Dodaj do ulubionych

w oczekiwaniu na decyzję

23.08.06, 16:58
Witam
Załatwiam kredyt hipoteczny na 190000 PLN(dwóch kredytobiorców)za
posrednictwem doradcy. 10.08 zostały złożone dokumenty do BPH, a 11.08 do GE.
Niepokoje się trochę bo nie mam zadnej informacji z powyzszych banków. Co do
GE, to nie spodziewam się zbytniego pospiechu z ich strony, ale BPH powinien
juz chyba zareagować. Kontaktowałam sie z doradcą i powiedziano mi ze trzeba
uzbroic sie w cierpliwość, a poganianie banku jest niewskazane. Rozumiem był
długi weekend, ale zgodnie z ofertą BPH odpowiedź powinnam otrzymać w ciągu 7
dni. Poza tym słyszałam ze BPH jest lekko czepliwy a tu cisza. Co o tym
myslicie?
Edytor zaawansowany
  • arfer 23.08.06, 23:37
    Jeśli chodzi o czas rozpatrywania to przy założeniu, że był kpl dokumentów
    prędzej powinni się odezwać z GE. Dzwoń do doradcy i pytaj, czy aby ów kpl był.
  • elwirra28 24.08.06, 19:37
    Dziś dzwonilismy do doradcy, który poinformował nas, ze w zasadzie jest
    wszystko ok, ale bank nie moze wydac decyzji ponieważ... deweloper dał mu dwa
    przeterminowane dokumenty. W poniedziałek ma je dowieśc do banków więc chyba
    znów mi się przedłuży oczekiwanie. Nie wiem co znaczy słowo "ok" w tym
    przypadku, ale chyba na prawde musze uzbroic się w cierpliwość inaczej nerwy
    mnie zjedzą. Cóż niby wygodnie z doradcą, ale i tak nigdy nie wiadomo co taki
    specjalista odwali. Swoją drogą mają tylu klientów, że nie są wstanie zapanowac
    nad wszystkim. Mam nadzieje, że nie będzie już wiecej niespodzianek.
  • krezusxx 24.08.06, 21:47
    witam...a tak z ciekawości....jakie warunki otrzymaliście od tych banków??
  • chrisu_gd 24.08.06, 22:30
    Lepiej samemu zgłosić się do banku i dowiedzieć. Jak znam doradców, to
    ściemniają, bo zamiast interesować się Twoim wnioskiem, mają to gdzieś i w tym
    samym czasie wciskają swój kit innym klientom.
  • kajka777 24.08.06, 23:30
    chrisu_gd napisał:

    > i w tym
    > samym czasie wciskają swój kit innym klientom.

    jak ja uwielbiam tego typu teksty
    tak samo jak narzekający na produkty Tesco, gadający, pieniący sie, ale z
    uporem maniaka robiący zakupy w Tesco.
    To bank pożycza ci pieniądze, wiec ustala swoje reguły. Nie musisz się do nich
    stosować, możesz iść do innego banku, a jeżeli reguły zadnego banku ci nie
    odpowiadają, to nie bierz kredytu, i problem z głowy.

  • filon123 24.08.06, 22:36
    nie wiem dlaczego ludzie biorą kredyty za pośrednictwem doradców.. przecież
    konsultant w banku tak samo wszystko wytłumaczy. wszystkie sprawy dopilnowujesz
    sobie sam, a nie przez pośrednika, który rzeczywiście musi Cię traktować jako
    jedeng/ną z wielu. wysrarczy 2 tygodnie na forach i poradnikach internetowych i
    już masz pojęcie na co zwracać uwagę i które banki omijać z daleka. trochę
    samodzielności..
  • adam.lipinski 24.08.06, 23:39
    zadzwon do mbanku zapytaj jaka dostanesz oferte w danej sytuacji. pozniej zapytaj, jaka dostaniesz, jesli skontatujesz sie z nimi poprzez expandera.

    zrozumiesz, dlaczego czasem warto korzystac z ofert posrednikow.

    mbank i multibank daje indywidualnie oferte z oprocentowaniem o 0.3% wiekszym (dla franka) i jest to nienegocjowalne.
  • arfer 24.08.06, 23:42
    cha cha
    nawet czasem LIBOR możesz negocjować, a jak sporo do targetu brakuje, to już
    możesz wszystko. Do czasu decyzji oczywiście. "Konsultant" w banku - to
    (przepraszam nieliczne wyjątki) ciężki przypadek z podstawowymi brakami nieraz w
    wiedzy produktowej i jeszcze mniejszym pojęciu o hipotece, kwestiach prawnych z
    nią związanych, podstawowych prawidłach ekonomicznych. Nie mam pojęcia, skąd
    bierze się ta wszechmocna wiara w pracowników banków.. Zresztą - większość tych
    osób, które tejże samodzielności zapragnęły (jakby doradztwo coś ich
    kosztowało), prędzej czy późnierj stają się klientami firm doradczych, po
    drugiej czy trzeciej odmowie już troszkę mniej pychy a więcej strachu o stratę
    zadatku czy wyszukanej nieruchomości.
  • kajka777 24.08.06, 23:54
    prawda jest taka, ze wszystko zależy od wynagradzania pracownika (oczywiscie to
    ne obchodzi klienta, teraz tak abstarhując smile
    ten co na pensji - zwisa mu czy klient dostanie kredyt i złoży wniosek, on
    swoje netto otrzyma. Ci, co na prowizji - jasne, ze im zależy i nie ma co sie
    burzyć tą motywacją.
    a niewiedza nie występuje tylko po stronie doradców związanych na wyłączność z
    jednym bankiem. Ostatnio jeden z klientów mBanku (kredyt za posrednictwem
    jednego z bardziej znanych brokerów na rynku) takie oto otrzymał wytłumaczenie,
    dlaczego mBank podniósł oprocentowanie: bo Expander naciskał na zwyżkę smile)))))
    (klient nie był od Expandera).
  • ziut19 25.08.06, 00:10
    Wiesz, jak wysiadasz z czarnej Beemki, ciemne okulary i teczka przypieta
    kajdankami, to sie dziwisz, ze chca nawet LIBOR negocjowac. To sie nazywa
    podejscie prosprzedazowe. Nasz klient, nasz Pan smile Moze jeszcze zaproponuja
    negocjacje ze zbywca o obnizenie ceny transakcyjnej.
  • arfer 25.08.06, 00:20
    Czasami mam wrażenie, że admin poprosi za chwilę naszą trójeczkę o hmmm.. urlop.
  • kajka777 25.08.06, 10:40
    arfer napisał:

    > Czasami mam wrażenie, że admin poprosi za chwilę naszą trójeczkę o hmmm..
    urlop
    > .

    którą trójeczkę, bo ja mało bystra jestem? smile))
  • doradca-finansowy 22.09.06, 20:05
    niewątpliwie
    --
    mariusz.kalist@fortisbank.com.pl
    Warszawa
    0 pln prowizji, minimum kosztów, szybka decyzja!
  • kajka777 22.09.06, 22:03
    doradca-finansowy napisał:

    > niewątpliwie

    dokładnie tak. Chyba się powieszę z rozpaczy. Chociaż nie powinnam tego pisać,
    bo jeszcze weźmiesz to na poważnie i się ucieszysz?
  • arfer 22.09.06, 22:12
    Zostaw kolegę frustrata.
  • kajka777 22.09.06, 22:15
    arfer napisał:

    > Zostaw kolegę frustrata.

    mówisz?
    postaram się, chociaż to trudne będzie. Ale zastosuję metodę liczenia do
    dziesięciu...ee stu..., nie - miliona.
  • arfer 22.09.06, 22:19
    Licz niezeleżnych doradców jedynego banku.

    Doradca finansowy
    Doradca finansowy 2
    itd.

    smile
  • doradca-finansowy 23.09.06, 23:46
    arfer napisał:
    > Licz niezeleżnych doradców jedynego banku.
    >
    > Doradca finansowy
    > Doradca finansowy 2
    > itd.

    a to Ciekawe co piszesz :o) może to schizofrenia?
    ...a co na to Twoi lekarze?

    --
    mariusz.kalist@fortisbank.com.pl
    Warszawa
    0 pln prowizji, minimum kosztów, szybka decyzja!
  • doradca-finansowy 24.09.06, 00:06
    absolutnie nie zrobi to na mnie żadnego wrażenia
    --
    mariusz.kalist@fortisbank.com.pl
    Warszawa
    0 pln prowizji, minimum kosztów, szybka decyzja!
  • filon123 02.09.06, 22:06
    arfer: nie pisałem o bezgranicznej wierze w konsultantow.
    zadac sobie troche trudu, poszperac, poszukac, popytac dowiedziec się o co w
    tym wszystkim chodzi. jest mnóstwo poradnikow, artykulów, postów na forach
    (konsultantów, pośredników smile) - wybierasz 2, 3 interesujące Cię banki,
    skladasz wnioski w nich i na koncu bierzesz ofertę, która jest najlepsza. sam
    sobie wszystkiego pilnujesz.. nie wiem, skąd się bierze taka ślepa wiara
    w 'pośredników'
  • elwirra28 24.08.06, 23:39
    Zdecydowałam sie na doradce ponieważ tak mi pasowało. Na początku ambitnie
    biegałam po bankach, zbierałam oferty. Ponieważ jestem laikiem to się trochę
    pogubiłam. Traf chciał ze mój deweloper współpracuje z firmą brokerską.
    Umówiłam się na spotkanie, dostałam oferty, spokojnie przeanalizowaliśmy
    wszystkie za i przeciw i wybrałam dwie. Nikt nie wywierał wpływu na moją
    decyzje. Firma z której usług korzystam ma wynegocjowane korzystne warunki w
    bankach, które były lepsze od tych które proponowali mi doradcy bankowi. Jedyne
    co musiałam zrobić to przynieść swoje dokumenty, reszte załatwił doradca. Fakt,
    bum kredytowy napędził im sporo klientów, ale na pewno nie moge powiedzieć ze
    ktos mnie olewał. Jedyne co mogło mnie zdenerwować to sprawa z dokumentami
    dewelopera. Zostałam przeproszona, a sprawa została szybko załatwiona. Pewnie,
    że zdarzają się niekompetentni i chamowaci doradcy, ale to samo moze nas
    spotkac bezposrednio w banku (mnie spotkało np. w Milenium). Pozdrawiam i zyczę
    samych trafnych decyzji
  • jka3 27.08.06, 23:10
    no coz nie ma reguly ja od 3 tygodni czekam na decyzje z GE (nikt sie nie
    kontaktowal ze mna ... a doradca beztrosko sobie spedza gdzies wakacje)
    Dokumenty w chwili skladania byly kompletne (poza zdjeciami mieszkania ktore
    mial wykonac pracownik banku)


    --------------------
    niech zyja firmy doradcze.... a jesli cos ma byc zrobione dobrze to rob to sam
  • elwirra28 06.09.06, 19:21
    Dziś dostałam pozytywną decyzję z GE po prawie miesiącu od złozenia wniosku.
    Dostałam kilka warunków, a wśród nich jeden, który mnie nieco zirytował.
    Analityk poprosił mnie o zaświadczenie z pracy jakie kwoty netto przelewane są
    co miesiąc na moje konto, pomimo że dostarczyłam zaświadczenie o zarobkach i
    wyciągi z konta. Czemu nie. Mogłam czekac miesiąc, to mogę jeszcze trochę. Jak
    to się mówi: klient nasz pannnnn.
  • elwirra28 21.09.06, 20:22
    czekałam, czekałam i się doczekałam. W poniedziałek podpisuje umowę. Straszne
    nerwy od 11.08, ale szczęśliwy finał. Pozdrawiam
  • zalesiu 21.09.06, 21:30
    My złozylismy papiery do promesy (tylko zarobki) do BPH w polowie sierpnia. Po
    ok 10 dniach (w tym byl długi weekend sierpniowy) otrzymalismy promesę. Teraz we
    wtorek 19.09 złozylismy pozostałe dokumenty dotyczące nieruchomości, ostateczną
    decyzję dostalismy... dzisiaj czyli w czwartek 21.09.
    Jakby to ułożyć w ciąg to można powiedzieć, że cały proces kredytowy trwał u nas
    ok 12 dni. Także osobiście jestem mile zaskoczony szybkościa BPH.
  • elwirra28 21.09.06, 21:47
    U mnie też pewnie byłoby szybciej tyle, ze czekalismy na dwa dokumenty od
    dewelopera. W sumie to dobrze, ze banki weryfikują to wszystko. Ehh mam to już
    za sobą.
  • liste_k 23.09.06, 16:55
    Rzeczewiście dość długi czas oczekiwania ze strony GE.
    Ja i narzeczony skłądaliśmy wnioski przez doradcę do dwóch banków. Między innymi
    do GE. A było to 01.09.06r. A odpowiedź dostaliśmy wczoraj.
    Także nie wiem czym to jest spowodowane
  • elwirra28 23.09.06, 18:32
    Decyzję pozytywną dostałam w I połowie września. Dostałam warunki, które trzeba
    było spełnić. Ge zarządało ode mnie wyjaśnień dlaczego moja średnia z ostatnich
    7 miesięcy jest większa niż wpływy na konto z ostatnich 3 miesięcy. Troszkę się
    usmiałam, bo analityk nie ruszył głową i nie przewidział, że w pozostałych 4
    miesiącach otrzymałam wiecej pieniędzy w związku z premiami. Załatwiłam w pracy
    dodatkowe zaświadczenie (pomimo, że na zaświadczeniu o zarobkach było wszystko
    napisane!!), jakie pieniądze przelano na moje konto od stycznia do sierpnia i
    to wystarczyło. Tyle tylko, ze zanim znów przemielili te istotne wiadomości
    minął kolejny tydzień. Odedzwali się dopiero niedawno, ze mają gotową umowę i
    bardzo przepraszają, ale są zasypani robotą. Cóz składałam wnioski do dwóch
    banków, więc nie miałam wielkiego stresu zwłaszcza, ze ten drugi bank jakoś
    szybciej się z tym uwinął. Myślę, ze przy załatwianiu kredytu trzeba wykazać
    się dużą cierpliwością, bo inaczej można lekko sfiksować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka