Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Ezoteryka   astroforum   Re: Uran na marsie, itd.

Re: Uran na marsie, itd.

Autor: jasmina.0 16.12.09, 16:15
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
astrolog_33 napisała:

> Jasmino wychodzi mi ze masz Marsa i w domu 8 i w domu 7, bo w domach > kocha i porfiriusza masz marsa w domu 7, a w domach placidusa i > krusinskiego masz marsa w domu 8.

Bardziej go chyba odczuwam jako w 8 domu

> Tranzyt Urana na Marsie przynosi okres dosc nerwowoy, niestabilny.
Ten tranzyt wytwarza duze energie, ktore jesli nie bedziemy ostrozni, moga byc dosc napieciowe i niszczace.

Tak to się dzieje niestety i nie moge tej energii w żaden sposob uwaolnić - z jednej strony energia - totalne przyspieszenie a z drugiej ten Neptun- totalne spowolnienie.

> Moj tata, np: ma teraz taki tranzyt i jest bardzo nerwowy,
> niesamowicie niecierpliwy, i strasznie naKrecony, nosi go, energia
> rozpiera. Wybuchy energii czasem zlosci.

Nosi mnie to fakt.

> Wszelki, zbyt gwaltowny ruch, moze spowodowac konflikty i klopoty.

Uważam ale mi trudno, więc mowię wszystkim - zejdźcie mi z oczu.

> Mozesz miec tez czasem podczas tego tranzytu klopoty ze snem, ale
niekoniecznie.

Właśnie mam ogromne kłopoty ze snem.

> Jak bedziesz ostrozna, to wykorzystasz ta energie tworczo, np: uczac > sie nowych rzeczy, takich nowych technik, poznawczych, jak
> astrologia, itd.
No właśnie - jak kiedyś pisałam to wróciłam do astrologii, starozytności, wulkanologii itp. w tempie- tak jakbym chciała nadrobić "stracony" czas.

> Mars dziala na dom 7 i 8.
> Tranzyt Urana na marsie w domu 7 - to moze byc chec uwolnienia sie
albo od rytyny w obecnym zwiazku, badz chec aby cos w tym zmienic,
gdyz Uran nie znosi nic co jest zbyt powszechne, itd.
> Niewykluczone jakies konflikty z partnerem, jesli nie nie bedzie
ostroznym.> Niespodziewane zwroty akcji, gwaltowne reakcje, chec uwolnienia sie od starego.> Taki tranzyt w domu 7 moze przyniesc fasynacje kims nowym, ale nie zawsze, czyli jakac nowa znajomosc, cos szalonego. Ale nie zawsze.> Nawet fascynacja jaks osoba, i niekoniecznie to musi byc nowe zwiazek, lecz znajomosc przyjacielska.
> Poza tym takze chec lamania, oraz zrywania jakis wiezi z innymi,
> Uran. Lamanie stylu uksztaltowanego podejscia do zwiazkow.

To się chyba jednak dzieje niestety (albo stety). Jakkolwiek opanowałam to już do pewnego stopnia to jednak jakaś "mała obsesja" mnie chyba trzyma. Tego akurat nie moge zdiagnozować do końca ale to mnie chyba tak "kręci" - jak zdiagnozuję to mi przejdzie.

> Tranzyt Urana na marsie w domu 8
> Tranzyt Urana na marsie bedzie mial ostatnie przejscie w styczniu
> roku 2010.

Całe szczęście.

> Neptun opozycja slonce juz mialas, skonczyl sie w styczniu roku 2008.

No tak może coś pokręciłam - ach ten Neptun.

> A teraz masz trudny taki jeden tranzyt oprocz tego urana na marsie, czyli kwadrat Neptuna do Saturna, takie tranzyty sa trudne, czasem szalenie trudne.

> Ja wlasnie jestem juz po tym tranzycie w tym roku i w roku 2008.
> Uderzylo mi to mocno na zdrowie.

Mnie też uderza na zdrowie. Pomimo tej energii uranowej to z drugiej strony czuje się niezdolna do niczego. Takie rozdwojenie i jaźni , i osobowości i w ogole.

> -Czasem na tym tranzycie wytwarza sie taki nieuzasadniony lek,
> wewnetrzny strach ocos badz o kogos, badz o siebie, i ten strach
> zwykle jest wiekszy w naszych oczach niz w rzeczywistosci, no ale
> moze dac nam ten tranzyt w kosc.
> > -Mozemy sie czuc podczas tego tranzytu oslabieni, trudno nam podjad decyzje konkretnie, wystepuje rozleniwienie.
Neptun rozwywa jakies poczucie obowiazku, nic nam sie nie chce.
testowanie (saturn) wytrzymalosci naszego strachu, i lękow (Neptun).
>
> -rozmywanie sie (neptun) jakis granic (saturn), gdzie nie jestesmy
> swiadomi jakeigos zagrozenia, np: robimy cos ale nie zdajemy sobie
> sprawe, ze przesadzilismy w jakis dziaalniach, i np: mozemy wtedy
> nasz kregoslup mocno nadwyrezyc, bo wydawalo nam sie tylko (neptun) > ze jest ok.
>
> -podczas tego tranzytu strach ma wielkie oczy, wydaje nam sei ze
> jest bardzo zle, ale to tylko nasz strach, bo tak naprawde
> katastrofa sie nie dzieje, to nasz niepokoj silny wewnwtrzny.

To jak o mnie dosłownie.Z tym kręgosłupem to w samo sedno.
>
> -ja na tym tranzycie pozbylam sie strachu, oczywiscie dopiero pod
> koniec tego tranzytu, niesamowicie saturn testowal wytrzymalosc
> mojego st

> Mam nadzieję, że tak będzie.

Serdecznie też pozdrawiam i z niecierpliwościa czekam na Twoje pisanie.
A tak a'propos - ciekawa jestem jak wygląda nasza synastria?
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.