Dodaj do ulubionych

Opozycja Uran - Saturn

30.10.08, 18:47
Obecnie gdziekolwiek zajrze na fora astrologiczne widze watki na
temat opozycji Uran-Saturn. Zazwyczaj mowi sie o niej w kontekscie
wydarzen swiatowych,kryzysu gospodarczego oraz wyborow prezydenckich
w Stanach Zjednoczonych. Mnie natomiast interesuje jej wplyw w
horoskopach u poszczegolnych ludzi. Przypomne, ze bedzie ta
koniunkcja wystepowala 5 razy:
4 listopada 2008 - 19 stopien (Saturn w Pannie, Uran w Rybach)
5 lutego 2009 - 21 stopien
15 wrzesnia 2009 - 25 stopien
27 kwietnia 2010 -29 stopien
26 lipca 2010 - 1 stopien (Saturn w Wadze, Uran w znaku Barana)
Czyli jezeli ktos ma cos w swoim urodzeniowym horoskopie w okolicach
tych stopni w Pannie lub Rybach a opozycja bedzie robic koniunkcje i
opozycje do danej urodzeniowej planety. Jezeli ma cos w Bliznietach
lub Strzelcu to ta opozycja bedzie robic kwadrature do planety
urodzeniowej.
Ciekawi mnie bardzo jak sie ta opozycja przejawi w waszych
horoskopach dlatego napiszcie czy bedzie ona miala jakies znaczenie
w odniesieniu do Waszych horoskopow i moze z czasem bedziemy mogli
zweryfikowac czy fakycznie byla ona znaczaca.
Sama jestem zaineresowana tym aspektem poniewaz pierwsze dwie daty
opozycji beda w kwadracie do mojego urodzeniowego Slonca w
Bliznietach, a trzecia data wypadnie ta opozycja dokladnie na mojej
osi IC-MC (na IC bedzie Saturn a na MC Uran).
Dzisiaj popoludniu mialam dokladna kwadrature tranzytujacego Saturna
do urodzeniowego Slonca. W moim horoskopie Slonce jest wladca 2
domu. Zaczelo sie od tego, ze dostalam wczoraj e-mail ze konczy mi
sie umowa z dostawca internetu i musze sie do nich zglosic aby
przedluzyc umowe. Wiec sie wybralam do nich i podpisalam nowa umowe
ale dostalam spory upus za lojalnosc. Kiedy wracalam do domu
zauwazylam, ze pomieszczenie w ktorym sa wszystkie liczniki jest
otware. Od kiedy wprowadzilam sie do tego mieszkania zawsze bylo
zamkniete a klucze miala osoba od ktorej wynajmuje mieszkanie.
Oczywiscie zawsze bylam leniwa i nie chcialo mi jechac po te klucze
wiec kilka miesiecy placilam rachunki na podstawie oszacowania. Wiec
dzisiaj spisalam dane z licznika i okazalo sie, ze mam prawie 3
miesieczna nadwyzke w platnosciach! Oczwiscie sie bardzo ucieszylam:-
)
Pomijajac dzisiejsze wydarzenia zwiazane z finansami to fizycznie
czuje sie strasznie. Jestem bardzo zmeczona, nie moge sie
skoncentrowac. W pracy spory ruch. Probuje w miare spokojnie do
wszystkiego podchodzic ale jednak nie czuje sie w pelni sil, brak mi
energii - efekt kwadratury tranzytujacego Saturna do urodzeniowego
Sloncasad. Jak widac ten sam tranzyt moze przejawiac na wielu
plaszyznach.
Jak jest u Was?
Pozdrawiam

Edytor zaawansowany
  • janou 30.10.08, 20:09
    Wpisuje sie do klubusmile
    w natalnym mam;
    Uran,wladca X domu w Asc 20°Bliznieta
    Ksiezyc wladca III domu w XI 18°30 Ryby
    Mars wladca XII domu w VII 18°54 Strzelec
    wiec Uran na Ksiezycu,opozycja do Saturna,kwadratura do
    Marsa,kwadratura do Urana natalnego.

    Saturn,opozycja do Urana,do natalnego Ksiezyca,kwadratura do
    natalnego Urana i natalnego Marsa.
    Chowam sie w piwnicy i czekam na koniec swiata?smile

    --
    Les biens et les maux qui nous arrivent ne nous touchent pas selon
    leur grandeur,mais selon notre sensibilité.
    La Rochefoucauld.
  • dagmara888 30.10.08, 20:31
    Tez bym rzucila prace i schowala gdziekolwiek z komputerem w rekach
    (Uran na moim urodzeniowym MC) i nie wychodzila ale pracowac trzeba
    (Saturn) i jak to pogodzic?
    Janou - jakies odczucia, wydarzenia zwiazane z tymi tranzytami do
    tej pory zauwazylas?
    Pozdrawiam
  • janou 31.10.08, 09:57
    dagmara888 napisała:
    Janou - jakies odczucia, wydarzenia zwiazane z tymi tranzytami do
    tej pory zauwazylas?
    --------------
    Odpowiem dzis wieczorem bo to duzo(jak dla mniesmile pisania.
    Podaje w nowym watku co znalazlam wczoraj dla Was we francuskiej
    sieci.
    pozdrawiam

    --
    Les biens et les maux qui nous arrivent ne nous touchent pas selon
    leur grandeur,mais selon notre sensibilité.
    La Rochefoucauld.
  • kita32 30.10.08, 21:15
    Dwójka moich dzieci będzie miała tę opozycję Uran-Saturn w kwadraturach do swoich silnych planet. Trochę się boję..
  • na_fe 30.10.08, 23:14
    witam,
    mnie również bardzo zajmuje ten układ, uściśli się bowiem na mojej osi MC-IC,
    Saturn wchodzi w tym tyg do Xd.
    niepokoi mnie to, bo pozostaje w kwadracie z natalnym władcą MC (Merkury), który
    z kolei stoi tamże w kon z WH w X, chociaż to pewnie nie tak już istotne.
    dodać, że Saturn i Merkury wymieniły się domowymi władztwami, zaś WH (Pluton) i
    Saturn pozostają we wzajemnej recepcji i tworzą ścisły półkrzyż z Węzłem.

    w ogóle odkiedy Sat wszedł w znak Panny, odczuwam p o w a ż n e zawirowania w
    pracy. i niestety, nie są to pozytywy. powiedziałabym, że przewiduję bardzo źle.
    inną realizacją jest powrót do szkoły, podobnie jak 30lat temu.

    i to nie koniec:
    w lutym Saturn spotka się z moim progr. Księżycem
    we wrześniu opozycja wypadnie ś c i ś l e na moim Słońcu (kon z Sat)
    zas w 2010 już całkiem niedaleko od ramion półkrzyża

    poza tym- bliska opozycja w kwadracie do wierzchołków II/VIIId gdzie rządzą Sat
    i Merkury właśnie- wymiennie.

    trudno być prorokiem, ale wydaje mi się, że lekko nie będzie uncertain



    ---------------
    Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi.
  • beatak9 31.10.08, 11:18
    Witam wszystkich forumowiczów , witaj Kito
    Zaciekawił mnie temat ponieważ dotyczy także mnie , jestem
    szczęśliwą posiadaczką urodzeniowej koniunkcji Księżyc Saturn ok.
    20° panny. Jak się objawia dla mnie ten tranzyt napiszę jak
    zrozumiem jego działanie . Na razie w momencie zbliżenia się
    Saturna do mego księżyca i plutona zachorowała moja mama –
    bakteryjne zakażenie układu moczowego , bardzo mocne ,objawiało się
    bólem w kościach – moja matka ma w ok 20° Merkurego oraz dostałam
    wiadomość o śmierci mojej koleżanki z ławki ze szkoły średniej ,
    umarła na raka chyba kości , choć było wiele przerzutów na płuca ,
    wątrobę – chorowała tylko 2 miesiące niestety nie znam jej dokładnej
    daty urodzenia była zodiakalną wagą. W dniu jej pogrzebu byłam tak
    naładowana stresem , że rano pobiłam przy zmywaniu kieliszek ,
    złamałam ząb na żelku , pod kościołem zwichnęłam nogę wywalając się
    jak długa , całą mszę płakałam i nie mogłam się opanować . Dla mnie
    samej to ciągły stres , nerwowość , rozdrażnienie ,pobudliwość ,
    zmiany nastroju , strach. Zobaczymy jak dalej. Pozdrawiam i czekam
    na wasze spostrzeżenia Vero
  • margoux 31.10.08, 14:47
    Załapię się na ostatnią z tych opozycji. Podłączy mi się pod Księżyc
    w Wadze. Ale znam osobę, u której przejdzie najpierw po Wenus
    (wrzesień 2009) a potem po Słońcu (lipiec 2010).

    Ostatnia opozycja to również półkrzyż z Plutonem. Rozwalanie starych
    struktur jak nic... Z Plutonem - jeszcze siłowe. Może dla tych,
    którzy latami tkwią w skostniałych układach bojąc, bądź nei umiejąc
    nic zmienić nie będzie to takie złe?

    pozdr.
    m.

  • kita32 31.10.08, 15:15
    Witaj, Vero,
    ale też trudny jest ten tranzyt...

    > jestem
    > szczęśliwą posiadaczką urodzeniowej koniunkcji Księżyc Saturn ok.
    > 20° panny.

    Chciałaś napisać Księżyc Pluton na których jest teraz tranzytujący Saturn.

    Trzymaj się ciepło, Vero...
  • lwi2 31.10.08, 17:32
    Ja też się temu będę aktywnie przyglądać, bo mam trygon Ceres-Jowisz
    w Skorpionie do Wenus-Mars w Raku, i ta opozycja robi mi z tego
    Latawca. Który niestety ląduje Saturnem w 12 domu.
    Trochę strach, ale trzeba obserwować. Jest też Lilith-Merkury w
    Byku, w 8 domu, tak, że Latawce są dwa, jeden ląduje w 12, drugi w 8-
    mym, tak jakby strachu było mało.
    Najmę się chyba do ustawień H. z takim układem na te trzy lata.
    A poza tym opozycja wypada ściśle (ta teraz) na opozycji w pewnym
    ważnym dla mnie kontaktowym horoskopie, gdzie jest opozycja
    Merkurego w Rybach do Marsa w Pannie, w 19-tych stopniach. Mam trzy
    dni żeby wymyślić jak to wykorzystać z pożytkiem.
    Lwi
    --
    lwi.bloog.pl/
  • yoanix 31.10.08, 19:05
    Ja też się zastanawiam co mi przyniesie ten układ. Obecnie mam saturna w V domu w trygonie do urodzeniowego saturna w XII i w trygonie do wenus w IX( mój urodzeniowy saturn z wenus są w trygonie ) ,a uran podłancza się sekstylami do tego mojego saturna i wenus z domu XI . Nadodatek jowisz wejdzie niebawem też na moją wenus tworząc koniunkcję z nia i tym samym trygon do mojego saturna. Powoli też pluton zbliża się do sekstylu , brakuje mu 6 stopni, ze słońcem i księzycem w rybach i merkurym w wodniku, które mam w X domu. Też się obawiam troche bo zaczęły mi się kłopoty z moim synem(saturn w V d.)......a u niego własnie w horoskopie za 6 stopni pluton zrobi koniunkcje ze słoncem...syn ma plutona w koniunkcji z wenus w I domu i to w skorpionie ..kończy mi się właśnie też umowa o prace ....więc troche się boje co z tego galimatiasu wyjdzie .
  • janou 31.10.08, 20:42
    Wczoraj wieczorem poszperalam w moich dawnych solariuszach,zeby
    zobaczyc jak wygladala kilkadziesiat lat temu,opozycja
    odwrotna;Saturn w Rybach a Uran z Plutonem w Pannie,
    dotkniete byly te same planety;Ksiezyc w Rybach,Uran w
    Bliznietach,Mars i Slonce w Strzelcu i wiecie co....wyszlam za maz i
    11 miesiecy pozniej urodzilam syna dwa dni przed moimi urodzinami,on
    30 listopada, ja 2 grudniasmile
    Wiec glowa do gory i bedzie......jak ma bycsmile))

    Milego week end'u zycze,Janou




    --
    Les biens et les maux qui nous arrivent ne nous touchent pas selon
    leur grandeur,mais selon notre sensibilité.
    La Rochefoucauld.
  • gabryzjon 13.01.09, 16:27
    > Najmę się chyba do ustawień H. z takim układem na te trzy lata.
    Masz na myśli B. Helingera ?
    ja też się kwalifikuję wink
  • czarna_mantra 01.11.08, 01:07
    Witam nocną porą!
    Od pewnego czasu śledzę wątki dotyczące opozycji Saturn-Uran. Pewna
    bliska mi osoba w natalnym ma Plutona w 20 stopniu panny, Urana w 24
    i Księżyc w 26. Saturn w rybach w 19 stopniu i węzeł w 23. Dodam, ze
    ta opozycja Saturna do Plutona, Urana i Księżyca tworzy oś latwca w
    jej horoskopie urodzeniowym.
    Jestem raczkująca w astrologii, nie bardzo wiem, jak to rozgryżć?
    Nadchodząca opozycja Uran-Saturn naloży się na planety urodzeniowe
    tej osoby. Jestem przerażona, bo obawiam się, że ten tranzyt będzie
    znaczący w jej życiu. Co sądzicie o takim układzie planetarnym w
    horoskopie natalnym? Może nasuwają się Wam jakieś uwagi,
    przypuszczenia.
    Będę niezmiernie wdzięczna.
  • kita32 01.11.08, 11:49
    Opozycja Uran-Saturn jest dzisiaj wzmocniona kwadraturą Księżyca, która właśnie
    trwa. Oraz "ognistym" bikwintylem Merkurego do Urana i decylem Merkurego do
    Saturna. Myślę, że te aspekty wyrażą się w życiu publicznym poprzez korki
    uliczne i drogowe (mam nadzieję, że nie poprzez wypadki).

    Jeszcze dzisiaj, ale bardziej wczoraj, ta opozycja była harmonijnie
    rozładowywana poprzez trygony i sekstyle:
    Mars był w trygonie (0^) do Urana (i jest nadal) i w sekstylu do Saturna
    (wzmożona akcja policji na drogach);
    Jowisz był i jest w trygonie (2^) do Saturna i sekstylu (luźnym) do Urana, oraz
    wczoraj działał jeszcze sekstyl Jowisza z Marsem.

    Z "drogowego" punktu widzenia niekorzystna jest aktualna kwadratura Neptuna z
    Marsem, ale ogólne dzisiejsze wzmocnienie Neptuna (sekstyl z Księżycem,
    septylowa konfiguracja Neptuna, Słońca i Saturna) pasuje do dzisiejszego dnia
    nastawionego na naszych zmarłych.
  • wildcat_x1 14.11.08, 13:37
    U mnie saturn wchodzi teraz na swoją pozycję urodzeniową(21
    st.Panny) uaktywniając półkrzyż Saturn-Merkury z koniunkcją Księżyca
    Z Neptunem.Obawiam się ataku potężnej depresji.Już teraz czuję się
    paskudnie,ogarnia mnie zniechęcenie,dół totalny,poszukiwania pracy
    nie przynoszą żadnego skutku,nie mogę się dogadać z ludźmi.Nie mogę
    ruszyć z miejsca,moje działania nie przynoszą skutku.saturn znajduje
    się teraz w 11 domu,a Uran w 5.
  • dagmara888 01.11.08, 16:57
    Kolejne moje obserwacje na temat uscislajacej sie opozycji Saturn -
    Uran w kwadraturze do mojego urodzeniowego Slonca. Po raz pierwszy
    od 2 lat nie poszlam do pracy (pracuje rowniez w soboty). W piatek
    powiedzialam, ze czuje sie zle, jestem chora i nie przychodze.
    Oczywiscie zastanawiam sie, czy na kwadracie Saturna warto to bylo
    zrobic (moj szef nie byl zachwycony), ale moje samopoczucie jest
    tragiczne. Czesto sie czyta, ze na Saturnie nie warto odpuszczac, ze
    on sklania do ciezkiej pracy ale chyba sa granice tej ciezkiej
    pracy? Oczywiscie wiem, ze za taka a nie inna decyzje Saturn moze
    mnie niezle skarcic i chyba sie licze z konsekwencjami.
    Wszyscy pisza o tym, ze sie obawiaja tej opozycji jezeli podlacza
    sie ona do jakis planet w horoskopie urodzeniowym. Takie
    pesymistyczne nastawienie troche mnie dolujesad Co prawda nie
    zamierzam teraz podejmowac jakis rewolucyjnych decyzji zyciowych ale
    planuje je. Tak patrzac astrologicznie:
    1 rozwiazanie: W nastepnym roku chcialabym zmienic miejsce
    zamieszkania (tranzytujacy Saturn na IC) oczywiscie wiaze sie to ze
    zmiana miejsca pracy (Uran na MC). Tutaj wszystko moze sie
    skomplikowac za sprawa grudniowego jednoczesnego tranzytu Jowisza i
    progresywnego Ksiezyca w koniunkcji do mojego Descendentu (moge
    spotkac jakiegos mezczyzne i dla niego zdecydowac sie na zmiane
    miejsca zamieszkania i tym samym pracy) - ale tutaj efekt tej
    opozycji w postaci przeprowadzki taki sam.
    2. rozwiazanie - Uran tranzytujacy MC - zostane zwolniona z pracy i
    (Saturn na IC) bede zmuszona wrocic do domu rodzinnego - oczywiscie
    nie chcialabym takiego rozwiazania.
    3. za sprawa dyrekcyjnego Jowisza w dokladnej koniunkcji do Slonca
    (oraz kilku innych tranzytow w tym czasie na urodzeniowego 5-cio
    domowego Neptuna)wygram w totolotka, rzuce prace (Uran na MC), kupie
    dom nad morzem w cieplym kraju (Saturn na IC) i zajme sie praca
    charytatywna (moje MC w Rybach) - lubie to rozwiazanie, zawsze warto
    troche pomarzycsmile
    Oczywiscie te swoje wywody traktuje jako zabawe bo nie wiem co mi ta
    opozycja przyniesie ale jestem ciekawa czy wy probujecie
    wywnioskowac co ona ze soba niesie w kontekscie Waszego horoskopu?
  • lwi2 01.11.08, 18:26
    Ja nie myślę, że ona jest zła, ta opozycja, te obie to
    planety "umysłowe", czyli że można coś "wykombinować", przeprowadzić
    jakiś "napoleoński plan", w sensie jakąś "rewolucję".
    Martwi mnie trochę że ląduje mi w 12 domu (Saturn), no ale cóż
    zrobić. Wyjaśniło się przy okazji dlaczego ten kontaktowy (z
    opozycją Mars - Merkury) był taki "dziwny trochę" (uruchomił mi dom
    12, który mam pusty, mogę tak dzisiaj powiedzieć).
    Mi ta opozycja zaczyna się "sprawdzać" że rozwiązuję zagadki
    genealogiczne, tajemnice wyciągam jakby nigdy nic, sama zadziwiona
    tym jestem (efekt trochę jak ustawienia H., tyle, że tak na codzień,
    trochę straszno, a trochę śmieszno).
    Tak, że uważam, że ta opozycja jest korzystna, tak jak korzystne są
    zmiany wszelkie, ona w znakach zmiennych zresztą przecież, co nie
    jest bez znaczenia.
    Lwi
    --
    lwi.bloog.pl/
  • gabryzjon 13.01.09, 16:53
    lwi2 napisała:

    > Ja nie myślę, że ona jest zła, ta opozycja, te obie to
    > planety "umysłowe", czyli że można coś "wykombinować",
    przeprowadzić
    > jakiś "napoleoński plan", w sensie jakąś "rewolucję"....
    > ... (efekt trochę jak ustawienia H., tyle, że tak na codzień,
    > trochę straszno, a trochę śmieszno).

    Nawet nie strasz że "jest zła" ! u mnie trochę straszno i ani trochę
    śmieszno
    Obecnie kombinuję co mi "wyciągnie" na wierzch z mojego prawie
    nieaspektowanego plutona w 4d!!jak saturn do niego dojdzie (zostało
    już niecałe 3 stopnie) ! też miałam myśl żeby się dać "poustawiać"
    żeby to było konstruktywne -ten Pluton jest wielką niewiadomą bo nie
    aspektuje z "normalnymi"planetami tylko z Lilith półkwadratem co już
    w dramatyczny trudny do uzasadnienia sposób odczułam na własnej
    skórze i nadal nie da się z tego nic zrozumieć - totalna mroczna
    niewiadoma . już teraz bez wyraźnej (zewnętrznej) przyczyny zalewam
    się łzami . nie bardzo mogę sobie wyobrazić co spowoduje ścisła
    koniunkcja saturna do plutona - czarną deprechę wink ten uran w rybach
    chyba pasuje do ustawień rodzinnych - mógłby coś dać , no nie ?
  • dagmara888 10.11.08, 00:40
    Sytuacja z opozycja wyglada obecnie tak, ze zlozylam wypowiedzenie
    bo stwierdzilam, ze sytuacja w pracy zmierza w zdecydowanie
    niewlasciwym kierunku. Trzeba dac szanse czemus nowemu. Wygralo 1
    rozwiazanie troche zmodyfikowanesmile. Przeprowadzka bedzie tak czy
    inaczej tylko szybciej niz myslalam. Ciekawe co z tym Jowiszem na
    Descendencie? Pozyjemy zobaczymysmile
  • kita32 10.11.08, 10:39
    Dagmaro, życzę Ci jak najlepszej realizacji tranzytu Jowisza przez descendent!
  • dagmara888 10.11.08, 15:27
    Bardzo dziekuje Kitasmile
    Tranzyt Jowisza przez Descendent jest bardzo ciekawy poniewaz 1
    grudnia Wenus, Ksiezyc i Jowisz zrobia dokladna koniunkcje na moim
    urodzeniowym Descendencie dodatkowo w trygonie calej tej gromadki
    bedzie tranzytujacy Saturn (wladca descendentu) , dodatkowo w
    progresywny Ksiezyc bedzie w 1 stopniowej koniunkcji z moim
    urodzeniowym descendentem. Aby tego bylo malo w tranzycie Slonce,
    Mars oraz Merkury beda na moim natalnym Neptunie (wladcy MC).
    Strasznie duzo tego. Zobaczymy co bedzie. Obiecuje, ze doniose jak
    to sie zrealizowalosmile
    Pozdrawiam
  • lwi2 10.11.08, 20:46
    Jeszcze jest ciekawie wtedy bo wszystko idzie do przodu, żadnej
    retrogradacji, Uran już też.
    Teraz pełnia utworzy Ci już Wielki Sekstyl z Ascendentem, też fajnie.
    Ja sprawdzam, bo tam gdzie masz Ascendent ja mam Wenus.
    Lwi
    --
    lwi.bloog.pl/
  • dagmara888 10.11.08, 21:41
    Oh to Ty masz Wenus na moim Ascendencie! Dlatego tak lubie czytac
    Twoj blog szczegolnie jak piszesz o punkcie podroznika (mam tam
    koniunkcje Wenus i Slonca w Bliznietach)smile Daje mi to poczucie, ze
    mam w horoskopie cos wyjatkowegosmile
    Mimo mojego wypowiedzenia w pracy dzisiaj bylo super (chyba szef sie
    troszke przestraszyl i jest wyjatkowo pomocny, mily i wyrozumialy
    dla wszystkich). Jestem druga osoba, ktora w ostatnich 2 miesiacach
    odchodzi z kierowniczego stanowiska bo ma juz dosc wiec zapewne nasi
    wyzsi zwierzchnicy zainteresuja sie co sie takiego w oddziale
    dzieje. Oczywiscie szefa postawa nic w mojej decyzji nie zmienia.
    Ciesze sie tym, ze czuje sie wolna (Uran w poblizu MC i kwadracie do
    Slonca) i moge zaczac cos nowego (Saturn na IC). Na ten tranzyt
    Jowisza nie mam pomyslu. Jowisz jest u mnie wladca 6 domu wiec jest
    zwiazany z praca. Nie znalazlam duzo informacji na temat tego
    tranzytu - zazwyczaj mowi sie w jego przypadku o nowym zwiazku
    uczuciowym (szczegolnie jezeli towarzyszy temu tranzyt progresywnego
    Ksiezyca przez Descendent). Arroyo pisze o rozwodach na tym
    tranzycie. 5 grudnia bedzie moim ostatnim dniem pracy wiec
    biore "rozwod z praca"smile Fajnesmile Dalej obserwuje bo takich
    tranzytow nie mialam
    dawno, az staje sie to ekscytujacesmile Musze obserwowac ta pelnie bo
    ta wlasnie prace dostalam na pelni w koniunkcji z moim urodzeniowym
    Ksiezycem (wladca Ascendentu). Pelnia 11 stycznia 2009 wypadnie na
    mojej osi Asc-Desc. Ten Descendent strasznie podkreslony jest w
    tranzytach, progresjach... hmmm...
  • margoux 14.11.08, 18:50
    Mamy podobne osie i chyba rocznikami też jesteśmy zbliżone sądząc po
    położeniu Neptuna w Twoim horoskopie wink
    Obecnie kończę juz tranzyt Jowisza przez DSC, który do końca grudnia
    będzie mi siedział w VII domu, a progresywny Księżyc właśnie jest w
    2 stopniowej koniunkcji - separacyjnej z DSC i doczołgał się właśnie
    na Wenus.
    Jowisz władcą VI domu wink
    Pozdrowienia!
    m.
  • dagmara888 14.11.08, 19:43
    Swietnie Margoux! Mozesz troche napisac jak Ci sie te tranzyty
    objawily? Czy wydarzylo sie cos? Jestem strasznie ciekawa. Choc
    troszke...proszesmile
    Pozdrowienia
  • margoux 16.11.08, 22:51
    Hej, troszkę już to opisywałam na forum w wątkach o nisprawdzalności
    pewnych tranzytów wink i o solariuszach. Pokrótce, jak Jowisz wszedł
    do 7 domu, doszedł do Jowisza i zaczął retrogradować, to był czas
    krótkiego i burzliwego związku z pewnym facetem. W sumie 4 miesiące,
    dokładnie podczas pobytu Plutona w Koziorożcu. Potem Saturn
    przeszedł przez IC i związek się wziął i rozpadł z wielkim hukiem.
    Progresywny Księżyc w tym samym czasie minął DSC. Jowisz natomiast
    cały czas w retro lazł po 7 domu. Znowu doszedł do DSC i wszedł w
    ruch prosty. Obecnie wciąż wędruje po 7 domu, minął Wenus, węzeł
    księżycowy i za chwilę wróci na pozycję natalną (23 stopień). Nie
    dzieje się nic. Liżę rany po tej krótkiej, acz dość bolesnej relacji
    i próbuję układać rzeczywistość na nowo. Niestety ani tranzyt
    Jowisza, ani pobyt progresywnego Księżyca, w 7 domu nie przyniosły
    mi specjalnie radosnych wydarzeń. Sama się głowię nad przyczynami
    takiej realizacji zarówno tych tranzytów jak i progresji. Jak dojdę
    do jakichś konstruktywnych wniosków - dam znać smile
    pozdrowienia,
    m.
  • dagmara888 16.11.08, 23:23
    Dokopalam sie do archiwalnych Twoich watkow. U Ciebie i u mnie
    Jowisz jest wladca 6 domu wiec moze cos sie dzialo w Twojej pracy,
    moze cos bylo zwiazanego z domem 6? Descendent to przeciez nie tylko
    zwiazki z partnerami ale roznego rodzaju kontrakty, kontakty z
    innymi ludzmi. Moze na tych polach ujawnily sie te tranzyty?
    Mojemu kuzynowi okolo 3 lat temu Jowisz tranzytowal Descendent i
    podpisal kontrakt na prace zagranica, na polu zwiazkow milosnych nie
    bylo nic. Jowisz w 7 d. bardziej objawil sie u niego tym, ze w nowym
    miejscu pracy poznal nowych kolegow, ktorzy wyciagali go do roznych
    barow, dyskotek i na wszystkie mozliwe zakladowe imprezy. Wiec jego
    zycie towarzyskie jak nigdy przedtem zaczelo kwitnacsmile
    U mnie jest troche skomplikowanie bo mam wrazenie, ze wszystko
    tranzytuje wszystko - szczegolnie osie (ktore natalnie sa ze soba
    powiazane scislym sekstylem i trygonem)i Slonce i wszystkie te
    tranzyty sa w orbie 1 lub najwyzej 2 stopni.
    Podobienstwo miedzy nami widze w tym, ze jak Pluton wszedl do
    Koziorozca a Jowisz byl blisko Descendentu (nie dosiegnal
    Descendentu -zaczal juz byc w ruchu wstecznym) przezylam krotki (ale
    bardzo fajny) zwiazek, ktory rozpadl sie po 3 miesiacach. Jednak u
    mnie rozpad tego zwiazku byl moja decyzja i wiaze to wydarzenie z
    kwadartura tranzytujacego Saturna do natalnej Wenus oraz w tym samym
    czasie mialam w horoskopie pelnie progresywna (zreszta nadal jest
    ona scisla).
    Pozdrawiam
  • margoux 17.11.08, 08:11
    dagmara888 napisała:

    > Dokopalam sie do archiwalnych Twoich watkow. U Ciebie i u mnie
    > Jowisz jest wladca 6 domu wiec moze cos sie dzialo w Twojej pracy,
    > moze cos bylo zwiazanego z domem 6?


    Bingo! wink
    To był związek w pracy wink

    pozdr.
    m.
  • dagmara888 18.11.08, 21:04
    Aha! Ciekawe bo moj zwiazek rowniez zaczal sie w pracy (choc partner
    byl pracownikiem innego oddialu tej samej firmy - przyjechal nam
    troche pomocsmile ). I jezeli mam spojrzec na ten zwiazek z
    perspektywy czasu - to bardzo mnie to uwieralo, ze wszyscy moi
    wspolpracownicy i podwladni interesuja sie moim zyciem prywatnym. A
    o ile mozesz to powiedz Margoux w jakiej orbie od Descendentu Ci sie
    wydarzenia pojawialy?
    Pozdrawiam
  • margoux 20.11.08, 09:06
    Hmm, no i tu troche paradoksalnie. Bo wszystkie "jaskółki"
    zwiastujące ten związek miały miejsce przy wejściu jakiejś planety
    do Kozioriożca: najpierw progresywny Księżyc zmienił znak i coś się
    wydarzyło, potem tranzytujący Jowisz, w końcu Pluton. I tu orba jest
    szeroka, bo DSC mam w 12 st. Koziorożca. Ja akurat zwracam na nie
    uwagę, bo te ingresy stanowiły pewne kroki milowe w naszej relacji,
    która wówczas jeszcze nie była związkiem.

    Gdy związek się zaczynał, Jowisz i progr. Księżyc były w okolicach
    jakichś 3-4 stopni od DSC, z tym, że jeden po stronie 7 domu, dtugi
    6. Natomiast rozpadł się, gdy progr. Księżyc był w odległości 1
    stopnia do DSC, a i Jowisz w retro się do niego zbliżał (ok. 2 st.).

    A dlaczego o to pytasz? smile

    Pozdr.
    m.
  • dagmara888 20.11.08, 10:42
    Pytam poniewaz moj progresywny Ksiezyc tranzytujac osie lub bedac w
    koniunkcji z natalnymi lub progresywnymi planetami (w orbie +/- 1
    stopnia) zazwyczaj pokazuje zmiany w moim zyciu. Oczywiscie
    towarzysza temu jakies wazne tranzyty. Bylam ciekawa czy u Ciebie
    orba byla w miare dokladna.

    Z "pola bitwy" z tranzytami: Troche bylam w szoku jak moj szef we 2
    dni temu zapytal czy jezeli dostalabym przeniesienie do innego
    oddzialu firmy to zgodze sie zostac w firmie (o transfer do innego
    oddzialu prosilam kilka miesiecy temu ale nadzieje na niego juz
    dawno stracilam). Odpowiedzialam, ze transfer bylby dla mnie bardzo
    dobrym rozwiazaniem. Jednak podejrzliwie podeszlam do tego jego
    pytania - jakos nie lubie jak ktos mi robi nadzieje a potem nic z
    tego nie wychodzi. Jowisz tranzytujac Descendent chyba moze
    powodowac takie niespelnione nadzieje, ktore daja nam inne osoby,
    hurra optymizm? Z drugiej strony moj Descendent w Koziorozcu -
    Koziorozec to odpowiedzialnosc... hmmm trzeba poczekac jak to
    wszystko sie potoczysmile Ale nadal jest ciekawie...
    Pozdrawiam
  • margoux 20.11.08, 11:05
    No to przed DSC narozrabiał. Ale teraz siedzi centralnie na Wenus,
    jest tuz przed węzłem księżycowym i na razie nic. Totalna stagnacja.
    Księżyc i Wenus mam prominentne w radixie (Księżyc władca horoskopu,
    Wenus na osi DSC).

    Tak sobie myślę, że u mnie ten Jowisz słaby natalnie. Co prawda w 7
    domy, ale w Koziorożcu, w upadku, więc może i po tranzytach nei mam
    się czego spodziewać.

    W jakim znaku leży Twój Jowisz? Może gdzieś wspomniałaś, ale nie
    pamiętam.

    Wg Jóźwiaka przejście Jowisza, ew. Saturna przez DSC i wejście do
    III ćwiartki, to wyprawa w nieznane, nosi nas wtedy rzekomo...
    Oj nosi...
    wink

    Dopiero po przejściu ww. planety przez midpunkt tej ćwiartki dopiero
    zaczynamy dostrzegać, w którym kierunku nas rzuciło.
  • dagmara888 20.11.08, 12:54
    Jowisz natalnie w Byku w d. XI (wg Placidusa) lub X (wg Kocha). Ale
    on tak jakos slabo aspektowany: kwadratura z Marsem oraz polsekstyl
    z koniunkcja Slonce-Wenus. Bardziej bym sie sklaniala do domow Kocha
    poniewaz swietnie mi sie sprawdzaja tranzyty do wierzcholkow domow w
    wtym systemie (teraz tr Pluton robi koniunkcje do wierzcholka VI
    d.) Analizujac poprzednie tranzyty Jowisza zauwazylam, ze on nie
    zawsze dziala u mnie. Sprawdzaja mi sie jego tranzyty do
    urodzeniowego Slonca (zazwyczaj na nich dostaje jakies dodatkowe
    pieniadze w pracy typu premie, podwyzke - Slonce wladca II d.) -
    tutaj tranzyty dzialaja w bardzo dokladnej orbie. Jezeli chodzi o
    tranzyty przez osie to raczej nie zauwazylam bardzo spektakularnych
    wydarzen. Jakos przez ostatnie kilka lat - jezeli Jowisz robil mi
    wazne aspekty w tranzycie to zawsze towarzyszyly temu jakies wazne
    tranzyty Saturna lub Urana (a ich tranzyty czuje od zawsze bo one sa
    wazne w moim horoskopie).
    Ja mam natalnie koniunkcje Ksiezyc-Uran - mnie nosi od zawszewink Jak
    jest spokojnie w moim zyciu to znak, ze nalezy cos zmienicsmile
    Pozdrawiam

  • dagmara888 26.11.08, 20:55
    Kolejne doniesienia z "pola bitwy" z tranzytamiwink
    Nie wierzylam swojemu szefowi jak mowil o przeniesieniu a tutaj
    niespodzianka. Popytal w glownej siedzibie a tam w dziale rekrutacji
    okazalo sie, ze sa 3 wakaty w innych oddzialach firmy. Oczywiscie
    szef przedstawil mi te propozycje i jedna z nich jest bardzo
    interesujaca. Dzisiaj dostalam ustna zgode na przeniesienie. Hurra!
    Jowisz juz blisko mojego Descendentu (w poniedzialek dokladnie na
    nim bedzie dodatkowo Wenus i Ksiezyc - fajna gromadkasmile ).
    Ktos w poprzednich watkach pytal o dyrekcje luku slonecznego i
    dyrekcje 1 stopien = w rok. W tym przypadku jak zaczelam ta prace to
    Jowisz w dyrekcjach 1 stopien = 1 rok byl dokladnie na moim ur
    Sloncu. Teraz w dyrekcjach luku slonecznego Jowisz stanal dokladnie
    na moim ur Sloncu i dostalam przeniesienie do innego oddzialu. No
    wiec bedzie przeprowadzka ale jeszcze nie wiem kiedy...smile
    Pozdrawiam
  • dagmara888 02.12.08, 23:41
    No i juz wiem! Mam 1,5 tygodnia na przeprowadzke! Wszystko strasznie
    szybko sie potoczylo. Ciekawe jest, ze odejde do innego oddzialu w
    dniu pelni Ksiezyca. Ale jestem szczesliwa mimo stresu zwiazanego z
    przeprowadzka. Moja firma bardzo pozytywnie mnie zaskoczyla i dala
    mi troche pieniedzy na przeprowadzke - pewnie nie pokryja one
    wszystkich kosztow ale spora ich czescsmile Mimo calego chaosu i
    szybkosci decyzji ciesze sie, ze zaczynam cos nowegosmile

    Pozdrawiam
  • romy_sznajder 02.12.08, 23:50
    Hejsmile Kilka razy juz chcialam cos tu napisac, bo mam Sat-Uran na osi, ale u mnie
    niewiele, albo malo fajnie.
    Ale sie wpisze...

    Teraz tylko weszlam, zeby Was zechecic do zapisania sie do PSA.
    Na takim tranzycie.... wiadomo, warto.
    To tylko mail, chwila moment.
    Trzeba wspierac cenne inicjatywy.
  • kita32 02.12.08, 23:53
    > Teraz tylko weszlam, zeby Was zechecic do zapisania sie do PSA.
    > Na takim tranzycie.... wiadomo, warto.
    > To tylko mail, chwila moment.

    ... a podpis? Ja wysyłam formularz zgłoszeniowy zwykłym listem.
  • romy_sznajder 02.12.08, 23:56
    Tam jest adnotacja, ze jesli wysylasz mailem, to "wpisz jeszcze raz imie i
    nazwisko".
    "Podpis (jeśli wypełniasz formularz w wersji elektronicznej wpisz
    powtórnie swoje
    imię i nazwisko)"

    Ja tak zrobilam.
  • am98 02.12.08, 23:58
    Ja też już się zapisałam wink.
    --
    A.M.
  • romy_sznajder 03.12.08, 00:12
    No!

    A calkiem niedawno rozmawialysmy, ze brakuje takiego czegos. Raptem pare dni,
    prawda?
  • am98 03.12.08, 00:20
    Romo wink, czy śledzisz wątek na sąsiednim forum? Zaniepokoiłam się
    właśnie....hmmm...
    --
    A.M.
  • romy_sznajder 03.12.08, 00:38
    Tak, czytalam, wyglada na to, ze byl zamysl ogolnopolski, a srodowisko za male.. W konflikty sie nie mieszam, bo ich nie znam.
    A co do nazwy i prawa, to wydaje mi sie, ze analogicznie jest np. z SDP i SDRP, niby postronnym moga sie mylic, ale w srodowisku dziennikarzy jakos sie nie myla.
    A byc moze tu chodzi o ogarniecie calosci - co innego Polskie Stowarzyszenie Astrologicze (jako glowne polskie), a co innego np. Stowarzyszenie Astrologow Polskich (w odroznieniu od np francuskich)? Sa takie niuanse i chyba bylo o nich dosc glosno przy zakladaniu SocjaldemokracjiRP, partii politycznej.

    Ja pamietam tylko dawno temu poczatek dyskusji na JnGtnD o potrzebie lub jej braku zalozenia stowarzyszenia. Wtedy mi to bylo obojetne. A teraz nie mam checi na konflikty, rany boskie jaka to strata energii.. Ja sie juz zapisalam do PSA i kazdego bede namawiac, po prostu decyzja zapadla, nie ma co wracac.
  • kita32 03.12.08, 10:52
    > Ja pamietam tylko dawno temu poczatek dyskusji na JnGtnD o potrzebie lub jej br
    > aku zalozenia stowarzyszenia. Wtedy mi to bylo obojetne. A teraz nie mam checi
    > na konflikty, rany boskie jaka to strata energii.. Ja sie juz zapisalam do PSA
    > i kazdego bede namawiac, po prostu decyzja zapadla, nie ma co wracac.

    .....podpisuję się pod tym, z ust mi wyjęłaś wink
  • dagmara888 03.12.08, 00:17
    Romy, od kilku tygodni stale liczylam na to, ze napiszesz czy
    zostalas "doswiadczona" przez ta opozycje. Nawet kilkakrotnie
    zabieralam sie za napisanie prywatnego maila do Ciebie ale zawsze
    rezygnowalam. Nawet sledzilam Twoj watek "Warsztat 63" na forum "O
    Tarocie" z nadzieja, ze sie dowiem (jak na rasowego Blizniaka
    przystalo) co u Ciebie slychac.
    PSA to swietna inicjatywa! Na razie jestem zajeta przeprowadzka ale
    jak tylko sie ze wszystkim uporam napisze do dziewczyn z PSA.

    Pozdrawiam


  • romy_sznajder 03.12.08, 00:29
    > Nawet sledzilam Twoj watek "Warsztat 63" /../

    Cos Ty?
    smile
    No wlasnie u mnie "nic", a czas pedzi. Nie daje rady tego ogarnac w takiej
    formie.. czytelnej. Nawet myslam, ze wyraznie cos sie wydarzy, jak Jowisz
    wejdzie do Wodnika, to juz zaraz.
  • dagmara888 04.12.08, 10:15
    Az mi wstyd za moja ciekawoscsmile Ale dzieki temu odkrylam forum "O
    Tarocie" i strasznie mi sie spodobala idea warsztatow na tamtym
    forum.
    U mnie prawdopodobnie duzo sie dzieje dzieki silnym tranzytom ale
    rowniez w progresjach (progresywna pelnia na osi Asc-Desc) i w
    dyrekcjach (dyrekcyjny Jowisz na natalnym Sloncu). Ale wszystko na
    polu zawodowym - na polu prywatnym - nic. Ale chyba na razie mi
    wystarczy wrazen w pracy, na sprawy prywatne zapewne przyjdzie czas
    pozniejsmile
    Pozdrawiam
  • kita32 04.12.08, 13:01
    > Ale dzieki temu odkrylam forum "O
    > Tarocie" i strasznie mi sie spodobala idea warsztatow na tamtym
    > forum.

    ....Warsztaty na O Tarocie są genialną sprawą, bo nic tak nie pomoże nabrać wprawy jak praktyka.

    Niedawno, bo 11-12 tygodni temu na (zamkniętym) astrologicznym forum Wojtka Jóźwiaka w sposób spontaniczny powstała podobna inicjatywa "zagadki". Osoba prowadząca, czyli ta co wygrała poprzednią zagadkę, podaje dane osoby-zagadki i pyta o jakieś konkretne sprawy - na przykład o zawód, o kontakty interpersonalne, itp., a czasami pyta o parę spraw.
    Pytania na warsztatach tarotowych są neutralne emocjonalnie, natomiast na zagadkach astrologicznych dotykają spraw wewnętrznych człowieka - jego charakteru, przeżyć z dzieciństwa itp., czasami okazuje się, że przedmiotem zagadki jest osoba publiczna. Tego typu fakty są przeciwwskazaniami do organizowania zagadek na forum otwartym, ale może są inne możliwości?
  • romy_sznajder 06.12.08, 19:16
    > Tego typu fakty są przeciwwskazaniami do organizowania zagadek na
    > forum otwartym, ale może są inne możliwości?


    Juz tam nie bywam, ale doszly mnie sluchy, ze forum WJ ma byc platne. Byc moze
    osoby uczestniczace sie wykrusza. Mnie sie zdaje, ze nie ma najmniejszego
    problemu, zeby zalozyc zamkniete forum tu w GW (dotep dla chetnych, ale wpisy
    niewidoczne dla zadnej wyszukiwarki, co jest wazne w przypadku danych
    wrazliwych), a link do niego wkleic nawet w winiete Astroforum (w 'opis forum',
    pod nazwa).
    Tak wpisuje, zeby bylo na przyszlosc.
  • am98 06.12.08, 22:40
    romy_sznajder napisała:

    Mnie sie zdaje, ze nie ma najmniejszego
    > problemu, zeby zalozyc zamkniete forum tu w GW (dotep dla chetnych, ale wpisy
    niewidoczne dla zadnej wyszukiwarki, co jest wazne w przypadku danych
    wrazliwych), a link do niego wkleic nawet w winiete Astroforum (w 'opis
    forum',pod nazwa).
    > Tak wpisuje, zeby bylo na przyszlosc.

    Zgłaszam swój akces. Juz się zapisuję.


    --
    A.M.
  • kita32 07.12.08, 23:52
    Tak, dobry pomysł, jestem za.
  • centauris 31.03.09, 14:12
    U mnie również zapowiada się koniunkcja Urana do MC w Rybach.
    Może w końcu da mi mój urodzeniowy Saturn w Koziorożcu spokój i zajmę się tym,
    co kocham najbardziejsmile
    A, coś może kroi się coraz bliżejsmile)I korci mnie okrutnie. Jeśli nie ja sama, to
    mam nadzieję, że coś zmusi mnie do tej decyzji. Na szczęście inni również mają
    podobne tranzyty, albo okolicznościwink
  • centauris 31.03.09, 14:15
    Znowu pomyliłam Saturna z Jowiszem. Ale, mnie męczy Saturn i Koziorożecsmile))
  • mmoni 10.11.08, 12:21
    Przyjaciółka urodziła na tej opozycji synka 2.11, ma półkrzyż Wenus-Uran-Saturn
    i trapez Uran-Saturn-Jowisz-Mars. Poród był niespodziewanie lekki, być może
    dzięki wschodzącemu Jowiszowi, a co będzie dalej, to się zobaczy...
    --
    Nika

    "All theoreticians of eroticism know when there’s no distance, there’s no
    border; when there’s no border, there’s no taboo; when there’s no taboo, there’s
    no transgression; and when there’s no transgression, there’s no desire.”
  • rut0 13.11.08, 15:15
    Witam,
    też mam opozycję Uran Saturn na linii MC-IM. Od kilku lat wiem,czuję
    że powinnam zmienić sposób zarabiania na życie. Teraz pewne
    okoliczności przymuszają mnie do tego. Nie jest to grom z jasnego
    nieba tylko logiczna konsekwencja wcześniejszych wyborów i postaw.
    Na razie nie wiem co ma być dalej. Pomysły są ale mało
    skrystalizowane.

    Rozważam też sprzedaż lub wynajem mieszkania.
    To na razie tyle, pozdrawiam.
  • sefirotek 30.11.08, 11:28
    Witajcie, u mnie natalnie opozycja Saturna w 12 domu Ryby, do marsa
    urana plutona w Pannie.

    Dziekuję, mam dość. Naładowana jestem depresyjną energią, choc to
    sprzeczność, ale tak to czuję. Dół i dygot jednocześnie.
  • nuvvo 22.03.09, 17:17
    w polowie wrzesnia saturn bedzie koniukncji ze sloncem na 25 st
    panny i w opozycji do urana. sek w tym, ze tego dnia mam urodziny i
    slonce z saturnem beda w koniunkcji do mojego slonca.
    takiego tranzytu jeszcze nie przerabialam. co to moze znaczyc?
  • na_fe 22.03.09, 21:43
    witaj, mam tak samo smile

    zauważ jeszcze, że Neptun będzie w kwinkusie do Słońca
    (u mnie nawet ściśle, plus kwadrat do Ac i Księżyca, brrr sad
    i jeszcze Jowisz ustawi się w kwinkususie do mojego MC, cóż...
    pomijam szybkie, choć też się włączą
    a wszystko zdumiewająco ścisłe przez ok 4 dni

    u Ciebie coś jeszcze, oprócz ww Neptuna?
    ur się 18?


    ---------------
    Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi.
  • nuvvo 23.03.09, 04:52
    urodzilam sie 17,
    te trzy planety zrobia mi kwadrature do neptuna ktorego mam w
    strzelcu, bedzie taki polkrzyz: saturn+slonce w koniunkcji do slonca
    i tym samym w kwadracie do mojego neptuna.
    tak samo uran, wopozycji do slonca i tym samym w kwadracie do
    neptuna.
    strach sie bac co to wyjdzie na jaw przy takim aspekcie.
    na kwinkunsy nie patrze bo nie wiemm jak je interpretowac
  • na_fe 23.03.09, 21:32
    nuvvo napisała:

    > urodzilam sie 17,
    > te trzy planety zrobia mi kwadrature do neptuna ktorego mam w
    > strzelcu, bedzie taki polkrzyz: saturn+slonce w koniunkcji do slonca
    > i tym samym w kwadracie do mojego neptuna.
    > tak samo uran, wopozycji do slonca i tym samym w kwadracie do
    > neptuna.
    > strach sie bac co to wyjdzie na jaw przy takim aspekcie.
    > na kwinkunsy nie patrze bo nie wiemm jak je interpretowac

    17- to tak jak ja smile
    (pytałam o 18, bo mówiłaś o 25 stopniu)

    no rzeczywiście, taki półkrzyż może być trudny
    choć dużo zależy od tego jak te planety są ważne w Twoim natalu

    ja obecnie wchodzę w podobny układ, angażują się ustawione w półkrzyżu
    urodzeniowe: Pluton, Saturn, Węzły, Lilith, Merkury (bardzo ścisłe) i tranzytowe
    Pluton i Saturn, które są WH...
    tranzytowy kwadrat Pluton Saturn uściśli się na moich opozycjach i kwadratach

    kwinkus jest męczący dla mnie, podobno nie do obejścia



    ---------------
    Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi.
  • nuvvo 24.03.09, 15:18
    a gdzie masz plutona?
  • na_fe 24.03.09, 21:28
    nuvvo napisała:

    > a gdzie masz plutona?

    st.3,54 Wagi

    ---------------
    Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi.
  • neptus 01.04.09, 02:33
    Dopisuje sie na listę. Opozycja lutowa ustawiła się w idealnej
    kwadraturze do mojego horyzontu. Miałam mało przyjemne przygody i
    wysiadł mi kręgosłup.

    W moim horoskopie Uran i Saturn wchodza w skład bardzo ważnej figury
    w horoskopie razem z Jowiszem i Lilit. Krótko przed tym tranzytem
    miałam zakończenie cyklu Jowisza.
    --
    Anormalność przewlekła staje się normą. [Tadeusz Kotarbiński]
    Błękitny Pałac Neptus
  • dagmara888 06.04.09, 21:53
    Opozycja lutowa skonczyla sie dla mnie kolejna przeprowadzka. Po
    wiekiej walce z agencja wynajmujaca mieszkania pozwolili i sie
    wyprowadzic. Co przyjelam z wielkim zadowoleniem i zmienilam
    mieszkanie w ciagu kilku dni.
    Dzisiaj mialam dokladne przejscie Urana przez MC i tutaj nastepna
    niespodzianka - zostali zwolnieni z pracy moj szef i jego zastepca!
    Co prawda narozrabiali jakis tydzien temu ale nikt nie spodziewal
    sie az tak drastycznej decyzji Centrali. Ciekawe, ze bardziej z
    dotycza tego co wokol mnie niz mnie samej, ale moze na wynik tego
    wydarzenia bede musiala poczekac. Nadal jest jednak ciekawie....
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie
  • nuvvo 28.07.09, 20:14
    Wielka Oś uran saturn ustanawia sie po raz kolejny. tym razem to
    uran jest retrogradujacy a saturn w ruchu prostym.

    u mojego chlopaka wielka oś (+ slonce ktore w polowie wrzesnia
    bedzie w koniunkcji z saturnem) utworzy magiczny prostokat z
    urodzeniowym sloncem i MC, oraz czwartym domem.

    podczas ostatniego trygonu urana do MC (w kwietniu) znalazl on prace
    z kontraktem na 6 miesiecy, nie w swoim zawodzie.

    w polowie wrzesnia ten tranzyt powroci do tego jeszcze saturn bedzie
    w sekstylu do slonca i MC. Moze czas na zmaine pracy?
    Kiedy w pazdzierniku wygasnie mu kontrakt, saturn ustawi sie w
    trygonie do jego urodzeniowego jowisza w byku.

    ja osobiscie egazmin z uranosaturna zdaje tak:
    podczas lutowej opozycji ostro sie wzielam za nauke i nadrobilam
    semestralne zaleglosci w szkole (pomogl jowisz przechodzacy MC)

    wiosna kiedy uran utworzyl brutalna opozycje do slonca, rzucilam w
    diably prace na czarno (wkrotce potem tamta firma splatowala)
    przeprowadzilam sie, po relokacji uran znalazl sie na krotko w
    trygonie do 4 domu (mieszkamuy razem) i w sekstylu do mc (nowa
    praca).

    aktualnie obydwoje ciezko pracujemy. oszczedzamy kazdy grosz,
    z finansami nie jest najlepiej. ale cieszymy sie ze w koncu mozemy
    byc razem.

    mam nadzieje ze wrzesniowa Oś nie wywali nas na bruk.
  • mii.krogulska 28.07.09, 22:31
    > aktualnie obydwoje ciezko pracujemy. oszczedzamy kazdy grosz,
    > z finansami nie jest najlepiej. ale cieszymy sie ze w koncu mozemy
    > byc razem.

    Witam,
    mam nadzieję, że Was nie wywali! Popatrz na to inaczej, ile zyskaliście
    samodzielności w dobrym tego słowa znaczeniu!

    Pozdrawiam serdecznie, Mii

    --
    Astroportal.pl - serwis dla
    astrologów
  • nuvvo 28.07.09, 22:56
    > Witam,
    > mam nadzieję, że Was nie wywali! Popatrz na to inaczej, ile
    zyskaliście
    > samodzielności w dobrym tego słowa znaczeniu!
    >
    > Pozdrawiam serdecznie, Mii

    tak, jestesmy razem dopoki mamy jakies zatrudnienie. jemu sie
    kontrakt konczy w pazdzierniku. jesli nie znajdzie nowej pracy
    (teraz o to wcale nie latwo!) to moglby byc koniec wspolnego
    mieszkania, a ja musialabym wrocic do polski. tego sie strasznie
    obawiam.


    fakt faktem dla mnie to budujaca przemiana - legalna praca, i
    stabilny harmonijny zwiazek i to samo dla niego. wiec nie
    chcielibysmy tego stracic. nie chcielibysmy byc ofiarami kolejnych
    przewrotow uraniczno-saturniastych. w koncu tak ciezko na te
    niezaleznosc pracujemy.
  • princesswhitewolf 30.07.09, 10:38
    nuvvo, w UK jestescie albo Irlandii? jesli tak to leee tam nie bedzie zle.
    Jeszcze mozecie isc na zasilek. Jesli jestescie minimum rok pracujac tudziez
    studiujac to jak stracicie prace i blyskawicznie zlozycie podanie o zasilek to
    wam oplaca mieszkanie i councli tax i dadza 220 funtow na miesiac na zycie co
    byscie z glodu nie zdechli.
  • zlota.ra 30.07.09, 13:02
    A u mnie ta opozycja nałoży się na powrót Saturna - czyli Saturny natalny i
    tranzytujący ustawią się w opozycji do tranzyt.Urana i na dokładkę w sekstylu do
    ur.Urana (25 st.Skorpiona) na Asc (21 st.). Ponieważ Saturny będą w 10 domu a
    Uran w 4 (w trygonie do nat.Urana zresztą), mam nadzieję, że W KOŃCU wrócę do
    mojego ukochanego systemu freelancerskiej pracy z domu, o który bezskutecznie
    zabiegam od kilku miesięcy... Jeśli takie uderzenie nie poskutkuje, to już chyba
    nic nie zadziała... Jak myślicie?
  • nuvvo 30.07.09, 15:58
    princesswhitewolf napisała:

    > nuvvo, w UK jestescie albo Irlandii? jesli tak to leee tam nie
    bedzie zle.
    > Jeszcze mozecie isc na zasilek.
    nie mieszkamy w owych, a tu gdzie jestem taki zasilek dadza ci tylko
    na 6 miesiecy. My sie i tak do niego nie kwalifikujemy, jak
    napisalam wyzej wczesniej pracowalam na czarno.

    mimo wszystko nie chcialabym ,zeby to na co ciezko pracuje, zabral
    mi uran czy tam saturn.
    w polowie wrzesnia wypadaja jeszcze moje urodziny.
  • princesswhitewolf 30.07.09, 16:24
    no to faktycznie trudna sprawa.
  • nuvvo 31.07.09, 17:04
    z saturnem zawsze musi byc trudno
  • dagmara888 17.08.09, 21:07
    Zbliza sie ta opozycja do mojej osi IC-MC. Saturn we wrzesniu
    przejdzie przez moje IC a Uran nadal bedzie sie kolysal na moim MC.
    Na ostatniej pelni rozstalam sie z moim partnerem. Co prawda
    zamierzalam to zrobic o wiele wczesniej ale jakos nie moglam sie
    przelamac. Co ciekawe na tej pelni zgubilam swoj telefon wiec
    musialam zmienic numer telefonu (a to ulatwilo troszke zerwanie).
    W pracy jest rowniez bardzo ciekawie. Moj nowy szef mnie podrywa.
    Hmmm...Z jednej strony bardzo mi to sie podoba, bo szef bardzo
    przystojny mezczyzna (jak na natalna koniunkcje Slonca z Wenus w
    Bliznietach przystalo) ale z drugiej to jednak praca i zaczynaja sie
    niedwuznaczne uwagi od wspopracownikow (moj Saturn na Ascendecie
    przywoluje mnie do porzadku). Troszke mnie to stresuje. Czy ten
    tranzyt musi byc taki skomplikowany? Nie wiem czym sie to wszystko
    skonczy ale nadal jest ciekawie...
    Pozdrawiam wszystkich
  • labrom 18.08.09, 00:13
    Dagmara a co powoduje ze masz takie romansowe klimaty ? Moze chociaz
    jakis trygon saturna do Wenus ? wink
  • dagmara888 18.08.09, 18:03
    Do romasu mi jeszcze dalekosmile Ale te wszystkie zawirowania zwiazane
    z partnerestwem prawdopodobnie wynikaja z tego, ze Saturn u mnie w
    horoskopie urodzeniowym jest wladca descendentu a Uran w koniunkcji
    z Ksiezycem wiec obydwoje maja cos do powiedzenia w sprawie uczuc i
    zwiazkow. Zobaczymy co wykombinuja razemsmile
  • labrom 18.08.09, 21:48
    hmm ale Saturn musi byc jakos aspektowany w tranzytach? Uran do
    ksiezyca ma niewiele wspolnego z romansowymi klimatami wg mnie.
    Jak mi robil taki aspekt bardzo sie oddaliłem od
    rodziny ...natomiast teraz przechodze <z bolem> kwadrature saturna
    do wenus natalnej i jest ciezko ...ale juz schodząca, wiec czekam na
    lepsze czasy haha
  • dagmara888 18.08.09, 22:19
    Urana z Ksiezycem mam natalnie. Mam Wenus w Bliznietach i na
    niedawnej kwadraturze Saturna do niej tak naprawde zaczelam
    dostrzegac, ze moj owczesny partner jest daleki od tego co
    chcialabym miec zwiazku. I wlasnie na tej tranzytowej kwadraturze
    zostala podjeta decyzja o rozstaniu.
    Zainteresowanie szefa probuje sobie tlumaczyc tym tranzytem Urana na
    MC, bo przy pierwszym przejsciu Urana przez moje MC zwolniono moje
    szefostwo (jak pisalam wczesniej w tym watku). Asc i Mc u mnie w
    trygonie wiec opozycja Saturn - Uran oddzialowuje takze na osi Asc-
    Desc sekstylem.
    Na astro.com o tranzycie Saturna przez IC: "Osobiste relacje moga
    zostac zerwane tuz przed samym tranzytem. Teraz mozez miec
    sposobnosc na nowe relacje ktore beda lepiej odpowiadaly Twojemu
    nowemu stylowi zycia." Hmm... Zobaczymysmile
  • labrom 19.08.09, 14:13
    Tak masz racje Dagmara jak ja mialem saturna na IC to sie
    przeprowadzilem do innego domu, zmienilem srodowisko i
    przyzwyczajenia. Co do Wenus w Bliznietach rowniez saturn robil mi
    kwadrat do niej i mnie wymęczyl ostatnio(nieudany zwiazek), teraz
    wylizuje rany.
    Moze ty mi odpowiesz, bo patrze na tranzyty w horoskopie kobiecym i
    zastanawiam sie jak traktowac Marsa w harmonijnych aspektach do ASC.
    Od razu mowie, ze Mars jest wladca tegoz ASC. Malo jest w necie na
    ten temat. Aspekt bedzie trwal prawie miesiac czy to moze
    powododowac harmonijne uklady z mezczyznami, wiecej powodzenia i
    wieksza pewnosc siebie w tych sprawach ?
    Pozdrawiam.
  • dagmara888 21.08.09, 11:42
    U mnie harmonijne uklady z mezczyznami i wiecej powodzenia przynosza
    tranzyty Wenus do osi Asc-Desc. Naprawde uwielbiam Wenus
    przechodzaca przez moj Ascsmile Mars w jej przypadku jest wladca Asc
    wiec tranzyt powinien uwidocznic jej Asc. Zalezy takze w jakim domu
    jest natalny Mars (bo planeta zawsze niesie energie danego domu).
    Osobiscie nie przepadam za tranzytami Marsa - zawsze cos on
    przyspiesza. Ostatnio robil tranzyt koniunkcji do mojego Slonca
    (wladcy 2 d.) i okazalo sie, ze musialam w jednym czasie zaplacic
    tyle rachunkow, ze o malo nie zbankrutowalamsmile
    Mars w horoskopie kobiety pokazuje jakiego mezczyzny ona pragnie
    (oczywiscie nie jest to jedyny wskaznik) ale z laczeniem tranzytu
    Marsa i stosunkow damsko-meskich bylambym troche ostrozna.
    Pozdrowienia
  • princesswhitewolf 25.08.09, 16:37
    tranzyty Wenus i Marsa sa na tyle szybkie ze nic trwalego nie wniosa. Pomysl
    jaki jest cykl Wenus wokol Slonca i ile razy w roku tranzytuje ci Asc-Desc W
    astrologii istotniejsze sa tranzyty wolniejszych planet.

    Uwazaj na tego szefa. Nie ma nic gorszego niz romans z wlasnym szefem... Szef
    byc moze ma wstepne fascynacje kazda nowa ladna dziewczyna jaka przyjmuje, a
    jego faworytynie bardzo moga odpowiadac innym pracownikom. Czesto jest tak ze
    jak przyjmuje facet do pracy atrakcyjna dziewczyne to z ZALOZENIA wywoluje to
    wniosek pracownikow ze zatrudnil ja za wyglad tylko. I nie lada trzeba pozniej
    czasu i dobrej woli by udowodnic wszystkim wokol ze cos czlowiek potrafi tez. A
    coz dopiero mowic o sytuacji gdy szef wprost pokazuje swoje zainteresowanie. O
    matko jednyna....
  • dagmara888 25.08.09, 20:22
    Zgadzam sie z Toba, ze sam tranzyt szybkiej planety to za malo ale
    jak napisalam jak Wenus przechodzi mi przez Ascendent lub Descendent
    zauwazylam u siebie milsze podejscie w tym czasie plci przeciwnej do
    mojej osoby (co oczywiscie przyjmuje z przyjemnoscia).
    Wiem, ze romans z szefem to nic dobrego dlatego napisalam, ze do
    romansu mi jeszcze daleko. Szef nie okazuje swego zainteresowania
    bardzo ostentacyjnie. Jak to mezczyzna, ktoremu sie kobieta podoba:
    patrzy mi prosto w oczy, zartuje, ale ja nie przyjmuje tego jako
    nachalnego zachowania. Na polu zawodowym wymaga ode mnie tego samego
    co od innych (na szczescie), a czesto i wiecej (nie wiem
    dlaczego???). A z drugiej strony szkoda, ze to moj szefsmile)))
    Pozdrawiam
  • princesswhitewolf 25.08.09, 23:09
    >Szef nie okazuje swego zainteresowania bardzo ostentacyjnie

    i dzieki bogu bo to recepta na problemy jakich juz w zyciu w 2 miejscach pracy
    doswiadczylam i musialam studzic zapaly...

    > jak napisalam jak Wenus przechodzi mi przez Ascendent lub Descendent
    > zauwazylam u siebie milsze podejscie w tym czasie plci przeciwne

    Przy zalozeniu ze znasz dokladniutka co do 2-3 min godzine urodzenia to i
    mozliwe, choc ja przyznam ze takich drobnych zmian nie obserwuje. Co masz w 5
    domu i jaka masz Wenus?
  • princesswhitewolf 25.08.09, 16:42
    . Saturndagmara888 napisała:
    >Ale te wszystkie zawirowania zwiazane
    > z partnerestwem prawdopodobnie wynikaja z tego, ze Saturn u mnie w
    > horoskopie urodzeniowym jest wladca descendentu a Uran w koniunkcji
    > z Ksiezycem wiec obydwoje maja cos do powiedzenia w sprawie uczuc i
    > zwiazkow.

    Raczej bym stawiala na Uran koniunkcja Ksiezyc tutaj bo taka koniunkcja jaka
    sprzyja "zawirowaniom emocjonalnym". Saturn jako wladca desc i 7 domu raczej
    moze opoznic zalozenie rodziny i dac starszego tudziez powaznego meza. Czasem
    swiadczy o braku malzenstwa w ogole. Ale to juz zalezy od tego jak ten desc jest
    aspektowany i sam 7 dom jak sie ma....
  • nuvvo 10.09.09, 20:37
    - saturn uderza koniunkcja w slonce, a uran opozycja do slonca, to
    sie uscisli w dniu moich urodzin bo w ogniu tej opozycji stanie też
    słońce -
    Nerwy w pracy, wciąż nie wiem czy jadę na dobrym wózku, i co będzie
    dalej na moim stanowisku.
    Jestem zmęczona, osłabiona, wszędzie dookoła bałagan, którego nigdy
    nie daje mi sie ogarnąć.
    Boje sie ze mi sie wszystko zawali. Ostatnio wypowiadam sie znacznie
    ciszej, czesciej sie nad soba użalam.
    Pozytyw - mniej jem, mam nadzieje uwolnic sie od uzaleznienia od
    slodyczy.
  • kita32 10.09.09, 22:06
    Trzymaj się Nuvvo...
  • nuvvo 11.09.09, 16:23
    no dzieki, na szczescie u mojego partnera ta cala Wielka Opozycja +
    Slonce zrobi magiczny prostokat do jego MC-IC (jego slonce
    urodzeniowe jest w koniunkcji z MC w raku)
    wiec uran zrobi trygon a saturn sekstyl.

    mnie ta opozycja przepala rowno. na koniec wrzesnia skoncze kontrakt
    i nie wiem co dalej,
  • dagmara888 13.09.09, 19:41
    U mnie Saturn na IC a Uran na MC. Podobnie jak u Ciebie Nuvvo
    ogromne zmeczenie mnie dopadlo. Wszyscy zwracaja uwage na moje
    podkrazone oczy. Nie pracuje wiecej niz inni, staram sie duzo spac,
    dobrze sie odzywiac, zycie towarzyskie ograniczylam praktycznie do
    zera a i tak nic nie pomaga. W pracy mowi sie o zmianach ale raczej
    nie zwolnieniach a o pomyslach nowego szefa i jego checi zmian - ale
    to mnie nie przeraza - wrecz na cos nowego czekam bo jakis zastoj
    sie zrobil w moim zyciu zawodowym. Nadal jestem ciekawa tego
    tranzytu Saturna i Urana (ciekawie zapowiada sie rowniez nadchodzacy
    now na moim IC).
  • nuvvo 15.09.09, 16:38
    Szykuje mi sie zmiana pracy
    Po prostu nagle i nieoczekiwanie(uran), bo cala akcja zaczela sie
    wczoraj wieczorem. Zupelnie inne srodowsko, wszystko na nowo od
    podstaw (saturn).
    Postanowilam ze nie bede sie cieszyc za wczesnie, zeby nie zapeszyc.
    Bardzo bym sie cieszyla z powodu tej nowej pracy. Gwaltowne i
    strukturalne zmiany mi nie straszne i mam nadzieje ze to
    jedyna "kloda" tejze opozycji.
    Jesli tak ma wykladac ten caly straszny tranzyt to ja jestem za!
    Wszystko - byle tylko nie bezrobocie. W koncu jestem zodiakalna
    panienka.
    Na ewentualny kontrakt musze poczekac do pazdziernika i wtedy sie
    okaze co i jak.

    Ponadto nareszcie przyswoiłam sobie fundamentalnie wszelkie mozliwe
    tryby przypuszczajace z lokalnego jezyka oraz tzw czas zaprzeszly.
    Wreszcie posluguje sie nimi tak o. To naprawde spory krok do przodu
    w poslugiwaniu sie obcym jezykiem.


  • dagmara888 15.09.09, 19:01
    Dzisiaj szef oswiadczyl mi, ze od poniedzialku zaczynam prace w
    innym departamencie. Nie jestem zachwycona bo departament wydaje mi
    sie nudny. Trzeba przezyc ta opozycjesad
  • nuvvo 16.09.09, 17:37
    tak jak w tytule, cos ten uran za bardzo rozluznil saturna no i nie
    wyrobilam. Na zakrecie walnelam z kraweznik czolowo.
    Z zewnatrz samochod wyglada na caly i zdrowy, ale od spodu...
    masakra!
    Co za wstyd sad
    Zawsze sie pilnuje zeby w podczas deszczu jezdzic nieco wolniej,
    osrtozniej, myslalam ze znam ta droge na pamiec. Wlasnie wracalam do
    domu i na ostatnim zakrecie, 150m od domu - bum!
    Pocieszenia mile widziane
  • kita32 17.09.09, 17:33
    Tranzyty były b. trudne: Saturn wzmocniony koniunkcją ze Słońcem i luźniejszą z Merkurym w ścisłej opozycji z Uranem. Możesz się cieszyć, że samochód wziął na siebie trudne tranzyty, a Tobie nic się nie stało...
  • nuvvo 18.09.09, 20:57
    dziwna stluczka - uszkodzil sie wspornik ktory podtrzymuje silnik,
    oslabil sie katalizator,
    ale nic sie nie stalo kołom, a karoseria jest nietknieta,
    Praktycznie zepsul sie od srodka!
  • nuvvo 21.09.09, 15:44
    po naprawie auta wyszly na jaw inne usterki. jednak nie byla to
    wcale mala stluczka. to tylko z zewnatrz patrzac sie wydaje, ze z
    autem nic sie stalo.
    Ogromny cios dla portfela, bo reparacja uszkodzen = 1/7 ceny auta.
    czyzby na tym polegal ciezar tego tranzytu? ponadto skomplikowala
    sie sprawa nowej pracy (podejrzewam ze chca po prostu wziac kogos
    znajomego na moje miejsce, mimo iz sami zdecydowali na rozmowie ze
    mnie przyjma). mojemu partnerowi za niecaly miesiac wygasnie
    kontrakt. wtedy wylecimy na bruk.
    Mowi sie, ze ta opozycja ma wyeliminowac niepotrzebne nawyki i
    oczyscic z tego co uwieralo.
    W tej sytuacji czuje sie jak najslabsze ogniwo przed eksterminacja.
    Nadchodzacy brak pracy i srodkow do zycia (brak prawa do zasilku)
    nie pomagaja mi myslec optymistycznie. Moze to chodzi o jakies
    fizyczne oczyszczenie swiata z takich ludzi jak ja czy moj partner?
  • dagmara888 21.09.09, 22:08
    Pierwszy dzien w nowym departamencie i mam dosycsad Nudno,
    nieciekawie i nieinteresujaco! Nie widze sie tam w nastepnych
    tygodniach. Nie wiem czemu szef tak zdecydowal, co chcial tym
    osiagnac? Stale zadaje sobie te pytania? Ta zmiana nie przyczyni sie
    do mojego rozwoju zawodowego, nic ta zmiana nie zyskalam wrecz
    odwrotnie czuje, ze bardzo duzo stracilam. Zaczynam nielubic mojego
    szefa. Dzisiaj stwierdzilam, ze pora na przeniesienie do innego
    oddzialu - jakos tego nie planowalam ale jak czegos nie lubie to
    trzeba to zmienic. Moje odczucia wiaze z tranzytem Saturna na moim
    IC (a tym samym w opozycji do MC). Zmeczona jestem tym tranzytem,
    nie mam sily walczyc, nawet nie wiem o co mam walczyc? Zaplatalam
    sie....
  • astrodesign 23.09.09, 06:47
    skoro szef byl taki mily i fajny i "w oczy zagladal" to moze zamiast wpadac w
    czarne mysli porozmawiaj z szefem o tym,jak sie czujesz po zmianie stanowiska i
    ze widzialabys siebie w innym dziale firmy ; ze tak powiem bierz byka z arogi-
    to najlepiej dzial na aspekcie saturna smile
  • astrodesign 23.09.09, 06:35
    a dlaczego Ty sama siebie straszyszsmile zamiast straszeniem przywolywac negatywne
    mysli zabierz sie za szukanie nowej/dodatkowej pracy. Saturn pewnie patrzy na
    Ciebie z politowaniem. Ta planeta wbrew obiegowej opinii bardzo pomaga i duzo
    daje jesli czlowiek stara sie o rzeczywiste osiagniecie konkretnego celu
    wkladajac w to swoj wlasny wysilek. A co do stluczki- stluczka jak stluczka -ile
    ludzi tyle rodzajow stluczek smile nie ma w tym nic dziwnego.
  • astrodesign 23.09.09, 06:35
    zamierzalam zmienic tytul watku-i oto jest smile
  • nuvvo 23.09.09, 16:00
    dzieki, ale naprawde juz dawno zabralam soie za szukanie nowej!
    po prostu musialam napisac, ze ta opozycja bezlitosnie przyniosla mi
    pecha. stluczka jak stluczka - ale ta pochlonela mi cale letnie
    oszczednosci.
    powiem po starorzymsku: saturn sie na mnie uwziął! a przeciez
    obyloby sie i bez tego - w koncu tak mozolnie pracowalam.
    Za kierownica tez zawsze uwazalam (starte hamulce)
  • dagmara888 23.09.09, 20:31
    Szef jest z typu mezczyzn co nie znosza sprzeciwu, bardzo
    saturniasty. On wie najlepiej, wszysko robil i robi najwspanialej.
    Jak sie idzie do niego po rada i pomoc to sie wychodzi z
    przekonaniem, ze nic sie nie umie i z niczym sobie czlowiek nie
    radzi natomast szef dawal sobie rade ze wszystkim i on nie widzi
    problemu - po prostu nie radzisz sobie i tyle, musisz sie mocniej
    starac. Zapowiadajac zmiany kadrowe zapowiedzial, ze je przeprowadzi
    cytuje "czy komus sie to podoba czy nie". Koniec kropka. Jestem na
    tyle profesjonalna osoba, ze z jego zalotami dalam sobie rade i
    zyjemy na przyjaznej stopie, ale jego decyzji o przeniesieniu nie
    zmienie - to wiem na 100%.
    Te uczucie, ktore towarzyszy nuvvo wlasnie mi jest teraz bardzo
    bliskie. Moja mozolna praca przez prawie 10 miesiecy w tym oddziale
    zostala niezauwazona, czuje, ze cos stracilam i nie otrzymalam nic w
    zamian. Czuje, ze zabrano mi cos na co ciezko pracowalam, kosztowalo
    mnie to duzo wysilku i nerwow a teraz nikt tego nie docenia.
    Zdecydowanie to wplyw Saturna.
  • astrodesign 24.09.09, 12:46
    najwidoczniej rozne jest dzialanie Saturna bowiem z mojego doswiadczenia i
    obserwacji poczynan ludzi wokol wynosze,ze podczas sprzyjajacych tranzytow
    Saturna czesto powstaje sytuacja kiedy to dana osoba jest doceniana/osiaga
    swietne rezulaty/promocje kiedy wlozy szczery wysilek w prace w dziedzinie,
    ktora danej osobie odpowiada (cZyli lubi od serca ,to czym sie zajmuje).
    Jezeli zakladasz,ze na 100% wiesz,ze sytuacji nie zmienisz to tak pewnie bedzie
    i faktycznie nic nie zmienisz.
    Generalnie w kazdej sytuacji niekomfortowej masz 3 mozliwosci reakcji:
    1) probowac zmienic zaistniala sytuacje na bardziej komfortowa dla Ciebie (
    wszystko jest mozliwe zaleznie od Twojej checi,pokladu odwagi oraz swiadomosci
    wlasnej wartosci i umiejetnosci)
    2) zaakceptowac to co jest (moze z czasem polubisz ,to co robisz albo bedziesz
    narzekala na Saturna smile) i tkwila w aktualnym dziale )
    3) opuscic sytuacje (zmienic zaklad pracy )

    Biorac pod uwage ,ze piszesz o sobie z punktu widzenia ofiary (Saturna, szefa
    oraz wszystkich innych, ktorzy Cie nie doceniaja) stawiam na rozwiazanie nr 2
    (bez zlosliwoscismile

  • dagmara888 24.09.09, 18:31
    Astrodesign wydaje mi sie, ze troszke zle odczytujesz moje i nouvvo
    posty. Celem zalozenia mojego watku bylo podzielenie sie z
    odczuciami i wydarzeniami zwiazanymi z tranzytem Saturna i Urana do
    osi lub planet w horoskopie. To ma byc taki rodzaj pamietnika. Ja na
    tyle dobrze znam astrologie aby wiedziec, ze Saturn moze przyniesc
    cos dobrego, sama tego kiedys doswiadczylam.
    Mam Saturna na Ascendencie urodzeniowo wiec on wazny u mnie. Zawsze
    do celu daze i ten cel mam. Nie poddaje sie latwo. Oceniam wszystko
    bardzo realnie. Przenioslam sie do tego oddzialu jakies 10 miesiecy
    temu. Dostalam do zarzadzania najwiekszy dzial, duzo balaganu w nim
    i malo pracownikow. Ciezko pracowalam na to aby ten dzial przynosil
    duze pieniadze i takie obecnie robi. Tylko teraz kiedy wszystko szlo
    swietnie, pracownicy zadowoleni, dzial wyglada swietnie ja juz
    wyluzowana bo moge sie cieszyc sukcesem i tylko doskonalic to co
    jest juz dobre dostaje przeniesienie na inny dzial, ktory nie robi
    pieniedzy, atmosfera pracy jest nijaka, wszyscy siebie nienawidza.
    Dla mnie to poczatek walki o wszystko, czyli powrot do napietych
    sytuacji i nerwow. Jest mozliwosc, ze decyzja szefa jest zwiazana z
    tym, ze ma ochote na zmiany w tym dziale i wie, ze ja jestem jedyna
    osoba z charakterem i na tyle ambitna aby powalczyc. Nikt jednak mi
    tego nie powiedzial. Swoje odczucia przedstawiam tylko w oparciu o
    wlasne przemyslenia. Do pracy chodze i juz od kilku dni ciezko
    pracuje w nowym dziale z taka sama pasja z jaka pracowalam na
    wczesniejszym dziale.
    Co przyniesie przyszlosc - zobaczymy. Saturn juz zaczyna sie oddalac
    od mojego IC ale jest jeszcze Uran, ktory placze sie na moim MC.
  • astrodesign 25.09.09, 11:15
    dagmara888 napisała:

    > Astrodesign wydaje mi sie, ze troszke zle odczytujesz moje i nouvvo
    > posty. Celem zalozenia mojego watku bylo podzielenie sie z
    > odczuciami i wydarzeniami zwiazanymi z tranzytem Saturna i Urana do
    > osi lub planet w horoskopie. To ma byc taki rodzaj pamietnika. Ja na
    > tyle dobrze znam astrologie aby wiedziec, ze Saturn moze przyniesc
    > cos dobrego, sama tego kiedys doswiadczylam.
    > Mam Saturna na Ascendencie urodzeniowo wiec on wazny u mnie. Zawsze
    > do celu daze i ten cel mam. Nie poddaje sie latwo. Oceniam wszystko
    > bardzo realnie. Przenioslam sie do tego oddzialu jakies 10 miesiecy
    > temu. Dostalam do zarzadzania najwiekszy dzial, duzo balaganu w nim
    > i malo pracownikow. Ciezko pracowalam na to aby ten dzial przynosil
    > duze pieniadze i takie obecnie robi. Tylko teraz kiedy wszystko szlo
    > swietnie, pracownicy zadowoleni, dzial wyglada swietnie ja juz
    > wyluzowana bo moge sie cieszyc sukcesem i tylko doskonalic to co
    > jest juz dobre dostaje przeniesienie na inny dzial, ktory nie robi
    > pieniedzy, atmosfera pracy jest nijaka, wszyscy siebie nienawidza.
    > Dla mnie to poczatek walki o wszystko, czyli powrot do napietych
    > sytuacji i nerwow. Jest mozliwosc, ze decyzja szefa jest zwiazana z
    > tym, ze ma ochote na zmiany w tym dziale i wie, ze ja jestem jedyna
    > osoba z charakterem i na tyle ambitna aby powalczyc. Nikt jednak mi
    > tego nie powiedzial. Swoje odczucia przedstawiam tylko w oparciu o
    > wlasne przemyslenia. Do pracy chodze i juz od kilku dni ciezko
    > pracuje w nowym dziale z taka sama pasja z jaka pracowalam na
    > wczesniejszym dziale.
    > Co przyniesie przyszlosc - zobaczymy. Saturn juz zaczyna sie oddalac
    > od mojego IC ale jest jeszcze Uran, ktory placze sie na moim MC.
    -------------------------------------------

    taaaa...to teraz obstawiam rozwiazanie numer 1( Twoj szef wlasciwie ocenia
    mozliwosci pracownikowsmile i zycze powodzenia oraz trzymam kciuki dodatkowo,
    chociaz wiem,ze na pewno sobie poradzisz. Aktualnie saturn opozycja uran jest na
    mojej osi MC (Saturn) -IC (Uran) wiec jestem na etapie totalnej zmiany mojej
    profesji, zycia osobistego, geograficznego miejsca zamieszkania i generalnie
    przewartosciowania pogladow na zycie. Na szczescie jestem szczesciara ( Asc
    Strzelec, Jowisz trygon slonce/merkury/wenus/uran natalnie), lubie wyzwania, nie
    lubie biadoleniawink(szkoda czasu) no i najwazniejsze, zeby cos sie w zyciu
    dzialo. I sie dzieje- rekawy mam do lokci zakasane i dzialam!smile
  • astrodesign 24.09.09, 12:56
    ale fajnie jest tak sie pouzalac i pobyc w roli ofiarysmile))) jak to moja sasiadka
    mawiala"kazdy ma ten swoj krzyz ,kazdy ma swoje cierpienie"-no coz jak Ci sie to
    podoba to tak trzymaj smile
    a Saturn sie pyta: kiedy ostatni raz byl zrobiony przeglad techniczny auta,zeby
    machanik mogl zreperowac hamulce?
    w jakiej branzy szukasz pracy? naprawde wkladasz wysilek -ile CV juz
    wyslalas?Ilu znajomych spytas? na ilu rozmowach bylas?(pytania retoryczne
    oczywiscie)
  • astrodesign 24.09.09, 13:06
    astrodesign napisała:

    > ale fajnie jest tak sie pouzalac i pobyc w roli ofiarysmile))) jak to moja sasiadk
    > a
    > mawiala"kazdy ma ten swoj krzyz ,kazdy ma swoje cierpienie"-no coz jak Ci sie t
    > podoba to tak trzymaj smile
    > a Saturn sie pyta: kiedy ostatni raz byl zrobiony przeglad techniczny auta,zeby
    > machanik mogl zreperowac hamulce?
    > w jakiej branzy szukasz pracy? naprawde wkladasz wysilek -ile CV juz
    > wyslalas?Ilu znajomych spytas? na ilu rozmowach bylas?(pytania retoryczne
    > oczywiscie)
    -----------------------------
    to info oczywiscie dotyczy ostatniego postu nuvvo (masz silnie zaznaczone Ryby w
    kosmogramie,ze tak negatywnie narzekasz?)
  • nuvvo 24.09.09, 17:08
    w ogole nie mam zaznaczonych ryb,a ksiezyc mam w wodniku.
    A i szczerze nienawidze osob grajacych na role ofiary. nawet watek o tym
    zalozylam bo poznalam taka jedna. (ta osoba miala w marcu taki sam tranzyt)

    mam zle polozonego saturna, bo w kwadracie do ksiezyca i MC
    Bylam na wielu rozmowach, i wyslalam setki cv.
    Gdybym siedziala w Polsce to pewnie nie mialabym takiego problemu. Ale poniewaz
    przez dlugi czas tkwilam w zwiazku na odleglosc z moim partnerem, postanowilam
    sie do niego przeprowadzic i tu znalazlam prace sezonowa. o czym z reszta pisze
    w poprzednich watkach.

    Ostatni przeglad byl w lipcu br, w autoryzowanym warsztacie.
    I WSZYSTKO BYLO OK - hamulce tez! to dopiero teraz wyszlo.
    auto jest z 2007 roku.
    Tobie by sie ziemia pod nogami nie zatrzesla w tej sytuacji?

    Pisze tylko o tym co ten tranzyt mi przyniosl, a ze nic dobrego nie przyniosl to
    i post smutny.
    Przeciez jakos musze opisac to co sie stalo.




  • astrodesign 25.09.09, 10:55
    wiesz, nie zatrzeslaby mi sie ziemia, tylko cieszylabym sie ,ze zyje smile kiedy
    uran tranzytowal mi koniunkcja marsa w rybach ( w kwadracie do slonca) mialam
    kilka wypadkow samochodowych w krotkim odstepie czasu , pal licho samochod i
    wydatki zwiazane z naprawami- ciesze sie ze jestem cala i zdrowa smile
  • nuvvo 25.09.09, 11:52
    astrodesign napisała:

    > wiesz, nie zatrzeslaby mi sie ziemia, tylko cieszylabym sie ,ze
    zyje smile

    wiesz, manewry na miescie (wlasnie skrecalam do domu) raczej nie sa
    ryzykowne dla zdrowia. I w ogole z zewnatrz samochod jest nawet
    niedrasniety.

    Uszkodzenia sa odzwierciedleniem tranzytu: karoseria i kola ok,
    ale ta cala struktura podtrzymujaca silnik i chlodnice sie
    pokruszyla (saturn)
    caly uklad wydechowy do wymiany, bez niego auto, mimo ze jakos
    dziala, nie ma juz takiego przyspieszenia (uran).

    koszty naprawy brutalnie ogromne jak dla przyszlej bezrobotnej (czy
    tam aktywnie poszukujacej pracy - bez kasy tak czy owak)

    to co zaoszczedzilam przez wakacje na kursy doksztalcajace (grafika
    komp i administracja)
    musze zaplacic za naprawe. naprawa = 1/7 ceny nowego auta

    z twoich postow wynika, ze kazdy tranzyt, jest w jakichs sposob
    pozytywny bo czegos nas uczy, kaze wyciagac wnioski no i
    najwazniejsze - zmnienia.

    ja lubie zmiany, bo nie znosze rutyny. dlatego nawet kwadratury
    sobie czasem chwalilam. Tym razem jest inaczej: lize rany no i
    musialam sie wypisac z kursu, przelozylam go na nastepny rok. moze
    bede miala troche szczescia i w przyszlym roku znajde cos tanszego
    albo ciekawszego w tej cenie.

    Tak czy siak, ze mna ta wielka opozycja III obeszla sie brutalnie.

    (przypominam 16 wrzesnia slonce z saturnem i siadly mi koniunkcja
    na sloncu urodzeniowym, zas uran byl wtedy w opozycji do slonca;
    Ponadto na niebie byl kwadrat merkurego i plutona, opozycja
    ksiezyca+wenus do neptuna)
  • smoczyca1988 28.09.09, 13:33
    Ja też boję się tego tranzytu.. W moim przypadku najgorzej będzie pod koniec
    lipca przyszłego roku kiedy Saturn (tranzytujący przez mój XII dom) i Uran
    (końcówka VI domu) utworzą kwadratury do moich urodzeniowych Wenus, Merkurego,
    Saturna i Urana... Chyba powinnam oczekiwać wszystkiego co najgorsze..
    Najbardziej obawiam się o mój związek...
  • zeta23 28.09.09, 14:16
    Mi Uran tranzytuje koniunkcja chirona w opozycji do saturna w
    Pannie. nigdy nie zwracalam uwagi na te mniejsze planetoidy, ale od
    ostatnich wypadkow w moim zyciu zaczelam szukac co sie dzieje
    w "kołku". Ledwo Merkury wszedl w retrogradacje zostalam
    okradziona , dokumenty, karty, pieniadze poszly do zlodzieja.
    Mnostwo latania na Policje i po urzedach, potem spadlam ze schodow i
    stope tak urzadzilam, ze nie moglam chodzic przez pare dni (bylo
    podejrzenie zlamania)juz chyba mija miesiac, a noga nie doszla
    jeszcze do siebie, teraz mam problem z czym innym ehh.. nie widze
    innego wytluamczenia jak tylko ten Chiron i Uran. Zaczyna mnie to
    męczyc , nigdy w zyciu nie mialam takiej czarnej serii przypadkow
    losowych przez tak krotki okres czasu.
    Trzymajcie sie smile)
  • kita32 28.09.09, 19:03
    Szukałam starego wątku Romy_Sznajder o Polańskim, ale nie znalazłam w wyszukiwarce. Ale nie zaczynam nowego, bo jego tranzyty pasują właśnie do tego wątku o opozycji Uran-Saturn.

    Saturn jest teraz na jego koniunkcji Jowisz-Wenus, a Uran w opozycji do niej i w trygonie do jego Plutona i luźniej do Księżyca.

    To jeszcze nie wszystko - w dniu aresztowania Mars stał dokładnie na jego MC. Dochodzi do Księżyca. Ten aspekt dość szybko minie, ale inne aspekty potrwają dłużej. Neptun jest w opozycji do jego Słońca, w trygonie do Marsa, w kwinkunsach do Plutona z Księżycem oraz Jowisza z Wenus. Ceres również jest aktywna.
  • kita32 28.09.09, 19:29
    W dniu zatrzymania Weroniki Marczuk-Pazury opozycja Saturn - Uran nie była tak ścisła jak w dniu aresztowania Romana Polańskiego, ale była wzmocniona koniunkcją Merkurego z Saturnem. I ta opozycja ustawiła się kwadraturami do jej koniunkcji Wenus z Merkurym. Jej koniunkcja Wenus z Merkurym jest w natalnej kwadraturze z Plutonem. W dniu aresztowania na Plutonie stało Słońce, a na Wenus Pluton...
  • nuvvo 29.09.09, 00:37
    jakie to podobne to mojej stluczki i kosztow naprawy?

    teraz sie okazuje ze nie zreperuja mi auta (ta sprawa sie ciagnie juz od 16
    wrzesnia!) do srody, bo dopiero 30 wrzesnia przyjedzie dostawa czesci do
    najblizszych autoryzowanych serwisow.
    Czy to sie nie pokrywa z biegiem merkurego, ktory dopiero poznym wieczorem 29
    wrzesnia przestanie sie cofac?
  • nuvvo 29.09.09, 00:44
    moj poprzedni post byl odpowiedzia na post zety23
  • kita32 29.09.09, 11:34
    > Czy to sie nie pokrywa z biegiem merkurego, ktory dopiero poznym wieczorem 29
    > wrzesnia przestanie sie cofac?

    ....Też mam takie same skojarzenia - że sprawa rusza do przodu wraz z przejściem Merkurego w ruch prosty.
  • nuvvo 29.09.09, 12:25
    dawno nie widzialam tak silnego wplywu merkurego,
    zazwyczaj nie odczuwam w ogole czy idzie prosto czy wspak.
    czyzby merkurego wzmacnial jego taniec wokol saturna? (ostatnio
    zawsze pozostaje w jego poblizu)
  • zeta23 29.09.09, 14:36
    nuvvo ja zawsze, ale to zawsze mam kiedy Merkury wchodzi w retro,
    chocbym nie wiem jak sie pilnowala zawsze mi zrobi "kawal" za ktory
    potem slono płace. Ostatnie cofanie bylo na wiosne, załatwialam
    wcZasy z ktorych bylam bardzo niezadowlona, bo zupelnie nie
    spelnily moich oczekiwan, a wybieralam starannie smile))
    Dodam tylko, ze Merkury to moj wladca Slonca i mam go w 7 domu przy
    DSC.
  • princesswhitewolf 30.09.09, 13:22
    niom, ja tez wszystko gubie ( na szczescie w domu) ostatnio od tego Merkurego w
    retro
  • dagmara888 30.09.09, 11:29
    Nie skojarzylam tego tranzytu z tym co dzieje sie u mnie. W
    ostatnich 3 tygodniach 2 mezczyzn z ktorymi bylam w zwiazkach i 1 z
    ktorym nie bylam (ale on staral sie o mnie okolo 2 lat) wyslalo mi
    maile z wiadomoscia co u nich slychac (dodam, ze nie mialam z nimi
    zadnego kontaktu ponad 2 lata albo wiecej). Saturn jest u mnie
    wladca Desc. Tranzytujac moje IC sklania mnie jakby do rozliczenia z
    przeszloscia. Tak to odczuwam. Zabawne jest to, ze oni wszyscy
    pisza, ze sa w nowych zwiazkach, w ktorych nie sa szczesliwi.
    Ciekawe co ja mam na ich rozterki poradzic?
    Nie zamierzam wznawiac z zadnym z nich kontaktu, ale milo jest
    wiedziec, ze maja do mnie sentymentsmile
    Pozdrawiam
  • princesswhitewolf 30.09.09, 19:42
    Saturn Uran jak zwykle dziala z lekkim opoznieniem i tak tez tym razem: TSUNAMI
  • nuvvo 01.10.09, 23:19
    zauwazylam ze po uscisleniu opozycji uran - saturn
    nasz zloty znacznie sie oslabia.

    1. pazdziernik 2008 - zloty mocno w dol do 4zeta za euro
    2. luty'2009 - do 4,6
    3. wrzesnien 2009 - znowu doliny zalicza nasza zlotoweczka

    Mam nadzieje ze na piatym odcinku serialu "saturn vs uran" wyjdzie w
    koncu na jaw, ze to manipulacje bankow i innych łotrów tak rujnują
    nasze oszczędności (niektórym zawyżają się strasznie raty kredytowe)
  • jasmina.0 03.10.09, 19:34
    tranzytujący Uran w koniunkcji z Marsem w 8 domu w Rybach a Saturn w opozycji do
    tej koniunkcji. No cóż - nigdy nie miałam takiego beznadziejnego okresu jeśli
    chodzi o pracę - chciałabym coś zrobić i nie mogę do niczego się zabrać -
    mnóstwo spraw w głowie i zero realizacji.Chęci są tylko wykończenia nie
    ma.Dodatkowo jestem rozbita emocjonalnie i fizycznie. Poza tym wiele rzeczy
    rozpoczętych nie może znaleźć swojego szczęśliwego końca. Ten tranzytujący
    Saturn w pierwszym domu.Jak dla mnie to fatalny tranzyt - szczególnie ten Saturn
    chyba mnie tak wstrzymuje przed jakimkokwiek konstruktywnym działaniem.
  • black_halo 10.06.10, 16:46
    U mnie na szczescie juz ta opozycja nic nie robi, na lipiec za to
    wypada ladny wielki trygon ulozony z tranzytyjacego Jowisza i Slonca
    do Slonca urodzeniowego.

    Sprawdzalam sobie tranzyty wczesniejsze i prosze, 4 listpada 2008
    wypadlo na zerowa kwadrature do urodzeniowego Jowisza i Merkurego,
    tez chyba do MC, Jowisz jest wladca. Mniej wiecej w tym czasie,
    poczatek listopada dostalam jakies 20 negatywnych odpowiedzi z
    roznych rozmow kwalifikacyjnych i to tylko mailowo bo telefoniczne to
    juz nawet nie pamietam. Poltora miesieca wczesniej, dzien przed
    rozpoczeciem kryzysu byl moj ostatni dzien w pracy. W tym samym
    czasie zapisalam sie tez na dodatkowy kurs doszkalajacy, ktorego
    zakonczenie sie okropnie sie przedluzylo.
    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas
    na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze
    zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem
    i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć
    wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • gosiatelefon 19.07.10, 13:42
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/lg/oa/adeb/vlkFCDsaqfhHxBNIhB.jpg
    Hej na górze załaczam kółko..z moim horoskopem Prosze o pomoc
    interpretacji tej opozycji uran - saturn u mnie a szczególnie 31
    lipca...
    Jestem wodnikiem ascendent waga - sam poczatek okoo 0,57 stpnia
    wagi. W 6 domu ok.0,40 barana koniunkcja chirona i węzła
    ksieżycowego...Na ascendencie ok.3,4 stopnia mam koniunkcje urana i
    Jowisza..
    Między 31 lipca a 1 sierpnia - mars i saturn bedą przechodzic przez
    mój ascendent... Z tego co widziałam ksieżyc bedzie w baranie na
    początku znaku a wieć wraz z uranem i jowiszem zrobi opozycję
    Co to moze dla mnie znaczyć, jak to mozna interpretować ? No i
    jeszcze przecież jest pluton w kwadraturze...do ascendentu, saturna,
    marsa, jowisza i urana...
    ..bardzo prosze o sugestie jak to mozna interpretowac?
  • mrgodot 21.07.10, 22:17
    Moja historia walki z tą opozycją:
    1) 4 listopada 2008 - 19 stopien (Saturn w Pannie, Uran w Rybach)
    Wtedy wszystko się zaczęło. U mnie dokładnie 6 listopada samo główne
    wydarzenie, ale rzeczywiście przygotowania były wcześniej. Jeszcze
    nie wiedziałam, że "Wielka Panika" (nomen omen pojechałam na
    konferencję naukową na ten temat zrealizuje sie również w moim
    życiu. Saturn tranzytował mi drugi dom, Uran ósmy. Za granicą, gdzie
    byłam wyglądało to trochę inaczej - Saturn w XI, Uran w V.
    Mam w 21 st. w 4 domu Wenus w Strzelcu, władczynię MC i to
    nieszczęśnie zrobiło mi półkrzyż do Wenus. I tak czułam, że to się
    odbije na życiu uczuciowym i zawodowym. Nie wiedziałam jeszcze
    tylko, że to "coś" jest na moim progresywnym ascendencie. Tzn.
    Saturn na Asc a Uran na Dsc. Nie chciało mi się z lenistwa zajrzec w
    progresje. To ci sie wówczas zaczęło, zawaliło mi całe dotychczasowe
    życie i plany ale oczywiście z opóźnieniem. Człowiek, którego tam
    poznałam i to bez żadnych chęci i zachęt z mojej strony wlazł mi w
    życie jak ten Uran i rozpoczął początek końca. Dlatego tam był w V
    domu, a ja to przeoczyłam. Po prostu za granicą odczuwałam tą
    opozycję inaczej, bo w innych domach. A okazało się, że natalny
    działał i robił swoje.

    2) 5 lutego 2009 - 21 stopien
    Tu już było bardzo ściśle na Wenus - 21 stopień. Nawet nie
    sprawdzałam innych tranzytów. Dostałam propozycję, którą odrzuciłam,
    ale jak czas pokazał już i tak było za późno bo wszystko było
    załatwione za moimi plecami, w kraju. I czułam już, że to koniec
    mojej pracy i paru innych rzeczy. Spełniło się w czerwcu. Jak
    przyjechałam do Polski to już na lotnisku poczułam powiew opozycji
    Saturn-Uran na osi II-VIII. To nie tak jak za granicą. Tam to się
    inaczej realizowało. Jakbym nie musiała przyjeżdżać, to bym
    zrezygnowała i przeczekała. A musiałam na chwilę. Juz nie wróciłam.

    3) 15 wrzesnia 2009 - 25 stopien
    Trochę przeszło i podjęłam decyzję, że w takim razie ja sama
    odchodzę i zaczynam życie od nowa. Ale przede mną jeszcze rok
    przeczekania. Pomyślałam, że dam radę. Na szczęście Saturn zawitał
    do Wagi późną jesienia i się uspokoiło na chwilę. Już na spokojnie w
    grudniu odrzuciłam pierwszą propozycję powrotu do roboty. Cisza,
    dali mi czas.

    4) 27 kwietnia 2010 -29 stopien
    Wróciło. W koniunkcji z moim Plutonem natalnym. W pracy chcieli
    załagodzić sytuację i zaczęli mnie mamić super perpspektywami.
    Postanowiłam być twarda jak głaz. Czekałam na Jowisza i Urana bo mam
    stellum w Strzelcu w 2-3 stopniu Mars-Jowisz-Neptun. Niestety Saturn
    się cofnął do Panny i znowu mi sie kręcił po tym progresywnym ASc.
    Pod koniec czerwca podjęli jeszcze jedną próbę ale nie dałam się
    złamać. Przy wsparciu Jowisza i Urana - nie da rady.

    5) 26 lipca 2010 - 1 stopien (Saturn w Wadze, Uran w znaku Barana)
    Teraz czekam na to ostatnie przejście. Już się rozliczam i z
    radościa powitam wolność. Saturn zrobi mi sekstyl, a Uran trygon do
    stellum. Jakoś będzie. Teraz widzę, że to walka nowego ze starym i
    muszę się uwolnić bo do przodu nie ruszę. Dobrze, że to ostatnie
    przejście. Martwi mnie Pluton, ale z Koziorożca niewiele mi zrobi bo
    mam najsilniej obsadzony znak Strzelca i Wodnika. Może odetchnę jak
    Uran i Jowisz wejda wreszcie na dłużej do Barana.
    Ta opozycja to tragedia. Rok wyjęty z życiorysu i cała masa nerwów.
    I wszystkie próby uwolnienia się lub podjęcia inicjatywy zostały
    stłumione.
    Najlepsze jest to, że tak naprawdę do dzisiaj nikt nie wie o co
    właściwie chodziło albo od czego się zaczęło. Z Uranem nigdy nie
    wiadomo. I wcale nie pomogło to, że w momencie uderzenia pierwszej
    opozycji Saturn robił mi trygon do Saturna i MC - bo u mnie Saturn
    jest na MC.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka