Dodaj do ulubionych

numerologia, a zawód???

13.06.04, 14:11
Mam na imię Magda. Chciałabym się dowiedzieć, czy na podstawie daty urodzenia
można określić predyspozycje do wykonywania jakiegoś zawodu? Nie mam pomysłu
na życie, nie wiem co chciałabym robić w przyszłości. Niedawno ukończyłam
studia licencjackie z ekonomii i wiem, że nie jest to to, co chciałabym w
życiu robić. Nie chciałabym również rozpoczynać kolejnych studiów, które
potem okażą sie kolejną pomyłką. Proszę, pomożcie!!! Urodziłam się
26.10.1981r.
Edytor zaawansowany
  • amatemi 12.07.04, 15:22
    witaj Magdo, patrzac na twa date pomyslalam sobie, ze bedzie dla ciebie dobra,
    przynajmniej na ten moment, praca z cialem. To moga byc masaze ( masz
    baaaaardzo duzo energii):))), to moze byc rowniez aerobik, czy cokolwiek, co
    daje ci mozliwosc poznawania twojego ciala ( nawet medycyna, niekoniecznie
    konwencjonalna:))))
    Pozdrawiam:)
  • reirei 12.07.04, 16:25
    ciekawy wątek, ja tez chciałabym sie co nieco dowiedzieć o swoich
    predyspozycjach. Studiuję filologię hiszpańską, jednak nie mam jeszcze żadnego
    pomysłu co moge robić w przyszłości. Urodziłam się 14.02.1984, jestem
    jedenastką. Z góry bardzo dziękuję za podpowiedzi.
    --
    estoy aburrida de que nadie haga nada..
  • amatemi 13.07.04, 16:02
    witaj:)
    nie jestem zadna wyrocznia i tu uprzedzam wszystkich - to moje subiektywne
    (skoro moje:)))) odczucie.
    Nie mam pomyslu na prace, natomiast to co czuje: jakies fajne miejsce na wsi
    niedaleko lasu by ci sie przydalo na mieszkanie. Masz swietny kontakt z natura.
    Widac ogromna kobiecosc w twoim wnetrzu. Wszelkie artystyczne zawody wskazane.
    A twoje zycie? No coz, sporo sie bedzie dzialo, zwlaszcza po 30-tce. Utrzymac
    rownowage w tych zmianach - to bedzie istotne. Mysle ze dlatego natura tak sie
    dopomina w twoim portrecie o zauwazenie, o w niej dojscie do rownowagi
    nastepuje szybciej:)
    Pozdrowki:)
  • Gość: Ola IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.04, 16:07
    ja tez poprosze ....
    11.11.1977 jasło 6:15
    coś tam czuje a propo mojej osoby ale moj były zwiazek mi zamacił..........
  • amatemi 13.07.04, 16:27
    tak naprawde, to kazdy z nas najlepiej wie, co robic powinien, co by chcial.
    Powinnismy sluchac swego glosu, przede wszystkim. Ja nie mam recepty na czyjes
    zycie.
    A jesli chodzi o zwiazki to one nie maca tylko otwieraja oczy:) czasem pozno,
    ale lepiej pozno niz wcale:))))
    Patrzac na twoja date nasuwa mi sie cos za co prosze nie obraz sie na mnie.
    Moje wrazenie: naiwnosc, niemoc, brak osobowosci. Patrzac na ten portret ma sie
    wrazenie jakby ta osoba nie istniala, energie jakies sa ( zreszta bardzo silne)
    niby wszystko jest, ale gdzie jest ta osoba? I taki tez jest cel tego zycia:
    znalezc siebie, poczuc swoje ego, wyznaczyc panom konkretne granice, ktorych w
    zaden sposob nie moga przekraczac, bo to twoje zycie i ty decydujesz czego
    chcesz. Przydalby ci sie sport jakis i duuuuuzzo pewnosci siebie:))))
    Twoim zadaniem moze byc nauka: uczyc sie uczyc sie uczyc sie....az do
    znudzenia, ale czego sie uczyc? Zycia:)) Duzo doswiadczen ktore beda cie tego
    wlasnie uczyc. Jesli jeszcze nie masz, to mozesz zalozyc pamietnik lub jakis
    zeszyt w ktorym bedziesz zapisywac to co uznasz za wazne w twoim zyciu,
    pomysly, mysli sytuacje, bardzo ci sie to przyda niedlugo:)))
    Pozdrawiam serdecznie madra kobieto:))
    Beata
  • Gość: Ola IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.04, 17:21
    nie mam osobowosci a myslalam że mam ja bardzo wyrażną...... no moze nie teraz
    ale jeszcze kilka miesięcy temu.......a moze ktos poprostu mnie pozmianiał
    on:14.11.77 wawa....
    Nie chce sie tylko uczyć....... w sumie nie lubiłam sie nigdy uczyć ale jakoś
    narazie jest to moj sposob an zycie.......... zaczyna mnie to nudzic juz
    teraz..... dlatego musze cos pozmieniac.......
    moim celem bedzie szukanie swojego ego, swojej osobowosci -> to przeciez
    straszne? to sie moze skonczyc w psychiartyku czyz nie ?
  • amatemi 13.07.04, 17:33
    w psychiatryku koncza osoby, ktore tej osobowosci nie znalazly:))))
    jesli chodzi o to, czy kts moze nas zmienic: nie! to my mozemy sie zmienic pod
    wplywem kogos, ale jedynie wtedy, kiedy dajemy przyzwolenie na zmienianie.
    Jesli tak jest, tzn. ze nie czujemy sie dobrze ze soba, lub nie wierzymy ze
    jestesmy tacy jacy powinnismy byc.
    Jesli chodzi o nauke: to nie jest nauka w szkole, to nauka zycia ( duzo
    trudniejsza, zareczam ci:)))) Tego nikt nie moze uniknac. Natomiast Twoja dusza
    wybrala to sobie jako cel, zbierac madrosc z doswiadczen ( z wielu, baaaardzo
    wielu), aaaaa raj dla duszy:))) Ale radze ci zrobic cos innego, wsluchaj sie w
    siebie a dowiesz sie czego chcesz:))))))
    pozdrowki, jesli chcesz pogadac to napisz do mnie list:))))) tam bedziemy mogly
    pogadac powazniej i wejsc glebiej:) papatki:)
  • Gość: Ola IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.04, 17:41
    dzięki ........ niesamowite...... poprostu niesamowite..........
  • Gość: Ola IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.04, 17:23
    mi nie jest do konca dobrze z tym jak jest ......... nie mam tej równowgi nie
    mam tej pewnosci gdzieś mi sie zgubiła o zgrozo!!!
  • Gość: OLa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.07.04, 18:36
    "mądra kobieto" to o mnie ? powaznie czy z przymrużeniem ?
  • amatemi 14.07.04, 15:18
    Ola, zakompleksiona mądra kobieto!!!!:))))))))))))))))))))))))))))
  • Gość: Ola IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.04, 18:34
    rany ale nawet jak te kompleksy są to nie da się ich tak łatwo znieść:
    (((((((((((
  • amatemi 14.07.04, 18:47
    Gość portalu: Ola napisał(a):

    > rany ale nawet jak te kompleksy są to nie da się ich tak łatwo znieść:
    > (((((((((((

    kompleksy sa po to zeby je likwidowac a nie znosic;)))))))))))))))))))))))(
    sposob likwidacji dowolny:)))))))))
  • Gość: Ola IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.08.04, 19:17
    Droga Amatemi!!!
    Robisz niesamowita robotę......... dzieki !!!! :)))))))))

    Amatemi powiedz mi teraz proszę...... czy ta struktura zaczyna sie
    krystalizować we mnie już........... i czy w dobra stronę idę...... ale czuj,
    że tak naprawdę to nigyd nie powinnam była być zachłanna na jakąś "moc" bo to
    mnie zgubiło.
    Sądzę, że moim jest czucie, współodczuwanie i to jest moje.........
    Gdybyś mogła coś na ten mój temat napisać........
    Już nie chce tracić czasu swojego ........ nigdy
    Ale sie pomyliłam w kilku sprawachw moim życiu..... a wtedy w tamtym czasie
    kierowała mną ambicja by lepiej by więcej za wszelką cenę. nawet zdrowia. Ale
    cel był NAJ...... no i teraz mam
    Ten z 14.11.1977 chyba jednak był dla mnie .......

    ściskam OLa :)))))))
    Chce poprostu pozostać sobą, bez kombninacji.......
  • amatemi 17.08.04, 19:29
    witaj Olenko:)
    jak piszesz nowy post, to prosze gdzie w nowym watku, bo tu mi trudno szukac.
    Jestem na etapie wczuwania sie w twoj horoskop:) wiec pozostaw mi jeszcze
    troche czasu, jak cos wymysle to dam ci znac.
    Bądź sobą!!!!:)))))))))))))))))))))
  • Gość: Ola IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.08.04, 01:29
    dzięki KOchana !!!!
    Będę zawsze i wszędzie!!
    A to co się stało to juz przeszłosc!!!!!!!
    Myślę o Tobie bardzo ciepło !!!!
    papa
  • reirei 13.07.04, 16:32
    dzięki bardzo!! :)
    to o kobiecości to się zgadza, kilka osób już mi mówiło (w tym kobitki i
    faceci) że jestem kobieca, chociaż nie jestem jakąś pięknością. Natura.. na
    razie nie mam żadnych możliwości mieszkać na wsi, generalnie za taką typową
    wsią nie przepadam, aczkolwiek uwielbiam przebywać w domku mojego chłopaka, w
    górach, zaraz obok lasu :) Natomiast zastanowiły mnie te artystyczne zawody..
    Właściwie by się zgadzało bo jestem wodnik, we wszystkich horoskopach pisze że
    dla wodników takie zawody są dobre, tylko że ja nie mam żadnych zdolności
    artystycznych.. :( ciekawe.. no ale jeszcze raz dziękuję :)
    --
    estoy aburrida de que nadie haga nada..
  • amatemi 13.07.04, 16:34
    haha, no jak nie masz, jak masz?:)))
    skoro jestes tak bardzo kobieca i nie masz problemow z pokazywaniem tego, tzn.
    ze twoja czakra seksu ( jednoczesnie tworczosci) bucha jak ogien z pieca:))) W
    takim razie jestes bardzo tworcza, a kto tworzy sztuke jak nie tworca?:))))
    pozdrowki
  • Gość: gucio IP: 217.153.88.* 13.07.04, 16:48
    > skoro jestes tak bardzo kobieca i nie masz problemow z pokazywaniem tego,
    > tzn. ze twoja czakra seksu ( jednoczesnie tworczosci) bucha jak ogien
    > z pieca:)))

    taniec Go-Go?
  • amatemi 13.07.04, 17:04
    takim tancem kobieta moze wplyna na zbytnie rozbudzenie czakry drugiej u
    mezczyzn, co nie jest najlepszym zjawiskiem, poniewaz wtedy zaczyna
    intensywniej pracowac pecherz:))) i mezczyzna w tej sytuacji albo pozbawia sie
    widoku pieknej tancerki we wspanialym wrecz mistycznym tancu erotycznym( ;) )
    albo ryzykuje posikanie sie w majtki:)
    Prosze wybaczyc moja bezposredniosc:)))
    Pozdrawiam cieplutko:)
  • Gość: gucio IP: 217.153.88.* 13.07.04, 17:57
    ja tylko sugerowałem zawód wykonywany ...

    ależ ty jesteś moczo-mistyczna!
  • Gość: asiunial@gazeta.pl IP: 213.17.228.* 14.07.04, 14:53
    Witam!!:)
    Jestem pod wielkim wrażeniem pani DARU i bardzo bym chciała,jeśli to możliwe
    dowiedzieć się czegoś o sobie.Skończyłam LE a, obecnie pracuję w firmie
    handlowej na stanowisku-referent d/s finansowych od 3lat.Jednak zdążyłam się
    przekonać,że nie jest to coś co chciałabym robić w życiu.Urodziłam sie
    29.03.1979r.Z góry dziękuję i pozdrawiam optymistycznie :)
  • amatemi 14.07.04, 15:17
    Gość portalu: asiunial@gazeta.pl napisał(a):

    > Witam!!:)
    > Jestem pod wielkim wrażeniem pani DARU i bardzo bym chciała,jeśli to możliwe
    > dowiedzieć się czegoś o sobie.Skończyłam LE a, obecnie pracuję w firmie
    > handlowej na stanowisku-referent d/s finansowych od 3lat.Jednak zdążyłam się
    > przekonać,że nie jest to coś co chciałabym robić w życiu.Urodziłam sie
    > 29.03.1979r.Z góry dziękuję i pozdrawiam optymistycznie :)


    czesc:)
    do wszystkich!!!!!!
    nie ma to zwiazku z zadnym darem, tylko z duza iloscia pracy. Dar jaki dostalam
    to jedynie chec pracy z ludzmi i dla ludzi. To taki sam dar jak chec pracy
    samemu i tylko dla siebie:)

    a teraz do rzeczy:)
    co chcialabys robic? dlaczego tego nie robisz? co cie powstrzymuje? lęk ze
    sobie nie poradzisz? To, co robisz nie jest zle, ale jesli cie nie
    satysfakcjonuje to zmien i to jak najszybciej. Nie ma nic gorszego niz niechec
    do tego co sie robi. Potrafisz byc bardzo dobrym cyferkowcem, ale potrafisz
    rowniez wiele innych rzeczy. Masz umiejetnosc budowania ( choc nie polecalabym
    zawodu monter-budowlany:)))), planowania. W zaleznosci od tego co chcesz
    zrobic, umiesz znalezc odpowiednia droge, przemyslec kazdy plan, kazda
    strategie i wybrac tę, ktora bedzie twoim zdaniem najlepsza. Lubisz pokonywac
    przeszkody, wiec bedzie ich niemalo w twoim zyciu:))))
    W tej chwili zachodza w twoim zyciu bardzo glebokie przemiany, ktorych nie
    odczuwasz jako przyjemne ( mozesz nawet nie wiedziec dlaczego). Takie poczucie
    samotnosci. Pelno ludzi a jakoby nikogo nie bylo. Jestem sama, nie chce tak,
    halo! czy ktos mnie slyszy?
    Karty mowia jednoznacznie. Teraz jest okres zastoju, wycofania sie i nie jest
    to okres przyjemny, trzeba to przeczekac, nikt z zewnatrz w tym wypadku nie
    jest w stani ci pomoc.
    Po tym okresie(ktory nie wiem jak dlugo bedzie trwac) pomysl o wyjezdzie w
    swiat:))) Nowa droga, nowe zycie, nowe energie, nowa chec do dzialania:))))
  • asiunial 14.07.04, 16:51
    amatemi dziekuję :))))

    rzeczywiście jest tak,ze bardzo dokładnie wszystko planuję, aczkolwiek zdażają
    mi się impulsy :)).Jak mam jakiś cel i to tworzę to czuję wtedy ,że żyję,jednak
    jeśli zakrada się rutyna i stagnacja to tak jakbym nie funkcjonowała. Często
    doradzam i jestem motorem do działania dla innych ludzi i ,lecz niestety nie
    dla siebie.
    Bardzo interesuje mnie kosmetyka i od dłuższego czasu myślę o zmianie zawodu, o
    tym,żeby zapisać się na studium kosmetyczne(2-letnie), może nawet kiedyś
    otworzyć swój gabinet..., haa, ale niestety brakuje mi pewności siebie (to
    chyba mój najwiekszy problem) :(
    i potrzebuję wtedy potwierdzenia,że robię dobrze.
    A co ty o tym sądzisz? pozdrawiam
  • amatemi 14.07.04, 17:00
    twoja intuicja jest twoim najlepszym doradca:))))))))))))))
    Faktycznie kosmetyka da ci bardzo duzo:) wszystko co zwiazane z upiekszaniem
    ciala i w ogole co zwiazane z cialem pomoze ci w osiagnieciu rownowagi:))))))))
    Nie tylko kosmetyka, moze to byc fryzjerstwo, masaze upiekszajace. Masaze to
    rewelacyjna metoda na pobudzenie swoich energii, a do tego bardzo dodaje
    pewnosci siebie:)))))))))))
    Ale to nie tylko upiekszanie od zewnatrz, tu jest mowa rowniez o diecie.
    Wszystko co zwiazane z odpowiednim odzywianiem, rowniez ziololecznictwem,
    powodzenia:))))))))))))))
    rob to, o czym marzysz:)))))))))))))))
  • asiunial 14.07.04, 17:18
    dziekuje, jesteś fantastyczna.
    bardzo sie ciesze,ze pojawilas sie na mojej drodze :))))))
  • amatemi 14.07.04, 17:29
    dzieki, na pewno pojawie sie w twoim zakladzie kosmetycznym, tylko daj mi znac
    jak juz zaczniesz dzialac:)))
  • asiunial 15.07.04, 12:18
    czesc amatemi
    jak zaczne dzialac to z przyjemnoscia zaprosze cie do swojego saloniku
    kosmetycznego i masz u mnie zniszke !!!! :)
    30 lipca mam rozmowe kwalifikacyjna w studium kosmetycznym i mam chec skonczyc
    piorunem te szkole :)))), bo juz nie moge sie doczekac chwili kiedy zaczne
    robic to co naprawde kocham :))))) pozdrawiam cie :))))))
    asia.

    PS.
    amatemi czy masz moze wlasna stronke internetowa lub czy mozna cie gdzies
    indziej spotkac?
  • Gość: dobra_dziewczyna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.04, 18:39
    Amatemi pomozesz??? ja tu sie kilku osob pytalam ale nikt nie potrafil mi
    odpowiedziec - zawsze bylo : rob to co ci serce dytkuj! :( a co jesli ja
    NAPRAWDE nie wiem czym mam sie z zyciu zajac?? zdalam teraz na 5 rok studiow z
    ktorych nie jestem zadowolona! Zupelnie nie wiem w jakim kierunku moglabym
    pojsc - czuje sie totalnie niespelniona!! mam jakies przeczucia typu : moze
    powinnam zajac sie muzyka albo pisac ale jestem zbyt niepewna siebie aby cos w
    tym kierunku zrobic bez pewnosci ze to jest "cos" dla mnie!! mozesz mi
    cokolwiek powiedziec na moj temat? Urodzilam sie 22.08.1981 o 17:20 w Warszawie!!
  • meresanch 19.07.04, 13:02
    a mozesz powiedziec cos na temat mojej drogi zawodowej - obecnie pracuje w
    biurze jako biurokrakta;)ale czuje sie juz tym zmęczona
    28-12-1971


    Dzięki
    --
    Meresanch

    ....hopla żyjemy i już.......
  • amatemi 21.07.04, 13:37
    witaj, napisalam, ale list wrocil poniewaz nie znalazl adresata
  • meresanch 03.08.04, 14:48
    dziwne


    to mi tu odpowiedz
    --
    Meresanch

    ....hopla żyjemy i już.......
  • Gość: Katarzyna IP: *.ssi.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 21:46
    Hej Amatemi<
    I ja postanowiłam skorzystać z twoich porad,Bo jest mi cholernie cieżko (a
    czas leci)Mam 26lat, od dziecka interesuje mnie pewna filologia obca,(jest to
    moja pasja wręcz do tej pory)jednak w którymś tam momencie mojego życia
    zaczęłąm interesowąc się dziennikarstwem W między czasie poznałam od kuchni to
    i owo i stwierdziłam, że jednak nie pójde na dziennikarstwo bo to wyścig
    szczurów- nic innego.Ukończyłam studium turystyczne i zastanawiałam się też
    nad turystyką międzynarodową. Problem polega na tym, ze slag mnie trafia bo
    nie wiem na jaki kierunek się zdecydować, Zawsze interesowało mnie wiele
    rzeczy :-) Urodziłam sie 11 grudnia 1977 o 5.25 Co ty mogłąbyś mi poradzić?
    Z góry dziękuje i pozdrawiam
  • a10011977 13.07.04, 16:49
    ja też chetnie usłysze cos odnosnie mojej daty urodzenia 10 styczen 1977
    pozdrawiam
  • reirei 13.07.04, 17:47
    amatemi-zajmujesz sie też może numerologia partnerską? bo strasznie jestem
    ciekawa jak długo pociągne z moim obecnym.. ;) nie, no żartuję oczywiście, ale
    i tak chciałabym wiedzieć co numerki mówią o nas jako o parze. Ja 14.02.1984,
    mój luby 18.04.1984.
    Pozdrawiam!! :)
    --
    estoy aburrida de que nadie haga nada..
  • amatemi 13.07.04, 18:02
    nie zajmuje sie tym, natomiast moge sprobowac.
    No, no.... ale jestescie z soba zwiazani, baaaaardzo mocno. Bardzo silny
    zwiazek karmiczny. Nie ma tu jednoznacznego: tak, do konca zycia!!!:))) ale
    jest bardzo duzo przyciagania, duzo milosci partnerskiej. Masz niesamowitego
    partnera, bardzo meski, aaaaz dech zapiera, hehe. Nie mogliscie sie minac,
    poniewaz on pomaga ci przerobic twoje zadanie ( czasem moze cie strasznie
    wkurzac ta pomoc;) ) ale za jakis czas bedziesz wdzieczna za to ze jest:))))
  • Gość: gucio IP: 217.153.88.* 13.07.04, 18:11
    uważaj tylko, bo Ci zaraz zacznie opowiadać o czakrach seksownych i będziesz
    musiał dokonać wyboru - albo ona albo suche majtki ...
  • amatemi 13.07.04, 18:13
    no prosze, prawdziwy mezczyzna, tylko wspomniec o seksie, a ten juz nie
    odpusci, bedzie powracal wciaz do tego samego:))))))))))))))))))))))
  • Gość: guciu IP: 217.153.88.* 13.07.04, 18:31
    o jakim seksie? raczej o sikaniu ...
  • amatemi 13.07.04, 18:34
    w takim razie cofam "prawdziwy mezczyzna";))))
    bez urazy ( zartuje):)))))
  • reirei 13.07.04, 18:16
    chyba mnie to nie czeka guciu bo ja jestem dziewczynką..
    --
    estoy aburrida de que nadie haga nada..
  • reirei 13.07.04, 18:19
    amatemi-bardzo dziękuję! :) hmm.. ciekawa jestem jakie to zadanie.. :) a z ta
    wdziecznościa, to ja już dziękuję gwiazdom że zesłały mi kogoś takiego jak on :)
    --
    estoy aburrida de que nadie haga nada..
  • Gość: toja IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 13.07.04, 18:43
    Amatemi- byłabym wdzięczna za kilka słow na mój temat, urodzona 17,10,1973
    Dziękuję i pozdrawiam
  • amatemi 13.07.04, 19:04
    hej:)
    dla mnie twoje zycie dazy do jednego, poznawanie siebie jako kobiety. Wszystkie
    aspekty kobiecosci, takie jest twoje zadanie: bycie kobieta w pelni.
    Jeszcze jedna wskazowka, nauka rytmu ( nie chodzi tu o muzyke, a o rytm zycia).
    Zycie zgodne z rytmem, cyklami, nauka takiego wlasnie funkcjonowania ( moze to
    sie wydawac troche nudne, ale jest niezwykle wazne). Zeby tak zyc trzeba sie
    otworzyc na zycie:)))) Nie wiem czy jestes z kims, czy masz rodzine, ale to
    baaaaardzo wazna kwestia w twoim zyciu, zupelnie przeslania wszystko inne ( w
    ten sposob czujesz ze jestes kobieta):))))
    Masz bardzo sztywny kregoslup moralny ciut falszywy ( moim zdaniem falszywa
    moralnosc zostala ci narzucona). Ale widac ze zdecydowalas sie w tym zyciu na
    zmiane tego, bedzie zmiana:)))))))))))
    moze to chodzi o falsz zwiazany z tym co kobiety moga robic czego nie, co
    wypada a co nie:) nie wiem:) takie sobie snuje opowiesci;)
  • a10011977 13.07.04, 19:14
    prosze napisz cos o mnie , bardziej interesują mnie sprawy zawodowe i czy
    wyjazd za granice to dobre rozwiązanie , urodziłam sie 10.01.1977 r
    pozdrawiam
  • amatemi 14.07.04, 13:37
    a10011977 napisała:

    > prosze napisz cos o mnie , bardziej interesują mnie sprawy zawodowe i czy
    > wyjazd za granice to dobre rozwiązanie , urodziłam sie 10.01.1977 r
    > pozdrawiam

    witaj a100....:)))
    a co bys chciala robic zawodowo? Masz duzo sily, praktycznie moglabys pracowac
    24 godziny na dobe i nie czulabvys zmeczenia. Taki pracoholizm:)
    Widac silne uzaleznienia i przywiazania do czegos ( czego, nie wiem) masz do
    etgo tendencje, ale masz rowniez na tyle duzo sily, aby sie od nich oderwac.
    Czy dobrym rozwiazaniem bedzie wyjazd za granice? Nie wiem, jesli czujesz w
    glebi siebie ze to najlepsze wyjscie, wyjezdzaj natychmiast:) jesli nie,
    zapytaj siebie co tak naprawde jest dla ciebie najwazniejsze w danej chwili. W
    tobie jest kazda odpowiedz dotyczaca ciebie i twojego zycia. Tylko trzeba
    zaufac temu co sie uslyszy:))))))
    Pozdrawiam cie cieplutko:))))
  • Gość: mag IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 14:10
    To ciekawe, co napisałaś.
    Ja się urodziłam 10.01.1976.
    To jest różnica tylko 1 cyfry na poziomie roku urodzenia. A czy tak samo można
    interpretować np. urodzenie dnia 01.10, czy też: 10.10, itp (tylko suma się
    liczy, czy jednak ważna jest liczba?).

    Czy mogłabyś coś o mnie powiedzieć?
    Z góry dziękuję.
  • amatemi 14.07.04, 14:33
    to nie jest tak, ze obie osoby urodzone tego samego dnia beda takie same. Kiedy
    czyta sie date drugiej osoby, nie czyta sie numerkow i to wszystko, czyta sie
    ją.
    Jestes slonko myslicielem, ciagle glebiej i glebiej. To jest twoja droga, jesli
    nie zechcesz z niej skorzystac, to zycie samo cie na nia naprowadzi. Takie
    osoby najczesciej w pierwszej polowie swego zycia maja problem w komunikacji z
    otoczeniem ( albo z cialem), staja sie samotne i cierpia jesli nie lubia
    samotnosci. Samotnosc jest potrzebna im do zajrzenia w glab siebie i poznawania
    istoty cierpienia, poznawania duchowosci rowniez. Czeste odejscie od zgielku
    swiata, po to by zaglebiac sie w sobie i swych rozmyslaniach, bardzo plodny
    umysl, ciekawe spostrzezenia, niezwykla spostrzegawczosc:) Uwaga! grozi zbytnim
    zamknieciem, ktore jest spowodowane ranami.
    Muzyka jest tu bardzo pomocna w pracy nad soba:)))

  • Gość: mag IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 15.07.04, 07:52
    Dziękuję bardzo.
    Oczywiście, zgadza się, to niesamowite, co napisałaś.
    Na szczęście lubię samotność.
    A muzyka? Uwielbiam tańczyć, szaleńczo, do upadłego. To rzeczywiście jest taki
    mój katalizator.
    Dziękuję jeszcze raz, jestem pod wrazeniem.
  • Gość: toja IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 13.07.04, 19:43
    amatemi napisała:

    > hej:)
    > dla mnie twoje zycie dazy do jednego, poznawanie siebie jako kobiety.
    Wszystkie
    >
    > aspekty kobiecosci, takie jest twoje zadanie: bycie kobieta w pelni.
    > Jeszcze jedna wskazowka, nauka rytmu ( nie chodzi tu o muzyke, a o rytm
    zycia).
    >
    > Zycie zgodne z rytmem, cyklami, nauka takiego wlasnie funkcjonowania ( moze
    to
    > sie wydawac troche nudne, ale jest niezwykle wazne). Zeby tak zyc trzeba sie
    > otworzyc na zycie:))))
    CO MAM ROZUMIEĆ PRZEZ OTWARCIE SIĘ NA ŻYCIE i ZYCIE W ZGODZIE Z RYTMEM?

    Nie wiem czy jestes z kims, czy masz rodzine, ale to
    > baaaaardzo wazna kwestia w twoim zyciu, zupelnie przeslania wszystko inne ( w
    > ten sposob czujesz ze jestes kobieta):))))

    TAK TO JA-RZECZYWIŚCIE ZWIĄZEK ,RODZINA TO DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE W ŻYCIU
    JESTEM W ZWIĄZKU, MAM SYNA. CZY MOŻESZ COŚ POWIEDZIEĆ NA TEMAT NASZEGO
    DOPASOWANIA, BO TO TEŻ JEST PRZEDMIOTEM MOICH OBIEKCJI, JA JAK JUŻ WIESZ UR.
    17,10,1973 ON 08,12,1972

    > Masz bardzo sztywny kregoslup moralny ciut falszywy ( moim zdaniem falszywa
    > moralnosc zostala ci narzucona). Ale widac ze zdecydowalas sie w tym zyciu na
    > zmiane tego, bedzie zmiana:)))))))))))
    RZECZYWIŚCIE DUŻO W OSTATNIM CZASIE DZIEJE SIĘ W MOIM ŻYCIU, CZUJĘ OLBRZYMIĄ
    POTRZEBĘ ZMIANY,RÓWNIEŻ SAMEJ SIEBIE. CZY MOŻESZ COŚ PODPOWIEDZIEĆ W KTÓRĄ
    STRONĘ POWINNA IŚĆ TA ZMIANA TWOIM ZDANIEM?

    > moze to chodzi o falsz zwiazany z tym co kobiety moga robic czego nie, co
    > wypada a co nie:) nie wiem:) takie sobie snuje opowiesci;)
    TAK JESTEM ZASADNICZNA, MOŻE NAWET ZA BARDZO, PRACUJĘ NAD TYM, ZASTANAWIAM SIE
    NAD TĄ FAŁSZYWĄ MORALNOŚCIĄ, CZYM MOŻESZ COŚ WIĘCEJ O TYM NAPISAĆ?

    A CO Z MOIM ROZWOJEM ZAWODOWYM, JAK TO WIDZISZ?

    Z góry dziękuję i pozdrawiam
  • amatemi 13.07.04, 21:08
    witaj raz jeszcze toja:)
    zycie w zgodzie z rytmem, cyklami, fazami ksiezyca, to bycie prawdziwa kobieta,
    az do bolu:) Jest to rowniez powtarzalnosc, powtarzanie pewnych czynnosci
    cyklicznie, jak pory roku ( nauka tzw. szarego zycia:)))) co nie jest takie
    proste))) czego moze sie po nas spodziewac i zaczynaja sie problemy.
    Jesli masz obiekcje co do swego partnera, to powinnas z nim o tym porozmawiac,
    jesli nie uda sie porozumiec, to nalezy zrezygnowac. Nie ma prawdziwego zwiazku
    kiedy juz wydaje nam sie ze to nie to. Ja nie moge ci powiedziec czy masz
    zostac z nim czy nie, to zalezy tylko i wylacznie od ciebie. Jest to zwiazek
    bardzo gleboki, porusza wszystkie uczucia i moze to bolec. Natomiast jestescie
    zwiazani ze soba dosc mocno na poziomach tak glebokich ze moze to byc przez was
    nieuswiadomione. Takie bylo zadanie karmiczne waszej dwojki - stworzyc rodzine
    wspolnie. Ale czy trwac w niej do konca? Tego nie wiem. To juz bedziecie
    wiedziec wy.
    Rozwoj zawodowy, hmm. A co teraz robisz? Pracy na pewno bedzie bardzo duzo i to
    przez dlugi czas.
    Jestes bardzo ciepla, delikatna wewnatrz osoba, potrzebujesz czulosci,
    fizycznego okazywania uczuc, moglabys spiewac o milosci, pisac o niej, malowac
    ja, zajmowac sie wszystkim co pochodzi z serca a nie z logiki.
    pozdrowki:)
  • Gość: Ania IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 13.07.04, 22:56
    Poproszę Panią o charakterystykę mojej osoby, urodziłam się 30.07.1973
    Dziękuję i pozdrawiam
  • Gość: Iza IP: 81.219.8.* 14.07.04, 12:53
    Czy mogę prosic o charakterystykę swojej osoby ur. 17.06.1984
  • amatemi 14.07.04, 13:30
    odpowiadam teraz wszystkim ktorzy chca wiedziec :)))
    zajrzyjcie w siebie, tam jest prawdziwa odpowiedz, nie we mnie ( aczkolwiek,
    podobno wszyscy jestesmy jednym:)))

    jesli juz macie jakis powazny problem to wtedy piszcie, z czystej ciekawosci
    mozna isc do wrozki, to naprawde kosztuje duzo energii i nie jest to takie hop
    siup.

    30.07.1973
    Bardzo silna osoba z ciebie, cel zycia: zlagodniec:))) puscic troche, bawic
    sie, wiecej powierzchownosci, plytkosci. Plytkosc nie jest zla, jest
    przeciwienstwem glebi. Niektorzy sa tak gleboko, ze nigdy nie wyplywaja na
    powierzchnie, nigdy nie fruwali, nie czuli sie lekko. Poczuj sie lekko:))))(
    oczywiscie nie bez przesady, Ikar czul sie za lekko:)))))

    17.06.1884
    A ty Izo uzbroj sie w cierpliwosc, trzeba bedzie nauczyc sie mowic w
    partnerstwie, mowic gleboko:) i szczerze, prosto z serca:)A tam masz ogromne
    poklady madrosci:) U ciebie praca bedzie dotyczyla glownie zwiazkow,
    pozdrowki:)
  • Gość: Iza IP: 81.219.8.* 15.07.04, 14:25
    dziękuję serdecznie ale co ma oznaczać u mnie że praca będzie dotyczyć głownie
    związków czy mogę się dowiedzieć coś więcej?
  • amatemi 16.07.04, 14:18
    to oznacza, ze kazdy twoj zwiazek ( nie tylko z mezczyznami, ale kazdy) to
    bedzie dla ciebie prawdziwa praca, prawdziwym wyzwaniem. Chodzi tu glownie o
    porozumienie, czyli komunikacje z drugim czlowiekiem. Dobrze zatem wybrac
    zawod, ktory da ci szanse na kontakt z duza iloscia osob:)
    Beata
  • Gość: toja IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 14.07.04, 18:52
    Amatemi jeszcze raz wielkie dzięki, jestem pod wrażeniem.

    amatemi napisała:
    > Rozwoj zawodowy, hmm. A co teraz robisz? Pracy na pewno bedzie bardzo duzo i
    to przez dlugi czas.

    Obecnie wychowuję syna, planuję powrót do pracy, ale myślę nad zmianą stąd moja
    prośba o sugestie , jak to widzisz? A ten ogrom pracy, który widzisz przede mną
    należy łączyc z pracą zawodową?

    > Jesli masz obiekcje co do swego partnera, to powinnas z nim o tym
    porozmawiac,
    > jesli nie uda sie porozumiec, to nalezy zrezygnowac. Nie ma prawdziwego
    zwiazku kiedy juz wydaje nam sie ze to nie to. Ja nie moge ci powiedziec czy
    masz zostac z nim czy nie, to zalezy tylko i wylacznie od ciebie. Takie bylo
    zadanie karmiczne waszej dwojki - stworzyc rodzine wspolnie. Ale czy trwac w
    niej do konca? Tego nie wiem. To juz bedziecie wiedziec wy.

    Chciałabym to wiedzieć, może zbyt wiele analizuję, zastanawiam się?

    >Jest to zwiazek bardzo gleboki, porusza wszystkie uczucia i moze to bolec.
    Natomiast jestescie zwiazani ze soba dosc mocno na poziomach tak glebokich ze
    moze to byc przez was nieuswiadomione >

    Rzeczywiście jest to związek bardzo głęboki i zaangażowany, ale paradoksalnie
    bardzo skomplikowany i wymagający ode mnie masę wysiłku.Dlatego pytam , bo
    waham się, nie wiem czy starczy mi siły na zmaganie się, czy tak naprawdę jest
    sens...

    Mam jeszcze jedno pytanie i prosbę-jak radzić sobie ze złą energią ludzi którzy
    nas otaczają, zawistnych , nieżyczliwych (niestety nie narzekam na brak takich
    w swoim otoczeniu)?

    Jeszcze raz bardzo dziękuję i szczerze pozdrawiam.
  • amatemi 14.07.04, 19:07
    toja napisala:
    > Obecnie wychowuję syna, planuję powrót do pracy, ale myślę nad zmianą stąd
    moja prośba o sugestie , jak to widzisz? A ten ogrom pracy, który widzisz
    przede mną należy łączyc z pracą zawodową?

    niekoniecznie, to praca, ktora nie daje duzo czasu na oddech. W polaczeniu z
    wychowaniem dziecka ( tu dopiero czasu brakuje:)))) bedzie to rzeczywiscie
    multum pracy:)

    Jesli chodzi o zwiazek w tym wypadku sie nie wypowiadam, widocznie nie mam
    prawa niczego mowic na ten temat.

    Jak radzic sobie z energia?
    Sa rozne sposoby. Mozesz otaczac sie bialym swiatlem codziennie rano. Mozesz
    prosic o ochrone i opieke Boga lub anioly lub energie w ktora wierzysz.
    Jesli czujesz ze jakies negatywne energie do ciebie trafiaja odeslij je tam
    skad przyszly lub przetransformuj w czakrze serca na energie milosci. Jesli nie
    potrafisz popros swojego opiekuna duchowego aby to zrobil za ciebie, oddaj mu
    te energie.
    Ludzie, ktorymi sie otaczamy nie bez powodu sa tacy a nie inni. Zadaj sobie
    pytanie, dlaczego masz takie osoby w swoim otoczeniu, co przez to masz
    zrozumiec i czego sie nauczyc. Zawsze zmiany w nas powoduja zmiany w innych.
    Powodzenia:)
  • Gość: OLa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.07.04, 23:15
    Witaj Amatemi!!!
    Mam chyba jedno podsumowujące mnie zdanie: pierdółka !!!! która teraz nie
    potrafi sobie poukładać życia a było ono w miare poukladane z kimś........ ja
    nie moge załamuje mnie to .......

    ślicznie pozdrawiam Ola
  • amatemi 15.07.04, 14:21
    Ola, pierdółko:))))))))))
    wiem ze nie powiem nic nowego, ale dopoki nie ulozymy siebie nie ulozymy sobie
    zycia z nikim innym.
    Buziaczki i powodzenia:)
  • Gość: Jacek IP: 81.219.8.* 14.07.04, 23:23
    a coś o mnie amatemi 8.07.1985
  • Gość: toja IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 15.07.04, 15:10
    Amatemi przeraziła mnie ta wizja ogromu pracy , który przede mną roztaczasz,
    ale może to chodzi o to że nic w życiu nie przychodzi mi łatwo, wszystko muszę
    sobie wypracować.

    Skoro nie chcesz niczego więcej mówić o moim partnerstwie, poprosiłabym cię o
    krótką charakterystykę mojego partnera, może to będzie dla mnie jakąś
    wskazówką: ur. 08.12.1972.
    Jeszcze raz dziękuję za poświęcony czas i energię, życzę miłego dnia
  • amatemi 16.07.04, 14:15
    witaj toju:)))
    Ogrom pracy to wspaniale przezycie. Jest w moim otoczeniu wiele osob ktore
    chcialyby ponarzekac na za duza jej ilosc. Czlowiek w takim natloku roboty
    odkrywa ze ma jeszcze czas na wiele innych rzeczy i zastanawia sie jak to sie
    dzieje ze im wiecej pracuje tym wiecej jeszcze moze zrobic. Ciekawe
    doswiadczenie:)
    Twoj partner? Tak w kilku slowach: ogromna potrzeba wolności, dużo
    sprzeczoności w sobie. Zwłaszcza ten etap życia objawia się sprzecznościami. To
    tak jakby jednocześnie naciskał na gaz i hamulec. Wewnetrzna jednak potrzeba
    wolnosci jest tak duza ze bedzie uciekal od ograniczen ( a to, co jest dla
    niego ograniczeniem, to juz on sam sobie wymysla). Jego portret po prostu
    krzyczy: wolnosc wolnosc wolnosc!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam cie serdecznie:)
  • czerwonykapturek 16.07.04, 10:38
    witaj amatemi!
    bardzo chcialabym dowiedziec sie co czeka mnie i mojego meza w niedalekiej
    przyszlosci.ostatnimi czasy nie ukladalo nam sie zbyt dobrze.moja data to:
    20.07.1982, mojego meza to: 06.08.1978.Bede ci wdzieczna za pomoc.
  • amatemi 16.07.04, 13:29
    czerwony kapturku:)
    Pierwsze, co od razu widac z waszych portretow to zalozenie rodziny. Ta rodzina
    ma trwac, poniewaz ma istniec partnerstwo i milosc do partnera. To karmiczny
    zwiazek, tak mialo byc. Nic dziwnego ze masz watpliwosci, bo macie dosc trudny
    portret, ale jest to fantastyczne dla obojga z was, aczkolwiek jeszcze w tej
    chwili nie zawsze to doceniacie. Nastepuja w was ogromne przemiany, zniszczenia
    tez sa duze ale kiedy cos sie niszczy tworzy sie miejsce na cos nowego. Czyli
    takie burze, ktore sa wpisane w wasz zwiazek wprowadzaja swieze powietrze, a ze
    ktos sie przy tym poturbuje... No coz, lubimy sie uczyc doswiadczac:)
    On jest bardzo zamknietym czlowiekiem, bardzo wewnetrznym. A zapragnal nauczyc
    sie byc powierzchowną, ubóstwianą dusza towarzystwa. Jednak to, co czuje jest
    bardzo gleboko na dnie, o tym nie mowi. Moze sie otworzyc ale potrzebuje do
    tego odpowiednich warunkow. Ty natomiast jestes dosc trudnym partnerem dla
    niego. Bardzo wazna w waszym zwiazku jest komunikacja, tego tez macie sie
    nauczyc. Nie tylko komunikacja werbalna. On bardzo lubi spokoj w domu.
  • Gość: livia771 IP: *.citymedia.pl 15.07.04, 10:11
    Ja 31.08.1977r , on 05.02.1977r
    Cokolwiek na temat związku
  • Gość: Zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 16:47
    Pasujecie do siebie.
    Troche mało danych podałaś.
  • fuunia 15.07.04, 11:13
    Urodziłam się 26 września 1977 roku o 9,45.
    Jestem prawnikiem i obecnie jestem na aplikacji-nie powiem na jakiej żeby nie
    sugerować bo właśnie w tej sprawie chcę się poradzić: jaki zawód będzie dla
    mnie najlepszy? Bo chwilami sama nie wiem czy dobrze wybrałam...
  • amatemi 15.07.04, 12:15
    witaj fuuniu:))
    hmm... trudna sprawa:) jesli nie masz pewnosci ze wybralas slusznie to juz znak
    ze niekoniecznie to to:) Masz droge zycia ktora mowi ze obojetnie jaki kierunek
    wybierzesz zawsze bedziesz autorytetem dla innych w danej dziedzinie. Autorytet
    wiaze sie jak najbardziej z moralnoscia, prawem, ale ... wsrod mordercow tez
    jest pewne prawo i tez sa tam autorytety. Wiec nie ma tu jednoznacznego : tak!
    prawo, najlepiej jak bedziesz sedzina:)))))
    Tak naprawde zadaniem jest tu praca z energiami, ktore trzeba puscic
    odpowiednim torem. Moze byc tu praca w zakladzie poprawczym dla mlodziezy, moze
    byc to praca bioenergoterapeuty. Na pewno jest tu duzo uzaleznien i to jest
    rowniez cel twego zycia - poznawanie wszelakiego rodzaju uzaleznien.
    Teraz jestes na etapie Eremity i Kaplanki - czyli zbierasz wiedze ( nie madrosc
    z doswiadczen, tylko wiedze sucha, ktora pozniej zaowocuje tym, ze bedziesz sie
    stykac ze swiatem uzaleznien - Diabel).
    W twoje dacie urodzenia nie ma wypisanej konkretnej pracy:))) Sa pewne
    predyspozycje, ale do wykonywania wielu zawodow, mozesz byc rowniez
    psychologiem.
    A jesli masz sie stykac z uzaleznieniami, to mozesz pracowac
    wszedzie:))))))))))))))))))))))))))))))))
    I tym optymistycznym akcentem koncze swoje wywody :)))
    Pozdrawiam goraco:)
  • fuunia 15.07.04, 12:50
    dzięki:)))) Powiem tak: nie chcę chyba jednak być radcą a chcę być sędzią.
    Bycie sędzią było moim marzeniem, a to żebym była radcą marzeniem mojego
    otoczenia.
    Ja jednak sądzę, ze jestem idealistką, z opinii innych osób o mnie wiem, ze
    postrzegają mnie jako osobe o silnych zasadach moralnych.
    Teraz mam jeszcze możliwość manewru w ramach aplikacji. Czuję że to jest moje
    powołanie, ale trochę się boję, że będę zbyt kategoryczna w podziale na dobro i
    zło, białe i czarne... Rozumiesz? Nim podejmę decyzję dzielę włos na czworo,
    nie chcę nikogo skrzywdzić ale zarazem pewne postawy/zachowania budzą we mnie
    wstręt, niechcęć i wewn bunt.
  • fuunia 16.07.04, 15:47
    up up up
  • Gość: mama IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 15.07.04, 13:40
    Będę wdzięczna za analizę, data urodzenia 15.02.1951.
    Jestem pod wrażeniem Pani umiejętnosci.
    proszę jeszcze raz.
  • amatemi 15.07.04, 14:14
    witam Pania:)
    Hmm, ale mnie trafilo, zupelnie inne energie. Do tej pory wszystkie osoby maily
    podobne wibracje. Pani uderzyla jak grom z jasnego nieba.
    Powiem tak, kurcze, trudne zycie Pani sobi wybrala:) Nie wiem dlaczego ale
    patrzac na te kilka cyferek odczuwam bardzo duzy ciezar, cos co niesie Pani
    dlugo i jest to wielkie, w pewnym momencie bedzie trzeba to zrzucic. Bedzie
    wielkie bum i caly swiat bedzie sie Pani zdawalo rozleci sie kawalki. Ale w
    tym momencie dopiero ten swiat sie pojawi, to bedzie prawdziwy swiat a nie to
    co Pani do tej pory uwazala za prawdziwe.
    Bardzo duzo uzaleznien na poziomach uczuciowych. Uczucia w Pani placza, placze
    Pani wewnetrzne dziecko.
    Zebrala Pani sporo bagazu, a ma Pani ogromne zdolnosci, praca ze swoimi
    uczuciami i otwarcie serca spowoduje swobodny przeplyw olbrzymiej energii
    uzdrawiajacej. Zanim to nastapi trzeba oczyscic siebie, pozbyc sie wszelkich
    uzaleznien, ktore w tym przypadku wynikaja z ranionych uczuc. Czyli zajac sie
    sfera uczuciowa. Dobrze isc do kogos kto Pani pomoze.
    Pozdrawiam goraco:))))
  • Gość: mama IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 15.07.04, 15:01
    amatemi napisała:

    >
    > > Bardzo duzo uzaleznien na poziomach uczuciowych. Uczucia w Pani placza,
    placze
    > Pani wewnetrzne dziecko.
    Jestem mocno związana z synem, który oddalił się od nas, ożenił się,czy o to
    moze chodzić?

    > Zebrala Pani sporo bagazu, a ma Pani ogromne zdolnosci, praca ze swoimi
    > uczuciami i otwarcie serca spowoduje swobodny przeplyw olbrzymiej energii
    > uzdrawiajacej. Zanim to nastapi trzeba oczyscic siebie, pozbyc sie wszelkich
    > uzaleznien, ktore w tym przypadku wynikaja z ranionych uczuc. Czyli zajac sie
    > sfera uczuciowa. Dobrze isc do kogos kto Pani pomoze.
    Skąd spodziewać się tej uzdrawijącej energii? Co Pani rozumie przez te
    uzależnienia? Rzeczywiście czuję się raniona, czy według Pani słusznie, czy
    moje pretensje są słuszne?
    >
    pozdrawiam
  • amatemi 16.07.04, 12:43
    dzien dobry,
    hmm, trudne pytania Pani zadaje:))). Czy slusznie odczuwa Pani ranienie? Z Pani
    portretu wynika, ze wplywa Pani na siebie autodestrukcyjnie, jest to bardzo
    silnie zwiazane z Pani dziecinstwem i poprzednimi wcieleniami. Niezwykla
    uczuciowosc, ktora zamiast pomagac w zyciu ( wlasnie serce jest miejscem z
    ktorego plynie prawdziwa energia uzdrawiajacej milosci) przeradza sie w
    wewnetrznego skorpiona atakujacego samego siebie.
    Co rozumiem przez uzaleznienia? W tym wypadku to sa wszystkie uzaleznienia
    wyplywajace z poziomow uczuciowych. Nie tylko alkoholizm i narkotyki moga nas
    uzalezniac. Najgorsze jest uzaleznienie z ktorego nie zdajemy sobie sprawy ani
    my ani otoczenie. Uzaleznienie od drugiego czlowieka, tak wielkie, ze jestesmy
    w stanie zrobic wszystko aby wrocil. Nasze umysly sa doskonale i potrafia
    stworzyc nawet bardzo ciezka chorobe, by zatrzymac przy sobie "ukochana" osobe.
    Nie mowie tu o Pani, mowie ogolnie. Natomiast z tego co Pani pisze,
    rzeczywiscie trzyma Pani przy sobie uczucia negatywne to nie jest tak ze Pani
    niesie wielki bagaz bo musi. Pani niesie ze soba tych wszystkich ludzi, ktorych
    nie chce puscic, Pani ego wrecz rozkoszuje sie cierpieniem.
    Z prawdziwa, czysta miloscia mamy do czynienia wtedy, gdy nie czujemy straty po
    odejsciu ukochanej osoby. Jest to niezykle rzadkie u ludzi.


    Czy Pani pretensje sa sluszne?
    Nie. To jest osoba, ktora ma zyc swoim zyciem. Pani czujac sie raniona,
    podaswiadomie zmusza go do odczuwania winy za to ze nie jest przy Pani.
    Najczesciej to wszystko odbywa sie ( powtarzam raz jeszcze) na poziomach
    uczuciowych. On wtedy nie czuje sie komfortowo bedac ze swoja zona, bo cos lub
    ktos energetycznie powstrzymuje go przed swoboda i rozkoszowaniem sie swym
    zyciem. Mecza sie wtedy wszyscy, Pani, Pani syn i jego zona.
    Jak juz powiedzialam ma Pani ogromne zasoby energetyczne i uczuciowe. Moze Pani
    to wykorzystac na uzdrawianie, przesylanie energii milosci bez oczekiwania na
    cokolwiek ( ego to uwielbia, jak ja wysylam to on ma mi oddac, najlepiej niech
    wroci. Nie mowie tu o Pani synu tylko ogolnie o relacjach miedzyludzkich.
    Bardzo czesto tak to sie odbywa).
    I jeszcze raz, niech Pani pomysli o oczyszczeniu. Jesli nie chce Pani isc do
    zadnego bioenergoterapeuty, to bardzo dobre beda masaze. Masaz w ogole ma za
    zadanie pobudzenie krazenia energii w ciele. Odblokowuje miejsca w ktorych
    energia nie przeplywala. Niestety sa masaz to za malo aby dojsc do rownowagi
    wewnetrznej, reszta to praca ze soba. Ale jest to swietny poczatek i polecam
    kazdemu, lepsze niz jakiekolwiek lekarstwo:)))))))))))))))
    Pozdrawiam
  • Gość: Jacek IP: 81.219.8.* 15.07.04, 14:21
    do Anatemi ponawiam prośbę urodziłem sie 8.07.1985
  • amatemi 15.07.04, 14:22
    a co chcesz wiedziec, jaki jest twoj problem?
  • catharina 15.07.04, 15:09
    Witaj Amatemi!
    Ja także chciałabym prosić o kilka słów na temat żcyia zawodowego. Urodziłam
    się 21.11.1979r. i jakoś jeszcze nie do końca wiem co chciałabym robić...
    Dziękuję i pozdrawiam
  • amatemi 16.07.04, 12:50
    witaj catharino:)
    W twoim portrecie widac bardzo silne zmaganie sie z materia, duzo pracy wlasnie
    w materii, ale jest tu rowniez piekno. Moze jakas rzezba?:) Widac tu dazenie do
    rownowagi, obojetnie co bede wykonywac chce osiagnac rownowage. To, co tu
    widze: duzo materii, praca z nia i uwalnianie sie od napiec. Upiekszanie
    materii, albo wydobywanie piekna z niej ( dlatego mam skojarzenia z rzezba).
    Wszedzie tylko materia materia i materia:)))) ( materią jest rowniez cialo)
    Pozdrawiam
  • Gość: Iza IP: 81.219.8.* 15.07.04, 20:57
    "17.06.1884
    A ty Izo uzbroj sie w cierpliwosc, trzeba bedzie nauczyc sie mowic w
    partnerstwie, mowic gleboko:) i szczerze, prosto z serca:)A tam masz ogromne
    poklady madrosci:) U ciebie praca bedzie dotyczyla glownie zwiazkow,
    pozdrowki:)"

    czy mozesz mi coś więcej powiedzieć rozwinąć ostatnie zdanie.
  • Gość: zaplątana IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.07.04, 22:23

    witam:)
    prosba ja 22 06 65 strasznie zaplątałam się,jakoś wszystko nie tak układa się,
    sama nie wiem co robić;on 25 12 76 przyjacil czy tylko przechodzień proszę
    czy możesz mi jakoś to wszystko rozjaśnić
  • amatemi 16.07.04, 13:03
    witaj zaplatana
    z tego co widze to jak najbardziej przyjaciolmi mozecie byc, ale macie inne
    drogi co innego do zrobienia. W waszym wspolnym portrecie pojawia sie do
    znudzenia zastój. Jesli obojgu z was to nie przeszkadza to jest super i
    tworzcie sobie co chcecie. Ale patrzac na jego portret mam wrazenie ze on nie
    cierpi zastoju.
    To jest tylko to, co widze i tylko to co widze na dany moment. Nie jestem
    wyrocznią i jesli cokolwiek nie bedzie ci sie w tym podobalo odrzuc i nie
    przyjmuj do wiadomosci. Jestesmy po to aby samemu tworzyc nasze
    zycie:))))))))))) Nawet jesli caly swiat poie ze nic nam z tego nie
    wyjdzie:)))))))))))
    Pozdrawiam goraco:)
  • czerwonykapturek 16.07.04, 13:06
    witaj amatemi !
    bardzo chcilabym dowiedziec sie co czeka mnie i mojego meza w
    przyszosci.ostatnimi czasy nie ukladalo nam sie zbyt dobrze.moja data to:
    20.07.1982., mojego meza to: 06.08.1978. bede ci wdzieczna za pomoc.
  • eremita24 16.07.04, 14:35
    Amatemi, zajrzyj do skrzynki proszę. Dziękuję baardzo:)
    Pozdrwiam!
  • amatemi 16.07.04, 14:42
    zajrzalam, wyslalam:)
  • eremita24 16.07.04, 15:02
    Przeczytalam, jestem bardzo wdzieczna:)
    Milego popołudnia!
  • asiunial 16.07.04, 16:28
    Witaj Amatemi :)
    Mam do ciebie pytanie: jak widzisz taki zwiazek (on - 07.03.1976 ,ja -
    29.03.1979 )nie pisze nic wiecej, zeby nie sugerowac.
    bardzo licze na twoja odpowiedz i optymistycznie pozdrawiam
  • amatemi 16.07.04, 16:42
    nie jestem wrozka, ani jasnowidzem. Moja praca nie polega na domyslaniu sie:)))
    Jesli chcesz czegos glebszego to powiedz o co chodzi:)))))))))))

    A co widze? Bardzo symaptyczną pare osob, ktore tworzac relacje beda czerpac z
    niej radosc, takie sympatyczne stosunki:)
    Nie jest wykluczone pozadanie, partnerstwo, nawet legalizacja moglaby wchodzic
    w gre. Natomiast jesli to zwiazek dwojga przyjaciol, to bardzo duzo radosci i
    sympatii, dosc gleboki zwiazek.
    Beata:)
  • Gość: zalogowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 16:52
    To i o mnie teraz musisz,żeby nie było ,że mnie dyskryminujesz:)


    28 X 1976
  • amatemi 16.07.04, 16:57
    a pod jakim wzgledem bedzie to dyskryminacja?:))))
  • amatemi 16.07.04, 16:59
    i czego oczekujesz po mnie?:)))
  • Gość: zalogowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 17:08
    Ja w sprawie związanej z tematem wątku...
  • Gość: zalogowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 17:07
    Pod względem personalnym:)
  • amatemi 16.07.04, 17:40
    hej zalogowana:)))
    Personalnie zatem: masz duza sile, ktora mozesz wykorzystywac w dwie strony
    konstruktywnie ale i destruktywnie (masz do tego tendencje). Twoje zycie ma na
    celu poznanie pelnego spektrum uczuc, wszystkiego co sie z tym wiaze. Masz do
    dyspozycji przywiazania, niechec do odpuszczenia, wszelkiego rodzaju nawyki
    i "nalogi". Twoja droga zycia mowi ze masz otworzyc sie na wszelkie
    najdelikatniejsze uczucia, na wszystko co moga dac ci inni. Na zranienie, aby
    poczuc ze nikt nie jest w stanie cie zranic. Wtedy poznajesz druga strone uczuc
    tych pieknych.
    Ogolem praca z cialem uczuciowym. Wewnetrznie duzo zniszczen, najczesciej
    nastepuje autodestrukcja, a masz duzo sily, wiec ladnie dajesz sobie po
    ciele:)))) Przyda ci sie wiedza psychologiczna w zyciu, a takze wiedza duchowa.
    Twoj opiekun duchowy jest bardzo silny mądrością. Popros go o rade a zawsze ci
    jej udzieli:)))))))))) Jest swietny:)

    Wsluchiwanie sie w siebie i zaufanie swej intuicji a logice powiedzenie"na
    chwile pani dziekujemy" moze dac zadziwiajace rezultaty:)
    Pozdrowki:))))
  • Gość: zalogowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 18:48
    Pod względem personalnym, to akurat tyczyło się dyskryminacji:)
    Ale niwm ważne charakterystyka też się przyda, dzięki.
    Ale jakbyś jeszcze miała chwilę to mozesz mi jeszcze powiedziećco numerki mówią
    o zawodach,moze jeszcze zostanę profesjonalną oszustką lub złodziejką:)
  • amatemi 16.07.04, 18:55
    :)))))))))no coz zalogowana,
    to kim zostaniesz zalezy tylko od ciebie. Numerki to tylko predyspozycje, my
    mozemy zrobic to, na czym nam najbardziej zalezy:)))))))
    pozdrowki:)
  • Gość: zalogowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 21:56
    Eeeeeeee to to ja sama wiem,liczyłam na jakieś pierdoły, a nie racjonalizm:)
  • amatemi 17.07.04, 12:55
    haha, zalogowana
    wolalabym nie pisac pierdół:)))))))))))))))
    aczkolwiek pewnie czesc z was moja pisanie za takie uwaza:)))))))))))
    pozdrowki:)))))))) milego dnia
    masz bardzo ciekawe poczucie humoru, takie jak lubie, [pisz ksiazki a ja je
    bede czytac, obniecuje:)))))))))))))))))))))))
  • Gość: zalogowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 14:58
    Pisałabym nawet, gdyby nie to,ze jestem leniwa,zresztą potwierdziła mi to
    kiedyś via radio, pewna pani za pomoca kart zwierząt mocy ,ze też nie
    potrafiłaś tego wyczytać z mojej daty urodzenia...to podważa całą moją wiarę w
    Twoje zdolności:)

  • amatemi 17.07.04, 15:50
    no to mnie zalamalas:)))
    potwierdzila ze jestes leniwa? haha
    no to gratuluje:)))
  • amatemi 17.07.04, 15:58
    i potwierdzilo sie to co mowie( o dziwo:)))
    nikt nie zna nas tak dobrze jak my sami, no i radiowe wrozki:))

    mam nadzieje ze wiekszosc z was nie bierze wszystkiego tutaj co piszę nazbyt
    poważnie, bo wasze zycie jest w waszych rekach a nie w rekach anonimowej istoty
    z internetu:)))))

    pozdrowki:)))
  • Gość: ziutta IP: *.autocom.pl 17.07.04, 16:33
    Witam.
    Ciekawe czy liścik dojdzie skoro niezalogowanam ci ja.
    Skoro tak wszyscy pytają - to i ja spróbuję. Numerologicznie jestem 2 lub 11 -
    zależy - urodziłam się o 15 siódmego czerwca 1978. Znak bliźnięta. Czytałam
    trochę o 2, 11 i bliźniętach. W sumie jestem pomieszaniem z poplątaniem:) Cały
    czas mam przeświadczenie że powinnam pomagać ludziom w jakiś sposób. Z
    filologii polskiej zrezygnowałam na rzecz fotografowania. Na szczęście mam coś
    takiego jak intuicja - to mi często pomaga. Czuję np teraz że czeka mnie jakiś
    przełom - może przeprowadzka? Mieszkam z rodzicami (uch... już brak mi
    cierpliwości). I nie wiem czy wyjechać? Gdzie? Obecnie nie zarabiam... Chcę
    jakoś pomagać ludziom... Moje poglądy to zazwyczaj kij w mrowisko - walę prawdę
    prosto w oczy i mam później problemy. Taki duch rewolucyjnno - idealistyczny we
    mnie drzemie :) ale i nerwów z tego powodu duuużo. Nie lubię zakłamania. W
    życiu osobistym jestem sama - a mam wrażenie że potrzebny mi ktoś kto by mnie
    wspierał kiedy wygłaszam rewolucyjne i niepopularne poglądy i dostaję w łeb. Co
    robić? Nie chcę być w życiu sama. Co robić? Gdzie jechać? (Lubię miejsca pełne
    ruchu). Miewam często przeczucia co do bliskich mi ludzi które się spełniają
    (czasem niestety), budzę się 5 minut przed dzwonieniem budzika, wyczuwam
    złodziei w tramwaju. Nie tyle zauważam - co wyczuwam. Radzę koleżankom co
    robić, ale otrożnie. Co do siebie samej nie wiem...
  • amatemi 17.07.04, 17:14
    witj , bardzo spodobal mi sie twoj list.
    Jesli rewolucje to tylko w Paryzu;)))
    bardzo dobrze ze tak robisz, to jestes ty:) Wieza Boga jako zadanie karmiczne,
    demolka wizji innych osob to jest twoje:) bardzo ladnie, burzysz jednak i
    siebie a najczesciej swoje zwiazki z ludzmi. Na szczescie wieze boga to karta
    ktora mowi o zniszczeniach falszu, wiec wszystko co jest burzone w tobie i
    innych to falsz.:)
    Ty naprawde mieszkasz jeszcze z rodzicami? Az mi sie wierzyc nie chce, nie ma
    tu poddanczosci, uleglosci, no moze zaczynasz nabierac, w koncu droga zycia
    troche wymusza na tobie takie zachowania. Moze tez dlatego piszesz o swoim
    poplataniu.
    Masz przeczucie ze powinnas pomagac, a juz wiesz jak? Mozna pomagac nawet samym
    byciem:) Jesli rzeczywiscie burzysz ludzki swiat falszu to bardzo tym osobom
    pomagasz, nawet jesli cie potem nienawidza:)))))))))))
    Ten duch rewolucyjny to piekna sprawa, ale twoja droga wymaga od ciebie
    zaciagniecia lejcow i zwolnienia tempa. Masz w sobie duzo radosci fajne
    polaczenie z wewnetrznym dzieckiem, pelna energii i checi ( do czegokolwiek):)))
    Wazne w twoim zyciu beda zwiazki z ludzmi no i te najblizsze z partnerami. Tu
    bedzie nastepowalo pozbywanie sie iluzji na swoj temat.
    Walisz prawd prosto w oczy? hmm... zastanawiam sie czy chcialabym zobaczyc
    twoja odpowiedz na moj list;)))))))))))))))
    Wlasnie to jest praca z ludzmi, praca nad soba, ogladanie konsekwencji swoich
    czynow.
    Bardzo duzo informacji naraz, bardzo duzo pytan, a jeszze to a jeszcze tamto,
    bardzo ladnie dziala twoj umysl, gratulacje, tylko ze mam wrazenie ze jego
    gadanie sie nigdy nie konczy, ( byc moze to tylko wrazenie). Masz intuicje i to
    jest cudowne, tzn. ze serce sie przez ten umysl potrafi przebic, jednak nie na
    tyle zebys uslyszala czego chcesz. Zrob sobie w domku takie cwiczenie jesli
    bedziesz miala czas i ochote. Wylacz wszystko i wszystkich aby ci nie
    przeszkadzali, usiadz lub pioloz sie wygodnie, zrelaksuj cale cialo, kazdy
    miesien, kazdy organ, a nastepnie zadaj sobie jedno z tych pytan ( tylko jedno
    a nie od razu wszystkie!!!:))))) i spokojnie nie popedzajac poczekaj na
    odpowiedz, mozesz sobie to zapisywac, wszystko co ci przychodzi do glowy w
    danym momencie ( to mowi twoj wewnetrzny glos).

    Duzo swiezego powietrza wyjazd nad jezioro wokolo piene lasy, cisza , ptaki
    spiewajace. Tam na pewno znajdziesz odpowiedz:))))

    Chyba:)))))))))))))))))))))) ( oj dzisiaj niczego nie jestem pewna:) ale to
    dlatego ze dzisiaj jest dzien uczuc, niepewnosci rowniez:))))))))))

    Pozdrawiam cie goraco

  • Gość: ziutta IP: *.autocom.pl 17.07.04, 18:14
    Dziękuję za odpowiedź.
    Ćwiczenie będę chętnie wykonywać, ale problem z ciszą w mieszkaniu gdzie żyje 4
    osoby, a ja zależę od innych. Męczy mnie już trochę to że mogę oglądać w tv to
    co chcą inni, słucham muzyki jakiej słucha reszta mojej rodziny... Jestem po
    dosyć ciężkiej chorobie i musiałam być zależna od innych a teraz rentę
    uczniowską mi odebrano i zostałam - dopiero co - bezrobotną i to bez prawa do
    zasiłku. Bo przed rentą jako 15 latka nie pracowałam, a w takiej sytuacji nie
    mam prawa do zasiłku. No więc trochę nadal jestem zależna od rodziców, a teksty
    na temat rodzicielskiej "krwawicy" zaczynają mnie męczyć. Dla tego musi być
    jakaś zmiana! Poza tym mam wrażenie że czas ucieka, a ja powinnam coś robić,
    pomagać...energia mnie czasem rozsadza! Na swój temat mam raczej złe zdanie - w
    sensie że głupia, brzydka i bezużyteczna jestem. Moje gadanie to dla tego żeby
    przedstawić szerszy obraz do "analizy" - poza tym zawsze jestem pełna pytań :)
    ale gadułą nie jestem. Chyba że piszę - to mniej się krępuję :)
    Pozdrawia serdecznie :)
  • amatemi 17.07.04, 18:24
    hmm... ojojoj:)))))))))))
    brzydka glupia i cos tam jeszcze:)))
    gadanie zewnetrzne to pol bieda, tu chodzi o slowotok wewnetrzny a to juz cala
    bieda;)))))
    zartuje oczywiscie. Ale jednak gadulstwo naszych umyslow jest czasem nie do
    zatrzymania, a jesli uwazasz ze jestes bezuzyteczna, to na 100% to mowi umysl.
    Serce tylko kocha, kazdego polamanca i wywrotowca:))) kazda "ofiare losu" i
    kazdego anarchiste i wszystko:) Akceptuje wszystkie istoty, to jest serce,
    akceptuje rowniez istote w ktorej sie znajduje, nawet przede wszystkim ja:)))
    pozdrowki:)
  • Gość: ziutta IP: *.autocom.pl 17.07.04, 18:44
    Tak. Słowotok wewnętrzny owszem i to bardzo :) bo ja o sobie z nikim nie
    rozmawiam, ja duużo słucham. To inni do mnie mówią, opowiadają o sobie... a ja
    ich sobie oglądam, obserwuję, doradzam, ale czasem potrzebuję chwili ciszy.
    Czasem mam wrażenie że wspieram mnóstwo osób, ale sama nie mam na kim się
    oprzeć i muszę się przyznać że czasem brak mi sił :) a wtedy nie jestem
    zadowolona z siebie.
    Kończę, postaram się poćwiczyć, popracować nad sobą
    pa pa
    ps.: kurcze stara już jestem - czy ja kiedyś znajdę sobie faceta? Bo się boję
    że porewolucjonizuję, zestarzeję się i zostanę dziwaczną samotną staruchą.
    To już ostatnie pytanie, więcej męczyć nie będę :)
    POZDROWIENIA
  • amatemi 17.07.04, 19:07
    oczywiscie ze znajdziesz:) Jak bedziesz gotowa:)
    pozdrowienia milego wieczoru:)
  • eremita24 17.07.04, 19:34
    Amatemi, raz jeszcze ja. Tym razem jesli moge prosic o spojrzenie na relacje
    dwoch osob (malzenstwo) czy maja jeszcze szanse na dojscie do porozumienia: on:
    25.04.1970, ona 3.10.1972. Co wyczuwasz patrzac na te daty? Są to osoby mi
    bliskie(rodzina), dlatego pytam, jesli oczywiscie moge prosic o pomoc.
    Pozdrawiam!
  • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 13:07
    Witam jak,tyle osób to ja także chciałabym wiedzieć coś o sobie ur.24-09-1971r.
    wiem ,że jestem 6 lub 33 ale cechy 6 niezbyt mnie przekonują ,wcale nie chcę
    być taka 33 jeszcze bardziej-jakieś takie mam przeznaczenie /wg numerologii/
    nie zgodne ze swoim odczuciem .Wykonywałam juz kilka zawodów ale żaden mnie
    satysfakcjonował ,wiem,że najlepiej byłoby mi bez szefa ,ale teraz w czasach
    bezrobocia i kryzysu trzeba się cieszyć z tego co się ma . czy jest jakaś inna
    droga oprócz tych wyznaczonych przez numery?
  • Gość: amatemi IP: *.chemn.tuniv.szczecin.pl 03.08.04, 19:37
    witaj Ago:)
    na wstepie kilka slow wyjasnienia. Numery nie determinuja twojej drogi w zaden
    sposob. Poprzez numery odczytujemy jakie energie ze soba przynosisz, od ciebie
    zalezy co z nimi zrobisz. Droga zycia mowi o energiach ktore bedziesz napotykac
    na swojej drodze zyciowej w celu przerobienia postawionych sobie zadan. Nie
    obawiaj sie 33, to tak wysoka wibracja, ze malo kto doznaje wplywu tej energii,
    a juz na pewno jak doznaje to jest to chwila. I z drugiej strony, nie trzeba
    miec wcale w portrecie liczb mistrzowskich, zeby odczuwac ich wibracje.
    Mam pytanie: dlaczego nie podoba ci sie ta wibracja, ani wibracja 6? Z czym
    kojarzy ci sie 6 i 33?
  • elijana 18.08.04, 11:15
    Gość portalu: amatemi napisał(a):

    > witaj Ago:)
    > na wstepie kilka slow wyjasnienia. Numery nie determinuja twojej drogi w
    zaden
    > sposob. Poprzez numery odczytujemy jakie energie ze soba przynosisz, od
    ciebie
    > zalezy co z nimi zrobisz. Droga zycia mowi o energiach ktore bedziesz
    napotykac
    >
    > na swojej drodze zyciowej w celu przerobienia postawionych sobie zadan. Nie
    > obawiaj sie 33, to tak wysoka wibracja, ze malo kto doznaje wplywu tej
    energii,
    >
    > a juz na pewno jak doznaje to jest to chwila. I z drugiej strony, nie trzeba
    > miec wcale w portrecie liczb mistrzowskich, zeby odczuwac ich wibracje.
    > Mam pytanie: dlaczego nie podoba ci sie ta wibracja, ani wibracja 6? Z czym
    > kojarzy ci sie 6 i 33?



    Witam!!

    To jest tak jakbym nie była w swojej skórze,marzą mi sie podróże awanturniczy
    styl życia ;) a faktycznie tkwię w zyciu jakie wyznacza mi 6 /rodzina,dom itp -
    co dla mnie nie jest aż tak satysfakcjonujące/ chyba karmę mam jakąś inną ale
    musze sie męczyć na tej ziemi nie znajdując tej swojej właściwej drogi bo to
    czuję w sercu,duszy to nie tak do końca rodzina ,jako małolata nie chciałam
    zakładać rodziny ale jakoś tak wyszło no i cóż-to jest dla mnie wielki
    obowiązek,z którego niestety nie czerpię przyjemności,dziwna ze mnie kobieta no
    nie?
    Nie cierpię rodzinnych spotkań,rodzinnych obiadków świąt itp. - uciekam od tego
    jak najdalej .

    pozdrawiam

    to ja Aga
  • Gość: anna IP: *.dyn.sprint-hsd.net 07.09.04, 10:48
    Witaj Amatemi!
    prosze Cie o opis mej osoby.konkretnie interesuje mnie "droga zyciowa
    zawodowa".jak najlepiej moge zrealizowac sie w dzialaniu i jednoczesnie
    zarabiac przy tym na zycie.moje urodziny:04.09.1979.
    czy moja przyjazn z katarzyna r.(jesli tylko jej imie wystarczy?)wytrwa w tym
    zyciu?
    czy mozesz prosze powiedziec takze cos o moim partnerze
    zyciowym:16.02.1963.bardzo Cie pozdrawiam!
    Anna
  • Gość: Olkla1982 IP: 217.41.240.* 08.09.04, 20:44
    Tez chcialam sie dowiedziec o moich predyspozycjach Urodzilam sie 19 07
    1982.Dziekuje z gory
  • asiunial 16.07.04, 17:08
    amatemi, a wiec jest to moj maz, nasze relacje sa bardzo zmienne.rzeczywiscie
    jest tez tak jak napisalas, ale byla tez przykro. w duzym stopniu zalezy to od
    mojego podejscia do naszego zwiazku. tz.jak mi zalezy i staram sie,zeby bylo
    dobrze to tak jest, ale jesli przestaje mi zalezec to sie robi nieciekawie.
    chialabym wiedziec jakie jest nasze przeznaczenie? dzieki
  • amatemi 16.07.04, 17:30
    asiunia, a dlaczego przestaje ci zalezec?
    Jesli mi przestaje zalezec na czyms to juz sie nie interesuje tym watkiem. A
    jesli tak jest, partner to odczuwa bardzo dobrze, co on ma robic w tym
    momencie? Nic dziwnego ze przestaje sie wam "ukladac".
    Zastanow sie czego bardziej chcesz, czy nadal ukladac zycie we dwoje, czy
    zrezygnowac. Jesli wybierzesz pierwsza opcje:) to niech ci zalezy:)))) Nie ma
    zwiazkow tylko i wylacznie pieknych i przyjemnych. Kazdy zwiazek tak bliskich
    sobie osob ma swoje momenty gorsze. Tylko zadaj sobie pytanie czy one sa tak
    naprawde zle zeby nie dalo sie nic zrobic, albo zeby nie chcialo sie nic dac
    zrobic. Jesli jestes zmeczona i nie chcesz, powiedz mu to.
    Zapytaj tez siebie czego chcesz w tym zwiazku, co jest ci potrzebne czego nie
    dostajesz. I zastanow sie czy jestes w stanie to miec.
    Jakie jest wasze przeznaczenie?
    Karty mowia: Kochac i wiecej nic...:) Ale caly czas powraca jedna wciskajaca
    sie informacja: odrębność. Kochac ale nie tracic siebie, nie tracic swych
    marzen, swych pragnien, realizowac siebie nie tylko w zwiazku.
    Pozdrowki:)
    pomyśl sercem:)))
  • Gość: dobra_dziewczyna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.04, 18:52
    Amatemi pomozesz??? ja tu sie kilku osob pytalam ale nikt nie potrafil mi
    odpowiedziec - zawsze bylo : rob to co ci serce dytkuj! :( a co jesli ja
    NAPRAWDE nie wiem czym mam sie z zyciu zajac?? zdalam teraz na 5 rok studiow z
    ktorych nie jestem zadowolona! Zupelnie nie wiem w jakim kierunku moglabym
    pojsc - czuje sie totalnie niespelniona!! mam jakies przeczucia typu : moze
    powinnam zajac sie muzyka albo pisac ale jestem zbyt niepewna siebie aby cos w
    tym kierunku zrobic bez pewnosci ze to jest "cos" dla mnie!! mozesz mi
    cokolwiek powiedziec na moj temat? Urodzilam sie 22.08.1981 o 17:20 w Warszawie!!

  • amatemi 16.07.04, 19:47
    dobra dziewczyno:)))
    napisz do mnie na poczte podajac wiecej danych:)
    pozdrawiam
  • Gość: zaplątana IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.04, 20:21

    Dziękuję Ci za odpowiedź i oczywiście znów pytanie...a jaka jest moja droga -
    jak to Ty to widzisz...no bo ja naprawdę zaplątana jestem...nie wiem w którą
    stronę (22 06 65);wiem,że sama muszę wybrać i tkwię w miejscu.
    (NIe myśl jednak,że chcę się Tobą wyręczyć-no może troszeczkę-może to co
    powiesz będzie dla mnie inspiracją.
    Pzdr.Paapa
  • amatemi 17.07.04, 11:11
    zaplatana:)
    Bardzo wyraznie widac zwiazki. To, co robisz w kazdym z nich jest wzorcem
    perzeniesionym od rodzicow lub z poprzednich wcielen. Jest tu zwrocenie ci
    uwagi na przeanalizowanie twojego podejscia do partnerstwa.
    Nie wiesz, w ktora strone....przepracowanie twej drogi następuje poprzez
    uczucia, wsłuchiwanie się w nie, akceptowanie ich, bycie w nich, odczuwanie
    każdego z nich. Po takiej pracy juz powinnas wiedziec czego chcesz i w ktora
    stronę się udac:)))
    Odwroceni kochankowie mowia nie tylko o problemach partnerskich ale rowniez o
    staniu na rozdrozu, co wybrac? I tak naprawde to nie dzieje sie teraz, to jest
    twoj wzorzec z dziecinstwa. Czyli poslugujwesz sie starym wzorcem, najpierw go
    namierz, rozpoznaj i usun;))))))))))))
    Powodzenia:)
  • Gość: zaplątana IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.07.04, 22:35

    dziękuję:))))
    mam nadzieję,że dam sobie radę.
    Pzdr.paaapa
  • Gość: ewaa IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 16.07.04, 23:13
    Amatemi- proszę napisz kilka słow o mnie,co mówią o mnie karty? naprawdę
    fascynujący jest ten wątek.
    Urodziłam się 09.01.1984
    Dzięki
  • amatemi 17.07.04, 11:20
    witaj ewoo:))
    z tego co widze to czeka cie duzo pracy i to pracy w materii, zarazbiania
    pieniazkow, wyczuwania materii w kazdym jej aspekcie. Poznawania jej do glebi.
    Aby latwiej bylo ci realizowc to zadanie masz wspanialego bardzo silnego
    opiekuna. Jakakolwiek choroba jest przez niego usuwana, oczywiscie czasem
    trzeba go o to poprosic:) Kiedy jednak jest zagrozenie zycia a to nie pora na
    odejscie robi to sam:) Daje ci moc w swiecie fizycznym, sile, kontrolę, moc
    tworzenia w materii.
    Co trzeba bedzie dodatkowo ulepszyc? Komunikacje, tu widoczne sa problemy,
    nieporozumienia. Ale to zaden problem, trzeba wziac sie do pracy:)))
    Pozdrawiam
  • Gość: ewaa IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 17.07.04, 11:54
    Amatemi bardzo dziękuję,
    czy możesz napisać coś bliżej o tej pracy w materii, jak to interpretować?
    Czy mogłabyś powiedzieć jak rokuje mój nowy związek z człowiekiem ur.
    16.06.1984 r. , jakim on jest człowiekiem, jak Ty go widzisz, czy jesteśmy
    dopasowani?
    Jeszcze raz wielkie dzięki,miłego dnia
  • amatemi 17.07.04, 13:06
    w materii, z materią itd. wszystko co wiąze sie z cialem fizycznym ( nie tylko
    ludzkim), to rowniez praca w ziemi ( ogrodnik, moze grabarz;)) wszystko co jest
    ziemskie i co ma zwiazek z pieniazkami. Wszystkie zawody ktore sa bardzo silnie
    ziemskie.
  • Gość: ewaa IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 17.07.04, 14:39
    Co możesz powiedzieć o człowieku ur. 16.06.1984 r.o godz. 13:40 , jak mnie
    widzisz?
    pozdrawiam
  • amatemi 17.07.04, 15:56
    Lukasz, partnerstwo partnerstwo partnerstwo, zmiany zmiany zmiany, burze i od
    poczatku:)
    Zadanie: budowanie trwalego zwiazku, naprawde trwalego opartego na milosci i
    partnerstwie. W twoim zyciu jest tendencja do burzenia zwiazkow, wiec trzeba
    popraowac nad trwalym zwiazkiem.
  • Gość: mamuśka IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 17.07.04, 12:46
    Będę wdzięczna za analizę, data urodzenia 24.07.1949., kobieta
    Co może Pani o mnie powiedzie?
    pozdrawiam
  • amatemi 17.07.04, 13:37
    przyszla Pani z duza dawka madrosci na ten swiat i chociaz mala lwiczka, to mam
    wrazenie ze jakas taka zamknieta, stara malenka. Ma Pani ogromna wiedze, moze
    ja Pani wykorzystywac w ziololecznictwie i pracy z cialem. Patrzac na portret
    nie widac ruchu widac stagnacje, wszystko jest nieco sztywne, zastale, taka
    mumia egipska. Na szczescie poprzez zycie nabiera pani energii i ruchu, w koncu
    zadaniem karmicznym jest kolo fortuny a ono nie da pani odpoczac, ciągłe zmiany
    dla kogos kto jest bardzo introwertyczny na poczatku drogi na pewno mogly
    meczyc. Jest tu mowa o komunikacji ( III etap), mowieniu o tym co sie czuje. To
    jet ten etap zycia, bardzo dobre byloby dla Pani zajmowanie sie terapia:)
    Zrozumienie swoich uczuc tez bardzo wazne:)
    Mądrość az sie z Pani wylewa, jesli Pani jej nie daje to czas najwyzszy zaczac:)
  • Gość: I IP: 81.219.8.* 16.07.04, 23:17
    pisałam juz wcześniej zapytanie o swoja datę urodzenia chciałabym się dowiedzieć
    co oznacza ostanie zdanie z twojej wypowiedzi czy mogłabyś ją rozwinąć "17.06.1984
    A ty Izo uzbroj sie w cierpliwosc, trzeba bedzie nauczyc sie mowic w
    partnerstwie, mowic gleboko:) i szczerze, prosto z serca:)A tam masz ogromne
    poklady madrosci:) U ciebie praca bedzie dotyczyla glownie zwiazkow"

    a przy okazji jakie widzisz dla mnie szanse z osobą urodzona 8.07.1985?
  • amatemi 17.07.04, 11:03
    Izo odpowiedzialam w tym wątku wcześniej, przejrzyj calosc, pozdraqwiam
  • a10011977 17.07.04, 11:55
    czy mogłabys mi powiedziec czy moje relacje z ojcem się poprawią ja urodzona
    10.01.1977 a ojciec 19.09.1948, ?i jesli mozesz to cos o ojcu
    pozdrawiam :)
  • Gość: I IP: 81.219.8.* 17.07.04, 12:08
    ok dziękuję . Tylko czy mogłabyś mi jeszcze odpowiedzieć na drugą część
    zapytania o numerologię partnerską jakie widzisz dla mnie szanse z osobą
    urodzona 8.07.1985?
  • amatemi 17.07.04, 13:03
    sluchajcie nie moge powiedziec jakie macie szanse, nie jestem wyrocznia, nie
    jestem guru:)
    Szanse są zawsze tylko od was zalezy czy sobie ją dacie czy nie. Czy dacie ja
    rowniez partnerowi. Zaufajcie sobie i jemu, niech bedziwe troche niespodzianek
    w waszym zwiazku:) Pewnosc jest bardzo istotna ale ja nie moge wam niczego
    zagwarantowac.
    To, co was laczy bedziecie odczuwac sami, poznawajcie sie nawzajem. Ja jestem
    tylko czlowiekiem i moge sie mylic, jesli sie pomyle a wy przyjmiecie to sobie
    do serca... nie, to za duza odpowiedzialnosc:)
    Wasze zycie to wasza odpowiedzialnosc:))))))))))))
    Czasem mamy przejsc pewne doswiadczenia ktore moga nas ominac dzieki wrozce,
    toz to nie tak!:)))))))
    Jesli czujesz ze chcesz byc z nim, badz. Jesli wam sie nie uda, trudno, ale to
    twoja decyzja zarowno o spotkaniou, zblizeniu jak i odejsciu. To twoje zycie i
    twoje konsekwencje.
    Ale dzis jestem logiczna:))))) no no:)
    Pozdrawiam was goraco i zycze wam duzo milosci ciepla i spelnienia marzen:))))
    pozytywne myslenie razjasni wasze umysly:)
  • hesjja 19.07.04, 13:29
    czy moge prosic o kilka slow na temat mojej osoby? Moja data urodzenia to
    24.05.1975 Bardzo dziekuje
  • nadja99 19.07.04, 20:41
    Ja też bardzo poproszę : 13.07.1987. Ogólnie to sama uważam siebie za osobą
    lubiącą pracować z ludźmi ale nie jestem tego pewna. Bardzo dziękuję za
    wszelkie sugestie.
  • amatemi 20.07.04, 10:37
    witaj:)
    praca z ludzmi? Czemu nie? Zwlaszcza ze zadaniem jest nauczenie sie komunikowac
    z innymi i zbieranie doswiadczen z kontaktow. Kontakty te moga byc najczesciej
    bardzo uzalezniajace, wiec umiejetnosc wyrwania sie z tych uzaleznien bedzie
    jednym z tych doswiadczen wpisanych w twoj portret. Twoim zadaniem jest
    zdobywanie madrosci ( nie chodzi tu o wiedze ksiazkowa, tylko o zyciowa
    madrosc).
    Pozdrawiam serdecznie
  • amatemi 20.07.04, 10:32
    witaj:)
    hmm, dziwne odczucia mam co do twego portretu. Matka ma na ciebie ogromny wplyw
    energetyczny ( tzn. nie jest to jej zachcianka, to ty pozwolilas jej na to).
    Nie wiem czemu, ale widze tu dazenie do harmonii w partnerstwie za wsxzelka
    cene, nawet za cene ponizenia. Brak u ciebie sztywnych ram, to wszystko jest
    plynne i zalezy glownie od partnera.
    Twoim celem zyciowym jest wlasnie znalezc cel, prawdziwy cel twego zycia
    poprzez zetkniecie sie ze wszystkimi mozliwymi uczuciami. Podroze beda ci w tym
    pomagac. Wiec praca zwiazana z przemieszczaniem sie tez moze byc dobra. Duzo
    kontaktow pomoze ci w nawiazaniu kontaktu ze swoimi uczuciami i w pracy nad
    nimi.
    W zyciu tak naprawde mozesz liczyc tylko na siebie. Twoj opiekun duchowy daje
    ci wolna reke, nie wtrac sie zbytnio, wiec z klopotami musisz radzic sobie
    sama. Jesli go poprosisz udzieli ci wskazowek, ale sa to wskazowki dotyczace
    tylko twego wnetrza, co masz zmienic w sobie. Na razie kontakt z nim masz
    slaby, wiec moze nalezaloby go wzmocnic. Bo radzenie sobie ze swoimi uczuciami
    nie zawsze ( a raczej rzadko) jest proste.
    Pozdrowki, Beata
  • asiarol 20.07.04, 11:24
    Droga Amatemi, czy jesteś w stanie powiedzieć coś o małym dziecku?
  • amatemi 20.07.04, 11:28
    asiarol, jestem w stanie powiedziec tylko to co widze z daty urodzenia, w tym
    przypadku, bo tylko to podajecie. Nie zawsze moge cos powiedziec, a zalezy to
    od wielu czynnikow. Natomiast moge sprobowac, jesli chcesz napisz do mnie na
    skrzynke, albo tu:)
  • asiarol 20.07.04, 11:32
    amatemi napisała:

    > asiarol, jestem w stanie powiedziec tylko to co widze z daty urodzenia, w tym
    > przypadku, bo tylko to podajecie. Nie zawsze moge cos powiedziec, a zalezy to
    > od wielu czynnikow. Natomiast moge sprobowac, jesli chcesz napisz do mnie na
    > skrzynke, albo tu:)

    Z góry dziękuję, data ur. mojego synka 24.05.2002
  • amatemi 21.07.04, 15:08
    Wiem ze dzieci ktore rodza sie teraz, po 2000 roku maja inne ( duzo wyzsze)
    wibracje, przystosowane do nowych warunkow na ziemi. Ale nie wiedzialam ze ja
    mam tak inne. Duzo trudniej czyta mi sie jego portret niz portrety osob z XX
    wieku.
    Mamusia ma tu duzy wplyw na dzieciatko, w danym momencie jego zycia. Czy ono ma
    dziadkow? Widac tu rowniez silny wplyw obojga, czyli i babci i dziadka.
    W tej chwili kiedy jeszcze zyje bardziej podswiadomie niz swiadomie, portret
    mowi o tym, ze to dziecko z ogniem w pupie:) Energia je rozpiera. Siedzenie dla
    niego 2 minuty to koszmar, to wiecznosc. Opiekun duchowy tego chlopca jest po
    to, aby go w te pupe kopac:) Tak sie z nim umowil, widocznie potrzebuje
    solidnych kopniakow aby posuwac sie do przodu. Jako dorosla osoba, moze wydawac
    sie nieco zamkniety ale i bardzo madry.
    Bardzo istotna jest tu praca ze swoim cialem fizycznym. Czyli sport, duzo
    ruchu, duzo ziemi. Kontakt z materia to cos co go uzdrawia, on potrzebuje
    kontaktu z cialem. Masaze, powinien z nich korzystac, jak i on moglby masowac.
    Dziecko ma sie uczyc milosci w partnerstwie, tworzyc zwiazki i tworzyc harmonie
    w zwiazku. To zatem bardzo potrzebne jest dla niego w rodzinie w ktorej teraz
    sie znajduje. Stad czerpie wzorce tworzenia zwiazkow i okazywania milosci.
    Dzieki wam ( tobie i mezowi) on uczy sie jak realizowac swoja droga. Tu macie
    zadanie bardezo istotne, jest jeszcze mlody, wiec warto zadbac o to, aby w
    rodzinie byla okazywana milosc cielesnie, czyli buziaczki, przytulanie,
    mowienie ze sie kocha. To jest dla niego bardzo wazna lekcja.
    Poniewaz jedną z podliczb jego drogi zycia jest 33 jest to jeszcze bardziej
    wskazane. Kochac, kochac , kochac....itd.:)))))))))))))))))))))))))) sciskac,
    calowac, przytulac, mowic, spiiewac, bawic sie z nim, dawac mu duzo milosci i
    dyuzo czasu dla niego poswiecac. Kiedy tylko mozesz idz z nim do parku, na
    hustawki, na lody, baw sie z nim, bo on uczy sie tworzyc relacje.
    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
  • asiarol 21.07.04, 16:35
    amatemi napisała:


    > Mamusia ma tu duzy wplyw na dzieciatko, w danym momencie jego zycia.

    Rzeczywiście synek przebywa głównie ze mną, bo mąż pracuje za granicą i
    chociażby z tego powodu, mniej w sposób fizyczny z nim obcuje.

    <Czy ono ma dziadkow? Widac tu rowniez silny wplyw obojga, czyli i babci i
    dziadka.

    Owszem , ma dziadków. Obawiam się , że chodzi o wpływ rodziców męża, głównie
    teściowej, która kocha wnuka małpią, bezmyślną, zaborczą miłością( zresztą taką
    samą swego jedynaka-mego męża) której ja nierozumiem i nieakceptuję.Staram się
    ten wpływ minimalizować, bo boję się takich ludzi jak ona, zresztą narobiła
    wiele krzywd naszej rodzinie.Krzywdziła swego syna swoją chorą miłością i nie
    chcemy, żeby to samo robiła w stosunku do naszego synka.
    Czy możesz coś więcej powiedzieć o tym wpływie? Jak to widzisz?


    > W tej chwili kiedy jeszcze zyje bardziej podswiadomie niz swiadomie, portret
    > mowi o tym, ze to dziecko z ogniem w pupie:) Energia je rozpiera. Siedzenie
    dla niego 2 minuty to koszmar, to wiecznosc. Opiekun duchowy tego chlopca jest
    po to, aby go w te pupe kopac:) Tak sie z nim umowil, widocznie potrzebuje
    > solidnych kopniakow aby posuwac sie do przodu. Jako dorosla osoba, moze
    wydawac
    >
    > sie nieco zamkniety ale i bardzo madry.

    Z tym "ogniem w pupie" to trafiłaś w samo sedno:))))))))))))))))))))

    > Poniewaz jedną z podliczb jego drogi zycia jest 33 jest to jeszcze bardziej
    > wskazane. Kochac, kochac , kochac....itd.:)))))))))))))))))))))))))) sciskac,
    > calowac, przytulac, mowic, spiiewac, bawic sie z nim, dawac mu duzo milosci i
    > dyuzo czasu dla niego poswiecac. Kiedy tylko mozesz idz z nim do parku, na
    > hustawki, na lody, baw sie z nim, bo on uczy sie tworzyc relacje.
    > :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    Tak właśnie staramy się go wychowywać, dając mu przede wszystkim dużo miłości,
    zainteresowania i akceptacji.

    Wielkie dzięki, pozdrówki
  • waderata 20.07.04, 12:34
    Witaj,
    słowa uznania dla tego co Robisz i ile w to wkładadz energii :-)
    To może i ja zapytam: 29.06.1974 Jakieś predyspozycje? intuicja moja ostatnio
    przycichła( zaskakujące dla mnie relacje damsko- męskie) więc sie na nią
    obraziłam. Nie pytam o związki bo co będzie to będzie. Pozdrawiam cieplutko
  • amatemi 21.07.04, 13:55
  • amatemi 21.07.04, 14:04
    witaj waderato:)
    co mi sie rzuca w oczka?
    wewnetrzne przemiany, przemiany zwiazane z twoim systemem wartosci.
    Podswiadomosc nie daje ci odpoczynku, tu wszystko caly czas ulea zmianom. Tylko
    dlatego ze ten ktory byl do tej pory nie jest do konca takim systemem jaki ma
    byc.
    Predyspozycje? Wszystko co pozwala ci byc w pelni kobieta, ale taka kobieta
    pomagajaca i wspomagającą. Taka altruistka i troche Matka Teresa:)))))))Poprzez
    kontakt z natura twoje porozumienie z sama soba bedzie wysmienite. Tam
    najlepiej sie otwierasz, jestes w pelnym kontakcie ze swoim opiekunem duchowym.
    Poza tym masz zdolnosci artystyczne (w kierunku muzycznym glownie).
    Pozdrawiam cie:) nie obrazaj sie na siebie ( intuicja jest czescia
    ciebie:)))))))))
  • Gość: aderata dziękuje IP: *.devs.futuro.pl 21.07.04, 21:00
    :-))))
  • hesjja 20.07.04, 14:34
    Bardzo Ci dziękuję. Przez kilka godzin trawiłam informacje, które przeczytałam.
    I nawet nie dlatego, że sobie nie zdawałam sprawy, że te problemy istnieja ale
    trafność i myślałam, że jakoś sobie z tym radze.
    Rzeczywiście mam problem z matką, czuje jak silnie na mnie wpływa, od wielu juz
    w zasadzie lat "walcze" z tym, żeby ją od siebie odciąć, żeby nie wywierała na
    mnie tak dużego wpływu.
    Jeżeli chodzi o związki to całe szcęście nie miałam okazji znosić wilkich
    poniżeń ze strony partnerów ale często odnosze wrażenie, że pozwalam i toleruje
    zbyt wiele tzn. wydaje mi się, że może powinnam być wyrozumiała i bardziej
    elastyczna ale po czasie okazuje sie, że jednak ta sytuacja mnie gryzie gdzieś
    w środku. Związki sa dla mnie bardzo ważne a to, ze na wiele pozwalam wynika z
    dużej niepewności siebie.
    Byłabym wdzięczna o wskazówki dotyczące opiekuna duchowego. Prawde mówiąc
    pierwszy raz sie z tym spotkałam...intuicja, podswiadomość? jak wzmocnić ten
    kontakt, jak pracować nad sobą....
    Strasznie miotam się w życiu, nie wiem czego bym tak naprawdę chciała, jak
    odnaleźć ta swoją drogę?
    Pozdrawiam serdecznie
  • Gość: kama IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 20.07.04, 12:07
    amatemi pomóz stoje na rozdrozu szczerze powiem ze nie wiem co mam zrobic ze
    swoim zyciem i tak zeby w koncu nie bolało. wszystko sie sypie zaczynajac na
    zwazku a konczac na pracy i nauce
    poratuj prosze
    urodziłam sie 07.10.1974 o godz 6.40 ( rano)
  • Gość: Starsza Siostra IP: *.is.net.pl 20.07.04, 15:05
    Ja też z tym pytaniem do Ciebie Amatemi się zwracam, bardzo chciałabym podjąć
    dalszą naukę, ale nie jestem pewna, nie chcę żałować straconych niepotrzebnie
    lat, pieniędzy, czasu. Ur się 11.08.1979, o 5:15 (rano). Dziękuję Ci z góry
    Amatemi i pozdrawiam serdecznie
  • amatemi 21.07.04, 13:54
    witaj:)
    hmm...nauke? Szczerze mowiac nie widze tu niczego konkretnego, natomiast
    zadaniem twoim jest komunikacja z otoczeniem. Wszystko, co tego dotyczy to jest
    praca dla ciebie. Mam wrazenie, ze bycie samemu opanowalas do perfekcji,
    niekoniecznie w tym wcieleniu, masz ogromna wiedze duchową, płynącą z twego
    wyższego ja, natomiast wiedza ziemska ciut kuleje. Masz poznac wszelkiego
    rodzaju uczucia i rozmiawac, komunikowac sie, to jest to, czego twoja dusza
    pragnie. Za dlugo byla sama. Studia jakiekolwiek, ktore wybierzesz ( masz
    wiedze o najlepszych dla ciebie w sobie) al;e zeby bylo duzo ludzi i duzo sie
    mowilo, ale i o uczuciach. Moze jakas psychologia, psychoterapia, socjoterapia?
    Nie wiem, moze szkola:))))))))))
    Jestes bardzo gleboka, zbyt gleboka, wyjdz na powierzchnie.
    Pozdrawiam:)))))
  • Gość: Starsza Siostra IP: *.is.net.pl 21.07.04, 18:01
    Dziękuję Amatemi!
    Napisałam do Ciebie @ pod takim własnie tytułem :) Mam nadzieję, że dojdzie,
    bo róznie z ta pocztą ostatnio bywa.
    Pozdrawiam serdecznie i pięknie dziękuję za niezwykle trafną odpowiedź!
  • amatemi 21.07.04, 13:48
    witaj kamo:)
    Nie wiem czy ci sie to spodoba, ale ma sie sypac. Wybralas sobie takie zycie:
    niech sie sypie wszystko co nie jest wlasciwe i niech sie sypie bolesnie, bo
    inaczej to nic mi sie nie bedzie chcialo zmieniac. Tak postanowila dusza. A
    zeby przechodzic te burze i rozpady lepiej to trzeba byc w stanie rownowagi
    wewnetrznej i zewnetrznej, trzeba popracowac nad nia. Nazbieralas juz bardzo
    duzo doswiadczen i cala madrosc z nich nosisz w sobie, moze dobrze by bylo sie
    otworzyc na swoja madrosc, zaufac sobie? Rozwiazania wszystkich problemow masz
    pod reka, wystarczy zaufac temu ze twoje rozwiazania sa sluszne. Ale zeby z
    nich skorzystac co musi byc? Rownowaga:) W panice i rozpaczy nie slyszy sie
    sweo wewnetrznego glosu, ktory jest delikatny i nigdy sie nie wpycha. On czeka
    az bedziesz mogla go uslyszec. W podswiadomosci masz jeszcze troche jakiego
    zalu i bolu i to tez idealnie byloby usunac, poniewaz bedzie powracac jak
    australijski bumerang:)
    Inny kraj dobrze by ci zrobil:)
    Pomysl o relaksacji swego ciala, o wyciszeniu i o pracy z podswiadomoscia.
    Dobra jest psychoterapia, poniewaz to co siedzi w nas gleboko samo nie wyjdzie
    dobrowolnie, my to trzymamy, poniewaz jak wychodzi to nie wiemy co z tym zrobic.

    Pozdrawiam goraco, Beata
  • astrei 21.07.04, 18:31
    Urodziłam się 09.04.1980 roku i mam pytanie:

    czy w najbliższym czasie w końću uda mi się znaleźć pracę?
    Coś jakby się ruszyło w tej kwestii bo w przyszłym tygodniu idę na rozmowę w
    sprawie pracy a i dziś mam rozmowę na 20:00 teżw sprawie pracy.

    Widzę, ze potrafisz pomóc wielu tu osobom które tu piszą więc i jaw końcu
    napisałam.

    Jednak co do pracy, to dlatego się pytam, bo pod koniec maja miałam też taki
    moment ze dosłownie w jednym tygodniu byłam na 3 rozmowach w sprawie pracy i
    nadzieje też były ale nic z tego nie wyszło...

    I jeszcze jedno pytanie:
    jaką jestem osobą według numerologii??
  • amatemi 21.07.04, 19:08
    witaj astrei
    przykro mi, ale nie jestem w stanie przewidziec czy dostaniesz te prace czy
    nie. Nie jestem jasnowidzem. Ja czytam predyspozycje, mozliwosci, ale nie to co
    sie stanie.
    Wg numerologii: wewnetrzne silne burze z piorunami, ktore, hmm... mam wrazenie
    ze wynikaja z bezmyslnosci. Etap, w ktorym obecnie sie znajdujesz wymaga od
    ciebie uzycia glosu, w jakiejkolwiek formie, krzyk, rozmowa, spiew.
    W tym wcieleniu dobrze rozwijac sie duchowo, zbierac madrosc ktora, jak na 4
    rasową przystalo, wynika z doswiadczen. A 4-ek doswiadczenia nie omijaja, to
    osoby ktore musza duzo przejsc ( malo tego, chca, inaczej zycie byloby
    nudne:))))Przeszkody sa wpisane w twoje zycie jako niezbednik, bez ktorego po
    co zyc?:))))))
    Praca na pewno sie znajdzie, 4-ka to pracus, pracus pracus, moze harowac
    godzinami i nie czuje zmeczenia. Jest silny jak tur, wytrwaly, dazy do celu i
    osiaga go.
    Kolejny etap twojego zycia to Ksiezyc, kobiecosc i macierzynstwo - w jednym z
    futharkow ( runy) to berkano . Tu tez sie napracujesz:))))))))) A ile sie
    nadoswiadczasz wychowujac dziecko, bedziesz zachwycona, jak wiele sie mozna
    nauczyc:))))))))))))))))))
    Rzeczywiscie obecny etap moze byc nieco trudny, w koncu to Cesarz ktory miedzy
    innymi mowi o zdobywaniu szczytow ( Cesarz jest czwarta karta w
    Tarocie:)))))))))) Ale to jest to, co czworki kochaja najbardziej:)))))))))))))
    Im bardziej sie namecze przy zdobyciu czegos tym bardziej jest to
    wartosciowe:))))))))))
    Pozdrowki
  • astrei 22.07.04, 13:08
    To co tu napisałaś to jest prawdą!!

    "Etap, w ktorym obecnie sie znajdujesz wymaga od
    > ciebie uzycia glosu, w jakiejkolwiek formie, krzyk, rozmowa, spiew. "

    Akurat tego powyższego jeszcze nie czuję ale interesuję się astrologią)))

    I to prawda z tymi doświadczeniami ze niestety ale nie omijają mnie.

    Oj niełatwo mi jest jesli chodzi o te sprawy zawodowe, wszystko idzie mi jak po
    grudzie.
    Ale mam nadzieję że będzi elepiej))

    I ślę pozdriowienia dla Ciebie))))
  • anucha78 24.07.04, 16:37
    wlasnie skonczylam studia niekoniecznie zgodna z moimi zainteresowaniami
    ktorych mi nie brakuje
    i przez to nie wiem czym mam sie zajac w zyciu
    wiec czekam na pomoc
    moja data ur. 17 07 1978r.
    z gory dziekuje za pomoc
  • eremita24 24.07.04, 22:11
    Amatemi jest na urlopie:)Musisz więc uzbroić się w cierpliwość.
    Pozdrawiam!
  • asiunial 29.07.04, 14:01
    Czesc eremita24
    Czy orientujesz sie moze do kiedy amatemi bedzie na urlopie.Mam do niej b.pilna
    sprawe.Z gory slicznie dziekuje za informacje. pozdrawiam asia
  • eremita24 29.07.04, 14:09
    czesc!
    Z tego co wiem, to Amatemi wraca na poczatku sierpnia:))
    Pozdrawiam!
  • Gość: OLa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.07.04, 21:54
    moze i wraca na poczatu sierpinia ale juz 7.08 jedzie na tydzien dalej na
    wakacje:)
  • amatemi 01.08.04, 13:16
    witajcie juz wrocilam:))))))))))))))
    A teraz odpowiadam na pytanie:
    Z tego, co udalo mi sie odczytac, to wszystko, co zwiazane z kobiecoscia bedzie
    dla ciebie dobrym zawodem. Twoim zadaniem jest poznawanie kobiecosci we
    wszelkich jej aspektach, milosc do wszystkich istot, pelne zrozumienie.
    Zdobywanie wiedzy podczas doswiadczania.
    Skoro masz zajmowac sie kobietą w sobie, to na pewno duza ilosc kobiet w Twoim
    otoczeniu ci to ulatwi. Jest to zwiazane z rodzina. Moze psychoterapeuta (
    samotne matki itd.), moze pracownik biura matrymonialnego, a moze ktos kto
    upieksza kobiety. Mozliwosci jest wiele. Moze bedziesz pracowac tylko w domu.
    Tego nie wiadomo to zalezy od ciebie co sobie w zyciu wybierzesz, ale wszystko
    co zwiazane z kobietą cie nie ominie. Jest to bardzo silne w Twoim portrecie.
    Mam wrazenie ze uczysz saie zycia, ze to jest twoj glownycel, zycia rodzinnego
    i zycia spolecznego.
    Pozdrawiam goraco, Beata
  • cocogirl 02.08.04, 21:16
    Jeśli można ja tez poproszę o jakaś wskazówkę na temat tego jaki zawod byłby dla mnie najlepszy, bo co mi sie wydaje ze zabrnęłam w nie tam gdzie trzeba (data ur. 02.08.1973 r.)
    I jeszcze cos o zwiazkach bo probowałam cos przepracowaywac ale juz sama nie wiem czy to idzie w dobrym kierunku...
    Bardzo ciekawie piszesz i zainteresowało mnie tez to karmiczne zadanie do przepracowania na dane zycie. Chętnie dowiedzialabym sie o tym cos wiecej...
    Dziekuję slicznie z gory za odp i pozdrawiam:)
  • Gość: Robin IP: *.echostar.pl 02.08.04, 22:02
    Jak widzisz taki związek Anatemi:kobieta 8.02.1964 oraz pan 14.05.1966 ,czy
    mamy szanse długo pobyć jeszcze ze sobą.:)))))
  • Gość: gość IP: *.netg.pl / 213.17.193.* 02.08.04, 23:02
    Droga Anatemi co możesz powiedzieć o osobie urodzonej 16.10.1953 ?
    pozdrawiam
  • Gość: amatemi IP: *.chemn.tuniv.szczecin.pl 03.08.04, 12:36
    witaj:)
    W zaleznosci od plci ta interpretacja moze byc ciut inna, ale jedno jest
    pewne: praca nad zwiazkami, bardzo duzo pracy, nauka zycia w zwiazkach, duzo
    oczyszczenia w rdozinie. Trudne to zycie rodzinne i partnerskie. Juz od
    dziecinstwa poddawana byla ta osoba burzom, nabirala sily zeby moc poradzic
    sobie z zyciem ktore wybrala, bo tu potrzeba mnostwo sily:)
    Przyniosla ze soba duzo bolu, napiecia, doswiadczenia, odczucia ciezaru tego
    doswiadczenia ( bardzo podobnie do poprzedniczki:) a nie mowilam ze karmiczni
    sie schodza?:))))))))) Idzie natomiast w kierunku duzo spokojniejszym, w
    kierunku pogodzenia sie z losem, w kierunku AKCEPTACJI!!! i radosci zycia.
    Zycie w zgodzie z życiem:))))))))))))))))))))
    Zadanie karmiczne: Posiadac dzieci, sposob przepracowania: rodzina. Posiadanie
    dzieci pozwoli tej osobie na polaczenie sie z jej wewnetrznmym dzieckiem, ktore
    gdzies zostalo porzucone.
    Pozdrawiam:)
  • amatemi 03.08.04, 12:23
    witaj:)
    nie moge odpowiedziec na pytanie jak dlugo macie szanse pobyc ze soba, poniewaz
    to nie zalezy ode mnie, ani od gwiazd, ani od kart , jedynie od was, od waszych
    checi. Mozna odczytac jakie kazde z was wnosi energie do tego zwiazku, w jakim
    celu sie spotkaliscie, ale wcale nie musicie tego celu realizowac. Tak naprawde
    to wszystko zalezy tylko od was:)))))))))))
    Kobieta: sporo przeszkod w zyciu, takich codziennych, ktore sa moze nieco
    uciazliwe, ale mozna sobie z nimi poradzic rowniez w zwykly sposob ( problemy
    zycia w materii). Duza potrzeba uwolnienia, oczyszczenia, wlasnie te klopoty sa
    jednym z czynnikow wplywajacych na oczyszczenie.
    Mężczyzna: nauka zycia w ciągłych zmianach, znalezienia punktu rownowagi,
    takiego miejsca w ktorym bedzie trwal a nie ulegal tym zmianom. Jak srodek
    kola.
    Razem: Kobieta bedzie miec swoje oczyszczenie i dostarczy mezczyznie
    odpowiednich doswiadczen do szukania srodka:)
    Runy mowia ze te dwie osoby maja szanse na swietne porozumienie i czerpania
    radosci z przebywania ze soba.
    To wszystko:))))))))
  • Gość: Robin IP: *.echostar.pl 03.08.04, 14:12
    Amatemi ,bardzo dziekuję ,rozumiem ,że Kobiecie jest "potrzebny" ten facet ,by
    znalazła sposób na "oczyszczenie ",a mężczyznie ,by odnalazł ten "środek "
    czyli jakby sens .A co sie stanie jeśli nie wykorzystają tego,czy cały czas
    będą tkwić z tymi swoimi "zadaniami karmicznymi "i jak długo to może
    potrwać ?????
    Nie wiem czy dobrze zadałem pytanie ,ale czy to znaczy ,ze będą sie w
    następnych życiach spotykać ???:))))))))))
  • amatemi 03.08.04, 19:25
    niekoniecznie, wcale nie musza sie spotykac. Tu nie tyle chodzi o konkretna
    istote co bardziej o zadanie, moze znalezc inna osobe, ktora da jej ( badz
    jemu) odpowiednie doswiadczenia.
    Zadanie mozna przerabiacv na wiele sposobow. Nie jestesmy na siebie skazani. To
    od nas zalezy czy bedziemy [przerabiac je z tą czy z inna osobą:))))))
  • amatemi 03.08.04, 12:05
    witaj:)
    hmm... 8 to tzw. liczba karmiczna, teraz jest 8-my miesiac i pojawiasz sie
    Ty:)))))))) Sporo pracy przed Toba, bardzo duzo. Niesiesz ze soba ogromne
    doswiadczenie, ciężkość ale i zrozumienie natury. To jest Twoj potencjal.
    Sprawdzisz sie w kazdej pracy bo masz wiele doswiadczen. W tej chwili zmierzasz
    do przeszlosci, idziesz w strone ktora przeczuwasz ale zupelnie nie wiesz co to
    jest. To moze bolec, bo masz do czynienia w tym momencie ze swoim cieniem, z
    czyms co zrzucilas do podswiadomosci i co powoduje silne napiecia. Jestes teraz
    w okresie burzenia w sobie falszywej rownowagi, ciut wymuszonej. Twoje
    przeznaczenie to znalezienie rownowagi miedzy cieżkością a lekkością,
    między "dobrem" a "zlem", taka droga środka. Twoje zrozumienie natury jest ci
    bardzo pomocne. Wlasnie nasunelo mi sie, ze skoro tak ja dobrze rozumiesz to
    moze w tym kierunku powinnas isc?:)))))))
    Jak wyglada sfera uczuciowa? Duzo napieć, zycie przeszloscia, jest to bardzo
    wczesny kod, ktory jest dla ciebie wrzodem na d...
    Twoj opiekun duchowy ma za zadanie pomagac ci w burzeniu w tobie wszystkiego co
    jest falszywe, dlatego dopoki nie zaczniesz zyc w prawdzie, dopoty bedzie ci
    sie wciaz cos walic.
    Twoja droga zycia ( 3) daje ci mozliwosc oderwania sie, zlagodzenia siebie,
    masz duzo doswiadczen trudnych, ciężkich, dlatego w tym zyciu uczysz sie
    przeciwienstwa 8 - powierzchownosci, towarzyskosci, nie zaglebiania sie. To
    przeciwienstwo potrzebne jest Tobie do osiagniecia rownowagi.
    Zadanie zyciowe: Poddanie sie losowi i zmianom w zyciu ( bo w tym momencie nie
    masz na to wplywu ) radosc, towarzystwo i rodzina.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    jesli cos ci sie nie podoba to pisz:)
  • meresanch 18.08.04, 09:36
    a jaka dorobe powinna obrac kobieta 28-12-1971
    obecnie pracuja jak biurokratka
    --
    Meresanch

    ....hopla żyjemy i już.......
  • Gość: ola_ IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 20:51
    Witam :)
    Urodziłam się 18.11.1986.
    W tym roku idę do klasy maturalnej no i jak wiadomo muszę obrać jakiś dalszy
    kierunek kształcenia. Z tym, że moje zainteresowania są troszkę "rozproszone" i
    nie mam pojęcia jakie studia mam wybrać... Może z numerologii wyczytasz coś o
    moich predyspozycjach zawodowych? i ułatwisz mi ten naprawdę ciężki wybór? :(

    Pozdrawiam cieplutko i życze zdrowia i wytrwałości w odpowiadaniu na te nasze
    wszystkie posty :)))
  • amatemi 21.08.04, 11:50
    witaj Olu:)
    patrze sobie na ten portret i mysle ze masz bardzo bardzo duzo energii i masz
    predyspozycje do kierowania ludzmi, do prowadzenia ich. Jestes bardzo silna i
    stabilna, nie do dobicia nie do zarżniecia.
    Jaki zawod bedzie dla ciebie najlepszy? Taki w ktorym bedziesz pomagala innym
    usuwac ich napiecia z bardzo glebokich warstw i dzieki temu beda sie odradzac.
    U Ciebie bardzo duza role odgrywaja silne zmiany ktore beda wplywac na Twoj
    kontakt ze soba, coraz glebszy.
    Pozdrawiam
  • m-madzia 20.08.04, 22:11
    Slicznie dziękuje za odpowiedź i cieszę się, że ten wątek się tak rozwinął.
    Szczerze mówiąć (a własciwie pisząc) zapomniałam o tym temacie zupełnie, ale
    cieszę się, że wróciłam tu ponownie. Co to znaczy, że mam w sobie dużo energii
    (albo jej miałam) i jak ją najlepiej wykorzystać, tak żeby korzyści były
    obustronne dla mnie i dla otoczenia. pozdrawiam (ur. 26.10.1981)
  • merkura 21.08.04, 16:20
    Droga Amatemi,
    bardzo zainteresowały mnie Twoje podpowiedzi w kwestiach związanych z drogą
    zawodową. To bardzo interesujące co piszesz...
    Czy mogłabym wobec tego równiez prosić Cię o przedstwienie Twojego zdania w
    kwestii predyspozycji zawodowych czy też - o ile widzisz taką możliwość-
    perspektyw zawodowych, osoby ur. 19.01.1970r.?
    Z góry dziękuję
    merkura
  • merkura 24.08.04, 10:37
    Droga Amatemi,
    czy mogę liczyć na przedstawienie Twojego zdania w powyżej opisanej kwestii
    dotyczącej predyspozycji zawodowych?
  • amatemi 05.09.04, 11:33
    witaj:) troche sie naczekalas.
    Patrzac na Twoj portret widze jedynie prace ( Twoja) z uzaleznieniami
    uczuciowymi. I jest to rowniez podpowiedz dla twojej pracy: pomoc w uwalnianiu
    sie od uzaleznien uczuciowych ( tu widze nastawienie na kobiety, ale nie musi
    dotyczyc tylko ich). Poprzez poznawanie uczuc poznajesz siebie, wiec inni beda
    ci bardzo potrzebni w tym zyciu, abys tych odcieni uczuc poznala i przyswoila
    jak najwiecej
    pozdrawiam serdecznie:)
  • merkura 08.09.04, 14:16
    Amatemi
    czy to oznacza,że powinnam byc psychologiem, albo kimś tego rodzaju?
    W jaki sposób powinnam pracowac z uczuciami. Przyznaję, ze jest to dla mnie
    bardzo enigmatyczne... Widzisz mozliwość, aby powiedzieć na ten temat choc
    kapke więcej.
    Dziekuję
  • amatemi 09.09.04, 19:44
    praca z uczuciami to praca ze swoim sercem, z odczuwaniem, z empatia, ze
    wszystkim co nielogiczne, a co tak nam bliskie.
    Jest wiele sposobow pracy z uczuciami, jednym z najczestszych to doswiadczenia
    ktore nas spotykaja, wtedy otwiera sie nam skrzynka z wiadomoscia: alarmujace
    uczucie:)
    Praca z uczuciami to praca wewnetrzna, odczuwanie siebie. Inni pomagaja nam w
    odkrywaniu naszych uczuc, w poznawaniu siebie poprzez nie.
    Jednym z cwiczen jest rozmowa ze soba, ze swoim sercem, dowiadywanie sie jakie
    ma uczucia w sobie, skad sie one wziely.
    Pozdrawiam
  • Gość: magdalenka_pl_24 IP: *.exec.lublin.pl / 212.182.117.* 04.09.04, 00:16
    Prosze o rade o predyspozycje zawodowe 22.06.1979, czy jest szansa zbudowania
    prawdziwego zwiazku z osoba ur. 11.07.1980 ? z gory dziekuje serdecznie
  • amatemi 05.09.04, 11:36
    witaj:)
    u Ciebie widze glownie przerabianie spraw partnerskich: ciagle burzenie i
    zaczynanie od nowa. Nie mowie o calym zyciu tylko o tej czesci ktora zakonczy
    sie po zrozumieniu lekcji.
    Praca z mezczyznami lub uwazana za meska moze ci w tym pomoc, w zrozumieniu
    plci przeciwnej.
    Pozdrawiam:)
  • ika4 05.09.04, 08:08
    Witaj.
    Moze i ja otrzymam wskazówkę na dalsze zycie.
    Ja 01.07.1954 on 03.07 1955.
    Po 25 latach nasze małzenstwo jest w rozsypce.Wyprowadził sie do mamusi
    zostawiajac mnie z 3 uczących sie dzieci/trwa to juz ok.1 roku/
    Na zycie daje niewiele,a ja mając 50 lat jestem bez stałej pracy.
    Jakos sobie radzę i nie poddaje sie ,ale coraz czesciej zastanawiam sie,czy uda
    mi sie znaleśc cos na stale i co by to mogło być?
  • amatemi 05.09.04, 11:48
    witaj
    w Twoim portrecie bardzo istotna jest wiara oraz Twoje wnetrze. Bycie
    przewodnikiem duchowym, kims kto daje wskazowki innym w trudnych chwilach ( sam
    czesto nie zdaje sobie z tego sprawy:) ).
    Co sie z toba dzieje teraz? Zbierasz plony tego co zasialas, a poza tym masz
    niezwykle duzo sily, takiej ognistej ( uwazaj zebys nie wybuchla:) ).
    Patrzac w runy mam wrazenie ze Twoje zycie nie jest lekkie, jest tu duzo pracy
    i doswiadczania, a jesli sie odradzasz to bardzo powoli natomiast
    systematycznie. Co powinnas robic, no wlasnie doswiadczac, runy nie mowia tu o
    kierunku pracy, mowia natomiast o duzej jej ilosci dzieki czemu zbierasz
    doswiadczenia i sie odradzasz, stajesz sie soba ale nową dla ciebie.
    Jesli chodzi o zycie uczuciowe to byl i ogien i milosc, pieknie to wygladalo:)
    W tej chwili jest lód i ciemnosc. W przyszlosci, jesli bedziesz szla nadal ta
    droga czeka cie oczyszczanie i samotnosc, ale tylko fizyczna, poniewaz bedziesz
    uczyc sie doznac duchowych, bedziesz odczuwac cos czego nie odczuwalas nigdy
    wczesniej.
    I jeszcze jedno, kiedy pisze do Ciebie ten list wciaz rozrywa mi slowa na
    czesci, to tak, jakbys wciaz byla rozbita, rozerwana w sobie, nie ma spojnosci,
    nie ma rownowagi, zwroc na to uwage:)))))))))
    Pozdrawiam cie cieplo:)
  • ika4 07.09.04, 10:34
    Witaj.
    Bardzo dziekuje za to co napisałaś.Zgadzam sie z kazdym słowem.
    Juz wcześniej odpisałam na ten list,lecz w jakis dziwny sposób nie udawała mi
    sie go wysłać.
    Dałam sobie czas do zastanowienia lecz teraz ogarnęła mnie taka dziwna pustka...
    To prawda jestem rozerwana miedzy tym co było,a czego jeszcze się spodziewam.
    Sprowokowałam pewne sytuacje,ale jakos nie moge sie pogodzić z konsekwencjami.
    Bardzo trudno podejmuje jakiekolwiek decyzje.Aby być pewna czekokolwiek musze
    to poczuć cała soba.I choć w danym momencie jestem pewna co czuje za jakiś czas
    moje odczucia sie zmieniaja i załuję swoich decyzji.
    Troche przeraziła mnie perspektywa przyszłości w samotności fizycznej bo kocham
    ludzi i ciagle mam nadzieje,ze spotkam kogoś kto choć w częsci zaspokoi moje
    potrzeby.
    A moze nie potrafi tego zaden człowiek?
    Serdecznie Cie pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za ciepłe słowa
  • amatemi 09.09.04, 18:58
    ika4:)
    z ta droga w samotnosci to niekoniecznie cale zycie. Tu chodzi o najblizsza
    droga, runy nie mowia o calym zyciu, poniewaz nasze wybory moga kierowac nas
    roznymi drogami, wiec i informacje sie beda zmieniac. Na razie twoj wybor
    pokierowal cie w strone samotnosci, twoje dalsze wybory moga to zmienic ( na
    pewno, kiedy przyjdzie na to czas:) )
    pozdrowki:)
  • ika4 12.09.04, 15:32
    Witam.
    Musze przyznac,ze trochę mi ulżyło.
    Perspektywa samotności z moim usposobieniem?,myśle,ze w Klasztorze jestem
    skłonna zrobic rewolucję.Jeśli uznam to za konieczne.
    Pozdrawiam i przesyłąm gorace uściski.
  • amatemi 12.09.04, 19:17
    witaj:)
    mozna byc samotnym w tlumie i nie byc samotnym w Klasztorze:))))))))))))
    sciskam:)
  • Gość: magdalenka_pl_24 IP: *.exec.lublin.pl / 212.182.117.* 06.09.04, 22:24
    dziekuje serdecznie za odpowiedz .Troszke tajemniczo to dla mnie brzmi ...
    zgadza sie ze ciagle nie moge zrozumiec pBci przeciwnej i chyba nie potrafie
    jak na razie zbudowac prawdziwego zwiazku ...moze nie jestem jeszcze
    gotowa ..ciagle burzenie i zaczynanie od nowa ..hmmm a tak potrzebuje poczucia
    bezpieczenstwa a nie takiej ciagBej hustawki..pozdrawiam :) magda
  • Gość: anna IP: *.dyn.sprint-hsd.net 07.09.04, 11:09
    !Witaj Amanemi!
    pisze do Ciebie z pytaniem o moje zajecie"zawodowe.mam dokladnie na mysli
    pytanie:w czym zrealizuje sie zadawalajac siebie sama i jednoczesnie zarabiajac
    na zycie?czy moja przyjazn z Katarzyna(jesli tylko jej imie wystarczy) przetrwa
    w tym zyciu?czy mozesz prosze powiedzie slow kilka o moim partnerze
    zyciowym:16.02.1963/
    pozdrawiam bardzo!Anna
  • amatemi 09.09.04, 19:03
    witaj
    oj chcialabym umiec odpowiedziec na te pytania, nie jestem jednak jasnowidzem.
    czy twoje zwiazki, przyjaznie przetrwaja zalezy wylacznie od was i od waszych
    checi.
    Jesli chcesz wiedziec w czym sie zrealizujesz, usiadz sobie w spokojnym
    miejscu, odprez sie i zadaj sobie to pytanie, a uslyszysz odpowiedz. I nawet
    jesli stwierdzisz ze nie jestes w stanie tego zrobic, wiedz ze to jest wlasnie
    to. A jesli to jest twoja realizacja, to na pewno mozesz to osiagnac.
    Nie wiem czy Twoj partner chce abym o nim sie czegos dowiadywala,
    pozdrawiam serdecznie
  • Gość: zagubiona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.04, 18:32
    Witaj!
    Ja juz od dawna wiem, co chciałabym robic w życiu.No właśnie-tu jest problem,bo
    mimo ,iz posiadam wymagane kwalifikacje i bardzo pragnę,by wykonywać właśnie
    ten konkretny zawód,to coś mnie powstrzymuje...np.chociażby boję się
    zaryzykować wysłania CV,bo boję się,że mnie odrzucą...przy tym
    cierpię,wykonując pracę ,ktorej z całego serca nie "lubię".
    Urodziłam się 15.03.1983r.o godz.9.55 rano...właściwie ,to nie wiem,jakiej
    wskazówki od Ciebie oczekuję-może tylko sprawdzenia,czy praca z ludźmi,związana
    z podróżowaniem jest w moim zasięgu???
    Z góry Ci dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!
  • amatemi 12.09.04, 19:16
    witaj zagubiona:)
    zapamietaj sobie to zdanie, a najlepiej napisz wszedzie gdzie mozesz im czytaj
    i napawaj sie nim:
    " nie ma rzeczy niemozliwych":)))))
    To tylko my decydujemy co jest mozliwe a co nie, dla nas. W rzeczywistosci
    mozemy wszystko. Jesli pragniesz takiej pracy dąż do tego, nie pytaj czy ona
    jest ci pisana. Nasze marzenia to marzenia naszej duszy, czyli to do czego
    jestesmy stworzeni. Strach, niepewnosc, zabija w nas dążenie do celu. Nie boj
    sie, jesli wiesz ze to na pewno to i taka praca da ci szczescie, na co czekasz?

    Pozdrawiam cie seerdecznie, Beata
  • Gość: już_nie_zagubiona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.04, 20:14
    Dziękuję Ci droga Beato za słowa wsparcia-chyba rzeczywiście muszę wziąć los w
    swoje ręce i przestać się obawiać urzeczywistniania własnych marzeń:)
    Mam do Ciebie jeszcze jedną prośbę...o ile znajdziesz chwilkę czasu.
    Chodzi mi o mój związek...a właściwie to były związek.Jestem zakochana w
    kimś,kto mieszka bardzo daleko.Wiem,że moje uczucie było odwzajemnione,lecz
    nadszedł czas rozstania....teraz to już sama nie wiem,co powinnam o tym
    wszystkim myśleć.Żyję przyszłością,odrzucając terażniejszość...nie wiążę się z
    nikim,bo wciąż wierzę,żę jeszcze będę z moją miłością,ale mam obawy,czy i on
    tego pragnie.
    Nie wiem,czy mogłabyś sprawdzić nasz układ-ja ur. się 15.03.1983r. a on
    15.04.1981r. Zdaję sobie sprawe,że nie jestes wyrocznią:)...ale czy byłabyś w
    stanie mi cos zasugerować-jakieś możliwości?
    Jeszcze raz dziękuję Ci za okazana wobec mnie życzliwość.
    Serdecznie pozdrawiam!
  • moniii 12.09.04, 23:15
    Mam prośbę, czy mogłabyś powiedzieć mi coś o moich predyspozycjach zawodowych.
    Jaka praca, zawód jest dla mnie najodpowiedniejszy.Urodziłam się 28.04.1975.
    Będę wdzięczna za sugestie. Mam pracę, ale nie lubię jej, chodzę tam z
    konieczności.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • flame17 24.09.04, 07:32
    Witaj.
    Mam problem z podjeciem dalszej drogi zyciowej.
    Skonczyłem Technikum Laczności - specj.elektronika.
    Zdawałem na UJ na psychologie,ale sie nie dostałem.
    Przez rok chodziłem do Prywatnej Szkoły na kierunek Psychologia Zarządzania
    Kadrami.
    Niestety brak środków finansowych uniemozliwia mi kontynuacje nauki w tym
    roku,chyba,ze znajde jakąs prace.Tylko jaką?
    Troche pracowałem w Tele 2,ale to nie dla mnie.
    Podaje swoja date urodzenia. 20.12.1978 r
  • flame17 28.09.04, 08:15
    Kochana amatemi...
    Prosze napisz choć pare zdań.
  • Gość: eliza19niezalogowa IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 28.09.04, 22:44
    Chciałabym sie dowiedziec jaki kierunek studiów najbardziej by do mnie
    pasował.Jestem numerologiczną 33 08.12.84 w tym roku miałam iść na socjologie-
    rozwiązywanie problemów społecznych, ale niestety z powodów niezależnych ode
    mnie nic z tego nie wyszło.Zreszta na początku byłam przekonana,że chce pomagac
    ludzią, chce pracowac dla ludzi. Jednak zbiegiem czasu zmieniłam zdanie. Mysle,
    że mam za słaba psychike do takiej pracy, obawiam sie, że mogłabym sobie w tym
    zawodzie po prostu nie poradzić.Zaczynam juz chyba panikować:) nie wiem co mam
    robić, nie wiem do czego sie nadaję...dodam, że nauki ścisłe odpadają:)
    Prosze o pomoc to dla mnie baaaardzo ważne. Pozdrawiam i z góry dziekuje za
    poradę!!!
  • amatemi 03.10.04, 15:22
    witaj:)
    nadajesz sie do tego czego pragniesz. Chcesz pomagac ludziom, nadajersz sie do
    tego. Po to jestesmy tu na ziemi aby pracowac nad swymi slabosciami. Jesli
    uwazasz ze masz za slaba psychike, wzmocnij ja:))) Z twojego portretu wynika ze
    to zycie jest nastawione na prace w zwiazku. Na prace nad tworzeniem rodziny.
    Sa tu widoczne utrudnienia w kontakcie z mezczyznami. Ale to wszystko jest po
    to tylko, abys umiala wybrac odpowiedniego partnera dla siebie i ojca dla
    swoich dzieci.
    Mysle ze dobrze wybierasz, pomoc ludziom cie uszczesliwi. Probuj dalej:)) lub
    zmien kierunek ale wlasnie pod katem pomocy:)
    Pozdrawiam cie serdecznie, Beata
  • Gość: agnieszka IP: *.comnet.krakow.pl 01.10.04, 23:40
    Droga amatemi,
    urodzilam sie 12.02.1983, w tym roku koncze socjologie. Nie mam zupelnie
    pomyslu na to jaki zawod moglabym wykonywac..prosze o porade:)
  • amatemi 03.10.04, 15:28
    witaj Agnieszko
    jestes bardzo abstrakcyjna, to jest twoj zywiol, czujesz sztuke, piekno, jestes
    bardzo wrazliwa, a jednoczesnie zniewolona swoimi pragnieniami. Jesli czujesz
    to bardezo mocno. Tu jest twoja praca - znalezienie punktu rownowagi, aby
    uczucia cie nie zjadly, nie wypalily. Do wypalen masz tendencje. Twoja praca to
    odkrywanie swoich uczuc, coraz glebiej i glebiej. Mam rowniez wrazenie ze jest
    u ciebie wszystkiego za duzo, za duzo chcesz, wciaz ci malo, malo energii, malo
    umiejetnosci, malo doznan. Mysle ze to dlatego iz masz potrzebe rozplywania sie
    w swoich uczuciach musisz czuc ekstremalnie, wrecz chorobliwie . Ale to juz
    tylko moje wrazenie, moze byc mylne
    Pozdrowionka:)
  • amatemi 03.10.04, 15:15
    witaj flame
    patrzac na twoj portret widze bardzo tworcza istote, ale rowniez bardzo
    poplatana. Ty lubisz byc uzalezniony od czegokolwiek lub kogokolwiek, nawet
    uzalezniony od bycia uzaleznionym. Tworczosc wymaga uwolnienia sie od
    uzaleznien, aby moc wydawac tylko swoje owoce. Tworczosc wymaga zauwazenia,
    rozpoznania i zaakceptowania siebie calkowicie.
    Kierunki wybierasz dobrze, lub prawie dobrze. Potrzebujesz komunikacji oraz
    zrozumienia siebie. Kazda praca ktora bedzie wymagala kontaktow z ludzmi i
    rozpoznawania swoich uzaleznien jest dla ciebie dobra. Postanowiles w tym zyciu
    pozmieniac w swojej swiadomosci wiele, oczyscic sie i to dosc drastycznie,
    zwlaszcza pierwszy okres zycia na to wskazuje. Jesli bedziesz pracowal nad
    poznawaniem siebie to i stosunki z kobietami sie poprawia. Mam wrazenie ze
    jestes bardzo zamkniety ( ale to moze byc tylko wrazenie). Psychologia
    faktycznie bylaby tobie bardzo pomocna, rozwiazalbys wiele swoich problemow.
    Mozesz to robic na rozne sposoby nie tylko studiujac psychologie. Zycze ci
    powodzenia:)))
  • Gość: flame17 IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 06.10.04, 09:16
    Witaj.
    Bardzo dziekuje za wszystkie wskazówki.
    Przesyłam serdeczne pozdrowienia.
  • moniii 04.10.04, 13:36
    Mam prośbę, czy mogłabyś powiedzieć mi coś o moich predyspozycjach zawodowych.
    Jaka praca, zawód jest dla mnie najodpowiedniejszy.Urodziłam się 28.04.1975.
    Będę wdzięczna za sugestie. Mam pracę, ale nie lubię jej, chodzę tam z
    konieczności.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: aga IP: *.access.uk.tiscali.com 03.10.04, 18:26
    Poniewaz byla na tym forum juz przynajmniej jedna aga - ja jestem nowa aga:-)
    Tak tylko szybko przejrzalam pare pierwszych listow i nie wiem. Takie czytnie z
    kart czy horoskopy nie ida w parze z byciem katolikiem [ choc jasne ze czasem
    czytam horoskop i jakas tam numorologie sama sobie zrobilam :-)]. Mysle po
    prostu ze, chyba potrzebuje pomocy. Dodam jescze szczerze, ze jakbym sie miala
    czegos negatywnego dowiedziec to chyba by mnie to za bardzo podlamalo - choc z
    regoly jestem optymistka. Ogolnie: takie nieustabilizowane zycie mam, ciagle
    szukam tu i tam :-)Co dalej??? 14.01.1975

    Wiec ja moze poprosze tylko o jakies pozytywne przemyslenia, ktore ci sie
    nasuna, o ile mozna tak wybiorczo. I wogole ciekawi mnie jak to mozliwe, ze
    taka charakterystyka z daty urodzenia dotyczy tylko mnie a nie wszystkich osob
    w tym dniu urodzonych? Czy ty odbierasz jakies fale - jak to oczuwasz??? Moze
    troche sceptyczna jestem. W kazdym badz razie dzieki za przeczytanie tego listu
    i udanego dnia :-) I tak zawsze trzeba z nadzieja patrzec w przyszlosc :-)))
    Pozdrawiam wszystkich!!!;-)
  • Gość: eliza19niezalogowa IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 04.10.04, 09:32
    Serdecznie dziekuje za odpowiedz!!A co do słabej psychiki to jak możną ja
    ewentualnie wzmocnić?? może mi Pani podsunąc jakieś rady, bo sama to raczej
    sobie nie poradzę...
    z góry dziekuje za odpowiedź i pozdrawiam!!!!
  • amatemi 06.10.04, 14:57
    oczywiscie ze sobie poradzisz elizo:)) zycie cie tego nauczy. Czesto poprzez
    doswiadczenia uczymy sie bycia mocnymi psychicznie, hartujemy sie:)))
    Mozna rowniez poprzez medytacje, oczyszczanie pozbywac sie lęków, strachu, tego
    co nas oslabia.
    sila psychiczna tkwi w rownowadze psychicznej. Jesli jestesmy w rownowadze
    jestesmy silni. Wiec praca nad rownowazeniem siebie jest bardzo wazna.
    Pozdrawiam goraco, Beata
  • Gość: olga.wawa IP: *.aster.pl 04.10.04, 10:24
    amatemi, prosze zajrzyj do skrzynki jak bedziesz miala chwilke.. choc ostatnio
    chyba jednak zasypana jestes tego rodzaju prosbami :)
    pozdrawiam cieplo
  • amatemi 06.10.04, 15:19
    zajrzyj do skrzynki:)
  • przedzasnieciem 21.11.14, 17:37
    Witam
    Jestem od 3 lat w trudnej relacji z mezczyzna urodzonym 21.01.1969 Czy ten związek ma przyszłość , bo już trace nadzieje, urodziłam się 10.01.1977? Czy ten mezczyzna jest na dzień dzisiejszy szczery wobec mnie ??\


    Pozdrawiam i z góry dziekuje

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka