Re: Jak się Wieliczka zmienia w oczach
Rzeczywiście nie wszystko aktualne. Były powodzie i poważne problemy dla Wieliczki
(Dziennik Polski czerwiec)
"Trzeba zapomnieć o nowych drogach i boiskach
ŻYWIOŁ. - Jest mizernie, więcej: jest źle - tak gospodarze wielickich gmin komentują finansową pomoc ze Skarbu Państwa na usuwanie skutków powodzi
Władze Wieliczki zakładają na razie, że - mimo iż pierwsza promesa opiewa tylko na 740 tys. zł, z wnioskowanych 7,6 mln zł - poradzą sobie bez wprowadzania radykalnych cięć w tegorocznym budżecie inwestycyjnym. - Mam nadzieję, że ta dotacja plus 2 miliony złotych, które już wcześniej przeznaczyliśmy z naszego budżetu na usuwanie skutków powodzi, pozwolą wykonać najpilniejsze prace. Powinniśmy przetrwać jakoś do września, kiedy będzie następnie rozdanie promes. Liczę, że wtedy będą większe pieniądze - mówi burmistrz Wieliczki, Artur Kozioł.
Nie kryje, że był rozczarowany kwotą pierwszego dofinansowania. - Powiedziałem sobie jednak - trudno i przyjąłem z wdzięcznością, co nam ofiarowano. Potrzeby, jeśli chodzi o "popowodziowe" pieniądze są wielkie. Kiedy zobaczyłem dziesiątki wójtów i burmistrzów z Małopolski, którzy zgromadzali się w oczekiwaniu na promesy, a potem rozczarowanie wszystkich ich wysokością, pomyślałem - w tej biedzie trudno narzekać... - stwierdza gospodarz podkrakowskiej gminy. "
Dziennik w dniu dzisiejszym
"Bo straty były za małe...
POWÓDŹ. Niepołomice i powiat nie dostaną ani grosza - trzeba usunąć szkody własnym kosztem
Wieliczka: szkody powodziowe oszacowano tam na 10 mln zł, z czego po weryfikacji zostało 7,6 mln zł. W czerwcu gmina otrzymała na razie jedyną dotację ze Skarbu Państwa - 740 tys. zł. By móc zniwelować skutki ulewnych deszczy, gospodarze Wieliczki zdecydowali na zaciągniecie 2 mln zł kredytu."