Dodaj do ulubionych

prosze o interpretacje astrologiczna

03.10.11, 21:34
Witam!
Moglabym prosic o interpretacje astrologiczna, chodzi mi o sprawy uczuciowe.
Podaje dane:
data urodzenia 01.09.1956
godz ok. 3-4 (dokladnie nie wiem)
wspolrzedne miasta: 50N19, 18E57

<a href="fotoforum.gazet.

Pozdrawiam serdecznie
Edytor zaawansowany
  • joana004 03.10.11, 21:45
    sorry, ostatnio sie nie udalo, moze teraz uda mi sie przeslac linka

    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2893509,2,1,astro-ack-01-joana-hp6790723792png.html
  • foudre 08.10.11, 07:22
    prosimy o uszczegółowienie pytania smile
  • joana004 09.10.11, 12:33
    Witaj foudre,
    chodzi mi o pomoc w interpretacji kosmogramu. Najbardziej interesuje mnie aspekt zwiazkow (ewentualnie moze tez finansow), bo z tym miewam problemy.
    Bylabym bardzo wdzieczna za odpowiedz.

    Slonce - Panna
    Ksiezyc - Rak
    Merkury - Waga
    Wenus - Rak
    Mars - Ryby
    Jupiter - Panna
    Saturn - Skorpion
    Uran - Lew
    Neptun - Panna
    Pluton - Lew
  • aarvedui 11.10.11, 22:03
    kompleksowa analiza to masa pracy.
    konkretne pytanie - już nieco mniej.
    jeśli cenisz cudzy czas - opisz problem.
  • acrux_79 12.10.11, 21:55
    Offtopic - zaczynam Cię coraz bardziej lubić. Ale to co napisałeś (-aś?) - płeć, płeć, nie znam jej (jak to możliwe?) - to szczera prawda !
  • aarvedui 12.10.11, 23:03
    nie wiem, cóż takiego tam wyczytałeś - z uporem trolla wypisuję podobne rzeczy od lat i nie jest to nic odkrywczego ;>
  • lwi2 12.10.11, 20:03
    W astrologii trochę precyzyjniej trzeba, Twoje pytania bardziej nadają się do wróżki, bo co to znaczy "aspekt związków"?
    Godzina urodzenia nie znasz precyzyjnie, ale od 3 do 4 rano to będzie ten sam Ascendent (Lew) i ten sam Descendent oczywiście - czyli Wodnik. Za dobry taki układ dla związków nie jest, bo już samo to, że Ascendentem rządzi Słońce (Lew), a Descendentem rządzi Uran (Wodnik) podpowiada, że związki traktujesz "Uranowo" czyli rozwalająco, porażająco, wolnościowo, oryginalnie, i inne podobne określenia dla Urana.
    W dodatku Urana, władcę Descendentu i 7 domu (związki) masz w domu 12, jak całe Twoje pokolenie z takim Ascendentem. Czyli partnera traktujesz jak .. wroga, ukrytego w dodatku (określenia dla 12 domu, który jest Neptunowy), nie umiesz go zobaczyć wprost, podejrzewasz, na przykład takie określenia. Znam osobę z dokładnie takim układem, unika związków, każdy kto chce się wiązać to wróg, wzdycha do partnera, który jest już oficjalnie nieosiągalny i jest to taka "tajemnica" tej osoby, partner niejawny.
    Poza tym 7 dom jest pusty, a 1 dom (naprzeciwko leżący) naładowany, a więc przesunięcie na "ja" zamiast "ty" jest bardzo duże.
    A Pluton na Ascendencie mówi w zasadzie o tym, że tzw. partnerstwo nie wchodzi w ogóle w grę, bo Pluton na Ascendencie ZAWSZE ma rację, a partnerstwo polega na jakimś kompromisie.
    Ale ja się na związkach nie znam, sama mam nieciekawy układ i nie powinnam w ogóle się wypowiadać.
    --
    --------------------
    lwi.bloog.pl/
    analizyastrologiczne.pl/
  • jasmina.0 12.10.11, 20:51
    lwi2 napisała:

    > A Pluton na Ascendencie mówi w zasadzie o tym, że tzw. partnerstwo nie wchodzi
    > w ogóle w grę, bo Pluton na Ascendencie ZAWSZE ma rację, a partnerstwo polega n
    > a jakimś kompromisie.
    -------------------------------------------------
    Pluton na ASC MOŻE iśc na kompromisy, ale czuje się z tym ZAWSZE nieszczęśliwy. Poza tym szuka silnego partnera z którym mógłby powalczyć ale jednocześnie chciałby azeby go ktos przytulil. Z kolei ten przytulajacy, to juz zdobyty a więc nie warty zachodu- kwadratura koła i tyle.
    Planety w 12-tym domu to samotnośc w związku - trzeba sie do tego przyzwyczaić bo w takim ukladzie żadne partnerstwo nie da pełnego spełnienia.
    Po prostu trza na zycie spojrzec realistycznie - a kto powiedział , ze ma byc lekko?

  • aarvedui 12.10.11, 23:01
    odnoszę wrażenie, że czasem astrologowie pozwalają sobie na zbytnie rozszerzanie interpretacji.

    ASC to "persona" indywidualna horoskopu, maska przez którą widać bezpośredni świat i przez którą świat widzi nas. Pluton na ASC oczywiście oddziaływuje na całą oś, ale przede wszystkim działa na ASC.
    jako, że dom 1 i ASC to punkty subiektywizmu, Pluton jest wręcz zrośnięty koniunkcją z maską i osoba nie widzi faktu, że dane z zewnątrz do wewnątrz i zachowanie na zewnątrz cechuje zawsze silny "Plutonizm".
    więc nie dziwota, że osoba widząca wszystko i reagująca na wszystko Plutonowo może być w związkach nieszczęśliwa
  • joana004 13.10.11, 12:54
    aarvedui,
    moglabym Cie prosic o wyjasnienie, tego, co oznacza widzenie wszystkiego i reagowanie na wszystko "Plutonowo", bardzo mnie to interesuje...

    Pozdrawiam
  • kita32 13.10.11, 11:43
    Co Wy o tym Plutonie na ascendencie tyle dziwnych rzeczy piszecie? Sama mam taki aspekt. Jestem w związku już, jeżeli dobrze policzyłam, od 35 lat i jest O.K. Owszem, mój mąż jest ugodowym, spokojnym człowiekiem - może taki właśnie jest odpowiedni dla kobiety z Plutonem na ascendencie.. Absolutnie nie rozpoznaję siebie w określeniu:

    > Pluton na ASC MOŻE iśc na kompromisy, ale czuje się z tym ZAWSZE nieszczęśliwy.
    > Poza tym szuka silnego partnera z którym mógłby powalczyć ale jednocześnie chc
    > iałby azeby go ktos przytulil. Z kolei ten przytulajacy, to juz zdobyty a więc
    > nie warty zachodu- kwadratura koła i tyle.

  • acrux_79 02.11.11, 06:33
    Popieram, Pluton ASC wcale nie jest taki "anty-związkowy" i nieszczęśliwy. Słowo "nieszczęśliwy" jest wyjątkowo nietrafione. Prędzej pasuje do Neptuna, Ryb, Raka..., nawet Saturna (sic!)

    Pluton z Księżycem (Wenus), albo na IC (DESC) - już prędzej, ale ... niekoniecznie. Sam Pluton ASC to zbyt mało, by iść na aż tak mocne wnioski, z kwadraturą koła włącznie...

    Pozdrawiam !
    ----------
    gwiazdologia.wordpress.com/
  • joana004 13.10.11, 12:13
    jasmina,
    masz racje, szukam silnego partnera, z ktorym moglabym powalczyc, a jednoczesnie bardzo potrzebuje ciepla, zrozumienia, bliskosci. No i ktos, kto jest zbyt wpatrzony we mnie, jest mniej interesujacy..
    Teraz mam wlasnie "samotnosc w zwiazku", bo zwiazek na odleglosc, rozmowy przez Skype,
    to samotnosc, mimo tego, ze ma sie kogos, gdzies tam, daleko..
    Na studiach np., bylam zakochana z wzajemnoscia w studencie, ktory po zajeciach jeszcze pracowal i zwiazek sie z czasem rozecial, bo on nie mial czasu na zycie prywatne.. Chyba pociagaja mnie nieosiagalni mezczyzni...
  • joana004 13.10.11, 11:54
    lwi2,
    bardzo trafna analiza, nietety, wyglada na to, ze rzeczywiscie chyba, jak piszesz, "partnera traktuje jak wroga" ! Jestem dosc nieufna... Wzdycham do nieosiagalnych, a osiagalni mnie nudza. Moze tez rzeczywiscie nie jestem za bardzo zdolna do kompromisow..
    Z jednej strony bardzo pragne bliskosci, z drugiej potrzebuje duzo przestrzeni dla siebie..
    Mam za soba dosc trudne zwiazki.. Kilka razy zmarnowalam szanse na szczescie z wrazliwymi mezczyznami, bo byli "zbyt" osiagalni, jakos chyba pociagaja mnie trudnosci i dystans, wiem, ze to jest chore. Mialam toksycznych rodzicow, bardzo zdystansowanych, krytycznych i odrzucajacych mnie i myslalam, ze dlatego (podswiadomie) ciagnie mnie do takich partnerow...
    Obecnie jestem od kilku lat w zwiazku na odleglosc z interesujacym mezczyzna, z ktorym mamy te same pasje i zainteresowania, ale spora odleglosc jest przeszkoda dla bliskosci, a on jest super niezaleznym typem czlowieka, trudnym, narcystycznym, bardzo zdystansowanym ("wolnym czlowiekiem")..
  • jasmina.0 12.10.11, 21:03
    A tak w ogóle skąd to pytanie a' propos związków - czyżbys ostatnio spotkała kogoś interesującego i czy aby się fatalnie nie zauroczyłaś?
    Uran Ci ostatnio poruszył Marsa a i chyba zbliża sie do kwadratury z Twoja urodzeniowa koniunkcja Wenus/Księżyc. Chociaz chyba mu jeszcze troche do tego kwadratu brakuje.
    Ja na Twoim miejscu uważałabym i nie dała sie ponieść swoim wyobrażeniom. Tym bardziej, że tranzytujący Neptun chyba kolebie Ci się właśnie wokół DSC.
    Rada - "włącz" tego swojego Plutona na ASC bo możesz dać się ponieśc fantazji i życzeniowemu snieniu a to grozi powaznymi komplikacjami w sferze związkowej.

    Pozdrawiam
  • joana004 13.10.11, 12:39
    nie jasmina, nie zauroczylam sie ostatnio, po prostu zastanawiam sie, czy aktualny zwiazek na odleglosc w ogole mozna nazwac zwiazkiem, skoro czuje sie sama i brakuje mi bliskosci..

    Co oznacza zblizanie sie Urana do kwadratury z urodzeniowa koniunkcja Wenus/Ksiezyc i to, ze Uran poruszyl Marsa?
    A tranzytujacy Neptun, kolebajacy sie wokol DSC?
    Wybacz te pytania, ale mimo tego, ze interesuje sie astrologia, niewiele jednak chyba wiem na ten temat.
    ( Moglabys mi polecic dobra ksiazke na temat astrologii? )

    Pozdrawiam
  • foudre 14.10.11, 01:48
    Jaśmina, w tym horoskopie Uran zrobi kwadraturę do Księżyca w 2014 roku.
    Uran "poruszył" Marsa prawie 4 lata temu.
    Wydaje mi się, że nie można brać pod uwagę aż tak szerokiej perspektywy czasowej.
    Problem wystąpił OBECNIE, skoro joana004 zdecydowała się napisać na forum.
  • foudre 14.10.11, 01:53
    "czy aktualny zwiazek na odleglosc w ogole mozna nazwac zwiazkiem, skoro czuje sie sama i brakuje mi bliskosci.. " - mając koniunkcję Księżyca i Wenus w Raku (czyli Księżyc w tej koniunkcji jest silniejszy) nie umiesz rozdzielić miłości (Wenus) z bliskością (Księżyc). Bliskością wyrażającą się poprzez wspólne bycie na co dzień (Księżyc w Raku). Trudno ci będzie poczuć spełnienie w związku na odległość.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka