Dodaj do ulubionych

babskie rozważania

27.12.10, 22:25
Nie chcę kart: mówię od razu smile
Chodzi mi o pewnego mężczyznę, o którym kiedyś pisałąm tutaj, ale nie mogę znaleźć wątku sad To pan G., którego poznałam w necie chyba ponad rok temu. Wymieniliśmy wtedy ze 2 maile, on się zawiesił. Potem po pół roku sobie o mnie przypomniał i znów napisał: pogoniłam go. Kolejne pół roku bez kontaktu. Niedawno (chyba w ub miesiacu) znów napisał, ja go znów pogoniłam, on odpisał, że "to nie tak jak myślę", co potwierdziły karty. Więc odpisałam, ze sorry i ok, wznawiamy kontakt. Znów sie zawiesił.
Aż tu nagle 26 grudnia przysyła mi życzenia. Nie odpisałam, bo już nudzi mnie ta zabawa w kotka i myszkę albo pojawiam sie i znikam.
Nosz do jasnej cholery! O co chodzi? No nie rozumiem takiego postępowania. Kobiety i mężczyźni, forumowe społeczeństwo: wg was co ten facet chce?!

--
Blog QMieczy
Szkółka Tarota
Edytor zaawansowany
  • ivana 27.12.10, 22:30
    Według mnie to nie jest buławowy Krolowo, niestety, i zacznij od tego czy jesli nim nie jest to czy chcesz nadal kontynuowac rozwazania o nimwink
  • zainteresowany1977 27.12.10, 22:31
    Może chce się dowartościować, każdy facet lubi się czuć szczególnie i poczuje się doskonale gdy jakaś kobieta będzie z nim chciała rozmawiać. Może mieć okres gdy czuje się osamotniony i zwyczajnie szuka potwierdzenia swojej atrakcyjności na dowolny sposób?

    --
    Talia R.W.
  • 2bieguny 27.12.10, 22:32
    Ja czasem pisze do ludzi z pwodu którego nie umiem zdefiniowac, bo mam taki kaprys, bo akurat chce, bo są swięta, bo ktos ma urodziny, bo mi zalezy, bo chciałabym przynajmniej cos, bo wydaje mi się interesujacy, powdów z mojej strony są tysiace. Nie znajdziesz odpowiedzi.
    --
    Gilded Tarot
  • asia.33 27.12.10, 22:34
    no co facet goni kroliczka co to jemu ucieka smile
  • mrgodot 27.12.10, 22:43
    no właśnie, może typ łowcy.
    A może on jest taki mocno mieczowy - dziesięć razy weryfikuje swoje myśli, pomysły i decyzje i tak prosta rzecz jak mail czy sms zajmuje mu średnio 6 miesięcy. Ostatnio jak widzę trochę przyspieszył smile do miesiąca się skróciło.
  • lilka107 27.12.10, 22:53
    a może Wy karmiczni jesteście? wink
    dlatego tak ciągle powraca i zapomnieć nie moze
    --
    Głupcem jest ten, kto chce dowodu na to, czego nie można zobaczyć.
    William Blake
  • krolowa.mieczy 27.12.10, 22:59
    Śmy się nigdy nie spotkali. Toc okazji nie było co by zaproponował, bo się chop zawiesza na pół roku wink
    --
    Blog QMieczy
    Szkółka Tarota
  • lilka107 27.12.10, 23:07
    a to nie, to chyba nie karma, heh, tylko jakis niesmialo-niezdecydowany wink
    tez kiedys mialam takiego, na przestrzeni 3 lat kilka spotkan mielismy co kilka m-cy, bo on tez tak się zawieszal, az mi chłopak obrzydł tym swoim dziecinnym zachowaniem i się skonczyło smile
    ale do tej pory nie rozumiem o co mu chodziło
    --
    Głupcem jest ten, kto chce dowodu na to, czego nie można zobaczyć.
    William Blake
  • algaria 28.12.10, 12:02
    Pojawia się i znika - ma na Twym punkcie bzika wink
    Nie chce byś o nim zapomniała - jest nieśmiały smile
    --
    Rzucam klątwy, odczyniam uroki i wróżę z kart Tarota smile
    Szklana kula mi się rozbiła a czarny kot uciekł ale i tak mówią na mnie czarownica.
    p.s nie mylić z wiedźmą
  • krolowa.mieczy 27.12.10, 22:57
    O! Fajne punty widzenia smile
    Uśmiałam się z myśli Godotki: przyspieszył i co mc pisze big_grin

    A teraz wam powiem, co ja myślę. Tak od serca, szczerze smile
    Kobiety mają w sobie coś takiego, taki jakby mały programik, któremu bezwolnie się poddają (programik ma korzenie w tradycji i miejscu kobiety w społeczeństwie), a mianowicie kobieta bez pary czuje się zmuszona (hmmm, może nie "zmuszona" - nie mogę na szybko znaleźć lżejszego słowa) kontynuowac znajomość z mężczyzną nierokujacą na NIC lub na niewiele, tak "na wszelką okoliczność", bo może się okazać, ze panu się odwidzi i na zwiazek będzie jak znalazł.
    Tak więc będą tego świadomą mówię, ze facet mnie nudzi już. Ale swoim zwyczajem chciałabym dotrzeć do jego motywacji w postępowaniu względem mnie big_grin

    PS
    za dużo myślę? ;D

    --
    Blog QMieczy
    Szkółka Tarota
  • asia.33 27.12.10, 23:06
    e tam...samo uciekanie krolczka tez fajne - niech goni - to tez jakas gra damsko-meska
  • mrgodot 27.12.10, 23:18
    asia.33 napisała:

    > e tam...samo uciekanie krolczka tez fajne - niech goni - to tez jakas gra damsk
    > o-meska
    no goni, goni ale dlaczego tak wolno?

    "Uśmiałam się z myśli Godotki: przyspieszył i co mc pisze" - ale Królowo, spójrz na to pozytywnie. Z Wisielca poszedł (prawie) w Rydwan! smile

    Może my nie tyle jesteśmy zaprogramowane co lubimy być zdobywane. Ja tam lubię jak ktoś się stara i zabiega.Niestety tego towaru coraz mniej. Już niektórzy w drzwiach nie przepuszczą, na krześle sami najpierw d... posadzą, nie wstają jak kobieta wchodzi. Świat chyli się ku upadkowi.
    Minus tego podejścia jest taki, że nie każda z nas jest Pigmalionem, nie każdy facet Elizą Dolittle. Trafia się też glina, z której nijak nic się nie da ulepić i umysły, w których nic się nie zaszczepi nawet latami.
  • zainteresowany1977 27.12.10, 23:44
    Nie widzę związku między nadskakiwaniem\zabieganiem a kulturą osobistą (to przepuszczanie w drzwiach, ustępowanie miejsca), nie jest zasadą, że Ci zabiegający są zarazem kulturalni smile

    --
    Talia R.W.
  • mrgodot 27.12.10, 23:50
    zainteresowany1977 napisał:

    > Nie widzę związku między nadskakiwaniem\zabieganiem a kulturą osobistą (to prze
    > puszczanie w drzwiach, ustępowanie miejsca), nie jest zasadą, że Ci zabiegający
    > są zarazem kulturalni smile

    Zet, ale ja tu o kulturze nie pisałam. Masz rację - można w drzwiach przepuszczać, bo tak ich wyuczyli (albo w mądrych książkach przeczytali) a i tak słoma z butów wychodzi przy bliższym poznaniu.
    Ja pisałam o tym co ja cenię u mężczyzn, a co już rzadkie jest. Myśmy tu tego powszechnie uwielbianego Króla Kijów już tyle razy opisywały, że wiadomo o co chodzi. W sumie to człowiek dość prosty w obejściu a i tak się podoba. To "coś" leży właśnie w kombinacji wyszukanych manier i brutalnej prostoty zachowania.
  • asia.33 27.12.10, 23:54
    nie wiem własnie czy to krol kiji...krol kiji wielbi samego siebie najbardziej a jesi nadskakuje to ma cel ..pozniej nie zauwazy nawet hihi ..no jak juz dogoni tego kroliczka znaczy
  • verturianna 28.12.10, 10:28
    Królowo. mamy podobnie.
    Jednak żeby dowiedzieć się o co mu chodzi to musisz kontynuować znajomość.
    Moim zdaniem on może mieć w realu związek przypominający huśtawkę. W momentach opadania szuka innej - trafiło na ciebie.To że przypomina sobie o tobie może świadczyć że coś mu tam zaskoczyło do ciebiesmile
  • czu-jka 28.12.10, 08:34
    Niezdecydowany typ (Ci internetowi tak mająsmile). Choć ja tego nie rozumiem, albo się chce utrzymywać kontakt albo nie. Takie odzywanie się raz na pół roku niczemu nie służy.
  • ivana 28.12.10, 08:36
    Ale jakze jest wygodnewink
  • zainteresowany1977 28.12.10, 11:39
    Internetowe też tak mają smile

    --
    Talia R.W.
  • 2bieguny 28.12.10, 11:51
    To zalezy od oczekiwań, a ja mogę tutaj zdradzic, ze kiedys bardzo się starałam, zabiegałam, a takie własnie zachowania mnie zniechęciły i teraz tak odpisuje, jak pisza do mnie.
    Tak napisał do mnie pewnien pan ....dawno... nie umiem powiedziec kiedy... i tak sobie piszemy.... ze ja do pisarzy nie naleze w koncu zaczęłam przebąkiwac, zebysmy moze się jednak zobaczyli smile i usłyszałam , ze daleko i ze zimno więc moze wiosna....
    Drugi, bissnesmenn smile z tego co pisze, to przez moje miejsce zamieszania przejezdza co iles tam dni, ale tak zajety pracą, ze mu czas nie pozwala zatrzymac się na kawe big_grin
    Więc sobie zyje spokojnie dalej smile
    --
    Gilded Tarot
  • krolowa.mieczy 28.12.10, 11:57
    No właśnie doklądnie o to mi chodzi co pisze 2bieguny: jeśli druga strona się nie angażuje i taki Mister of America pojawia sie i znika, to co ja mam sobie głowę zawracać?
    Nie twierdzę od razu, ze ma niecne zamiary, ze chowa partnerkę za plecami itd, bo moze ma problemy różnej natury. Ja też ostatnio mam tak, ze do znajomych pisuję jak mi wena najdzie i miewam długie okresy milczenia. Oni to rozumieją (mam nadzieję), bo ileż mogę pisać że bez zmian, że chandra itd? Z tym, ze to są zwyczajne przyjacielskie kontakty z kobietami i meżczyznami bez ciśnienia na poznanie partnera.
    A ten pan G. to dziwny. Tzn jego zachowanie.

    --
    Blog QMieczy
    Szkółka Tarota
  • 2bieguny 28.12.10, 12:01
    Był czas, ze miałam ciśnienie, ze mi zalezało, a teraz mam w d... o własnie odezwał się pan ... napisał dosłownie 5 słów smile Powala smile
    --
    Gilded Tarot
  • czu-jka 28.12.10, 16:50
    Chyba poprostu kobiety stały się bardziej męskie od samych mężczyzn. Muszą przejmować inicjatywę, proponować spotkania. Ja nie mam problemu z powiedzeniem komuś, że nie jestem zainteresowana, bądź też nie chce się spotkać. Faceci natomiast mówią właśnie, że dużo pracują, pogoda się zmieni będę miał więcej czasu lub (moje ulubione) muszę to przemyśleć bądź przespać się z tymsmile. A nad czym tu myślećsmile.
  • algaria 28.12.10, 12:58
    A mój tez napisał 5 słów ale za to jakich mmmmmmmmmm wink big_grin
    --
    Rzucam klątwy, odczyniam uroki i wróżę z kart Tarota smile
    Szklana kula mi się rozbiła a czarny kot uciekł ale i tak mówią na mnie czarownica.
    p.s nie mylić z wiedźmą
  • bielunka 28.12.10, 13:06
    Mi to wygląda tak, że poprostu czasem lubi sobie z Tobą porozmawiać jak z koleżanką od czasu do czasu się odezwie dla podtrzymania relacji smile
    --
    ___
  • zainteresowany1977 28.12.10, 14:00
    Powtórzę się, facio po prostu lubi mieć tą miłą świadomość, że jakaś kobieta mu odpisze, poprawi sobie nastój i mu wystarczy na jakiś czas. To działa w dwie strony, wielokrotnie się spotkałem z tym, że nawet kobieta będąca w związku lubi być adorowana, po prostu dzięki temu czuje się atrakcyjna, ma to bezcenne miłe wrażenie, że w zasadzie to w każdej chwili może sobie złowić jakiegoś chłopa, nieraz robi to by sobie poprawić nastrój a nieraz bo naprawdę chce spróbować z innym.

    --
    Talia R.W.
  • mrgodot 28.12.10, 15:51
    zainteresowany1977 napisał:

    > Powtórzę się, facio po prostu lubi mieć tą miłą świadomość, że jakaś kobieta mu
    > odpisze, poprawi sobie nastój i mu wystarczy na jakiś czas.
    No tak, kobiety lubią takie drobiazgi ale znając podejście Królowej to raczej go nie adoruje w tym odpisywaniu.
    Ja przyznaję, że nie kumam o co facetowi chodzi. Może on jest z innego wymiaru. Kosmita jakiś.
  • asia.33 28.12.10, 16:07
    moze sprawdza czy nastawienie sie zmienilo ...ginie gdy widzi ze nie ma szans ..za jakis czas pojawia sie i bada grunt czy ona nadal taka wobec mnie itp
  • krolowa.mieczy 28.12.10, 16:21
    Ale jak skontaktował się 1szy raz ze mną z rok temu, to normalnie rozmawialiśmy. Mial czystką kartkę jak każdy. Potem zniknąl na pół roku. Potem znów na pół roku aż do dzis. No to coś jest nie tak, prawda? Już na pierwszy rzut oka. Więc naturalne, ze zachowałam się w taki sposób (chyba, ze nienormalne dla innych, ale ja nie pierwsza lepsza co sie na byle jaki lep weźmie)...
    --
    Blog QMieczy
    Szkółka Tarota
  • bielunka 28.12.10, 16:26
    wg mnie nic nie chce
    pisze sobie do Ciebie od tak, dla pogadania.
    weź go zastrzel, powiedz mu tak od niechcenia, ze akurat będziesz w miescie i masz czas miedzy ta a ta godziną big_grin [zart]

    ja osobiście mam kilka takich internetowych znajomości i sobie piszemy raz na czas, bez większego znaczenia to jest, od co wymiana pogladów i co tam slychac.
    --
    ___
  • verturianna 28.12.10, 16:31
    Bez powodu też nie pisze. Nie pisuję do ludzi, których nie lobię, ot tak sobie po półrocznym milczeniu. moim zdaniem nie wypaliło mu coś w życiu - związek może z inna panią - więc wraca do miłych relacji sprzed.
    Jeszcze jest możliwość że miał jakieś przejścia: podróż, choroba, które tak go pochłonęły że nie miał głowy do pisania lub utrzymywania kontaktu.
  • bielunka 28.12.10, 16:45
    to ja nie mówię, że nie lubi królowej
    ale jeśli się chce z kimś nawiązać bliższą relację to się stara pisywać do niego, częściej niż raz na pół roku - bo nie uwierze, żeby przez tydzień nie bylo czasu sklecić 2 zdań. A jeśli facetowi zależy na utrzymaniu kontaktu to "niebo poruszy".
    Dlatego uważam, że o nic mu nie chodzi, lubi sobie popisać i już.

    Ja mam kolege takiego wlasnie internetowego, co raz na czas z nim pisze widze ze sie swieci sloneczko na gadulcu albo on widzi mam ochote zagadać bo mi się nudzi, albo chce sobie pogodać z kimś to zapytuje do niego, ale nie ma związku z czymkolwiek wiecej.

    Z wysyłaniem życzeń bywa podobnie, wysyła się wszystkim co są na liscie, ja tego nie popieram, ale są osoby które tak robią.

    Osobiscie albo bym go calkiem olała, albo pisała z nim dla pisania od tak jak w poczekalni do lekarza czasem wywiązuje się rozmowa, wiec na tej zasadzie bym z nim pisała.

    --
    ___
  • krolowa.mieczy 28.12.10, 19:48
    Chyba Bielunko myślisz podobnie jak ja.
    Tym razem mu nie odpiszę, niech spada. Jak sie odezwie za pół roku to chyba padnę ze śmiechu big_grin
    Vertuianno, może gdybym miała mniej lat, to bym się zaangażowała w znajomosć i cisnęła, ale ja stara baba (big_grin) jestem, co z niejednego pieca chleb jadła (czyt. iles razy złamano mi serce i ja również złamałam) i jakiś niezdecydowany to nie bardzo

    Mam dość
    Histerycznych poranków
    Mam dość
    Rahitycznych kochanków
    Mam dość


    wink
    --
    Blog QMieczy
    Szkółka Tarota
  • bielunka 28.12.10, 20:39
    śmiech na sali big_grin
    to chyba na te wielkanocne big_grin
    --
    ___
  • verturianna 28.12.10, 20:40
    Pisałam o tym. Z moich obserwacji wynika że oni teraz tacy są: mało zdecydowani. Przynajmniej ci refleksyjni i umiejący mówić o swoich emocjach. Lokują uczucia tam gdzie spotkają się z entuzjastycznym przyjęciem.Nawet nie próbują zdobywać ani nawet poczekać. Trafia się okazja i Ida ....w wyciągnięte ramiona.
    Tez sobie tego nie cenię ale co robić...?smile
  • zainteresowany1977 29.12.10, 11:48
    Co to znaczy zdobywać kobietę?, skoro narzucać się to źle, źle również poniżać się żeby pani poczuła się jak chrabina (naręcza kwiatów i gwiazdka z nieba nie gwarantują dobrego związku). Czasy się zmieniły, dobry ,,towar" nie wymaga reklamy, trzyma swoją wartość i kto patrzy widzi co bierze.
    Napiszcie ło co chodzi ze zdobywaniem, ma chłopina patrzyć w okna lubej?, ma pokazowo wysyłać kuriera z kwiatami co tydzień i dostarczać miłe prezenciki? ... może jednak wystarczą ładne kwiaty i zapewnienie o lojalności i prawdziwości uczuć? smile

    --
    Talia R.W.
  • czu-jka 29.12.10, 12:00
    Powinien wykazywać zainteresowanie. Przede wszystkim pokazać, że jest się godnym zaufania Facetem, a nie dupą wołowąsmile, że tak powiem. Takie proste rzeczy, kwiaty są też mile widziane.
  • zainteresowany1977 29.12.10, 16:27
    Co w\g Ciebie oznacza być facetem godnym zaufania a kim jest dupa wołowa?

    --
    Talia R.W.
  • czu-jka 29.12.10, 18:35
    Dupą wołową określiłabym faceta, który nie do końca wie, czego oczekuje od kobiety, nie może się zdecydować na krok, lub idzie mu dość pokracznie. Taki właśnie pojawiam się i znikam, odzywam się i się nie odzywam.
    A facet godny zaufaniasmile to szerokie określenie. Przede wszystkim osoba, na której kobieta może polegać. Widzi, że jest stały i czuje, że to facet, który może być partnerem. To tak ogólnie.
  • verturianna 29.12.10, 12:09
    Chłopina ma robić dokładnie to co sam chciałby dostać. Okazać że mu zależy. Nawet odrobinę się uprzeć przy tej a nie innej i jej to po prostu powiedziećsmile
    Zasada wzajemności jest bardzo dla mnie istotna. Jak się pojawia dysproporcja to ja mam wątpliwości.
  • krolowa.mieczy 29.12.10, 18:39
    zainteresowany1977 napisał:

    > Co to znaczy zdobywać kobietę?, skoro narzucać się to źle, źle również poniżać
    > się żeby pani poczuła się jak chrabina (naręcza kwiatów i gwiazdka z nieba nie
    > gwarantują dobrego związku). Czasy się zmieniły, dobry ,,towar" nie wymaga rekl
    > amy, trzyma swoją wartość i kto patrzy widzi co bierze.
    > Napiszcie ło co chodzi ze zdobywaniem, ma chłopina patrzyć w okna lubej?, ma po
    > kazowo wysyłać kuriera z kwiatami co tydzień i dostarczać miłe prezenciki? ...
    > może jednak wystarczą ładne kwiaty i zapewnienie o lojalności i prawdziwości uc
    > zuć? smile
    >
    Ja odpowiem żartem - piosenką Piotra Bukatryka wink
    www.youtube.com/watch?v=I2ZgKkobOmE

    --
    Blog QMieczy
    Szkółka Tarota
  • zainteresowany1977 29.12.10, 21:27
    Tyle poważnych pytań aż tu żartobliwa odpowiedź, ja się tak nie bawię smile Sam mam ten temat zdanie, ale chciałem poznać Wasz punkt widzenia smile

    --
    Talia R.W.
  • krolowa.mieczy 29.12.10, 22:13
    hehe
    A jaka jest twoja strategia? smile

    Ja, na ten przykład, mieszczę sie w mniejszosci wśród pań (statystycy by powiedzieli, ze to granica błędu big_grin), bo nie biorą mnie obiecanki-cacanki, kwiaty mogą być byle nie za często, bo włącza mi się lampka (czyt. winny wink); rozmowa owszem, ale bez przesady, bo ile mozna patrzeć w gwiazdy i gadać o najnowszej książce Głowackiego (Dżerzi - notabene świetna). No chyba, że są to błyskotliwe rozmowy, wciagające.
    W ogole prosta baba jestem i nie wymagam przesadnego adorowania big_grin

    I to by było na tyle - jak mawiał Jan Tadeusz Stanisławski.
    smile

    --
    Blog QMieczy
    Szkółka Tarota
  • zainteresowany1977 30.12.10, 10:41
    Moja strategia (o za słowo) jest prosta, jeśli naprawdę chce się wkupić w łaski danej kobiety to trzeba dążyć do spotkań i nie przeciągać struny ze skradaniem się. Oczywiście nie piszę tu o strategii uwodziciela bo nim nie jestem ale pamiętam, że właśnie tak rodziły się moje dotychczasowe znajomości\kontakty z kobietami. Jak gra to tak naprawdę nawet nie trzeba zbyt wiele się rozgadywać, gdy pasuje to się i czuje i wie smile

    --
    Talia R.W.
  • czu-jka 30.12.10, 10:55
    Właściwe podejściesmile.
  • zainteresowany1977 29.12.10, 11:29
    Pisałem o nim, nie o Mieczyku smile

    --
    Talia R.W.
  • bielunka 28.12.10, 16:22
    wg mnie nic nie chce
    pisze sobie do Ciebie od tak, dla pogadania.
    weź go zastrzel, powiedz mu tak od niechcenia, ze akurat będziesz w miescie i masz czas miedzy ta a ta godziną big_grin

    ja osobiście mam kilka takich internetowych znajomości i sobie piszemy raz na czas, bez większego znaczenia to jest, od co wymiana pogladów i co tam slychac.
    --
    ___
  • coill 28.12.10, 22:41
    tez ma mtakiego z przeszlosci. gosc co pol roku pisze i zawsze "nie jest jak myslalas" big_grin
  • verturianna 29.12.10, 09:56
    Jakby mnie tak zaczepiał co jakiś czas to pewnie zapytałabym o co chodzi, I napisała o własnych odczuciach, że zaskakuje mnie taka wybiórcza pamięć a życzenia świąteczne wysyła się najpóźniej 24 grudniasmile

    Lubię kończyć wszelkie sprawy. Nie lubię zostawiać sobie miejsca na 'co by było, gdyby'...
  • bielunka 29.12.10, 15:05
    ooo zapytaj go "a tak wogóle to o co chodzi, bo nie rozumiem" big_grin

    --
    ___
  • misboaa 29.12.10, 15:11
    Ja w takich sprawach zawsze stawiam na szczere, proste zapytanie "dlaczego?"
    To najłatwiejsza droga do sprawdzenia i ewentualnego wyjaśnienia. Po co sobie łeb łamać? big_grin Nawet jeśli nie odpowie to wyczujesz, kiedy będzie kręcił a to wiele ci powie big_grin
  • dobema 30.12.10, 08:46
    misboaa napisała:

    > Ja w takich sprawach zawsze stawiam na szczere, proste zapytanie "dlaczego?"
    > To najłatwiejsza droga do sprawdzenia i ewentualnego wyjaśnienia. Po co sobie ł
    > eb łamać? big_grin Nawet jeśli nie odpowie to wyczujesz, kiedy będzie kręcił a to wie
    > le ci powie big_grin


    Dokładnie! Mam takie samo zdanie smile
    Może Królowo zapytaj się się wprost tego chłopa "O co kaman?"
  • verturianna 30.12.10, 10:03
    dobema napisała:


    >
    >
    > Dokładnie! Mam takie samo zdanie smile
    > Może Królowo zapytaj się się wprost tego chłopa "O co kaman?"

    Tylko taki pan co odzywa się raz na jakiś czas może sam nie bardzo umieć powiedzieć o co mu chodzi. Zapytany wpros też niekoniecznie udzieli odpowiedzi. Raczej się spłoszy.
    Kiedyś miałam taki przypadek: poczekałam i po pewnym czasie wyszło że ma zonę i szuka 'przyjaciółki' na bokusmile O takich projektach tez pewnie nie powie wprostsmile
  • dobema 30.12.10, 11:15
    verturianna napisała:

    > dobema napisała:
    >
    >
    > >
    > >
    > > Dokładnie! Mam takie samo zdanie smile
    > > Może Królowo zapytaj się się wprost tego chłopa "O co kaman?"
    >
    > Tylko taki pan co odzywa się raz na jakiś czas może sam nie bardzo umieć powied
    > zieć o co mu chodzi. Zapytany wpros też niekoniecznie udzieli odpowiedzi. Racze
    > j się spłoszy.
    > Kiedyś miałam taki przypadek: poczekałam i po pewnym czasie wyszło że ma zonę i
    > szuka 'przyjaciółki' na bokusmile O takich projektach tez pewnie nie powie wprost
    > smile


    Hihihi... to wszytsko zależy od człowieka.
    Ja jestem szczera (za co czasami dostaje po głowie!), więc zapytana wprost, odpowiadam wprost w czym problem.
    Tego samego oczekuję od ludzi.
    Jeżeli gość się spłoszy to jego strata!
    Ktoś traci, ktoś korzysta.
  • misboaa 30.12.10, 11:51
    No właśnie. Powodów takiego zachowania może być tysiąc. On może nie odpowiedzieć zgodnie z prawdą. Najważniejsze w tym jest to, że pytając wprost jesteśmy szczerzy i pozbywamy się sami w sobie niedomówień, niejasności. Mamy jakby czyste sumienie przed sobą i nie będziemy kiedyś żałować, że czegoś nie zrobiliśmy. Dajemy tym samym drugiej osobie sygnał, że czas niedomówień się skończył, jesteśmy poważni i poważnie taktujemy tą osobę (poważnie w sensie znajomości, a nie, że żywimy nadzieje na uczuciowy związek) i mamy prawo wiedzieć.
    On sam wspomniał, że nie wszystko jest tak jak wygląda więc (w granicach rozsądku i nie włażenia w czyjeś zbyt osobiste sprawy) królowa ma prawo wiedzieć jak to jest bo jej to również dotyczy.
    A tak na marginesie to każdy ma takich znajomych z którymi kontaktuje się raz do roku i przecież nie ma w tym nic podejrzanego, ale wątpliwości dobrze jest rozwiać.
  • verturianna 30.12.10, 17:45
    To wszystko jest słuszne. też wolę prosto i normalnie powiedzieć. Co więcej - tak robię.Ale śą sytuacje gdy ujawnienie własnych uczuć może boleć.Odrzucenie jest takim przypadkiem. Jak druga strona powie "nie ' gdy my mamy nadzieję to trudno potem wrócić do relacji sprzed ujawnienia uczuć. Chowamy się więc za niuansami, za konwenansem, dobrymi manieramismileMężczyżni chętniej ujawniają uczucia jak są pewni z jaką reakcją się spotkają.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka