Dodaj do ulubionych

Zdradził mnie...

10.08.08, 10:59
Jesteśmy razem prawie 5 lat. Kilka razy się rozchodziliśmy, ale
jednak pragnęliśmy być razem. Obydwoje mamy wrażenie, jakbyśmy byli
na siebie skazani, nie chcemy i nie potrafimy budować związku z kimś
innym.
Zaszłam w ciążę. Teraz jestem w czwartym miesiącu. Miesiąc temu mnie
zdradził. To był skok w bok, wyjechałam na kilka dni, była impreza,
byli pijani... on nie przywiązuje do tego wagi, wygląda jakby już o
tym zapomniał, nie mają żadnego kontaktu, ani go nie szukali.
Chciałam odejść. Jednak zrozumiałam, że tą decyzją najbardziej
zaszkodzę sobie. Kocham go. Jednak ciągle prześladują mnie obrazy,
wyobrażam sobie ich razem. Nie potrafię wybaczyć. Może to za
wcześnie?
Jest ojcem mojego dziecka, zdecydowaliśmy się być razem, nie chcę
tego zmieniać...
Czytałam dużo o tzw. jednorazowych zdradach, pod wpływem emocji.
Wydaje mi się, że to było właśnie coś takiego. Przekreślać wszystko
z tego powodu? Czuję, że nie tędy droga. Ale ciągle boli. O ileż
łatwiej byłoby, żeby się nie zdarzyło. To było niepotrzebne. Ale
stało się.
Edytor zaawansowany
  • audrey_kathleen 10.08.08, 21:37
    Wiesz, mój facet tez lubi sobie popić na imprezie, ale pewnych
    granic nie przekracza. I tyle..
    Wiem, jakie to może być ciężkie, ale może Ci to zrobić drugi raz..
    Jak abyła jego reakcja, co mówił? Jak się dowiedziałaś?
  • izuzalka 10.08.08, 23:05
    Dowiedziałam się, kiedy znalazłam jej zdjęcie w jego komórce, w
    samych majtkach... nie za dobrze to wygląda, wiem. Pytałam, dlaczego
    to zrobił, powiedział: "myślałem, że się nie dowiesz". Po jaką
    cholerę trzymał to zdjęcie? Całą noc nie spałam. Kiedy rano
    powiedziałam, że wyjeżdżam, błagał,żebym została. Wyjechałam, a on
    cały czas dzwonił, prosił, żebym przemyślała, została, wróciła.
    Bylismy razem poza domem kilka miesięcy. Teraz ja jestem w domu, on
    tam został.
    Przez kilka dni powtarzałam, że odeszłam nieodwołalnie, potem
    zaczęłam się łamać. Tęskniłam za nim, nie chciałam rozstania.
    Ale dzisiaj znowu coś się we mnie przełamało. Jakby mi zobojętniał.
    Nie potrzebuję go już tak bardzo w codziennym życiu.
    Telefony to za mało. Nie potrafimy stworzyć więzi, którą zerwaliśmy.
    Nie wiem, jak będzie.
  • audrey_kathleen 10.08.08, 23:45
    Szczerze mówiąc nie podoba mi się to zdjęcie w komórce - skoro był
    aż tak pijany, to jak mógł zrobić zdjęcie?
    On Cię zdradził z premedytacją i powinnaś zacisnąć zęby i się nie
    ugiąć..
  • izuzalka 11.08.08, 07:55
    Na drugi dzień poszli razem na plażę i wtedy zrobił zdjęcie. Podobno
    to, co się wydarzyło w nocy już się więcej nie powtórzyło. Ale to go
    oczywiście nie tłumaczy.
    Na pewno nie wygląda to tak, jakby obudził się z ogromnym poczuciem
    winy i moralniakiem. Wręcz przeciwnie.
  • izuzalka 11.08.08, 17:11
    Tak, wiem, jak to wygląda. Nieraz o tym myślałam...
  • ferro2 11.08.08, 19:46
    jak mowia, mozna wybaczyc ale ponoc zapomniec sie nie da, ale czy
    warto zyc z tym?? i czekac czy sie powtorzy czy nie?? a moze go
    pilnowac by nie wypil za duzo bo mnie wowczas zdradzi???? jak dla
    mnie to bez sensu
    --
    Kobieta jest jak szampan, po wstrząśnięciu wybucha.
  • izuzalka 11.08.08, 20:06
    Na razie nie potrafię ani wybaczyć ani zapomnieć.
    A czy żyć z TYM? A żyć bez niego? Z dzieckiem? Mimo, że go kocham?
  • sharline 12.08.08, 23:44
    Nie dość, że zdradził to jeszcze dopuścił do tego żebyś się
    dowiedziała...Normalnie porażka...I jeszcze Ty w ciąży. Nie zaufałabym już chyba
    nigdy takiemu facetowi. Ale każdy ma inne odczucia.
    To zdjęcie w komórce przekreśla teorię ofiary pijaństwa niestety...Na wyrzuty
    sumienia mi to nie wygląda...
  • jolantamaria_aa 31.08.08, 06:18
    Powiem jedno.Ja tez "wybaczylam"ale to nie tak. zapomiec sie nie
    da>Zyje z mężem wiele lat i zaluje,ze nie odeszłam.Jeseli w takiej
    sytuacji sie dopuscił, to o czym tu pisac.Przeciez juz jest
    poczatkujacym ojcem>Pozdrawiam Ciebie i dzidziusia.A moze maluszek
    bedzie jeszcze mial(miała) odpowiedzialnego ojca?Czy to musi byc
    biologiczny?
  • lukasz.k7 22.08.08, 21:11
    Nie jestem święty i niestety, i ja dałem ponieść się emocjom. Zdradziłem moją
    żonę, to była impreza tzw integracyjna w firmie, za dużo picia, za dużo
    wszechobecnej seksualnej atmosfery. Jest to wyłącznie moja wina, moja żona daje
    mi wszystko, czego potrzebuję, przyjaźń, zrozumienie, ciepło, seks... Niczego
    nie brakuje w naszym związku. Jestem po prostu porąbanym głupcem, ale jednego
    jestem pewien, po bzykanku miałem ogromnego kaca moralnego i wykasowałem numer
    pannicy z komórki, mimo, że to koleżanka z pracy, a żeby robić jej zdjęcia.....
    do głowy by mi nie przyszło.
    Żonie w życiu nie powiem, nie będę leczył swoich wyrzutów sumienia, kosztem jej
    spokoju. Jak ktoś się ma tym gryźć, to tylko ja. Pozdrawiam
  • zawsze.pitu.pitu 30.08.08, 15:06
    ok..wszyscy mają rację!ale życie życiem, oczywiście możesz unieść się honorem i odpuścić faceta, ale jeśli piszesz, ze go nadal kochasz i chcesz z nim być to warto się zastanowić nad podarowaniem Wam szansy, wiem, że to pewnie brzmi bardzo naiwnie i mogą posypać się gromy idealistów ale odchodząc teraz fundujesz tylko sobie kupę bólu i nieprzespanych nocy. To chyba nie najlepszy okres na takie rewolucje. Myśl teraz tylko i wyłącznie o sobie, pozwól żeby zadbał o Ciebie. Myślę, że najbliższy okres pokaże, czy Twój facet będzie się w ogóle nadawał na ojca i głowę rodziny.
    Musi minąć czas - szczególnie dla ciebie.
    Ja w każdym razie trzymam kciuki za Twój święty spokój i rosnący brzuszek.
  • izuzalka 01.09.08, 11:19
    On i tak odszedł... chciałam wybaczyć, nie potrzebował tego. Uważa,
    że lepiej mu beze mnie.
  • metamorphosis4 01.09.08, 19:30
    Bardzo mi przykro.
    Pewnie nawet nie wyobrażam sobie co czujesz Izuzalko, ale chcialam
    Ci powiedzieć, że będzie dobrze. Nawet jeśli teraz nie potrafisz
    sobie wyobrazić, że życie ułoży Ci się szczęśliwie, to ja mogę Cię
    zapewnić, że tak naprawdę będzie.
    Facet nie był wart Ciebie, a tym bardziej dziecka. Wiem, ze brzmi to
    banalnie, ale taka jest prawda. Ciesz się, że pozbyłaś się go już
    teraz. Że nie uczepił się Ciebie na wiele lat, bo tkwiłabyś w
    toksycznym związku nie umiejąc znaleźć sił by się z niego wyplątać.
    Chciałaś wybaczyć mu zdradę, a to znaczy, że w przyszłości za Twoim
    przyzwoleniem mógłby robic praktycznie wszystko i ranić Cie tysiące
    razy. Wybaczałabyś mu przez wzgląd na dziecko, a tak naprawdę z
    powodu swojej słabości. Dzięki temu, co zrobił teraz uratował Cie od
    nieszczęśliwego życia w przyszłości.
    Będzie dobrze :)
    --
    Niektórzy szczycą się tym, że mówią to, co myślą nie wiedząc o tym,
    że... nie myślą
  • 1001basia 01.09.08, 20:23
    Izuzalka. Nie takie świat dramaty zna....... to moja jedna z wielu
    dewiz.....Napewno to co przeżywasz teraz nie jest miłym uczuciem...ale
    .....PAMIĘTAJ!!!!! Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na to zasługuje,
    napewno nie doprowadzi Cię do płaczu. Nie trać czasu z kimś kto go nie ma aby go
    spędzić z Tobą!!!!!!Ja już to wszystko mam za sobą dlatego też doskonale wiem
    jak to smakuje.......Szkoda zycia.
  • kobieta_na_pasach 02.09.08, 11:06
    izuzalka napisała:

    > On i tak odszedł... chciałam wybaczyć, nie potrzebował tego.
    Uważa,
    > że lepiej mu beze mnie.


    ...zdradzilby cie znowu za kilka lat. ulozysz sobie jeszcze zycie,
    bo ja juz nie. mam ponad 40...
    --
    TRFAM
  • kobieta_na_pasach 02.09.08, 11:04
    a moze jestes moim mezem, bo cos mi przypomina ta historia? ja nie
    wiem,czy mnie moj maz zdradzil czy nie. tez byly imprezy
    integracyjne, po ktorych wracal pozno w nocy, albo nawet po dwoch
    dniach. ufalam. ale dostalam w styczniu tego roku emaile na NK ,ze
    moj maz ma romans.(oczywiscie wysmial mnie).
    wie trzymaj teraz "pannicy" palec prosto w tylku, bo jak jej
    wejdziesz na odcisk to sie wkurzy i "wysmaruje" do malzonki
    podobnego emaila, jakiego ja otrzymalam. a wtedy - niezazdroszcze ci
    atmosfery w domu.


    --
    TRFAM

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka