Dodaj do ulubionych

Gdy on ciągle popełnia ten sam błąd.

21.05.19, 11:07
Cześć,
Nie wiem czemu tutaj piszę ale chyba potrzebuję poradzić Was się. Czuję się bardzo zagubiona a ostatni czas zdołował mnie na tyle, że sama nie wiem co robić i w która stronę iść.. Zacznę od początku..
Jestem z moim partnerem prawie 5 lat. Mamy prawie 4-letniego synka i jestem w drugiej ciąży, w sierpniu przyjdzie na świat nasz drugi synek. Ufałam zawsze swojemu chłopaki jak nikomu innemu. Starał się o mnie parę miesięcy, zanim zwróciłam na niego uwagę. W końcu zakochałam się. Gdy byłam w pierwszej ciąży, zamieszkaliśmy z moją mamą i zaczęliśmy budowę swojego wymarzonego domu. Budowa trwała 3 lata. Mojego chłopaka nigdy nie było. Nigdy nie pomagał przy dziecku, nigdy go nie przebral, nie wstawal w nocy.. Pracował a po pracy jeździł na budowę. Przyjeżdżał późno, kładł się a od rana ponownie. Weekendy też spędzał na budowie. Nie przeszkadzało mi to bo robił coś dla nas. Mieliśmy pewne konflikty. Czasami za dużo wypil. Był agresywny wtedy ale jakoś to wszystko można było czymś wytłumaczyć. W wakacje przeprowadziliśmy się wreszcie na swoje. We wrześniu, było już dość późno, dostał sms, telefon jego leżał przy mnie, podniosłam aby spr od kogo i doznałam szoku. Jakaś dziewczyna odpisała że teraz się nie spotkają bo ma okres. On jej odpisal czy może chodziaz "lodzik", a ona mu ze chętnie. Zrobiłam mu straszna awanturę, wyprowadziłam się ale wróciłam. Jakoś to wytłumaczyl. Parę tyg później przy sprzątaniu znalazlam jego stary tel, włączam a tam parenaście erotycznych sms z 3 innymi dziewczynami z poprzedniego roku. Proponuje im hotel, wyjazdy, z jedną się caluje bo piszą że oboje chcą wiecej. Znowu się wyprowadziłam. Długo mnie nie było ale znowu wróciłam. Błagal żebym wróciła, że to tylko pisanie, że bardzo kocha, że nigdy nie zdradził.. Mieliśmy już synka, tak bardzo chciałam aby miał pełna rodzinę, dałam mu kolejna szansę. Pare miesięcy później znowu trochę wypil. Zniszczył mi telefon. Po prostu go złamał. Ale to też poszło w niepamięć. Zaszłam w drugą ciąże i teraz kiedy zaczynałam 6 miesiąc zauważyłam u niego zmianę. Zaczął kłamać odnośnie koleżanki że studiów. Powiedział że w week ma zjazd, zadzwoniłam na uczelnie i okazało się że zjazdu wtedy nie mają. Poprosiłam kogos o pomoc w śledzeniu mojego chłopaka, i okazało się że spotkał się z nia. Zabrał ja do lasu, calowali się i na zdjeciach wygląda to tak jakby "robiła mu loda".. Wrócił wieczorem, patrzył mi w oczy i powiedział że nuda na uczelni po czym położył się bo zmęczony.. Następnego dnia kiedy nie było go w domu zabrałam wszystkie rzeczy i wyprowadziłam się. 2 tyg się nie odzywał. Po tym czasie błaga znowu o szansę, chce abym poszła z nim do psychologa, mowi że ma problem, że nigdy mnie nie zdradził.. Ze chce być z nami, chce urządzić pokój dla drugiego dziecka i spędzać czas ze starszym.. Prosi, błaga, płacze.. Chciałam wyjechać.. Ale może że względu na dzieci dać mu kolejna szansę?? Może jak pójdziemy na terapię zmieni się.. W końcu mamy dwójkę dzieci.. Czy oni się zmieniają? Może w końcu zrozumiał? Jakie macie doświadczenia?
Edytor zaawansowany
  • tamagoczi26 29.05.19, 15:10
    Ale tu nie chodzi o jakichś wyimaginowanych ICH, tylko o tego jednego, który Cię perfidnie oszukuje na każdym kroku. Taki typ. Jak chcesz tak spędzić całe życie to dawaj szansy, jak dla mnie szkoda czasu na takie osoby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka