Dodaj do ulubionych

rozklad na uczucia-miesiac

10.08.18, 22:03
jak byscie zinterpretowaly rozklad na uczucia na miesiac (jak beda wygladaly, jestem sama):
krolowa monet+10kielichow+5denarow.
oczywiscie dalej bede sama:/, ale ta 5monet obok 10kielichow to znaczy, ze bede zebrac o milosc?czy chodzi o to, ze czuje niedostatek, ze moje zycie nie jest "pelne"-czuje niedostatek pod katem posiadania rodziny". tylko, ze to to ja wiem i karty nic odkrywczego nie pokazaly:/smile
Edytor zaawansowany
  • beata25_84 10.08.18, 22:50
    Myślę, że będziesz poznawać nowe osoby, ważne, żebyś się nie oddawała, bo w tym wychodzeniu do ludzi jest szansa, ale na tą chwilę konkretnego partnera jeszcze w kartach nie widać. 5 Monet to też taka karta, żeby mimo przygnębienia nie tracić nadziei, bo szanse są i to gdzieś pod nosem, tylko niedostrzegane.
  • parasomia 11.08.18, 09:14
    Wg mnie będziesz w ciągu tego miesiąca odczuwała ogromny niedobór uczuć i życia rodzinnego. Trochę mi to wygląda tak, jakbyś już była gotowa do założenia rodziny, ale poważnych kandydatów narazie brak (5 den). Jedyne co mogę Tobie podpowiedzieć, to gdy wyjdą takie słabe karty to dociągać jeszcze kartę-radę z pytaniem, co możesz zrobić aby zmienić tę sytuację na lepsze
  • yorka83 11.08.18, 10:30
    no niestety tak jestuncertain mam juz "swoje lata", wiec chcialabym juz jakas stabilizacje w tym kierunku. niestety "kandydaci" jacy sie pojawiaja, to faceci majacy swoje zony, partnerki, albo majacy problemy ze soba, albo kompletnie nieodpowiadajacy mi fizycznie-nie!nie szukam modela!!
    na pytanie co moglabym zrobic, zeby to poprawic wyszly: 2bulaw, 9kielichow, 10kielichow. nic??smile)bo 2bulaw to dla mnie czekanie, przygladanie sie, a 9kielichow to szczescie ale w samotnosci.
  • parasomia 11.08.18, 10:41
    Wszyscy piszą, ze 9 pucharów to karta samotności, a ja mam nieco inne doświadczenie - dla mnie to wspólne wyjścia, chodzenie do różnych lokali, na imprezy, obiady rodzinne, do restauracji, a czasami też oznaczała wejście w nowy związek. Napiszę więc niestandardowo, że wg mnie nie powinnaś szukać daleko, ale zacząć bardziej angażować się w życie rodzinne i towarzyskie, tj, chodzić na wszelkie zaproszenia rodzinne i koleżeńskie typu wesela, prywatki, wyjście do pubu, domówki bo tam kogoś spotkać. Niekoniecznie to będzie ktoś nowy, to może być np. osoba z kręgu rodzinnego lub koleżeńskiego którą już znasz z widzenia.
  • parasomia 11.08.18, 10:50
    Dla przykładu - niedawno 9 pucharów wypadła mi w pytanie czy jeśli gdzieś wyjdę do ludzi to czy poznam kogoś ciekawego. Potem dostałam zaproszenie od koleżanki żeby wyjść do restauracji na piwo i jedzonko ot tak żeby pogadać o sprawach życiowych. Poszłam i w tym lokalu m.in. spotkałam faceta, który bardzo mnie obserwował i ewidentnie był zainteresowany cały czas rzucał mi ciekawskie spojrzenia, ale ja miałam tego dnia okropny nastrój, gdyż otrzymałam złe wieści i nie miałam ochoty na poznawanie ludzi więc totalnie go zlewałam. A może mogłam w ten sposób wtedy poznać kogoś ciekawego, gdybym tego nie schrzaniła ;/
  • parasomia 11.08.18, 11:06
    9 pucharów pokazywała mi również osoby w stałych niesformalizowanych związkach, często takich wieloletnich
  • beata25_84 11.08.18, 12:18
    2 Buławy to zaczynanie od przyjaźni. Nie szukaj od razu kandydata na męża, tylko poznawaj nowych kolegów, najlepiej takich, którzy są wolni i może któryś wpadnie Ci w końcu w oko i Ty jemu. Często tak jest, że ludzie spotykają się w gronie znajomych, chodzą na wspólne imprezy, zaczynają ze sobą rozmawiać, pisać i później próbują jako para.
  • beata25_84 11.08.18, 12:19
    9 Kielichów to takie samozadowolenie, masz się dobrze bawić na imprezach w gronie znajomych - 10 Kielichów.
  • je_maje 11.08.18, 10:49
    5 monet to dla mnie nie tylko bieda, również wsparcie ze strony kogoś życzliwego, przyjaciela
  • yorka83 11.08.18, 11:53
    patrzac na karte, tez tak to moze wygladac i ta 5monet odebrac.
  • yorka83 11.08.18, 11:15
    z racji wieku i tego, ze wszyscy dookola sa w zwiazkach, moje zycie towarzyskie nie tetni zyciem. owszem w ostatnim czasie, troche poszalalam na imprezach, ale mam ich juz dosc-albo faceci zdecydowanie mlodsi (i to o wiele za wielesmile), albo szukajacy panny na 1noc. korzystam z okazji jak moge, sama tez proponuje-ale juz mi sie nie chce-bo ilez mozna sie prosic.
  • parasomia 11.08.18, 11:23
    Dokładnie mam ten sam problem co Ty więc doskonale Cię rozumiem - ja jestem rocznik 81, a Ty jak domyślam się rocznik 83? niestety w naszym wieku są już niewielkie szanse, że poważny facet sam nas znajdzie i zaczepi, dużo tutaj zależy od korzystnych układów okoliczności i/lub naszej inicjatywy. Ja osobiście fatalnie się czuję, gdy to ja podrywam faceta i niestety takie związki szybko kończyły się, gdy to ja byłam stroną aktywną gdyż facet szybko spoczywał na laurach. Najłatwiej byłoby chyba poznać kogoś w pracy, albo wśród znajomych kiedy to można kandydata dłużej poobserwować i wypytać o niego znajomych, ale u mnie nawet w pracy wszyscy są już zajęci. Moim zdaniem rada kart jest taka, aby nie poddawać się i dalej przyjmować wszelkie zaproszenia, gdyż to 10 pucharów na końcu brzmi obiecująco
  • yorka83 11.08.18, 11:52
    tak 83. jest jeszcze cos, ja naprawde nie wiem gdzie sa ludzie w moim wiekusmile))-pewnie siedza w domu z pociechamismile)w pracy itp. albo mlodsi -nawet 30 nie maja albo starsi - gruuubo po 40. a juz wolnych to w moim wieku nie znam!!tzn.znam jednego, ale to facet majacy problem z soba, nieogarniety i szukajacy raczej matki i pocieszycielki, a ja szukam faceta a nie doroslego dziecka.
    mam prace z klientem, ale tu tez kicha. z tym podrywaniem...jezeli nie widze jakiegokolwiek zainteresowania moja osoba, to nie proboje.zreszta juz tyle razy sie zawiodlam...facet zagadywal itp. a potem okazywalo sie, ze ma zone/partnerke.
    kiedys myslalam o internecie, ale jak zobaczylam jakie osoby tam sa (znani mi klienci), to mi sie odechcialo.
    najbardziej mnie jednak boli to, ze mam coraz mniej czasu na zostanie matkauncertain
  • parasomia 11.08.18, 12:09
    Też mam takie wrażenie, że faceci w naszym wieku wyginęli, a może wyjechali za pracą zagranicę wink za to pełno ich na różnych portalach randkowych i wszyscy mają status "wolny", to gdzie oni u licha ciężkiego się ukrywają, skoro nigdzie ich nie można spotkać...? W ogóle mam wrażenie, że panowie w naszym wieku jeśli sami porywają to przeważnie młodsze kobiety, za to ci młodsi szukają takich jak my jako "nauczycielek od seksu" ;/ Mnie jeśli już to właśnie trafiają się tacy 20-latkowie bez doświadczenia życiowego (oczywiście odrazu ich olewam), albo panowie po 50-tce którzy z wiadomych przyczyn nie nadają się już do założenia rodziny ;/
  • yorka83 11.08.18, 12:42
    Moge ci niestyty tylko przybic "piatke"uncertain
  • misboaa 11.08.18, 16:40
    No cóż
    chcialam cos napisac odnosnie kart i problemu, ale niestety poczytalam dalszy ciag i choc w pierwszej chwili chcialam zapłakac to z jakiegos powodu zaczelam sie smiać. I co gorsza mnie to nie opszcza big_grin big_grin : D
    W tym wieku to wam juz nie czas wybierac material na obicie kanapy a trumny big_grin
    Gdybym byla mezczyzna, chocby rocznik '68 to bym sie nie zdecydowala na zadna z was bo szukala bym kogos z kim mozna jednak jeszcze pożyc i cos przezyc.
    I nie tlumaczylam bym sie ze z tego ze nie szukam kogos o wygladzie gwiazdy.
    Dla mnie bylo by oczywiste ze szukam kogos kto mi sie podoba i musi byc ladny (dla mnie) nawet jesli mialby to byc jednooki pirat big_grin big_grin big_grin
  • yorka83 11.08.18, 17:10
    tez bym sie kochana z tego chciala smiac. ale jak widze, ze dookola kazdy uklada sobie zycie lub je ma ulozone, a ja ciagle tkwie w miejscu to naprawde mi nie do smiechu, a dobrej miny do zlej gry tez juz chyba nie potrafie robic.
    nie odtracam normalnych facetow, ja takich w okol siebie nie mam!czy facet, ktory dookola mowi wszystkim, ze ma jakies fobie, leki itp., nie ma stalej pracy to dobry kandydat?czy facet, ktory ma zone - rowniez? czy moze mam bajerowac 20latkow, ze rowniez mam tyle lat, skoro na wiesc o moim wieku znikaja gdzie pieprz rosnie. a moze mam sie cieszyc, ze podrywaja mnie faceci, ktorzy myja sie raz na tydzien, a jak sie usmiechna to co drugi zab to przerwa?powiedz mi z czego mam sie cieszyc?
  • misboaa 11.08.18, 17:25
    Przeciez powiedzilam, ze wyglad jest niezmiernie istotny i nie potrzeba sie wstydzic ze ma sie wymagania pod tym wzgledem, a juz szczegolnie zapachowe big_grin
    To oczywiste, ze ma byc to ktos kto sie podoba. W innym wypadku to byla by desperacja. Bezsensowne jest gdy ktos ma zalozenie ze lubi blondynow i tylka takich szuka. Potem moze miec slicznego blondyna i problem z komunikacja z nim.
    Nie pojmuje jednak marudzenia zwiazanego w wlasnym wiekiem. Nigdy nie pojmowalam.
    Gdy poznaje nowa osobe to nigdy nie pytam o jej wiek. To najmniej wazna rzecz.
    Nie znam tez nikogo kto by zwracal na to uwage. My zyjemy w srodku Europy. Takie rzeczy pochodza z innych szerokosci geograficznych.
  • parasomia 11.08.18, 17:45
    Wiek kobiety ma bardzo istotne znaczenie, jeśli ta nie ma dzieci i bardzo chce być matką. Z pewnych względów koło 40-tki nie jest już zalecane, a u niektórych bardzo ryzykowne rodzenie dzieci, jak np. w moim przypadku gdy mam chorobę na tle "rozrodczym". Lekarze sugerują mi się szybko decydować na ciążę gdyż jeśli moja choroba pogłębi się (narazie na szczęście pod wpływem hormonów zatrzymała się), to może być nawet konieczne usunięcie jajników. Tak więc osobiście zaczynam odczuwać coraz silniejszą biologiczną presję znalezienia kandydata nadającego się do bycia ojcem, ale mam ten sam problem co yorka - brak poważnych i wolnych kandydatów, a Ci co się mną interesują to średnia wieku 18-25 lat (ja mam 37).
  • misboaa 11.08.18, 18:36
    parasomia napisała:

    > Wiek kobiety ma bardzo istotne znaczenie, jeśli ta nie ma dzieci i bardzo chce
    > być matką.

    Podstawowe pytanie: jakim typem kobiety jestes? Nowoczesna czy tradycyjna?

    Od tego zalezy dasza czesc odpowiedzi oraz cale twoje zycie.
    Jestem zdania ze ludzie powinni zyc zgodnie z wyznawanymi przez siebie zasadami oraz podstawowymi zasadmi etycznymi ktore sa wspolne dla wszystkich ludzi na swiecie.



    Z pewnych względów koło 40-tki nie jest już zalecane, a u niektórych
    > bardzo ryzykowne rodzenie dzieci, jak np. w moim przypadku gdy mam chorobę na
    > tle "rozrodczym". Lekarze sugerują mi się szybko decydować na ciążę gdyż jeśli
    > moja choroba pogłębi się (narazie na szczęście pod wpływem hormonów zatrzymała
    > się), to może być nawet konieczne usunięcie jajników. Tak więc osobiście zaczyn
    > am odczuwać coraz silniejszą biologiczną presję znalezienia kandydata nadająceg
    > o się do bycia ojcem, ale mam ten sam problem co yorka - brak poważnych i wolny
    > ch kandydatów, a Ci co się mną interesują to średnia wieku 18-25 lat (ja mam 37
    > ).
  • yorka83 11.08.18, 18:38
    przykro mi z tego powoduuncertain no niestety, ale biologia dla nas kobiet jest pod tym wzgledem okrutna.
  • yorka83 11.08.18, 17:51
    oczywiscie, ze jezeli jest chemia miedzy dwoma osobami to wiek nie ma znaczacej roznicy. ale ile jest takich przypadkow?tak a propo wieku...kilka lat temu mialam super przyjaciolke-tak mi sie wydawalo. byla mlodsza o 10lat i naprawde super nam sie spedzalo razem czas-chodzilysmy razem na imprezy, jakies male wyjazdy itp. jak otoczenie zaczelo to "zauwazac" (w sensie, wiadomo ze pytamy sie o osoby naszych przyjaciol), to wiecie co uslyszalam: ze jej mowia, zeby znalazla sobie znajomych w swoim wieku. po kilku latach nasze drogi sie rozeszly, ona wyjechala za granice itp. ale to mnie strasznie zabolalo. a naprawde nie wygladam na swoj wiek. kazdy robi galy jak mowie ile mam lat.
  • parasomia 11.08.18, 18:08
    mam też podobnie smile ludzie dają mi dużo mniej lat zarówno z wyglądu jak i zachowania, co może być powodem przyciągania młodych chłopców, ale gdy się dowiadują, ile naprawdę mam lat, to zwykle dają nogę albo liczą tylko na szybki seksik. oczywiście spławiam takich odrazu, ale bardzo przykre jest to ocenianie kobiet głównie w kategoriach wieku i wyglądu
  • misboaa 11.08.18, 18:27
    parasomia napisała:

    > mam też podobnie smile ludzie dają mi dużo mniej lat zarówno z wyglądu jak i zacho
    > wania, co może być powodem przyciągania młodych chłopców, ale gdy się dowiadują
    > , ile naprawdę mam lat, to zwykle dają nogę albo liczą tylko na szybki seksik.



    Niestety szybki sex jest problemem wielu kobiet i wiek nie ma z tym nic wspolnego. Dwudziestolatki o wygladzie dwudzietloatki tez coerpia z tego powodu.

    > oczywiście spławiam takich odrazu, ale bardzo przykre jest to ocenianie kobiet
    > głównie w kategoriach wieku i wyglądu

    Jesli splawiasz ich z powodu sexu to zrozumiale, ale jesli dlatego ze sa mlodsci to swoadczy o tym ze sama tak uwazasz i dlatego masz ten prpblem.
    Ja otrzymalam zaproszenie na slub pary gdzie on ma 28 a ona 37. Kawaler i panna smile
    I to on jest z malej wsi co sugerowalao by bardziej tradycyjne spojrznie a nikogo tam to nie dziwi.
    Jestem zaskoczona waszym podejsciem.
    A na zakpnczemoe powiem ze to dpbrze ze ci panpwie sami odchodza bo mniej z tym problemu. Gdyby to byla milosc to nie mialo by to zadnego znaczenia. Nikt nie zrocil by na to uwagi.

  • misboaa 11.08.18, 18:16
    yorka83 napisał(a):

    > oczywiscie, ze jezeli jest chemia miedzy dwoma osobami to wiek nie ma znaczacej
    > roznicy. ale ile jest takich przypadkow?

    Ja znam wiele takich osob ze swojego srodowiska. Moze dlatego ze widzialm to na wlasne oczy wielokrotnie to wiem doskonale jakie to piekne i jakie wtedy zycie ma sens.
    Jesli idziecie na latwozne to wasze zycie jest nijakie. Miejcie odwage na to by usiasc w skupieniu by zastanowic sie nad tym czego pragniecie, co lubicie wy a nie co srodowisko, wdrukowalo wam do glowy, ze to jest dobre. Wtedy wasze zycie zrobi sie lekkie, pomimo niektorych trudnych momentow.
    Milosc to najpiekniesze co moze spotkac czlowieka. I najwazniejsze Boskie prawo.


    tak a propo wieku...kilka lat temu mia
    > lam super przyjaciolke-tak mi sie wydawalo. byla mlodsza o 10lat i naprawde sup
    > er nam sie spedzalo razem czas-chodzilysmy razem na imprezy, jakies male wyjazd
    > y itp. jak otoczenie zaczelo to "zauwazac" (w sensie, wiadomo ze pytamy sie o o
    > soby naszych przyjaciol), to wiecie co uslyszalam: ze jej mowia, zeby znalazla
    > sobie znajomych w swoim wieku.

    Rozumiem twoj rozczarowanie, i moze i bol z tego powodu.
    W swoim zyciu spotykamy wielu glupcow. Jedyne dobre rozwoazanie to omijac ich, odchodzic bez odwracania glowy inaczej cie pogrążą. Pytanie czy twoje przyjaciolka tez tak myslala? Chyba nie skoro kolegowala sie z toba tak dlugo znajac twoj metryke.
    Po co ulegasz presji zascianka?


    po kilku latach nasze drogi sie rozeszly, ona wy
    > jechala za granice itp. ale to mnie strasznie zabolalo. a naprawde nie wygladam
    > na swoj wiek. kazdy robi galy jak mowie ile mam lat.

    . Wazne jest to jak sie czujesz i jak sie zachowujesz w spsob naturlany. Ja mam znajomych w ogormnej rozpietosci wieku. Jedna z moich kumple ma 71 lat. Jest niesamowicie wyluzowana. Nigdy nie mysle o jej wieku bo tego nie widac.
    Glupcow i tych ktorzy wywiersja na cierbie presje po prostu omijasz. Masz swoje zycie i swoje pragnienia. Milosc jest najswietszym darem. Nie pozbawiaj sie jej tylko dlatego ze ktos wmawia ze na cos jest za pozno, ze zegar tyka, ze chwila ostatnia. Nie/podejmuj decyzji pod presja. Zadna. Czasu tez. Zamkniesz soboe tym droge.
    Jesli poznala bys choc jedna pare zloczona wielka miloscia to juz niczego innego bys nie pragnela i nawet nie miala bus dylematow. Moze nie mialas takich obrazow dookola. To nic.
    To sie czuje i warto czekac na swoj moment. Pozadanie i fascynacja to nie to samo.

  • yorka83 11.08.18, 18:35
    masz racje w tym co piszesz, tyle ze ja mam czasami wrazenie, ze los sobie ze mnie drwi. jak slysze pytania dlaczego taka fajna dziewczyna nie ma nikogo to juz mi lzy same do oczu plyna. bo co mam juz mowic?dla kogos kto jest w zwiazku i skakal od zwiazku do zwiazku to nie do pomyslenia, bo przeciez milosc czeka na rogu. ja juz mam dosc glupich tekstow i komentarzy kolezanek. ile mozna "czekac" i sie ludzic? czasami sie boje, ze albo zglupieje albo zgorzknieje z tego wszystkiego.
  • misboaa 11.08.18, 19:00
    yorka83 napisał(a):

    > masz racje w tym co piszesz,

    Mam.

    tyle ze ja mam czasami wrazenie, ze los sobie ze m
    > nie drwi. jak slysze pytania dlaczego taka fajna dziewczyna nie ma nikogo to ju
    > z mi lzy same do oczu plyna. bo co mam juz mowic?

    Że fajna dziewczyna zasluguje na fajnego chlopaka, a taki nie stoi za kazdym rogiem bo to miejsce jest zajęte przez tych z puszka piwa w ręce.
    Że masz szacunek do sobie, i nie zazdroscisz tym ktorzy połnili w swoim zyciu błąd.
    Dzieki temu zachowałas poczucie wlanej wartosci ktorego nikt tobie nie skopał, i nie nosisz ran.


    dla kogos kto jest w zwiazku i

    Chcesz byc w zwiazku czy miec milosc?


    > skakal od zwiazku do zwiazku to nie do pomyslenia, bo przeciez milosc czeka na
    > rogu.

    Nie. Milosc moze czekac rowniez za rogiem. Natomiast za kazdym rogiem mozesz spotkac nieciekawego jegomoscia ktory obciazyl by twoja relacja np: dlugami w lombardzie. A na pozor wszystko wygladalo by ladnie bo przeciez wstydzila bus sie o tym rozmawiac z kolezankami z pracy.
    Kiedys przezylam szok gdy bedac w innym miejscu weszlam przypadkowo do lombardu rozmienic pieniadze, a tam stala zaplakana pani ktora znam z poczty. Odnalazla kwit na pierscionek jaki zastawil jej maz. To bardzo mila, kulturalna kobieta i zawsze dobrze ubrana i nigdy bym nie pomyslala ze moze zyc w takim czyms. Ten pierscionek byl prezentem od jej rodzicow. Zastawil go za 110 zl...
    Wiesz jaki to dramat? Ona szukala pierscionka a on mowil ze nic o tym nie widzial i zeby sprawdzila w prace. Nawet waz jej odkrecil.


    ja juz mam dosc glupich tekstow i komentarzy kolezanek. ile mozna "czeka
    > c" i sie ludzic?

    Sluchasz siebie i swoich potrzeb czy zaspokajasz te ktore maja kolezanki? Twoje zycie to kwestia twoich wyborow. Albo bierzesz co jest albo czekasz na to co lubisz.

    czasami sie boje, ze albo zglupieje albo zgorzknieje z tego ws
    > zystkiego.
  • yorka83 11.08.18, 20:37
    dzieki ci za poswiecony mi czassmile) gdybym chciala byc w byle jakim zwiazku to bym juz dawno byla. po prostu zastanawia mnie to czemu spotkanie odpowiedniego czlowieka to dla mnie jakis kosmos, zas uplywajacy czas w niczym mi nie pomaga. no nic...pozostaje mi "czekanie"uncertain

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.