Cierpienie ponad nasze sily,przeplakane noce, niesamowity bol w srodku.. przy tej karcie mamy wrazenie ze wszystko juz stracilo sens, zalamalismy sie i jedyne na co mamy sily to siasc i plakac. Z wlasnego doswiadczenia jednak wiem ze gdy przychodzi taki bol to jest on ostatnim bolem.Gdy odchodzi nam ktos bliski i ktorejs nocy placzemy z tesknoty to bedzie ostatnia nasza taka noc,bo z kazda nastepna noca bedzie nam coraz lzej.. Mialam ta karte jako aure na styczen. Plakalam z byle powodu bo w styczniu kazdy problem wydawal sie tak ogromny.. ciagle o wszystkim myslalam,umysl pracowal na pelnych obrotach. 10 mieczy to trudna karta ale jesli ja przetrwamy i przepracujemy staniemy sie znow silniejsi bo przeciez co nas nie zabije to nas wzmocni