Dodaj do ulubionych

Zle zyczenia i karma

29.07.19, 14:33
Witam.Mam problem z tesciowa i szwagierka.Nienawidza mnie,poniewaz tesc zapisal dom na mojego meza a nie na jego siostre.W ciagu 7 lat wysluchalam wszystkich mozliwych obelg.Zycza mi wszystkiego najgorszego,lacznie ze smiercia.Mam 2 dzieci.Starsze dziecko juz rozumie wszystko.Moje dzieci rowniez wyzywaja od najgorszych.Starsze dziecko duzo choruje,czesto lezy w szpitalu.Zastanawiam sie juz czy to nie przez te zyczenia zlego,chociaz nigdy nie wierzylam w takie rzeczy.Czy wierzycie,ze kiedys to zlo do nich wroci?Znacie takie przypadki?Przepraszam za brak polskich znakow.
Edytor zaawansowany
  • olek13 31.07.19, 22:56
    Nie liczyłbym na jakąś tranascendentalną sprawiedliwość. Wiele jest przykładów, że ludziom działającym nieetycznie żyje się dobrze i długo. Faktem jest, że poczucie skrzywdzenia często prowadzi do wytworzenia takiego oczekiwania, że krzywda powróci do krzywdziciela, ale racjonalnie patrząc nie ma na to co liczyć.
    Tak to jest w życiu. A po śmierci - cóż, można wierzyć, że będzie to sprawiedliwie wynagrodzone, ale to tylko wiara.
  • camaretto 04.08.19, 12:30
    Tak, jak nie to że głęboko wierzę, ale bylam świadkiem różnych sytuacji, kiedy to naprawdę w moim życiu miało miejsce. nawet olek13 w swoim prywatnym życiu był chyba świadkiem takiego wielkiego procesu, częścią takich działań, choć nie zdawał sobie z nich sprawy. Jasne, że mogę, ja czy inni dajmy na to w 3% mylić co do tosamości, ale że u mnie taka "sprężyna kosmiczna" miała nieraz miejsce, nawet niekoniecznie wsparta jakąś wiarą np. w Kościół czy w Biblię,to fakt potwierdzalny sądownie.
    Osoby, które krzywoprzysiężyły na procesie, naiwnie dając zaświadczenia mogące mnie skazać na uwięzienie spotkała zasłużona karaa, one same - nie wiem, co się z nimi bezpośrednio stało, bo będąc klientami wariatowa, być może wróciły tam. Mąż stracił szybko prawo do wykonywania zawodu lekarza, niby na skutek innego wypadku, mianowicie zmarł jakiś inny pacjent. On też już nie żyje.
    Drugi lekarz- z "innej parafii" - zdaje się, zmarł w rok po zajściu.
    Trzeci - też z innej - wepchnął do domu wariatów własne dzieci.
    Całość... odepchnęła tylko miła osoba, moja lekarz,która ...straciła po paru miesiącach po tej propozycji stanowisko i cały ośrodek zdrowia się rozwiązał.Ona sama z powodzeniem prowadziła prywatną praktykę obok pod Kościołem. Rzecz jasna, zostało jej opowiedziane, jakiej uniknęła fikcyjnej sprawy. Oszuści musieli się sądownie wypłacać,chodziło o pieniądze, więc złudzeń bez, w końcu wszyscy się wkopsali.
    Jak można się spodziewać, osoby, które były powodem do tych rozłamów, nieźle już uzależnione od alkoholu,spotkało też nieszczęście, oprócz wypadków drogowych, które dałyby się z racji uzależnienia od alkoholu po prostu przewidzieć, wepchnęły tak samo do domu wariatów własną rodzinę. zresztą - całe tobagienko od czegośmusiało się zacząć, ale reszta "sprężyny " jest nawet dla mnie głęgoką zagadką, mimo znajomości np. haroskopów rodzinnych - nie do końca odczytywalną,po prostu sięga daleko.
    Siła Wyższa posiada widać długie ręce, ale się nie chwali. Także w tzw. Prawo Odbicia wierzę glęgoko. Mimo, że 90% winowajców stara się go uniknąć.

    *W/W dane , choć anonimowe,są potwierdzalne

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-) stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • olek13 04.08.19, 22:44
    A masz jakikolwiek dowód, że nie przywidziało Ci się tak tylko? Że nie zestawiasz przypadkowy zdarzeń, by Ci pasowały do koncepcji? Że nie ignorujesz tego, co owej koncepcji przeczy?
    Stawiam dolary przeciw orzechom że tak właśnie jest.
    Dowodu nie masz i mieć nie będziesz.
    A poza tym wierz sobie w co chcesz, Twój problem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka