Dodaj do ulubionych

Pierwsze zdrada, czy bedzie kolejna???

05.06.10, 19:55
Wpis 15 maja

Nigdy nie pisalem pamietnika czy jakiegos dziennika wiec nie mam za bardzo
pojecia jak to sie robi nawet nie wiem po co to pisze bo nie wiem czy
kiedykolwiek dam to komus do przeczytania, chyba robie to dlateo ze nie mam z
kim porozmawiac komu sie wyzalic potrzebuje kogos kto mnie zrozumie. Zaczne
moze od pewnego dnia dosc waznego i uznawanego za swieto przez nasza
spolecznosc a chodzi mi miedzy innymi o Sylwestra. Mialbyc to dzien ktory
mialem spedzic ze swoja dziewczyna Karolina do tej pory nie wiem dlaczego nie
spedzilismy go razem pamietam jedynie to ze pare dni przed nowym rokiem moja
dziewczyna izolowala sie ode mnie, coraz zadziej sie spotykalismy,,, Mialem
wrazenie ze oduswa sie ode mnie co moglo byc prawda... Po sylwestrze zaczelem
dowiadywac sie dziwnych rzeczy miedzy innymi to ze Karolina calowal sie z
kims, oczywiscie nie uwierzylem w to ale postanowilem ja spytac o to jej
odpowiedz byla troche dziwna zareagowala strasznie nerwowo mowiac cytuje "nie
ufasz mi??" z obrazoną mina. Postanowilem zostawic temat i zyc dalej, ale w
naszym zwiazku zaczelo sie pogarszac Karolina denerwowala sie o to ze probuje
robic wszystko na sile nie wiem co mial na mysli ale gdy przyjechalem a on nie
chciala mnie widziec oswiadczyla mi przez telefon ze zemna zrywa mowiac ze
mnie nadal kocha to byl straszny cios dla mnie nie moglem sie z tym pogodzic,
mialem dziwne mysli chcialem cos z soba zrobic ale na szczescie nic strasznie
zlego sobie nie zrobilem. Bylem obrażony na caly świat moj ból byl straszyny
kazda godzina byla cierpieniem. Chcialem chociaz utrzymac kontakt telefoniczny
z karolina ale na marne rzadko dostawalem odpowiedz. Przez pierwszy tydzien
rozstania probowlem ja odzyskac albo chociaz dowiedziec sie powodu zerwania
jej koledzy byli raczej dla mnie malo pomocni wrecz probowali mnie zniechecic
jedynie Karol jej kolega z klasy i przyjaciolka Emila podtrzymywali mnie na
duchu, ale ja nie mialem zamiaru sie poddac chcialem zaczekac tym razem a czas
lecial mi bardzo powoli...Postanowilem dalej zyc zalozylem fotke zeby poznac
jakies nowe dziewczyny, cwiczylem, biegalem, gralem na komputerze ale to nie
pomagalo ona ciagle siedziala mi w glowie nawet nie wypralem swetra ktory
spryskala swoimi perfumami. Aż wreszcie postanowilem wziac sie w garsc i
usunac wszystkie rzeczy ktore by mi ja przypominaly, zaczelem radzic sobie
dobrze, szkola duzo mi pomagala zabierala duzo czasu a chcialem zeby czas mi
mijal szybko. Do dnia w ktorym sama do mnie napisala bylem zdziwiony i to
bardzo, bo myslalem ze przegralem ta wojne na calej lini bo jesli nie
wspomnialem to codziennie bombardowalem karoline smsami az do pewnego dnia gdy
uznalem ze trzeba sobie odpuscic, a tu taka niespodzianka sama do mnie
napisala pomyslalem czego moze ode mnie chciec?? myslalem tez ze to jeden z
moich snow w ktorym wracamy do siebie, balem sie nawet odczyac tego smsa
pamietam jakby to bylo dzis mialem okienko w szkole byla po 8 rano robilem
zadanie z matematyki i zajrzalem do telefonu a tam dwa smsy do karoliny
pierwszy nic nie znaczący ale "co tam" drugi po paru minutach gdy nie
odpiswyalem na pierwszy "nie odpiszesz mi" oczywiscie odpisalem potem i sie
zdziwilem bo po paru zwyklych smsach karolina napisal mi ze chce do mnie
wrocic bylem w szoku cale moje zycie jakby odzyskalo sens. Chcialem sie znia
spotkac i to jak najszybciej ale i tak musialem troche poczekac. Pierwsze
spotkanie po rozlace bylo dziwne czulem jakbym byl dla niej obca osoba duzym
wsparciem dla mnie byla jej rodzina jej mama i ciotka zawsze byli po mojej
stronie. Po paru spotkaniach wszsytko wrocilo do normy tak jak kiedys tylko ja
oczyms w tamtym momencie nie wiedzialem.....

Wpis 21 maja
Dni spedzane razem z karolina mijaly szybko bylo potem pare mniejszych kłotni
ale nic nie znaczących, nasza miłosc od zyla bylo cudownie strasznie sie do
siebie zblizylismy. Minelo 5 miesiecy od sylwestra byl chyba weekend karolina
pilnowala jakiegos dziecka swojej ciotki a mnie kumple wyciagneli na pare piw
i ognisko odziwo zamiast pic piwo wypilem wiecej wodki i poznalem nowego
chlopaka mojej kolezanki jego ksywka "Ślepy" zbieg okolicznosci lub
przeznaczenie tak sie potoczyl ze on spytal mnie z kim chodze ja powiedzialem
ze z Karolina a on spytal jak dlugo z nia jestem ja odpowiedzialem ze prawie
rok, wtedy on zapytal czy mielismy jakas przerwe ze soba odpowiedzialem ze tak
i on zaczal opowiadac pewna historie zwiazana z sylwestrem odziwo okazalo sie
ze on spedzal sylwestra w tym samym miejscu co moja dziewczyna Karolina
zapewniala mnie wczesniej ze beda tam same dziewczyny i ze za duzo nie wypije
ale mniejsza o to kontynujac dowiedzialem sie strasznej prawdy on powiedzial
mi ze Karolina calowala sie z pewnym mateuszem i nie tylko, spedzila z nim
jakby sylwestra, jakbym go dorwal to bym go zabijl golymi rękoma nie patrzac
czy ktos mnie widzi czy nie. Chcialem z nia porozmawiac w cztery oczy ale nie
wytrzymalem gdyz bylem napity i napisalem do niej z miejsca co mi na to powie
do wszystkiego sie przyznala co sprawilo ze poczule sie jeszcze gorzej mialem
ochote sie zabic gdybym mial odwage to bym to zrobil ale zyje i cierpie gdyz
nie wiem co dalej. Bylem oklamywany przez 5 miesiecy co jest zabawne mialem
raz wieksza klotnie o ta fotke ktora kiedys zalozylem bo sklamalem ze ja
usunelem przed ty wydarzeniem oczywiscie. Nie wierzylem ze to dzieje sie
naprawde serce mnie strasznie bolalo, byl to bol psychiczny jak i fizczyny
nerwobole klatki piersiowej dawaly mi sie we znaki. Postanowilem wybaczyc
karolinie i chcialem jej zaufac na nowo caly czas toczylem wewnetrzna walke ze
soba. Po paru dniach stwiedzilem ze nie jest to takie proste nie mogle z dnia
nadzien na nowo jej ufac kazdego dnia gdzie szla dzies sama czy pisal z
obojetnie jakim chlopakiem bylem zazdrosny i nie pewny bo balem sie kolejnej
zdrady....

Wpis 4 czerwca godzina 2:45

Nie moge zasnac wrocilem nie dawno od karoliny dawno nie pisalem nic wiec
musze cofnac sie pare dni do tylu. Rozpoczne od weekendu ktory byl bardzo mile
spedzony z karolina az do niedzieli gdy poklocilismy sie o glupie rajstopy
wlasciwie to ja sie poklocilem, zblizal sie bal gimnazjalny i karolinie
brakowalo tylko rajstop chciala zebym jej kupil czarne w duza kratke co mi sie
nie zafajnie kojarzylo wiec nie chcialem jej ich kupic no i powstala klotnia
pogodzilismy sie ale moje cierpienie uzbierane z wczesniejszych wydarzen
wybuchlo bylem zazdrosny o wszystko, chcialem zeby poszla na ten bal ale balem
sie ze znowu wypije wiecej alkocholu i moze jakis koles sie do niej przyczepic
powiedzial mi ze nie bedzie pijla, jak bylo na balu do konca nie wiem. Na
poczatku dowiedzialem sie tylko tyle ze byla tam od 18 do 22, bo tak mi
powiedzial ale kiedy bylem u niej dzis 4 czerwca dowiedzialem sie ze wrocila
do domu po 1 i byla pjana powiedziala ze wypila dwa piwa ale rano miala kaca
wiec nie wiem gdzie byla tamtego dnia mial mi napisac lub puscic strzalke
zebym zadzwonil jak bedzie wracac do domu przez caly dzien nie dostalem znaku
zycia od niej... Przez caly dzien gdy sie znia spotkalem pocalowalismy sie
moze z 2-3 razy normalnie to ta liczba byla dwu lub 3 cyfrowa, karolina byla
zimna dla mnie jeszcze jak polozylismy sie bo byla zmeczona pisal z kims na
telefonie powiedzial ze pisze z jakas kolezanka gdy zobaczylem po jakims
czasie do kogo wysyla przy mnie smsy byl to Rafal jej kolega z klasy z ktorym
sie ponoc nie odzywala. Nie wiem co o tym myslec wydaje mi sie ze cos
przedemna ukrywa nie wiem czy dam rade zniesc kolejna rane bo stara jeszcze
sie nie zagoila ciagle krwawi. Po tamtej zdradzie postanowilismy sobie mowic
ciagle prawde a dzis taki numer oklamala mnie na calej lini i powiedzial
przepraszam gdy ja dalej kontynuowalem rozmowe ona powidziala no przeciez
przeprosilam jak zwykle przy trudnej rozmowe uciekala od mojego wzroku. Boje
sie ze nie wytrzymam i ktoregos razu trzasne drzwiami
Edytor zaawansowany
  • bru_tus 05.06.10, 19:57
    Wpis 5 czerwca 18:58

    Kolejne dwie godziny jazdy za mna poszlo mi lepiej niz sie spodziwalem nawet
    moge byc z siebie dumny, nawet nocowalem u karoliny, wieczor byl mile spedzony
    ale poczatek dnia rozpoczal sie kolejna kłótnia nawet nie wiem o co konkretnie
    ona byla chcialem z nia porozmawiac, pamietam ze powiedzialem do niej to co
    czulem ze jestem jej ostatnio obojetny ona odwrocila sie i nie rozmawiala ze mna
    potem usiadla na fotelu ja siedzialem dalej na lozko podszedlem do niej z dwa
    razy przykucnelem w pozycji pol kleczacej i chcialem porozmawiac ona nic, az
    usiadlem spowrotem na lozko i czekalem sam nie wiem na co... Do moment gdy
    podeszla do mnie sama, usiadla mi na kolana i mnie przytulila, potem juz bylo
    tylko lepiej poszedlem ale niestety musialem wyjsc na jazde... Gdy wrocilem bylo
    troszke pozniej ale karolina wygladala silcznie bylismy sami w domu polozylismy
    sie i ogladalismy telewizor jak zwykle calowalem ja co jakis czas i przytulalem
    a to glaskalem ja reka po twarzy czy ramieniu ale od nie dawna kazdy moj
    najmniejszy gest ja denerwowal nie wiedzialem czemu to powodowalo ze nie
    wiedzialem co sie dzieje i nie wiem dalej o co jej chodzi sama nie chce mi
    powiedziec. Jak wybaczylem karolinie zdrade to powiedziala ze mi ze nigdy sama
    nie pojdzie na jakas zabawe a jedak to robi.. Powiedzialem nawet ze pozwole jej
    przeczytac to co pisze wiec jesli to czytasz teraz to nie denerwuj sie. pisze
    to co czuje i nie mowie ci niektorych z tych rzeczy po to zeby cie nie zranic
    albo po to zebys nie byla na mnie zla... Dzis jedzie na koncert a wlasciwie to
    juz pojechala sama z kolezanka boje sie o nia ze moze cos jej sie stac albo to
    ze moze wypic i znowu sie nie kontrolowac... Pewnie to sa moje glupie wymysly
    ale po tym jak ostatnio inaczej sie zachowuje mam same takie mysli to ze mnie
    oklamuje itp Wiem ze jesli naprawde zdradzila by mnie jeszcze raz to nie bylbym
    wstanie jej zufac ponownie a bez zufania nie ma milosci, chociaz teraz moje
    zaufanie jest oslabione do niej ale potrzeba czasu zebym byl wstanie jej zaufac
    ponownie kocham ja bardzo i dlatego jestem w stanie zniesc dla niej wszelkie
    cierpienia. Teraz wlasnie pisze do niej smsa czy jej milosc do mnie sie nie
    zmienila jestem ciekwa jej odpowiedzi...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka