Dodaj do ulubionych

II LO im. St. Staszica

IP: 213.241.38.* 30.01.03, 20:04
Czy jest tu ktoś, kto uczęszczał do tego przybytku? Jakie wrażenia?
Ja skończyłam je 2 lata temu. To co zapamiętałam, to łapówkarstwo nauczycieli
(oczywiście pod postacią korepetycji), bezsensowne wymagania (typu:
hetereozygota endoplazmatyczna) i brak najmniejszego szacunku dla ucznia. Jak
jest teraz? Jak było kiedyś?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Remwil IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 11:53
    Moja mama ukończyła je 29 lat temu i mowi ze bylo nawet niezle. Mowi ze nie
    znosila jednej krowy nie wiem czy jeszcze uczy profesor Cheda od matematyki.
    Uczy jeszcze?
  • Gość: mgr Goleń IP: *.polbox.pl / 213.241.38.* 03.02.03, 14:14
    Gość portalu: Remwil napisał(a):

    > Moja mama ukończyła je 29 lat temu i mowi ze bylo nawet niezle. Mowi ze nie
    > znosila jednej krowy nie wiem czy jeszcze uczy profesor Cheda od matematyki.
    > Uczy jeszcze?

    HEHEHEHEHHEHE CHYBA JESZCZE UCZY...
    29 LAT TEMU TO MOŻE I BYŁO NIEŹLE. TERAZ NAUCZYCIELE (np. od Historii)
    REPREZENTUJĄ MIERNOCTWO (jeśli idzie o wiedzę) I ODCHYLENIE UMYSŁOWO PRAWICOWE
    I WSZĘDZIE WĘSZĄ ZA KOMUCHAMI (szczególnie Tadzio)
    W KAŻDYM BĄDŹ RAZIE CHEDA TO MALUTEŃKIE PIWKO... NIE BĘDĘ PODAWAŁ NAZWISKA ALE
    JEST JEDNA BIOLOGICA, KTÓRA DAJE KORKI OD RANA DO 24 (nieraz) A KTO NIE CHODZI
    MA NAJWYŻEJ 3-NA MATURALNYM (RESZTA "DAJĄCYCH W ŁAPE" OCZYWIŚCIE 4-5)
  • Gość: Remwil IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 15:32
    To ciekawe. Pogadam o tym z mamuska ciekawe co o tym powie moze mi cos napisze
    jak jeszcze bylo kiedys. Tak to jest ze w mniejszych miastach nauczyciele sa
    mniej obeznani mniej zarabiaja jest ciezej i biora w lape! Bheh
  • Gość: mgr GOLEŃ IP: *.polbox.pl / 213.241.38.* 04.02.03, 09:24
    Gość portalu: Remwil napisał(a):

    > To ciekawe. Pogadam o tym z mamuska ciekawe co o tym powie moze mi cos
    napisze
    > jak jeszcze bylo kiedys. Tak to jest ze w mniejszych miastach nauczyciele sa
    > mniej obeznani mniej zarabiaja jest ciezej i biora w lape! Bheh

    BUAHAHAHAHAHA... MNIEJ ZARABIAJĄ JEST CIĘŻEJ I BIORĄ W ŁAPE...
    NIE ROZŚMIESZAJ LUDZI... W MAŁYCH MIASTACH MAJĄ LEPIEJ
    PO 1- CENY UTRZYMANIA SĄ NIŻSZE...
    PO 2- WCALE MAŁO NIE ZARABIAJĄ (np. nauczyciel mianowany bierze 1700 do ręki) A
    ABY ZOSTAĆ NAUCZYCIELEM MIANOWANYM NIE TRZEBA SIĘ WYSILAĆ ZA BARDZO (przykład
    właśnie z 2LO... NAUCZYCIEL OD HISTORII HIHIHIHI, NIE BĘDĘ PODAWAŁ PRZYKŁADÓW
    ANI NAZWISK BO MOŻE MNIE SKOJARZYĆ)
    POWIEDZMY ŻE NAUCZYCIEL ZARABIA 1000 ZŁ LUB OKOŁO 800... TO KUPA FORSY JAK NA
    OPIERDALANIE SIĘ PRZEZ 2 MIESIĄCE W ROKU I LICZBĘ GODZIN TYGODNIOWO TAKA JAKĄ
    MAJĄ...
    A KOREPETYCJE W TAKIEJ FORMIE TO CZYSTE ŁAPÓWKARSTWO!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: zazie IP: waprx* / 192.168.95.* 18.02.03, 17:59
    Gość portalu: mgr GOLEŃ napisał(a):

    Mylisz sie.

    > PO 1- CENY UTRZYMANIA SĄ NIŻSZE...

    nieprawda. Zywnosc jest _duzo_ drozsza niz w wiekszym miescie. Jedyne co jest
    tansze to mieszkanie (i czasami usługi).

    > PO 2- WCALE MAŁO NIE ZARABIAJĄ (np. nauczyciel mianowany bierze 1700 do ręki)

    o a to ciekawe? Mam w rodzinie nauczycielskie malzenstwo i raczej im sie nie
    przelewa.

    >
    > ABY ZOSTAĆ NAUCZYCIELEM MIANOWANYM NIE TRZEBA SIĘ WYSILAĆ ZA BARDZO (przykład

    Masz jakies przyklady jak zostac nauczycielem mianowanym bez wysliku lub
    _znajomosci_? Poprosze to sprzedam rodzinie.

    > właśnie z 2LO... NAUCZYCIEL OD HISTORII HIHIHIHI, NIE BĘDĘ PODAWAŁ PRZYKŁADÓW
    > ANI NAZWISK BO MOŻE MNIE SKOJARZYĆ)
    > POWIEDZMY ŻE NAUCZYCIEL ZARABIA 1000 ZŁ LUB OKOŁO 800... TO KUPA FORSY JAK NA
    > OPIERDALANIE SIĘ PRZEZ 2 MIESIĄCE W ROKU I LICZBĘ GODZIN TYGODNIOWO TAKA JAKĄ
    > MAJĄ...

    Jednak jestes pustakiem. I baranem.

  • Gość: mgr. Goleń IP: *.ii.com.pl 21.08.03, 20:11
    Gość portalu: zazie napisał(a):

    > Gość portalu: mgr GOLEŃ napisał(a):
    >
    > Mylisz sie.
    >
    > > PO 1- CENY UTRZYMANIA SĄ NIŻSZE...
    >
    > nieprawda. Zywnosc jest _duzo_ drozsza niz w wiekszym miescie. Jedyne co jest
    > tansze to mieszkanie (i czasami usługi).
    >
    TAAAA... OCZYWIŚCIE... POPATRZ NIEMOKU NA CENY PRODUKTÓW SPOŻYWCZYCH
    NIEPRZETWORZONYCH NP. WĘDLINIARSKICH I DOPIERO POGADAMY.


    > > PO 2- WCALE MAŁO NIE ZARABIAJĄ (np. nauczyciel mianowany bierze 1700 do rę
    > ki)
    >
    > o a to ciekawe? Mam w rodzinie nauczycielskie malzenstwo i raczej im sie nie
    > przelewa.
    >

    TO ZNACZY ŻE SĄ TOTALNYMI ŚMIERDZĄCYMI LENIAMI (i nie podnosić kwalifikacji),
    ALBO NIE WŁAŻĄ W DUPE GRONU PEDAGOGICZNEMU JAK TRZEBA...

    > >
    > > ABY ZOSTAĆ NAUCZYCIELEM MIANOWANYM NIE TRZEBA SIĘ WYSILAĆ ZA BARDZO (przyk
    > ład
    >
    > Masz jakies przyklady jak zostac nauczycielem mianowanym bez wysliku lub
    > _znajomosci_? Poprosze to sprzedam rodzinie.

    PROSZĘ BARDZO: NIEJAKI NAUCZYCIEL HISTORII WYMIENIANY PRZEZE MNIE KTÓREMU
    PITOLI SIĘ WIĘKSZOŚĆ FAKTÓW HISTORYCZNYCH I WIELOKROTNIE JEST KASOWANY PRZEZ
    UCZNIÓW ZE WZGLĘDU NA SWOJE NIEDOUCZENIE... WIEDZĘ MA NIJAKĄ... POTRAFI TYLKO
    WYMAGAĆ -DZISIAJ SIĘ Z NIEGO AŻ ŚMIEJĘ, ALE NAUCZYCIELEM MIANOWANYM JEST-

    >
    > > właśnie z 2LO... NAUCZYCIEL OD HISTORII HIHIHIHI, NIE BĘDĘ PODAWAŁ PRZYKŁA
    > DÓW
    > > ANI NAZWISK BO MOŻE MNIE SKOJARZYĆ)
    > > POWIEDZMY ŻE NAUCZYCIEL ZARABIA 1000 ZŁ LUB OKOŁO 800... TO KUPA FORSY JAK
    > NA
    > > OPIERDALANIE SIĘ PRZEZ 2 MIESIĄCE W ROKU I LICZBĘ GODZIN TYGODNIOWO TAKA J
    > AKĄ
    > > MAJĄ...
    >
    > Jednak jestes pustakiem. I baranem.
    >

    świetne argumenty. Oddasz nam swoją wątrobę????

    --------------------------------------------------------------------------------
    Danie dnia polecane przez szefa kuchni Terry Jonesa i Michaela Palin "Mielonka
    z mielonką, mielonką mielonką mielonką mielonką"
  • Gość: Królewna Fiona IP: *.polbox.pl / 213.241.38.* 03.02.03, 17:33
    Jak ja chodziłam do dwójki to jeszcze uczyła. Nawet przez rok miałam z nią
    matmę. Ta kobieta prezentowała rzadko spotykane (nawet wśród nauczycieli)
    chamstwo. Na pytanie jednej z uczennic (grzeczne i wcale nie takie głupie,
    zważywszy na jej sposób prowadzenia zajęć) odpowiedziała pytaniem: Ojej! Gdzie
    produkują takich idiotów, jak ty?! Nietrudno się domyśleć że nikt się już o nic
    nie pytał, a lekcje matematyki były prawdziwą katorgą. P. Cheda używała ruletki
    do losowania osób do odpowiedzi.
    W ogóle to nauczyciele z II LO chlubili się zawsze tym że oni to nas uczą
    życia. Że niby takie praktyczne miały być te ich nauki.... Na szcęście w moim
    dotychczasowym życiu, już po skończeniu tej szkoły nie spotkałam się z tak
    ograniczonymi i niewychowanymi ludźmi.
  • Gość: Remwil IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 17:46
    Fajnie wiedziec o takich nowosciach. Nie narzekajcie tak u nas w liceach tez
    nie jest najlepiej mam szczescie ze wybralem takie gdzie jeszcze tak najgorzej
    nie jest ale z opowiescie znajomych to kurde. No coz taka juz rola
    nauczycielow zeby wszystkich wnerwiac!
    PZDR
  • Gość: Remwil IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.02.03, 17:52
    Wlasciwie to co slychac w Starachowicach?! Buduja cos czy cos takiego?
  • Gość: Królewna Fiona IP: *.polbox.pl / 213.241.38.* 04.02.03, 17:52
    Co do tego co słychać, to zależy kiedy byłeś w St. ostatnio. Ja tam nie
    mieszkam na stałe (bywam mniej więcej raz w miesiącu), ale z nowych inwestycji
    jestem w stanie wymienić jedynie supermarket Champion przy ul. Krzosa. A tak
    poza tym to chyba nic się nie dzieje....
  • Gość: Remwil IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 10:13
    Ja ostatnio bylem w wakacje ostatnie w lipcu to Champion juz byl.
  • Gość: mały IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 23:37
    Gość portalu: Królewna Fiona napisał(a):

    > Co do tego co słychać, to zależy kiedy byłeś w St. ostatnio. Ja tam nie
    > mieszkam na stałe (bywam mniej więcej raz w miesiącu), ale z nowych
    inwestycji
    > jestem w stanie wymienić jedynie supermarket Champion przy ul. Krzosa. A tak
    > poza tym to chyba nic się nie dzieje....

    Zajrzyj na teren byłego Stara to zobaczysz między innymi nową halę produkcyjną
    firmy CaERSANIT.
  • Gość: Dominika IP: *.wroc.gazeta.pl 14.02.03, 11:40
    Ja skończyłam II LO 12 lat temu. Wtedy było normalnie. Byli nauczyciele którzy nas wkurzali
    (ale tak zwyczajnie np. bo byli srodzy, albo nudni itp) i tacy których sie uwielbiało, ale nie było jakis
    specjalnych odchyleń czy łapówek ...przynajniej ja i moi znajomi nigdy tego nie stosowalismy.
    Ale wiem, ze duzo sie zmieniło od tamtej pory na gorsze...
    Moja siostra przez dwa lata chodziła to tego liceum (2 lata wstecz) i o mały włos nie wpadła w nerwicę.
    To o czym mi opowiadała - co dzieje sie w szkole i na lekcjach to skandal.
    TEraz przeprowadziła sie do Wrocławia, kończy zwyczajne, normalne LO w tym miescie i jest
    zadowolona.
    Wiec napewno wiele w tej skandalicznej opinii o II LO jest prawdą.
    Uwazam, ze płatne dodatkowe korepetycje u swojego nauczyciela ze szkoly to nic innego tylko lapowka...
    pozdrawiam
  • joanna.nl 21.02.04, 11:41
    hej, też chodziłam do "dwójki", skończyłam ją 6 lat temu. i teraz mieszkam we
    wrocławiu (kończę studia, szukam pracy). a ty co tam robisz?
  • Gość: zazie IP: waprx* / 192.168.95.* 18.02.03, 18:08
    Gość portalu: Królewna Fiona napisał(a):

    > Czy jest tu ktoś, kto uczęszczał do tego przybytku? Jakie wrażenia?
    > Ja skończyłam je 2 lata temu. To co zapamiętałam, to łapówkarstwo nauczycieli
    > (oczywiście pod postacią korepetycji), bezsensowne wymagania (typu:
    > hetereozygota endoplazmatyczna) i brak najmniejszego szacunku dla ucznia. Jak
    > jest teraz? Jak było kiedyś?


    Ja skonczylem jakies 10 lat temu. Co do lapowkarstwa nauczycieli to tylko
    pamietam pana do ktorego chodzilem na korki z matmy. Chcac nie chcac poprawily
    mi sie stopnie, ale _musze_ przyznac ze tez sie czegos nauczylem (chociaz z
    drugiej strony przed matura zrezygnowalem i troche sie to odbilo na stopniach).

    Ale fajniej pamietac inne akcje z nauczycielami. Np lekcja biologii (bylem w
    mat-fiz)nalezala do fajnych bo kazdy kurczyl sie w lawce byle tylko nie
    zapytala. Bylo slychac latajace muchy (klasa 42 osoby) i pania rozmawiajaca z
    kwiatkami (hint, hint).
    Albo lekcje chemii na ktorej przewalone mieli ci co siedzieli w pierwszej lawce
    przed podwyzszona katedra ogladajac bielizne psorki ;-)
    Albo niezapomniane lekcje po w pierwszej klasie, albo ZPT, itd.

    Teraz generalnie nie jest najgorzej chyba bo mam siostrzenice tam.

    pozdro
  • Gość: mgr. Goleń IP: 213.241.38.* 05.04.03, 01:29
    Gość portalu: zazie napisał(a):

    > Ja skonczylem jakies 10 lat temu. Co do lapowkarstwa nauczycieli to tylko
    > pamietam pana do ktorego chodzilem na korki z matmy. Chcac nie chcac
    poprawily
    > mi sie stopnie, ale _musze_ przyznac ze tez sie czegos nauczylem (chociaz z
    > drugiej strony przed matura zrezygnowalem i troche sie to odbilo na
    stopniach).
    >
    > Ale fajniej pamietac inne akcje z nauczycielami. Np lekcja biologii (bylem w
    > mat-fiz)nalezala do fajnych bo kazdy kurczyl sie w lawce byle tylko nie
    > zapytala. Bylo slychac latajace muchy (klasa 42 osoby)

    HEHEHEHE TAAAK... Pamiętam jeden numer związany z tą nauczycielką ... I wykład
    tego że najważniejszym w życiu jest BÓG, HONOR i OJCZYZNA. W tej kolejności a
    nie innej... Myślałem że się zryje ze śmiechu... Nie ma to jak umoralniająca
    postać nauczyciela. Albo pytania nauczyciela "KTO TAM STUKA DŁUGOPISEM??!!!!"

    > i pania rozmawiajaca z
    > kwiatkami (hint, hint).
    > Albo lekcje chemii na ktorej przewalone mieli ci co siedzieli w pierwszej
    > lawce
    >
    > przed podwyzszona katedra ogladajac bielizne psorki ;-)
    > Albo niezapomniane lekcje po w pierwszej klasie, albo ZPT, itd.
    >
    > Teraz generalnie nie jest najgorzej chyba bo mam siostrzenice tam.
    >
    > pozdro

    W szkole jeszcze nauczyciele od nauk ścisłych byli w miare (jeśli tak można
    określić, konkretni -choć oczywiście nie zawsze) ALE najgorsze wspomnienia mam
    z nauczycielami od Historii, którzy w każdej treści przemycali propagande (aż
    się niedobrze robiło...) nie mówiąc już o WOS ie... Wyznawali tylko jednego
    historyka (do Historii 2 RP, PRLu... Roszkowskiego którym można sobie 4 literki
    podetrzeć, jeśli idzie o wiele spraw od powstania warszawskiego (nie wyliczając
    już kwiatków z okresu II RP) po lata 80-te. Nie mówiąc już o rozbawiających
    tezach że Gomułka rozminął się z październikiem, czy o konfrontacji państwa z
    kościołem podczas rocznicy 1000lecia Państwa Polskiego...

  • Gość: Weronika IP: *.proxyplus.cz / 192.168.1.* / *.wlan.sse.pl 08.04.03, 09:33
    Ja skończyLam to Liceum prawie 30 lat temu.Dyrektorem był pan Czajka to była
    normalna szkoła ,zachowałam bardzo miłe wspomnienia.
  • Gość: mgr. Goleń IP: 213.241.38.* 08.04.03, 11:55
    Gość portalu: Weronika napisał(a):

    > Ja skończyLam to Liceum prawie 30 lat temu.Dyrektorem był pan Czajka to była
    > normalna szkoła ,zachowałam bardzo miłe wspomnienia.

    A obecnie mr. Czajka i pani Czajka (ucząca Fizy) to najwięksi Radio MaRyjowcy w
    szkole...

    :-)

    Pozdrawiam
  • Gość: matura77 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 03:05
    To były inne czasy? inni ludzie? inne obyczaje? Zdecydowanie NIE. To my
    patrzymy z innej perspektywy, raczej już przez tę łezkę co się kręci w oku (a
    ta jak pamiętam z cudownych lekcji fizyki bardzo zmienia optykę widzenia).
    Generalnie mam bardzo miłe wspomnienia, ale kilka koszmarów długo śniło mi się
    w nocy. Gdy dziś przeczytałam posty na tym forum to tylko zaklęłam w duchu że
    to co złe jest jak chwast - jeśli nie tępisz rośnie szybko i zapaskudzi
    najpiękniejszy ogród.
    1.korki - były już wtedy, ale chyba bez takiej masówki,
    2.wyzwiska - na niektórych lekcjach oj tak, można było zamienić się w zwierzę
    hodowlane,
    3.specjalne traktowanie niektórych pupili, ale to specyfika takich małych
    grajdołków,
    4.kilku oszołomów nauczycieli
  • ankats 20.05.04, 13:36
    Szkoła jak inne (ok 17 lat temu), ale Czajka zawsze był dziwny... Pamiętam
    apel, gdy krzyczał do nas, zebranych na holu: "Ty złodzieju! Złapię Cię!".
    Wskazywał też wymownie w środek tłumu uczniów. Chodziło o to, że komuś z nas
    zginęła kurtka (chyba kurtka) z szatni.
    --
    Anna TS
  • confi 14.07.03, 15:18
    II LO w Starachowicach. Dzięki Boshe matura zrobiona i nie muszę mieć do
    czynienia z tym całym bagnem. Pani od biologii - Graża Senderowska, która
    przyjmowała uczniów od rana do późnej nocy teraz jest dyrektorką I LO (hehe). A
    reszta? Nadal wykłada. I nadal w modzie są korepetycje. Co niektórzy żądają
    kwot, które zwalają z nóg. I co najlepsze, nie wolno chodzić na lekcje po dwie
    osoby. Dlatego cieszę się, że mam maturę i nie muszę bywać w "klasztorze".
  • Gość: mgr. Goleń IP: *.ii.com.pl 21.08.03, 20:02
    Bo po 1: Czy ta kasa była opodatkowana ??? (oczywiście że nie)
    Czy było to zgodne z prawem ??? (oczywiście że nie)
    Czy było to zgodne z etyką nauczyciela ??? (oczywiście że nie)

    No chyba że biologica wrzuciła tę pieniążki w firme mężusia...
    OT GRONO PEDAGOGICZNE: ZAWSZE ZNAJDZIE SIĘ PAREDZIESIĄT PROCENT PRZEKRĘCIARZY...
  • Gość: Monika IP: *.30-151.libero.it 17.08.03, 17:36
    Ja ukonczylam II LO 7 lat temu. A szkoda... Gdyby tylko mozna wrocic do tamtych
    czasow! Najbardziej zajebiste imprezy, wycieczki, full przyjaciol z ktorymi do
    dzisiaj jestem w kontakcie i WSPOMNIENIA. Tez przeszlam przez
    tzw. "korepetycje", pewna biologica (nie ja jedna tu o niej pisze)chciala mnie
    zostawic na drugi rok w tej samej klasie, itp., ale bylo warto! Czy ktos wie
    kiedy jest jakis rocznicowy zjazd absolwentow?
  • joanna.nl 21.02.04, 11:43
    zjazd jest 19.06. kto się wybiera, niech się wpisze!!!
  • Gość: Monika IP: *.30-151.libero.it 17.08.03, 17:44

    > Jakie wrażenia?

    Ja ukonczylam II LO 7 lat temu. A szkoda... Gdyby tylko mozna wrocic do tamtych
    czasow! Najbardziej zajebiste imprezy, wycieczki, full przyjaciol z ktorymi do
    dzisiaj jestem w kontakcie i WSPOMNIENIA. Tez przeszlam przez
    tzw. "korepetycje", pewna biologica (nie ja jedna tu o niej pisze)chciala mnie
    zostawic na drugi rok w tej samej klasie, itp., ale bylo warto! Czy ktos wie
    kiedy jest jakis rocznicowy zjazd absolwentow?
  • Gość: Monika IP: *.30-151.libero.it 05.09.03, 22:57
    Ciao!
    Czyzby temat II L.O. sie skonczyl? Napiszcie cos!!! Nie wierze ze nie ma
    zadnego ABSOLWENTA mile wspominajacego ta szkolke...? Please...
  • piotrhans 13.12.04, 16:53
    No tak ...ja skończyłem w 2000 r. i naprawde miło wspominam te czasy. Z większą
    częścią klasy nadal utrzymuje kontakt. To dobra szkoła, choć moze jeszcze za
    wcześnie na martylorogie
  • mocznik77 19.09.03, 10:38
    Pieprzycie głupoty. ja skończyłem II LO w 96 roku i całe cztery lata były
    spoko. profil ogólny - zadnych pajaców, nie musiałem brać korepetycji u nikgo,
    maturka przeszła super, nawet studniówka była fajna - wódeczka lała się
    strumieniami na stole, jak na weselu, nikt się nie czepiał i wszystko było ok.
    także nie ściemniajcie, że bez korków u nauczyciela nie dało się zdać -
    bzdury..ogólnie było o niebo lepiej niż I LO czy niedaj boże w III
  • Gość: Monika IP: *.30-151.libero.it 19.09.03, 22:11
    No NARESZCIE ktos sie ze mna zgadza! Ja tez ukonczylam Lo w 96r, moze wiec
    wlasnie temu rocznikowi ulozylo sie calkiem niezle. Chociaz, przynajmniej w
    moim przypadku, troche tych "pajacow" bylo, ale wowczas zupenie tego nie
    odbieralam w taki sposob. Jednym slowem bylo zajebiscie! A teraz siedze i
    rozpaczam: cholera! dlaczego nie mozna wrocic do tamtych czasow!!!
  • Gość: Daniel Zet IP: 62.29.137.* 30.10.03, 19:23
    ...może dlatego, ze ida nowe, lepsze czasy... - itd., itp. - a tak poważnie,
    zamiast rozpaczac spróbuj sie troche zrelaksować i rozerwać - w końcu nie gorzi
    Ci jutro odpytywanie...
  • ewapaw2 10.10.05, 17:00
    Ukończyłam dwójkę w 1990 roku.Byłam w klasie bab czyli humanistycznej.Wtedy
    jeszcze korepetycje nie były w modzie.przynajmniej ja biedne,zacofane dziecko
    mało o nich słyszałam.Miałam super profesorów np.Tkaczyk,Korpanty.Nie zaliczam
    do nich Pokrywki,który kazał nam tylko przepisywa
    podręcznik,Banaszkiewicza,który był cholerykiem a reszta była zabawna i
    nieszkodliwa.
  • Gość: DanielZet IP: 62.29.137.* 30.10.03, 19:18
    z tego co można przeczytać w zapisie dyskusji, to w II LO raczej nie było "o
    niebo lepiej niż w I LO" - no chyba, ze wczesniejsze wypowiedzi sa "mocno
    tendencyjne" - na tym koncze, bo nie uczeszczalem do II LO
  • antek.rozpylacz 03.11.03, 14:12
    Profil ogólny...
    TAK ONI RZECZYWIŚCIE MIELI ZAWSZE WAKACJE... Wóda się lała, ludzie olewali... a
    jak przyjeżdżam teraz do Starachowic, to co widzę?
    Jedna strzeliła sobie bobasa po ogólniaku i siedzi na bezrobociu, drugiego
    widzę pod sklepem monopolowym sączącego wino marki wino...

    A w ogólnym profilu co mieli do roboty??? Wszystko mieli ogólnie... A jak się
    trafiło na odpowiednich nauczycieli to już wakacje przez 4 lata...
    CE LA VIE
  • mlody-drynda 27.12.03, 17:49
    Czy jest tu ktos, kto chodzil do dwojki w latach 86-90? Ja chodzilem do
    ogolnej,"D"
    Pozdrawiam!
  • ankats 28.01.05, 22:42
    Kurczę, musiałam zajrzeć do papierów, żeby sprawdzić. Maturę zdawałąm
    w "dwójce" w 1988. Mat-fiz. Za moich czasów nie słyszałam, żeby ktokolwiek brał
    korki u nauczycieli.
  • woman-in-love 30.03.04, 12:40
    Nie mogę wziąć udziału w sobaczeniu na nauczycieli. Matura - rocznik 68. Było
    super, a przyjażnie szkolne przetrwały do tej pory. Cieszę się na zjazd 19
    czerwca, mam nadzieję, że te złe opinie nie sa przeważające. p.s. czy mówi wam
    coś nazwisko Korpanty? Pozdrawiam w-i-l
  • abb7 17.04.04, 14:01
    matura77 to tez jeszcze wspaniala szkola, i swietni nauczyciele.
    Pani profesor Korpanty swietna polonistka, ale to zupelnie inne pokolenie
    nauczycieli (z innej bajki niż wspominana na tym watku "biologica".
    pozdrawiam abb
  • gruby574 26.10.05, 11:16
    Matura 1976, to były czasy. Małolaty nie narzekać na belfrów, w końcu i tak
    wyrośniecie na takich samych zgorzkniałych, sfrustrowanych facetów lub
    zakompleksione kobitki. Więcej życia, pamietajcie, że wódeczka / w tych czasach
    waliło się na długiej przerwie w lasku za strzelnicą wino musujace marki
    Pieniawa lub tańszy ale też wyśmienity Powiślak pod Carmena/ i płeć przeciwna
    nie smakuje tak jak w tym wieku. Pozdrawiam wszystkich "dwójkowiczów"
  • agnespaw 06.05.04, 13:56
    Pozdrawiam absolwentów IILO. Szczególnie absolwentów 93(kierunek ogólny z
    j.niemieckim)
  • ewasadrak 03.11.04, 07:04
    masz naprawde kiepskie wspomniania, wcale ci ich nie zazdroszcze.
    ja skonczylam IILO 20 lat temu wspomminam tamte lata naprawde wspaniale, a
    teraz do tej samej szkoly chodzi moj syn i tez nie narzeka, wiec chyba na
    twojej drodze nie staneli wlasciwi ludzie, albo nas podpuszczasz pozdrawiam
  • wiktorum 14.11.04, 19:51
    Droga Ewo, ja też już skończyłem tą szkołę, ale w tym co powiedziane jest już
    wczesniej jest wiele prawdy. Ja, żeby zdać maturę z matematyki musiałem chodzić
    na korepetycje - zostałem do tego zmuszony przez nauczycielkę z lecznicy
    zwierząt ;)Na historii przewijały się tematy seksu, a na polskim zasypialiśmy z
    nudów nie zainteresowani beznamiętnym peplaniem profesorki.Informatyka z
    profesorką, która kiedyś prowadziła prace techniczne? To jakaś pomyłka...
    pozdrawiam.
  • wino.tw 19.11.04, 13:17
    Witam!
    Ja skończyłem II LO w 2001 (mat-fiz). Przeczytałem sobie wszystkie wasze posty
    i stwierdzam ze połowa z Was, która uczęszczała do tej szkoły to była banda
    leniuchów. Trzy lata temu były korepetycje i nie przypominam sobie jakiegoś
    nauczyciela, który by ich nie udzielał. Można było jednak przejść tą szkolę bez
    większych problemów. Ja nie chodziłem na żadne korepetycje a średnia na
    świadectwie maturalnym miałem ok. 4.75. No i co da sie??? Nie przeczę ze można
    było łatwiej uzyskać taką średnia (lub lepszą) tracąc czas i pieniądze na
    korepetycjach. 3/4 mojej klasy chodziło na jakieś. Co do Pani matematyczki to
    nie mam żadnych pretensji (5 na koniec czwartej klasy, 5 z matury pisemnej, i
    nie bałem się podejść do matury ustnej, co mi przyniosło tylko korzyść, bo
    dostałem 6 - i to bez żadnych korepetycji). Fakt - była ruletka, ale czy to nie
    jest czysty przykład rachunku prawdopodobieństwa? Co do ludzi nieprzychylnie
    nastawionych i źle wspominających: Zastanawia mnie liczba absolwentów tej
    szkoły która zaczynając płacić za naukę już w średniej (konstytucja gwarantuje
    to za friko :-) ) musi teraz płacić za prywatną szkołe wyższą. U mnie na
    uczelni (dodam, że państwowa) śmieją się z nazwy "szkoła wyższa", mówiąc że
    pewnie położona jest wyżej nad poziomem morza (np.na jakiejś górce).
    Kończąc napisze tylko że w życiu może was spotkać coś gorszego niż ogólniak. Ja
    osobiście mile go wspominam.
    Pozdrawiam Starachowice!!!
  • chris_gdy 24.11.04, 14:01
    Witam
    II LO ukończyłem w 1991r. kierunek mat.-fiz., z rozrzewnieniem wspominam ten
    krótki okres swojego życia. Żałuję bardzo, że nie mogłem uczestniczyć w
    zjeździe absolwentów i spotkać się z kolegami i koleżankami ze szkolnej ławki.
    Aktualnie mieszkam w Gdyni i niestety rzadko odwiedzam rodzinne strony. Mam
    nadzieję, że imprezka się udała. Pozdrawiam wszystkich absolwentów i zachęcam
    do korzystania z serwisu www.szkolnelata.pl gdzie można odzyskać utracone
    kontakty z lat szkolnych.
    Krzyś
  • magda9936 20.01.05, 17:45
    matura97
    nie chodzilam tez na zadne korki, lecz dobrze utkiwly mi w pamieci lekcje
    historii z oblesnym erotomanem JJ. Jak nam strzelał ze staników itd. Raz na
    naszej lekcji historii zawolal chlopaka jednej z dziewczyn ze starszej klasy i
    kazal się im calować na środku klasy. Grozil, ze jezeli tego nie zrobia, to
    postawi im po siedem pal. kazal sie calowac z jezyczkiem tak zeby slina ciekla.
    czy to jest normalne? i ta swinia nadal uczy?
  • myszka802 20.01.05, 17:56
    :)pan j.j to był mój pożal się Boże wychowawca.... od naprawde zdolnych ludzi
    brał pieniądze za korki a tempe panienki w tym z naszej klasy bzykał... palant
  • olof_palme 21.01.05, 12:48
    I on nadal uczy w tej szkole????
    No niezłe
    rzeczy opowiadacie!!!!!!!!
  • olof_palme 24.01.05, 21:22
    Pozdrowienia dla wszystkich uczniów i absolwentów II LO.
  • piotrhans 24.01.05, 21:33
    Witam. Ja skończyłem II LO w 2000 roku i b. miło wspominam. Teraz wybiore się
    tam odwiedzic częśc profesorów. Szczególnie pozdrawiam mgr J.Drapejkowska która
    była wychowawca naszej klasy. Pozdrawiam wszystkich
  • komeda 01.04.05, 10:05
    Skończyłem II LO w połowie lat 90-tych. Już wtedy można było zaobserwować
    postępujący upadek Dwójki. Przychodzący nowi nauczyciele nie mieli takiego
    kontaktu z uczniami, jak "starzy". Szczególnym przykładem oszołomstwa był
    historyk Tadeusz Sz. Do dziś pamiętam dwóje z historii, ktore wstawiał za
    jego zdaniem nieodpowiednie zmienne obuwie. Ponadto jego skrzywienie
    prawicowe powodowało, że jego ocena historii była jedynie słuszna. W tym
    kraju komuniści nie odpowiadają jego zdaniem jedynie za "gradobicie i
    koklusz". Na marginesie czyż komuniści też nie szli drogą jedynie słuszną.
    Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Pan ten wymagał od nas oceny zdarzeń
    historycznych. Oczywiście oceny takiej, jaką on sobie życzył. A przecież
    prof. Pronobis napisał wprost w jednej ze swoich książek, że największym
    błędem jest ocena historii najnowszej, ponieważ ją bezstronnie będą mogli
    ocenić dopiero nasi wnukowie czy też prawnukowie.
    Podobnie było na WOS-ie z wyżej wspomnianym panem. Wszystko co
    proamerykańskie było cacy, natomiast cała reszta była fe...
    Na szczęście miałem swój rozum. Nawet ten Pan nie był w stanie mnie
    zniechęcić do historii. Skończyłem uczelnię wyższą jako historyk (w żadnym
    wypadku nie jako nauczyciel historii). Aktualnie pracuję na uczelni jako
    nauczyciel akademicki i chciałbym zapewnić pana Sz. że podstawą moich zajęć
    jest dyskusja merytoryczna, a nie wtłaczanie studentom na siłę moich poglądów.
    Pozdrawiam wszystkich nauczycieli II LO. Również pana Sz. Mam nadzieję, że
    nie gryzie go sumienie że zdeptał wielu młodych ludzi...

  • nasza2 08.04.05, 23:35
    Witam! Ja tez skonczylam "dwojke"-1998. Mam wiele niemilych wspomnnien, ale
    obecnie opowiadam je, jako anegdoty :). Zreszta z czasem czlowiek robi sie
    bardziej wyrozumialy, szczegolnie kiedy sam jest nauczycielem :)
    Pozdrawiam Wszystkich: Olla
  • joanna.nl 15.04.05, 16:48
    cześć :-)
    która klasa? ja też kończyłam w 1998, pewnie się znamy...
    ja - mat-fiz

    a.
  • piotrhans 22.04.05, 12:44
    Z głebokim zalem dowiedziałem sie o śmierci prof. A. Tkaczyka. Miałem
    przyjemność poznać Jego wiedze i zamiłowanie do historii. Społeczność
    Starachowic straciła ważną postać. Czesc jego pamięci...
  • olka_19 07.12.05, 19:12
    Ja ukończyłam LOII niedawno i nie wspominam tego milo. Naszczęsci jest to już
    za mną i niechętnie wracam do tego wspomnieniami. Uwazam ze 2 panow od historii
    należalo by rostrzelac!! za ich chamstwo w stosunku do uczniów!! Jak bylam w
    pirweszej klasie w sali od biologi byla jedna wielka insektopia !! Fujjjjj
  • gingersowna1 25.12.05, 23:30
    Hej Ola, to Ty ;] ?? No ja się przychylam do tej opinii. Dobrze,że mam już to za sobą, całe to chamstwo i teraz jestem wśród naprawdę dobrych, ambitnych i zdolnych i z chęcią przekazujących wiedzę ludzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka