Dodaj do ulubionych

Zdrada,brak wsparcia,nalog

18.05.17, 21:40
Witam. Mam 28 lat, on 34. Jestem z nim 9 lat, jak zawsze na poczatku bylo super, w gorszych sytuacjach tez sobie radzilismy bylismy razem. Zaczelo sie psuc kiedy pojawil sie alkohol, tzn picie kilka dni i zaniedbywanie siebie,wszystkiego. Tlumaczylammze odejde itd ale to nic nie dalo,teraz z perspektywy czasu mysle ze on twierdzi ze mimo wszystko ja zawsse z nim bede. Jestem opiekuncza, lubie troszczyć sie o inna osobe, gotowac, porzadek impotrzebuje duzo czulosci i milosci... gdy zamieszkalismy sami problem alkoholu sie pogłębil. Stracil prace za granica, zabrali mu prawo jazdy, byl nawet w zakladzie raz, nie chcialam go zostawiac z tym samego i powiedziałam ze to ostatni raz. Niestety potem popijal... Mialo juz byc wszystko pieknie bomrazem za granica pracowalismy, udalo mi sie zajsc w ciaze wrocilismy do Polski na swieta, ja zostalam on wyjechal. Poronilam drugi raz :( tego dnia gdy sie dowiedzielismy zaczal pic, chcialam zeby przyjechal ale powiedzialam ze dam rade i niedlugo bedzie przeciez ze razem damy rade. Bedac w szpitalu dowiedzialam sie ze spotyka sie z jakas malolata, rozmawialiśmy ontym i mowilmze to plotki itd. Potem znowu ktos mi powiedział ze spotkania winko. Czytalam wiadomości na Facebooku i pisal z nia czule itd spotykali się. Tlumaczyl sie powiedzial ze zdrady fizycznej nie bylo, ze pil dlugo, mial przeprosić i wyjasnic te pisanie. Ona twierdzi ze byly pocalunki i obawiam sie ze to prawda a on zaluje i nie potrafi sie przyznac bo wie ze bym mu nie wybaczyla. Rozmawialsmy milion razy o tym, duzo spraw wyszlo o ktorych sobie nie mowilismy, w seksie czy zwyklych. Powiedzial ze bedzie sie starac odbudowac,zgodzilam sie ale minely 4 miesiace a ja nadal o tym mysle jak mogl mnie w takiej sytuacji tak potraktowac. Stracilismy dziecko (8tydzien)musialam miec zabieg, pierwszy raz w zyciu zemdlalam z powodu utraty krwi. Nie umiem sie juz cieszycnjak kiedys, budzic z mysla och jak go kocham i mam szczęście bo nigdy by nie zainteresował sie inna... teraz czesto płacze mysle o tym. .. chce odejsc ale nie potrafię. Moze to z bardzo chce miec dziecko a on jest i nie chce szuakc innego partnera bo to wiaze sie z tym ze bede musiala czekac z macierzynstwem....
Edytor zaawansowany
  • 13.06.17, 12:15
    Pijak nie nadaje się na męża a tym bardziej na ojca. Złe geny i złe nawyki. Ty widocznie jesteś ślepa, garbata albo kulawa, skoro nie chce Cię żaden pracowity, trzeźwy, odpowiedzialny facet. Jesteś z pijakiem, bo uważasz, że nie zasługujesz na nic lepszego. Ale żadne dziecko nie zasługuje na to, żeby być półsierotą bez ojca, lub mieć ojca pijusa, kryminalistę i socjopatę. Więc może daj sobie na razie spokój z tymi próbami zajścia w ciążę. Dziecko to ogromna odpowiedzialność, a nie żywa laleczka do zabawy, którą ciśniecie w kąt jak się wam znudzi.

    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.