Dodaj do ulubionych

Na zakręcie - spojrzycie w mój horoskop?

10.05.10, 10:58
Potrzebuję waszej pomocy. Od jakiegoś czasu mam problemy zdrowotne, ciągnie
się to już ponad miesiąc...w pracy też na zakręcie...Spojrzycie w mój
horoskop? Dane podaję tu i w wątku na górze: data urodzenie: 27.01.1976
godzina: 18.25 .

Będę bardzo wdzięczna za wasze podpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • kita32 10.05.10, 19:55
    Potrzebne jest jeszcze miejsce urodzenia.
    Ale ten rok jest taki jakiś dziwny. Mnóstwo osób ma problemy zdrowotne, uaktywniają się jakieś stare problemy...
  • naumma 10.05.10, 21:05
    Miejsce urodzenia: Węgrów.
  • black_halo 12.05.10, 07:43
    W tym i poprzednim roku opozycja saturn Uran twaorzyla, tworzy albo
    bedzie tworzyc kwadrature do pokoleniowego Neptuna.
    --
    Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • black_halo 11.05.10, 08:31
    Spojrzalam i ... Masz Saturna na Ksiezycu. To moze byc dla Ciebie
    trudny okres. Co do zdrowie, u mnie gdy Saturn byl na ksiezycu w 6
    domu zaczely sie problemy z tarczyca. U Ciebie zgaduje, ze z
    narzadami kobiecymi?

    Saturn tranzytuje Twoj II dom czyli dom zarabianych pieniedzy. Nie
    pocieszy Cie to ale to klasyczny objaw tego tranzytu, problemy
    finansowe nawet jesli ciezko zasuwasz. Z drugiej strony chyba nie
    jest tak zle bo Jowisz jest w 8 domu a to pieniadze np. partnera wiec
    calkiem mozliwe, ze maz jesli takowego posiadasz cie wspiera w tym
    trudnym okresie.
    --
    Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • kadet744 11.05.10, 16:30
    black_halo napisała:

    > Spojrzalam i ... Masz Saturna na Ksiezycu.
    -------
    Wybacz Strzelcu drogi, ale nie widzę Saturna na Księżycu. Saturn przeszedł po
    progresywnym Ascendencie. Na pewno nie jest to powód do radości życia, wprost
    przeciwnie. Powagi, dużego rozsądku, skupienia a także przygnębienia. Tranzyt
    Plutona na natalnej Wenus przynieść może "duże cierpienie". Tę koniunkcję
    podbija kwadratura tranzytu Saturna. Nie ma powodu do zadowolenia. Na domiar
    "złego" tranzytujący Jowisz w koniunkcji z Uranem "dobiją" Wenus kwadratem od
    strony VIII domu. Tak, czy inaczej jest kłopot dużej miary.
    ---------

    Saturn tranzytuje Twoj II dom czyli dom zarabianych pieniedzy. Nie
    > pocieszy Cie to ale to klasyczny objaw tego tranzytu, problemy
    > finansowe nawet jesli ciezko zasuwasz.
    ----------
    Zazwyczaj tak bywa jak napisała black_halo. Ale może ten, jak każdy inny aspekt
    tranzytujących planet objawiać się może na sto różnych sposobów. Łącząc tylko te
    dwa tematy /Ascendent, Wenus/, jest wielce prawdopodobne, że stan Twojego
    zdrowia pogorszy się na tyle, że koniecznością będzie ograniczyć pracę zawodową.
    A co za tym idzie ? Jasne, że pieniądze. Będzie ich mniej. Trzeba oszczędzać.
    Niepokoi mnie jeszcze progresywny Księżyc, który wejdzie w kwadrat z natalnym,
    to po pierwsze, po drugie "za chwilę" pognębi po raz któryś Wenus swoją
    kwadraturą od strony /niestety/ znów VIII domu.
    Chcąc zachować wszelki umiar w prognozach, "muszę" jednak powiedzieć, że
    nadchodzi poważny, żeby nie powiedzieć smutny czas Twojego życia. Aktywacja
    progresywnego Ascendentu przez Saturna już niektórym wystarczy. Tobie dokłada
    się jeszcze kwadratury do Wenus, która jest i tak gnębiona przez koniunkcję z
    tranzytującym Plutonem.
    Współczuć jedynie zostaje i życzyć wytrzymałości w trudzie jaki jest przed Tobą.
    Łączące aspekty kwadratur Ascendent, dom IV i VIII, to nie okres sielanki,
    zabawy, beztroski. To ciężka próba życia. Wyjdż z niej zwycięsko, tego Tobie życzę.
  • black_halo 11.05.10, 17:46
    Bede sie klocic. Saturn wlasnie retrograduje i przeszedl przez
    Ksiezyc w drugim domu ! Pierwsze przejscie bylo jeszcze w poprzednim
    roku.

    Ale masz, na progresjach sie jeszcze za bardzo nie znam, zeby cos
    madrego napisac ale moge wlasnie napisac o doswiadczeniach w Saturnem
    na Ksiezycu. Przy wejsciu do VI domu bardzo odczulam spadek sil
    zyciowych. Spojrzawszy na wszejniejsze tranzyty - kiedy wszedl do V
    domu - przezylam traume i zamknelam sie w domu na dlugie dlugie
    miesiace. Zadne imprezy, wypady, wyjscia do kina nie byly dla mnie.
    Troche sie podreperowalo i bum, Saturn stuknal mnie w VI domu a
    koniunkcja do Ksiezyca calkowicie dobil bo posypalo mi sie zdrowie.

    Chciclabym sie jakos pocieszyc ale nie wiem jak, w kazdym razie
    wszystko da sie przezyc. Na tranzyty Saturna nic nie mozna poradzic
    procz tego by sie nie szarpac tylko poddac sie biegowi zdarzen.
    uslyszalam to od jednego astrologa i bardzo mi to pomoglo w trudnym
    roku 2009 kiedy wlasciwie bylam juz o krok od zalamania nerowowego.
    Na poprawe humoru powiem, ze wszelkie traznyty kiedys mijaja i
    nadchodza jakies lepsze.
    --
    Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • naumma 11.05.10, 18:19
    Dziękuję wam bardzo, faktycznie, ponad miesiąc temu zaczął się bardzo trudny
    zdrowotnie czas. Dni, kiedy czułam się jako tako mogę policzyć na palcach jednej
    ręki. Mam tylko pytanie - czy da się przewidzieć, kiedy te tranzyty miną? To są
    dni, miesiące? Nie znam się na ruchach planet, stąd moje pytanie.
  • kadet744 11.05.10, 18:38
    naumma napisała:

    > Dziękuję wam bardzo, faktycznie, ponad miesiąc temu zaczął się bardzo trudny
    > zdrowotnie czas. Dni, kiedy czułam się jako tako mogę policzyć na palcach jedne
    > j
    > ręki. Mam tylko pytanie - czy da się przewidzieć, kiedy te tranzyty miną? To są
    > dni, miesiące? Nie znam się na ruchach planet, stąd moje pytanie.
    ------------
    Dla jasności rzeczy. My nie przewidujemy. Mamy efemerydy. Po prostu czytamy,
    kiedy tranzyt minie. Napiszemy.
    Black_halo, naumma w natalu ma Księżyc w 24 st., 28 min., Strzelca.
    Progresywny Księżyc jest w 23 st., Ryb. Co TY z tym Saturnem i Księżycem ? Jaka
    koniunkcja i gdzie ?
  • black_halo 11.05.10, 21:33
    Zwracam honor panie kadet, wlasnie sprawdzilam i wpisalam zamiast 27
    stycznia, 21 stycznia co bardzo zmienia postac rzeczy. Ale by
    pasowalo.

    Musze nad tym pomyslec. Saturn zostaje w drugim domu. I jednoczesnie
    robi kwadrat do wladcy szostego domu zdrowia czyli Wenus.

    Moj drugi typ zdrowtny to trzustka, jesli moglabys powiedziec co
    konkretnie ci dolega to bylabym wdzieczna bo sie dopiero ucze.

    Pytanie na marginesie do kadeta: zbadawszy Twoje dane bom okropnie
    byla ciekawa jak wyglada kolko, czy Twoja godzina urodzenia to cos
    okolo 7.15 rano?
    --
    Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • kadet744 11.05.10, 22:09
    black_halo napisała:

    > Zwracam honor panie kadet, wlasnie sprawdzilam i wpisalam zamiast 27
    > stycznia, 21 stycznia co bardzo zmienia postac rzeczy. Ale by
    > pasowalo.
    >
    > Musze nad tym pomyslec. Saturn zostaje w drugim domu. I jednoczesnie
    > robi kwadrat do wladcy szostego domu zdrowia czyli Wenus.
    >
    > Moj drugi typ zdrowtny to trzustka, jesli moglabys powiedziec co
    > konkretnie ci dolega to bylabym wdzieczna bo sie dopiero ucze.
    >
    > Pytanie na marginesie do kadeta: zbadawszy Twoje dane bom okropnie
    > byla ciekawa jak wyglada kolko, czy Twoja godzina urodzenia to cos
    > okolo 7.15 rano?
    --------------------
    Dokładnie 7.20. Brawo.
  • naumma 11.05.10, 22:13
    Hej, bardzo dolega mi kręgosłup. Oprócz tego jakieś infekcje, ogólnie silne
    osłabienia.

    No i czekam na dalsze interpretacje smile
  • kadet744 11.05.10, 22:50
    naumma napisała:

    > Hej, bardzo dolega mi kręgosłup. Oprócz tego jakieś infekcje, ogólnie silne
    > osłabienia.
    > ---------------
    Tranzyt Saturna na Twoim progresywnym Ascendencie.
    Saturn to właśnie kręgosłup, kości. Schudłaś też ?
    ---------

    > No i czekam na dalsze interpretacje smile
  • kadet744 11.05.10, 23:34

    >
    > ---------
    >
    > > No i czekam na dalsze interpretacje smile
    ---------
    Swietnie napisane w kontekście Saturna. CZEKAM. Dokładnie tak, trzeba czekać.
    Saturn uczy cierpliwości.
  • naumma 12.05.10, 11:56
    Trochę schudłam...Jak myślicie, ten Saturn się ruszy do końca maja? Trochę już
    jestem na wyczerpaniu...
  • kadet744 12.05.10, 13:38
    naumma napisała:

    > Trochę schudłam...Jak myślicie, ten Saturn się ruszy do końca maja? Trochę już
    > jestem na wyczerpaniu...
    -------------
    Nie wiem jak powiedzieć w sposób najbardziej "delikatny" /mam zawsze z tym kłopot/ Jest do bani i Masz "przekichane". Tranzytujący Saturn nie będzie łaskawy, przez co najmniej dwa lata. Ruszy się do przodu juz 1-go czerwca, co jednak nie daje powodów do zadowolenia. "Idąc" w ruchu prostym, spacerkiem bez pospiechu, uściśli kwadraturę z Wenus, ale też wejdzie w trygon do Ceres /dobra to Mama/ ochroni trochę Twoja skórę. Daj Boże. Natalnie masz kwadrat Saturna do Urana, to "kiepsko wróży" przy obecnych tranzytach. Uściśla się po raz któryś opozycja Saturna do Urana. Jowisz dochodzący koniunkcją do Urana może tylko powiększyć rozmiary zdarzeń. Nieprzyjemne na pierwsze odczucia, ale skończy się to wszystko co Tobie jest zbędne.
    Najważniejsze, nie tracić nadziei. Ale około dwóch lat przed Tobą nieco "gorszego" życia, jeśli tak w ogóle można powiedzieć.
    Trzymaj się.
  • black_halo 12.05.10, 15:42
    Ja bym byla ostrozna z tych "przechlapane". Tranzyty saturna moze i
    sa ciezkie ale daja tez czas na regeneracje. Dajmy na to u mnie gdy
    przechodzil przez piaty dom i zawiesilam zycie towarzyskie na jakis
    rok to miala czas sie zregenerowac moja watroba. Wczesniej ciagle
    imprezy a ze studiowalam na mechanicznym to tez wodka lala sie
    litrami, jadlam nedznie, zeby nie powiedziec tyle co nic, nie
    wyspialam sie (ciezko spac balujac od srody do piatku), pilam mnostwo
    kawy i uczylam sie po nocach bo w dzien odsypialam. Ten rok izolacji
    poreperowal jednak zdrowie bo zaczelam regularniejszy i zdrowszy tryb
    zycia wiec jak Saturn przeszedl do szostego domu i troche mi zdrowie
    podupadlo to jednak nie az tak do konca bo juz bylam podreperowana.
    Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, prawda?

    Saturn w ogole nie jest laskawy ale jak sie do tego odpowiednio
    podejdzie to mozna jednak sie czegos nauczyc. Moj facet majac tranzyt
    Saturna przez drugi dom nauczym sie oszczedzenia i niewydawania forsy
    na bzdety przez co jakos przezylismy trudny koniec 2008 roku i 2009.
    Dzisiaj pomimo, ze pracuje tylko na pol etatu to mamy calkiem
    sensowne oszczednosci. Tak wiec tranzyty Saturna to takie lekcje,
    ktore trzeba odrobic.
    --
    Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • black_halo 12.05.10, 15:47
    To znaczy golnie chcialam napisac, zebys nauuma nie patrzyla na to co
    pisze kadet (bez urazy) tylko z optymizmem spojrzala w przyszlosc.
    Tranzyty moze nie sa najlatwiejsze ale z drugiej strony z perspektywy
    czasu nie wyglada to tak zle. Wiec mozna zawczasu sie przygotowac na
    to, ze byc moze w jakims tam momencie moze byc cieej ale za rok czy
    dwa wspomnisz to jako zyciowa lekcje. Im lzej do tego podejdziesz tym
    bedzie Ci latwiej.
    --
    Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • kadet744 12.05.10, 19:29
    black_halo napisała:

    > To znaczy golnie chcialam napisac, zebys nauuma nie patrzyla na to co
    > pisze kadet (bez urazy) tylko z optymizmem spojrzala w przyszlosc.
    > Tranzyty moze nie sa najlatwiejsze ale z drugiej strony z perspektywy
    > czasu nie wyglada to tak zle. Wiec mozna zawczasu sie przygotowac na
    > to, ze byc moze w jakims tam momencie moze byc cieej ale za rok czy
    > dwa wspomnisz to jako zyciowa lekcje. Im lzej do tego podejdziesz tym
    > bedzie Ci latwiej.
    --------------
    Ależ dokładnie tak jak napisałaś. Nie ma tu straszenia z mojej strony. Nic
    podobnego. Chodzi o to, żeby być przygotowanym na gorszy czas życia. Można
    przyjąć trudy nałożone przez Saturna i nie tylko jego, spokojniej, bez stresów.
    Po prostu łatwiej żyć mając świadomość. Taki cel miałem.
    Sam jestem "rasowym" strzelcem i optymizm, czasem niepoprawny mnie nie opuszcza,
    ale chciałbym znać "prawdę" tak jak naumma. Taką napisałem.
  • black_halo 12.05.10, 19:59
    Mnie tez optymizm generalnie nie opuczszcza ale zaluje ze astrologia
    nie zainteresowalam sie wczesniej. Moglabym sobie oszczedzic sporo
    stresu.
    --
    Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • naumma 12.05.10, 21:39
    Bardzo wam dziękuję. Bardzo.

    Chciałam też zapytać black halo - jakiego stresu uniknęłabyś dzieki astrologii?
    Bardzo mnie to zafrapowało...
  • black_halo 14.05.10, 08:08
    Prez spora czesc roku 2009 mialam kwadrature Saturna do Jowisza co
    wspominam jako okres tragiczny wrecz. Jesli moja sila pochodzi od
    Jowisza to Saturn ja zdeptal i wbil w ziemie na spora czesc roku. ta
    kwadraura, plus oczywiscie opozycja Saturn-Uran na niebie powodowala
    bezrobocie. Strasznie sie wtedy szarpalam i denerwowalam a gdybym
    wiedziala co wiem teraz to podeszlabym do tego spokojniej
    prawdopodobnie. Teraz jest mi o wiele latwiej kiedy mniej wiecej wiem
    czego sie spodziewac.
    --
    Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga
    ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka