samobójstwo Andrzeja Leppera
Nieharmonijne aspekty w horoskopie urodzeniowym pomogły jemu zaistnieć dość wysoko w świecie polityków - Andrzej Lepper: 13.06.1954 (urodzony w niedzielę) Słowęcino (mam w swoich zbiorach podaną godzinę 8-ą, ale nie zapisałam skąd ją mam i zapomniałam).
W jego horoskopie najsilniejszym aspektem jest opozycja Marsa z Jowiszem - to ona dawała jemu napęd. Ceres (kojarzona między innymi z rolnictwem) jest w kwadraturach do tej opozycji - razem tworzą Półkrzyż. Swoje działania polityczne zawsze uzasadniał jakąś wyższą ideologią - to silny wpływ Neptuna - jest wskazywany trygonem przez Słońce, a jeżeli urodził się o 8-ej, to jest jego dominantą, bo ma go w IC. Neptun jest w kwadraturze z Wenus i z Uranem - co kojarzy mi się zarówno z seksaferą jak i z ideologią polityczną z nastawieniem na podkreślanie znaczenia rodziny (Wenus) oraz z zaczepną aktywnością (Uran). Można powiedzieć, że nieharmonijne aspekty pomogły mu zaistnieć politycznie.
A.L. ma półkrzyż: Mars - Jowisz - Ceres, a na czas samobójstwa działał półkrzyż: Mars - Pluton - Uran z Ceres. Przy tym tranzytujący Pluton siedzi na jego Marsie w opozycji do Jowisza, a tranzytujący Uran jest w kwadraturze do jego opozycji Mars-Jowisz i w opozycji do jego Ceres - więc razem zrobił się Wielki Krzyż. Te tranzyty są długotrwałe. Języczkiem u wagi, który wybrał godzinę ok. 15.30 na czas samobójstwa okazał się, jak przypuszczam, tranzytujący Wielki Trygon Wodny: Księżyc - Neptun - Mars z Neptunem w opozycji do Merkurego. Tranzytujący Neptun minął jego IC i znalazł się prawie dokładnie na jego Czarnej Lilith i blisko jego Saturna, tranzytujący Mars zbliżał się do jego Jowisza. To wielkie trzęsienie ziemi połączone z silnymi emocjami - waliło go zarówno po karierze politycznej (Jowisz-Mars) jak i po sprawach rodzinnych i uczuciach (IC, Trygon Wodny).
Jeżeli urodził się o 8-ej, to Słońce i Wenus wchodziły jemu na Ascendent - pasuje do tego co się teraz dzieje - wszyscy o nim mówią.
Czy gdyby w jakiś sposób przeczekał napięcie, które wprowadził w jego życie szybki tranzyt Księżyca, to czy przeżyłby te pozostałe tranzyty? Może kroiło się coś, co wyszło by na wierzch i zatrzęsło jego życiem w inny sposób - gdyby nie popełnił samobójstwa? Bo pozostałe długotrwałe tranzyty nie wróżyły niczego dobrego... Nie wiem...
Nigdy nie przepadałam za Lepperem, ale jakoś mi smutno, że przeżywał takie ciężkie emocje, które pchnęły go do samobójstwa...