Dodaj do ulubionych

warsztat 79

29.03.09, 22:34
Mam pomysł na kolejne medyczne pytanie.

W ubiegłym roku od maja do listopada źle się czułam, coś mi dokuczało. Nie
była to ciężka dolegliwość, mogłam z nią normalnie żyć, ale sprawiała pewien
dyskomfort. Teraz jest już OK . Co mi było? Jakiej części ciała ta
dolegliwość dotyczyła? Jakie były objawy tej dolegliwości? Jak przebiegał
proces leczenia? Jak się wyleczyłam?

I co może być?
Pozdrawiam,
Dana
Obserwuj wątek
    • coill Re: warsztat 79 30.03.09, 13:59
      co Danie bylo i jakiej czesci ciala dotyczy dolegliwosc - Sąd(+ 2 kielichy)

      U mnie sąd to Ucho, ew.problemy zwiazane z bliskimi mu
      narzadani(nos,gardlo,zatoki itd). Kilichy to plyny ustrojowe 'wodne',roznego
      rodzaju wydzieliny,ale i narzady plciowe... wiec mysle ze
      albo wydzieliny z laryngologicznych czesci, albo z pochwy moze.

      objawy - As mieczy
      skojarzylo mi sie z punkcją na zatoki, albo wbijaniem igly czy czegos np w
      ucho,lub kroplowka, mozliwe np nacinania chorego miejsca...ale to rodzaj
      czynnosci-leczenia a pytalam objawy...moze czulas jakby klocie w jednym
      mirejscu,bol podobny do nacinanego przez te dolegliwosc?

      przebieg procesu leczenia - Glupiec
      no nie wiem..powtarzanie w kolko tego samego bledu? Czyli nie widac efektow
      leczenia a dalej sie je stosuje, lub ledwo sie wyleczysz to spowrotem choroba
      wraca..np przez nieuwage

      Jak sie wyleczyla - Krol kielichow i 3miecze
      CHyba Pan lekarz dobry(lub tata znajacy sie na rzeczy?)
      3miecze to jakis zabieg hirurgiczny.moze byc unkcja w najlzejszym przypadku
    • ma_ewa01 Re: warsztat 79 30.03.09, 16:38
      Napisałam własnie swoją interpretację - jakieś 2 godziny pracy. I że tak
      brzydko powiem szlag ja trafił, nagle przy kopiowaniu znikła. A niech to...
      Msmile
    • ma_ewa01 Moja interpretacja 30.03.09, 21:48
      1 Dana -jeszcze z dolegliwością – Sąd
      2. Co to za dolegliwośc i jakiej części ciała dotyczy – 6monet, 7 monet
      3. jakie były objawy tej dolegliwości - Q pucharów, Moc
      4. Jak przebiegało leczenie – 4 puchary, Gwiazda, Umiarkowanie
      5, Jak się wyleczyła, co pomogło - 2 monet, księżyc, 3 monet
      6. Dana po wyleczeniu – król mieczy

      Karta Sąd może sugerować, ze cos w organizmie Dany wymagało stymulacji,
      dodatkowego bodźca, dopingu, bez którego ta cześć ciała nie mogła prawidłowo
      funkcjonować. Trzeba było podziałać z zewnątrz ( na tym polegała kuracja) żeby
      przebudzić niejako uśpione funkcje. Mam tu na myśli np. podanie odpowiedniego
      hormonu, albo specyfiku wywołującego określona reakcje organizmu. Karta Sąd może
      też dotyczyć jakiegoś schorzenia laryngologicznego i tu mam skojarzenie
      dotyczące pogorszenia słuchu - dosłownie, trzeba było trąbić, żeby Dana mogła
      cokolwiek usłyszeć.
      Kolejne karty( 6 monet i 7 monet) mówia o zakłóceniach w wymianie miedzy
      organizmem a środowiskiem, w przemianie materii, wydalaniu, może tez oddychaniu.
      Tak jakby coś uległo zablokowaniu, zatkaniu, pojawiła się jakaś niedrożność.
      Królowa monet wyglada w tej sytuacji jakby za przeproszeniem siedziała na
      kibelku, trzymając w dłoni tabletke na przeczyszczenie, i wytężała wszystkie
      siły , no wiecie po co …
      Dana przyjmowała różne specyfiki, mające pomóc w usunięciu lub złagodzeniu tej
      dolegliwości, ale z jakichś powodów organizm nie bardzo to tolerował. Może
      pojawiały się skutki uboczne i Danę aż odrzucało. Ciągle miała nadzieję, ale
      efekty były raczej skromne.
      Tak naprawdę pomogło jej dopiero połaczenie tradycyjnego leku i medycyny
      niekonwencjonalnej. Może jakas specjalnie sporządzona mikstura ( nalewka
      bursztynowa) albo zabieg np. świecowanie uszu albo przekaz uzdrawiającej
      energii czy litoterapia.
      Dana po kuracji powróciła do normy. Kr mieczy sugeruje, że ustały kłopoty
      komunikacyjne, ale także może sugerować, ze należy dokładnie przestrzegać
      zaleceń terapeuty, stosować dietę, zrezygnowac z niektórych działań i zachowań.
      Po prostu uważać na siebie.
      Podsumowując Dana mogła mieć jakieś szumy w uszach albo cierpiec na przewlekłe
      zaparcia, na tle hormonalnym, związane np. z niedoczynnością tarczycy.
      Tyle wyczytałam z kart.
      Wyszło mi troche inaczej niż za pierwszym razem,
      Pozdrawiam i życze zdrówka
      Msmile
      • maly-elf Re: Moja interpretacja 31.03.09, 07:45
        Cześć!smile
        na początek powiem,że od jakiegoś czasu czytam sobie wasze interpretacje na
        warsztatach. Jestem pełna podziwusmileDoszłam do wniosku, że to świetna metoda do
        lepszego poznania tarota oraz jego nauki. Ostatnio odważylam się spróbować i
        postawiłam karty. Chciałam sprawdzić czy moja interpretacja będzie pokrywać się
        z waszą lub faktycznym wynikiem. Okazało się że trafiłam kulą w płot.sad
        A że jestem upartym ludzikiem postanowiłam spróbować jeszcze raz.Wyszły mi teraz
        bardzo interesujące karty. Jeśli pozwolicie mi dołączyć sie do warsztatów to
        może odważę się przedstawić swoją wizję.
        Pozdrawiam serdeczniesmile
          • ma_ewa01 Re: Moja interpretacja 31.03.09, 13:21
            Jasne, mały elfie, dołącz Przeciez juz od dłuzszego czasu bywasz na tarotowych
            forach. Im nas więcej, tym ciekawiej i więcej mozna sie nauczyć. Witam Cię
            serdecznie! Jestem bardzo ciekawa, co Ci wyszłosmile
            Msmile
            • maly-elf Re: Moja interpretacja 31.03.09, 19:17
              Moje karty ułożyły mi się bardzo ciekawie. Wypadło dużo AW.
              Co to za dolegliwość?- Cesarz
              Jakiej części ciała dotyczy ta dolegliwośc? -świat
              Objawy - Wieża
              Jak przebiegało leczenie - 9 kielichów, 9 buław, 5 pentakli
              Jak się Dana wyleczyla- pustelnik, koło fortuny, 10 kielichów
              według mnie to sprawa dotyczy głowy. Przypuszczam, że to jakieś długotrwałe
              migreny. Wieża jako objawy to uczucie jakby głowa pękała na milion kawałeczków.
              Ból nie do zniesienia. Dana zapewne była podczas takiego ataku wyłączona z
              czynnego życia.
              Leczenie wyglądało tak, że odsyłali dziewczynę od lekarza do lekarza, nikt nie
              wiedział co jej dokładnie jest. Być może bagatelizowali problem, lecz Dana się
              nie poddawała.W końcu wzięła sprawy w swoje ręce. Stosowała niekonwencjonalne
              metody leczania lub udała się do jakiegoś "znachora". Metodą prób i błędów raz
              było lepiej, raz gorzej(koło fortuny). Koniec końców dolegliwości szczęśliwie
              minęły.
              I co wy na to?
              Pewnie znów nie trafiłam, ale karty wyszły mi bardzo ciekawe.
    • dana-25 Re: warsztat 79 01.04.09, 18:33
      Dziękuję wszystkim tym co już napisali swoje interpretacje (już napisałam do
      nich komentarze) i czekam z niecierpliwością na następne.
      Pozdrawiam,
      dana
      • dobema Re: warsztat 79 02.04.09, 19:46
        dana-25 napisała:

        > Dziękuję wszystkim tym co już napisali swoje interpretacje (już
        napisałam do
        > nich komentarze) i czekam z niecierpliwością na następne.
        > Pozdrawiam,
        > dana

        Dano, ja już rozłożyłam karty, więc postaram się w niedługo napisać
        moją interpretację smile
    • dobema moja interpretacja 02.04.09, 22:07
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/ijBY6Mw3RQUBUkjSEB.jpg

      1. Co dolegało, dokuczało Danie? – królowa buław
      Na początku zobaczyłam tą królową i pomyślałam sprawy kobiece, czyli jakaś torbiel lub coś w tym stylu, ale dalsze karty chyba to wykluczają, poza tym jak Rydwan wypadł to pomyślałam o nogach, no i Królowa ma na nogach kota, więc może to faktycznie nogi!!!

      2. objawy dolegliwości - jaki dyskomfort odczuwała? – 7 mieczy
      Dolegliwości te atakowały Danę podstępem, nagle, w nieoczekiwanym momencie, może coś podkradały Danie jak ten rycerz na karcie? Może jakieś skurcze w nogi łapały Danę szybko i dość szybko odchodziły. Wydaje mi się że ten dyskomfort to nagły, przeszywający ból. Na mojej karcie są 2 miecze wbite w ziemię, więc pasuje to do mojej koncepcji – skojarzyły mi się one z nogami.

      3. jakiej części ciała dotyczyła ta dolegliwość? – Rydwan
      Rydwan kojarzy mi się z ruchem, więc albo nogi albo ręce, coś co się rusza, lub czym się rusza. Choć bardziej prawdopodobne wydaje mi się że to mogą być nogi.

      4. Leczenie – 3 kielichy
      Leczenie generalnie było dość przyjemnie, w miłym towarzystwie, mam wrażenie jakby więcej było w tym zabawy niż leczenia. Może to jakiś taniec? Ale panie na karcie mają kielichy w dłoniach, wiec może Dana musiała coś pić.

      5. Co pomogło, jak się wyleczyła Dana? – 9 buław
      Dana musiała się sama pilnować, kontrolować aby nieprzyjemności nie wróciły. Być może właśnie musiała pić jakiś „paskudztwo”. Musiała samotnie przez to przejść (w tym sensie samokontroli), pragnęła jednak aby te dolegliwości minęły i podjęła się tego.
      Te buławy tak mi się skojarzyły z akupunkturą, są tak powbijane jak te igiełki ale to chyba nie bardzo ?
      Zresztą jakoś tak mi chyba nie poszło w ogóle. Mama nadzieję że choć kilka trafień będę miała.
      Pomyślę jeszcze ale dziś już to wysyłam, bo więcej nie napisze surprised

      pozdr
      • kita32 i moja 02.04.09, 23:02
        Rozkład:
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/61PCIAxxdKbnAqtv4B.jpg
        Dolegliwość: czym była – As Monet, czym nie była – I Mag;
        Jakich części ciała dotyczyła? – 2 Monet, 10 Kijów;
        Objawy: 7 Pucharów, 4 Mieczy;
        Proces leczenia: V Papież, 2 Miecze;
        Jak Dana się wyleczyła?: XII Wisielec, 9 Mieczy.

        Interpretacja:

        Dana była leczona przez autorytety medyczne, znanych fachowców (Papież), ale niestety w jej przypadku nie zorientowali się w przyczynie dolegliwości (2 Mieczy). Prawdopodobnie źle ją leczyli, nieskutecznie, albo zlekceważyli jej problemy. Może również otwarcie mówili, że nie wiedzą co jest i jak leczyć?

        Na to jak Dana się wyleczyła widzę kilka możliwości:
        - Jakąś wschodnią egzotyczną metodą (Wisielec) np. akupunkturą (9 Mieczy).
        - Dana miała jakiś sen lub wizję (Wisielec) lub pod wpływem długich rozmyślań (gdy nie mogła spać w nocy) (9 Mieczy) doszła sama do jakiejś pomysłów.
        - Wyleczyła się przez leżenie z nogami w górze lub stając na głowie wink (Wisielec) oraz stosując specjalną dietę (9 Mieczy).
        - Po zrezygnowaniu z pracy (Wisielec) i odpoczynku połączonym z głodówką (9 Mieczy).

        Objawy były bardzo mylące i wskazywały na coś innego niż faktycznie były, tzn. kojarzyły się z innymi przyczynami niż z tymi co wywołały dolegliwości (7 Pucharów). I w jakiś sposób unieruchamiały Danę. Może dolegliwości utrudniały ruch, albo też powodowały, że Dana nie miała ochoty na wychodzenie, czy ruszanie się z innych powodów.
        Moim pierwszym skojarzeniem z 7 Pucharów były gazy wytwarzane przez organizm lub nadmierne burczenie w brzuchu, bo Puchary z 7 Pucharów są owiane dymkiem, przelewa się z nich. Wtedy 4 Mieczy kojarzyła mi się z wycofywaniem się z towarzystwa z powodu jakiegoś zawstydzenia...
        Obie karty charakteryzujące objawy kojarzą mi się z wewnętrznym światem w oderwaniu od zewnętrznego. Może więc dolegliwości Dany nie były widoczne na zewnątrz, tylko Dana je czuła wewnątrz? Coś takiego jak nieznośne brzęczenie w uchu?
        7 Pucharów i 4 Mieczy mogą charakteryzować również przemianę. Wtedy miałabym skojarzenia z klimakterium.

        Dolegliwości mogły być jakieś typowo kobiece, bo Mag, męska karta, wskazuje czym nie były. Ale Mag na pozycji „nie” może podkreślać, że męczący był brak możliwości zapanowania nad czymś np. dolegliwości mogły się przejawiać poprzez niekontrolowany ruch, albo odwrotnie – poprzez niekontrolowane usztywnienie nie pozwalające ruszyć się, zrobić coś. Mag może oznaczać również, że dolegliwości były natury wegetatywnej, tzn dotyczyły procesów odbywających się poza świadomością.
        As Monet kojarzy mi się z także z budowaniem, więc może dolegliwości były związane z zaburzeniami przemiany materii? Z tym, że akurat ten pomysł nie pasuje mi do kart opisujących część ciała.

        Monety skojarzyły mi się z kolanem lub głową, ale bardziej z kolanami, bo 2 Monet na pozycji część ciała kojarzy mi się z czymś podwójnym: kolana, jajniki, nerki, płuca, uszy, oczy.
        10 Monet kojarzą mi się z dźwiganiem – jak kolana, łękotki, albo z nadmierną pracą lub przeciążeniem chorego organu.
        2 Monet i 10 Kijów razem kojarzą mi się również z całym układem kostnym. Może Dana miała problemy z zachowaniem równowagi? Np. jakieś niekontrolowane zgięcia kolan?

        Myślę, że już starczy tych pomysłów. Im dłużej się myśli, tym więcej się mota...
          • kita32 6 Monet 03.04.09, 10:57
            Dzisiaj rano, budząc się, ale jeszcze chyba w półśnie – spojrzałam na swoją tablicę magnetyczną, na której jeszcze miałam przyczepione magnesami karty do rozkładu na zeszłoroczne dolegliwości Dany. Mój wzrok zatrzymał się na karcie 6 Monet (widziałam ją bardzo wyraźnie, mimo iż w rzeczywistości tek karty tam nie było). I pomyślałam: „ooo, nikt nie opisał tej karty, a przecież kuracja Dany była bardzo kosztowna”.

            Dopisuję więc swoje wnioski z zobaczonej w półśnie karty 6 Monet: Leczenie dolegliwości (wizyty u specjalistów, lekarstwa, zapisane kuracje) było dla Dany dużym wydatkiem i nie wykluczone, że ktoś jej pomagał finansowo.
            • kita32 po przeczytaniu 03.04.09, 11:16
              Jeszcze cały czas po przeczytaniu interpretacji poprzedniczek jestem w szoku, że miałyśmy tyle podobnych skojarzeń. Np. akupunktura (Dobema). Ale więcej tych podobieństw...

              To może wyglądać tak, że czytałam posty poprzedniczek przed napisaniem swojej interpretacji i zebrałam to co inni napisali dodając jeszcze trochę od siebie. No więc NIE CZYTAŁAM !

              Inna rzecz, że ja wcale nie próbuję wybrać jednej odpowiedzi tylko piszę wszystko, co mi przyjdzie na myśl. Jak komuś stawiam karty to tak samo mówię - może być tak, albo tak, albo jeszcze inaczej. Gdybym nie podawała wszystkich wersji, które mi się nasuwają, to czułabym się niepewnie, albo bardziej niepewnie.

              Myślę, że taką wielowątkowość mam już w charakterze - moim najsilniejszym znakiem zodiaku jest Waga. Oraz przyzwyczajona jestem jako astrolog podawać wiele możliwości realizacji aspektów horoskopowych, bo astrologia nie jest jednoznaczna. Aspekty horoskopowe określają potencjał, a realizacja potencjału zależy od czynników poza horoskopowych - od poziomu energetycznego, od wzorców kulturowych itp.

              No więc ja nie potrafiłabym dostosować się do wymogu jednoznacznej odpowiedzi. Całe szczęście takiego wymogu nie ma, ale mam wrażenie, że większość osób stara się podać jedną odpowiedź...
              • ma_ewa01 Re: po przeczytaniu 03.04.09, 12:10
                Kito, ja tez miałam 6 monet, ale u mnie odpowiadała na inne pytanie. Czasem
                myślę sobie, ze tarot mówi coś po swojemu, cos chce przekazać i ignoruje nasze
                pytania dajac odpowiedzz w takiej formie jaką najłatwiej odczytamy...
                Msmile
              • dobema Re: po przeczytaniu 03.04.09, 13:12
                Kito, ja też nie potrafię wybrać za bardzo jednej wersji, a to ręce,
                a to nogi, a to sprawy kobiece, a to akupunktura właśnie.
                U nas karty tak fajnie to pokazały, Ty miałaś chyba 9 mieczy a ja 9
                buław i tak sobie skojarzyłyśmy właśnie z igiełkami w ciele.
                Zobaczymy czy nasze skojarzenia były słuszne już w niedzielę smile

                Ja z moich udziałach w warsztatach to pamiętam że chyba tylko w
                pierszych (gdzie wygrałam) miałam jedną interpretację, ale tam tak
                karty się ułożyły że jak tylko pomyślałam o kasynie, to nic innego
                mi nie pasowało i została tylko ta jedna interpretacja.
                • ma_ewa01 Re: po przeczytaniu 03.04.09, 13:21
                  No własnie, bo jak pasuje idealnie, to znaczy, że to jest to ( jak 79-drzwi
                  Królowej). A jeśli są różne wersje, to znaczy że żadna moze nie być prawdziwa,
                  bo zawsze jakaś jedna czy dwie karty są ni przypiął ni przyłatał, a w tej
                  prawdziwej wszystko pasuje jednoznacznie...
                  Msmile
                  • kita32 Re: po przeczytaniu 03.04.09, 13:50
                    A mnie czasami jakaś swoja interpretacja wydaje się tak przekonywująca, że myślę - trafiłam! I potem rozczarowanie - moja interpretacja zupełnie odbiega od rzeczywistości...
                    A gdy piszę niepewnie, ogólnie, jakby "macając drogę w ciemności" - to wtedy okazuje się, że całkiem nieźle opisałam sytuację.

                    Gdy czytam interpretacje innych, to czasami czuję - trafione! I faktycznie potem ta osoba wygrywa. Ale bywa i tak, że myślę sobie: "skądże, wykluczone" - i ta osoba też później wygrywa... Najczęściej jednak nie mam wyczucia ani na "tak", ani na "nie" i z niecierpliwością (tak zawsze) czekam na odpowiedź smile
    • olga.78 Re: warsztat 79 03.04.09, 19:34
      Ponieważ ostatnio mam wyjątkowo mało czasu na moje ulubione warsztaty więc bez zbędnych dywagacji moje pierwsze wrażenia. A to moje karty:

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bd/af/nfhu/gkPUIDNezX0u58L2JX.jpg

      1. Co było Danie? – IX kielichów O / Nie mogłaś swobodnie dysponować swoim ciałem. Choroba nałożyła na Ciebie pewne ograniczenia. Bardziej psychiczne niż fizyczne. Coś trzeba było szczelnie zakrywać, chować przed otoczeniem, bo się tego wstydziłaś lub inaczej nie było się czym chwalić. Pomyślałam o jakiejś chorobie skóry alergia, kurzawki może haluksy.
      2. Jakiej części ciała ta dolegliwość dotyczyła? – VI buław P / Części ciała na ogół odkrytej, eksponowanej np. skóry może na twarzy, dłoniach, nogach.
      3. Jakie były objawy tej dolegliwości? – III denarów P / Coś w Twoim organizmie nie współpracowało z otoczeniem. Chyba musiałaś się ochraniać jakimś specjalnym strojem, może trzeba było chronić te miejsca przed słońcem, albo jakimiś innymi czynnikami zewnętrznymi.
      4. Jak przebiegał proces leczenia? – X denarów P / Proces leczenia przebiegał kilkufazowo. Każda faza charakteryzowała się czym innym. W każdej fazie nacisk był położony na coś innego. Wszystkie te etapy były w pewien sposób powiązane choć ze sobą nie współgrały, jednak były niezbędnym składnikiem całości. Być może były przeprowadzane kolejno badania, które miały za zadanie zdiagnozować problem a może leczenie wymagało zastosowania kolejnych metod.
      5. Jak się wyleczyła? – VIII buław P / Dotarłaś do właściwej informacji w dość nieoczekiwany sposób. Może w Internecie, może spotkałaś kogoś, kto miał podobny do Ciebie problem, może usłyszałaś przypadkiem potrzebną informację. Być może to był jakiś lek na bazie ziołowej. Gdy już się o tym dowiedziałaś nastąpił przełom i proces leczenia przebiegał skutecznie i szybko z pozytywnym dla Ciebie skutkiem.

    • asia.33 moja wersja 03.04.09, 20:39
      Witam Dziewczyny :]
      to moje karty
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1729796,2,1.html
      1. co było danie-25? = 4 MONET
      Moim zdaniem Dana czuła sie pewnie siedząc, moze miała bóle i
      zawroty głowy, dolegliwosci oddechowe , klataka piersiowa, i
      nogi...hmmm

      2. jakiej częsci ciała dotyczyła dolegliwosc? = CESARZOWA
      Części ciała charakterystycznej dla kobiety, łącząc z kartą
      poprzednią ...napisze, ze to nogi...czuła sie niepewnie stojąc.

      3. objawy = MAG
      Mag to jakies błyski, fajerwerki...obstawiam na zawroty głowy ,
      mroczki

      4. leczenie ... = V PAPIEŻ
      Leczenie u specjalisty , mozenawet u kilku.

      5. jak sie wyleczyła? = 2 PUCHARÓW
      I tu przyznam sie mam problem... dana-25 moze połaczyła dwie
      kuracje? Pomieszała dwa płyny, dwa lekarstwa?

      Jestem ciekawa;]
      pozdrawiam serdecznie Wszystkich
      asia.33
    • dana-25 Re: warsztat 79 03.04.09, 21:26
      Cieszę się , że coraz więcej osób dołącza, pozdrawiam wszystkich co już napisali, z zapartym tchem połykam Wasze odpowiedzi i zachęcam innych do wzięcia udziału w zagadcesmile
      Dana
    • nadja_m odpowiedź 05.04.09, 16:36
      Co było Danie - opis dolegliwości i ogólnego tła:
      Rycerz Buław--As Kielichów--5 Mieczy

      coś co ograniczyło ruch, swobodę ruchów - noga, ręka, kręgosłup, może szyjny??? Coś Dana zmieniła, ulepszyła, przemyślała (miała na to sporo czasu) i wyszła z tego obronną ręką. musiała strasznie kombinować, żeby sobie na początku poradzić - może żeby się poruszać?

      objawy: usztywnienie/ ograniczenie ruchu/ ból podczas poruszania (znów Rycerz Buław) - staw? szyja? nadgarstek? głowa?

      część ciała, której to dotyczyło:
      8 Buław -- część związana bezpośrednio z ruchem, część ruchoma, odpowiedzialna za poruszanie, za szybkość i jakby dodatkowo wskazanie na zakończenia nerwowe -
      dociągnęłam dodatkowo: Paź Mieczy - no właśnie, tu podkreślona jest dłoń, to może być nadgarstek - ręka, ale i specyficzna poza wskazuje na: biodro? dolny odcinek kręgosłupa?, ewentualnie staw - noga?, albo korzonki, albo po prostu ucisk od kręgosłupa na zakończenia nerwów. to bardzo boli - ostry ból na początku
      część ciała precyzyjnie (nie dałam za wygraną_)
      as Monet - czyli, ze dłoń? nadgarstek??? palce??? przegub?

      przebieg leczenia:
      początek -- XV - Diabeł
      problemy z poruszaniem się. byłaś unieruchomiona - albo dostałaś jakiś gorset, albo szynę unieruchamiającą felerny kawałek ciała, albo może gips...
      hmm,ale to może znaczyć, że coś spaprali na początku również np. lekarze???


      potem -- 7 monet

      potem trzeba było cierpliwie czekać aż się zagoi, aż się poprawi. siedzieć i czekać. spokojnie, cierpliwie. potrzeba było czasu...

      a potem--- XI Sprawiedliwość

      a potem, pod warunkiem, że przestrzegałaś zaleceń doszłaś do siebie... możliwe, ze musiałaś ćwiczyć/ usprawniać to coś, co było wcześniej unieruchomione i chore. To mi wygląda na fizykoterapię, rehabilitację - cwiczenia z cieżarkami, obciążnikami usprawniające..

      w skrócie: układ kostny - stawy - kręgosłup plus zakończenia nerwów. dotyczy układu kostnego ale wiąże się z nerwami. zresztą te sprawy zwykle występują razem - np. gdy jest ucisk ze strony kregosłupa.
      konkretne wskazanie: dłoń- przegub, ale ja podejrzewam tez inne części stawowe - ruchome -kostne.


      pozdrawiam

      nadja
    • dana-25 Rozwiązanie 05.04.09, 20:51
      Rozwiazanie

      W połowie maja zaczęłam odczuwać jakby duszenie w gardle, nic mnie nie bolało, mogłam normalnie oddychać, nie miałam gorączki, ani żadnych innych objawów, tylko czułam się tak jakbym założyła zbyt ciasny golf, wszystko mnie urażało, całe szczęście , że było ciepło i nie musiałam nosić szalika, bo bym chyba bym oszalała. Byłam u trzech laryngologów, najpierw w swojej przychodni, pan stwierdził, że nic nie widzi i z pewnością to nerwica, kazał mi iść do rodzinnego po leki uspakajające, na badania nie bardzo chciał mnie wysłać. Wkurzyłam się i poszłam do przychodni prywatnej. Tu zostałam bardzo dokładnie zbadana, badanie trwało ponad godzinę, wyszłam po nich bardzo umęczona. Tym razem pani laryngolog wyciągnęła bardzo dużo groźnie wyglądających narzędzi, specjalnymi szczypcami chwyciła mnie za język i ciągnąc za niego z całej siły, cały czas mnie strofowała : niech się pani tak do mnie nie przechyla bo nic nie widzę, czy pani mnie słyszy, niech się pani tak nie przechyla! Jak się miałam nie przechylać, skoro mnie ciągnęła, za ten jęzor z całej siły, przepychanka trwała dobrą chwilę. Jak zaczęła grzebać mi w tym gardle wyciągniętymi narzędziami to zebrało mi się na wymioty, przeraziło ją, że mogę narobić bałaganu, więc dała mi znieczulenie, a ponieważ słabo działało to dała zwiększoną dawkę. Znieczulenie owszem dobrze zadziałało, gdy wracałam do pracy (nie przeczuwając nic złego, nie wzięłam wolnego, tylko powiedziałam, że się trochę spóźnię) tak mi wszystko zdrętwiało, że nie mogłam w pracy mówić jeszcze przez prawie dwie godziny a tak się złożyło, że akurat wyjątkowo wszyscy coś ode mnie chciali, łącznie z szefem. Od pani laryngolog wyszłam z pełną listą badań, pani nic szczególnego nie stwierdziła. Na liście nie było jedynie badań onkologicznych, a na razie mam się nie denerwować i zrobić spokojnie te badania. Mina mi zrzedła, gdy przyszło mi te badania wykonać. Okazało się, że ponieważ leczę się prywatnie, pomimo ubezpieczenia, muszę za wszystko zapłacić a była to niemała suma. Po raz kolejny poszłam do laryngologa z państwowej opieki, głównie po to, aby przepisać te badania. Tym razem badanie trwało wyjątkowo krótko, bo kilka sekund, pan dysponował jedynie łopatkami do lodów, profesjonalnie spojrzał w moje gardło (bez lampki, jedynie kazał się odwrócić do okna, a było popołudnie) i krótko powiedział – ropa. Zapisał mi antybiotyk, a badania zostawił na później, gdyby antybiotyk nie pomógł, postraszył mnie też operacją wycięcia migdałków. Antybiotyk nie pomógł, badania zrobiłam prywatnie i zaczęłam zastanawiać się co dalej, bo wciąż mnie dusiło. Aż koleżanka z pracy, która zna się na wszystkich chorobach, powiedziała, że oczywiście, że antybiotyk nie pomógł , bo mam zapalenie migdałów i muszę wziąć lek przeciwzapalny , powiedziała jaki, na szczęście można go było kupić bez recepty. I faktycznie, po dwóch tygodniach zapomniałam o duszeniu. Tak więc wyleczyła mnie koleżanka z pracy.
    • dana-25 Odpowiedzi 05.04.09, 20:53
      Coill

      co Danie było i jakiej części ciała dotyczy dolegliwość - Sąd(+ 2 kielichy)
      U mnie sąd to Ucho, ew.problemy zwiazane z bliskimi mu
      narzadani(nos, gardlo ,zatoki itd). Kielichy to plyny ustrojowe 'wodne',roznego
      rodzaju wydzieliny,ale i narzady plciowe... wiec mysle ze
      albo wydzieliny z laryngologicznych czesci, albo z pochwy moze.
      --------- migdały, czyli coś w gardle, tak jak napisałaś, migdały były spuchnięte, stąd te kielichy. Pani doktor z prywatnej przychodni dziwiła się że mam duże migdały, ale stwierdziła, że są miękkie i nie skojarzyła tego ze spuchnięciem.

      objawy - As mieczy
      skojarzylo mi sie z punkcją na zatoki, albo wbijaniem igly czy czegos np w
      ucho,lub kroplowka, mozliwe np nacinania chorego miejsca...ale to rodzaj
      czynnosci-leczenia a pytalam objawy...moze czulas jakby klocie w jednym
      mirejscu,bol podobny do nacinanego przez te dolegliwosc?
      --------miałam uczucie, że coś mnie dusi

      przebieg procesu leczenia - Glupiec
      no nie wiem..powtarzanie w kolko tego samego bledu? Czyli nie widac efektow
      leczenia a dalej sie je stosuje, lub ledwo sie wyleczysz to spowrotem choroba
      wraca..np przez nieuwage
      ---------Głupiec to chyba najlepsza karta opisującą proces mojego leczenia, ja czułam się jak głupek chodzący po lekarzach, łykałam jakieś tabletki, opryskiwałam to gardło jakimiś płynami i nie widziałam efektów, zaczęłam się nawet zastanawiać, czy sobie tego wszystkiego nie wmówiłam. Karta ta też fajnie oddaje poziom naszych lekarzy.

      Jak sie wyleczyla - Krol kielichow i 3miecze
      CHyba Pan lekarz dobry(lub tata znajacy sie na rzeczy?)
      3miecze to jakis zabieg hirurgiczny.moze byc unkcja w najlzejszym przypadku
      ---------bardzo blisko, bo nie tata, ale koleżanka z pracy, operacja wycięcia migdałów tez była brana pod uwagę, na szczęście do tego nie doszło


      Coill, miałaś świetne karty i wiele trafień, szczególnie trafny był Sąd i Głupiec i tata znający się na rzeczy, pozdrawiam i dzięki za udział.



      Ma-ewa

      1 Dana -jeszcze z dolegliwością – Sąd
      2. Co to za dolegliwośc i jakiej części ciała dotyczy – 6monet, 7 monet
      3. jakie były objawy tej dolegliwości - Q pucharów, Moc
      4. Jak przebiegało leczenie – 4 puchary, Gwiazda, Umiarkowanie
      5, Jak się wyleczyła, co pomogło - 2 monet, księżyc, 3 monet
      6. Dana po wyleczeniu – król mieczy

      Karta Sąd może sugerować, ze cos w organizmie Dany wymagało stymulacji,
      dodatkowego bodźca, dopingu, bez którego ta cześć ciała nie mogła prawidłowo
      funkcjonować. Trzeba było podziałać z zewnątrz ( na tym polegała kuracja) żeby
      przebudzić niejako uśpione funkcje. Mam tu na myśli np. podanie odpowiedniego
      hormonu, albo specyfiku wywołującego określona reakcje organizmu. Karta Sąd może
      też dotyczyć jakiegoś schorzenia laryngologicznego i tu mam skojarzenie
      dotyczące pogorszenia słuchu - dosłownie, trzeba było trąbić, żeby Dana mogła
      cokolwiek usłyszeć.
      ----migdały, byłaś bardzo blisko, bo to ta okolica

      Kolejne karty( 6 monet i 7 monet) mówia o zakłóceniach w wymianie miedzy
      organizmem a środowiskiem, w przemianie materii, wydalaniu, może tez oddychaniu.
      Tak jakby coś uległo zablokowaniu, zatkaniu, pojawiła się jakaś niedrożność.
      Królowa monet wyglada w tej sytuacji jakby za przeproszeniem siedziała na
      kibelku, trzymając w dłoni tabletke na przeczyszczenie, i wytężała wszystkie
      siły , no wiecie po co …
      ----ha, ha, ha, ha, już sobie siebie wyobrażam….ale Ma-ewo w rozkładzie masz królową pucharów a nie monet(tu masz pomyłkę), - co może oznaczać opuchliznę, może tez migdały były ropne, ale tego nie jestem pewna, żadnej ropy nie czułam, dużo piłam, bo przełykanie płynów przynosiło mi ulgę, tu widzę siebie cały czas chodząca ze szklanką i wiecznie coś popijającą.

      Dana przyjmowała różne specyfiki, mające pomóc w usunięciu lub złagodzeniu tej
      dolegliwości, ale z jakichś powodów organizm nie bardzo to tolerował. Może
      pojawiały się skutki uboczne i Danę aż odrzucało. Ciągle miała nadzieję, ale
      efekty były raczej skromne.
      --- dokładnie tak było, źle reaguję na antybiotyki, i w połowie kuracji przestałam je brać.

      Tak naprawdę pomogło jej dopiero połaczenie tradycyjnego leku i medycyny
      niekonwencjonalnej. Może jakas specjalnie sporządzona mikstura ( nalewka
      bursztynowa) albo zabieg np. świecowanie uszu albo przekaz uzdrawiającej
      energii czy litoterapia.
      ---- pomogła koleżanka , która nie jest lekarzem, a więc coś w tym jest

      Dana po kuracji powróciła do normy. Kr mieczy sugeruje, że ustały kłopoty
      komunikacyjne, ale także może sugerować, ze należy dokładnie przestrzegać
      zaleceń terapeuty, stosować dietę, zrezygnować z niektórych działań i zachowań.
      Po prostu uważać na siebie.
      ---- nie miałam problemów z mową, a zjadłam dwa opakowania leku przeciwzapalnego i to pomogło.

      Ma-ewo, dzięki za udział, wiele trafień. Pozdrawiam



      Maly-elf

      Moje karty ułożyły mi się bardzo ciekawie. Wypadło dużo AW.
      Co to za dolegliwość?- Cesarz
      Jakiej części ciała dotyczy ta dolegliwośc? -świat
      Objawy - Wieża
      Jak przebiegało leczenie - 9 kielichów, 9 buław, 5 pentakli
      Jak się Dana wyleczyla- pustelnik, koło fortuny, 10 kielichów
      według mnie to sprawa dotyczy głowy. Przypuszczam, że to jakieś długotrwałe
      migreny. Wieża jako objawy to uczucie jakby głowa pękała na milion kawałeczków.
      Ból nie do zniesienia. Dana zapewne była podczas takiego ataku wyłączona z
      czynnego życia.
      -------szyja, byłaś blisko
      -------Wieża – stan zapalny, oraz duszenie jakbym miała założony zbyt ciasny golf

      Leczenie wyglądało tak, że odsyłali dziewczynę od lekarza do lekarza, nikt nie
      wiedział co jej dokładnie jest. Być może bagatelizowali problem, lecz Dana się
      nie poddawała. W końcu wzięła sprawy w swoje ręce. Stosowała niekonwencjonalne
      metody leczania lub udała się do jakiegoś "znachora". Metodą prób i błędów raz
      było lepiej, raz gorzej(koło fortuny). Koniec końców dolegliwości szczęśliwie
      minęły.
      --------nie tyle odsyłali co sama chodziłam od jednego do drugiego i nie widząc przy tym poprawy, mam wrażenie , ze tylko pani z prywatnej przychodni się mną przejęła , ale nie umiała rozpoznać co mi jest, mimo, iż zauważyła zaczerwienienie i powiększone migdały (były miękkie, więc stwierdziła, ze to taka ich uroda)
      -------pustelnik- wyleczyłam się sama za radą koleżanki
      -------kolo fortuny- prawie natychmiast sytuacja się odwróciła i szybko wróciłam do zdrowia
      ------10 kielichów – radość z wyzdrowienia
      Maly-elfie, miałaś ciekawe karty, dużo trafień, szczególnie dotyczących leczenia. Dzięki za udział. Pozdrawiam
    • dana-25 Odpowiedzi cz.2 05.04.09, 20:56
      Dobema

      1. Co dolegało, dokuczało Danie? – królowa buław
      Na początku zobaczyłam tą królową i pomyślałam sprawy kobiece, czyli jakaś
      torbiel lub coś w tym stylu, ale dalsze karty chyba to wykluczają, poza tym jak
      Rydwan wypadł to pomyślałam o nogach, no i Królowa ma na nogach kota, więc może
      to faktycznie nogi!!!

      2. objawy dolegliwości - jaki dyskomfort odczuwała? – 7 mieczy
      Dolegliwości te atakowały Danę podstępem, nagle, w nieoczekiwanym momencie, może
      coś podkradały Danie jak ten rycerz na karcie? Może jakieś skurcze w nogi łapały
      Danę szybko i dość szybko odchodziły. Wydaje mi się że ten dyskomfort to nagły,
      przeszywający ból. Na mojej karcie są 2 miecze wbite w ziemię, więc pasuje to do
      mojej koncepcji – skojarzyły mi się one z nogami.

      3. jakiej części ciała dotyczyła ta dolegliwość? – Rydwan
      Rydwan kojarzy mi się z ruchem, więc albo nogi albo ręce, coś co się rusza, lub
      czym się rusza. Choć bardziej prawdopodobne wydaje mi się że to mogą być nogi.

      4. Leczenie – 3 kielichy
      Leczenie generalnie było dość przyjemnie, w miłym towarzystwie, mam wrażenie
      jakby więcej było w tym zabawy niż leczenia. Może to jakiś taniec? Ale panie na
      karcie mają kielichy w dłoniach, wiec może Dana musiała coś pić.

      5. Co pomogło, jak się wyleczyła Dana? – 9 buław
      Dana musiała się sama pilnować, kontrolować aby nieprzyjemności nie wróciły. Być
      może właśnie musiała pić jakiś „paskudztwo”. Musiała samotnie przez to przejść
      (w tym sensie samokontroli), pragnęła jednak aby te dolegliwości minęły i
      podjęła się tego.
      Te buławy tak mi się skojarzyły z akupunkturą, są tak powbijane jak te igiełki
      ale to chyba nie bardzo ?

      -----Dobemo poszłaś złym tropem, ale miałaś bardzo trudne karty, na ich
      podstawie też nic bym nie wykoncypowała, dzięki za rozłożenie kartPozdrawiam


      Kita

      Dolegliwość: czym była – As Monet, czym nie była – I Mag;
      Jakich części ciała dotyczyła? – 2 Monet, 10 Kijów;
      Objawy: 7 Pucharów, 4 Mieczy;
      Proces leczenia: V Papież, 2 Miecze;
      Jak Dana się wyleczyła?: XII Wisielec, 9 Mieczy.

      Interpretacja:

      Dana była leczona przez autorytety medyczne, znanych fachowców (Papież), ale
      niestety w jej przypadku nie zorientowali się w przyczynie dolegliwości (2
      Mieczy). Prawdopodobnie źle ją leczyli, nieskutecznie, albo zlekceważyli jej
      problemy. Może również otwarcie mówili, że nie wiedzą co jest i jak leczyć?
      ----byli to zwykli lekarze, ale nie poznali się na tym co mi jest

      Na to jak Dana się wyleczyła widzę kilka możliwości:
      - Jakąś wschodnią egzotyczną metodą (Wisielec) np. akupunkturą (9 Mieczy).
      - Dana miała jakiś sen lub wizję (Wisielec) lub pod wpływem długich rozmyślań
      (gdy nie mogła spać w nocy) (9 Mieczy) doszła sama do jakiejś pomysłów.
      - Wyleczyła się przez leżenie z nogami w górze lub stając na głowie (Wisielec)
      oraz stosując specjalną dietę (9 Mieczy).
      - Po zrezygnowaniu z pracy (Wisielec) i odpoczynku połączonym z głodówką (9
      Mieczy).
      -----wyleczyłam się sama dzięki trafnej radzie koleżanki, a chodząc od lekarza
      do lekarza (zaliczyłam tez kilka razy rodzinnego, głownie szłam tam po
      skierowania) czułam się osamotniona jak w jakieś matni – to pewnie ten Wisielec,
      a 9 mieczy to chyba koniec dolegliwości


      Objawy były bardzo mylące i wskazywały na coś innego niż faktycznie były, tzn.
      kojarzyły się z innymi przyczynami niż z tymi co wywołały dolegliwości (7
      Pucharów). I w jakiś sposób unieruchamiały Danę. Może dolegliwości utrudniały
      ruch, albo też powodowały, że Dana nie miała ochoty na wychodzenie, czy ruszanie
      się z innych powodów.
      Moim pierwszym skojarzeniem z 7 Pucharów były gazy wytwarzane przez organizm lub
      nadmierne burczenie w brzuchu, bo Puchary z 7 Pucharów są owiane dymkiem,
      przelewa się z nich. Wtedy 4 Mieczy kojarzyła mi się z wycofywaniem się z
      towarzystwa z powodu jakiegoś zawstydzenia...
      Obie karty charakteryzujące objawy kojarzą mi się z wewnętrznym światem w
      oderwaniu od zewnętrznego. Może więc dolegliwości Dany nie były widoczne na
      zewnątrz, tylko Dana je czuła wewnątrz? Coś takiego jak nieznośne brzęczenie w
      uchu?
      7 Pucharów i 4 Mieczy mogą charakteryzować również przemianę. Wtedy miałabym
      skojarzenia z klimakterium. Dolegliwości mogły być jakieś typowo kobiece, bo
      Mag, męska karta, wskazuje czym nie były. Ale Mag na pozycji „nie” może
      podkreślać, że męczący był brak możliwości zapanowania nad czymś np.
      dolegliwości mogły się przejawiać poprzez niekontrolowany ruch, albo odwrotnie –
      poprzez niekontrolowane usztywnienie nie pozwalające ruszyć się, zrobić coś. Mag
      może oznaczać również, że dolegliwości były natury wegetatywnej, tzn dotyczyły
      procesów odbywających się poza świadomością.
      As Monet kojarzy mi się z także z budowaniem, więc może dolegliwości były
      związane z zaburzeniami przemiany materii? Z tym, że akurat ten pomysł nie
      pasuje mi do kart opisujących część ciała.
      ------nie miałam spuchniętej szyi, więc nic nie było widać. Jak sobie sama
      wróżyłam to mi tez wyszedł Mag a w książce A. Chrzanowskiej dotyczącej zdrowia,
      kupionej specjalnie na ten cel, Mag oznacza okolice krtani.

      Monety skojarzyły mi się z kolanem lub głową, ale bardziej z kolanami, bo 2
      Monet na pozycji część ciała kojarzy mi się z czymś podwójnym: kolana, jajniki,
      nerki, płuca, uszy, oczy.
      ------miałam dwa powiększone migdały

      10 Monet kojarzą mi się z dźwiganiem – jak kolana, łękotki, albo z nadmierną
      pracą lub przeciążeniem chorego organu.
      2 Monet i 10 Kijów razem kojarzą mi się również z całym układem kostnym. Może
      Dana miała problemy z zachowaniem równowagi? Np. jakieś niekontrolowane zgięcia
      kolan?
      Dzisiaj rano, budząc się, ale jeszcze chyba w półśnie – spojrzałam na swoją
      tablicę magnetyczną, na której jeszcze miałam przyczepione magnesami karty do
      rozkładu na zeszłoroczne dolegliwości Dany. Mój wzrok zatrzymał się na karcie 6
      Monet (widziałam ją bardzo wyraźnie, mimo iż w rzeczywistości tek karty tam nie
      było). I pomyślałam: „ooo, nikt nie opisał tej karty, a przecież kuracja Dany
      była bardzo kosztowna”.
      Dopisuję więc swoje wnioski z zobaczonej w półśnie karty 6 Monet: Leczenie
      dolegliwości (wizyty u specjalistów, lekarstwa, zapisane kuracje) było dla Dany
      dużym wydatkiem i nie wykluczone, że ktoś jej pomagał finansowo.
      -----trochę wydałam pieniędzy na prywatnego lekarza, z własnej kieszeni też
      opłaciłam znaczną większość badań, recepta od lekarza prywatnego też była na
      pełen koszt, zapisywano mi jakieś środki do popsikiwania gardła, drogie a nic
      nie skuteczne. Nie wiem ile wydalam pieniędzy ale ok. 600 zł na pewno, a może
      nawet więcej, zwarzywszy, że były to pieniądze wyrzucone w błoto, to dużo.
      Kito, ta 6 monet to, moim zdaniem, był błysk intuicji, albo nawet czegoś
      więcej, miałaś dużo trafień, dzięki za poświęcony czas. Pozdrawiam
      Olga
      Co było Danie? – IX kielichów O / Nie mogłaś swobodnie dysponować swoim ciałem.
      Choroba nałożyła na Ciebie pewne ograniczenia. Bardziej psychiczne niż fizyczne.
      Coś trzeba było szczelnie zakrywać, chować przed otoczeniem, bo się tego
      wstydziłaś lub inaczej nie było się czym chwalić. Pomyślałam o jakiejś chorobie
      skóry alergia, kurzawki może haluksy.
      ---- migdały

      2. Jakiej części ciała ta dolegliwość dotyczyła? – VI buław P / Części ciała na
      ogół odkrytej, eksponowanej np. skóry może na twarzy, dłoniach, nogach.
      ------szyja jest eksponowana a i w tym czasie chętnie nosiłam głębokie dekoltywink

      3. Jakie były objawy tej dolegliwości? – III denarów P / Coś w Twoim organizmie
      nie współpracowało z otoczeniem. Chyba musiałaś się ochraniać jakimś specjalnym
      strojem, może trzeba było chronić te miejsca przed słońcem, albo jakimiś innymi
      czynnikami zewnętrznymi.
      ------uczucie zbyt ciasnego golfu, uczucie ściskania

      c.d.n.
    • dana-25 Odpowiedż cz.3 05.04.09, 20:59
      Olga
      Co było Danie? – IX kielichów O / Nie mogłaś swobodnie dysponować swoim ciałem.
      Choroba nałożyła na Ciebie pewne ograniczenia. Bardziej psychiczne niż fizyczne.
      Coś trzeba było szczelnie zakrywać, chować przed otoczeniem, bo się tego
      wstydziłaś lub inaczej nie było się czym chwalić. Pomyślałam o jakiejś chorobie
      skóry alergia, kurzawki może haluksy.
      ---- migdały

      2. Jakiej części ciała ta dolegliwość dotyczyła? – VI buław P / Części ciała na
      ogół odkrytej, eksponowanej np. skóry może na twarzy, dłoniach, nogach.
      ------szyja jest eksponowana a i w tym czasie chętnie nosiłam głębokie dekoltywink

      3. Jakie były objawy tej dolegliwości? – III denarów P / Coś w Twoim organizmie
      nie współpracowało z otoczeniem. Chyba musiałaś się ochraniać jakimś specjalnym
      strojem, może trzeba było chronić te miejsca przed słońcem, albo jakimiś innymi
      czynnikami zewnętrznymi.
      ------uczucie zbyt ciasnego golfu, uczucie ściskania

      4. Jak przebiegał proces leczenia? – X denarów P / Proces leczenia przebiegał
      kilkufazowo. Każda faza charakteryzowała się czym innym. W każdej fazie nacisk
      był położony na coś innego. Wszystkie te etapy były w pewien sposób powiązane
      choć ze sobą nie współgrały, jednak były niezbędnym składnikiem całości. Być
      może były przeprowadzane kolejno badania, które miały za zadanie zdiagnozować
      problem a może leczenie wymagało zastosowania kolejnych metod.
      ------przede wszystkim długo

      5. Jak się wyleczyła? – VIII buław P / Dotarłaś do właściwej informacji w dość
      nieoczekiwany sposób. Może w Internecie, może spotkałaś kogoś, kto miał podobny
      do Ciebie problem, może usłyszałaś przypadkiem potrzebną informację. Być może to
      był jakiś lek na bazie ziołowej. Gdy już się o tym dowiedziałaś nastąpił przełom
      i proces leczenia przebiegał skutecznie i szybko z pozytywnym dla Ciebie skutkiem.
      ------trafione, jak już wiesz to była koleżanka i jak tylko zaczęłam brać leki
      przeciwzapalne, błyskawicznie wróciłam do zdrowia.

      Czytając już po wysłaniu zauważyłam, że nie napisałam jeszcze, choć o tym
      myślałam, że może to być łuszczyca.
      ------ nie, nie łuszczyca, o ile wiem jest to choroba genetyczna i nie jest
      wyleczalna.

      Olgo, dzięki za udział, 5 punkt idealnie trafiony pozdrawiam


      Asia

      1. co było danie-25? = 4 MONET
      Moim zdaniem Dana czuła sie pewnie siedząc, moze miała bóle i
      zawroty głowy, dolegliwosci oddechowe , klataka piersiowa, i
      nogi...hmmm
      --------bliżej głowywink

      2. jakiej częsci ciała dotyczyła dolegliwosc? = CESARZOWA
      Części ciała charakterystycznej dla kobiety, łącząc z kartą
      poprzednią ...napisze, ze to nogi...czuła sie niepewnie stojąc.
      3. objawy = MAG
      Mag to jakies błyski, fajerwerki...obstawiam na zawroty głowy ,
      mroczki
      4. leczenie ... = V PAPIEŻ
      Leczenie u specjalisty , może nawet u kilku.
      ----------u laryngologów – można ich nazwać specjalistami, chociaż nie wiem….

      5. jak sie wyleczyła? = 2 PUCHARÓW
      I tu przyznam sie mam problem... dana-25 moze połaczyła dwie
      kuracje? Pomieszała dwa płyny, dwa lekarstwa?

      Asiu, dzięki za wzięcie udziału w warsztacie i pozdrawiam 

    • dana-25 Odpowiedż cz.4 05.04.09, 21:00
      Nadja_m

      Co było Danie - opis dolegliwości i ogólnego tła:
      Rycerz Buław--As Kielichów--5 Mieczy

      coś co ograniczyło ruch, swobodę ruchów - noga, ręka, kręgosłup, może szyjny???
      Coś Dana zmieniła, ulepszyła, przemyślała (miała na to sporo czasu) i wyszła z
      tego obronną ręką. musiała strasznie kombinować, żeby sobie na początku poradzić
      - może żeby się poruszać?
      objawy: usztywnienie/ ograniczenie ruchu/ ból podczas poruszania (znów Rycerz
      Buław) - staw? szyja? nadgarstek? głowa?
      ----------ograniczałam ruszanie szyją, bo zwiększało uczucie duszenia, tak więc
      ruchy głowy miałam ograniczone


      część ciała, której to dotyczyło:
      8 Buław -- część związana bezpośrednio z ruchem, część ruchoma, odpowiedzialna
      za poruszanie, za szybkość i jakby dodatkowo wskazanie na zakończenia nerwowe -
      dociągnęłam dodatkowo: Paź Mieczy - no właśnie, tu podkreślona jest dłoń, to
      może być nadgarstek - ręka, ale i specyficzna poza wskazuje na: biodro? dolny
      odcinek kręgosłupa?, ewentualnie staw - noga?, albo korzonki, albo po prostu
      ucisk od kręgosłupa na zakończenia nerwów. to bardzo boli - ostry ból na początku
      część ciała precyzyjnie (nie dałam za wygraną_)
      as Monet - czyli, ze dłoń? nadgarstek??? palce??? przegub?
      -------------szyja kręci głową podobnie jak nadgarstek kreci dłonią, nie ta
      część ciała, ale idea jest dobra

      przebieg leczenia:
      początek -- XV - Diabeł
      problemy z poruszaniem się. byłaś unieruchomiona - albo dostałaś jakiś gorset,
      albo szynę unieruchamiającą felerny kawałek ciała, albo może gips...
      hmm,ale to może znaczyć, że coś spaprali na początku również np. lekarze???
      -----------już wiesz, że całe moje leczenie było diabła warte

      potem -- 7 monet
      potem trzeba było cierpliwie czekać aż się zagoi, aż się poprawi. siedzieć i
      czekać. spokojnie, cierpliwie. potrzeba było czasu...
      --------robiłam jakieś żmudne badania i ciągle czekałam na wyniki


      a potem--- XI Sprawiedliwość
      a potem, pod warunkiem, że przestrzegałaś zaleceń doszłaś do siebie... możliwe,
      ze musiałaś ćwiczyć/ usprawniać to coś, co było wcześniej unieruchomione i
      chore. To mi wygląda na fizykoterapię, rehabilitację - cwiczenia z cieżarkami,
      obciążnikami usprawniające..

      w skrócie: układ kostny - stawy - kręgosłup plus zakończenia nerwów. dotyczy
      układu kostnego ale wiąże się z nerwami. zresztą te sprawy zwykle występują
      razem - np. gdy jest ucisk ze strony kregosłupa.
      konkretne wskazanie: dłoń- przegub, ale ja podejrzewam tez inne części stawowe -
      ruchome -kostne.
      ---------a potem ta koleżanka, ale jak to się ma do Sprawiedliwości?

      Nadju, dużo trafień, dzięki za udział i pozdrawiamwink
    • dana-25 Zwyciesca 05.04.09, 21:05
      Wszystkim którzy wzięli udział w warsztacie dziękuje za udział. Trafień było
      wiele, szczególnie dotyczących leczenia. W warsztacie wzięło udział kilka nowych
      osób, cieszę się, ze grono nam się powiększa i zachęcam do brania udziału w
      następnych. Zwycięzcą jest Coill, która miała najwięcej trafień.
      Coill gratuluję smile, kolejny warsztat należy do Ciebie.
      Dana
      • ma_ewa01 Re: Zwyciesca 05.04.09, 21:22
        Dano, bardzo fajny warsztat. No trudny był. Przeciez tyle mogło byc chorych
        miejsc. Cieszę się, ze chociaż okolice udało mi sie złapać.
        Ale rozrzut był sporysmile.
        Gratuluję Coill, ciekawe, co też nam wymyślisz za zagadkęsmile
        Msmile
        • dobema gratulacje 05.04.09, 22:39
          Warsztat był bardzo trudny, dla mnie przynajmniej, nawet bym
          powiedziała wyjątkowo trudny sad
          Ale ja nie przepadam za tymi "medycznymi"... więc być może dla tego
          nic nie wycisnęłam surprised

          Gratuluję Coill.

          Czekamy na kolejny warsztat smile
        • dana-25 Re: coill gratulacje :-) 05.04.09, 21:33
          Medyczne sprawy sa trudne do interpretacji w tarocie, bo niby dlaczego Sąd lub
          Mag ma się kojarzyć z laryngologią? Może mi to ktoś wytłumaczy?
          A tak w ogóle ciesze się , że Wam się warsztat podobałsmile
          Dana
          • olga.78 Re: coill gratulacje :-) 05.04.09, 21:48
            > Medyczne sprawy sa trudne do interpretacji w tarocie, bo niby dlaczego Sąd lub
            > Mag ma się kojarzyć z laryngologią?

            A u mnie IX kielichów odwrócona sad

            Coill, gratuluję zwycięstwa smile
              • kita32 moje karty 05.04.09, 22:56
                Zastanawiam się nad swoim rozkładem.

                Na sposób wyleczenia wylosowałam Wisielca i 9 Mieczy. 9 Mieczy kojarzyć się może ze stanem zapalnym. Wisielec skojarzył mi się z czymś egzotycznym. W tym przypadku to była zaskakująca sytuacja - 3 specjalistów nie połapało się, a koleżanka z pracy, która nie jest lekarzem, tylko interesuje się sprawami zdrowia i leczenia - tak.
                To sytuacja postawiona na głowie. Wisielec.

                Po prostu szok.

                Z jednej strony fachowcy (Papież), którzy nie mogą się połapać (2 Mieczy), a z drugiej strony myślący laik (Wisielec), która domyśla się, że chorowałaś na zapalenie migdałów (9 Mieczy)...
                • kita32 Re: moje karty 05.04.09, 23:22
                  Dużo osób spodziewała się jakiegoś unieruchomienia. Ja też. Na objawy wylosowałam 7 Pucharów i 4 Mieczy. Miałam dobre skojarzenie z 7 Pucharów, która skojarzyła mi się z wydalaniem gazów, przelewaniem. No bo na czym polega praca gardła? Mówienie, picie, a nawet jedzenie - przez gardło przechodzi powietrze, woda, płyny. 7 Pucharów razem z 4 Mieczy wskazywała na jakieś zablokowanie tego procesu używania gardła i również wskazywała na poczucie duszenia się..

                  A jakie genialne miałam karty na dolegliwość! Pierwszym moim skojarzeniem z Asem Monet było kolano lub głowa. "Czym nie jest" - to Mag - karta jang, która skojarzyła mi się z męskością. Mężczyznę porównuje się do głowy, a kobietę do szyi, która tą głową kręci. Myślałam o czymś kobiecym - trzeba było pomyśleć o czymś kobiecym związanym z głową, czyli o szyi!

                  Część ciała, to 2 Monet jako migdałki - podwójne, okrągłe. A 10 Kijów pewnie określa pracę Migdałków, które chyba pracują cały czas pełniąc funkcję ochronną organizmu.
          • ma_ewa01 Re: coill gratulacje :-) 05.04.09, 22:33
            Mnie sie Sąd skojarzył z uchem - Trąbić komuś do ucha smile
            albo z taka trąbką do przystawiania do ucha czyli ogólnie problem
            laryngologiczny, ale jak zaczęłam wymyślac koncepcje, to mnie nawet do zaparcia
            doprowadziłysmile
            Ogólnie trudne było...
            Msmile
            • dobema Re: coill gratulacje :-) 05.04.09, 22:42
              ma_ewa01 napisała:

              > Mnie sie Sąd skojarzył z uchem - Trąbić komuś do ucha smile
              > albo z taka trąbką do przystawiania do ucha czyli ogólnie problem
              > laryngologiczny, ale jak zaczęłam wymyślac koncepcje, to mnie
              nawet do zaparcia
              > doprowadziłysmile
              > Ogólnie trudne było...
              > Msmile

              Ma-ewo a spójrz na moje karty ... ja wyjątkowo kiepsko sad
              a ten Rydwan to wogóle nie wiem dalej jak przypisać do gardełka...
              idę się myć i pomyślę w łóżeczku smile
          • kita32 Re: Zwycięzca 06.04.09, 13:43
            Coil pisała, że w niedzielę wraca z wyjazdu. Mam nadzieję, że nie zapomniała o warsztacie i zajrzy tu, aby poprowadzić następny warsztat...
            • kita32 następne warsztaty 06.04.09, 19:18
              Były już takie przypadki w przeszłości, bywało, że ktoś wygrał warsztaty i nawet potem nie sprawdził, czy wygrał.

              Teraz będą święta, można umówić się, że dajemy sobie 2 tygodnie czasu na następne warsztaty, chociaż osobiście wolałabym mieć tydzień. Na astrozagadkach daliśmy sobie teraz 2 tygodnie, ale astrologiczne zagadki są czasochłonne, a warsztaty nie.

              Proponuję, żebyśmy poczekali na Coill do jutrzejszego popołudnia lub wieczora. Jak Coill nie odezwie się, to Dano, wyznacz drugą osobę do poprowadzenia warsztatów. I proponuję przedłużyć te następne warsztaty do niedzieli poświątecznej, bo czas nam się skrócił, a w środku są święta.

              Myślę, że dłużej niż do środy wieczorem nie ma co czekać, bo potem do wielu osób przyjeżdża rodzina lub samemu się wyjeżdża. Ja bardziej liczę na wykorzystanie na warsztaty czasu przed świętami, niż w trakcie i po świętach.

              Już był taki okres na warsztatach, że brało w nich udział niewiele osób. Teraz powstała świetna drużyna smile. Szkoda byłoby, żeby to się rozpadło z powodu dezorientacji i braku następnego warsztatu.

              Co myślicie o tym?
                • dana-25 Re: następne warsztaty 06.04.09, 19:50
                  Coill jeszcze się nie odezwała, jeżeli do jutra do godziny 12.00 się nie
                  odezwie, wyznaczę osobę, która moim zdaniem zajęła drugie miejsce. Kto - jeszcze
                  nie wiem, muszę się zastanowić.
                  Też uważam, ze szkoda tygodnia, zawsze możemy je przedłużyć o jeden dzień.
                  Pozdrawiam, Dana
                  p.s. też mam często takie wrażenie już po podaniu rozwiązania, że karty mi
                  wyłożyły kawę na ławę, tylko, ze ja miałam jakieś takie zaćmienie.
                • kita32 Re: następne warsztaty 06.04.09, 20:29
                  > ja myślę żeby warsztaty jednak były ale czas na "piżamowe oskary"
                  > czyli rozwiązanie wyznaczyć na poniedziałek wielkanocny lub wtorek
                  > wieczorem.

                  .... To chyba lepiej niż przedłużać czas do niedzieli poświątecznej.
    • dana-25 Drugie miejsce 07.04.09, 11:07
      Drugą osobą, która wskazała na schorzenie laryngologiczne była Ma-ewa, tak więc
      Ma-ewo zajęłaś drugie miejscesmile Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, jeżeli
      Coill się nie odezwie do południa, przejmujesz z powrotem pałeczkę. Gratulujęsmile
      Dana
      • dobema Re: Drugie miejsce 07.04.09, 11:12
        dana-25 napisała:

        > Drugą osobą, która wskazała na schorzenie laryngologiczne była Ma-
        ewa, tak więc
        > Ma-ewo zajęłaś drugie miejscesmile Zgodnie z wcześniejszymi
        ustaleniami, jeżeli
        > Coill się nie odezwie do południa, przejmujesz z powrotem
        pałeczkę. Gratuluję:-
        > )
        > Dana


        No to czekamy do 12.00
        tik tak, tik tak ... smile

        A tak swoją drogą to ciekawe czemu Coill się nie odzywa? Mam
        nadzieję że to zwykłe zapracownie lub brak dostępu do sieci wink
        • kita32 Re: Drugie miejsce 07.04.09, 12:09
          To już jest po 12-ej.

          Ma_Ewo, cieszę się, że prowadzisz warsztaty smile

          Gratulacje z powodu zajęcia 2-go miejsca smile
          Wskazałaś i na problemy laryngologiczne, i na niedrożność, bo to jednak była pewna niedrożność gardła.
        • kita32 dlaczego 07.04.09, 12:42
          > A tak swoją drogą to ciekawe czemu Coill się nie odzywa? Mam
          > nadzieję że to zwykłe zapracownie lub brak dostępu do sieci wink

          ... A ja myślę,że Coill zapomniała. Miała 2-letnią przerwę w pisaniu na forach. Niedawno weszła s powrotem, od razu napisała parę odpowiedzi, zabłysnęła, ale wyjechała. Pisała, że w niedzielę wraca i chyba już wróciła, ale chyba nie ma już ani nawyku, ani ciekawości, aby zaglądać na fora...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka