Dodaj do ulubionych

Warsztat 78

22.03.09, 22:34
Dawno, dawno temu w moim młodym życiu ( a byłam wtedy w trzeciej klasie
ogólniaka), wiosną, miało miejsce pewne wydarzenie, które do tej pory wywiera
przemożny wpływ na moje życie. Powiem krótko: mam pewną fobię, czyli lęk. Co
prawda w ostatnim czasie jej moc nieco osłabła, ale jednak ciągle jeszcze jest…
Pytanie : co to było za wydarzenie i jak ono do dziś skutkuje.
No i jak?
Powiem szczerze, ze kompletnie mnie zatkało, gdy dowiedziałam się o swoim
zwycięstwie.
I temat wymysliłam na poczekaniu, nie mając nic w zanadrzu… Nie wiem, czy jest
ok.?
Napiszcie, proszę, co sądzicie…
Msmile
Obserwuj wątek
    • mamkajulci Re: Warsztat 78 23.03.09, 11:13
      > Dawno, dawno temu w moim młodym życiu ( a byłam wtedy w trzeciej
      klasie ogólniaka), wiosną, miało miejsce pewne wydarzenie, które do
      tej pory wywiera przemożny wpływ na moje życie. Powiem krótko: mam
      pewną fobię, czyli lęk. Pytanie : co to było za wydarzenie i jak ono
      do dziś skutkuje.

      Dawno mnie tu nie było.
      Gdy tasowałam karty wypadło mi parę niebieskich, wodnych kart, więc
      pomyślałam sobie,że Twój lęk związany jest z wodą.
      Otoczenie i klimat tamtego wydarzenia pokazała mi 7 mieczy - Tu jest
      też woda, ale też syreny "przymilające" się do faceta. Może to była
      jakaś wycieczka wiosenna? Nad jeziorko.
      Co się tam stało - 7 buław - albo ktoś/coś cię zaatakowało,
      zwątpiłaś we własne siły.
      Jakoś nie mogę się oprzeć jednak odczuciom, że to chodzi o faceta.
      Co to za fobia - MAG - rzeczywiście jest to silne uczucie, boisz się
      poznawania chociaż na moim magu jest dużo zwierząt,kura i kilka
      węży. Może to jednak lęk przed wężami?
      Więc albo byliście gdzieś w plenerze i tak okropnie przestraszyłaś
      się jakiegoś węża, że wskoczyłaś na coś wysokiego np. ławkę i teraz
      boisz się węży.
      Albo spotkałaś gdzieś w plenerze pana lubiącego chwalić się swoimi
      klejnotami i twój lęk dotyczy takich huliganów.
      Ale polecialam. Wybaczcie smile
            • kita32 Re: Warsztat 78 24.03.09, 11:33
              Zrobiłam już rozkład i zgłupiałam kompletnie... Gdyby Ma_Ewa nie napisała, że został jej po tym wydarzeniu lęk, to bym interpretowała ten rozkład w kierunku: "fajnie było"...
              • kita32 część I interpretacji 24.03.09, 19:48

                Rozkład:
                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/kFbdFAvTgUGpFRCI0B.jpg
                Ma_Ewa – 6 Kijów – wesoła, optymistyczna, niczego się nie boi, odważna,
                przewodzi;
                Okoliczności zdarzenia – 6 Pucharów (ogólnie) – działo się to w miejscu
                znanym, w którym Ma_Ewa czuła się bezpiecznie, i jeżeli wśród ludzi, to wśród
                bliskich i lubianych.
                5 Pucharów (gdzie) – miejsce mogło być związane z wodą, najprawdopodobniej
                płynącą, mogło być miejscem niebezpiecznym lub zakazanym.
                7 Mieczy (kto) – osoby związane z tym zdarzeniem mogli być pod wpływem głupiej
                ciekawości lub chcieli coś wypróbować, może byli nieuczciwi, robi coś wbrew
                zakazom lub wbrew prawu.
                Wydarzenie – 5 Kijów (przed) – wydarzenie poprzedzała jakaś chaotyczna
                wymiana energii, może kłótnia, może nadmiar energii nie miał ujścia?
                Paź Pucharów – ktoś chciał pomóc, uspokoić, a może karta ta symbolizuje pomysł
                spędzenia czasu nad wodą? Dziwnie wygląda zderzenie tych dwóch kart obok siebie:
                ogień i woda, chaos i spokój, grupa i pojedyncza osoba, hałas i cisza...
                6 Monet (punkt kulminacyjny) – dziwna karta jak na punkt kulminacyjny
                traumatycznego wydarzenia. Ktoś coś zafundował? Dał? Pożyczył? Ktoś o coś się
                założył?
                8 Mieczy – unieruchomienie, niemożliwość wyjścia z sytuacji, nic nie można zrobić.
                8 Monet (po) – długa rehabilitacja, naprawianie szkód.
                skutki – 10 Pucharów (ogólnie) – wszystko dało się naprawić, wróciło do
                normy, a nawet poprawiło się .
                3 Mieczy (dla Ma_ewy) – ból lub choroba serca, wyrzuty sumienia, żal, smutek.
                Król Monet (ktoś, inni) – wszystko odbudowane, naprawione co zepsute, wydorośleli.
                rada – As Kijów – zacząć działać.

                Z wodą i z 8-ą Mieczy (unieruchomieniem) kojarzy mi się problem Ma_Ewy z wodą w
                kolanie, która ją unieruchamiała w jakiś sposób. Może to wydarzenie odbiło się
                symbolicznie na zdrowiu Ma_Ewy przynosząc jej wiele lat później te problemy z
                kolanami?

                Myślę, że fobia Ma_Ewy jest związana albo z wodą, bo 3 Mieczy jest w otoczeniu
                Pucharów, albo ze zbyt małymi pomieszczeniami (fobia przed zamknięciem – 8 Mieczy).
                Ale chyba zapytam o to karty.

                Jeszcze będę myśleć i zrobię rozkład na to, czego, po tamtym wydarzeniu, boi się
                Ma_Ewa, ale już umieszczę co napisałam. Na razie jeszcze nie będę czytać co
                napisali inni.
    • dobema moje karty 26.03.09, 21:03
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/bxzntB3PuaUnb4DHqB.jpg

      1. Ma-ewa przed wydarzeniem – 7 kielichów
      2. Wydarzenie – 2 kielichy, 10 buław, 10 mieczy
      3. Ma-ewa po wydarzeniu – 7 denarów
      4. Co to za fobia, lęk – Paź kielichów, 9 buław, 6 buław

      Siedzę i gapię się w te karty i nie mogę pojąć smile
      • dobema moja interpretacja 26.03.09, 22:29
        Zmieniłam pokój i przyszła wena ...

        Ma-ewa przed wydarzeniem – 7 kielichów
        Wesoła i radosna dziewczyna, pełna energii, planów i marzeń na przyszłość.
        Wydarzenie – 2 kielichy, 10 buław, 10 mieczy
        Tak w skrócie o tym wydarzeniu można powiedzieć, ze zaczęło się fajne spotkanie
        (2 kielichy), w trakcie niestety wydarzyło się coś co Ma-ewę przeraziło;
        walczyła, walczyła, stawiała opór (10 buław) niestety przeliczyła się i
        przegrała; utkwiło to w niej jak te 10 mieczy, stad lęk i fobia.
        W wydarzeniu o którym pisze Ma-ewa brało udział więcej osób, a na pewno ktoś
        jeszcze, być może był to jej chłopak, jej miłość, 2 kielichów podpowiada, że
        było to może spotkanie zakochanych, randka?? i miało być miło, sympatycznie i
        zapewne tak było na początku.
        Karty pokazują, że niestety wydarzenie to nie zakończyło się optymistycznie.
        Działo się to na dworze, lub gdzieś gdzie jest dużo wolnej przestrzeni. Może to
        był las, park – buławy – gdzie jest dużo powietrza – miecze. Na 10 buław mam
        ścieżkę, może to się wydarzyło na takiej właśnie ścieżce. Tylko co się wydarzyło
        ?? Dobra jadę dalej …
        Na pewno MA-ewa starała się walczyć i wręcz z nadludzką siła podołać temu. Z
        bólem muszę stwierdzić że nie udało jej się i mamy kolejne ciekawe warsztaty.
        Zaraz … a może był to jednak las i pogoda była nieciekawa, tak jak na 10 mieczy
        i drzewo spadło w pobliżu Ma-ewy lub bezpośrednio przed nią. Może te buławy to
        przygniatające konary drzewa?? MA-ewa walczyła z całej siły aby się wyplątać z
        tych konarów.

        Ma-ewa po wydarzeniu – 7 denarów
        Potrzebowałaś dużo czasu aby powrócić do równowagi po tym wydarzeniu. Musiałaś
        cierpliwie wypracować sobie obecny stan emocjonalny.

        Co to za fobia – Paź kielichów, 9 buław, 6 buław
        Do tej mojej leśnej koncepcji nie pasuje mi Paź kielichów. No ale spróbuję. Może
        ten paź symbolizuję Ma-ewę tamtej felernej wiosny??
        No tak, skoro uparłam się na ten las lub park to lęk jaki mi przychodzi do głowy
        to taki, że Ma-ewa raczej samotnie już nie spaceruje po lesie bądź parku, choć
        las wydaje mi się bardziej prawdopodobny. Na 9 buław ten bohater tak strasznie
        pilnuje dostępu, nie pozwoli nikomu przejść przez te buławy. Mam wrażenie jakby
        odgrodził się tymi buławami i stworzył sobie mur. Podobnie Ma-ewa ze swoim
        lękiem. Jeżeli faktycznie wydarzyło się to w lesie to ta karta pięknie oddaję tą
        jej fobie. Nie pozwolę Ci wejść i koniec!!! Ja tu pilnuję, to ja jestem twoim
        lękiem! No i 6 buław – tu bohater triumfuje, ale nie idzie sam, czyli Ma-ewa
        wchodzi do lasu ale w towarzystwie. Ja to przynajmniej tak odczytuję ale chyba
        za bardzo dałam czadu … smile

        Jeszcze tylko lektura rozkładów dziewczyn i uciekam się myć i spać bo jutro do
        pracy a ja z tych śpiochów smile

        pozdr
      • dobema moja interpretacja-jeszcze 27.03.09, 10:46
        tak przespałam się jeszcze z tymi kartami i myślę sobie że ten paź
        kielichów nie bez powodu się pojawił u mnie w pytaniu co to za lęk?.
        Na tej karcie za paziem jest ogromna fala, więc może Ma-ewę spotkała
        burza w trakcie tego wiosennego spaceru po lesie i teraz podczas
        burzy boi się zostać sama??

        hmmm ...

        czekam z niecierpliwością na niedzielę smile
      • kita32 skojarzenie z kartami Dobemy 27.03.09, 20:06
        Dobemo, w związku z Twoimi kartami mam pewne skojarzenie, czyli nowy pomysł na wydarzenie:

        Ma_Ewa przed wydarzeniem żyła w świecie fantazji (7 Kielichów) np widząc w ludziach to, co chciała zobaczyć.
        Umówiła się z mężczyzną (2 Kielichów), ale zamiast tego co się spodziewała spotkała się z sytuacją, która była dla niej obciążeniem, nie mogła jej sprostać, a może nawet spotkała się z przemocą, jakimś wymuszeniem lub nawet gwałtem. Fatalnie się to skończyło (10 Mieczy) - cierpieniem, bólem, zniszczeniem czegoś lub właśnie gwałtem.
        Ma_Ewa po tym wydarzeniu długo dochodziła do siebie (7 Denarów).
        Lęk jest lękiem przed uczuciowym zaangażowaniem się (Paź Kielichów), polega na postawie obronnej (9 Buław) i unikaniu mężczyzn (6 Kijów odjeżdża).
    • canada53 Re: Warsztat 78 26.03.09, 21:38
      Fajny temat; szkoda, że już nie zdążę rozłożyć kart, bo jutro wyjeżdżam i przez
      ponad tydzień nie będę miała internetu pod ręką. Ale życzę wszystkim udanych
      warsztatów i świetnych interpretacji.
        • kita32 Re: Warsztat 78 26.03.09, 22:00
          Szkoda, Canado,
          ale dobrze, że niedługo wrócisz smile.

          A ja jutro spróbuję dokończyć swoją interpretację. Chcę zrobić jeszcze dodatkowy rozkład na to, czego to zaczęła bać się Ma_ewa po tamtym wydarzeniu.
      • canada53 Re: Warsztat 78 26.03.09, 22:00
        Na rozkładanie swoich kart, jak już wspomniałam nie mam czasu, ale spojrzałam
        szybciutko na rozkłady, które już tu zamieściłyście. Karty Dobemy skojarzyły mi
        się z tym, że Ma_Ewa wybrała się kiedyś z kimś na wycieczkę na łono natury (do
        lasu) i tam mogli oni się zgubić i mieć trudności z odnalezieniem drogi
        powrotnej do domu. I może teraz Ma_Ewa boi się chodzić do lasu i przebywać
        (szczególnie będąc samą) w nieznanym sobie terenie, z dala od cywilizacji i
        drogowskazów.
        Oczywiście piszę to "poza konkursem".
        • dobema Re: Warsztat 78 26.03.09, 22:36
          Canado troszkę mnie pocieszyłaś że też pomyślałaś o lesie, bo już się załamałam
          jak zobaczyłam interpretacje dziewczyn związanych z wodą surprised

          Ale swoją drogą szkoda że nie weźmiesz udziału smile
          wracaj szybko do nas smile
            • dobema Re: Warsztat 78 27.03.09, 12:55
              ma_ewa01 napisała:

              > Beatko, jak Ci sie pracuje z tymi kartami?
              > A jak papier w dotyku?
              > Msmile

              Musze Ci powiedzieć że są rewelacyjne, tak jak dziewczyny zachwalały
              to ja tylko mogę się podpisać pod tym obiema rękoma smile
              Poza tym są mniejsze niż talia RW którą miałam poprzednio, a tym
              samym lepiej pasują do damskiej ręki.
              Papier bardzo miły w dotyku, taki jakby aksamitny. No i oczywiście
              symbolika wzorowana na RW, więc załapałam szybko smile
              Generalnie polecam Marzenko!
              • ma_ewa01 Re: Warsztat 78 27.03.09, 14:06
                Dzięki, Beatko, coraz bardziej mnie pociągają, chociaż talia Królowej też
                przypadła mi do gustu...Ale tam nie do końca rozumiem symbolikę...
                Mam piękną talię, ale cóż z tego- nie mogę jej dotykać. Papier cienki,
                szeleszczący, obrypane brzegi. Timeless truth, jest w Tarotece...
                Msmile
                • dobema Re: Warsztat 78 27.03.09, 14:31
                  cudne te karty... mają takie ludzkie twarze smile

                  karty z talii hanson roberts są chyba czymś powleczone, jakby jakąś
                  cieniutką folią, albo ten papier jest taki milutki. Naprawdę aż chce
                  się ich dotykać.
                  Talia 78 DOORS też jest piękna - ale nie na mój niski poziom wiedzy :
                  (
                  Popatrz sobie jeszcze mi przypadła do gustu talia gilded tarot
                  taroteca.multiply.com/photos/album/112
                  ale niestety nie dotykałam ich.
                  • ma_ewa01 Re: Warsztat 78 27.03.09, 15:05
                    masz rację, ta Gilded też jest piękna. Ja dawno juz na nią dawno zwróciłam
                    uwagę, ale chciałam zaczac od prostego ridera ( mam radiant tarot). Teraz będzie
                    a własciwie juz jest najnowsza talia i ponoć ostatnia Ciro marchettti ( legacy
                    tarot)i może się skuszę ( pierwsza była gilded, potem tarot of dreams no i
                    ostatnia legacy tego autora). Ja lubię takie troszkę ciemniejsze talie, niezbyt
                    słodkie, nasycone kolorem, ale nie krzykliwe. podobaja mi się gotyckie, ale są
                    z kolei zbyt demoniczne, jak dla mnie...
                    Uwielbiam siedzieć i oglądać talie...
                    • kita32 interpretacja cd 27.03.09, 19:43
                      Po pierwszym rozkładzie, który niezbyt zrozumiałam - zadaję pytanie o fobię Ma_Ewy.
                      Rozkład na temat fobii Ma_Ewy:
                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/ayJCIJgthTCj8Ypv0B.jpg
                      Fobia ogólnie: Paź Kijów,
                      Jak objawia się ta fobia: 6 Pucharów;
                      Związek z miejscem: Król Pucharów;
                      Związek z ludźmi: Rycerz Pucharów;
                      Jak rzutuje na jej życie: MOC.

                      Mam wrażenie, że fobia Ma_Ewy jest związana z opieką nad dziećmi (Paź Kijów – opieka, 6 Pucharów – dzieci). Ma_Ewa po tamtym wydarzeniu zrobiła się nadopiekuńcza (Moc) w stosunku do własnych dzieci lub innych dzieci.
                      Myślę, że miejsce wydarzenia było związane z wodą i to właśnie niebezpieczeństwa związanego z wodą Ma_Ewa boi się w związku z dziećmi. Boi się, że coś może im się stać i aktywnie odradza komukolwiek wyjechać nad wodę (Rycerz Pucharów odjeżdża na zewnątrz układu). Ale odjeżdżający Rycerz Pucharów może również oznaczać, że Ma_Ewa boi się wchodzić w związki emocjonalne, nie chce się wiązać z innymi.

                      Nie wykluczone, że wtedy wiosną w 3-ej klasie liceum, Ma_Ewa miała pod swoją opieką jakieś dzieci, może swoje rodzeństwo. Gromadka była hałaśliwa i ze skłonnościami do wzajemnych kłótni. Ma_Ewa chciała im coś zorganizować. Pomógł ktoś, kto coś zasponsorował. Może pożyczył łódkę? Ale przytrafiło się coś całkowicie nieprzewidywalnego. Jakoś utknęli, nie mogli się wydostać skądeś, przeżyli dużo strachu, a najwięcej niepokoiła się Ma_Ewa, która czuła się odpowiedzialna za wszystkich.

                      To jedna z możliwych historii. Ale pasowałby mi również strach przed powodzią, gdy nagle w bezpiecznym miejscu zaczyna królować woda i ludzie szybko uciekają zabierając z sobą to co najważniejsze.

                      W sumie to nie czuję tej swojej interpretacji, ale chyba już nic więcej nie wymyślę...
    • tarquin_thynne Re: Warsztat 78 27.03.09, 20:39
      Troche się boję bo to drugi raz, ale widzę, że nie tylko ja mam
      problem z interpretacją. Stwierdziłem, że wyszły mi głupoty, ale
      karty się powtarzają w innych rozkładach. Ostrzegam, że interpretacja
      luźna, skojarzeniowa i bez kart, których nie jestem w stanie
      dopasować do interpretacji.

      Czego ta fobia dotyczy: 4 monet, 6 mieczy, 6 monet
      Co się działo: 7 monet, (3 kielichów), (6 buław)
      Jakie ma konsekwencje dziś: (rycerz kielichów), (rycerz buław),
      dziesiątka kielichów.

      Nawiasy oznaczają odwróconą kartę.

      Pierwsze pomysł zdeterminowała 6 mieczy: ma_ewa boi się wody. Wolała
      zostać na lądzie, ale musiała płynąć. Łódką zaczęło kołysać.

      Nie pasowała mi jednak jedna rzecz - strach przed wodą raczej w zyciu
      nie przeszkadza. Można żyć bez pływania.

      Tkneło mnie dziś z czymś innym - może 6 mieczy to owszem,
      przedostanie się gdzieś, ale nie drogą wodną a powietrzną? I tu by
      wszystko pasowało lepiej: ma_ewa musiała leciec samolotem, choć wcale
      nie chciała. W samolocie zaczęło kołysać - jakieś turbulencje lub coś
      podobnego. Z odwróconej trójki kielichów wylewa się woda - o
      skojarzeniu z wylewaniem się czegoś w samolocie nie będę mówił smile
      ma_ewa próbowała zapanować nad soba, ale nie potrafiła. Może była tym
      zaskoczona, bo na inne środki transportu tak nie reagowała.

      W chwili obecnej problemem jest wyjazd gdzieś na wakacje. ma_ewa nie
      chce nigdzie polecieć na wakacje. A reszta członków rodziny/znajomi
      nie chcą jechać kilkadziesiąt godzin autokarem, co powoduje
      konflikty.

      Tyle. Więcej nie mam pomysłów, wiedzy ani doświadczenia smile
      • ma_ewa01 Re: Warsztat 78 27.03.09, 22:10
        witaj tarquin_thynne. jak na pierwszy raz, hm...ale poczekajmy do niedzieli.
        Cieszę sie, że się odważyłes i dołączyłes do warsztatów. Przyda sie nam trochę
        męskiej energii.
        pozdrawiam serdecznie
        Msmile
      • kita32 Re: Warsztat 78 28.03.09, 08:17
        > Nie pasowała mi jednak jedna rzecz - strach przed wodą raczej w zyciu
        > nie przeszkadza. Można żyć bez pływania.

        ... Faktycznie, sama o tym nie pomyślałam. Ale już nie będę zmieniać interpretacji swojego rozkładu.
    • dana-25 Re: Warsztat 78 28.03.09, 22:48
      1.Ma-Ewa przed wydarzeniem ---3 pucharów
      Ma-Ewa przed wydarzeniem była w jakieś grupie, zrelaksowana, szczęśliwa,
      zakochana, dobrze się bawiła.

      2.Wydarzenie ----Sąd; Królowa pucharów; Królowa denarów
      Nie wiem co to było za wydarzenie, ale było groźnie, Ma-Ewa ledwie uszła z
      życiem, znalazła się w jakimś niebezpiecznym miejscu, uratowała ją przytomność
      umysłu, szybkie, być może instynktowne decyzje.

      3.Ma-Ewa po wydarzeniu -----Król denarów; 8 denarów
      król denarów, to chyba jakieś odszkodowanie, które Ma-Ewa dostała po tym
      wydarzeniu, Ma-Ewa musiała się też czegoś uczyć od podstaw.

      4.Jaki uraz, fobia----5 pałek; 10 mieczy
      5.Jak ona wpływa na życie Ma-Ewy dzisiaj----Król mieczy

      Tu kompletnie nie wiem, wydaje mi się, że unika sytuacji, gdzie trzeba się
      wykazać jakąś zręcznością, boi się, że nie podoła, co jest wbrew logice, robi
      się wtedy sztywna, jakby sparaliżowana, ruchy są zbyt gwałtowne, niezręczne.
      Ma-Ewa unika pewnych sytuacji, pewnych życiowych doświadczeń, wkurza to Ma-Ewę,
      bo czuje że działa to na nią ograniczająco, próbuje z tym walczyć.
      Pozdrawiam
      Dana
    • dana-25 Re: Warsztat 78 28.03.09, 23:23
      Dodam jeszcze, że skojarzyło mi się to z wypadkiem samochodowym lub innym
      wypadkiem. Ma-Ewa boi się jeździć samochodem albo prowadzić samochód.
      Dopytałam jeszcze jakie to miejsce, wyszedł Rycerz pucharów - to raczej nie
      kojarzy mi się z wypadkiem na drodze, ale kto wie. Jeszcze będę nad nim myśleć
      (cała nocka przede mną wink.
      Pozdrawiam, i mam nadzieję ,że to nie pjąki
    • dana-25 Re: Warsztat 78 29.03.09, 00:02
      Te pająki, od których nie mogę się opędzić, chodzę mi po głowie odkąd
      przeczytałam zagadkę Ma-ewy, do mojego rozkładu nijak pasują (próbowałam jakoś
      dopasować, ale się nie dało ;-(), ale do koncepcji lasu to chyba mogą być,co?
      POZ
    • nadja_m odpowiedź 29.03.09, 17:53
      Jesli za późno to potraktuj MaEwo moją odpowiedź jako poza konkursem smile


      Gdzie to się wydarzyło:

      okolica - księżyc XVIII - jakaś dość pusta,w sensie niezaludniona, dosć dzika,
      zalesiona, nad jeziorem albo rzeką, albo jakimś innym zbiornikiem wodnym, może
      park, moze las, może jakies miejsce wypoczynkowe, za miastem
      w słoneczny dzień (Słońce XIX)
      kto tam był? jakiś człowiek oprócz ciebie , młody chłopak raczej (8 Kielichów,
      Paź buław)

      co robiłas??
      VI - Kochankowie - to mi wygląda na randkę smile))
      postanowiliście przejść się brzegiem rzeki, albo przeprawić przez nią/
      przepłynąć ?? (znów 8 Kielichów)
      albo chodziliście brzegiem dość stromym,, może się wygłupialiście, moze
      biegliście (s Monety) i wtedy coś się wydarzyło, coś gwałtownego (10 Mieczy) -
      wypadek?
      to mogło byc coś w rodzaju wypadku , fizycznego zranienia,
      ale mi chodzi po głowie bardziej jakaś gwałtowna sytuacja, w rodzaju kłótni,
      zerwania - zaczęliście się kłocić, coś wyjaśniać???

      nadal nie wiem jednak o co chodzi z tym lękiem

      obraz lęku - Rydwan VII - rydwan to pojazd - czyli co wzięliście rower wodny i
      pływaliście, a rower się przewrócił??? i kłóciliście się do tego
      albo to była łódka, albo motor którym jeździliście nad brzegiem

      jak skutkuje to wydarzenie?
      Królowa Buław-- Królowa Mieczy--Powieszony XII

      powstrzymuje cię przed działaniem - coś byś zrobiła już dawno gdyby nie to, ale
      obraz traumy wraca i wtedy się wycofujesz, zamierasz, odrzucasz swoje plany,
      wpływa na mobilność - działanie jakoś dosłownie (pierwsza wyszła karta buław),
      wpływa na osąd, myślenie, odbiera zdolność klarownego osądu sytuacji..

      nadal nie umiem opisać tej sytuacji jakoś całościowo, a w kolejnych pytaniach o
      nią wychodzą mi karty typu VI Kochankowie, 2 Kielichy, czyli podobne w jakimś
      sensie,
      mam pomysł ale mi sie to wydaje za osobiste,


      to tak w skrócie,

      pozdrawiam

      nadja

        • higienistka juz, przepraszam za spóźnienie 29.03.09, 21:11
          Ma_Ewa
          przed wydarzeniem: Koło FOrtuny, As Kielichów. Świadomość, że ma się dziać coś,
          co zwykle, może jakaś powtarzająca się uroczystość (urodziny?).
          w trakcie: 3 Kielichów - jakaś zabawa, święto, nastrój w sumie radosny, ale z
          ociupiną lekkomyślności
          po: Paź Kielichów - na karcie w talii HR Paź jest nieco zaskoczony i wystraszony
          tym, co się nagle pojawiło w jego kielichu niczym diabeł z pudełka

          Samo wydarzenie:
          9 Monet, Gwiazda - miłe przyjazne miejsce, może łono natury. Jakaś kobieta w
          ciąży? Dzieci?
          Rycerz Buław, 10 Monet - wydaje mi się, że miało to miejsce w rodzinie, wśród
          bliskich, z kimś, kogo znała. Ma_Ewa została czymś zaskoczona, siłą czyichś
          emocji, odwagą do brawury, nagłym ruchem wydarzeń
          Śmierć, Diabeł - nastąpiło coś, czego już nie dało się cofnąć, ktoś był
          zagrożony, i to mocno. Kradzież? Rabunek? Gwałt? Zabawa z duchami?
          KOchankowie, 4 Mieczy - trzeba było podjąć wspólpracę, dużo w tym było emocji.
          CHyba ktoś wylądował w szpitalu, a przynajmniej musiał odpocząć i dać sobie z
          czymś spokój.

          Czego/Kogo Ma_Ewa się obawia - Cesarzowa, 10 Buław. Obawia się
          odpowiedzialności? Czegoś ponad swoje siły? Cesarzowa - kobieta, matka, płodna.
          Czego nie chce robić - Arcykapłanka, As Kielichów. Nie chce się już w nic
          zagłębiać, poznawać żadnych tajemnic, uczestniczyć w czymś (seans?). Nie chce
          przezywać już tych emocji.

          Więc tak: wydaje mi się, że to coś dotyczyło dziecka albo kobiety ciężarnej
          (ktoś zaczął rodzić, a Ma_Ewa została z tym sama? Jakiemuś dziecku coś się
          przytrafiło? Może komuś młodemu, koleżance?) Może też chodzi o seans
          spirytystyczny, który śmiertelnie wystraszył uczestników - tak mi przyszło na myśl.
          --
          taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
    • ma_ewa01 Rozwiazanie zagadki 29.03.09, 21:30
      Rozwiązanie zagadki
      Wydarzyło się to dawno, dawno temu…
      Otóż zakład pracy mojego taty zorganizował wycieczkę do Gdańska dla dzieci
      swoich pracowników. Wycieczka rozpoczęła się wczesnym rankiem. Mieliśmy
      niewielkie opóźnienie, bo któryś z uczestników nie dotarł na czas. Pogoda była
      piękna, maj , świeciło słońce, wiosna w pełnym rozkwicie. Wycieczka przebiegała
      bez zakłóceń, zwiedziliśmy Gdańsk i udaliśmy się w drogę powrotną. Tuż za
      Gdańskiem mieliśmy zaplanowany postój- ognisko, kiełbaski itp. Przewodnik
      rozglądał się za jakimś fajnym miejscem, gdzie można by zatrzymać się na popas smile.
      Wszyscy byli już trochę zmęczeni, a niektórzy nawet drzemali. Nagle rozległ się
      okropny huk, autobus zatrząsł się i rozkołysał a po chwili runął w dół z 8
      metrowego nasypu, kilkakrotnie dachując. Zatrzymał się jakieś 4-5 metrów od
      kanału wodnego o kilkumetrowej szerokości ( podobno był to kanał Elbląski).
      Stanął na kołach.
      Najbardziej ucierpiały osoby dorosłe- dwóch opiekunów, przewodnik i kierowca.
      Młodzież wyszła ogólnie z lekkimi potłuczeniami. Przyczyną wypadku było
      wymuszenie pierwszeństwa przejazdu –Kierowca wyjeżdżający z podporządkowanej
      drogi nie zachował należytej ostrożności i uderzył w bok naszego autobusu. A
      ponieważ jechał z duża prędkością wepchnął nas na barierkę, która oczywiście nie
      wytrzymała naporu i nasz autobus rozpoczął lot w dół…Okazało się, że tamten
      kierowca był nie miał prawa jazdy…
      Przewodnik( a był nim mój tato) wypadł przez przednią szybę. Na szczęscie
      autobus nie toczył się po nim.
      Szybko znaleźliśmy się w szpitalu w Elblągu. Tam lekarze zajęli się tatą i
      pozostałymi osobami lżej rannymi a mnie późna nocą odwieziono do domu. Na
      szczęscie nie było żadnych ofiar. Tato miał połamaną miednicę, i był
      pokaleczony. Ale wrócił do zdrowia. Jeszcze wtedy się nie bałam
      Po kilku miesiącach zaczęły mnie prześladować senne koszmary- a to jadę autem
      bez świateł, innym razem moje auto się pali, albo zderza się z innym. Co noc
      płonace, spadające w przepaść samochody, urwiska, wypadki, odczucie
      paniki…Oczywiście ja byłam w środku, najczęściej jako kierowca. Bardzo często,
      jadąc we śnie takim nieoświetlonym samochodem, droga prowadziła przez
      cmentarz…albo własnie wysiadły hamulce…albo nagle szyba stała się
      nieprzezroczysta. Kolejnym etapem były sny, gdy róznego rodzaju pojazdy (
      autobusy, wozy strażackie, samoloty, czołgi, motocykle) spadały na mnie z nieba
      a ja usiłowałam ukryć się przed lecącą kupą żelastwa. Również spadali ludzie…crying
      to ostatni wymysł mojej podświadomości) Właściwie trwa to do dziś, na szczescie
      zdarzaja się nawet kilkumiesięczne przerwy w zmotoryzowanych nocach…
      Chyba już domyśliłyście się moje kochane wrózki, z czym związana jest moja
      fobia i na czym polega.
      No więc panicznie bałam się jazdy samochodem. Mój lęk, co dziwne, dotyczył
      głównie jazdy samochodem osobowym. Unikałam jej jak mogłam. Nie zawsze się
      dało. Po przejechaniu 30 km wysiadałam mokra, mokre plecy, mokre rece, ból
      wszystkich mięśni, kołatanie serca. Przerażenie… często wiedząc o mającej się
      odbyć podróży nie spałam całą noc…
      Próbowałam walczyć, próbowałam nawet sama zdobyć prawo jazdy. Niestety, strach
      i chora wyobraźnia nie pozwoliły mi… przez ułamki sekund widywałam tarasujące
      drogę budowle, okręty. Droga nagle urywała się i otaczała mnie pustka. Dałam
      sobie spokój z prawem jazdy…
      Potem zaczęłam bac się o dzieci. Starsza córka przyprowadzała syna z
      przedszkola. Będąc o tej porze w pracy nasłuchiwałam odgłosów karetki a wracając
      z pracy sprawdzałam czy jezdnia jest sucha w miejscu, gdzie przez nią przechodzili…
      Teraz jest już w miarę dobrze. Lęk jednak zawsze czai się gdzies z tyłu, ale
      jest coraz dalej, Jedynie powraca, gdy kierowca wykonuje manewr wyprzedzania,
      wtedy zamieram na chwilę…Albo, gdy ma na liczniku powyżej 80 km…
      Jeszcze jedno, wtedy, dawno temu, gdy nasz autobus zawisł na barierce i
      balansował na niej przez kilka sekund autentycznie całe dotychczasowe życie
      przesunęło mi się przed oczyma…
      • ma_ewa01 odp Kity 29.03.09, 21:32
        Ma_Ewa – 6 Kijów – wesoła, optymistyczna, niczego się nie boi, odważna,
        przewodzi;

        M: coś w tym jest, chociaż ta karta ma zabarwienie pozoru,
        Okoliczności zdarzenia – 6 Pucharów (ogólnie) – działo się to w miejscu
        znanym, w którym Ma_Ewa czuła się bezpiecznie, i jeżeli wśród ludzi, to wśród
        bliskich i lubianych.
        M: Raczej nie, pierwszy raz byłam w tych miejscach i prawie nie znałam
        uczestników wycieczki oprócz mojej szkolnej przyjaciółki i oczywiście mojego taty.

        5 Pucharów (gdzie) – miejsce mogło być związane z wodą, najprawdopodobniej
        płynącą, mogło być miejscem niebezpiecznym lub zakazanym.
        M: coś w tym jest – autobus zatrzymał się o kilka m od kanału Elbląskiego .
        Było tam już miękko i grząsko…

        7 Mieczy (kto) – osoby związane z tym zdarzeniem mogli być pod wpływem głupiej
        ciekawości lub chcieli coś wypróbować, może byli nieuczciwi, robi coś wbrew
        zakazom lub wbrew prawu.
        M: idealnie! : sprawcy tego wydarzenia byli pod wpływem alkoholu, wymusili
        pierwszeństwo, a prowadzący o ile pamiętam nie miał prawa jazdy


        Wydarzenie – 5 Kijów (przed) – wydarzenie poprzedzała jakaś chaotyczna
        wymiana energii, może kłótnia, może nadmiar energii nie miał ujścia?
        Paź Pucharów – ktoś chciał pomóc, uspokoić, a może karta ta symbolizuje pomysł
        spędzenia czasu nad wodą? Dziwnie wygląda zderzenie tych dwóch kart obok siebie:
        ogień i woda, chaos i spokój, grupa i pojedyncza osoba, hałas i cisza...
        M: dokładnie Cisza w autokarze, zmęczone dzieciaki, chęc zatrzymania się,
        odpoczynku itp oraz warszawa pełna pijanych świrusów…Masz rację nastąpiło
        zderzenie -samochodu pełnego pijanych weselników z naszym autokarem…

        6 Monet (punkt kulminacyjny) – dziwna karta jak na punkt kulminacyjny
        traumatycznego wydarzenia. Ktoś coś zafundował? Dał? Pożyczył? Ktoś o coś się
        założył?
        M: Wycieczka była sponsorowana…

        8 Mieczy – unieruchomienie, niemożliwość wyjścia z sytuacji, nic nie można zrobić.
        M: no tak w tym momencie kierowca nie mógł nic zrobić, uderzenie z boku było
        zbyt silne, autobus przez chwilę zawisł na barierce a potem powoli zaczął
        staczać się z górki

        8 Monet (po) – długa rehabilitacja, naprawianie szkód.

        M: no tak
        skutki – 10 Pucharów (ogólnie) – wszystko dało się naprawić, wróciło do
        normy, a nawet poprawiło się .

        M: raczej nie. Autobus poszedł do kasacji a Tato z połamana miednica do szpitala…

        3 Mieczy (dla Ma_ewy) – ból lub choroba serca, wyrzuty sumienia, żal, smutek.
        M: nie, raczej panika, zaciskanie serca, zamieranie na sekundy…No i ta fobia, na
        która reagowało skurczem serce, skakało do gardła…

        Król Monet (ktoś, inni) – wszystko odbudowane, naprawione co zepsute, wydorośleli
        M: No tak, wydorośleliśmy od tej pory... , powoli panika ustępuje, zamienia się
        w lęk, potem w obawę, cichnie…
        rada – As Kijów – zacząć działać.
        M: próbowałam, niestety lęk był jeszcze wtedy zbyt silny…

        Z wodą i z 8-ą Mieczy (unieruchomieniem) kojarzy mi się problem Ma_Ewy z wodą w
        kolanie, która ją unieruchamiała w jakiś sposób. Może to wydarzenie odbiło się
        symbolicznie na zdrowiu Ma_Ewy przynosząc jej wiele lat później te problemy z
        kolanami?
        M: raczej nie ma to związku. Pamiętam tylko poobijana głowe( niezbyt mocno i ból
        ramion)

        Myślę, że fobia Ma_Ewy jest związana albo z wodą, bo 3 Mieczy jest w otoczeniu
        Pucharów, albo ze zbyt małymi pomieszczeniami (fobia przed zamknięciem – 8 Mieczy).
        Ale chyba zapytam o to karty.
        M: małe pomieszczenia tez mnie przerażają, ale nigdy tego nie kojarzyłam z
        wypadkiem. Ale to może być to, Kito. Odkryłaś źródło mojego kolejnego lęku…
        Dużo prawdy jest w Twojej interpretacji…
      • ma_ewa01 odp Canady 29.03.09, 21:33
        C: …Ma_Ewa wybrała się kiedyś z kimś na wycieczkę na łono natury (do
        lasu)…
        M: rzeczywiście, była to wycieczka i wypadek miał miejsce w czasie poszukiwania
        jakiegos fajnego miejsca na łonie natury.
        Cieszę się, że chociaz na chwilkę wpadłaś na warsztatysmile
        Msmile

      • ma_ewa01 Odp Dany 29.03.09, 21:34
        1.Ma-Ewa przed wydarzeniem ---3 pucharów
        Ma-Ewa przed wydarzeniem była w jakieś grupie, zrelaksowana, szczęśliwa,
        zakochana, dobrze się bawiła.
        M: tak było, no może oprócz tego zakochania…

        2.Wydarzenie ----Sąd; Królowa pucharów; Królowa denarów
        Nie wiem co to było za wydarzenie, ale było groźnie, Ma-Ewa ledwie uszła z
        życiem, znalazła się w jakimś niebezpiecznym miejscu, uratowała ją przytomność
        umysłu, szybkie, być może instynktowne decyzje.
        M: Rzeczywiście wypadek był bardzo groźny – koziołkujący z 8 mertowj góry
        autobus. Instynktownie niczego się nie trzymałam i robiłam obroty razem z
        autobusem. Dzięki temu nie byłam prawie wcale potłuczona. Podobno to najlepsze,
        co można zrobić w takiej sytuacji…

        3.Ma-Ewa po wydarzeniu -----Król denarów; 8 denarów
        król denarów, to chyba jakieś odszkodowanie, które Ma-Ewa dostała po tym
        wydarzeniu, Ma-Ewa musiała się też czegoś uczyć od podstaw.
        M: nie dostałam żadnego odszkodowania .
        Uczyłam się być w samochodzie…

        4.Jaki uraz, fobia----5 pałek; 10 mieczy
        5.Jak ona wpływa na życie Ma-Ewy dzisiaj----Król mieczy

        Tu kompletnie nie wiem, wydaje mi się, że unika sytuacji, gdzie trzeba się
        wykazać jakąś zręcznością, boi się, że nie podoła, co jest wbrew logice, robi
        się wtedy sztywna, jakby sparaliżowana, ruchy są zbyt gwałtowne, niezręczne.
        M: tak, próbowałam robić prawko i efekt był dokładnie taki, jak
        opisałaś…Unikałam jak ognia jazdy samochodem, migałam się jak tylko mogłam.
        Gotowa byłam iśc piechotą…

        Ma-Ewa unika pewnych sytuacji, pewnych życiowych doświadczeń, wkurza to Ma-Ewę,
        bo czuje że działa to na nią ograniczająco, próbuje z tym walczyć.
        M: Dokładnie, bardzo mnie ogranicza niemożnośc poruszania się własnym autem.
        Ale wszelkie próby pozbycia się tego ograniczenia jak dotąd kończyły się fiaskiem…

        Dodam jeszcze, że skojarzyło mi się to z wypadkiem samochodowym lub innym
        wypadkiem. Ma-Ewa boi się jeździć samochodem albo prowadzić samochód.
        Dopytałam jeszcze jakie to miejsce, wyszedł Rycerz pucharów - to raczej nie
        kojarzy mi się z wypadkiem na drodze, ale kto wie. Jeszcze będę nad nim myśleć
        (cała nocka przede mną .
        Pozdrawiam, i mam nadzieję ,że to nie pjąki:

        M: Nie, to nie pająki.
        Ale masz rację, wypadek samochodowy. Trafione w 10.
      • ma_ewa01 odp Dobemki 29.03.09, 21:35
        D: Ma-ewa przed wydarzeniem – 7 kielichów
        Wesoła i radosna dziewczyna, pełna energii, planów i marzeń na przyszłość.
        M: Zgadza się, chociaż z tą radosnością to bym nie przesadzałasmile

        Wydarzenie – 2 kielichy, 10 buław, 10 mieczy
        Tak w skrócie o tym wydarzeniu można powiedzieć, ze zaczęło się fajne spotkanie
        (2 kielichy), w trakcie niestety wydarzyło się coś co Ma-ewę przeraziło;
        walczyła, walczyła, stawiała opór (10 buław) niestety przeliczyła się i
        przegrała; utkwiło to w niej jak te 10 mieczy, stad lęk i fobia.
        W wydarzeniu o którym pisze Ma-ewa brało udział więcej osób, a na pewno ktoś
        jeszcze, być może był to jej chłopak, jej miłość, 2 kielichów podpowiada, że
        było to może spotkanie zakochanych, randka?? i miało być miło, sympatycznie i
        zapewne tak było na początku.
        M: Tak, faktycznie zapowiadała się swietna wycieczka i była taka do chwili
        wypadku. Już wiesz, co się wydarzyło. Faktycznie utkwiło we mnie to wydarzenie
        jak 10 mieczy…Tak, był tam mój tato, z którym byłam bardzo zwiazana
        emocjonalnie oraz moja przyjaciółka z klasy

        Karty pokazują, że niestety wydarzenie to nie zakończyło się optymistycznie.
        Działo się to na dworze, lub gdzieś gdzie jest dużo wolnej przestrzeni. Może to
        był las, park – buławy – gdzie jest dużo powietrza – miecze. Na 10 buław mam
        ścieżkę, może to się wydarzyło na takiej właśnie ścieżce. Tylko co się wydarzyło
        ?? Dobra jadę dalej …
        M: Tak, było tam dużo przestrzeni, ale niestety nie do końca wolnej…
        Scieżka… tak, wydarzyło się to na drodze, byłas blisko…

        Na pewno MA-ewa starała się walczyć i wręcz z nadludzką siła podołać temu. Z
        bólem muszę stwierdzić że nie udało jej się i mamy kolejne ciekawe warsztaty.

        M: nie walczyłam, poddałam się, nie zdążyłam się przestraszyć i już to się
        działo. Nie stawiałam oporu, wywijałam koziołki razem z autobusem…

        Zaraz … a może był to jednak las i pogoda była nieciekawa, tak jak na 10 mieczy
        i drzewo spadło w pobliżu Ma-ewy lub bezpośrednio przed nią. Może te buławy to
        przygniatające konary drzewa?? MA-ewa walczyła z całej siły aby się wyplątać z
        tych konarów.
        M: Pogoda była piękna…Wiosenny zachód słońca…
        Spadający autobus…, nie konary drzewa…


        Ma-ewa po wydarzeniu – 7 denarów
        Potrzebowałaś dużo czasu aby powrócić do równowagi po tym wydarzeniu. Musiałaś
        cierpliwie wypracować sobie obecny stan emocjonalny.
        M: oj tak, i jeszcze do tej pory nad tym pracuję…

        Co to za fobia – Paź kielichów, 9 buław, 6 buław
        Do tej mojej leśnej koncepcji nie pasuje mi Paź kielichów. No ale spróbuję. Może
        ten paź symbolizuję Ma-ewę tamtej felernej wiosny??
        No tak, skoro uparłam się na ten las lub park to lęk jaki mi przychodzi do głowy
        to taki, że Ma-ewa raczej samotnie już nie spaceruje po lesie bądź parku, choć
        las wydaje mi się bardziej prawdopodobny. Na 9 buław ten bohater tak strasznie
        pilnuje dostępu, nie pozwoli nikomu przejść przez te buławy. Mam wrażenie jakby
        odgrodził się tymi buławami i stworzył sobie mur. Podobnie Ma-ewa ze swoim
        lękiem. Jeżeli faktycznie wydarzyło się to w lesie to ta karta pięknie oddaję tą
        jej fobie. Nie pozwolę Ci wejść i koniec!!! Ja tu pilnuję, to ja jestem twoim
        lękiem! No i 6 buław – tu bohater triumfuje, ale nie idzie sam, czyli Ma-ewa
        wchodzi do lasu ale w towarzystwie. Ja to przynajmniej tak odczytuję ale chyba
        za bardzo dałam czadu …
        M: Taaaaa, pięknie z tym pilnującym lękiem, nie pozwalającym mi spokojnie
        podróżowac samochodem…I 6 buław – coraz lepiej znosze jazde samochodem…
        No blisko było Beatko, nastrój uchwyciłas idealnie…
        Dzięki,
        M
      • ma_ewa01 Odp T-T 29.03.09, 21:36
        Witaj T-t

        Troche się boję bo to drugi raz, ale widzę, że nie tylko ja mam
        problem z interpretacją. Stwierdziłem, że wyszły mi głupoty, ale
        karty się powtarzają w innych rozkładach. Ostrzegam, że interpretacja
        luźna, skojarzeniowa i bez kart, których nie jestem w stanie
        dopasować do interpretacji.

        Czego ta fobia dotyczy: 4 monet, 6 mieczy, 6 monet
        Co się działo: 7 monet, (3 kielichów), (6 buław)
        Jakie ma konsekwencje dziś: (rycerz kielichów), (rycerz buław),
        dziesiątka kielichów.

        Nawiasy oznaczają odwróconą kartę.

        Pierwsze pomysł zdeterminowała 6 mieczy: ma_ewa boi się wody. Wolała
        zostać na lądzie, ale musiała płynąć. Łódką zaczęło kołysać.
        M: nigdy nie bałam się wody. Uwielbiam pływać na tzwm głębiźnie

        Nie pasowała mi jednak jedna rzecz - strach przed wodą raczej w zyciu
        nie przeszkadza. Można żyć bez pływania.
        M: I słusznie, że Ci nie pasowała…

        Tkneło mnie dziś z czymś innym - może 6 mieczy to owszem,
        przedostanie się gdzieś, ale nie drogą wodną a powietrzną? I tu by
        wszystko pasowało lepiej: ma_ewa musiała leciec samolotem, choć wcale
        nie chciała. W samolocie zaczęło kołysać - jakieś turbulencje lub coś
        podobnego.
        M: drogą lądową. A i owszem kołysało, gdy autobus na długie sekundy zawisł na
        barierce…A potem fikołkami turlał się w dół…

        Z odwróconej trójki kielichów wylewa się woda - o
        skojarzeniu z wylewaniem się czegoś w samolocie nie będę mówił

        M: 

        ma_ewa próbowała zapanować nad soba, ale nie potrafiła. Może była tym
        zaskoczona, bo na inne środki transportu tak nie reagowała.
        M: tak, moje lęki dotycza jedynie samochodów a najbardziej tych niedużych, osobowych

        W chwili obecnej problemem jest wyjazd gdzieś na wakacje. ma_ewa nie
        chce nigdzie polecieć na wakacje. A reszta członków rodziny/znajomi
        nie chcą jechać kilkadziesiąt godzin autokarem, co powoduje
        konflikty.
        M: tak, tylko rzecz dotyczy samochodów. Nie mniej jednak w ostatnim czasie
        strach jest coraz mniejszy i pojawia tylko w chwilach wyprzedzania lub zbyt duże
        prędkości…
        Ale masz rację z tym problemem. Wolałam czekac kilka godzin i jechać pociągiem…

        Tyle. Więcej nie mam pomysłów, wiedzy ani doświadczenia
        M: Hm… na pierwszy raz, to jak dla mnie rewelka
        Bardzo fajna interpretacja i prawie idealnie trafiona.
      • ma_ewa01 Odp Nadii 29.03.09, 21:37
        Gdzie to się wydarzyło:

        okolica - księżyc XVIII - jakaś dość pusta,w sensie niezaludniona, dosć dzika,
        zalesiona, nad jeziorem albo rzeką, albo jakimś innym zbiornikiem wodnym, może
        park, moze las, może jakies miejsce wypoczynkowe, za miastem
        w słoneczny dzień (Słońce XIX)
        M: Dokładnie, kilka kilometrów za Elblągiem…Rzeczywiście w tym miejscu okolica
        była dośc odludna…
        kto tam był? jakiś człowiek oprócz ciebie , młody chłopak raczej (8 Kielichów,
        Paź buław)
        M: niejeden smile.
        Wśród uczestników wycieczki była młodzież w wieku 12- 17 lat

        co robiłas??
        VI - Kochankowie - to mi wygląda na randkę ))
        postanowiliście przejść się brzegiem rzeki, albo przeprawić przez nią/
        przepłynąć ?? (znów 8 Kielichów)
        albo chodziliście brzegiem dość stromym,, może się wygłupialiście, moze
        biegliście (s Monety) i wtedy coś się wydarzyło, coś gwałtownego (10 Mieczy) -
        wypadek?
        to mogło byc coś w rodzaju wypadku , fizycznego zranienia,
        ale mi chodzi po głowie bardziej jakaś gwałtowna sytuacja, w rodzaju kłótni,
        zerwania - zaczęliście się kłocić, coś wyjaśniać???
        M: nie

        nadal nie wiem jednak o co chodzi z tym lękiem

        obraz lęku - Rydwan VII - rydwan to pojazd - czyli co wzięliście rower wodny i
        pływaliście, a rower się przewrócił??? i kłóciliście się do tego
        albo to była łódka, albo motor którym jeździliście nad brzegiem
        M;; no nareszcie się pojawił Rydwan. Czekałam na niego od tygodniasmile.
        Szkoda, ze przekombinowałaś- to zwykły pojazd- lądowy…

        jak skutkuje to wydarzenie?
        Królowa Buław-- Królowa Mieczy--Powieszony XII

        powstrzymuje cię przed działaniem - coś byś zrobiła już dawno gdyby nie to, ale
        obraz traumy wraca i wtedy się wycofujesz, zamierasz, odrzucasz swoje plany,
        wpływa na mobilność - działanie jakoś dosłownie (pierwsza wyszła karta buław),
        wpływa na osąd, myślenie, odbiera zdolność klarownego osądu sytuacji..
        M: Dokładnie- powstrzymuje mnie od poruszania się samochodem, obraz traumy
        wraca, gdy tylko kierowca zaczyna przyciskać pedał gazu lub na horyzoncie
        pojawia się wolniejszy pojazd, który trzeba wyprzedzić…
        Oj odbiera, odbiera. A jakie wizje miewam w momencie ataku paniki…

        nadal nie umiem opisać tej sytuacji jakoś całościowo, a w kolejnych pytaniach o
        nią wychodzą mi karty typu VI Kochankowie, 2 Kielichy, czyli podobne w jakimś
        sensie,
        mam pomysł ale mi sie to wydaje za osobiste,
        M: Blisko byłas Nadju, idealnie zdiagnozowałas lęk i jego objawy…
      • ma_ewa01 Odp Mamki Julci 29.03.09, 21:38
        MJ: Dawno mnie tu nie było.
        Gdy tasowałam karty wypadło mi parę niebieskich, wodnych kart, więc
        pomyślałam sobie,że Twój lęk związany jest z wodą.

        M: raczej nie, chociaż woda a i owszem była bardzo blisko.

        MJ Otoczenie i klimat tamtego wydarzenia pokazała mi 7 mieczy - Tu jest
        też woda, ale też syreny "przymilające" się do faceta. Może to była
        jakaś wycieczka wiosenna? Nad jeziorko.

        M: Tak, to była wycieczka, ale nie nad jezioro

        MJ Co się tam stało - 7 buław - albo ktoś/coś cię zaatakowało,
        zwątpiłaś we własne siły.
        Jakoś nie mogę się oprzeć jednak odczuciom, że to chodzi o faceta.
        Co to za fobia - MAG - rzeczywiście jest to silne uczucie, boisz się
        poznawania chociaż na moim magu jest dużo zwierząt,kura i kilka
        węży. Może to jednak lęk przed wężami?
        Więc albo byliście gdzieś w plenerze i tak okropnie przestraszyłaś
        się jakiegoś węża, że wskoczyłaś na coś wysokiego np. ławkę i teraz
        boisz się węży.
        M: Nie
        Albo spotkałaś gdzieś w plenerze pana lubiącego chwalić się swoimi
        klejnotami i twój lęk dotyczy takich huliganów.

        M: Masz trafienie jeśli chodzi o wycieczkę i o plener
      • ma_ewa01 Odp Higienistki 29.03.09, 21:41
        Ma_Ewa
        przed wydarzeniem: Koło FOrtuny, As Kielichów. Świadomość, że ma się dziać coś,
        co zwykle, może jakaś powtarzająca się uroczystość (urodziny?).
        M: wycieczka…

        w trakcie: 3 Kielichów - jakaś zabawa, święto, nastrój w sumie radosny, ale z
        ociupiną lekkomyślności
        M: w zasadzie tak…

        po: Paź Kielichów - na karcie w talii HR Paź jest nieco zaskoczony i wystraszony
        tym, co się nagle pojawiło w jego kielichu niczym diabeł z pudełka
        M: oj tak, byłam wystraszona, bardzo
        Samo wydarzenie:
        9 Monet, Gwiazda - miłe przyjazne miejsce, może łono natury. Jakaś kobieta w
        ciąży? Dzieci?
        M: raczej nie , tyle,ze łono natury

        Rycerz Buław, 10 Monet - wydaje mi się, że miało to miejsce w rodzinie, wśród
        bliskich, z kimś, kogo znała. Ma_Ewa została czymś zaskoczona, siłą czyichś
        emocji, odwagą do brawury, nagłym ruchem wydarzeń
        M: nie
        Śmierć, Diabeł - nastąpiło coś, czego już nie dało się cofnąć, ktoś był
        zagrożony, i to mocno. Kradzież? Rabunek? Gwałt? Zabawa z duchami?
        M: tak, tego nie dało się cofnąć. Po uderzeniu autobus bezwładnie staczał się z góry

        KOchankowie, 4 Mieczy - trzeba było podjąć wspólpracę, dużo w tym było emocji.
        CHyba ktoś wylądował w szpitalu, a przynajmniej musiał odpocząć i dać sobie z
        czymś spokój.
        M: Tak, pare osób( w tym mój Tato) wylądowało w szpitalu

        Czego/Kogo Ma_Ewa się obawia - Cesarzowa, 10 Buław. Obawia się
        odpowiedzialności? Czegoś ponad swoje siły? Cesarzowa - kobieta, matka, płodna.
        M- nie
        Czego nie chce robić - Arcykapłanka, As Kielichów. Nie chce się już w nic
        zagłębiać, poznawać żadnych tajemnic, uczestniczyć w czymś (seans?). Nie chce
        przezywać już tych emocji.
        M: nie chcę podróżować samochodem

        Więc tak: wydaje mi się, że to coś dotyczyło dziecka albo kobiety ciężarnej
        (ktoś zaczął rodzić, a Ma_Ewa została z tym sama? Jakiemuś dziecku coś się
        przytrafiło? Może komuś młodemu, koleżance?) Może też chodzi o seans
        spirytystyczny, który śmiertelnie wystraszył uczestników - tak mi przyszło na myśl.
        M: no nie, to był wypadek samochodowy…
        Fajnie, że zdażyłaś.
        • higienistka Re: Odp Higienistki 29.03.09, 21:51
          > 9 Monet, Gwiazda - miłe przyjazne miejsce, może łono natury. Jakaś kobieta w
          > ciąży? Dzieci?
          > M: raczej nie , tyle,ze łono natury

          I dzieci, o ile dobrze zapamiętałam.

          > Rycerz Buław, 10 Monet - wydaje mi się, że miało to miejsce w rodzinie, wśród
          > bliskich, z kimś, kogo znała. Ma_Ewa została czymś zaskoczona, siłą czyichś
          > emocji, odwagą do brawury, nagłym ruchem wydarzeń
          > M: nie

          Jak nie? wink Przecież był Twój tata. I wydarzenia potoczyły się nagle.


          > Czego/Kogo Ma_Ewa się obawia - Cesarzowa, 10 Buław. Obawia się
          > odpowiedzialności? Czegoś ponad swoje siły? Cesarzowa - kobieta, matka, płodna.
          >
          > M- nie

          TO już rozumiem - pisałaś, że bałaś się o dzieci. Cesarzowa symbolizuje Ciebie.

          Jakiemuś dziecku coś się
          > przytrafiło? Może komuś młodemu, koleżance?)
          > M: no nie, to był wypadek samochodowy…

          W którym uczestniczyły dzieci smile

          Przepraszam za czepliwość, ale to wrodzone zamiłowanie do precyzji wink No i
          chciałam lepiej zrozumieć swoje karty.
          Pozdrawiam i gratuluję wygranej, choć jeszcze nie wiem, komu smile
          --
          taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
          • ma_ewa01 Re: Odp Higienistki 29.03.09, 21:59
            Tak, masz rację, chyba zbyt pobieżnie przeczytałam, przepraszam, nie chciałam,
            żeby dziewczyny czekały, byłyśmy po czasie. Wszystkie uwagi przyjmuję. Kontekst
            mnie zmylił. Wiesz, zaraz zrobie to jeszcze raz , faktycznie nie popisałam się
            Msmile
            • higienistka Re: Odp Higienistki 29.03.09, 22:01
              Ale nie ma sprawy, to przez to moje wrodzone czepialstwo. wink No i w sumie to
              moja wina, bo się spóźniłam.
              Nie, nie rób jeszcze raz, za broń Boże, już wszystko wyjaśnione.
              --
              taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
              • ma_ewa01 Re: Odp Higienistki 29.03.09, 22:07
                To nie żadne czepialstwo, miałas całkowita rację.Ja też lubie precyzje i
                dokładnośc. Omówienie interpretacji przygotowuje sobie wcześnie, wolniutko
                czytam i wyciągam, co sie zgadza. Twoją zrobiłam na kolanie, jeszcze raz Cię
                przepraszam
                Msmile
              • kita32 gratulacje 29.03.09, 22:15
                Dano, gratuluję!!!
                I wszystkim gratuluję, bo każdy miał trafienia smile

                Przeżycie faktycznie traumatyczne...

                A moje karty były takie pogodne. Na zakończenie pokazały 10 Pucharów. Myślę,
                Ma_Ewo, że pokazywały, że mimo niesamowitego niebezpieczeństwa - przeżyliście.
      • dobema brrr 29.03.09, 21:46
        brrrr Ma-ewo ale miałaś przeżycie !!!!

        Mam nadzieję że opisywanie na nasze interpretacje jakoś Ci pomoże w
        tym lęku smile
        • ma_ewa01 Re: brrr 29.03.09, 21:54
          To było tak dawno, ale w czasie pisania rozwiazania ciśnienie skoczyło mi
          prawie do 200, serce łomotało, znowu tam byłam...
          Ale jak napisałam - po woli lęk odpuszcza, ustepują nocne koszmary. Jest coraz
          lepiej...
          Msmile
          • dobema Re: brrr 29.03.09, 21:57
            ma_ewa01 napisała:

            > To było tak dawno, ale w czasie pisania rozwiazania ciśnienie
            skoczyło mi
            > prawie do 200, serce łomotało, znowu tam byłam...

            nie dziwię się Ma-ewo, mi też ciśnienie skoczyło i szybko czytałam
            aby doczytać końca, naprawdę nie ma co, wielkie przeżycie.
      • ma_ewa01 Zwycięzca 29.03.09, 21:51
        Dziękuje wszystkim za udział w warsztacie. Byliście swietni. Każdy miał
        trafienia. Ale Dana prawidłowo określiła powód mojego lęku, T- T tez był
        baaardzo blisko. W zasadzie wszyscy właściwie scharakteryzowali tę moja fobię i
        jej wpływ na moje życie.
        Zwycięska pałeczka wędruje dzisiaj do Dany – ona dokładnie trafiła w sedno.
        Gratuluję Dano, super interpretacja . Gratuluje wszystkim. Byliście
        fantastyczni. Mieliście trudne karty. Jedynie u Nadii pojawił się Rydwan.
        Dziękuje wszystkim uczestnikom za udział,
        Pozdrawiam serdecznie
        Msmile
          • dana-25 Re: Zwycięzca 29.03.09, 22:12
            Dziewczyny dzięki, po tylu niepowodzeniach, wreszcie trafiłam. Gdyby nie to
            smutne wydarzenie Ma-ewy, pewnie bym się upiła z radości.
            Ma-ewo dzięki za ciekawy warsztat, bardzo Ci współczuję, życzę Ci abyś jak
            najszybciej pokonała to świństwo. Podobno fobie można pokonać metodą hipnozy czy
            próbowałaś tego?
            Już myślę nad pytaniem.
            • ma_ewa01 Re: Zwycięzca 29.03.09, 22:15
              Teraz już prawie jej nie odczuwam. Mam dobrego wyrozumiałego, kierowce, który w
              chwilach ataku paniki zwalnia nawet do 40 km i nie kaze mi , jak mój były, się
              nie wygłupiaćsmile
        • nadja_m Re: Zwycięzca 29.03.09, 22:42
          Jedynie u Nadii pojawił się Rydwan.

          tak, tak i urwisko, dlatego wymyśliłam że jeździliście motorem wzdłuż brzegu smile)

          a wiesz co, Ci kochankowie mnie zmylili,dlatego zaczęłam snuć wizje o randce, bo ta karta co i rusz wypadała mi do tego rozkładu, ale przecież, Ty Maewo byłaś tam z tatą. ja myślę, że to tak zaznaczyły karty obecność kochanej osoby.
          fajne,

          gratuluję zwyciezcy!!!
          pozdrawiam

          nadja
          nadja
            • higienistka Re: Rycerz Pucharów 31.03.09, 09:59
              A u mnie doskonale przedstawił go Diabeł - facet nie dość, że jechał za prędko,
              nie dość, że spowodował wypadek, to jeszcze jechał bez prawa jazdy.
              --
              taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka