• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Biała Magia kontra Magia Czarna.

  • 28.04.09, 20:53
    Chciałabym podzielić się swoimi doświadczeniamy z dziedziny magii.
    Nie jestem Magiem, wróżbitą, jasnowidzem itp. Jestem osobą, która
    miała doczynienia jedynie z tymi siłami i tak zaczeła się moja pasja
    śledzenia i dowiadywania się czym włąściwie jest to wszystko.
    Niestety moja pasja narodziła się z przykrych doświadczeń życiowych.
    Na swojej drodze spotkałam osobę, która strasznie mi zazdrościła.
    Miałam wszystko wspaniały dom, rodzine,karierę. To były szczęśliwe
    lata. Jednak wszystko zaczeło się zmieniać. Na początku odebrano mi
    rodzinę, mąż odszedł,nagle odebrano mi dom, a na koniec zabrano mi
    karierę. Przyszedł czas załamania. Niestety nie wiedziałam co się
    dzieje. Traciłam zdrowie, traciłam siły. Nikt nie umiał w punktu
    medycznego wyjaśnić co się ze mną dzieje. Odeszli ode mnie
    wszyscy.Zaczełam się modlić, bo tylko to mi pozostało. W nocy
    przyszedł sen, coś na rodzaj wizji. Rano zwlekając się z łożka
    pomyślałam, skoro nie można tego wytłumaczyć rozumiem to co się
    dzieje, czyli jakieś siły we mnie wkroczyły. Tydzień czasu zajeło mi
    szukanie kogoś , kto zajmuje się " dziwnymi rzeczami " Pewien
    ksiądz, podał mi adres osoby, która może mi pomóc. W tedy
    dowiedziałam się prawdy.To osoba, która była zazdrosna o moje zycie
    zabrała mi wszystko, ponieważ nie mogła uczynić tego w naturalny
    sposób, poszła po czarną magię. Na mojego męża rzuciał urok, na mnie
    klątwy . Osoba ta zaczeła odczynianie. trwało to kilka miesięcy.
    Posługując się Białą Magią, zdjeła ze mnie wszystko. Następnie
    zaczeła zdejmować z mojego męża. Osoba, ta widząc ,że jedak się
    domyśliłam prawdy, rzuciała na mnie modlitwę śmierci, tak starsznie
    chciała się mnie pozbyć. Jednak się udało, żyję. Ozdyskałam zdrowie
    i męża. Ale niestety to co zrobiła czarna magia z jego umysłem, już
    się naprawić nie dało. A co się stałą z tą kobietą? Biała Magia
    odesłała to wszystko do niej. Zapłaciła za zło. Biała Magia to Bóg
    , nie można zmieniać tego co zaplanował tylko On sam może
    zmienić Nasz los, gdy poprosimy o to. Biała Magia czyni cuda,
    jednak ludzie wolą sięgać po czarną, bo mają szybciej efekty. Jednak
    w tym wszystkim zapominają lub nie przyjmują do wiadomości,że nie
    istnieją żadne zabepieczenia i zło powraca. Od tamtego czasu mineło
    już wiele lat. Jednak jedno się nie zmieniło, nadal ludzie idą do
    innych osób po rytuały, zaklęcia, spetania. Nic co jest robione
    przeciw drugiemu człowiekowi nie jest Białą Magią, to
    wszystko to tylko i wyłącznie czarna magia. Jeśli pragniemy uzyskać
    to co kochamy, lub osobę którą kochamy trzeba iść po Białą Magię,
    jeśli ukochana osoba, jest wpisana w plan Boży lub jest zgoda Boża
    na odzyskanie takiej osoby, dostaniecie to. Szukacie pomocy u osób
    anionimowych,którzy bardzo rzadko posługują się Białą siłą, bo jej
    moc dana jest nielicznym. Nie istnieją zabezpieczenia w czarnej
    magii, karma się zmienia. Widziałm już w swoim życiu ludzi, co się z
    nimi dzieję, gdy pomocy szukali nieświadomie w czarnej magii.
    W małym skrócie napisze wam czym jest Biała Magia ,a czym
    Czarna


    BIAŁA MAGIA - Połączenie praktyki z mocą osobiastą z mocą
    ziemi i nieba.W celu uzyskania pożądanych zmian. Celem Magii jest
    niesienie bezineresownej pomocy innym , jak również samemu sobie,
    poprzez wypowiedzenie pewnych Formuł i wykonanie pewnych "
    rytuałów". Nigdy nie mozna sobie tą Magią zaszkodzić ani ściagnąć na
    siebie złego ducha.Ponieważ działają tu wyłącznie duchy dobre i siły
    umysłu. Białą Magią posługują się tylko osoby dobre, szlachetne z
    Darem Bożemy.
    CZARNA MAGIA - Wywołuję ogromną szkodę dla człowieka.
    Dokonuje się tego poprzez ryty , zaklęcia, klątwy , spetania
    itp.Główne idee sprowadzają się do tego, że działanie w jednym
    miejscu powoduje lub wpływa na podobne działanie w innym i że odbywa
    się to przez przeniesienie lub skojarzenie. Ten rodzaj Magii to
    straszna broń! Dla niedoświadczonego człowieka nawet śmiertelne
    niebezpieczeństwo!!
    Czarna magia nie służy nikomu, ale samej sobie! Zaklęć i klątw nie
    można bezkarnie używać... zawsze !!!przewracają się przeciwko
    nam!!! Magia jest panią samą dla siebie!!!

    Jeśli pragniecie szczęścia i odmiany losu, serce pokieruje Was w
    stronę Białej Magii. Jeśli natomiast wybierzecie inną drogę,czarna
    magia przyjdzie po swoje, przyjdzie zabrac więcej niż dała.


    Słowa te zrozumie ten, kto ostrał się o nieszczęścia, niepowodzenia
    i dziwne niewytłumaczalne rzeczy, które dzieją się w jego życiu.
    Szukajcie Białej Magii
    , osób z darem. Są istnieją, tylko trzeba
    chcieć.
    Edytor zaawansowany
    • 28.04.09, 20:59
      Bardzo dobrze ujęty temat :-)
      Jednak pierwsze słyszę aby biała magia odsyłała do kogoś zło??
      Przecież jesli biała magia jest od Boga, to jest to nie logiczne. Bo
      Bóg jest miłosierny i wybacza a nie karze.

      Tak ja myślę, ale mogę się mylić - jesli tak proszę o
      wytłumaczenie...

      --
      "Najbardziej złudna opowieść jest bardziej wiarygodna jeśli fikcję
      spleciesz z elementami prawdy lub tego co teoretycznie mogłoby się
      przydarzyć." Woody Allen
      • 28.04.09, 21:12
        Biała Magia to siła, jak również i czarna. Jeśli wysyłasz
        dobro ono zawsze powraca. Jesli ślesz zło, krzywdę, nieszczęście ono
        zawsze powraca. To tak jak z lustrem, które odbija promienie słońca.
        Biała Magia nigdy nie pozwala skrzywdzić człowieka. Każdy
        płaci za zły uczynek. Na tym polega jej siła i jej cuda. Na tym
        polega czystość Białej Magii
        • 28.04.09, 21:27
          Czystość nie polega na wymierzaniu kar, czystość nie polega na tym
          że ktoś "wymaga" zapłaty za zły uczynek.
          Czystość to wybaczanie i miłosierdzie. Uderzysz mnie w policzek, ja
          nadstawie drugi, a nie uderzę w ciebie.
          Oczyszczanie to wybaczanie, a NIE odsyłanie komuś zła.

          Nie jest więc prawdą że każdy płaci za zły uczynek. Wybacz sobie,
          wybacz innym, pojednaj się sama ze sobą, pojednaj się z innymi, a
          nie szukaj zemsty.
          To, że sugerujesz ze każdy ma zapłacić za zły uczynek, nie jest
          żadnym cudem, a zemstą.

          Myślę że Tobie samej żyłoby się lepiej i swobodniej, gdybyś teraz
          wybaczyła tej kobiecie, okazała miłosierdzie,a nie radowała się z
          tego że zło do niej wróciło...

          Ja tak właśnie pojmuję cud i czystość :-)
          --
          "Najbardziej złudna opowieść jest bardziej wiarygodna jeśli fikcję
          spleciesz z elementami prawdy lub tego co teoretycznie mogłoby się
          przydarzyć." Woody Allen
        • Gość: zalamana IP: *.180.174.163.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.09.11, 18:23
          Pilnie szukam osoby zajmujacej sie biala magia,prosze o kontakt smf@poczta.onet.eu,z gory dziekuje Zalamana
      • 28.04.09, 21:29
        Ja bym to nieco inaczej ujęła.
        Natura dąży do harmonii i można postępować zgodnie z tą potężną
        siłą. Osiąga się wspaniałe rezultaty, harmonię i dobrostan w każdej
        sferze egzystencji. Od duchowej po materialną. Znam takich ludzi.
        Oni są w stanie podzielić się dobrami materialnymi, wiedzą, nieść
        pomoc duchową, uzdrawiać - za darmo. Bo wiedzą, że cokolwiek dadzą
        powróci wielokrotnie pomnożone. I tak rzeczywiście jest, od dwóch
        lat mam kontakt z takim człowiekiem. Obserwuję jego życie i sukcesy,
        jestem pod ogromnym wrażeniem.
        Są też siły chaosu, zaburzające harmonię, one są potrzebne do
        przemian i ewolucji, osoby stojące na niskim stopniu rozwoju
        duchowego niekiedy nie mogą oprzeć się pokusie by z nich skorzystać.
        Czynią to z bardzo przyziemnych pobudek - aby zaspokoić żądzę zysku,
        władzy, dominacji, poklasku. Zawsze kończą marnie, bo blokują sobie
        i innym drogę dalszego rozwoju, możliwości efektywnego rozwiązania
        problemów i znalezienia prawdziwego szczęścia. Zamiast tego,
        pogrążają się w rozpaczy, zakłamaniu i pogardzie.
        Należy współczuć im i ich ofiarom.
        • 28.04.09, 21:37
          > Czynią to z bardzo przyziemnych pobudek - aby zaspokoić żądzę
          zysku,
          > władzy, dominacji, poklasku. Zawsze kończą marnie, bo blokują
          sobie
          > i innym drogę dalszego rozwoju, możliwości efektywnego rozwiązania
          > problemów i znalezienia prawdziwego szczęścia. Zamiast tego,
          > pogrążają się w rozpaczy, zakłamaniu i pogardzie.
          > Należy współczuć im i ich ofiarom.


          ...czyli sami sobie niejako wymierzają "karę", strzelają sobie
          samobója poprzez złe uczynki. I tu jest istota "powrotu zła" - to
          zło znikąd nie "powraca", ono cały czas jest w tych osobach, zostaje
          jedynie wyzwolone, jak eksplozja wtórna, samozapłon, autodestrukcja.
          To bardziej logiczne i sensowne. Dziekuję ,teraz rozumiem :-)

          ps. przepraszam że piszę językiem "nie magicznym", po prostu nie
          zajmuje się magią i nie znam nomenklatury ...;-)

          --
          "Najbardziej złudna opowieść jest bardziej wiarygodna jeśli fikcję
          spleciesz z elementami prawdy lub tego co teoretycznie mogłoby się
          przydarzyć." Woody Allen
        • Gość: mytlok IP: *.chello.pl 28.04.09, 21:45
          Tu nie chodzi nikomu o radowanie się z czyjegoś nieszczęścia. Ale to
          prawda, każdy płaci tym co sam dal. Gdyby tak bylo idealnie to by
          piekla i zla na swiecie nie bylo. tez znam osoby, ktore czynia zlo i
          dostaja baty ale nic a nic ich to nie nauczylo. To sie nazywa
          fakchowo opetanie. Bog nas osadzi i nie kazdemu bedzie dane byc przy
          jego boku. Tego uczy Pismo Swiete. Bog stworzyl czlowieka i dal mu
          wolna wole. Magia czarna niesie w obecnych czasach straszne rzeczy.
          Ludzie zamawiaja uroki, klatwy spetani itp. Krzywdza innych patrza
          na wlasne ja. Idac po czarna magie, myslisz ze patrza co robia ?
          nie. przeciez Bog przebaczy bo miloscierny ?. Pismo mowi bardzo
          wyraznie. Wolimy wbrac prosta lekka droge a co bedzie pozniej to co
          mi tam... tak wlasnie teraz mysla ludzie.
        • Gość: marika IP: 84.38.160.* 03.10.09, 18:43
          biała magia jest rowniez wbrew planom boga,jesli nie skutkuja
          zaklęcia oznacza to ,iz bog chce inaczej.a postepowanie wbrew planom
          boga powoduje ,ze zle energie zaczynaja sie nami interesowac i
          przyczepiaja sie np do naszej aury..wiec lepiej nie zaczynac z magia
          jakakolwiek.mowie to na wlasnym przykladzie.musialam oczyszczac sie
          z magii ktora spowodowala wiele blokad w moim ciele ,co
          przeszkadzalo w normalnym zyciu.a mowie tu o bialej magii.
    • 28.04.09, 22:43
      Przecież z daleka czuć, że ta historia jest zmyślona. Bajka nad
      bajkami w rozpoznawalnym drewnianym stylu Marii Bucardi !!! ;-)
      Opera mydlana made in Brasil pisana po to, aby ktoś
      wreszcie "zajarzył" i zapytał o namiary do tej cudownej
      czarodziejki, która tak fantastycznie potrafiła przywrócić bohaterce
      noweli dom, męża i karierę.
      A wy co? zamiast pytać w te pędy o namiary tej pani, to rozważacie
      tu temat dobra i zła???
      Widać że nie taki cel był autorki tej nowelki o nicku dobro.zlo ,
      ponieważ dawno się Wami znudziła i poszła sobie, bo nie padło
      pytanie o namiary, namiary....





      • 29.04.09, 08:34
        Gdybyś dobrze wczytał się lub wczytała w opowieść to przesłanie
        zostałoby zrozumiane. Nikogo tu nie polecam i nie mam takiego
        zamiaru. Ukazuję tylko co w życiu zwykłego człowieka może zrobić
        Czarna Magia. Jeśli już idziemy do osoby zajmującej się magią, nigdy
        nie ma się pewności,kto jaki rodzaj magii uprawia. Jeśli już się
        decydujemy na taki krok, to warto szukać odpowiednich ludzi. A to
        kogo sobie wezmiemy na przewodnika, to już każdego osobisty wybór.
        Wiem co z ludzmi robi czarna magia i to co napisałam to przestroga,
        aby w przyszłości nie zrobić sobie i innym krzywdy. Polecam lektury
        na ten temat, może ludzie zrozumieją, że magia to nie zabawa. Magia
        istnieje, jednak w nie każdy ma prawo nią się posługiwać. Bo czyni
        więcej zła niż dobra.
        • 29.04.09, 11:07
          Żadna magia: biała, czarna, zielona, fioletowa nie jest w
          stanie "przywrócić nam osoby, którą kochamy". Zerwanych
          więzi emocjonalnych nie można przywrócić rytuałami,
          amuletami itp.
          Oczywiście można popracować nad odbudową związku, jednak trzeba tu
          dużo dużo więcej niż wydania kilkuset złotych w nadziei, że ktoś
          zrobi coś za nas.
          Co ciekawe - bardzo wiele sposobów na ratowanie utraconych uczuć
          istnieje w... religii katolickiej. Z zupełnie niewiadomych powodów,
          ludzie, którzy chodzą do kościoła, przyjmują sakramenty - zamiast
          pomodlić się do św. Judy Tadeusza, św. Walentego - wolą biegać
          po "okultystkach".
          Przewaga formy nad treścią robi wrażenie? A może tak jest bardziej
          trendy (żeby nie rzec "trędi")
          Z mojego otoczenia mam wiele przykładów, że modlitwa działa - z
          ezoterycznego punktu widzenia to nic innego jak kontaktowanie się z
          najczystszą energią Dobra. Oczywiście trzeba umieć się modlić, tak
          samo jak medytować. To nie jest "klepanie paciorków"
          czy "mantrowanie na różańcu". No i jak w każdym przypadku, ważna
          jest intencja. Ta prawdziwa, nie ta, którą sobie wmawiamy.

          Dodam jeszcze, że tak samo niemożliwe jest zniszczenie głębokiej
          więzi emocjonalnej pomiędzy dwojgiem ludzi, za pomocą "magicznych"
          wpływów.
          To najzwyczajniej nie zadziała.
          Można jedynie sobie samemu naruszyć równowagę psychiczną - poprzez
          rozpaczliwe oczekiwanie na efekty, dopatrywanie się ich w każdym
          najmniejszym przypadkowym geście czy słowie "ofiary" tego polowania.
          Taka huśtawka emocjonalna prędzej czy później doprowadzi do stanów
          depresyjnych i nie ma to nic wspólnego z magią.
          • 29.04.09, 12:24
            Modlitwa , to nic innego , jak rytuał. Prosimy o pomoc itp. Jednak
            to racje , trzeba się umieć modlić. To nie o to chodzi by godzinami
            leżeć w kościele krzyżem albo co godzine wyklepać modlitwenik.
            Modlitwa może być krótka ale za to szczera i prawdziwa płynąca z
            głebi serca. Kościół sam mówi,że jest magia Boga a dlaczego jest
            nazwyana Biała Magią, ponieważ biały kolor ? ponieważ on
            symbolizuje czystość, dobro itp. Nikt nigdy nie przerwie więzi
            prawdziwych uczuć złem. Jeśli poprosimy Boga o ratunek zawsze go
            dostaniemy. Ludzie, księża którzy dokonują takich cudów, to tylko
            dzięki temu,że umieją rozmawiać z Bogiem i jego " legionami "
            Jest piękna modlitwa, która wiele dobrego w życiu robi dla
            połączenia się mężczyny i kobiety.
            " Anioły różowego promienia przywołuję Was, przybądzcie i
            zadziałajcie w moim sercu, zabierzcie to co mąci światło.
            Przystąpcie do czynu. Jestem gotowy. Dziękuję."
            Promień różowego światła posyłamy partnerowi, którego kochamy. Robim
            to wiele razy.
            Anioł różowego promienia, jest Aniołem z legionów Boga.
            Jeśli dobrze poszukacie znajdziecie, opowiadania ludzi o doznaniach
            jakie uzyskali przy pomocy Aniołów. Zapytajcie też zaprzyjażnionego
            duchownego jak wiele jest Aniołów,o których się nie słyszało lub
            zapomniało.
            • 29.04.09, 14:02
              dobro.zlo napisał:

              > Modlitwa , to nic innego , jak rytuał. Prosimy o pomoc itp.

              Oczywiście można nadać modlitwie oprawę rytualną. Zapalić świece,
              kadzidła, udać się w określone miejsce - do kościoła, pod kapliczkę
              itp. To już zależy od indywidualnych potrzeb, od tego gdzie komu i w
              jaki sposób najłatwiej osiągnać ten szczególny stan skupienia.

              Co do Aniołów. Angelologia jest fascynującą dziedziną, zdecydowanie
              warto się z nią zapoznać. Jest wiele ciekawych stron w internecie,
              na rynku pojawiło się też kilka bardzo ciekawych ksiażek.
              Oczywiście wiele też jest wokół nich komercji, ale to już chyba znak
              naszych czasów, na wszystkim próbuje się robić kasę :-)
            • Gość: WielkieSerce IP: *.enterpol.pl 07.06.09, 02:09
              Dobro.Zło, napisz do mnie na maila, mam do Ciebie pytanie. Proszę.
              Mój mail to wielkieserce@ o2.pl

              Z góry dziekuje
          • 29.04.09, 22:12
            po.prostu.ona napisała:

            > Żadna magia: biała, czarna, zielona, fioletowa nie jest w
            > stanie "przywrócić nam osoby, którą kochamy".

            Nie do końca się zgodzę z Tą częścią wypowiedzi: można magią na siłę kogoś do
            siebie przywiązać, tylko jest kilka "ale"

            1. nie jest to miłość, tylko chęć posiadania. Z miłością to nie ma nic wspólnego.
            2. takie rytuały nie są na wieczność.

            > Zerwanych
            > więzi emocjonalnych nie można przywrócić rytuałami,
            > amuletami itp.

            Można je sztucznie skleić, ale naprawdę to nie jest miłość.

            > Oczywiście można popracować nad odbudową związku, jednak trzeba tu
            > dużo dużo więcej niż wydania kilkuset złotych w nadziei, że ktoś
            > zrobi coś za nas.

            Ale tutaj mówisz już o innej sytuacji: jeśli ktoś pracuje nad związkiem, pracuje
            też nad sobą. Wszelkiego rodzaju czarownice nie mówią zazwyczaj o tym, że
            związek to nie "hokus-pokus, abrakadabra", tylko wieczna praca nad sobą i
            umiejętność chodzenia na kompromis, ale też umiejętność egzekwowania swoich praw
            w związku.


            > Co ciekawe - bardzo wiele sposobów na ratowanie utraconych uczuć
            > istnieje w... religii katolickiej.

            W każdej religii. Wszystko można sobie tak samo wymodlić jak można uzyskać
            innymi sposobami. Ale popatrz na to tak: żeby coś dostać trzeba coś dać. I nie
            mam tu na myśli datków na tacę. Mówiąc "dać" mam na myśli danie miłości Bogu, w
            którego się wierzy. Jeśli ktoś jest katolikiem "od ślubu znajomych do pogrzebu
            cioci", to nie będzie umiał się modlić. Bo modlitwa wymaga stałej łączności z
            Bogiem.


            > Z zupełnie niewiadomych powodów,
            > ludzie, którzy chodzą do kościoła, przyjmują sakramenty - zamiast
            > pomodlić się do św. Judy Tadeusza, św. Walentego - wolą biegać
            > po "okultystkach".
            > Przewaga formy nad treścią robi wrażenie? A może tak jest bardziej
            > trendy (żeby nie rzec "trędi")

            Na pewno to kwestia mody, ale też i słabej wiary.

            > Oczywiście trzeba umieć się modlić, tak
            > samo jak medytować.

            Tak, to prawda, zgadzam się z Tobą w 100 procentach.

            > Dodam jeszcze, że tak samo niemożliwe jest zniszczenie głębokiej
            > więzi emocjonalnej pomiędzy dwojgiem ludzi, za pomocą "magicznych"
            > wpływów.
            > To najzwyczajniej nie zadziała.

            Myślę, że można. Bo klątwa to odpowiednio wypowiedziane słowo. Słowo może
            zniszczyć wszystko.

            --
            Forum dla astrologow
            • 30.04.09, 10:33
              anahella napisała:

              można magią na siłę kogoś do
              > siebie przywiązać, tylko jest kilka "ale"
              >
              > 1. nie jest to miłość, tylko chęć posiadania. Z miłością to nie ma
              nic wspólneg
              > o.
              > 2. takie rytuały nie są na wieczność.
              >

              To prawda. Że ludzie mylą miłość, z chęcią posiadania, zawłaszczenia
              kogoś. Tak jak dziecko namiętnie pragnie zabawki - albo gorzej,
              kotka czy pieska. Stąd niezrozumienie cudzych potrzeb, brak szacunku
              dla drugiej osoby, ba, dla samego siebie... Próba budowania na
              takich podstawach trwałego związku, to tak jak budowa linii metra na
              bagnach. :-)


              > > Zerwanych
              > > więzi emocjonalnych nie można przywrócić rytuałami,
              > > amuletami itp.
              >
              > Można je sztucznie skleić, ale naprawdę to nie jest miłość.

              Oczywiście, że nie. To jest dręczenie drugiej osoby i również siebie
              samego.

              >


              > Wszelkiego rodzaju czarownice nie mówią zazwyczaj o tym, że
              > związek to nie "hokus-pokus, abrakadabra", tylko wieczna praca nad
              sobą i
              > umiejętność chodzenia na kompromis, ale też umiejętność
              egzekwowania swoich praw
              > w
              > w związku.
              >
              Tak, o tym właśnie mówię. I wiem, że są wróżki (i Ty z pewnością też
              to wiesz) :-) które potrafią zalecić taką pracę klientowi, wskazać
              błędy jakie popełnia, czy uwrażliwić na te problemy partnera, które
              w codziennej rutynie umykają uwadze. Właśnie Tarot ładnie to potrafi
              pokazać.


              >


              Wszystko można sobie tak samo wymodlić jak można uzyskać
              > innymi sposobami. Ale popatrz na to tak: żeby coś dostać trzeba
              coś dać. I nie
              > mam tu na myśli datków na tacę. Mówiąc "dać" mam na myśli danie
              miłości Bogu, w
              > którego się wierzy. Jeśli ktoś jest katolikiem "od ślubu znajomych
              do pogrzebu
              > cioci", to nie będzie umiał się modlić. Bo modlitwa wymaga stałej
              łączności z
              > Bogiem.
              >

              Tak, dokładnie to mam na myśli. I tego - uważam, powinni tak
              naprawdę nauczać księża.

              >
              > > Dodam jeszcze, że tak samo niemożliwe jest zniszczenie głębokiej
              > > więzi emocjonalnej pomiędzy dwojgiem ludzi, za
              pomocą "magicznych"
              > > wpływów.
              > > To najzwyczajniej nie zadziała.
              >
              > Myślę, że można. Bo klątwa to odpowiednio wypowiedziane słowo.
              Słowo może
              > zniszczyć wszystko.

              Ale sama wiesz, że istnieją bardzo skuteczne sposoby obrony i wiele
              z nich działa już na poziomie instynktownym, nieświadomym. Tak jak
              nasze ciało fizyczne ma mechanizmy obronne, których działania nie
              jesteśmy świadomi (ale mając o nich wiedzę, możemy je wzmacniać) tak
              samo jest z ciałem eterycznym.
              Rzeczywiście trzeba bardzo wiele determinacji, ogromnego wydatku
              energetycznego, diabli wiedzą (dosłownie) czego jeszcze, żeby taki
              destruktywny efekt wywołać i go utrzymać.
              Oczywiście możemy tu dywagować o chorobach śmiertelnie niszczących
              organizm - ale pamiętajmy, że wtedy przyczyna choroby umiera wraz z
              jej ofiarą.
              • 30.04.09, 19:43
                uzupełniając Twoje mądre i trafne wypowiedzi. klątwa nie jest w stanie zniszczyć
                pewnych więzi. Może wywołać "zakłócenia", ale nie zniszczy. Taka więź chroni
                przed klątwą. Jak to ładnie ujęłaś - zniszczyć może śmierć - chociaż podobno
                kiedyś spotkają się ci, którzy się naprawdę kochali. Czyli miłość może być
                silniejsza od śmierci ;) pozdrowienia, PPOna
                --
                mail: ewajanson4@wp.pl
                • 30.04.09, 20:10
                  Witam i dziękuję za miłe słowa.
                  Bardzo się cieszę, że na forum znowu można podyskutować, bo przez
                  jakiś czas horror tu był.
                  Anahella też ma cenne spostrzeżenia i na pewno dużo doświadczenia.
                  Ja o wielu rzeczach mogę mówić opierając się na tym, co mnie samą w
                  życiu spotkało. Ewentualnie na podstawie obserwacji życia moich
                  znajomych - choć tu nie czuję się do końca upoważniona. :-)
                  • 30.04.09, 20:40
                    szybko się uczy, jest mądra, spostrzegawcza i na pewno baaaardzo daleko zajdzie.
                    A jej ciepło bardzo czuć z jej wypowiedzi.
                    Wychwyciła zależności, które mało kto tu zauważa. Mix światła z magią jest dość
                    trudny, ale ona to świetnie czuje.
                    --
                    mail: ewajanson4@wp.pl
                    • 30.04.09, 20:49
                      ewajonline napisała:

                      > szybko się uczy, jest mądra, spostrzegawcza i na pewno baaaardzo
                      daleko zajdzie
                      > .
                      > A jej ciepło bardzo czuć z jej wypowiedzi.
                      > Wychwyciła zależności, które mało kto tu zauważa. Mix światła z
                      magią jest dość

                      Ewa to co napisalas to ja juz dawno to zauwazylam..naprawde, tylko
                      nie chcialam zeby ktos powiedzial ze to reklama..ale teraz moge
                      napisac ze TAK TO PRAWDA JEST CO EWA PISZESZ.
                      Skonczylam z wrozkami ale szkoda tylko ze nie trafilam na taka
                      Anahelle:) ale to bylo rok temu no szkoda:)
                      Ale moim zdaniem Anehella jest bardzo inteligenta osoba o duzej
                      wiedzy ezoterycznej.. duzo wie..nie pisalam bo po co? zeby ktos
                      powiedzial ze ja rekalmuje?? kazdy musi wiedziec i czuc to samo co
                      ja. Pozdrawiam
                      > trudny, ale ona to świetnie czuje.
                      • 30.04.09, 20:56
                        wrócą tu ludzie wartościowi, odpowiedzialni, chcący pomóc. Zobaczysz... Już
                        zaczynają wracać... Nie ma piekła, którego nie można zamknąć.
                        Wrócą silniejsi i lepsi w tym, co robią.
                        --
                        mail: ewajanson4@wp.pl
                        • 30.04.09, 21:06
                          ewajonline napisała:

                          > wrócą tu ludzie wartościowi, odpowiedzialni, chcący pomóc.
                          Zobaczysz... Już
                          > zaczynają wracać... Nie ma piekła, którego nie można zamknąć.
                          > Wrócą silniejsi i lepsi w tym, co robią.
                          Wracaja Ewunia ludzie wartosciowi jak piszesz widze to sama, chcacy
                          pomoc.. A pamietasz ???? Ewunia? juz nie dlugo rok..
                          Wiesz co mam na mysli... Boze jakie to szczescie..
                          • 30.04.09, 21:19
                            Prawda broni się sama, a dobro zawsze wygrywa. To strategia Boga - kilka bitew w
                            czasie jednej wojny, inwencja, odwaga i miłość. To, że zna posunięcia i
                            zamierzenia przeciwnika. Nie chodzi o wygrane bitwy, ale o wygraną wojnę.
                            Przed największym zwycięstwem przychodzą największe upokorzenia i upadki.
                            Był taki człowiek, którego zakatowali prawie na śmierć - ale on do nich wrócił,
                            będąc znowu Bogiem.
                            W Pasji w reżyserii Gibsona jest scena, gdy szatan rozmawia z Jezusem. Nie wiem,
                            czy to oglądałaś - ale te słowa: "Kim ty jesteś? Nikt, żaden człowiek nie
                            utrzyma takiego ciężaru."


                            Utrzyma. Codziennie szatan prowadzi takie gry, ale człowiek jest ponad szatanem.
                            Tak zostaliśmy stworzeni.

                            Nigdy nie zwątp w miłość - Tekla - nigdy!!! w pałacach, w slumsach, w pustyni, w
                            zawieruchach - ale ta miłość jest zawsze!
                            Cokolwiek jest - jest w sercu człowieka. Jeśli zwątpisz, cóż, można przegrać -
                            ale, to już rok ;)
                            --
                            mail: ewajanson4@wp.pl
                            • 30.04.09, 21:41
                              ewajonline napisała:

                              > Prawda broni się sama, a dobro zawsze wygrywa. To strategia Boga -
                              kilka bitew
                              > w
                              > czasie jednej wojny, inwencja, odwaga i miłość. To, że zna
                              posunięcia i
                              > zamierzenia przeciwnika. Nie chodzi o wygrane bitwy, ale o wygraną
                              wojnę.
                              > Przed największym zwycięstwem przychodzą największe upokorzenia i
                              upadki.
                              > Był taki człowiek, którego zakatowali prawie na śmierć - ale on do
                              nich wrócił,
                              > będąc znowu Bogiem.
                              > W Pasji w reżyserii Gibsona jest scena, gdy szatan rozmawia z
                              Jezusem. Nie wiem
                              > ,
                              > czy to oglądałaś - ale te słowa: "Kim ty jesteś? Nikt, żaden
                              człowiek nie
                              > utrzyma takiego ciężaru."
                              >
                              >
                              > Utrzyma. Codziennie szatan prowadzi takie gry, ale człowiek jest
                              ponad szatanem
                              > .
                              > Tak zostaliśmy stworzeni.
                              >
                              > Nigdy nie zwątp w miłość - Tekla - nigdy!!! w pałacach, w
                              slumsach, w pustyni,
                              > w
                              > zawieruchach - ale ta miłość jest zawsze!
                              > Cokolwiek jest - jest w sercu człowieka. Jeśli zwątpisz, cóż,
                              można przegrać -
                              > ale, to już rok ;)
                              Oj Ewunia Ty wiesz najlepiej..ile ja juz sie wyplakalam..ale to i
                              dobre bo muialam. Slucham sobie zawsze radia z Polski jak jestem na
                              computerze... Nie zwatilam w milosc nieraz pewnie ze czlowiek chce
                              tak bardzo i ta osobe pragnie..ale pozniej ..rozczarowanie..ale to
                              nic..zawsze sobie powtarzam jestem silna madra i wygram..to dobro
                              worci do mnie. Choc nieraz jest ciezko..ile lez wyleje..ale to tez
                              dobre.. bo zrozumie i odroznie dobro od zla.
                              W moim zyciu sie dzieje coraz lepiej z dnia na dzien daje sobie
                              rade..
                              Nie zycze nikomu zle zycze zawsze szczescia nawet najwiekszemu
                              wrogowi..choc ich nie mam, a moze oni sobie mysla ze ja jestem im
                              wrogiem?? Ne nie jestem.
                              Zycze wam wszyskiego dobrego i tym co mysla o mnie zle i tym co
                              dobrze:)
                            • 30.04.09, 21:52
                              Ewa to prawda nie chodzi o wygrana bitwe ale o wygrana wojne!!
                              caluje mocno:)
                  • 30.04.09, 21:03
                    po.prostu.ona napisała:

                    > Witam i dziękuję za miłe słowa.
                    > Bardzo się cieszę, że na forum znowu można podyskutować, bo przez
                    > jakiś czas horror tu był.
                    > Anahella też ma cenne spostrzeżenia i na pewno dużo doświadczenia.
                    > Ja o wielu rzeczach mogę mówić opierając się na tym, co mnie samą
                    > życiu spotkało. Ewentualnie na podstawie obserwacji życia moich


                    > znajomych - choć tu nie czuję się do końca upoważniona. :-)

                    A moge ja swoje slowko wtracic?) ale to ze jak przeczytalam slowo
                    horror..to wiem nie powinnam sie smiac ale tak jakos mi sie
                    zasiamlo:) z tego horrou, ja czesto ogladam horrory bo lubie ale nie
                    na forum:) w rzeczywistosci - NIE. Nie lubie tego. Ale prawda byly
                    tu juz horrory na tym forum..zgadzam sie. Byle tak dalej..
                    Trzymajmy zeby bylo przyjemnie i kazdy mogl swoje zdanie powiedziec..
                    bez wyzwisk ..Boze jakie to okropne!! Powiedz spokojnie. Wiem ze
                    zaraz ktos powie...ze mam nie pokolei w glowie..ale ja wiem ze mam w
                    glowie poukladane i wiem co od zycia pragne i dostane:)
                    Bo sama na to sobie zapracuje:) dobrym..ale nie zlym..
                    • 30.04.09, 21:14
                      tekla-0 napisała:


                      A moge ja swoje slowko wtracic?)

                      Pewnie, że możesz :-)

                      ale to ze jak przeczytalam slowo
                      > horror..to wiem nie powinnam sie smiac ale tak jakos mi sie
                      > zasiamlo:) z tego horrou,

                      Wcale się nie dziwię, to było tak jak w tym powiedzonku rosyjskim -
                      "i smieszno i straszno". Są horrory, które mogą rozbawić. :-)

                      > Trzymajmy zeby bylo przyjemnie i kazdy mogl swoje zdanie
                      powiedziec..
                      > bez wyzwisk ..Boze jakie to okropne!!

                      W dużej grupie dyskutujących ludzi zawsze mogą dojść do głosu
                      emocje, choć akurat forum dyskusyjne ma tę przewagę nad dyskusją w
                      realu, że tu przed kliknięciem "wyślij", masz szansę przeczytać i
                      zmienić to, co za chwilę zaprezentujesz innym. Szkoda, że nie
                      wszyscy z niej korzystają :-)
                      A wyzwiska - no cóż. To oczywiste, że szanujący się ludzie nie
                      korzystają z tej formy ekspresji. Bo prawda jest taka, używając tego
                      rodzaju słownictwa deprecjonują nie swego rozmówcę lecz siebie.
                      Pozdrawiam ciepło
              • 30.04.09, 23:27
                po.prostu.ona napisała:

                >
                > Tak, o tym właśnie mówię. I wiem, że są wróżki
                > (i Ty z pewnością też
                > to wiesz) :-) które potrafią zalecić taką pracę klientowi, wskazać
                > błędy jakie popełnia, czy uwrażliwić na te problemy partnera,
                > które
                > w codziennej rutynie umykają uwadze. Właśnie Tarot ładnie
                > to potrafi
                > pokazać.
                >

                Ja nie mam prawa nic zalecać. Tarot odpowiada na pytania. Jeśli klient oczekuje
                porady a nie tylko odpowiedzi "tak" lub "nie" - wtedy mi o tym mówi.

                > Ale sama wiesz, że istnieją bardzo skuteczne sposoby obrony
                > i wiele
                > z nich działa już na poziomie instynktownym, nieświadomym. Tak jak
                > nasze ciało fizyczne ma mechanizmy obronne, których działania nie
                > jesteśmy świadomi (ale mając o nich wiedzę, możemy je wzmacniać)
                > tak
                > samo jest z ciałem eterycznym.

                Najlepszym sposobem na taką sytuację - moim zdaniem - jest życzenie szkodzącej
                nam osobie... wszystkiego najlepszego z dala od nas i bez krzywdy dla innych. W
                moim przypadku to działa!

                > Rzeczywiście trzeba bardzo wiele determinacji, ogromnego wydatku
                > energetycznego, diabli wiedzą (dosłownie) czego jeszcze, żeby taki
                > destruktywny efekt wywołać i go utrzymać.

                Ile jest tej determinacji, widać na forum. Myślę, że problem leży w specyficznym
                sposobie wychowywania dziewczynek. Matki uczą je od małego: "bez chłopa jesteś
                nikim". Więc jak już jakiś się trafił, trzeba go zatrzymać za wszelką cenę. No
                bo skoro nauczyła się w dzieciństwie że bez faceta jest nikim, nie uwierzy, że
                ktoś będzie w stanie je pokochać dla nich samych, muszą mieć kogokolwiek, nawet
                takiego, który ich nie chce.

                --
                Forum dla astrologow
                • 01.05.09, 19:06
                  anahella napisała:


                  Ja nie mam prawa nic zalecać. Tarot odpowiada na pytania. Jeśli
                  klient oczekuje
                  > porady a nie tylko odpowiedzi "tak" lub "nie" - wtedy mi o tym
                  mówi.

                  No tak, to z pewnością zależy od sytuacji i od postawy klienta.
                  >

                  > Najlepszym sposobem na taką sytuację - moim zdaniem - jest
                  życzenie szkodzącej
                  > nam osobie... wszystkiego najlepszego z dala od nas i bez krzywdy
                  dla innych. W
                  > moim przypadku to działa!
                  >

                  Tak, to jest znakomita metoda, podobnie jak szczere wybaczanie. :-)
                  Nie jest łatwo, ale efekty - zdumiewajace.

                  > > Rzeczywiście trzeba bardzo wiele determinacji, ogromnego wydatku
                  > > energetycznego, diabli wiedzą (dosłownie) czego jeszcze, żeby
                  taki
                  > > destruktywny efekt wywołać i go utrzymać.
                  >
                  > Ile jest tej determinacji, widać na forum. Myślę, że problem leży
                  w specyficzny
                  > m
                  > sposobie wychowywania dziewczynek. Matki uczą je od małego: "bez
                  chłopa jesteś
                  > nikim". Więc jak już jakiś się trafił, trzeba go zatrzymać za
                  wszelką cenę. No
                  > bo skoro nauczyła się w dzieciństwie że bez faceta jest nikim, nie
                  uwierzy, że
                  > ktoś będzie w stanie je pokochać dla nich samych, muszą mieć
                  kogokolwiek, nawet
                  > takiego, który ich nie chce.
                  >


                  A to jest rzeczywiście przerażające :-(
    • 30.04.09, 06:50
      ]Biała Magia to Bóg
      > [/b], nie można zmieniać tego co zaplanował tylko On sam może
      > zmienić Nasz los, gdy poprosimy o to.
      Hmmm,nie mozna zmienic,co Bóg zaplanowal,tak?To dlaczego ta Czarna Magia /ho ho,z dużej litery:-)/ zmienia ten los?Czarni magicy maja na to zgodę Boga?
      A może Bóg,mimo tych anielskich legionów,nie ma aż takie wladzy?I Czarna Magia /z dużej litery musowo/ jest silniejsza?I może zmieniać nasz los,zaplanowany wcześniej przez Boga?
      Pogubiłam się...
      • 30.04.09, 09:04
        Czarna magia, to nic innego jak ingerencja w to co zaplanował Bóg.
        Nigdy nie dawał przyzwolenia dla złych rzeczy. Ludzie wybierają
        czarną magię z jednego wyłącznie powodu, mają to co chcą w krótkim
        czasie i nie myślą nad tym co bedzie póżniej. Zresztą żadna magia
        nie trwa wiecznie. Jedynie to co trwa bardzo długo to klątwy
        pokoleniowe i na to są dowody. Jednak każdy "ryt" zapodany z czasem
        gaśnie, ale póżniej dzieją się straszne rzeczy. Wywołujemy sztucznie
        miłość, jednak gdy energia wygasa powstaje jedno uczucie ale już
        prawdziwe - nienawiść.Idą po "ryty" jak ślepe konie. Ludzie nie mają
        o tym żadnego dosłownie pojęcia. Przyjdzie czas,że każdy z nich sam
        się przekona. "Zresztą w przyrodzie nic nie ginie bez przyczyny,
        musi być zachowana równowaga"
        • 30.04.09, 18:21
          dobro.zlo napisał:

          > Czarna magia, to nic innego jak ingerencja w to co zaplanował Bóg.
          > Nigdy nie dawał przyzwolenia dla złych rzeczy. Ludzie wybierają
          > czarną magię z jednego wyłącznie powodu, mają to co chcą w krótkim
          > czasie i nie myślą nad tym co bedzie póżniej. Zresztą żadna magia
          > nie trwa wiecznie. Jedynie to co trwa bardzo długo to klątwy
          > pokoleniowe i na to są dowody. Jednak każdy "ryt" zapodany z
          czasem
          > gaśnie, ale póżniej dzieją się straszne rzeczy. Wywołujemy
          sztucznie
          > miłość, jednak gdy energia wygasa powstaje jedno uczucie ale już
          > prawdziwe - nienawiść.Idą po "ryty" jak ślepe konie. Ludzie nie
          mają
          > o tym żadnego dosłownie pojęcia. Przyjdzie czas,że każdy z nich
          sam
          > się przekona. "Zresztą w przyrodzie nic nie ginie bez przyczyny,
          > musi być zachowana równowaga"

          Madre slowa, przyjdzie czas na rozliczenie dzis jutro pojutrze? czy
          nawet lata. Nie ma NIC ale to NIC na sile.
          Nieraz co sie dzieje w zyciu to ma swoje przyczyny moze nieraz boli
          i to bardzo..ale nadejdzie dzien ze sloneczko do nas zaswieci i to
          wtedy kiedy wogole nie bedziemy sie tego spodziewac. Pozdrawiam

          • 30.04.09, 22:59
            Witam Was. Ja jestem generalnie obserwatorem, ale czytam ten watek z wielkim
            zainteresowaniem. I wiecie co Dziewczyny, tak sobie mysle, ze jest w Was duzo
            ciepla i madrosci. Zazdroszcze Wam tego spokoju, chociaz "zazdroszcze" to zle
            slowo. Moje zycie runelo przez wlasna zachlannosc, glupote, brak rozsadku,
            rozwagi. I kiedy nagle moj szczesliwy swiat, ktory sobie stworzylam, sie zawalil
            najpierw oskarzalam o wszystko innych, pogubilam sie kompletnie. Ale nie o
            tym... Otoz czytajac to forum stwierdzilam, kurcze, moze i ja schwytam te
            ostatnia deske ratunku - nie modlitwe, ale rytualy. I wczoraj trafilam na ten
            watek. Pomyslalam sobie, stara, wyrzadzilas juz tyle zlego, zadalas innym
            straszny bol, zrobilas krzywde, nie da sie tego naprawic w kilka miesiecy, moze
            trzeba bedzie lat, a moze nie naprawi sie nigdy. I wiecie co, generalnie nie
            lubie kosciolow, ludzi, ktorzy przykladnie chodza na msze, a naprawde ich obluda
            nie zna granic, ale poszlam do Kosciola pomodlic sie. Nie pomoglo i chyba predko
            nie pomoze. Jestem w potwornym stanie psychicznym i wiem, ze krzywdze przez to
            najblizszych, ale nie potrafie sie pozbierac i byc moze, a raczej na pewno
            schrzanie sobie calosc. Ale co chce powiedziec to, ze rytual dalby mi nadzieje,
            wplynal na psychike, uwierzylabym, ze sie uda, a jednak jest Przeznaczenie. Jego
            sie nie oszuka, a probowac po to, zeby jeszcze bardziej dostac w skore chyba nie
            warto. Jesli kogos kochasz to szanujesz jego odrebnosc i wole, jesli zechce
            wrocic to znaczy, ze mimo burz jestes obecna w jego sercu i zawsze bylas.
            Czytalam niedawno takie zdanie - ktos powiedzial mi, ze jestem wszystkim i nagle
            stalam sie nikim. Boli, ale czasami tak musi byc, zeby zmienic swoje zycie,
            nieraz na lepiej, nieraz na gorzej, trzeba po prostu uczyc sie istnienia
            codziennie od nowa, nikt nie obiecywal, ze bedzie cudnie. Oj, chyba
            zasmecilam... Jestescie fajne i madre kobietki. Szkoda tylko, ze czasami to
            forum zmienia sie w rynsztok, ale to juz inny temat.
            Pozdrawiam
      • 30.04.09, 23:31
        wiedz-ma13 napisała:

        >
        > A może Bóg,mimo tych anielskich legionów,nie ma aż takie wladzy?
        > I Czarna Magia
        > /z dużej litery musowo/ jest silniejsza?I może zmieniać nasz
        > los,zaplanowany wc
        > ześniej przez Boga?
        > Pogubiłam się...

        Wyprowadzasz temat na ścieżki teologiczne. Nie wiem czy jest tu ktoś władny Ci
        odpowiedzieć. Z drugiej strony osoby spełniające warunki by wypowiadać się na
        ten temat są związane z różnymi Kościołami, a te mają swoje dogmaty. Żeby
        przyjąć czyjeś zdanie w tym temacie musisz podzielać dogmaty.

        Moge Ci powiedzieć, w co ja wierzę, jaki jest mój dogmat: jako ludzie mamy wolną
        wolę. I tego się trzymam, i może dlatego jeszcze nie zwariowałam;)

        --
        Forum dla astrologow
        • Gość: skrzacik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 09:34
          Mam kilka pytan :

          1.a)Czy wierzycie w Boga ?
          b)Czy uwazacie ,ze Bog ma cos wspolnego z Pismem Swietym ?
          2.Jezeli uwazacie ,ze nie , nie ma tematu ,ale jezeli uwazacie ,ze tak to
          pytanie kolejne :
          Czy wiecie co na temat czarow , wrozbiarstwa itp. jest napisane w Biblii ?
          3.Skoro uznajecie Pismo Swiete , wiecie co na temat magii , wrozb jest tam
          napisane , jak godzicie owe praktyki z Bogiem , tlumaczac sie podzialem na magie
          na biala i czarna ,skoro owa jest w Biblii potepiona bez wzgledu na intencje ?

          • 01.05.09, 12:06
            ale tu nie o to chodzi.
            Skoro od tysięcy lat przestrzegał, znaczy to również że przewidział. Problem
            leży w czym innym - problem leży w "namacalności" mocy. O wiele bliżej ludziom
            do kart tarota, fizycznych i widzialnych, niż do abstrakcyjnej Mocy, która...
            gdzieś jest - ale gdzie?
            Dopiero po przekroczeniu tej granicy pewne rzeczy mogą się zmienić.
            Skoro czytasz Biblię i tu się nią "zasłaniasz", zauważ jeszcze jedno i mam
            nadzieję, ze Cię to zastanowiło: dlaczego od tysięcy lat pojawiają sie na
            świecie ludzie zajmujący się magią tudzież innymi sztukami i, równolegle,
            pojawiają się ludzie z tymi zjawiskami w pewien sposób walczący???

            Zabronił, ale wciąż ratuje, bo zna naturę człowieka, a nasza natura zawsze
            będzie dualna.

            Nie ma o co kopii kruszyć - znam wiele wróżek, które potrafią ratować ludzi. To
            kwestia serca, Skrzaciku. I przeznaczenia danej osoby.
            --
            mail: ewajanson4@wp.pl
            • Gość: skrzacik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 11:39
              ewajonline napisała:

              > ale tu nie o to chodzi.
              > Skoro od tysięcy lat przestrzegał, znaczy to również że przewidział.

              Zgoda.

              Problem
              > leży w czym innym - problem leży w "namacalności" mocy. O wiele bliżej ludziom
              > do kart tarota, fizycznych i widzialnych, niż do abstrakcyjnej Mocy, która...
              > gdzieś jest - ale gdzie?

              Rozumiem ,ze czlowiek jest istota duchowo - cielesna , potrzebuje wiec czasami rowniez czegos namacalnego , obrazowego .Aczkolwiek juz sama wewnetrzna relacja z Bogiem winna stac sie fundamentem , nie dlatego aby odrzucic pewne czynnosci np. liturgczne itd. , ale aby owe czynnosci nie staly sie dla nas czyms pustym , bez glebi , ktora mozna dostrzec pod roznego rodzaju czynnosciami .Podaje tu przyklad liturgii , nie mozna zapominac o sakramentach , w ktorych Bog w sposob szczegolny daje nam Siebie .Sama msza św. jest okreslana "najwiekszym cudem swiata" . Czesto nie zdajemy sobie z tego sprawy , warto moim zdaniem zapoznac sie ze swiadectwem Cataliny Rivas na temat mszy św(jedno z kilku objawien stygmatyczki kolumbijskiej) :
              TAJEMNICA MSZY ŚWIĘTEJ
              www.jankowice.rybnik.pl/czytelnia/catalina-rivas.html
              Interesujacy jest rowniez ten artykul :
              CUD NAJWSPANIALSZY
              www.jankowice.rybnik.pl/czytelnia/cud-najwspanialszy.html
              Nie zapominajmy rowniez o lekturze Biblii , tu rowniez choc forma ma wymiar zewnetrzny to jednak laczy sie nierozerwalne z wymiarem wewnetrznym , i tak laczy sie to co namacalne z nienamacalnym .
              (12 Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca*.)

              > Skoro czytasz Biblię i tu się nią "zasłaniasz", zauważ jeszcze jedno i mam
              > nadzieję, ze Cię to zastanowiło: dlaczego od tysięcy lat pojawiają sie na
              > świecie ludzie zajmujący się magią tudzież innymi sztukami i, równolegle,
              > pojawiają się ludzie z tymi zjawiskami w pewien sposób walczący???


              To zrozumiale ,ze jezeli ktos uwaza cos za zlo , nie zawsze je toleruje ,ale w miare mozliwosci zwalcza je .Inaczej czynilby wbrew wlasnemu sumieniu .Sprawa "czarow, itp." byla juz w srodowisku judaistycznym jednoznacznie potepiana ze wzgledu na samo Prawo , nie bylo tu pola do dyskusji ,albowiem Bog okreslil swoj stosunek do tego typu czynow w sposob jednoznaczny i zrobil to wielokrotnie(jezeli wierzymy Pismu Św.).Inna sprawa , jaka forme taka walka przybiera , problem zaczyna sie wtedy gdy miast potepiac sam czyn , koncentrujemy sie na osobie .I pamietajmy jaka forme winna miec taka walka :«Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj» .


              >
              > Zabronił, ale wciąż ratuje, bo zna naturę człowieka, a nasza natura zawsze
              > będzie dualna.

              Zacznijmy od tego ,ze Bog nie zabrania nam niczego bez powodu ,na zlosc nam , a owe zakazy powinny byc odbieranie jako drogowskazy , ktore wyrazaja jedynie milosc Stworcy do stworzenia .Niby banały ,ale jednak jakze czesto o tym zapominamy.
              Stwierdzenie o dualnosci natury czlowieka , w swietle religii katolickiej jest herezja .Oczywiscie jezeli oboje mamy to samo na mysli mowiac : dualizm .
              Przypomina mi sie tutaj walka św Augustyna z manicheizmem , ktorego przeciez na lata przed nawroceniem , byl zwolennikiem .A ,ze istnieje tu istotny zwiazek z dualizmem, pozwole sobie przytoczyc slowa sw Augustyna na ten temat :

              "Nawet grzech świadczy o tym, że natura została stworzona jako dobra. Gdyby bowiem ona sama w sobie nie była wielkim dobrem, porzucenie Boga, który jest jej światłem, nie mogłoby stać się dla niej złem. Podobnie jak ślepota polega na zepsuciu oka i świadczy sobą, że oko zostało stworzone, aby oglądać światło. Oko nawet swoją wadliwością wykazuje, że jako organ odbierający światło przewyższa pozostałe członki ciała i tylko z tego powodu jego niewrażliwość na światło jest wadą. Tak samo człowiek, który był blisko Boga, nawet swoją ułomnością świadczy o tym, że został stworzony jako bardzo dobry, gdyż dlatego jest tak nieszczęśliwy, że nie jest blisko Boga.

              Nie natura ciała jest zła, lecz złem jest jego zepsucie. Kiedy zostanie uzdrowione, powróci ciało do swego pierwotnego stanu, w którym zostało stworzone. Wówczas nie będzie swoimi wadami obciążało duszy i nie będzie w nim żadnych pożądań przeciwnych duchowi. Ta niezgoda między ciałem i duszą zwiodła manichejczyków, tak że wymyślili jakąś obcą i złą substancję, która została jakoby z nami zmieszana.

              Manichejczycy w swoim szaleństwie twierdzą, że z naturą Boga zmieszała się niezmienna substancja zła. W ten sposób czynią naturę Bożą raczej podatną na zniszczenie i chcą ją oddać w niewolę naturze obcej. Natomiast wiara katolicka wyznaje, że dobre, ale podległe zmianom stworzenie wskutek wolnej decyzji zmieniło się na gorsze i w ten sposób jego wypaczona i zepsuta natura znalazła się nie w niewoli obcej substancji, lecz z własnej winy w niewoli swojego grzechu. Stąd bardzo różnimy się w nauce na temat samego wybawcy. Manichejczycy bowiem powiadają, że zadaniem wybawcy jest oddzielić od nas naturę obcą, my zaś — że uzdrowić i ożywić naszą.

              Według manichejczyków, w ogóle nie ma grzechów. Ród ciemności nie grzeszy bowiem, gdyż postępuje zgodnie ze swoją naturą. Również to, co ma naturę światła, nie grzeszy, gdyż musi postępować tak jak postępuje. Zatem nie ma grzechu, który by Bóg potępiał; nie ma grzechu, który można by leczyć pokutą. Jeśli natomiast przyjmujemy pokutę, przyjmujemy zarazem winę; jeśli zaś winę, to i wolę. Jeśli zaś wola decyduje o grzechu, to nie ma tu przymusu natury. "


              > Nie ma o co kopii kruszyć - znam wiele wróżek, które potrafią ratować ludzi. To
              > kwestia serca, Skrzaciku. I przeznaczenia danej osoby.

              Nie chodzi mi o kruszenie kopii , ale o kulturalna rozmowe .Nie twierdze ,ze nie ma wielu wrozek , ktore w jakims stopniu pomagaja ludziom w pewnych , zazwyczaj trudnych sytuacjach zyciowych .
              Jednakze mnie interesuje tu troche inny wymiar , mianowicie :
              "Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł. ( Ew. św. Mateusza 16,26)"
              Dlatego zadalem te kilka pytan , ciekawi mnie bowiem czy Waszym zdaniem mozna i jesli juz to w jaki sposob , pogodzic wiare w Boga
              opisanego na kartach Pisma Swietego , a zarazem lekcewazyc zapisy tam zawarte , nie uwazajac ,ze robi sie cos wbrew, cos co w Biblii opisane jest jako "obrzydliwość przed Panem " (wrozby , czary itp.)
              • 02.05.09, 12:55
                Wiesz co - w ogóle dzięki za fajną wypowiedź :-) Chociaż ja bym nie
                nazwała Manichejczyków szaleńcami... Można by znaleźć w dziejach
                myśli chrześcijańskiej nurty dużo bardziej "odlotowe" :-)

                a teraz na temat:
                Ta rozbieżność, o którą pytasz, moim zdaniem wynika z faktu, że
                przeciętni polscy katolicy nie znają Pisma Świętego. Stary Testament
                pewnie bardziej kojarzy się z hollywoodzkimi filmami z Charltonem
                Hestonem. :-)
                Księża w większości nie nauczają tak naprawdę prawd wiary ani tego
                jak je stosować w praktyce dla rozwoju tak osobistego na planie
                duchowym i materialnym, tylko prowadzą dziwne, polityczno-
                ekonomiczne gry. Widać walkę o jak najbardziej ziemską, materialną
                władzę i płynące z niej przywileje czysto doczesne.

                To dlatego ludzie "chodzą do kościoła" ale tak naprawdę ich życie
                duchowe i światopogląd - to mieszanka tego co serwuje telewizja,
                prasa bulwarowa i tym co jednym uchem usłyszą z ambony i co im
                wpajali katecheci a co już pamiętają piąte przez dziesiąte.
                Wiara jest płytka, powierzchowna, oparta na rutynie. Nic dziwnego,
                że to co nowe, nieznane, z niejasnych powodów zakazane, budzące
                dreszczyk emocji - uwodzi. A jeszcze jeśli to ładnie opakować i
                rozreklamować - trudno się oprzeć.

                W ogóle gigantyczne, kilkutysięczne parafie przestały być
                wspólnotami, to jest też trochę smutne. Ludzie nie mają oparcia w
                religii, we współwierzących, w kapłanach. Więc czemu się dziwić?

              • 02.05.09, 13:02
                siebie. A właściwie odpowiedź jest w twoich słowach - im silniejsza wieź z
                Bogiem, tym bardziej zmieniamy się my. Ale doskonale wiesz, że są siły na tym
                świecie, które czuwają, by odciągnąć człowieka od takiej więzi, nie dopuścić do
                niej. Czuwają, by człowiek właśnie obwiniał Boga za wszystko, co złego spotkało
                go w życiu.
                Nie bez powodu - i tu się chyba zrozumiemy doskonale - Duch Św. został tu
                przysłany. Ludziom, a nie kościołowi, w zamkniętych budynkach itp. itd.
                Stąd też wzięło się moje stwierdzenie o niektórych wróżkach, a równie dobrze
                może nam pomóc całkiem nieznana osoba, która w danym momencie wypowie słowa,
                będące naszym drogowskazem, pociechą a czasem zamierzeniem Boga.
                Co do dobra i zła w ludziach - nie wiem, może są po prostu też tacy, którzy
                lubią zło. Tak, można na nich spojrzeć jak na osoby poranione przez innych,
                można na gniew patrzeć jak na krzyk bólu. Tylko... to nie do końca czasem jest
                tak, prawda?
                Dualizm - człowiek stworzony z gliny i ożywcze tchnienie. A nasza dusza, żeby
                dać, musi najpierw skądś wziać.


                --
                mail: ewajanson4@wp.pl
    • 01.05.09, 18:38

      takizwyczajnynick napisała:

      > Teraz Nasza Jansonka przeszła na kopiatorstwo Lilith i
      Devilangel o dulaności
      > . Bóg Ci juz listów nie przekazuje oszuscie?


      Ale o czym ty mówisz?
      Przecież KAŻDY, kto interesuje się choćby w minimalnym stopniu
      nurtami myśli chrześcijańskiej a zwłaszcza gnostycyzmem, albo też
      bez wnikania w religioznawstwo, rozwojem duchowym, zna doktrynę
      manichejską, mówiącą m. in. o dwoistej (dualnej) naturze
      Wszechrzeczy. I może się na nią powoływać w dyskusji. To żadne
      odkrycie.
      Nie rozumiem... To tak, jakby ktoś na forum matematycznym cytował
      twierdzenie Pitagorasa, a Ty byś zarzuciła mu, że skopiował je od
      innego użytkownika.
      • 01.05.09, 18:45
        W tym wątku o oszustwach Janson wyraznie napisała ,że ezoteryk jest wylacznie dobry a poza tym jej e-mail przy poście .wrazne naśladownictwo . Miałam tyle szczęscia ,że mnie się już nie wyprze . A i posiadam korespodenencje od niej więc mogę dać . Przekazy od Boga ahaha .To jak Ewciu ? Papież jadł śniadanie u Ciebie ? ahaha
      • 01.05.09, 19:17
        do doktryn, zgubimy się tu za moment. Człowiek jest istotą, która może zawierać
        w sobie dużo więcej. . Z jednej strony jesteśmy tyko ludźmi, ale z drugiej nie
        ma istot o sercach, woli, marzeniach i zdolnościach twórczych jak my.
        Doktryny to jedno, a prawa to drugie. ;) a dualność to słabość i przywilej zarazem.
        --
        mail: ewajanson4@wp.pl
        • 01.05.09, 20:02
          ewajonline napisała:

          > Doktryny to jedno, a prawa to drugie. ;)

          A co z doktrynami prawa w takim razie :-))))

          a dualność to słabość i przywilej zara
          > zem.
          Niektórzy dualiści twierdzą, że człowiek ma dwie dusze: jedna
          przynależy Bogu, druga Szatanowi. A walka, która toczy się między
          tymi dwiema siłami jest wieczna dlatego, że jedna z nich nie może
          istnieć bez drugiej.
          Ale masz rację, to nie miejsce na takie dywagacje :-)
          • 01.05.09, 21:10
            a ja uparcie twierdzę, że człowiek ma danego Ducha i przy tym ziemską naturę. :)))
            Silny konflikt, co odzwierciedla wieczną wojnę dobra ze złem również w nas samych.
            Obecne doktryny łamią odwieczne prawa, więc tutaj nie mają racji bytu.
            Doktrynalność jest również domeną ludzkiego ja, prawami tworzonymi dla własnych
            udogodnień.
            Ale jest punkt, gdzie tworzą one m imo wszystko całość.
            Cokolwiek dzieje się w nas, jest odzwierciedleniem tego, co dzieje sie w skali
            globalnej.
            I odwrotnie, bo cokolwiek zrobimy, ma wpływ na ten globalizm.

            Pytanie, czemu tak naprawdę Jutrzenka stał się szatanem do dziś nie ma
            odpowiedzi. Cokolwiek o tym wiadomo, nikt nie zna prawdziwej przyczyny. A może
            Bóg przewidział upadek czlowieka i stąd mamy wiecznie obecne te dwie siły?
            Dlatego doktrynalność sobie przeczy. tajemnica upadku Jutrzenki jest ukryta -
            tak samo jak tajemnice ludzkich serc i walki dobra ze złem.

            --
            mail: ewajanson4@wp.pl
            • 02.05.09, 13:21
              Postanowiłem napisać bo dziwny wątek powstał . Komu tu oceniać co jest dobre a co złe ? Zwłaszcza osobom pokroju Pani za przeproszeniem waszym Janson albo księżom. Pół roku temu zostawiła mnie żona a jestem chory na raka . Samego w ciężkim stanie . Nie chciałem jej powrotu bo i po co . Wziąłem klątwe . Dziś wiem ,że skutkuje . To moja ostateczna zemsta za to co mi zrobiła .Tej zemsty nie dał mi Bóg. Dziś dowiedziałem się , że jest chora a mężczyzna do którego odeszła ją okradł . Zasłużyła na to co się stało. Klątwe zrobiła mi Lilith oczywiście , bo kogo tu znajdziesz? Tylko ględzących w koło i zmieniających zdanie jak im się podoba . Nic nie jesteście warci . Słowa to tylko slowa. A Bóg nic nie zrobił by mi pomóc.
              • Gość: pav IP: 195.184.83.* 02.05.09, 16:23
                hehe, twoja żona dokonuje złych wyborów,nawet silna pozytywna klątwa by jej
                działania utrzymała krótko nad wodą.Tak naprawdę przyspieszając klątwą pewne
                procesy dałeś jej szansę, której oczywiście nie musi umieć wykorzystać.Nie ma
                białe i czarnej magii, magia ma jeden system i jej konsekwencje są związane z
                decyzją i umiejętnością własnego wykorzystania konsekwencji.
                • 02.05.09, 16:57
                  Brawo dla kogoś kto to rozumie !
                  • 02.05.09, 20:14
                    bo się robi niesmacznie i żenująco. Nie wszyscy tutaj to naiwni
                    licealiści.
                    • 02.05.09, 20:22

                      --
                      mail: ewajanson4@wp.pl
                    • Gość: bella IP: *.kielce.vectranet.pl 02.05.09, 20:29
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • 03.05.09, 08:54
                      bo widzę że Cię tu tożsamości próbowali pozbawić ;) Albo mnie. Życzę Ci miłego
                      dnia, Ewa
                      --
                      mail: ewajanson4@wp.pl
                      • 03.05.09, 12:17
                        Ależ zupełnie niepotrzebnie :-)
                        Polecam jeden z punktów netykiety:
                        "Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest
                        dokuczanie i krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich
                        zachęcą do dalszej działalności. Wystarczy, że zgłosisz ich
                        działalność administracji
                        "

                        I tyle na ten temat, przecież nie ma o czym dyskutować. Gdyby
                        zarzuty tej osoby były merytoryczne i nie opierały się na
                        pomówieniach i urojeniach oraz spełniały podstawowe normy
                        cywilizowanej dyskusji, mogłabym podjąć temat. Tarzanie się w błocie
                        pozostawiam tym, których to bawi. Mnie nie :-)
                        Link do całego zbioru zasad netykiety tutaj:
                        forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
                        • Gość: Wanda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 13:31
                          Po.prostu.ona - zaimponowałaś mi.
                          Nie każdy jest na takim poziomie aby zignorować wpisy takiego trolla jak
                          takizwyczajnynick /wiadomo kto pod tym nickiem się ukrywa/.

                          Masz rację. Nie warto wchodzić w to błotko.

                          Myślę, że takie osoby jak właśnie takizwyczajnynick nie zrozumieją jaka jest
                          różnica pomiędzy mędrcem a głupcem. Nie zrozumieją, że tylko głupi za wszelką
                          cenę będzie coś udowadniał...

                          Brawo po prostu ona!!! Takich jak Ty tu więcej potrzeba na forum.

                          • Gość: xxx IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.05.09, 21:23
                            stare przysłowie - nic tak nie jednoczy nieprzyjaciół jak wspólny wróg, właśnie
                            to reprezentujecie ,i śmiesznym paradoksem jest fakt że świnki wyrzucają innym
                            taplanie się w błotku - przecież to wasza domena czyż nie?
                            • 03.05.09, 21:37
                              Niestety tak jest . Jak im skrzynka pustkami świeci i nie ma do kogo odpisywać i kogo naciagać jest czas za chodzenie za konkurencja . Tylko ,że Lilith po prostu na szczęście była mądrzejsza mimo młodego wieku i widać stwierdziła ,że nie dosięgacie jej do pięt by sie z wami droczyć. Pewnie ,że wiadomo jestem Pani była klientka Janson oszukaną przez Panią . Podać znów linki do stron które kiedyś były a na pewno jeszcze są w web archive? a może opisać jeszcze raz swoją historię tak jak w wątku " moja historia z oszystką Ewą Janson" . Z przyjemnością to zorbię jeśli spróbuje się Pani mnie wyprzeć jak innych klientów ;)
                            • 05.05.09, 11:07
                              Gość portalu: xxx napisał(a):

                              > stare przysłowie - nic tak nie jednoczy nieprzyjaciół jak wspólny
                              wróg, właśnie
                              > to reprezentujecie

                              A to ciekawe, bo ja nikogo na forum nie uważam za wroga, podobnie
                              jak za przyjaciela. Odnoszę się nie do ludzi tylko do wypowiedzi. I
                              proszę mi nie przypisywać zupełnie obcych mi motywacji. Poza tym
                              zadziwia mnie zwracanie się do mnie per "wy". Dobrze, że nie
                              per "towarzyszko". :-)


                              ,i śmiesznym paradoksem jest fakt że świnki wyrzucają innym
                              > taplanie się w błotku - przecież to wasza domena czyż nie?

                              A najśmieszniejsze jest to, że ja słowem nie wspomniałam
                              o "świnkach". Zbyt szanuję zwierzęta, by używać ich do
                              deprecjonujących porównań. I akurat świnie to niesłychanie
                              inteligentne, czyste i dbające o siebie stworzenia - to człowiek
                              postępuje z nimi okrutnie i uwłaczająco.
                              Ja miałam na myśli dziecinadę, niedojrzałe, płytkie zachowania. Małe
                              dzieci uwielbiają bawić się w błocie, obrzucać nim itp. Dorosły
                              człowiek patrzy na to z boku, czasem z politowaniem, ale udziału w
                              tym raczej nie bierze.
                              Mam nadzieję, że to łopatologiczne wyjaśnienie wystarczy, bo nie mam
                              ochoty wdawać się w dalsze dywagacje.
              • 04.05.09, 11:28
                Wiesz niemoralny człowieku, poprawnie sam nazywasz siebie więc w
                jakiś przedziwny sposób, potrafimy, my ludzie odróżnić dobro od zła!
                nie wszyscy, ale potrafimy. Twoja żona odeszła? bo jesteś chory na
                raka? to był powód?

                Ona odeszła, bo widocznie przejrzała na oczy. Dogoniła ją Twoja
                klątwa, czy kara Boga? a może to nie kara tylko łaska?

                Wiesz w czym ta pani Janson różni się od ciebie? odróżnia dobro od
                zła i karę od łaski, rękę Boga od pychy ludzkiej i nawet przeciętny
                ksiądz to potrafi, czemu na nich wskakujesz? bo masz raka to ci
                wolno?

                Spójrz na siebie, duma cię rozpycha, że się zemściłeś a co ty z tego
                masz? nadal swoją chorobę i samotność? opuścił cię Bóg dlatego,że
                nic dla ciebie nie zrobił? a może ty nie potrafiłeś dostrzec co on
                dla ciebie zrobił?

                też jestem chory i nie czuję, że Bóg mnie opuścił i gdyby ode mnie
                odeszła żona, teraz w tej chwili, byłbym szczęśliwy, że nie będzie
                cierpieć patrząc na moje cierpienie, dziwi cię to?


                życzę ci dużo zdrowia, Greg



                • 04.05.09, 11:59
                  Nie , nie rozycha mnie duma . Odeszła bo byl pogatrzy i nie był chory nie trzeba się było nim zajmować . Wiesz kim była moja zona zanim mnie pozała i jaki byłem dla niej ? Wątpie " nawiedzieni chcą Cię zbawić " . Ktoś zadał pytanie o czas . Zaskutkowała 4 tygodnie około od klątwy. A to jak siebie nazywam ma obrazić takich jak ty . Ma pokazać za kogo uważacie takich ludzi i jak łatwo jest wam ocenić . A jak mi tłumaczyła Lilith to nie ma dobtrej i złej magii .Każda jest ingerencją i ja w to wierze . Szczerze to i tak umrę ale przynajmniej ze świadomościa ,że zrobiłem raz w życiu coś dla siebie w tym związku a nie dla niej .Bo kochałem ją nad wszystko .Sama powiedziała ,że nigdy przeze mnie nie płakała. Teraz tak mówi gdy skomle , że dopiero teraz płacze . A ja się cieszę , że nigdy nie płakała przeze mnie będąc ze mna ;) teraz może płakać .

                  Dla Ciebie również dużo zdrowia Greg .
                  • 04.05.09, 13:24
                    To czy ty umrzesz czy nie nie do końca leży w Twoich rękach. Może być i tak, że
                    Twoje ciało będzie gniło w bólu, a Ty na przekór medycynie będziesz żyć. To nie
                    groźba, nie czytaj tak tego, ale Bóg nie lubi, jak ssię na Niego pluje.
                    Lilith cię oszukała - takie klątwy karmią się tego typu chorobami i tylko
                    przyspieszają zgon. Niszczy ją, ale też niszczy "zleceniodawcę".
                    W takich chwilach jak ta często zostajemy poddani próbie.
                    A następnym razem proszę bez kłamstw na forum. Ty chcesz żyć i chcesz kochać -
                    TEGO naprawdę chcesz.

                    Ciężka choroba, oprócz objawów fizycznych i zmiany tkanek jest też energią. Rak
                    jest niestety w "czołówce" tych brudnych, niszczących, odbierających życie,
                    godność, odwagę - wszystko.

                    To jest źródło. A moze żona się wystraszyła odpowiedzialności, Twojej śmierci,
                    samotności.
                    SKĄD wiesz? Moze by wróciła - właśnie na kolanach, prosząc o przebaczenie,
                    kochając dalej.
                    Może odeszła, żeby potem wracając mogła pomóc ci przetrwać, przeżyć, nie wiem...

                    COŚ TY CZŁOWIEKU NAJMĄDRZEJSZEGO ZROBIŁ????
                    Wiesz, czym się różnicie z Gregiem - on w środku czuje, ze przyjdzie taki moment
                    uwolnienia, że to jest po coś, ze skoro prosił o pomoc to pomoc otrzyma. Nie
                    nienawidzi - czeka.

                    --
                    mail: ewajanson4@wp.pl
                    • 04.05.09, 13:50
                      oj chyba się rozpędzamy w tych porównaniach...

                      Ewajonline - nie czuję, że przyjdzie moment uwolnienia czy pomoc,
                      ale moment śmierci, każdego z nas to czeka! trzeba mieć siłę aby w
                      potrzebie, cierpieniu zadbać jeszcze o innych, no trzeba ją mieć!

                      żyjemy wśród ludzi, ale zawsze umieramy samotnie, bo nikt z nami za
                      rękę na spacer w chwili śmierci nie idzie...

                      Niemoralny - zawsze tak można sytuację spłycić i powiedzieć ona
                      odeszła dla kasy, banalne i typowo męskie, wiem! ale odpowiedz sobie
                      sam szczerze na to pytanie, czy to był prawdziwy powód? nie opisuj
                      nam tego, ale wytłumacz to sobie, żeby np. móc wybaczyć.

                      • 04.05.09, 16:25
                        a całą resztę zobaczysz. Przeczytaj dokładnie. Słowa znaczą to, co znaczą. Ewa
                        --
                        mail: ewajanson4@wp.pl
                    • 04.05.09, 13:56
                      Jeśli te klątwa karmi się mną jak Pain mówi w co wątpie czytając jak Pani wyśmiali ezoterycy za teog inkluza oraz rytuały na kartach i afirmacje przez "nie" chce tak umrzeć szczęśliwy . Ale dziękuję za szczere chęci .

                      Odpowiedzialam sobie Greg i ona mi rownież się przyznała . To co mówisz więc to tylko duzo słów.
                      • 04.05.09, 16:30
                        ty również w tej chwili jesteś swoistym inkluzem. a co do bram tarota, to część
                        wzięto z mojej strony, ja to wiedziałam, po prostu wcześniej u mieściłam
                        specjalnie pewne rzeczy na tej stronie.
                        Nie, nie śmieli się ezoterycy - śmiała się, ale chyba nie ty mi łzami
                        anna-lilith-takizwyczajny i cała reszta ników tej samej osoby.
                        Jedno mi w tej twojej historii nie gra od początku, ale to już n ie moja
                        sprawa. Karm się dalej zemstą i nienawiścią.

                        --
                        mail: ewajanson4@wp.pl
                        • Gość: pa pa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 17:19
                        • 05.05.09, 10:43
                          Ewajonline, to co Tobie nie gra w tej historii, nie gra każdemu, kto
                          czyta ze zrozumieniem...
                          a co nie gra, już napisałaś... ;DDD popieram!!!

                          jakby nie było tych "małych" nie byłoby wielkich, czyż nie?



                          • 05.05.09, 13:24
                            od paru dni... a zresztą pewnie wiesz :))) - skoro piszesz.
                            pozdrowienia od "wielkiej dziewczyny z brudnych slamsów", wpadnę później,
                            Ewa-ta, która podała kiedyś rękę pewnej dziewczynie, chcąc ją czegoś nauczyć.
                            Ale ta dziewczyna okazała się Judaszem... Morał z tego taki, że natury i istoty
                            zła nie da się zmienić, ale zło bywa nieświadomym narzędziem w rękach Boga...
                            koniec bajki.

                            --
                            mail: ewajanson4@wp.pl
    • Gość: div IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 21:28
      hahaha dobre:D
      moze dlatego ze nie "ezoteryczie" a "ezoterycznie" ;D

      forum aniołka działa i ma się dobrze z tego co widzę

      żałoooooooooooooooosne!
    • Gość: div IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.09, 21:59
      eh nie ma to jak pisanie na poziomie, widać. forum sobie działa a
      Lilith nikt z nikąd nie wyrzucał. no ale piszta co chceta,
      nabierajcie nowych ludzi, w koncu się zorientują o co chodzi. każdy
      orze jak może, gorzej jak się skończy.
      • 02.05.09, 22:15
        o tak tak starać się starać ;) Lilith tak jest i nikt nikogo nie wyrzucał z nikąd tak ja kwyżej podałam odnośnik do forum ,które też jest i ma się dobrze mimo ,że stara gwardia twierdzi inaczej ja kzawsze ... kasy brak i trzeba pluć na około
        • 04.05.09, 13:08
          Zaplaciłeś i dostałeś . Nie ma powodu im tłumaczyć . Tu nie ma kto Cię oceniać .Chyba ,że chcesz być oceniany przez oszustkę Janson ,która nie miała nawet honoru się do klientów przyznać a " stara gwardia" ładnie usunęła wątek o jej oszustwach
        • 04.05.09, 13:09
          A ty nie jesteś tym chłopakiem z którym rozmawiałam na okulcie o rytuałach?
          • 04.05.09, 13:18
            Nie, nie byłem na okulcie, nie znam tego. A swoją drogą
            tanizwyczalny nikt, jakoś nie czujesz,bo ja czuję, że jesteśmy jak
            ogień i woda - rozmowa między nami by cię nie kleiła raczej.

            Panie niemoralny, mnie nie obrażasz swoim nikiem, ani nikogo kto zna
            swoją wartość - te osoby nie znają pojęcia zemsta, wiesz dlaczego?
            niestety nie wiesz, a szkoda...

            pozdrawiam też panią Janson, gwiazdę którą promujecie poprzez
            nienawiść... hahaha
            • 04.05.09, 13:30
              Z niej taka gwiazada jak ze mnie telefon ;) nie przez nienawiść raczej przez pokazanie jej chciejstwa ;) ja nie mogę nienawidzieć osoby żyjącej w czworakach i samotnej matki z dziećmi . Mi jej zwyczajnie żal . Ale to nie oznacza ,że ma prawo być chieną ;) Już myślałam no to tyle dobrego ,że nim nie jesteś .
              • 04.05.09, 13:58
                A to juz wiele wyjaśniło ..... przepraszam ale niezbyt chciałbym by moim życiem pokierowała osoba , która nie potrafi kierowac swoim życiem.
                • 04.05.09, 17:21
                  i naucz się wreszcie tego. szczególnie z twojej ręki ;)) pozdro...
                  PS. a nienawiść zawsze nienawiścią :))
                  --
                  mail: ewajanson4@wp.pl
                  • 05.05.09, 10:40
                    kłamstwo zawsze pozostanie kłamstwem...

                    nienawiść nienawiścią...

                    a zemsta czym pozostanie?

                    Kto tak pięknie powiedział, kilka wieków temu???

                    "Mszczą się ludzie mali, bo nie powyrastali" :DDD


                    Pozdrawiam maluchy, niech dorosną!!!


                    • 05.05.09, 11:50
                      Mszczą się słabi a nie mali ;)
                      • 05.05.09, 12:19

                        Chwile słabości ma także WIELKI człowiek, to ludzkie..

                        a mszczą się mali... dobrze napisałem, zacytowałem!

                        Nic tak nie boli naszego wroga, nieprzyjaciela jak fakt, że
                        potrafimy przejść górą nad przeszkodami, jakie postawił na naszej
                        drodze. Przejść górą z podniesioną głową, ze spokojem duszy i
                        wybaczeniem w sercu. Tylko taka postawa jest najlepszą oznaką
                        wygranej "bitwy".

                        Zemsta to może chwilowa pociecha, słaba pociecha i nie pozwala nic
                        wygrać! Nie uwierzę nikomu na tym forum, że zemsta spowodowała w was
                        poczucie szczęścia. Możecie tak twierdzić, ale ja w to nigdy nie
                        uwierzę, niestety...
                        • 05.05.09, 13:33
                          że znamy ich słabości i mimo iż uważają się za "bogów" niemalże, musieli
                          skorzystać z czyjejś pomocy.
                          Gdy wracają do poprzedniej siły natychmiast wracają typowe dla nich zachowania i
                          wtedy zaczynają się mścić, manipulować innymi i tak dalej. Do kolejnego upadku.

                          --
                          mail: ewajanson4@wp.pl
                          • Gość: Renata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 14:16
                            tak Ewo, napisałaś teraz cala prawde o sobie . Wierze jednak ze nie wrocilas by
                            znow oszukiwac, klamac i zerowac na krzywdzie ludzkiej
                            Renata
                            • 05.05.09, 18:00
                              no to zaczynamy....
                              --
                              mail: ewajanson4@wp.pl
                              • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 18:12
                                czy pani nie widzi ze sie osmiesza? budujac autorytet jadac po
                                innych ezoterykach... dobra wrozka sama sie obroni bez wchodzenia w
                                takie... a pani syczy na innych nie lepiej to udowodnic
                                umiejetnosciami swoja wartosc?
                                • 05.05.09, 18:39
                                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                                  > czy pani nie widzi ze sie osmiesza? budujac autorytet jadac po
                                  > innych ezoterykach... dobra wrozka sama sie obroni bez wchodzenia
                                  w
                                  > takie... a pani syczy na innych nie lepiej to udowodnic
                                  > umiejetnosciami swoja wartosc?

                                  Zaraz bo czytam i nie rozumie a w czym ta Pani sie osmiesza?? to
                                  znaczy pani Ewa? bo czytam i jakos nie widze zeby sie osmieszala.
                                  Pani syczy?? to kto tu syczy???? nie rozumie.
                                  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 18:42
                                    chodzi glownie o posty ktorych watkow to juz nie ma
                                    • Gość: bella IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.05.09, 19:08
                                      tytuł postu jest dla mnie nie zrozumiały ale meandry i zakamarki twojej
                                      mózgownicy również także spoko- i nie jest to komplement , nie wiem czy śmiać
                                      się czy płakać a może polecić specjalistę, ale tak na marginesie kompleks Lilki
                                      gniecie co? hahahahh i dobrze tak ma być, szkoda że ona jest taka uparta i nie
                                      che się pobawić - ja skrupułów bym nie miała............
                                      • 05.05.09, 19:44
                                        ezoteryczno-erotycznych, teamów wróżek i innych trustów pokazuje wyraźnie brak
                                        wrażliwości. Pokazuje jedynie bezwzględność.
                                        Jedna wróżka pod kilkoma nikami - tyle wielakich wcieleń, osobowości, treści
                                        poza innymi treściami?

                                        O mnie mówicie nadczłowiek jako zarzut - nie, ja jestem tylko człowiekiem, na
                                        szczęście. Ale kim wy jesteście, że wymyślacie po 50 ników, żeby tylko skołować
                                        ludzi.

                                        Delikatnie rzecz ujmując, to są brudy współczesnej ezoteryki.
                                        I jeszcze raz - pozdrowienia od dziewczyny ze slamsów. No to zaczynamy... Ewa


                                        --
                                        mail: ewajanson4@wp.pl
                                        • 05.05.09, 19:57
                                          ewajonline napisała:

                                          > ezoteryczno-erotycznych, teamów wróżek i innych trustów pokazuje
                                          wyraźnie brak
                                          > wrażliwości. Pokazuje jedynie bezwzględność.
                                          > Jedna wróżka pod kilkoma nikami - tyle wielakich wcieleń,
                                          osobowości, treści
                                          > poza innymi treściami?

                                          No nic zgadzam sie z Pania Ewa:) nic dodac nic ujac
                                          Napisalam to w jakims watku prawdziwe slowa. Krtko ale prawdziwie!
                                          Taka prawda. Nic ujac nic dodac! Zgadzam sie Pani Ewo, choc wiem ze
                                          beda tu zaraz przeciwko mnie, ale to mnie nie interesuje..
                                          Jestem tu od czssu do czasu..i dobrze ze nie bede wiedziala co mysla
                                          inni o mnie:)
                                          Czy sie ktos zgodzi ze mna czy nie,, to dla mnie nie istotne..ja
                                          wiem swoje.. Pozdrawiam Pani Ewo..zycze wytrawalosci ale widze ze
                                          nie bedzie latwo..
                                          >
                                          > O mnie mówicie nadczłowiek jako zarzut - nie, ja jestem tylko
                                          człowiekiem, na
                                          > szczęście. Ale kim wy jesteście, że wymyślacie po 50 ników, żeby
                                          tylko skołować
                                          > ludzi.
                                          >
                                          > Delikatnie rzecz ujmując, to są brudy współczesnej ezoteryki.
                                          > I jeszcze raz - pozdrowienia od dziewczyny ze slamsów. No to
                                          zaczynamy... Ewa
                                          >
                                          >
                                          • Gość: bella IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.05.09, 20:19
                                            a czemu nie pozdrawiasz cieplutko pani ewy realistko? może niedaleko tekli
                                            mieszkasz kochana i wspólnie tworzycie kółko adoracji wróżki ewy a może .... no
                                            właśnie gdzie ty kajus tam ja kaja- lojalność jest istotna, a ewo ty zastanów
                                            się zanim ponownie zrobisz ze mnie Lile, no pewne zdolności mam nie przeczę ale
                                            daleko mi do mistrza hahahhahaha
                                            • 05.05.09, 20:28
                                              Gość portalu: bella napisał(a):

                                              > a czemu nie pozdrawiasz cieplutko pani ewy realistko? może
                                              niedaleko tekli
                                              > mieszkasz kochana i wspólnie tworzycie kółko adoracji wróżki ewy a
                                              może .... no
                                              > właśnie gdzie ty kajus tam ja kaja- lojalność jest istotna, a ewo
                                              ty zastanów
                                              > się zanim ponownie zrobisz ze mnie Lile, no pewne zdolności mam
                                              nie przeczę ale
                                              > daleko mi do mistrza hahahhahaha

                                              Wiesz nie chce sie wdawac wogole z toba w dyskusje tylko powiem
                                              jedno a moze ty mieszkasz blisko lilith??? bo ja niestet nie blisko
                                              ewy..kazdy mowi za siebie zegnam ale i pozdrawiam
                                              Widze ze jak powie ktos co mysli inaczej..widze co jest...
                                              szkoda zdrowia i dobrej energii na to forum...

                                              • Gość: bella IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 05.05.09, 20:33
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • 06.05.09, 08:50
                                          czytam te posty i wpadam w zadziwienie, mam wrażenie że tu piszą
                                          tylko dwie osoby, pełne chęci walki, nie bardzo wiem, o co, ale to
                                          się czuje... a ja się wcinam.

                                          No ale jak się wciąłem, no to przepraszam. Widzę tu dwa kółka
                                          wzajemnej adoracji, zapisuję się do tej Ewy ze slamsów, hahaha
                                          dobre, uśmiałem się ;DDDD bo jest jakaś taka zacięta, ale zdrowo
                                          myśli i pojmuje świat w jakiś dla mnie ludzki sposób

                                          to ja pozdrawiam cieplutko panią Ewę
                                          a reszty demonów nie :DDDDDDD

                                          Greg


                                          P.S. Ewo czemu tak piszesz, że zaczynamy, tzn. zaczynasz? inni
                                          wiedzą o co chodzi? sorry za głupie pytanie ;DDD




                                          • 06.05.09, 11:33
                                            Witaj :))
                                            Mam nadzieję, że nie wiedzą i im później się dowiedzą, tym lepiej ;)
                                            ja z niczym nie walczę, Greg - ja po prostu stoję tam, gdzie mam
                                            stać.Zrozumienie tej prawdy wiele Ci w życiu ułatwi.
                                            Nawet nie muszę zakładać peleryny - niech sobie plują dalej.

                                            Skoro już "mieszkam w slumsach, kradnę, jestem hieną, głodzę moje dzieci" i tak
                                            dalej, pewnie część zapomniałam, to mogę teraz tu spokojnie STAĆ...
                                            Teraz już rozumiesz, mam nadzieję??? Życie jest pełne niespodzianek ;)
                                            --
                                            mail: ewajanson4@wp.pl
                                            • 13.05.09, 18:42
                                              Poznałam Go (OBCY) kilka lat temu.Do Niego mam zaufanie,doCiebie nie.Poznałam
                                              Twoje działania w necie .Ezoteryk,tarocistka,ekspert,doradca,sklepiki,rekruterka
                                              ,itp.Nie wymieniam nazw portali na których pracujesz lub masz swoje strony aby
                                              nie ponosili szkód .Twoje teoretyczne wywody to cytaty kompilacje itp.ALE .W
                                              tekście do Grega chyba piszesz prawdę oSobie.Z NICZYM NIE WALCZĘ STOJĘ GDZIE
                                              MAM STAĆ NIECH SOBIE PLUJĄ MIESZKAM W SLAMSACH KRADNĘ JESTEM HIENĄ GŁODZĘ MOJE
                                              DZIECI TO MOGĘ TERAZ TU SPOKOJNIE STAĆ.To OBCY(jemu wierzę)pomagając Ci
                                              (dzieciom)myślał źe ruszysz do przodu.Ty wolisz drogę na pograniczu prawa z
                                              którym się chyba jeszcze nie do końca rozliczyłaś. To tyle.
                                              • 13.05.09, 19:47
                                                zajmuję się kradzieżami, wyłudzeniami, naciąganiem, od rana do nocy katuję
                                                dzieci, które są brudne, chore i może zawszone. pewnie znowu o czymś
                                                zapomniałam. aha, prawo mnie ściga wiecznie za różne przestępstwa, no różne...
                                                od pracy począwszy na napadach skończywszy.

                                                Co tu jest niejasne??? Od takich jak ty wolę... rozdawać ulotki. Czego tacy jak
                                                ty nigdy nie zrozumieją.
                                                PS. to jest portal wróżbiarstwo - od cięższych przypadków są chyba inne portale,
                                                a już na pewno nie ja.

                                                --
                                                mail: ewajanson4@wp.pl, a porozmawiać można... skype: ewatabgha
                                                • 13.05.09, 21:28
                                                  EWO JANSON Ulotkami się teraz nie zajmujesz,cięźsze przypadki to pewnie plecak
                                                  z piwami.Nigdy cię nie osądzałam.W którym miejscu napisałam (lub
                                                  ty)nieprawdę.Nie moźna pomagać innym nie roumiejąc samej siebie.
                                                  • 13.05.09, 21:43
                                                    plecak z wódkami. :DDDD generalnie je lubię i co się tu będziemy kryć ;)
                                                    zmieniają rzeczywistość jak magia ;) a teraz zmień obiekt adoracji . od teraz
                                                    jak zwykle będziesz osobą ignorowaną, co cię widzę dręczy i możesz mieć tu 50
                                                    ników i pisać co chcesz. dla mnie tacy jak ty śmierdzą, bo nie żyją . Miłego
                                                    pisania - a wyszukiwarki szaleją :)))
                                                    --
                                                    mail: ewajanson4@wp.pl, a porozmawiać można... skype: ewatabgha
                                                  • 15.05.09, 11:28
                                                    ewajonline napisała:

                                                    > plecak z wódkami. :DDDD generalnie je lubię i co się tu będziemy kryć ;)
                                                    > zmieniają rzeczywistość jak magia ;) a teraz zmień obiekt adoracji . od teraz
                                                    > jak zwykle będziesz osobą ignorowaną, co cię widzę dręczy i możesz mieć tu 50
                                                    > ników i pisać co chcesz. dla mnie tacy jak ty śmierdzą, bo nie żyją . Miłego
                                                    > pisania - a wyszukiwarki szaleją :)))
                                                    Wbrew temu co piszesz nigdy nie byłam ignorowana.Mam wielu przyjaciół którzy
                                                    cieszą się z życia i nie "nie źyją",tak jak ja.Pozdrów wujka S.Wiesz gdzie
                                                    śmierdzi.Pozdrowienia dla ezoteryka Olafsona
                                                  • Gość: Barbara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 11:39
                                                    Czy swoje prywatne sprawy możecie przekazywać sobie poza forum?
                                                    Proponuję trzymać się tematu.
                                                  • 15.05.09, 13:36
                                                    Droga BarbaroEWO NIGDY NIE BYŁYŚMY SOBIE PRZEDSTAWIONE,więc nie są to sprawy
                                                    prywatne.Na tym i na innych forach znalazła aię ZAWADA która ludzi
                                                    opluwa,wprowadza wbłąd itd.Czy nie czas aby z tym skończyć.
                                                  • 15.05.09, 15:21
                                                    first-obserwer-3 napisał:


                                                    > Droga BarbaroEWO NIGDY NIE BYŁYŚMY SOBIE PRZEDSTAWIONE,więc nie są to
                                                    sprawy
                                                    > prywatne.Na tym i na innych forach znalazła aię ZAWADA która ludzi
                                                    > opluwa,wprowadza wbłąd itd.Czy nie czas aby z tym skończyć.
                                                    podpisano:"Barbara" Ewa


                                                    --
                                                    mail: ewajanson4@wp.pl, a porozmawiać można... skype: ewatabgha
                                                  • 15.05.09, 15:59
                                                    Wiem o czym myślisz,ale OBCY o którym pisałam wcześniej nie ma
                                                    komputera.Pozdrawiam .Danuta.
                                                  • Gość: gosc IP: *.play-internet.pl 01.01.13, 13:45
                                                    Magia to magia i nie sadze ze ma z Bogiem cos wspolnego raczej przeciwnie. Nie wiem skad taki pomysl ze biala magia to Bog. Bzdury totalne. Prawda jest to ze jesli ktos poslozy sie czarna magia to predzej czy pozniej odwroci sie to przeciwko niemu.
                                                  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.13, 15:25
                                                    Zgadzam się z wypowiedzią poprzedniczki.Nie ma czegoś takiego jak magia biała czy czarna.Magia to magia.To otwarcie aury na duchy.Najpierw do wrózki potem do egzorcysty.Ludzie sami sobie robicie krzywdę przez swoją ciekawość i chęć zdobycia kogoś lub czegoś.Szczególne młode osoby są nieświadome tego co za sobą niesie wykonanie jakichkolwiek rytuałów.Jeżeli kochacie siebie nie róbcie sobie krzywdy.
                                              • 15.05.09, 16:17
                                                first-obserwer-3 napisał:

                                                > Poznałam Go (OBCY) kilka lat temu.Do Niego mam zaufanie,doCiebie
                                                nie.Poznałam

                                                He a to do mnie było? Kto to jest obcy?

                                                Kobiety czy wy się dobrze czujecie?
                                                To jest forum i tu się dyskusje toczą na tematy różne a nie potyczki
                                                pomiędzy wróżkami jadowitymi!
                                                Dajcie sobie spokój ludzie!

                                                Ewa Janson ma tutaj swoje imię i ades mailowy i parę osób fanych
                                                jest i pisze na poziomie, PPONA też ;)))

                                                a te niki pojawiają się na chwilę i znikają i zawsze wjeżdżają na
                                                Ewę, bzdura jakaś, aż żal to czytać!!!

                                                • 15.05.09, 16:33
                                                  greg_32 napisał:

                                                  > first-obserwer-3 napisał:
                                                  >
                                                  > > Poznałam Go (OBCY) kilka lat temu.Do Niego mam zaufanie,doCiebie
                                                  > nie.Poznałam
                                                  >
                                                  > He a to do mnie było? Kto to jest obcy?
                                                  obcy to 8 pasażer nostromo...
                                                  >
                                                  > Kobiety czy wy się dobrze czujecie?
                                                  Nie obstawiaj, że kobiety bo to raz kobieta a raz mężczyzna.
                                                  Wiedzą co myślę... więc pewnie wiedzą, co myślą inni. Reasumując -
                                                  - za chwilę pojawi się tu nowa grupa "Nostradamus" robiąc rytuały Nostromo-Vip.

                                                  > To jest forum i tu się dyskusje toczą na tematy różne a nie potyczki
                                                  > pomiędzy wróżkami jadowitymi!
                                                  > Dajcie sobie spokój ludzie!
                                                  >
                                                  > Ewa Janson ma tutaj swoje imię i ades mailowy i parę osób fanych
                                                  > jest i pisze na poziomie, PPONA też ;)))
                                                  >
                                                  > a te niki pojawiają się na chwilę i znikają i zawsze wjeżdżają na
                                                  > Ewę, bzdura jakaś, aż żal to czytać!!!
                                                  Bo zanim wpadnie się na genialny pomysł marketingowy, trzeba przedtem wykruszyć
                                                  albo próbować skompromitować konkurencję.
                                                  I tego to ja właśnie nie rozumiem....
                                                  >


                                                  --
                                                  mail: ewajanson4@wp.pl, a porozmawiać można... skype: ewatabgha
                                                  • 15.05.09, 16:41
                                                    wiesz co Ewa, choć zamieszanie tu wprowadzasz nie małe, polubiłem
                                                    Cię ;DDDDDDDDDDDD
                                                    nie przekonałaś mnie do tej strategii marketingowej i konkurencji,
                                                    to nie ta płaszczyzna dla mnie. Obrzucają cię błotem, że jesteś
                                                    biedna w sensie niezamożna, więc o jakie pieniądze ma się niby
                                                    toczyć ta walka. Nie rozumiem.

                                                    Podnieś głowę wyżej, spójrz w niebo a oni znikną, bo w rynsztoku
                                                    siedzą, nikt im ręki nie poda. Ewa bądź dzielna, nie prostuj
                                                    skrzywionych! Dbaj o siebie i tych, którym jesteś pomocą, wsparciem.

                                                    Tyle ode mnie. Greg
                                                  • 15.05.09, 16:57
                                                    dbam...
                                                    Jak to, nie wierzysz w nostromo??? ;) Całkiem fajna seria, tak jak Matrix.
                                                    --
                                                    mail: ewajanson4@wp.pl, a porozmawiać można... skype: ewatabgha
                                                  • 15.05.09, 17:04
                                                    ;)))

                                                    może i fajna, teraz męczę zagubionych bo sam się zagubiłem ;DDDD
                                                  • 15.05.09, 17:16
                                                    Może i męczysz, a jeśli tak ci się wydaje, przemyśl sobie dokładnie Matrix - w
                                                    tym jest iskra geniuszu i bardzoooo coś przypomina.
                                                    --
                                                    mail: ewajanson4@wp.pl, a porozmawiać można... skype: ewatabgha
                                                • 15.05.09, 18:29
                                                  OBCY to ktos kto przez kilka miesięcy pomagał EJ Dla wielu takich jak ja którym
                                                  pomógł w źyciu jest jak ojciec.To nie jest źaden mag,ezoteryk,wróź,czy nawet jak
                                                  ewa ekspert,doradca.EJ z tego co wiem to jego pierwsza poraźka,Komputer odzyskał
                                                  po interwenci policjantów.To nie jest miejsce na tego typu dyskusje.Wolę te ze
                                                  studentami na uczelni. DANUTA
                                                  • 15.05.09, 19:24
                                                    pewnie czegoś nie rozumiesz, ale to już nie mój problem. Najlepszą rzeczą, jaką
                                                    mi ostatnio dano, to broń na pseudogrupy typu lilith, fałszywe niki, co najmniej
                                                    kilka, jednej wrózki, i parę innych rzeczy, które się dzieją tu i nie tylko tu.
                                                    Patrząc na to wszystko rodzi się w człowieku obrzydzenie do takich rzeczy.
                                                    A techniki manipulacyjne, owszem - tu są bardzo przydatne - tak naprawdę ci
                                                    manipulatorzy tu robią rzeczy podobne, tylko "odznakę" mają inną.
                                                    Więc warto ich techniki znać:DDD
                                                    I to jest sukces. A raczej początek sukcesu...

                                                    --
                                                    mail: ewajanson4@wp.pl, a porozmawiać można... skype: ewatabgha
                                                  • 15.05.09, 20:23
                                                    pewnie czegoś nie rozumiesz, ale to już nie mój problem Dlaczego wciąź
                                                    piszesz" fałszywe niki, co najmnie
                                                    > j kilka, jednej wrózki, i parę innych rzeczy, które się dzieją tu i nie tylko
                                                    tu.".To źe nie chciał być kolejnym wujkiem ,był OBCY.Na tych forach jesteś
                                                    postacią wirtualną.Duźo piszesz ale to tylko pisanie.Odpowiedz proszę gdzie,w
                                                    którym miejscu napisałam nieprawdę.ON nawet nie wie źe tu jestem bo nie ma teraz
                                                    komputera. DANUTA
                            • 06.05.09, 08:54
                              Myślałem, że ta Ewa to ze złem walczy a nie żeruje na krzywdzie i
                              nadal tak myślę. A kim jesteś dla niej Renata, że tak ją oskarżasz?
                              znacie się?
                              • 06.05.09, 09:36
                                Realista wcześniej tu nie pisałaś jak dlugo znasz Pania Ewę . Renata to następny klient do którego sie Ewo nie przyznajesz? Zadalam pytanie czy mam opisać Twoj dom ,sasiada doać linki gdzie żerowałaś na innych oraz parę linków z twojego logowania się na kapłance voodoo ? Jeszcze tu są . Jeszcze stara gwardia nie dała rady ich usunąć a ty droga realistko Lilith nie znasz więc się nie powołuj . Lilith internet też jest tu sprawdzony przez "stara gwardię " To radiowka nie tpsa więc sobie daruj ;) . Rownież pozdrawiam Ewę a Tobie Renatko odpowiem .nie myśl ,ze wrócila w nowym wcieleniu po coś innego ;)
                                • 06.05.09, 10:00
                                  Po pierwsze - zaśmiecają je
                                  po drugie - dla osób postronnych, nie zaangażowanych po żadnej ze
                                  stron są, że powołam się na jeden z moich ulubionych przekładów
                                  Makbeta - "bajką opowiedzianą przez głupca, pełnego
                                  Furii i wrzasków, które nic nie znaczą".

                                  Jeżeli ktoś rzeczywiście doznał krzywdy, uszczerbku - to powinien
                                  dochodzić swych praw w sposób cywilizowany, zgodnie z obowiązującym
                                  prawem. Łamanie praw forum i netykiety to najlepsza droga do bana a
                                  nie do sprawiedliwości.
                                  Prosiłabym o nie angażowanie się w takie dyskursy, tylko o
                                  zgłaszanie ich moderatorowi do usunięcia lub administracji forum.
                                  Wtedy może wreszcie zapanuje tu porządek i będzie można normalnie
                                  dyskutować.
                                  • 06.05.09, 12:00
                                    Wątek myślę,że jest czytelny tematycznie, jednka pewne osoby mają
                                    problem z tym. Mnie chodziło o wymiane poglądów tematycznych a nie
                                    wpychanie się z kolejną reklamą. Proszę swoich "duchowych "
                                    udrowicieli tu nie reklamować, ponieważ będę zgłaszła do kasacji
                                    takie wypowiedzi. Jeśli są tacy wspaniali, to posiadacie własne
                                    wątki i tam proszę wypisywać. Nie mamy po 15 lat aby bawić się w
                                    przepychanki. Kiedyś usłyszałam mądre słowa. Prawdziwy Ezo, nie
                                    szuka rozgłosu, pochwał ani babla się w brudzie tego świata. Niesie
                                    pomoc, bo taka jego rola.... Prawda sama zawsze się wybroni i nie
                                    trzeba tu niczego udowadniać. Udowadnia i osłania się innymi tylko
                                    słaba osoba.
                                    • 06.05.09, 12:12
                                      Nie rozumiem ? Gdzie niby skłamałem Greg_32?Również jestem tego zdania ,że najlepsi specjaliści nie szukają rozgłosu .
                                      • 07.05.09, 10:36
                                        Niemoralna istoto, czy ja napisałem wprost, że ty skłamałeś - może
                                        masz nieczyste sumienie i się "wysypałeś" z tych emocji?

                                        Trochę śmieszne jest twoje pytanie w obliczu wcześniejszych
                                        wypowiedzi. Nie nam ludziom, forumowiczom i czytelnikom oceniać czym
                                        jest dobro a czym zło - no tak twierdzisz, a ja mam oceniać czy
                                        szukać w tobie prawdy i kłamstwa? No nie ma to sensu...;DDD

                                        Specjaliści nie szukają rozgłosu? czasami jest w tym głębszy sens
                                        ukryty, nie zapominaj, niż sam rozgłos, bo może GŁOS..???

                                        a czemu oceniasz tych specjalistów, skoro sam rozgłaszasz po całym
                                        świecie o swoich poczynaniach, szukając rozgłosu, co więcej poklasu,
                                        że "dobrze" zrobiłeś?
                                        gdybyś wiedział, czuł, że dobrze zrobiłeś, że wybrałeś DOBRO i
                                        właściwą drogę nie próbowałbyś się sprawdzić w anonimowej grupie
                                        społecznej z jaką tu masz doczynienia, mylę się? zapewne tak
                                        stwierdzisz, ale ja wiem, co mówię!

                                        Dobro i zło jest jak biel i czerń, owszem istnieją odcienie
                                        szarości, ale my ludzie, tu na ziemi mamy wolną wolę - ten dar
                                        zarazem jest naszym prawem, ale też pułapką. A serce człowieka, głos
                                        serca pomaga nam rozróżnić dobro od zła. Dywagacje na temat, czy
                                        zemsta jest "dobra" czy zła są moim zdaniem mało twórcze.

                                        Dobro przede wszystkim buduje, a zło niszczy. Czy zemsta
                                        kiedykolwiek cokolwiek zbudowała? nie przypominam sobie takiego
                                        zdarzenia.

                                        A w temacie - magia biała i czarna, którąkolwiek wybierasz w sumie
                                        to bezznaczenia - jest ludzką ingerencją w to, co zostało nam dane,
                                        zesłane. Czy nam wolno to robić? Na to pytanie każdy sam sobie
                                        odpowiedzieć musi, no znaleźć ospowiedź we własnym sercu, ale tu
                                        jest warunek - serce trzeba mieć ;DDD

                                        Każdy ma słabości, podkreślam nawet WIELCY ludzie, każdy chciałbym
                                        czasami pójść na skróty, ale czy warto?

                                        Trafiłem na to forum w bólu i cierpieniu, opętany myślami, że zrobię
                                        WSZYSTKO aby pewne procesy zatrzymać. I zrobiłem! dzięki jednej
                                        wspaniałej osobie z tego forum! Nie dotknąłem magii ani kart tarota,
                                        posłuchałem serca i już jest pierwszy efekt;DDD

                                        ech... rozpisałem się
                                        Pozdrawiam wszystkich!

                                        • 07.05.09, 10:49
                                          greg_32 napisał:

                                          Nie dotknąłem magii ani kart tarota,
                                          > posłuchałem serca i już jest pierwszy efekt;DDD
                                          >
                                          > ech... rozpisałem się
                                          > Pozdrawiam wszystkich!
                                          >

                                          Bardzo się cieszę i szczerze Ci gratuluję. Oby tak dalej! Trzymam
                                          wielkie kciuki za Twoje powodzenie :-) Wierzę, że wszystko ułoży się
                                          po Twojej myśli, bo sam panujesz nad swym losem i nie pozwalasz sobą
                                          manipulować! Dużo Szczęścia Ci życzę, przez wielkie SZ :-)
                                          Karty mogą nieść sugestię, podpowiedź, czasami inne spojrzenie na
                                          problem - ale nie przyniosą rozwiązania...
                                          Magia - ta w wydaniu reklamowanym przez niemoralnego - tym bardziej
                                          nie.
                                        • 07.05.09, 13:03
                                          który wytwarza kilka osób bywających tu często, aczkolwiek niekoniecznie zawsze
                                          się dopisują, zmieniają też niki.
                                          Zauważ, że są tu wątki, gdzie osoby uczestniczące w nich bardzo szybko dochodzą
                                          do siebie.
                                          pozdr.,Ewa


                                          --
                                          mail: ewajanson4@wp.pl
                                          • Gość: bella IP: *.kielce.vectranet.pl 07.05.09, 13:40
                                            oj ewka ewka , same frazesy i słowa oderwane od ......, dla normalnego
                                            forumowicza może cenne, dle niektórych nic nie warte meritum lezy w prostym
                                            przepisie kreowania dowolnie rzeczywistości i wypełniania przy tym zadania wtedy
                                            można mówić o jakimkolwiek sensie świadomego istnienie reszta jest niestety
                                            bełtem
                                            • 07.05.09, 13:53
                                              rzeczywistości. Moc musi być zaczerpnięta ze źródła. Nie przypadkiem człowiek
                                              posiada wolną wolę.
                                              Frazesem, swoistą pychą i niewiedzą jest tu twoje stwierdzenie
                                              "przepisie kreowania dowolnie rzeczywistości i wypełniania przy tym zadania" -
                                              bo stawiasz siebie ponad siły, dla których człowiek jest często tylko zabawką.
                                              POZA tym, żeby kreować, trzeba by znać równocześnie swoje obie drogi, które
                                              naznaczyły nam siły i dobra i zła. NIE MA takiej możliwości, nie dla człowieka.

                                              --
                                              mail: ewajanson4@wp.pl
                                    • 06.05.09, 19:01

                                      -- czyż nie tak wygląda czasami walka dobra ze złem w człowieku? Wspomagana
                                      dobrymi lub "dobrymi" radami innych?
                                      To nieodłączny element, nieprawdaż?

                                      mail: ewajanson4@wp.pl
                                    • Gość: WielkieSerce IP: *.enterpol.pl 07.06.09, 02:14
                                      Dobro.Zlo, mam do Ciebie pytanie ale wolałbym zapytac Cie o to
                                      poprzez maila. Napisz do mnie, moj mail to wielkieserce@ o2.pl

                                      Pozdrawiam
    • Gość: Magdalena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 09:06
      > Słowa te zrozumie ten, kto ostrał się o nieszczęścia,
      niepowodzenia
      > i dziwne niewytłumaczalne rzeczy, które dzieją się w jego życiu.

      > Szukajcie Białej Magii
      , osób z darem. Są istnieją, tylko
      trzeba
      > chcieć.
      >


      No właśnie temat trafiony, wreszcie coś rozsądnego można przeczytać,
      ale brakuje mi np. kontaktu do takich osób.
      Czy ktoś potrafi z czystym sercem wskazać palcem tych dobrych, ztych
      z darem, tych co mogą pomóc innym w potrzebie?

      Po coś to forum istnieje, poza beznadziejnymi "wojnami" słownymi
      mało tu praktycznych porad, kontaktów, może należy to zmienić.

      Moja zaprzyjazniona pani jasnowidz, ktora pomogla mi nie raz w
      życiu, zmarła. Szukam zastępcy i mam problem, cieżko znaleźć takich
      z darem i dobrocią w sercu.

      • 08.05.09, 10:55
        Gość portalu: Magdalena napisał(a):
        >
        > Moja zaprzyjazniona pani jasnowidz, ktora pomogla mi nie raz w
        > życiu, zmarła. Szukam zastępcy i mam problem, cieżko znaleźć
        takich
        > z darem i dobrocią w sercu.


        Przykro mi, to smutne stracić w swym otoczeniu mądrego i dobrego
        człowieka, który służył radą i pomocą lub choćby samą swą obecnością
        dodawał sił. O zastępstwo bardzo tu trudno.
        Na Twoim miejscu nie szukałabym takiej osoby poprzez forum. To
        forum. Ono, jako ogólnie dostępne i niezbyt rygorystycznie
        moderowane - z całym szacunkiem dla dyrgosi - przyciąga rozmaite
        osoby o niekoniecznie czystych intencjach. Mogą zasypać Cię maile
        z "namiarami" - i pewnie tak będzie - każdy z nadawców będzie
        wychwalał pod niebiosa "swojego" wróża, szeptunkę, jasnowidza itp.,
        a często gęsto będą to oni sami, ze sprytną autreklamą :-) lub
        ludzie w jakiś sposób z nimi związani (rodzinnie, finansowo)

        Radzę Ci zachować dużą ostrożność. A może poproś "swoją" panią
        jasnowidz, by wskazała Ci następcę? Tylko nie poprzez seans
        spirytystyczny, broń Boże. Zresztą jest bardzo wiele ćwiczeń, które
        umożliwiają nam kontakt z tym poziomem egzystencji, w którym nie ma
        przeszłości, teraźniejszości i przyszłości - i tam szukać wskazówek.
        Jest Plaża Czasu, którą można wykorzystywać na różne sposoby.

        Może spróbuj samodzielnie popraktykować, rozwinąć swą intuicję,
        nauczyć się rozpoznawać jej głos i ufać mu?
        Życzę powodzenia :-)
        • Gość: bella IP: *.kielce.vectranet.pl 08.05.09, 16:09
          sedno mojej wypowiedzi jest zawarte w twojej odpowiedzi - i nigdzie nie
          napisałam że kieruje te słowa do człowieka moja droga
          • 08.05.09, 16:32
            Kiedyś spotkałam się z pewnym zdaniem, które ma ułatwić afirmowanie
            działania afirmacji :-)
            Praca z nim polecana jest osobom, które bardzo chciałyby doświadczyć
            pozytywnego efektu afirmacji, lecz w glębi duszy nie bardzo w to
            wierzą.
            Brzmi ono tak:
            Nieustannie powtarzana z wiarą myśl ma moc kształtowania
            rzeczywistości.

            :-)
            • 08.05.09, 16:53
              "Nieustannie powtarzana z wiarą myśl ma moc kształtowania
              rzeczywistości."
              Rozumiem - ale cały czas pytam - CO zmieni tę rzeczywistość?
              Człowiek tworzy z rzeczy już stworzonych. Faktycznie, ludzka myśl może wiele -
              ale nie może samoistnie zmienić rzeczy, które już są ustanowione.
              Czyli wracamy do pytania - CO może to zmienić.
              Jesteśmy na forum wróżbiarstwo, rozmowa toczy się w wątku dobro i zło, to może
              na chwilę wrócimy do zasady, że zanim cokolwiek zaistnieje bądź zaistniało
              fizycznie, najpierw istnieje w świecie duchowym?
              Pozdrawiam Was, Ewa


              --
              mail: ewajanson4@wp.pl
              • 08.05.09, 17:13
                Ale to przecież jest całkowicie oczywiste i bezdyskusyjne - nikt
                tego nie kwestionuje - że myśl formuje się na planie duchowym i
                dopiero potem wkracza jako siła sprawcza do materialnego. Choć
                trudno oprzeć się spostrzeżeniu, że to świat materialny determinuje
                powtanie określonej myśli - jest to tak jak ze wstęgą Moebiusa lub
                wężem trzymającym w zębach własny ogon. Wszystko jest ze sobą
                połączone i wzajemnie na siebie wpływa - przynajmniej na
                tym "najpiękniejszym ze światów".

                Tak samo dobro i zło, jasność i ciemność, yin i yang - nieprawdaż?
                I znów wracamy do dualności, aż się boję... :-)
                • 08.05.09, 17:27
                  :DD nie bój się.

                  Dobrze, ale tu wracamy do pytania - co wpływa na to, że myśl skierowana
                  do świata duchowego, dobra czy tam zła, powoduje zmiany na planie fizycznym?
                  Wynika z tego, że owe siły duchowe muszą mieć inteligencję, zdolność oceny oraz
                  wpływ na myśli człowieka, prawda? I muszą mieć zdolność rozróżnienia między
                  dobrem a złem.




                  --
                  mail: ewajanson4@wp.pl
                  • 08.05.09, 17:40
                    Ja tutaj wypowiem się z punktu widzenia huny - uwaga przyciąga
                    energię. Człowiek, formując myśl koncentruje energię (tę, która jest
                    wszędzie i wszystkim, przecież materia, na pewnym poziomie to też
                    energia) - no i wywołuje zmiany na planie fizycznym.
                    Jest takie, na pewno Ci znane ćwiczenie, dowodzące początkującym
                    istnienia i działania prany - koncentrowanie swej energii
                    (pozytywnej) na zasianych w doniczce nasionach. Obok kontrolna
                    doniczka, na której się nie koncentrujemy.
                    No i wiadomo co się stanie. Każdy tego próbował :-) Ja też.
                    A pytanie o inteligencję - moim zdaniem to ta sama inteligencja,
                    która każe bodajże akacji syntetyzować w liściach trujący alkaloid,
                    gdy zaczyna je obgryzać mszyca. I co ciekawe - ten sam alkaloid w
                    promieniu kilku kilometrów syntetyzują w tej samej chwili te akacje,
                    których jeszcze mszyce nie zaatakowały.
                    Wszechświat wypełniony jest inteligencją :-)
                    A zło to też energia. Inna niż dobro, stąd rozpoznawalna.
                    • 08.05.09, 17:55
                      OK, też kiedyś to ćwiczyłam :))
                      Ale jeszcze raz - dobro i zło. To znaczy, że świat jest wypełniony swoistym
                      mixem tych dwóch sił, prawda? To o czym piszesz, że wszystko żyje, oddycha,
                      wzrasta - to nie może być zło. To znaczy, że w większości wypełniony jest
                      dobrem, które miejscami jest wypychane przez zło.
                      Dobro to życie, zło to śmierć. Jedno wiadomo na pewno - Bóg z białą magią na
                      pewno nie ma nic wspólnego z bardzo prostej przyczyny. Biała i czarna magia nie
                      są więc z Jego ręki.

                      Tylko cały czas umyka nam tu jedno - inteligencja tych sił.
                      Wszystko ma swoje źródło i człowiek umie czerpać z tych źródeł, tylko i
                      wyłącznie człowiek. Dobro nas nie zmanipulje, nie ma takiej możliwości. To w
                      takim razie gdzie jest manipulacja zła?



                      --
                      mail: ewajanson4@wp.pl
                • 08.05.09, 17:34
                  czy w jakikolwiek sposób można manipulować dobrem lub złem? Jeśli nie, to znaczy
                  że owe prawo "kreacji" jest ograniczone przez siły, którym podlegamy, a idąc
                  dalej tym tropem, możemy podlegać tylko dwóm siłom. Większego wyboru nie mamy.
                  Świat materialny determinuje powstanie myśli - tu się zgadzam, ale troszkę
                  przedtem ten materialny świat ponosi określone konsekwencje/nagrody w odpowiedzi
                  na to, do jakiej siły się zwraca i jakiej w określonym momencie podlega.
                  I znowu wracamy do kwestii - jak bardzo inteligentne muszą być te "siły duchowe".
                  Nie ma źródła biernego...Bierne jest to, co jest stworzone i nie ma pierwiastka
                  duchowego oraz własnej woli, czyli jest przedmiotem. Podlega prawom, których nie
                  jest w stanie zmienić.
                  --
                  mail: ewajanson4@wp.pl
                  • 08.05.09, 17:52
                    ewajonline napisała:

                    > czy w jakikolwiek sposób można manipulować dobrem lub złem?

                    Manipulować, w sensie wykorzystywać do własnych celów? Jasne, tylko
                    warto być świadomym konsekwencji i własnych możliwości, by nie
                    postawić się w sytuacji ucznia czarnoksiężnika.
                    Z pewnością na aktualnym etapie istnienia jesteśmy ograniczeni -
                    własną fizykalnością w pierwszym rzędzie, poza tym rozmaitymi
                    czynnikami jak karma, itp.

                    > Świat materialny determinuje powstanie myśli - tu się zgadzam, ale
                    troszkę
                    > przedtem ten materialny świat ponosi określone
                    konsekwencje/nagrody w odpowiedz
                    > i
                    > na to, do jakiej siły się zwraca i jakiej w określonym momencie
                    podlega.

                    Cały czas trwa oddziaływanie tych sił - na siebie wzajemnie oraz na
                    rzeczywistość, którą kształtują. Ziemia przecież też nie jest
                    jednorodną martwą bryłą itp. Żyje w sensie geologicznym,
                    biologicznym a wiele teorii zakłada, że i w duchowym. Pytanie, na
                    ile to co się na niej i wewnątrz niej dzieje jest dobre a na ile złe?
                    Lub co jest chaosem a co tworzeniem.

                    > I znowu wracamy do kwestii - jak bardzo inteligentne muszą być
                    te "siły duchowe
                    > ".

                    Myślę, że podobny dylemat może mieć mrówka, którą wzięłam na palec,
                    by przenieść z chodnika na trawę. :-)

                    > Nie ma źródła biernego...Bierne jest to, co jest stworzone i nie
                    ma pierwiastka
                    > duchowego oraz własnej woli, czyli jest przedmiotem. Podlega
                    prawom, których ni
                    > e
                    > jest w stanie zmienić.

                    Ja uważam, że wszystko jest na swój sposób czynne i aktywne, choć w
                    pewnych okresach mniej, w innych bardziej.
                    • 08.05.09, 18:02
                      czy nie uderzyły Cię nigdy 2 rzeczy:

                      - ich sposób podejścia do złożoności i zależności człowieka i losu:
                      podświadomość, świadomość i nadświadomość,
                      - efekty, jakie ci nieliczni potrafili osiągnąć?
                      --
                      mail: ewajanson4@wp.pl
                      • 08.05.09, 18:25
                        A tak, oczywiście. Ba, zafascynowały!
                        I przypuszczam, że to nie tak, że nieliczni potrafili efekty
                        osiągnąć, tylko nieliczni się z tym ujawnili, za przeproszeniem, na
                        forum :-)
                        czyli publicznie, przed światem białego człowieka.
                        • 08.05.09, 18:49
                          o ile New Age z całą jego siłą i przewrotnością jest ewidentnie sztuczny, o tyle
                          Kahuni raczej byli planem, niż pomyłką i wojną.

                          Oni widzieli w człowieku konflikt dobra i zła oraz swoistą bierność w
                          podświadomości, wolną wolę w świadomości i istoty nadprzyrodzone dobra i zła w
                          nadświadomości.
                          Takie "mosty" zdarzają się nieczęsto w historii świata, ale siły dobra wiedzą,
                          co robią.
                          Więc jeśli gdzieś można połączyć wpływy tych dwóch sił tak, by człowiek szedł
                          swoją ścieżką wybierając, to punktem wyjściowym jest Huna.





                          --
                          mail: ewajanson4@wp.pl
                          • 08.05.09, 19:38
                            ewajonline napisała:


                            > Więc jeśli gdzieś można połączyć wpływy tych dwóch sił tak, by
                            człowiek szedł
                            > swoją ścieżką wybierając, to punktem wyjściowym jest Huna.
                            >


                            o tak, to szczera prawda
                    • 08.05.09, 18:05
                      "Manipulować, w sensie wykorzystywać do własnych celów? Jasne, tylko
                      warto być świadomym konsekwencji i własnych możliwości, by nie
                      postawić się w sytuacji ucznia czarnoksiężnika."

                      Nawet nie wiesz, PPOna, jak Cię szanuję za Twoją mądrość!!! Uczeń
                      czarnoksiężnika, jak to pięknie ujęłaś, występuje po stronie dobra i zła :)))
                      --
                      mail: ewajanson4@wp.pl
                      • 08.05.09, 18:42
                        ewajonline napisała:


                        > Nawet nie wiesz, PPOna, jak Cię szanuję za Twoją mądrość!!! Uczeń
                        > czarnoksiężnika, jak to pięknie ujęłaś, występuje po stronie dobra
                        i zła :)))

                        Weź mnie nie zawstydzaj! Potem znowu napiszą, że ja to ty albo na
                        odwrót. :-P

                        Ja "po prostu" uważam, że każdy może próbować sam z którą sił jest
                        mu bardziej po drodze, ale powinien być naprawdę świadom tego, z
                        czym to się wiąże.
                        I po stronie jasności i po stronie mroku można wpakować się w
                        kłopoty.
                        Pewien nieborak, domorosły jogin, o mało się nie przekręcił, bo źle
                        wykonywał techniki oddechowe, silnie hiperwentylował, wpadł w szok
                        tlenowy, omdlał, padając doznał wstrząsu mózgu wskutek uderzenia
                        głową o podłogę. Miał szczęście, bo gdyby natrafił na kanciasty
                        przedmiot - np. próg - mógłby złamać podstawę czaszki.
                        Więc naprawdę trzeba uważać. I wiedzieć co się robi, dlaczego i co z
                        tego może wyniknąć, jeśli coś pójdzie nie tak.
                        I druga sprawa, to wciąganie w swoje osobiste praktyki innych ludzi.
                        Z tym to już naprawdę nie ma żartów.
                        • 08.05.09, 18:54
                          ja tak kiedyś zażywałam chińskie mikstury ziołowe. Pewnie były dobre, ale mi się
                          pomyliły paczuszki niestety. Więc efekt był taki, że zamiast wyciszyć pewne
                          rzeczy, nieświadomie podnosiłam sobie ciśnienie;)
                          Nieświadoma błędu poszłam do osoby, która mi je przepisała....
                          Cóż, czasami wystarczy uważnie słuchać i czytać, taki z tego morał.
                          Pozdrawiam, bo muszę "się zniknąć", Ewa



                          --
                          mail: ewajanson4@wp.pl
                        • 04.01.13, 22:59
                          prawda!
    • Gość: nadzieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 11:12
      pomoc przykry bieg zycia
      • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 22:01

        Ale dyskusja na temat!

        kto potrzebuje pomocy???

        słucham....
        • 23.05.09, 20:55
          hey Ania a jaka forme pomocy oferujesz???
          • Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.09, 21:09
            a jak jest Ci potrzebna? ;DDDD

            pomocnej dłoni nigdy za wiele...
    • Gość: golena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 15:34
      O boze ale temat.
    • Gość: DOBRA IP: *.t-mobile.co.uk 29.10.09, 13:40
      Zgadzam sie ze wszystkim co tu napisano-to samo mnie własnie spotkało i
      dzieje sie w tej chwili.Niestety nie wiem gdzie szukac pomocy,jestem
      poza granicą kraju,straciłam wszystkie nadzieje i widoki na przyszłosc-
      nie mam ochoty nawet oddychac-niestety nie mam odwagi sama z tym
      walczyc-no i nie chce-a nie wiem gdzie moge uzyskac pomoc PROSZE O
      JAKIES RADY-CO ROBIC JAK ZYC
    • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.10, 15:15
      Nie stosujcie magii!!!!!!!
      • 05.09.13, 17:27
        Czy ktoś kojarzy mężczyznę z Rzeszowa, ulica Katowicka czy Kotowicka? Szukam kontaktu w sprawie poszukania zaginionej osoby.

        Gość portalu: asia napisał(a):

        > Nie stosujcie magii!!!!!!!
    • Gość: zuzka IP: *.elpos.net 07.08.10, 16:17
      witam,
      chciałam się dowiedzieć gdzie uzyskałaś taką pomoc bo ja właśnie w takiej
      sytuacji jestem, prosze o pomoc.
      • Gość: e IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.10, 19:05
        pisz do mnie na baronio17@poczta.fm
    • Gość: JOLA IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.03.11, 15:12
      SUPER TO JEST TEMAT. JA OSOBISCIE WOLE BIALA MAGIE , PONIEWAZ CZARNA JEST ZLA I DEMONICZNA. NIE CHCE ZEBY MNIE COS OPETALO.
    • Gość: Patrycja IP: *.centertel.pl 26.02.12, 19:02
      Witam.Czy moglabys podac mi namiar na taka osobe ktora tez Tobie pomogla?Bardzo prosze..
    • 06.01.13, 07:51
      jedna i druga nie dziala
    • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.13, 23:53
      Proszę o kontakt,szukam pomocy w wytłumaczeniu pewnych zjawisk.
      • Gość: abc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.13, 08:00
        Forum Marku jest najlepszym miejscem na wytłumaczenie czegoś niezrozumiałego.Tutaj jest wiele osób mających duże praktyki i co wiele głów to nie jedna.Pisz a na pewno udzielą Ci odpowiedzi na Twoje zapytania.
    • Gość: ania IP: *.icpnet.pl 05.09.13, 11:42
      Witam.Czy mogłabyś mi też podać namiar na taka osobę, która Tobie pomogła?Bardzo proszę.
    • Gość: spam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.14, 14:24
      teresko, narcyz jeden, nieładnie tak się reklamować :) samo -
    • 01.02.14, 17:41
      arturku przestań spamować z wróżką Mirindaną i tak nie masz żadnych szans
    • Gość: cud-miód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.14, 12:48
      wczoraj tereska dzis cud
      No cuda się dzieją!
      kolejną kolorową stronkę sklepał
    • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.14, 16:09
      To jakie firmy skupia to cudowne CENTRUM? Kto kryje się za maską? Jakiś Tchórz?
      • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.14, 16:36
        Gość: ostrzegasz IP: *.gtor.org 02.02.14, 16:15
        Ostrzegam przed cud.info.pl niby firma a nie ma adresu siedziby, numeru NIP, REGON, nawet numeru telefonu nie ma , zapewne numer konta do wpłaty szybko idzie się dowiedzieć. Są podejrzenia że to nowe wcielenie Artka bo podobne błędy popełnia.
        Kto kryje się za maską? Jakiś Tchórz?>>>
        Nie. Wydaje mi sie, ze jest to osoba, kt bardzo się wstydzi tego, w jaki sposób zmuszona jest zarabiać na życie......
      • 02.02.14, 17:23
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > To jakie firmy skupia to cudowne CENTRUM? Kto kryje się za maską? Jakiś Tchórz?

        Centrum uslug - duchowych ?
        To pewnie jakies tajemnicze DUCHY tam dzialaja ? ... nic o sobie nie mowia ?
        CUD to pewnie bedzie jak skorzystasz z ich zaproszenia i nie zostaniesz Oskubany ?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.