Wybaczcie, to był żart. Ale jego głównym założeniem było to, że w
życiu idziemy typowymi dla społecznego rozumienia etykietkami. One
czasem pomagają nam się poruszać w świecie pojęć, ale momentami
mocno zamulają dążenie do czegoś głębszego.
Napisałem w innym poście takie coś:
Za wikipedią:
W astrologii znaczenie mają WSZYSTKIE znane planety Układu
Słonecznego oraz Słońce i KSIĘŻYC, znaczenia mają także tzw. DOMY,
których jest dwanaście. [...]
Zatem, [...] nikt nie jest czystym znakiem, bo ma różnie
poprzesuwane planety i osie.
Horoskop Jennifer Aniston - Wodnika -
www.astrotheme.com/portraits/9LV998DttE55.htm
Różne koła, czyż nie ? Różne koła, różne znaki, różne interpretacje.
Znak znakowi nierówny.
Po prostu, możemy często się zetknąć z taką sytuacją, że Strzelec
okaże się bardziej "skorpionowy" niż słoneczny/urodzeniowy Skorpion,
albo na odwrót. Dlatego pytania pod "Słońce" często dostają
ogólnikowe i niestety nieprawdziwe odpowiedzi. A potem ktoś pisze,
że "astrologia popsuła mu życie". No, astrologia "słoneczna"
naprawdę może popsuć niejedno...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.