Barbaro-Astrologu

, dziękuję za odpowiedź,
odpowiadam:
Dalej masz swoja firme?
- tak, oczywiście, (nie jestem fizycznie i psychicznie w stanie zmusić się do
etatu - sama myśl o tym napawa mnie przerażeniem), firmę zawiesiłam w maju (bo
zus mnie zżerał), ale jest i straszliwie nie chcę z niej rezygnować, bardzo
liczę, ze będę mogła ją odwiesić od nowego roku
Kiedy ci sie te klopoty z pieniedzmi skonczyly, jaka masz teraz sytaucje z kasa?
przez pół roku wydałam wszystkie moje oszczędności, kiedy skończyły mi się
pieniądze - tak na początku listopada - i myślałam, ze teraz zęby w ścianę (mój
mąż nie jest w stanie zarobić wystarczająco), od połowy listopada do połowy
grudnia miałam mnóstwo pracy - po marnych, kryzysowych stawkach jak na tą
branżę, ale zawsze coś. Dodatkowo, zupełnie niespodziewanie i nagle, mój Ojciec
przysłał mi pieniądze na studia, tak więc w tej chwili mam na życie na następne
2 miesiące, przyznam, ze pierwszy raz od lat jestem w takiej sytuacji, że nie
mam sumki na koncie na wszelki wypadek
Chcesz szukac innej pracy?
nie chcę, kocham tą pracę, może mała modyfikacja - odezwała się do mnie firma
związana z farmaceutyką, chcą współpracować, czekam teraz na propozycję
finansową - moze ten Saturn (leki, lekarze) mnie wesprze i dostanę dobrą ofertę?
- zwłaszcza, ze tranzyt Jowisza przez moje Słońce, a potem IC, a potem Merkurego
blisko - strasznie potrzebuję sensownych pieniędzy, bo nie mam żadnych oszczędności.
Po skończeniu moich obecnych studiów (3 lata) chcę się jednak zająć architekturą
wnętrz (i liczę, że ten Saturn w 10 - w kwadracie z Neptunem w domu w Strzelcu
+ Jowisz na MC w kwinkunksie z Wenus i Księżycem w 5 domu oraz 6 dom w Byku - mi
pomogą) - od dziecka marzyłam, by "urządzać" innym domki
Mialas klopoty z trawieniem z jelitami, to byl jakis stan zapalny? jelit, itd?
to się zaczynał "zespół nadwrażliwości jelita", ale stosowałam medytacje, gongi
i eft (emotional freedom technique) i zatrzymałam postęp choroby, a teraz - po
pół roku - wszystko wraca powoli do normy
Serdecznie cie pozdarwiam.
I ja pozdrawiam, dziękuję, że poświęciłaś mi czas
P.S.1. Aha, co do Saturna - współwładcy 2 domu - bez wzgledu jakie miałam
stosunki z moim Tatą (a bywało koszmarnie), zawsze ratował mnie w finansowej
opresji (on o niczym nie wie, ja go o nic nie proszę, a on wysyła mi - całkiem
intuicyjnie - kwotę na konto, która ratuje mój tyłek)
A co do Urana - tego nie wiedziałam - że jako władca 8 domu odpowiada też za
pieniądze małżonka. Czy z takim posadowieniem Urana mogę liczyć, ze mój mąż
kiedyś wreszcie zacznie zarabiać???