Dodaj do ulubionych

saturn na ascendencie

09.09.07, 19:27
Kochani dopiero co zaczynam zglebiac tajniki astrologii ,a wlasciwie
zaczynam na nowo i chcialabym zaczerpnac informacji odnosnie wplywu
saturna a dokladnie kwestii saturna na ascendencie.Wlasnie w moim
horoskopie saturn wkracza na ascendent i nie wiem jak to
interpretowac... Pobuszowalam troche na astro. com ale moze sa
jesczze jakies opracowania ?BEde wdzieczna za informacje albo wasze
interpretacje
Edytor zaawansowany
  • 10.09.07, 21:24
    Miałam Saturna na ascendencie prawie przez rok - od jesieni 2006 niemal do
    teraz. A teraz Saturn "pędzi" jak na swoje możliwości.
    To położenie Saturna zmobilizowało mnie do zajęcia się swoim mieszkaniem.
    Mnóstwo rzeczy zaczęło mi przeszkadzać. Zaczęły mi przeszkadzać nieszczelne okna
    i problemy z przekładaniem ich z uchylnych na otwierane. Zaczęła mi przeszkadzać
    niefunkcjonalność, niewygoda, wystające sprężyny w łóżkach (niektórych) itp.
    Narastała we mnie determinacja do zmian, oszczędzałam na wydatki, ale zmiany
    jakiekolwiek wymagające dużego wkładu pracy i czasu mogłam zrobić jedynie w
    wakacje - nadal mając Saturna na ascendencie.
    W wakacje naładowałam się energią na warsztatach szamańskich i szałasie potów
    (prowadzonych przez Margid Bohdalek) i prosiłam o energię do zmian w mieszkaniu.
    Wymieniłam okna, co było bardzo energochłonne, bo okna mamy obudowane półkami z
    książkami i niełatwo było te półki zdemontować, a jeszcze trudniej zmontować na
    nowo (zmieniła się wysokość parapetów).
    Wyrzuciłam mnóstwo rzeczy, które przestały już być potrzebne. . Mnóstwo rzeczy
    naprawiłam, a co się nie dało lub nie było już potrzebne, to też wyrzuciłam. Na
    tym tranzycie robię generalne porządki.

    Teraz Saturn zszedł mi już 9^ pod ascendent. W dalszym ciągu zajęta jestem
    mieszkaniem i wymianą lub naprawą urządzeń, ale część przymusowo, bo nagle coś
    się psuje. Przedwczoraj rozpadły mi się drzwiczki od piekarnika w kuchence -
    musiałam kupić nową kuchenkę. Fachowiec od instalacji stwierdził, że do tego
    typu kuchenki trzeba kupić specjalny wąż, co będzie mnie kosztowało 100 zł.
    Dzisiaj również miałam naprawianą pralkę (130 zł).

    To nagromadzenie wydatków niemal w jednym czasie jest sprawką tranzytującego
    Merkurego, który teraz jest w koniunkcji z moim Saturnem i w opozycji z
    Księżyco-Jowiszem. Jeszcze jutro i ewentualnie pojutrze "wyskoczą" jakieś wydatki.

    Ogólnie, czas gdy Saturn schodzi pod ascendent jest czasem, w którym energia
    jest skierowana do wewnątrz, a nie na zewnątrz, gdy jest się nastawionym na
    siebie, swoje ciało, swoją psychikę, swoją rodzinę. W moim przypadku na tym
    tranzycie zajęłam się swoim mieszkaniem.

    Bywa jednak i tak, że na tym tranzycie choruje się. Czasami trzeba zachorować,
    żeby zająć się sobą... Ja, odpukać, jestem zdrowa wink
  • 11.09.07, 10:02
    Kito, mam podobne odczucia co do saturna na asc . Kiedy panoszył się
    na nim przerabiał dodatkowo mojego natalnego marsa i ksiezyc ,było
    cięzko czułam sie jak na wspinaczce po górze z piasku kazdy krok to
    zjazd w dół. Dołowanie psychiczne straszne obowiazki sprawy sadowe
    stres , strach, izolacja ( ksiezyc i mars w 12 domu) .Teraz saturn
    przesunał sie na pozycję natalna i jest w trygonie do natalnej
    wenus . Zaliczyłam przeprowadzke mam nadzieje na dłuzej , zabieram
    sie za malowanie , przewartosciowałam cele , masa wydatków i
    precyzja tak to czuje . Całkowicie nowa logistyka zycia ....Z
    ciekawszych rzeczy wywaliłam połowe garderoby takiej offowej (do tej
    pory ubierałm sie hmm z artystczna nonszalancją), zbedne rzeczy
    rzeczy poszły won , ksiazki, gadzety, muzyka (rozdałam płytoteke
    ukochanego Komedy)wróciłam do jogi potrzebuje dyscypliny i ciepła.
    Doskwiera mi tez samotnosc. Mysle ze tranzytowy jowisz w 5 domu
    dodaje mi optymizmu w realizcji tych porzadków zyciowych , robi
    przestrzen , czysci emocje teraz znowu na neptunie ( ile jeszcze
    nocy przepłakanych ???)potem zaliczy merkurego , wenus i słonce w
    5 . I nadejdzie ingres plutona w koziorożca po trygonie do saturna
    i opozycji do jowisza ( 11 rak). MAm cicha nadzieje ze odpusci mi
    sadowe przygody i kariera ruszy bo czuje braki na tym polu okrutne .
    ( wenus natal po trygonie do mc ) Zaczełam takze odczuwać brak
    partnera , od 6 lat borykam sie sama z samotnym macierzynstwem
    chorobami w domu rodzinnym cicho marzy mi sie związek .To dziwne do
    tej pory miałam sie za rasowa singielke uran po kwadracie do asc i
    marsa z ksiezycem raczej nastrajał mnie do rewolucji niz
    stabilizacji...teraz przewartosciowałm potrzeby i priorytety
  • 17.09.07, 08:49
    U mnie Saturn na ascendencie objawił się tym, że straciłam ulubioną
    pracę, która zajmowała mi duzo czasu. Byłam pracoholikiem. Po tym
    zdarzeniu poszłam na studia (miałam w końcu na to czas), zajęłam się
    domem i sobą. Zapisałam się na aerobik, język niemiecki.
    Inwestowałam w siebie, na co wczesniej zupełnie nie miałam czasu.
    U mojego męża wystapiła choroba, która mozna powiedzieć ścieła go z
    nóg. Przestał chodzić, na szczęście na krótki okres czasu. Zaczął
    zastanawiać się nad sensem życia. Zmienił się w stosunku do mnie,
    kiedyś był bardziej wybuchowy, teraz stara się panować nad emocjami.
    Zaczął interesować się remontem w naszym mieszkaniu, gdzie wcześniej
    zupełnie schodziło to na plan ostatni, zawsze miał ważniejsze sprawy
    na głowie. Teraz sam dąży do zakończenia remontu.
    Moim zdaniem Saturn po zejściu pod Ascendent kieruje nas na sprawy
    nasze wewnętrzne, już nie pracujemy dla innych tylko dla siebie. Nie
    jest ważna praca, znajomi tylko my i ewentualnie nasza najbliższa
    rodzina. Zaczynamy wtedy robić coś dla siebie.
  • 17.09.07, 11:44
    > Moim zdaniem Saturn po zejściu pod Ascendent kieruje nas na sprawy
    > nasze wewnętrzne, już nie pracujemy dla innych tylko dla siebie. Nie
    > jest ważna praca, znajomi tylko my i ewentualnie nasza najbliższa
    > rodzina. Zaczynamy wtedy robić coś dla siebie.

    .........O właśnie.
  • 18.10.07, 11:08
    ja faktycznie od jakiegos czasu pilnie studiuje siebie ale w sumie
    od zawsze tak bylo, teraz kiedy saturn jest na scendencie mam
    wrazenie ze nic mi nie wychodzi, ze nie pasuje do otoczenia w
    ktorym pracuje, taka swoista alienacja...CZy tez mieliscie taka
    drazliwosc i wszystko szlo po grudzie?A moze to wplyw innych planet
    sie nalozyl?Opornie mi idzie nawet interpretacja swojego horoskopu i
    wplywu planet aczkolwiek zainstalowalam kilka programow ze strony
    astrology software mam jednak wrazneie ze zbyt doslownie to
    interpretuje no i brak tej bieglosci
  • 18.10.07, 11:42
    Pytasz Beornot:
    ...CZy tez mieliscie taka
    > drazliwosc i wszystko szlo po grudzie?

    Ja mam już Saturna w pierwszym domu na swoim Marsie i w pobliżu
    Wenus. Nie czuję drażliwości, ale zmęczenie. Brak czasu na
    wszystko...

    W tym roku akademickim prowadzę niemal od nowa 3 zajęcia, które
    dostaję od kilku lat. Ministerstwo zmieniło standarty. Zmiejszono
    ilość zajęć zwiększając zakres programu. Do tego w szkołach średnich
    przerabia się dużo mniej materiału niż jeszcze niedawno (nowa matura
    bardzo obniżyła poziom nauczania matematyki). Po prostu ręce
    opadają, gdy trzeba wymagany materiał przerobić. A ja jeszcze ze
    swoim silnym Neptunem wyczuwam bardzo silnie studentów i po prostu
    nie mogę prowadzić zajęć, gdy studenci nie nadążają. Po niektórych
    zajęciach jestem wykończona mimo ciszy, kultury itp.
    Wiem, że z czasem dostosuję przerabiany program tak, żeby i
    studentów trochę zaciekawić i program z grubsza przerobić, ale
    takie "datarcie" wymaga czasu, a na razie męczę się z tym Saturnem
    schodzącym pod ascendent...

    pozrawiam, Kita
  • 24.10.07, 10:05
    Kita32 dzieki za odpowiedz, ja zmeczona nie jestem, mam duzo zapalu
    ale dziwnie wsyzstko sie uklada, w zasadzie wszytsko skupia sie na
    pracy a sprawy pozostale mnie wlasnie draznia i nie mam na nie sily,
    w ogole czuje chec na zmiany i duzo klebiacych sie emocji,
    dodatkowo doszla fascynacja inna osoba , ktora nie wiem czy jest
    moja idealizacja czy faktycznie cos sie dzieje.
    Zauwazylam ze okres schodzenia saturna pod ascendent wiaze sie
    faktycznie skupienie sie maksymalnym na sobie,egoistycznym troche
    podejsciem, zawsze byla skupiona na innych a teraz prosze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.