• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam
    mam pytanie czy znalezienie końskiej podkowy cos oznacza?
    Co powinnam teraz zrobić,gdzie ja powiesić?
    Pozdrawiam
    • podkowa przynosi szczescie!ale niestety nie wiem gdzie ja trzeba powiesic!
    • Podkowę należy powiesić na drzwiach wejściowych.
      • Gość: gosc IP: *.systemsc.pl 29.04.11, 20:54
        Zbyt duzo miejsca nad drzwiami nie mam, ale powiesiłam ja na belce obok drzwi wejsciowych chyba dobrze bedzie.
      • Pytanie techniczne - ma wisieć uśmiechem do góry, czy w dół ? słyszałam już różne szkoły na ten temat i ponoć ma to znaczenie.


        krolowa_pucharow napisała:

        > Podkowę należy powiesić na drzwiach wejściowych.
    • Oj dziewczyno, to masz szczęście! Pisane Ci ono, skoroś znalazła podkowę!
      Przede wszystkiem pamiętaj na całe życie, by jej nie wyrzucić. Nawet jeśli znudzi Ci się, ktoś kiedyś powie np. mąż, że to brzydkie, stare, po co Ci to itp. to nie wyrzucaj, a jak będziesz musiała z widoku zabrać, to chociaż do w piwnicy przywieś. Nad wejściem ma się rozumieć przywieś.
      No właśnie, przywieszenie podkowy... w którym miejscu i jak, tu nie ma zgodności, bo co człowiek to inna opinia. Ja Ci powiem jako wróżka w co wierzę, a co jeszcze gdy wróżką nie będąc słyszałam, widziałam i co sama przez całe życie stosuję.
      Gdzie? Nad drzwiami wejściowymi od strony mieszkania (jeśli masz domek może być nad drzwiami wejściowymi do domu od strony dworu, lub nad furtką). I najważniejsze... jak, w jakiej pozycji?! Tu zgody nie ma, co jedna osoba to w swoje wierzy. Ja wierzę, że musi być dokładnie odwrotnie niż uśmiech, czyli jakby litera U do dołu. Ma to uzasadnienie. Tą pozycją zapraszasz wszystko co dobre do domu. Tą samą pozycją tarze zatrzymujesz wszystko co złe na zewnątrz mieszkania, domu lub posesji.
      Tego zostałam nauczona. To sprawdziłam po sobie.A i kiedyś kiedyś, 40, 50, 60 lat temu w książkach czytałam. Nie trzeba wróżbiarskich książek, w powieściach, czasopismach takie rady dawano.
      Nie wiem skąd się wziął pogląd, żeby wieszać w pozycji U. Ja stosuje dokładnie odwrotnie, to przekazała mi babcia i jak już napisałam, sama czytałam i w to wierzę. Liczy się wiara, a gdy pparta solidnym argumentem, wzmacnia energię.



      Gość portalu: gosc napisał(a):

      > Witam
      > mam pytanie czy znalezienie końskiej podkowy cos oznacza?
      > Co powinnam teraz zrobić,gdzie ja powiesić?
      > Pozdrawiam


      --
      To ja, prawdziwa Ciotka Klotka.
      Wybieraj oryginał, nie podroby - popieraj prawdziwe wróżbiarstwo.
      • Witaj Ciotko Klotko :)
        Napisałaś: "musi być dokładnie odwrotnie niż uśmiech, czyli jakby litera U do dołu. Ma to uzasadnienie. Tą pozycją zapraszasz wszystko co dobre do domu. Tą samą pozycją tarze zatrzymujesz wszystko co złe na zewnątrz mieszkania, domu lub posesji."

        Czyli podkowa działa jak "parasol", otacza dom i ochrania. Ma to sens!
        Nie wiem, skąd się wziął pogląd odwrotny, ale słyszałam, że U pomaga "łapać szczęście", bo wygląda jak naczynie i jest go góry, a więc się nie wyleje.
        Ciekawe, jak w różnych miejscach Polski to wygląda :) dobrze, że chociaż jedno jest pewne - podkowę trzymamy na szczęście :)

        Pozdrawiam serdecznie :)
        Mii
        --
        magia.blox.pl/html - Blog o magicznych wydarzeniach, spotkaniach, działalności Polskiego Stowarzyszenia Astrologicznego (PSA), komentarze i aktualności
        • Witaj Mii (i do innych również się uśmiecham)
          To, o czym wspomniałam sama stosowałam i stosuję. Ale przekonuje mnie też wersja o łonie, jako symbolu płodności.
          Nawet nie trzeba rejonami Polski brać by przekonać się o różnicach w potocznych gusłach, po prostu co człowiek to opinia. Jeden swoje doda, drugi ujmie, stąd rozbierzności. Na trochę jak z modlitwą... są tacy co wierzą, że tylko modlitwa wyklepana bo nauczona na pamięć jest rozmową z Bogiem i oddaniem mu czci, a są też tacy, którzy się modlą swoimi słowami. Najważniejsze jest jednak to, co wyjściowe.
          Szkoda tylko, że są tacy, którzy narzucają "musi być tak, a inaczej, to błąd". Norma jest jedna: podkowa przynosi szczęście. Nie nie ma co szukać dziury w całym. Na sukces nie ma przepisu, podobnie jak nie ma przepisu na zawieszenie podkowy.

          Co do podkowy na szczęście i szczęścia, który przynosi podkowa.
          Chociaż budzę się wcześnie, miewam problemy z zaśnięciem. Późno w nocy napatoczył mi się ostatnio film "Za horyzontem" z Kidman i Cruisem. Można powiedzieć, że podkowa jest jak bumerang w losach bohatera. Podkowa wracała do głównego bohatera (Tom Criuse). Czasem tego nie zauważa, czasem nie chce, w pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że to coś znaczy. Oczywiście podkowa i przeczucia, intuicja nie jest (a może jednak?) clue opowieści, ale jako wróżka zwróciłam przede wszystkim na to uwagę.
          A tak poza tym o czym rozprawiam, to film polecam, bo jest ładny, można się i uśmiechnąć i wzruszyć:
          Za horyzontem


          mii.krogulska napisała:

          > Witaj Ciotko Klotko :)
          > Napisałaś: "musi być dokładnie odwrotnie niż uśmiech, czyli jakby litera U do d
          > ołu. Ma to uzasadnienie. Tą pozycją zapraszasz wszystko co dobre do domu. Tą sa
          > mą pozycją tarze zatrzymujesz wszystko co złe na zewnątrz mieszkania, domu lub
          > posesji."
          >
          > Czyli podkowa działa jak "parasol", otacza dom i ochrania. Ma to sens!
          > Nie wiem, skąd się wziął pogląd odwrotny, ale słyszałam, że U pomaga "łapać szc
          > zęście", bo wygląda jak naczynie i jest go góry, a więc się nie wyleje.
          > Ciekawe, jak w różnych miejscach Polski to wygląda :) dobrze, że chociaż jedno
          > jest pewne - podkowę trzymamy na szczęście :)
          >
          > Pozdrawiam serdecznie :)
          > Mii


          --
          To ja, prawdziwa Ciotka Klotka.
          Wybieraj oryginał, nie podroby - popieraj prawdziwe wróżbiarstwo.
          • Witam,
            > Norma jest jedna: podkowa przynosi szczęście. Nie nie ma co szukać dziury w cał
            > ym. Na sukces nie ma przepisu, podobnie jak nie ma przepisu na zawieszenie podk
            > owy.

            W pełni się zgadzam :) szkoda tylko, że coraz mniejsze są szanse na znalezienie podkowy. Filmu nie widziałam, bardzo dziękuję za polecenie i w pierwszej wolnej chwili pożyczę do obejrzenia.

            Miłego dnia! :)
        • Gość: Pysia IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.12, 22:34
          A ja slyszalam ze podkowa otworem do gory "U" to jak otwarty garnek i wszystko dobro wyparuje. Co wleci to wyleci . Ja tez stosuje zasade - otworem na dol.Jak parasol wlasnie :)
      • Gość: toska IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.01.13, 15:56
        Wierzyć, nie wierzyć każdy sam sobie odpowie na to pytanie. Ja miałam takie doświadczenie. Kilka lat temu z okazji przeprowadzki oddziału mojej firmy do nowej siedziby, dostałam podkowę na "szczęście". Umieściliśmy ją nad drzwiami zawieszoną do dołu. Parę dni później był wybuch w kotłowni, masę zniszczeń i strat, potem kradzież pieniędzy przez pracowników i problemy w całej firmie. Po kilku miesiącach zmienilismy ponownie miejsce już bez totemów "szczęścia" i po mału wszystko wróciło do normy.
        • a moze własnie chodzi o to, ze znaleziona przynosi szczeście...nie wiem :)

          Gość portalu: toska napisał(a):

          > Wierzyć, nie wierzyć każdy sam sobie odpowie na to pytanie. Ja miałam takie doś
          > wiadczenie. Kilka lat temu z okazji przeprowadzki oddziału mojej firmy do nowej
          > siedziby, dostałam podkowę na "szczęście". Umieściliśmy ją nad drzwiami zawies
          > zoną do dołu. Parę dni później był wybuch w kotłowni, masę zniszczeń i strat, p
          > otem kradzież pieniędzy przez pracowników i problemy w całej firmie. Po kilku m
          > iesiącach zmienilismy ponownie miejsce już bez totemów "szczęścia" i po mału ws
          > zystko wróciło do normy.


          --
          "Szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych, ale by zwalczyć swego najgroźniejszego przeciwnika:
          własne wątpliwości. "
          K.Cast
    • Gość: anna IP: *.ip.netia.com.pl 30.04.11, 15:16
      Podkowa końska. Przedmiot kojarzony dawniej z dobrobytem i wysokim stanem majętności w czasach, gdy posiadanie konia wierzchowego było tylko przywilejem rycerzy i możnowładców, a samo podkuwanie było nie lada luksusem i wydatkiem. Znalezienie zgubionej na drodze podkowy wróżyło szczęście i czasem parę groszy, gdy była w dobrym stanie. W późniejszych okresach znalezione podkowy wieszano na drzwiach wierząc, że skierowana częścią otwartą do góry łapie i przechowuje szczęście, gdy się odwróci szczęście z niej i z domu ucieka.
      • Gość: też anna IP: *.aster.pl 30.04.11, 17:42
        Zasugerowana postem anny, sięgnęłam na półkę po encyklopedię. Przeczyłam w encyklopedii, coś całkiem odwrotnego, niż w zacytowanym poniżej fragmencie postu anny.
        Na marginesie dodam, że też zawsze słyszałam o zasadzie żeby podkowa była skierowana ku górze. Mam wisiorek, podkową z pozycji otwartej do dołu. Mam też pocztówkę z obrazkiem podkowy skierowanej rogami do dołu. Jak kupowałam pocztówkę, to wszystkie podkowy były zwrócone "rogami" do dołu.

        W encyklopedii jest też napisane, że podkowa skierowana otwartą częścią ku górze stanowi symbol utożsamiany z diabelskimi rogami, natomiast ku dołowi reprezentuje symbol łona a więc Matki Ziemi. Bywa, ale niezbyt często, że wieszana jest lekko na skos, jednak "rogi" i tak ku dołowi.
        Podkowę wiesza się tak jak przedstawiono na zdjęciach pod tym linkiem.
        www.skeptiseum.org/images/exh/horseshoes.jpg
        Spór o wieszanie podkowy do góry czy na dół jest sporem takim samym, jak dywagacje nad ważnością Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Zimy nad latem. Każdy robi jak uważa. Każdy robi tak, jak lubi.

        A już nawet pomijając to co wyżej napisałam, według mnie po prostu podkowa wygląda ładniej, naturalniej jeśli wisi rogami ku dołowi.


        Gość portalu: anna napisał(a):
        >wierząc, że skierowana częścią otwartą do góry łapie i przechowuje szczęś
        >cie, gdy się odwróci szczęście z niej i z domu ucieka.


        • Gość: anna IP: *.ip.netia.com.pl 30.04.11, 17:54
          cytuję: "ja mam chłopa kowala i odpowiadam.
          podkowę wiesza się gdziekolwiek, ale ponoć przy drzwiach najlepiej.
          jak się powiesi jak U to na to żeby szczęście z domu nie wypływało. jak się powiesi na odwrót to na to żeby szczęście spływało do domu. tak czy tak będzie pomyślnie "
          i polecam -> f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3971761
          • Gość: też anna IP: *.aster.pl 30.04.11, 18:28
            Gość portalu: anna napisał(a):

            > cytuję: "ja mam chłopa kowala i odpowiadam.

            Troszkę się uśmiałam, absolutnie nie z Ciebie i tego co piszesz, a z kontekstu. To dziewczyna kowala jest taką skarbnica wiedzy dzięki niemu, że jest mądrzejsza wraz z nim, od encyklopedii (do tego nie z epok internetu, ale opracowanej przez sztab profesjonalistów kilka dekad temu)?

            A tak na serio, to jak już napisałam, każdy wiesza tak jak lubi, wierzy i zna od lat. Spor znany od lat.
            Ja akurat wierzę w to co przezytałam o łonie Matki Ziemi. Łono symbol płodności, mnożenia itd.
            Tak naprawdę niezaleznie jak się powiesi podkowę szczęście trzeba pielęgnować, bo nawet jeśli wpadło gdy podkowa jest powieszona w U, to może wyparować jeśli się do nie pielęgnuje.
    • Gość: anna IP: *.ip.netia.com.pl 30.04.11, 17:58
      Podkowa na szczęście
      Początki tego przesądu sięgają X wieku, wg. legend wiarę w szczęście związane z podkową zawdzięczamy świętemu o imieniu Dunstan, który zanim został arcybiskupem Canterbury pracował, jako kowal. Pewnego dnia odwiedził go sam diabeł, który poprosił o podkucie kopyta. Kowal od razu rozpoznał szatana, uwięził go i tak długo męczył aż ten nie zaczął błagać o litość. Wtedy uwolnił diabła, ale wcześniej wymusił na nim przysięgę, że będzie omijał domy, nad których drzwiami wisi podkowa. Po za tym ludzie wierzą, że podkowa może chronić jej właściciela tak, jak ochrania kopyto konia. Ale to są tylko zabobony, prawda jest taka, że to nie podkowa przynosi szczęście, przynosi je kowal. Bo każdy jest kowalem swego losu.
    • Gość: P IP: *.opera-mini.net 02.05.11, 15:50
      I co komus sie poszczesciło z podkową?
      • Bez pracy nie ma kołaczy. Nie wystarczy powiesić nad drzwiami podkowę żeby cudownie pomnożyć majatek, miłość, szczęście. Na to się pracuje używając rozumu i rąk chętnych do pracy. Podkowa może tylko wspomóc, jak wspomaga talizman, a nie w 100% załatwić czegoś za nas.

        Gość portalu: P napisał(a):

        > I co komus sie poszczesciło z podkową?
    • super watek:) sama znalazlam taka podkowe kilka dobrych lat temu, na łace:) i od tamtej pory lezy u mnie na szafie w kuchni;) moze czas najwyzszy ja powiesic:)
      pozdrawiam wszystkich:)
      --
      "Szukam siły nie po to, by stać się mocniejsza od innych, ale by zwalczyć swego najgroźniejszego przeciwnika:
      własne wątpliwości. "
      K.Cast
      • Gość: magdaz IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.13, 21:22
        znalazłam w niedziele koniczynki czterolistne, 3 sztuki, jedna oddałam mężowi. :)
        wczoraj znalzłam z mężem i bratem podkowe po koniach zaprzegowych, bardzo stara skorodowana, a dzis sama znalazłam kolejna podkowe po małym koniu, tez stara skorodowana, czy to nie fart ??? :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.