29.12.03, 20:33
PO trzech latach malzenstwa doszlam do wniosku, ze musze sie rozwiesc. Jestem
bardzo nieszczesliwa w tym zwiazku. Mieszkam w Niemczech i mam kawiarnie,
ktora prowadze razem z mezem, ale to nie jest to. Mamy corke. Dlatego musze
sie dobrze zastanowic. Ale wszystko mi mowi, ze mam od niego odejsc i zaczac
w Polsce, zycie od nowa. On mnie nie rozumie, praca mnie wkurza.Jak tak dalej
bedzie, to wykorkuje.
Z zawodu jestem nauczycielka j.niemieckiego.
Jestem na 90% zdecydowana. Raz juz nie posluchalam intuicji i teraz za to
place.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: intuicja 30.12.03, 11:24
      Mysle ze aby podjac decyzje powinnas jasno wypisac powody dla ktorych chcesz
      tego rozwodu. Piszesz ze kawiarnia to nie jest to, czy utozsamiasz ja z mezem.
      Wspominasz o Polsce, czy to ze nie jestes w Polsce stalo sie za sprawa tego
      malzenstwa.
      Ja rowniez mieszkam za granica, pamietam moja tesknote za Polska, rowniez
      pamietam moja kulturowa innosc. Wiele lat uplynelo za nim zaakceptowalem moje
      nowe zycie. Zreszta pewnie umarlbym z moja innoscia kulturowa bo strzeglem ja,
      uwazalem ze musze ja zachowac. Pozniej zrozumialem ze takie podejscie nie ma
      sensu. Jest to kwestia otwarcia, przelamalem sie i zaczalem akceptowac inny
      sposob myslenia ludzi z ktorymi mialem kontakt i w rezultacie dzisiaj czuje
      sie znakomicie w kazdym srodowisku.
      To co napisalem moze nie miec wiele wspolnego z Twoimi problemami ale nie
      podajsz ich. Mysle rowniez ze majac restauracje jestes bardzo zajeta co moze
      dodawac sie do Twoich problemow. Ja bym zidentyfikowal rzeczy ktore chcialabys
      zmienic i sprobuj je zmienic w ramach malzenstwa. Byc moze juz to zrobilas
      wczesniej i nie widzisz drogi.
      Serdeczne pozdrowienia i szczesliwego Nowego Roku.
      • jaedek Re: intuicja 31.12.03, 13:53
        Dziekuje za odpowiedz i mysle, ze trafiles w dziesiatke. Nie moge sie tu
        odnalezc. Nie akceptuje mentalnosci ludzi tego kraju. Tesknie za rodzina i
        przyjaciolmi. Chcialabym pracowac w swoim zawodzie i miec wiecej wolnego czasu.
        Moze bym to wszystko pokonala, gdyby maz mnie wspieral i rozumial. Ale niestety
        zajety jest praca i niechce ze mna na ten temat rozmawiac.
        To wszystko mnie przytlacza i dalej nie dam rady. W Polsce mam rodzine, prace
        tez pewnie znajde i jakos to bedzie.Tu ja usycham. Nie pamietam kiedy sie
        ostatnio smialam.
      • jaedek Re: intuicja 31.12.03, 14:48
        To jeszcze raz ja. Zmusiles mnie do myslenia. Problem polega na tym, ze ponosze
        za duza odpowiedzialnosc. Musze troszczyc sie o dom o dziecko i o lokal, ktory
        zreszta jest na moje nazwisko. To wszystko doprowadza mnie do obledu. Raz mu
        powiedzialam, ze chce sie z nim rozwiesc i najlepiej jak przepisze lokal na
        siebie, odpowiedzial mi, ze jezeli to zrobi to ja mu uciekne, a on chce zostac
        ze mna do konca zycia. Jezeli pomimo tego zdecyduje sie na rozwod, to on
        pojedzie na koniec swiata, obojetnie gdzie i tu nie zostanie, bo bedzie mu sie
        wszystko przypominalo. Wychodzi na to, ze jestem zmuszona do bycia z nim, a
        tego nie lubie. PRZYMUSOW.
        Jak widzisz nie mam w nim oparcia, tylko strach. Bo jezeli zdecyduje sie na
        rozwod, to bede musiala znalezc kupca na lokal itd.
        Wiec teraz jest wszystko jasne. Poczekam na dobra okazje i tak zrobie. Mam
        nadzieje, ze starczy mi sil, zeby dociagnac to do konca. W Polsce bede ponosic
        odpowiedzialnosc tylko za siebie i za corke i nikt nie bedzie mnie szantazowal.
    • mskaiq Re: intuicja 31.12.03, 14:55
      Czy Twoj maz wie co Ty myslisz i ze Twoja desperacja jest tak wielka ze gotowa
      jestes na rozwod. Sprobuj to postawic jasno, On musi rozumiec co to znaczy i
      ze Ty potrzebujesz Jego pomocy jesli chce abyscie pozostali razem. My czesto
      nie rozumiemy drugiej osoby chociaz jest tuz obok nas. On ma bardzo silne
      poczucie wartosci pracy z tad pewnie nie zwraca wiekszej uwagi na to co Ty
      czujesz. Musi to zrozumiec, jesli chce aby Wasz zwiazek przetrwal. Sprobuj mu
      to uzmyslowic, mysle ze jest to wazne dla Twojej corki, bo napewno Ja kocha a
      Ona Jego. Byc moze probowalas juz tego wszystkiego i On wie o konsekwencjach,
      jesli nie to sprobuj. Jest to jeszcze jedna szansa aby byc razem i zbudowac z
      tego cos co akceptujesz Ty i On.
      Najserdeczniejsze pozdrowienia.
    • mskaiq Re: intuicja 31.12.03, 15:23
      Sprobuj mysle ze warto. Po prostu mozesz spedzac wiecej czasu w Polsce a nawet
      wrocic do zawodu nauczycielki tam gdzie mieszkasz. Jestes dla Niego wazna a to
      wspaniala rzecz byc kochanym, poza tym mysle ze i Ty Go kochasz bo wyszlas za
      Niego za maz. Przypuszczam ze przytloczyla Cie emigracja plus praca w kawiarni
      plus kulturowa innosc. Mysle ze wszystko mozesz zmienic w taki sposob jak
      chcesz i od nowa rozkwitniesz pieknie. Masz wszstkie przeslanki do tego.
      Najlepsze zyczenia z okazji Nowego Roku, u mnie juz jest Nowy Rok od ponad
      godziny.
      Serdeczne pozdrowienia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka