Dodaj do ulubionych

Co robi WIEŻA?

27.06.11, 11:49
w sensie jak moze działac/postepowac/zachowywac się - czyli robic taka osoba.
Czy bedzie uparta i silna jak wieza? tez moze byc, choc na mojej wiezy mam balagan, pozar i eksplozje..tzn ze czlowiek to co dusi w srodku "rozpieprzy",wyrzuci na zerwnatrz wszsytkie pretensje itd? czyli nie jest to więc bierna karta? A moze wieża znaczy ze ktos jeszcze bardziej odsunie sie od nas ? ze zniszczy znajomosc do konca?

--
talia - taroteca.multiply.com/photos/album/99/Thoth
Edytor zaawansowany
  • zainteresowany1977 27.06.11, 13:26
    Wieża jest zawaleniem starej struktury i to jest podstawowe znaczenie karty, a co do Twojego pytania to trzeba mieć przed oczyma cały rozkład żeby skumać co ktoś zrobił\robi\zamierza zrobić, tak myślę.

    --
    Talia R.W.
  • zainteresowany1977 27.06.11, 13:28
    Wieża może się mylić z kartą śmierć ale jeśli się popatrzy na poprzedzające je karty i karty występujące potem w WA to już się nie powinna mylić.

    --
    Talia R.W.
  • felutka 27.06.11, 15:30

    Osoba którą symbolizuje Wieża to człowiek doświadczony przez los, o silnej woli. umiejący przezwyciężać cierpienie i rozpoczynać wszystko od nowa (budować na zgliszczach, powstać jak feniks z popiołów ). Mądry, humanitarny, uparty i porywczy, świadomy siebie i mający dystans do rzeczywistości (wg M.Bigoszewskiej). To pozytywna wymowa karty oczywiście, w pozycji prostej smile
    Sama zastanawiam się nad tą kartą bo mam ją w portrecie tarotowym na 3 pozycji. Ta karta ma wymowę podobną do numerologicznej karmicznej 7/16 i astrologicznej Lilith co nie napawa optymizmem sad.
    pozdrówki
    pozdr
    --
    Są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu...
  • indi12 27.06.11, 23:34
    Żadna z kart Tarota sama nie mówi NIC , chcąc tak rozpatrywać to jest to tylko wycinek drogi etap - było mineło -jak wojna czy wiosna. Nie jest prawdą że nie napawa optymizmem , to stan duszy lub umysłu, może byc konstruktywna burzą mózgów i szleńczym porywem zbrodni.
    Ja osobiscie nie traktuję żadnej z kart w odczuciu negatywnym żadnej się nie boje , bo pamiętam że Trot to mój najlepszy przyjaciel. Czasem musi mnie ostrzeć a czasem zganić , no i jakoś to musi przekazać
    Pozdrowienia INDI
  • zainteresowany1977 28.06.11, 11:57
    ,,Żadna z kart Tarota sama nie mówi NIC , chcąc tak rozpatrywać to jest to tylko
    > wycinek drogi etap - było mineło -jak wojna czy wiosna." - indi12, czy pisząc to chciałaś przez to wyrazić, że karta nie będąca częścią rozkładu (na pozycji w rozkładzie) jest tylko obrazkiem i nie ma jednoznacznie złego, dobrego przesłania?, jeśli tak to podzielam taki tok myślenia, jeśli jednak chodziło Ci o to że jedna karta to za mało do wróżby to też nie rozumiem. Dopisz coś pliz.

    --
    Talia R.W.
  • indi12 29.06.11, 08:29
    Witaj!
    Ja sama uważam że wszystko jest częćią większej całości. Bo nap. czym jest cegła?
    sama? hmmm........, wmurowana jako ściana jest częcią naszego bezpieczego domu , albo więziennego muru.
    Osobiście zawsze staram się patrzeć najpierw na cały rozkład - interpretuje karty z uwagi na pozycje w rozkładzie - szkuam kart bram ( o których bardzo mało wiem , a sa przecież tak istotne i mało osób je dostrzega ) , łączę w całość nawet te tarty które pozornie w rozkładzie nie mają powiązań, bo uważam że kazdy rozkład to opowieść , opowieść z morałem na końcu.
    Obrazki też oczywiście są nieodłączną częcią Tarota. Przydają się kiedy np. czegoś szukam
    wtedy najczęciej posługuję się przekazaem obrazkowym nie znaczeniem ogólnym. I wtedy może to być jedna karta. Do ćwiczeń też stosuje jedna wyciągam sobie karte dnia i obserwuję ...... jak i co. Pamietam Wieże u królowej mieczy - jako katre dnia. Była cała w stresie przez cały dzień , a co się stało..... pękła w kuchni żarówka - Wieża -pieknie pokazane.

    No i tak się rozpisałam..... Ja tu jak wszyscy po prostu się uczę a że mam takie podejście jakie do kart .... niech to ocenią Ci którym je stawiam
    Pozdrowienia
  • zainteresowany1977 29.06.11, 10:26
    Wszystko jest częścią całości, naturalnie, no bo gdyby nie było związku to nie dałoby się powróżyć. Umiesz czytać te karty, masz do tego głowę bez kitu smile, k. mieczy wspomniała kiedyś o Tobie i fajnie że masz czas tu zajrzeć to się sporo osób (może i ja) czegoś poduczymy smile

    --
    Talia R.W.
  • indi12 29.06.11, 18:34
    Kurcze... dzieki za komplementy ale nie moge ich przyjąć .Tak jak wszyscy jestem tu uczniem, tylko uczniem i nic wiecęj. Tarot nauczył mnie pokory, jest moim przyjacielem nie zawsze ma ochote na rozmowe czsem sobie ze mnie kpi i wtedy to żadna interpretacja. Piszę co czuje i liczę na Waszą krytykę bo przecierz w szkółce o to chodzi
    Pozdrawiam
    INDI
    Dla tych których nie znam jestem dyslektykiem przelewam mysli w pośpiechu ... Wybaczcie byki smile
  • zainteresowany1977 29.06.11, 10:29
    Witaj smile

    --
    Talia R.W.
  • nielaik 28.06.11, 13:14
    Kiedyś ktoś już napisał, że Wieża to osoba silna, która byle czym się nie załamie. Do tego czasu sądziłam, że skoro strzela w nią piorun to oznacza, że coś się wali, kruszy i że taki też jest człowiek, zestresowany, impulsywny. Nie wiem do tej pory jak ją czytać. Z jednej strony pokazuje mi chaos, a z drugiej opisała mi osobę majętną, spokojną i opanowaną, trochę stary piernik, który wiele już przeżył, wszystko miał i na byle brunetkę w czerwonym nie poleci. MrBig jeżeli ci coś mów (Seks w wielkim mieści) to właśnie ten typ osoby, opisała mi karta.
  • coill 29.06.11, 00:40
    nielaik napisała:

    > Kiedyś ktoś już napisał, że Wieża to osoba silna, która byle czym się nie załam
    > ie. Do tego czasu sądziłam, że skoro strzela w nią piorun to oznacza, że coś si
    > ę wali, kruszy i że taki też jest człowiek, zestresowany, impulsywny. Nie wiem
    > do tej pory jak ją czytać. Z jednej strony pokazuje mi chaos, a z drugiej opisa
    > ła mi osobę majętną, spokojną i opanowaną, trochę stary piernik, który wiele ju
    > ż przeżył, wszystko miał i na byle brunetkę w czerwonym nie poleci. MrBig jeżel
    > i ci coś mów (Seks w wielkim mieści) to właśnie ten typ osoby, opisała mi karta
    > .
    nie dopsze..
  • okwilk 28.06.11, 22:06
    Wieża chyba nigdy nie była bierną kartą i taką dla mnie nie będzie. Za to jest to na pewno okres przejściowy, jak każda karta z WA oznacza coś przez co dany człowiek przechodzi.

    Jeżeli chodzi o interpretacje to faktycznie jeżeli rozkład nie był wyciągnięciem jednej karty - unikałbym prób interpretacji opierając się na tej jednej karcie, bez wglądu w resztę rozkładu.

    Pozdrawiam,
    OkWilk
  • coill 29.06.11, 00:42
    okwilk napisał:

    > Wieża chyba nigdy nie była bierną kartą i taką dla mnie nie będzie.

    no w sumie o to mi chodzi, czyto zatrzetrzewienie w milczeniu lub nicnierobieniu czy wybuch-reakcjawink
  • zainteresowany1977 29.06.11, 10:42
    A nie jest tak, że człowiek bardziej przechodzi (w sensie przejściowość, podleganie biegowi wydarzeń) przez koło fortuny które jest symbolem losu, nauki? Wieża to bardziej przełom w sensie zawalenie starej struktury, podobnie ale inaczej, tak myślę.
    Wieża jest między arkanami diabeł i gwiazda, więc wynika z bardzo prawdopodobnego przełomu który nastąpi na skutek udziału diabła w życiu człowieka, ten przełom będący zniszczeniem (raz pozytywne, raz negatywne) jakby daje nadzieję na lepszy los który zwiastuje gwiazda.
    Wieża ma nr 16, po zredukowaniu 1+6 mamy 7 a 7 to rydwan, dobre prowadzenie się smile pozwoli uniknąć katastrofy (wieża)? wink

    --
    Talia R.W.
  • nielaik 29.06.11, 20:54
    Czy zaskakujące, nagłe, gwałtowne działanie Wieży można porównać do Urana?
  • szeltie 29.06.11, 21:02
    moim skromnym zdaniem - tak.
  • nielaik 29.06.11, 21:34
    W takim razie to by wiele wyjaśniało. Kiedyś tu padło pytanie czy zapłata zostanie wyregulowana, czy będą jakieś problemy. Okazało się, że przelew poszedł błyskawicznie, mężczyzna chciał od razu załatwić sprawę, a nie odwlekać.
  • felutka 30.06.11, 08:39
    Sama wieża to Saturn; trwała, mocna budowla, to nasze ograniczenia i dyscyplina, samokontrola, lęki, czasami żelazne kleszcze, które nas trzymają...On ukazuje nam edukacyjną wartość cierpienia; dzięki niemu możemy zrozumieć siebie..
    Co tę budowlę może rozwalić? Uran, jako grom który przywala nagle i niespodziewanie na pewno, ale sam nie jest w stanie zniszczyć stabilności wieży...tutaj potrzeba Plutona czyli, że tak powiem, siły naruszającej fundament smile Reasumując pod kątem astro Wieża to Saturn(struktura) naruszona nagle i niespodziewanie (Uran dążący zerwania pęt)) przez wpływy z naszej podświadomości (Pluton). Łopatologicznie rzecz ujmując Uran rozpitala ograniczającą nas strukturę od zewnątrz a Pluton "gastrycznie" uświadamia przyczynę sięgając fundamentu, kończy uraniczne dzieło wywalając pozostałości na powierzchnię, jak buldożer oczyszcza pole na którym można zacząć budować od nowa...To chyba główne przesłanie Wieży, kataklizm, a potem budowanie na zgliszczach, jak nie zostało już nic. To jednocześnie potężna siła (połączenie trzech malefików) dająca nam możliwość całkowitej zmiany naszego życia na wszystkich poziomach, odrodzenia się jak "feniks z popiołów". Tak mi się wydaje smile
    Obecnie od dłuższego czasu mamy na niebie półkrzyż kardynalny czyli opozycję Uran-Saturn w kwadracie do Plutona...Jak ta Wieża działa w realu można zaobserwować sobie na żywo...
    pozdrówki
    --
    Są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu...
  • ma_ewa01 30.06.11, 09:18

    .To chyba główne przesłanie Wieży, ka
    > taklizm, a potem budowanie na zgliszczach, jak nie zostało już nic.

    Ja niestety tego budowania w Wieży nie obserwuję. Wieża, jak napisałaś, rozpitala...
    Budowanie od początku, to już chyba inna karta....
    Buziak
    Msmile
  • felutka 30.06.11, 13:39
    Hejka smile
    Rozpitala w drobny mak...ALE Wieża to Saturn logicznie więc rzecz ujmując w pozytywie to tworzenie struktury, ciężka, odpowiedzialna praca od podstaw itd więc...budowanie jak nic smile (saturn sygnifikuje budownictwo smile)
    Coś na własnym przykładzie: mam Wieżę w portrecie na 6 pozycjach( w doniczce jedna na szczęście) i z perspektywy lat patrząc wygląda to tak, że ja cały czas coś buduję, zbieram, tworzę, a inni to niszczą zanim zdołam dokończyć...To tak, jakbyś stawiała ścianę z cegieł a ktoś notorycznie Ci te cegły z tej ściany wyjmował...nie wszystkie na raz, o nie, po kilka sztuk...z samego środka...ściana się kupy "nie trzymie", chwieje się, aż tracisz cierpliwość (Saturn, a jakże) szlag Cię trafia i sama rozp...wszystko w drobny mak bo konca tej budowy nie widać big_grin. I zaczynasz od nowa z nadzieją, że może tym razem się uda...
    buziaki smile
    --
    Są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu...
  • ma_ewa01 30.06.11, 05:53
    Okwilk, witaj.
    Fajnie Cię znów widzieć w Szkółce.
    A ta Wieża to tak synchronicznie Cię tu sprowadziła?
    Ciepełko wysyłam.
    Msmile
  • okwilk 30.06.11, 11:01
    Pojawiam sie i znikam, jak glupiec wedruje przez zycie skaczac w przepasci raz za razem - przynajmniej nie jest nudno.

    A co do wiezy, juz kiedys mowilem ze nie zawsze jest zla... moze np. oznaczac rozpad toksycznych zwiazkow z innymi ludzmi (Diabelkami).

    Wpadlem bo poczulem taka potrzebe, wypadne jak mnie serce zawola...
    Z miloscia,
    Wilk
  • ma_ewa01 30.06.11, 11:21
    A Mały Książę mówił o odpowiedzialności za oswojone...
    A wracając do Wieży- nie jest dobra, czy zła, to tylko etykietki, które mozna do woli przekładać.
    Wieża boli, bo działa poza świadomością osoby w którą uderza.
    To energia o określonej długości falismile, trudno personifikować jej charaktersmile.
    Głupiec, który wie, ze jest Głupcem, przestaje nim być. Czego jak czego, ale świadomości, to on z pewnością nie posiada...
    Msmile
  • okwilk 30.06.11, 11:39
    > A Mały Książę mówił o odpowiedzialności za oswojone...
    Zeby oswoic kogos trzeba najpierw oswoic siebie, a wilka sie nie da oswoic. Od zawsze mowilem ze kiedys znikne... kiedy przyszedl na to czas tak sie wlasnie stalo.

    > Głupiec, który wie, ze jest Głupcem, przestaje nim być. Czego jak czego, ale św
    > iadomości, to on z pewnością nie posiada...
    Tak jak palacz ktory jest swiadomy ze umrze przestaje palic...

    Jest tylko duza roznica miedzy byciem swiadomym a wiedzeniem. Ja wiem ze to sie stanie, nie jestem swiadomy... a nieswiadomosc jest blogoslawienstwem. Czy glupiec wyruszyl by w najwspanialsza podroz swojego zycia wiedzac ze bedzie musial skoczyc w przepasc?
    Watpie... a ile by wtedy stracil?

    A co do wiezy, tak masz calkowita racje, zmiana jest zmiana nie ma sensu bawic sie w czarne biale. Wazne ze kiedy ta wieza sie pojawia to znaczy ze cos sie stalo w zyciu tego czlowieka, cos co przygotowalo go do tej zmiany. Moja wieza oznaczala totalny crash test mojego swiatopogladu i mimo ze przez kilka miesiecy nie moglem dojsc do siebie to byla mi potrzebna.

    Pozdrawiam,
    Furball wink
  • ma_ewa01 30.06.11, 05:51
    Wieża to grom z jasnego nieba i nasze chciejstwo nie ma tu nic do rzeczysmile.
    Wali piorunami, zawraca z drogi. Czasem myslę , że sami się o nią prosimy, ignorując sygnały.
    Na pewno miła nie jest i to już nie jest cackanie i owijanie w bawełnę, a łopatologicznie mówiąc- obuchem przez łeb. Wstrząsa, wywraca, obraca w pył...
    Na pewno symbolizuje gwałtowną, bolesną zmianę, najczęściej wbrew naszej woli, ale zgodnie z naszym przeznaczeniem...
    Msmile
  • sahara9 30.06.11, 18:17
    W pytaniu o przyszlosć mojej pracy i ocenę jej rezultatów wyciagam trzy karty: Rydwan, Papież, Wieża (karty proste, cała talia). Co to może oznaczać wg Was?
  • zainteresowany1977 30.06.11, 20:30
    Tak się robi kipisz, lepiej było założyć nowy temat.
    Rycerz przy papieżu, może awans?, papież przy wieży, może zmiana charakteru pracy i zaburzenie stabilizacji?, może, może, może, no bo jak sensownie odpowiedzieć na takie pytanie z takim rozkładem? smile

    --
    Talia R.W.
  • zainteresowany1977 30.06.11, 20:32
    Tfu, rydwan, rydwan z papieżem właśnie tak mi się kojarzy i to jakby niedługo?

    --
    Talia R.W.
  • dorota.1230 30.06.11, 20:35
    Wieża - wychodziła mi na koniec tygodnia i zastanawiałam się co przyniesie w swoim
    znaczeniu :
    Jak na karcie ludzie wylatują z wieży ,nie wiadomo czy ratują się , czy sami próbują uciekac z wieży. U mnie to takie oznaki miało iż po aerobiku poczułam na następny dzień mocne zakwasy , które nie dały mi normalnie funkcjonować w dzień. Na następne dni zjadłam coś czego mój żołądek nie przetrawił i wymiotowałam . Całe ciało obolałe przez ćwiczenia ,nawet te miejsca o , których nie miałam pojęcia , że mam smile i drugi dzień ...
    Jak na karcie wieża sprawdziła się całkowicie :....
  • mrgodot 02.07.11, 21:56
    Ja miałam bardzo bogate doświadczenia z Wieżą w ostatnich dwóch-trzech tygodniach. Najpierw Wieża rozwaliła mi dysk w laptopie.
    Tydzień później ujawniła się ponownie w postaci zepsutej lodówki. Tu szczególnie pasowała bo to była wysoka 178 cm chłodziarko-zamrażarka w zabudowie. Piorun walnął w koronę więc chłodziarka przestała działać, a zamrażarka dalej mroziła bo 2 agregaty były. Zupełnie jak na obrazku. Tyle zdążyłam z niej uratować co mogłam przełożyć do zamrażarki. Reszta trafiła do kosza na śmiecie.
    Trzecia Wieża zaskoczyła mnie parę dni później. To moja zepsuta komórka - sama jej zrobiłam 3 Mieczy co zaskutkowało Wieżą. Obecnie się regeneruje w serwisie.
    Więcej Wież na razie nie odnotowałam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.