Zrozpaczona pewnymi wydarzeniami zaczęłam szukać jakiegokolwiek wyjścia z
sytuacji. A skoro konwencjonalne metody zawiodły, zaczęłam szukać
niekonwencjonalnych.
Zaczęłam "bawić się" afirmacją.
Zasięgnęłam rady osoby która znała się na rzeczy aby mi pomogła wymyślić
tekst. Nie był on jednoznaczny.. aby nie wywołać złych rzeczy. "Otwieram się
na..... "
Wierzyłam w to, ale nie wiem czy dlatego, że czułam się lepiej, czy na prawdę
wierzyłam w moc afirmacji.
Moje zdziwienie i przerażenie przyszło wtedy kiedy okazało się, że moja
afirmacja się spełniła. Oczywiście nie tak jakbym tego chciała, ale otworzyłam
się na coś, co .. przyszło do mnie.
Jest to przerażające ale i zdumiewające.
Ale mam teraz jakąś blokadę. Boję się afirmować, boję się co z tego wyjdzie,
jak to zostanie odebrane przez siły wszechświata.
Macie jakieś ciekawe doświadczenia związane z afirmacją?
Wiecie jak przezwyciężyć ten strach ?
Bardzo proszę o pomoc.
pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.