (i krzyknęła „Eureka!” – hi! hi! żartuję). To odkrycie jej się do czegoś przydało, coś wniosło z sobą (4 Monet).
        Napiszę swoje skojarzenie, chociaż sama się z siebie śmieję: otóż Rasatabula odkryła, że historia opisywana przez tego starożytnego autora jest pierwowzorem kobiecej odmiany Hamleta, że Szekspir pisząc Hamleta wzorował się albo na tym utworze, albo bezpośrednio na micie, na którym wzorował się starożytny tragik. Odkrycie to dało jej pomysł na napisanie opracowania lub dało jej temat na jakąś pracę (maturalną, naukową, dziennikarską,..).

        Jeszcze podam odpowiedź Piotra. Gdy opowiedziałam jemu mój pierwszy rozkład, to zdecydowanie stwierdził, że tym utworem jest Antygona.
    • canada53 Re: warsztat 61 15.11.08, 19:28
      http://tinyurl.com/5ql5bf

      Oto mój rozkład:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1554911,2,1.html-------4------
      ----3----5----
      --2--------6--
      1----8-9----7
      Gdzie karty:
      1,2,3 (8 Buław, 9 Kielichów, 8 Mieczy) opisują bohatera tej tragedii
      4 (Rycerz Mieczy) to kulminacyjny moment tragedii
      5,6,7 (As Denarów, 10 Denarów, 5 Mieczy) opisują główny problem dramatu
      8,9 (Królowa Kielichów, Królowa Denarów) mówią dlaczego Rasatabulę tak ten
      dramat zafascynował.
      Karty tworzące piramidkę czytałam od dołu do góry, czyli 1,2,3 w kolejności ich
      kładzenia, ale już 7,6,5 w odwrotnej kolejności.

      Wydaje mi się, że głównemu bohaterowi została powierzona jakaś tajemnica, której
      nie może światu wyjawić, być może nawet wszedł w jej posiadanie przez przypadek
      i ta wiedza mu ciąży. Na zewnątrz niby wszystko wygląda OK., bohater robi dobrą
      minę do złej gry i udaje, że wszystko jest w porządku i nic się nie zmieniło, bo
      nie chce zaburzyć on spokoju dotychczasowego swojego życia i szczęścia
      najbliższych. Jednak wraz z upływem czasu czuje się coraz bardziej niewygodnie,
      pomimo poświęcania się, żeby udawać pozory zwykłego życia czuje on ciążąca na
      nim klątwę z przeszłości i wie, że prędzej czy później te sprawy do niego
      powrócą. Człowiek ten czuje się samotny, niezrozumiany przez innych, nie
      znajduje nikogo, kto podzielałby jego punkt widzenia.
      Głównym problemem jest tutaj zdrada, która kiedyś została dokonana, dramat ten
      pokazuje, że nie można budować szczęścia na takiej podstawie, gdyż nie jest ono
      nigdy trwałe. Za wszystko trzeba będzie kiedyś zapłacić. Pozornie dobry los,
      który jednak bazuje na kłamstwie zawsze kiedyś się obróci przeciwko człowiekowi.
      Kłamstwo można ukryć płacąc za to pieniędzmi, ale nie kupi się prawdziwego
      szczęścia oraz spokoju sumienia. Szczęście i dobrobyt to nie to samo.
      W kulminacyjnym punkcie dramatu następuje wyjawienie skrywanej dotąd wstydliwej
      tajemnicy rodzinnej i obnażenie prawdy. Przybywa posłaniec z wieściami, które
      wywołują zamęt i wojnę. Ktoś mści się za dawne krzywdy i burzy dotychczasowy
      pozorny spokój. Sprawy wymykają się spod kontroli i nikt nie panuje nad
      sytuacją, każda z zaangażowanych osób postępuje impulsywnie podejmując przy
      okazji sporo nieprzemyślanych działań, których później być może będzie żałować.
      Ludzie żyjący dotychczas razem w zgodzie nagle stają się swoimi wrogami. Czują,
      że zostali zaatakowani, więc próbują się bronić, czasami trochę na oślep. Leje
      się krew.
      Dlaczego Rasatabulę tak ten dramat zafascynował? Chyba sama w trakcie czytania
      owego dramatu przeżywała wewnętrzny konflikt nie wiedząc, czy ma kierować się
      swoimi uczuciami, czy też względami materialnymi. Walczyły wewnątrz niej dwie
      kobiety: jedna kochająca i druga praktyczna, bała się ona, że jeśli pójdzie za
      głosem serca, to będzie musiała zapłacić za swoją decyzję i coś stracić w życiu
      materialnym. Rasatabula uświadomiła sobie, że pewne schematy nie zmieniły się od
      bardzo dawnych czasów i takie same prawa obowiązują i dzisiaj. Pieniądze do tej
      pory szczęścia nie dają (no, prawie), i trudno jest być równocześnie idealistką
      jak i materialistką. Ale każdy człowiek posiada zarówno potrzeby emocjonalne,
      jak i materialne i zbytnie skupienie się na jednych z tych potrzeb powoduje
      zaniedbanie drugich. Dzięki zrozumieniu tego Rasatabula była w stanie stawić
      czoła nurtującym ją w realnym życiu dylematom oraz zastosować w praktyce to,
      czego nauczył ją ów dramat.
      Wydaje mi się, że główny bohater tego dramatu to kobieta lub też akcja toczy się
      wokół intrygi wywołanej przez kobietę, gdyż większość kart w moim rozkładzie
      mówi raczej o powstrzymywaniu się od aktywnego działania, a taką pasywność
      postawy raczej tradycyjnie przypisuje się kobietom. Ale bohater ten jest osobą
      silną, która w ogólnym rozrachunku powoduje zainicjowanie wielu aktywnych
      działań innych ludzi. Nie znam się jednak na tyle na tragikach starogreckich,
      abym mogła się poważyć na wytypowanie jakiegoś konkretnego tytułu czy bohatera.
    • nadja_m Re: warsztat 61/odp cd.pyt.5 16.11.08, 16:02
      5. Dlaczego tak bardzo zafascynował mnie ten utwór?

      5 mieczy ===paź monet---Mag I

      ============5 Monet==========

      XVI Wieza==XIII śmierć--XV Diabeł


      gdzie: pierwszy rząd kart (górny) oznacza to co świadomie zafascynowało rasatabule w utworze,
      karta leżąca w środku rozkładu, w drugim rzędzie, samotnie, 5 Monet to symbol tego pytania, czyli rasatabulowej fascynacji,jakby kwintesencja rozkładu i pytania,

      a rząd dolny oznacza nieświadomy obiekt fascynacji, czyli to co nieświadomie zafascynowało rasatabulę w utworze.

      interpretacja:Tabulę zafascynował konkretny przekaz, który płynie z tego mitu/utworu: pomóc komuś w niedoli, w słusznej sprawie stanąć za kimś murem, nawet jeśli to wiąże się z niedogodnościami, własną niedolą, trudnościami, to jednak nie zostawić kogoś na pastwę losu, samotnie. a inaczej: dzielić z kimś biedę i przez to pokonać los, wyrok losu (5 monet)

      świadomie (czy to z czego zdajesz sobie sprawę tabulo) zafascynowała Cię idea, którą można by ująć jako pokonać lęk i nie zawahać się przed słusznym czynem, nawet jesli grozi nam niebezpieczeństwo i trzeba będzie stoczyć walkę (5 mieczy) oraz motyw życiowej próby - sprawdzenie siebie w praktycznym sensie, poddanie próbie własnych przekonań, poglądów, wartości (paź monet) i motyw pokonywania przeciwności dzięki sile własnej osobowości, inaczej motyw jeden przeciw wszystkim, siła indywidualności (Mag)

      nieświadomie, z czego może nie do końca zdajesz sobie sprawę zafascynował Cię rasatabulo, motyw ostateczności, nieodwracalności podjęty w tym utworze,
      czyli fakt, że podejmowane są (pewnie przez bohatera) decyzje, z których nie będzie już odwrotu i które nieodwracalnie zmienią jego zycie, może pozornie zrujnują je, może zniszczą,a on , bohater się jednak nie waha,
      podoba Ci się cała ta charakterystyczna dla antycznych bohaterów desperacja, konieczność, pewność nawet w obliczu największego zagrożenia, nawet za cenę życia.
      oraz to, ze nie boją się przeciwstawić złu, wszelkim ograniczeniom i przeciwnościom, nie boją się konfrontacji z własną słabością, strachem.

      pozdrawiam
      nadja
    • rasatabula Re: warsztat 61 16.11.08, 19:42
      Czy z odp. umawiamy się w okolicy 21?
      --
      Agatha Christie:
      Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
      głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
    • rasatabula Odp.: 16.11.08, 21:11
      W odpowiedzi skupiłam się na wydarzeniach, których fakt w tragedii niewiele,
      sedno można wyczytać z recenzji, do której podaję link.

      Eurypides „Medea”
      Oparta na micie o wyprawie Argonautów – Jazon celem zdobycia sławy i uznania
      udaje się po złote runo, które posiada król Ajetes – ojciec Medei – ta zakochuje
      się w Jazonie i swoimi czarami pomaga mu w zdobyciu runa, następnie w ucieczce
      (zabija młodszego brata i rozrzuca jego pocięte ciało na morzu, by opóźnić
      pościg Ajetesa).
      Następnie ratuje życie ojca Jazona – odmładza go czarami; zabija, rękami córek,
      Peliasa, które tej samej pomocy od niej oczekują (każe córkom poćwiartować ciało
      ojca i wrzucić do kotła, gdzie rzekomo znajdują się zioła o mocy odmładzającej –
      tych ziół tam jednak nie wrzuca, córki po prostu zabiły i ugotowały starca).
      W związku z wrogim nastawieniem otoczenia po zabiciu Peliasa Jazon i Medea
      uciekają na Korynt, gdzie życzliwie, ze względu na sławę Jazona, przyjmuje ich
      Kreon. Jazon postanawia opuścić Medeę i poślubić córkę Kreona – Kreuzę – w tym
      momencie zaczyna się tragedia napisana przez Eurypidesa.

      I. Nieszczęśliwa, zraniona, pełna gniewu, nienawiści Medea opowiada o
      bólu,rodzinie, na wieść o złorzeczeniach jej względem rodziny królewskiej
      przybywa do niej Kreon i informuje o wygnaniu jej wraz z dziećmi, Medea ubłagała
      go jednak i ten dał im jeszcze jeden dzień na opuszczenie Koryntu zastrzegając,
      że jeżeli tego nie uczynią, zostaną zabici – Medea i jej synowie.

      II. U Medei pojawia się Jazon i tłumaczy motywy swojego postępowania: poślubia
      Kreuzę ze szlachetnych pobudek – tylko dlatego, by pomóc Medei, dzieciom, dla
      których to spłodzi królewskie rodzeństwo, by chronić dom Medei i synów. Dziwi
      się, że ta nie potrafi tego pojąć i szaleje z nienawiści.

      III. Pojawia się Ajgeus, któremu Medea obiecuje zaradzić swoimi czarami na jego
      bezpłodność, ten przysięga na bogów, że udzieli jej schronienia w swoim kraju,
      ale pod warunkiem, że sama się tam uda – nie może jej zabrać, gdyż pogwałciłby
      prawa gościnności zabierając ją z Koryntu.
      Medea wyjawia chórowi plan zemsty.
      Swoich synów wyśle z darami do Kreuzy, które nasączone trucizną zabiją
      księżniczkę, następnie ona – Medea zabije dzieci, gdyż i tak groziłaby im śmierć
      z rąk wrogów, poza tym będzie to największa kara dla Jazona – zemsta za jego
      zdradę.

      IV. Wezwany Jazon staje przed Medeą – następuje wielkie pojednanie. Czarodziejka
      pokornie wyjaśnia mu, że zrozumiała jego dobroć, zapobiegliwość i troskę o losy
      jej i ich wspólnych dzieci. Prosi, by synowie mogli zostać na Koryncie, sama
      obiecuje wyjazd. Jazon zgadza się, by przez synów wysłała Kreuzie dary (peplos i
      diadem), aby uzyskać jej przychylność względem dzieci.
      „Nie ma już nadziei, żeby te dzieci żyły. Wstępują już na drogę śmierci.”

      V. Wahania Medei – może jednak ucieknie razem z dziećmi? – tutaj jej walka
      wewnętrzna między chęcią zemsty a miłością do dzieci. Utwierdza się jednak w
      postanowieniu zabicia synów, bo nie potrafi odejść nie zadawszy ostatecznego
      ciosu Jazonowi.
      Przybywa Posłaniec, informuje Medeę o wydarzeniach, które nastąpiły po przyjęciu
      darów przez Kreuzę: szaty nasączone trucizną wżarły się w jej ciało, złoty
      diadem spalił ją, i ratującego córkę Kreona, ogniem.
      Medea w domu zabija własnych synów, tłumacząc to tym, że lepiej, by zginęli z
      jej ręki, niż z ręki wrogów – na śmierć skazała ich już wysyłając z trefnym
      podarunkiem.

      VI. Pojawia się Jazon, by ratować życie dzieci, wie, że śmierć króla i
      narzeczonej są równoznaczne z wyrokiem na ich, jako posłańców z darami.
      Dowiaduje się na miejscu, że dzieci zostały zamordowane przez Medeę – ta jest
      już w wozie (Heliosa) zaprzężonym w skrzydlate smoki, nie oddaje mu ciał do
      pochowania. Oboje oskarżają się wzajemnie o śmierć dzieci.

      Medea mnie zafascynowała tą swoją „diabelską namiętnością”, tym zatraceniem się,
      właściwie bezsilnością wobec emocji, „nieludzkim” odczuwaniem. Wydaje mi się, że
      gdyby zajrzeć w jej oczy można by piekło zobaczyć. Kobieta – Otchłań smile
      Urażona kobieca duma – skutki niesamowite. „Jazon: Ty także cierpisz…
      Medea: Lecz cierpieć lżej, gdy się nie śmiejesz!”
      Poza tym nie mogłam zrozumieć jak ta demoniczna kobieta realizowała się przy
      „letnim” Jazonie.
      Również sugestywny język Eurypidesa bardzo mnie wciągnął, opisy tak plastyczne,
      że można niemal dotknąć tych uczuć Medei; zobaczyć śmierć Kreuzy i Kreona.
      I człowiek – co mu w duszy gra, co może grać, tak silnie, ile w nim czeluści
      (same piekielne skojarzenia mi przychodzą do głowysmile

      Podaję link do jednej recenzji:
      www.mati.com.pl/pinkwart/recenzje/teatr/Medea.htm


      --
      Agatha Christie:
      Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
      głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
      • rasatabula Re: Odp.: 16.11.08, 21:13
        w 1 punkt wdarł mi się błąd - nie wykasowałam "rodzinie", wywalam w ten sposób smile
        --
        Agatha Christie:
        Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
        głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
    • rasatabula Romy 16.11.08, 21:16
      - i rozterki, i chór, i kobieta - ale nie ta smile
      --
      Agatha Christie:
      Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
      głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
    • rasatabula Ewa 16.11.08, 21:19
      Główny bohater się zgadza: piękna, samotna, czegoś jej zabrakło, ktoś czmychnął.
      Co do realizmu – za to również Eurypides ceniony, za realizm bohaterów. Bingo!
      Motyw finansowy też się tam przewija, Medea na początku mówi o tym, że mężczyznę
      zdobywa się za pomocą pieniędzy (w końcu Jazona zdobyła ofiarując mu sławę i
      uznanie wśród wielu), następnie to jeden z powodów zdrady Jazona, a także część
      jego wymówki; no i Kreuza, która ulega przekupstwu – najpierw niechętnie patrzy
      na dzieci, dopiero po dojrzeniu prezentu jej stosunek do nich się zmienia –
      nieciekawie na tym wychodzi.

      --
      Agatha Christie:
      Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
      głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
    • rasatabula Jurek 16.11.08, 21:23
      Juurek-ogorek
      Sprawa nie jest prosta…wszystkie tragedie jakie znam pasowaly do rozkładu. Ale
      karty zaczełem czytac odwrotnie(bo to tragedia)

      - ja nawet filmy tak oglądam wink

      i co mi wyszlo:
      Pierwszy rozklad:
      Tragedia dotyczy kobiety(Siła,Pustelnik )(tu się zasugerowałem …” nie sugerowac
      się rodzajem meskim”wink bezsilnej i wyrachowanej lub silnej i mądrej ,

      - zdaje się, że zupełnie niepanująca nad emocjami, wyrachowana owszem; kilka
      razy w tekście pojawia się określenie Medei jako kobiety mądrej, ale śmiem
      powątpiewać

      (AS Denarów- ???) która stara się cos odzyskac/lub cos straciła (5 Denarów) ,
      - straciła i chce odzyskać

      chodza jej po głowie dziwne mysli (rycerz Mieczy, 8 Pucharów)… z którymi się bije.
      - dziwne i bije się mocno

      Trup się sciele w kulminacyjnym momencie(10 mieczy) (tu patrzyłem na obrazek), +
      dzieci (słońce- tez obrazek) i ich jakiegos przodka (Król Pucharów)+ silne
      emocje(5 pucharów).
      - trupów ci aż cztery sztuki, emocji pełne dzbany

      Drugi rozklad:
      Dlaczego tak bardzo zafascynował mnie ten utwór?
      8 Denarów, Świat, Giermek Denarów: Porządkowanie/pobieranie nauki, Dobre chęci,
      chciałaś cos osiągnąć/zrozumiec (może poprawa wizerunku), Jeżeli chodzi o
      kierunek (Księżyc, 5 Pucharów, 5 Denarów) : Cos ci szeptalo, jak bys chciala
      zrozumiec. W momencie emocji , paniki… , jakas sytuacja kryzysowa/ wychodzenie z
      kryzysu…może chciałaś komus pomoc .

      - jeżeli chodzi o pomoc to miałam dużo bardziej praktyczny i bardzo skuteczny
      pomysł na zemstę, który mimo miecza nie wymagał trupów :o
      Zrozumieć oszalałą kobietę nawet drugiej kobiecie niełatwo, ale jest to możliwe…
      I co ci tam człowieku w duszy gra?
      Pomóc – pewnie dzieciom, chociaż i jej było mi żal-wtedy bardzo przeżywałam jej
      rozterki, teraz nie umiem wejść te klimaty

      --
      Agatha Christie:
      Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
      głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
    • rasatabula Nadja 16.11.08, 21:26
      Nadja_m
      1. Kim jest główny bohater (proszę się nie sugerować rodzajem męskim) dramatu?
      no własnie, nie sugerować się... mnie prawie na pewno wychodzi kobieta = Królowa
      Mieczy. Kobieta, a skoro królowa, to także dosłownie królowa, lub wysoko
      urodzona, która jest taktykiem, intelektualistką, która ma "otwartą głowę",
      myśli jasno i
      dokonuje jakichś rozstrzygnieć, musi podjąc ważną decyzję, jest to decyzja
      "jedyna i konieczna".
      ale myślę, (ten pomysł wynika z kodu, który wcześniej rozmyślajac o tym
      rozkłądzie obrałam dla kart), że karta mieczy tu pokazuje tez od razu motyw
      intrygi i zdrady (może jest rzeczywiście zdrajczynią lub została uznana przez
      ludzi, przedstawiona jako zdrajczyni).
      - tak sobie myślałam, że królowa mieczy pasuje do Medei, córka króla wysoko
      urodzona, taktyk faktycznie z niej niezły, intrygi jak spod igły (miecza);
      rozstrzygnięcie, ważna decyzja, zdrada – wszystko się zgadza!
      dociągnęłam jeszcze :
      VI Kochankowie więc albo zostaje wydana za mąż i to początek całej historii,
      zapewne tragicznej
      (to by było zbieżne z Elektrą), albo zakochuje się po prostu i to jest motyw,
      który zaczyna , rozpoczyna całą
      historię,
      - zakochanie w Jazonie – i to rozpoczyna historię Medei i Jazona w micie; wybór
      Jazona w tragedii
      albo, i to mi najbardziej pasuje, musi podjąć jakąś niezmiernie ważną decyzję,
      która jest rozstrzygnięciem niezmiernie ważkim, i musi wybrac sama,kierując się
      własnym osądem, własnym sercem, a decyzja moze być niepopularna, mimo tego, ona
      wie, ze tak musi i już
      - i to również się zgadza, choć serca tam niewiele, a decyzja jak najbardziej
      niepopularna – a ona musi – cóż…

      2. Rys psychologiczny głównego bohatera
      czyli to co najważniejsze dla bohaterki (prawie już jestem pewna, bo znowu
      kobieca, tak bardzo kobieca karta - kapłanka)to to, ze kieruje się głosem serca,
      a może nawet głosem duszy. nie słucha podpowiedzi, polega na tym co czuje i co
      przeczuwa. wie co należy zrobić. karta ta pokazuje też głębię psychologiczną
      postaci, jej uduchowienie, więc możemy się też spodziewać, ze decyzje, które
      musi podjąć są uzasadnione z tego, duchowego punktu widzenia, że tłumaczy je
      albo wyższą powinnością, albo boskimi prawami, coś w tym duchu, co mi jednak nie
      ułatwia sprawy, bo jak wiemy, wszyscy, prawie, antyczni bohaterowie takimi
      właśnie motywami się kierowali lub je podobnie uzasadniali. znowu mi na myśl
      przychodzi Antygona, bo to ona dokonała czynu wbrew rozsądkowi, czyli "prawom
      ziemskim", a w zgodzie, jak sama mówiła z "prawami boskimi", chowając swego
      brata uznanego powszechnie za zdrajcę (tu motyw zdrajcy, który mi pasuje do
      pytania 1), za co sama została uznana za zdrajczynię (czyli ponownie zdrada),
      jednakże zdrada jest równie częsta u greckich tragików, jak przepowiednie
      wyroczni, co każe mi powstrzymać się przed pochopnymi wnioskami.
      - kieruje się raczej emocjami i namiętnością – jak dla mnie wbrew rozsądkowi –
      „diabelska” głębia…

      sam rozkład, na ASC Księzyc, tak więc znowu wskazanie, ze bohater kieruje się
      przeczuciem, czuciem, które jest trudne dla niego samego i dla innych do
      zrozumienia, dlatego jego zachowanie może być irracjonalne, dziwne,
      niezrozumiałe, bo i motywy jego działań to motywy nieświadome, coś jak
      koniecznośc, ale nieuzasadniona, nie do rozumowego pojęcia. księzyc wskazuje też
      na rodzaj próby, drogi, która jest dla bohatera do przejścia (ta ściezka , która
      jest na karcie), jednak po drodze trzeba przejśc wiele niebezpiecznych prób i do
      końca nie wiadomo dokąd ta droga zaprowadzi.
      - jak najbardziej irracjonalne – rozumu raczej niewiele tam było, raczej otchłań
      emocji

      Cesarz na IC, który tu mówi o korzeniach, pochodzeniu. wskazuje na pochodzenie
      królewskie, wysokie. prawdopodobnie bohaterka jest córką króla (ale to też
      niestety w tragediach typowe)
      - 10/10

      desc. - 10 monet, co pokazuje, jak ją bohaterkę widzą inni. jest postrzegana
      jako osoba opływająca w dostatki, której nic do szczęścia nie brakuje, zwłaszcza
      nic materialnego. ale jak wiemy 10 to już koniec, najwięcej, więcej już nie ma,
      więc w tym bogactwie jest jakiś przesyt, jest tego za dużo, to może być już
      tylko kulą u nogi, a nie błogosławieństwem.

      na gorze, MC - 7 monet, traktuje tu jako cel bohatera. sam siebie skazuje na
      próbę związaną z cierpliwością i wytrzymałością. na próbę dojrzałości. tak jakby
      celem bohatera/ki było być cierpliwym i wyrwać. doprowadzić plan do końca.
      pozwolić mu dojrzeć.
      - pewnie doprowadzić plan do końca, nie wiem jak to w tym przypadku z tym
      dojrzewaniem :\

      3. Czego dotyczy główny problem dramatu?

      Wylosowałam Eremitę IX

      mądrego postępowania to tak jakby: nalezy słuchać mądrzejszych nalezy suchać
      tych co znają prawdę
      może nawet dosłownie, bo eremita jest postacią iście starogrecką, należało
      słuchac wyroczni, ewenutualnie mędrca, ślepca, który to przepowiedział itdp.
      ale Eremita obrazuje ponad wszystko człowieka, który we właściwym czasie!!!
      podejmuje własciwe decyzje, rozwiązuje swoje problemy, nie 'zamiata ich pod
      dywan" co znaczy, ze tu ktoś, pewnie główny bohater tak uczynił, nie uciekł od
      jakiejś
      ważnej decyzji, ale zrobił to, czego inni albo się bali, albo nie chcieli, albo
      byli za głupi, za słabi, za mało współczujący...
      ta karta mówi, by nie patrzeć na pozory, na to co powierzchowne, by dostrzec
      istotę, treść, sedno...

      - wygnana, samotna ze swoją decyzją
      4. Co dzieje się w punkcie kulminacyjnym?
      8 buław ---3 miecze---8 mieczy----4 monety
      czyli posłowie, gońcy czy jak ich tam zwał przynoszą jakąś, pewnie ważną dla
      całego dramatu wiadomość,
      która jest przyczyną następującej potem targedii (3 miecze) cierpienia pewnie
      nie tylko jednej osoby, jakiegoś bolesnego rozstrzygnięcia, a w przypadku
      tragedii greckiej, pewnie jest przyczyną jakiegoś morderstwa/ decyzji by kogoś
      ściąc, zabić,
      - 10\10
      a następnie 8 mieczy --- kobieta zostaje związana i pojmana. uwięziona!!!!
      (przecież to jest na tym obrazku)
      i jeszcze : w tym wszystkim 4 monety: ktoś wykazał sie ciasnotą umysłową,
      krótkowzrocznością, skąpstwem, dosłownie i w przenośni, a w przenośni to jest
      ciasnota, wąskie horyzonty (to w Antygonie jej ojciec Kreon)
      - może to Jazon i Kreon, niezbyt przewidujący – może Kreuza, która dała się
      zwieść pięknej szacie, może Medea, która nie dopuszczała innych rozwiązań? Albo
      4 trupy? – wszyscy zamordowani we własnych domach
      interpretacja: Tabulę zafascynował konkretny przekaz, który płynie z tego
      mitu/utworu: pomóc komuś w niedoli, w słusznej sprawie stanąć za kimś murem,
      nawet jeśli to wiąże się z niedogodnościami, własną niedolą, trudnościami, to
      jednak nie zostawić kogoś na pastwę losu, samotnie. a inaczej: dzielić z kimś
      biedę i przez to pokonać los, wyrok losu (5 monet)
      świadomie (czy to z czego zdajesz sobie sprawę tabulo) zafascynowała Cię idea,
      którą można by ująć jako pokonać lęk i nie zawahać się przed słusznym czynem,
      nawet jesli grozi nam niebezpieczeństwo i trzeba będzie stoczyć walkę (5 mieczy)
      oraz motyw życiowej próby - sprawdzenie siebie w praktycznym sensie, poddanie
      próbie własnych przekonań, poglądów, wartości (paź monet) i motyw pokonywania
      przeciwności dzięki sile własnej osobowości, inaczej motyw jeden przeciw
      wszystkim, siła indywidualności (Mag)
      - w przypadku Antygony myślę, że bardzo trafne byłoby to, co napisałaś, w
      przypadku Medei nie bardzo mi pasuje – czytałam to daaawno temu, ale nie
      przypuszczam bym wtedy uważała, że jej decyzja była koniecznością;
      5 mieczy pasuje mi tutaj do zwycięstwa poprzez zadanie sobie samemu piekielnego
      bólu;

      nieświadomie, z czego może nie do końca zdajesz sobie sprawę zafascynował Cię
      rasatabulo, motyw ostateczności, nieodwracalności podjęty w tym utworze,
      czyli fakt, że podejmowane są (pewnie przez bohatera) decyzje, z których nie
      będzie już odwrotu i które nieodwracalnie zmienią jego zycie, może pozornie
      zrujnują je, może zniszczą,a on , bohater się jedna
      • rasatabula Re: Nadja 16.11.08, 21:28
        bohater się jednak nie waha,
        podoba Ci się cała ta charakterystyczna dla antycznych bohaterów desperacja,
        konieczność, pewność nawet w obliczu największego zagrożenia, nawet za cenę życia.
        oraz to, ze nie boją się przeciwstawić złu, wszelkim ograniczeniom i
        przeciwnościom, nie boją się konfrontacji z własną słabością, strachem.
        - z nieświadomością nie będę dyskutować, poza tym owszem – to może się podobać –
        mnie, nie wiem jak innymsmile

        --
        Agatha Christie:
        Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
        głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
    • rasatabula Kita 16.11.08, 21:34
      Utwór wyciska łzy (Rycerz Pucharów) – to wiemy, jest tragedią. Spodziewałam się,
      że to będzie jakaś tragedia miłosna, ale nie – poza opisującym utwór Rycerzem
      Pucharów i poza kartami opisującymi odczucia Rasatabuli – nie wyciągnęłam
      żadnych Pucharów.

      - oj miłosna – „tragedia wzgardzonego łoża”

      W utworze nie ma (poza punktem kulminacyjnym) jakiejś intensywnej akcji – raczej
      przedstawiane są myśli ludzi oraz ich wewnętrzne reakcje psychiczne.

      - bingo,
      Problematyka utworu (9 Mieczy, wewnętrznie 10 Monet, zewnętrznie 10 Mieczy)
      kojarzy mi się z problemami psychicznymi i nadmiarem myśli (9 Mieczy) o podłożu
      związanym w jakiś sposób z posiadaniem władzy i bogactwa (10 Monet) lub ogólnie
      problem dotyczył jakiejś społeczności. Nadmiar myśli przy braku odpowiedniego
      działania powoduje lęki, czarno widzenie, które odbierają siłę, wszelką
      aktywność, przygważdżają i doprowadzają do tragedii (10 Mieczy),.

      - pewnie nadmiar myśli pewnie ją przytłacza
      - kobieta, wysokie urodzenie, skoncentrowana na swoim uczuciu bólu, pewnie
      emocjach, poczuciu krzywdy

      Przebieg utworu opisują karty: 3 Monet, 2 Monet, Diabeł (kulminacja) i As
      Mieczy. Myślę, że autor najpierw pracowicie rozwija wątki (3 Monet) (może są 3
      podstawowe wątki?)
      - miłość
      - walka wew.
      - różnica pochodzenia – wychodzi, że trzy smile

      - intrygę sama knuje, zakończony etap, wyruszenie w świat

      W punkcie kulminacyjnym (Diabeł) główna bohaterka walczy lub sprzeciwia się
      komuś (5 Kijów) lub ktoś występuje przeciwko niej. Diabeł oznacza uruchomienie
      wielkich sił tkwiących w podświadomości lub może oznaczać, że coś leci jak
      dominowa sieć powiązań, gdy jeden ruch pociąga za sobą następne i nie ma odwrotu.

      - walczy sama ze sobą; odwrotu wg niej nie ma – dzieci i tak zginą

      Zakańcza się to (As Mieczy) gwałtownie i radykalnie, być może ścięciem czyjejś
      głowy, zabójstwem lub samobójstwem.
      Główna bohaterka odkrywa swoje przeznaczenie (Koło Fortuny).

      - sromotne cięcie; czy odkrywa przeznaczenie? Może wypełnia – jak w tej recenzji
      przeczytałam; jej życie ulega diametralnej zmianie

      Myślę, że Rasatabula podchodziła do utworu z dużym dystansem – ot taki utwór z
      zupełnie innych, bardzo odległych czasów (3 Kijów). Utwór jej się nie podobał
      lub męczył emocjonalnie (5 Pucharów), może nawet chciała dać sobie spokój z
      czytaniem (8 Pucharów). W kulminacyjnym momencie nagle coś zrozumiała, odkryła,
      zaświtała jej w głowie myśl (i krzyknęła „Eureka!” – hi! hi! żartuję). To
      odkrycie jej się do czegoś przydało, coś wniosło z sobą (4 Monet).
      Napiszę swoje skojarzenie, chociaż sama się z siebie śmieję: otóż Rasatabula
      odkryła, że historia opisywana przez tego starożytnego autora jest pierwowzorem
      kobiecej odmiany Hamleta, że Szekspir pisząc Hamleta wzorował się albo na tym
      utworze, albo bezpośrednio na micie, na którym wzorował się starożytny tragik.
      Odkrycie to dało jej pomysł na napisanie opracowania lub dało jej temat na jakąś
      pracę (maturalną, naukową, dziennikarską,..).

      - pisałam pracę – niech będzie naukową, bo bardzo mądrze brzmi tongue_out z „Medei”, ale
      nie mam nic wspólnego z Hamletem, kojarzę go z nickiem Beornot smile
      Czytając to bardzo łatwo wciągnęłam się w uczucia głównej bohaterki

      Jeszcze podam odpowiedź Piotra. Gdy opowiedziałam jemu mój pierwszy rozkład, to
      zdecydowanie stwierdził, że tym utworem jest Antygona.

      - nie jest, ale fajna z niej babka; chociaż ostatnio uznałam, że niekoniecznie
      warto umierać za własne przekonania i wzniosłe idee.
      --
      Agatha Christie:
      Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
      głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
      • rasatabula errata 16.11.08, 22:06
        co do wątku to zdrada i zemsta, nie miłość
        --
        Agatha Christie:
        Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
        głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
    • rasatabula Canada 16.11.08, 21:37
      Canada
      Wydaje mi się, że głównemu bohaterowi została powierzona jakaś tajemnica, której
      nie może światu wyjawić, być może nawet wszedł w jej posiadanie przez przypadek
      i ta wiedza mu ciąży. Na zewnątrz niby wszystko wygląda OK., bohater robi dobrą
      minę do złej gry i udaje, że wszystko jest w porządku i nic się nie zmieniło, bo
      nie chce zaburzyć on spokoju dotychczasowego swojego życia i szczęścia
      najbliższych. Jednak wraz z upływem czasu czuje się coraz bardziej
      niewygodnie,pomimo poświęcania się, żeby udawać pozory zwykłego życia czuje on
      ciążąca na
      nim klątwę z przeszłości i wie, że prędzej czy później te sprawy do niegopowrócą.

      - no tak, tajemnicą jest fakt, że Jazon wszystko co osiągnął zawdzięcza Medei –
      ciąży mu to ogromnie

      Człowiek ten czuje się samotny, niezrozumiany przez innych, nie
      znajduje nikogo, kto podzielałby jego punkt widzenia.
      - samotna Medea owszem, nikt nie podziela jej pomysłu rozwiązania sytuacji,
      chociaż Piastunka i Chór raczej mają zrozumienie dla jej uczuć -dla czynu
      niekoniecznie

      Głównym problemem jest tutaj zdrada, która kiedyś została dokonana, dramat ten
      pokazuje, że nie można budować szczęścia na takiej podstawie, gdyż nie jest ono
      nigdy trwałe. Za wszystko trzeba będzie kiedyś zapłacić. Pozornie dobry los,
      który jednak bazuje na kłamstwie zawsze kiedyś się obróci przeciwko człowiekowi.
      Kłamstwo można ukryć płacąc za to pieniędzmi, ale nie kupi się prawdziwego
      szczęścia oraz spokoju sumienia. Szczęście i dobrobyt to nie to samo.
      - zdrada rodziny przez Medeę
      - zdrada Jazona
      - kłamstwo, na którym oparty jego – Jazona sukces

      W kulminacyjnym punkcie dramatu następuje wyjawienie skrywanej dotąd wstydliwej
      tajemnicy rodzinnej i obnażenie prawdy.
      - zonk

      Przybywa posłaniec z wieściami, które
      wywołują zamęt i wojnę.
      Ktoś mści się za dawne krzywdy i burzy dotychczasowy
      pozorny spokój.
      - zgadza się

      Sprawy wymykają się spod kontroli i nikt nie panuje nad
      sytuacją, każda z zaangażowanych osób postępuje impulsywnie podejmując przy
      okazji sporo nieprzemyślanych działań, których później być może będzie żałować.
      Ludzie żyjący dotychczas razem w zgodzie nagle stają się swoimi wrogami. Czują,
      że zostali zaatakowani, więc próbują się bronić, czasami trochę na oślep. Leje
      się krew.
      - leje…

      Dlaczego Rasatabulę tak ten dramat zafascynował? Chyba sama w trakcie czytania
      owego dramatu przeżywała wewnętrzny konflikt nie wiedząc, czy ma kierować się
      swoimi uczuciami, czy też względami materialnymi. Walczyły wewnątrz niej dwie
      kobiety: jedna kochająca i druga praktyczna, bała się ona, że jeśli pójdzie za
      głosem serca, to będzie musiała zapłacić za swoją decyzję i coś stracić w życiu
      materialnym. Rasatabula uświadomiła sobie, że pewne schematy nie zmieniły się od
      bardzo dawnych czasów i takie same prawa obowiązują i dzisiaj. Pieniądze do tej
      pory szczęścia nie dają (no, prawie), i trudno jest być równocześnie idealistką
      jak i materialistką. Ale każdy człowiek posiada zarówno potrzeby emocjonalne,
      jak i materialne i zbytnie skupienie się na jednych z tych potrzeb powoduje
      zaniedbanie drugich. Dzięki zrozumieniu tego Rasatabula była w stanie stawić
      czoła nurtującym ją w realnym życiu dylematom oraz zastosować w praktyce to,
      czego nauczył ją ów dramat.

      – może nauczył rozumienia pojęcia katharsis i tego,
      że człowiek nie jest jednowymiarowy

      Wydaje mi się, że główny bohater tego dramatu to kobieta lub też akcja toczy się
      wokół intrygi wywołanej przez kobietę,
      - 10/10
      --
      Agatha Christie:
      Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
      głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
      • canada53 Re: Canada 16.11.08, 22:10
        Tak się zastanawiam dlaczego tym razem karty w moim rozkładzie były takie
        spokojne. Chociaż niby pokazały co trzeba, to jakoś tak bez tych wszystkich
        emocji towarzyszących postaci Medei oraz bez głębi. I trochę obok głównego
        tematu. Aż sama się na początku zdziwiłam, że taki mało "tragiczny" mi ten
        rozkład wyszedł.
    • rasatabula Jurku gratuluję! 16.11.08, 21:45
      Poszukiwania internetowe Jurka jak i jego tarot wskazujący go jako prowadzącego
      nowy kolejny warsztat nie dają mi szans na wewnętrzne rozterki i bicie się z
      myślamismile Jurku gratuluję trafienia w 10.

      Gratuluję wszystkim!!!
      Odpowiedzi mogą być nieczytelne, bo moje myślniki zaginęły wśród lawiny słów.
      No, starałam się.
      --
      Agatha Christie:
      Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
      głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
    • ma_ewa01 Re: warsztat 61 16.11.08, 22:02
      Hej, Rosatko, ale nas zażyłaś. Strasznie trudny temat. I jaki zagmatwany. Mam
      nadzieje, że J -Ogórek podda bardziej prosty.Ale i tak sie cieszę, ze ciut ciut
      złapałam, choćby, że to kobieta.
      No, ale pieknie ten mit opisałaś. Faktycznie, niezła jazda.
      No to do następnego razu,
      Pozdro dla wszystkich
      Msmile
      • kita32 gratulacje 16.11.08, 22:08
        Jurku, gratuluję!!!

        Dziewczyny, również byłam pod wielkim wrażeniem Waszych interpretacji, szczególnie pod wrażeniem interpretacji Nadji. Super!

        To była świetna zabawa wink
        Dzięki, Rosatko wink
      • canada53 Re: warsztat 61 16.11.08, 22:19
        > Strasznie trudny temat. I jaki zagmatwany. Mam
        > nadzieje, że J -Ogórek podda bardziej prosty
        Oj, tak, dla mnie też to był trudny temat. Ale może to dlatego, że tragedie
        starogreckie jakoś nigdy nie były moim ulubionym gatunkiem literackim...
        Z tymi tematami to jednak jest tak, że nigdy nie można przewidzieć, który
        rzeczywiście będzie prosty, a który nie. Czasami pytanie wygląda na banalne, ale
        odpowiedzi nijak na niego nie można znaleźć, a czasem też na dosyć skomplikowane
        i podchwytliwe pytanie padają same super dokładne odpowiedzi. Chyba
        najważniejsze jest w tym wszystkim, żeby autor pytania był mocno zaangażowany w
        sprawę, o którą pyta - wtedy wychodzą najfajniejsze interpretacje.
        • kita32 Re: warsztat 61 16.11.08, 22:42
          Ja miałam świetne karty, chociaż nie wyciągnęłam z nich wszystkiego co można było:
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1553694,2,2.html
          - destrukcyjny wpływ myśli i zamknięcia się w swojej krzywdzie urażonej kobiety niszczy całą rodzinę.

          W drugim rozkładzie (teraz się domyślam) powinnam była czytać karty w pionie:
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1553693,2,1.html
          Karty z dolnego rzędu, które miały mówić o odczuciach Rasatabuli, mówiły o odczuciach związanych z akcją sztuki. A więc najpierw akcja utworu wprowadza w ogólne informacje podając podstawę i ogólne tło zdarzeń z całego świata związanego z główną bohaterką. Ogólnie źle się dzieje (5 Pucharów). Później Kapłanka nad 8 Pucharów oznacza urażoną dumę kobiety.
        • rasatabula Re: warsztat 61 16.11.08, 22:42
          canada53 napisała:

          Chyba
          > najważniejsze jest w tym wszystkim, żeby autor pytania był mocno zaangażowany w
          > sprawę, o którą pyta - wtedy wychodzą najfajniejsze interpretacje.
          Ale właściwie dlaczego to ma ze sobą jakiś związek?
          --
          Agatha Christie:
          Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak
          głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie.
          • canada53 Re: warsztat 61 16.11.08, 22:52
            Tak mi się wydaje, że Tarot pokazuje przede wszystkim stany emocjonalne,
            odczucia, wrażenia, a dopiero później konkretne sytuacje. No więc jeśli pytanie
            jest nasiąknięte emocjami pytającego, to chyba łatwiej się "podłączyć" pod temat
            i odczytać prawidłowo karty.
        • nadja_m Re: warsztat 61 16.11.08, 22:44
          bardzo fajny warsztat, interesujący temat.

          ja się zafiksowałam na Antygonie, niestety.ale
          a teraz, z tego co piszesz (medei nie znam)
          miałam karty "jak w mordę..."

          co rasatabulę zafascynowało nieświadomie
          wieża/śmierć/diabeł

          a ty piszesz:


          Medea mnie zafascynowała tą swoją „diabelską namiętnością”, tym zatraceniem się,
          właściwie bezsilnością wobec emocji, „nieludzkim” odczuwaniem. Wydaje mi się, że
          gdyby zajrzeć w jej oczy można by piekło zobaczyć. Kobieta – Otchłań smile

          super!

          Gratulacje dla Jurka!

          pozdrawiam

          nadja
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka