02.03.19, 13:23
Położyłam teraz karty na marzec, co się u mnie wydarzy w sferze:
UCZUĆ: 6 MONET,KRÓLOWA MONET, KRÓLOWA PUCHARÓW
Chyba nie potrafię odczytać tych kart, czyżbym znowu w marcu skupiła się na pracy zawodowej i życiu domowym?W dalszym ciągu nie widzę tu adoratora, którego niedawno na seansie wróżyła mi na luty-marze wróżka. Myślę, że nic się nie zmieni, ale czasami królowa pucharów pokazuje mi kobietę zakochaną i trochę dziwne, że wyszły dwie kobiety obok siebie? Macie inne pomysły?
PRACA: AS MONET, MAG, GWIAZDA
Będę miała nadzieję na zmianę pracy i być może nawet pojawi się oferta nowej pracy. Po przykrych wydarzeniach w lutym w mojej firmie zaczęłam wysyłać CV i jestem gotowa zmienić pracę więc chyba karty nie pokazały tu mój obecny stan ducha, czyli nastawienie czy szansę na zmianę pracy?
Edytor zaawansowany
  • yorka83 02.03.19, 20:25
    wg jednej wrozki to ja w zwiazku jestem od kilku mesiecy:/a listopad mial byc takim miesiacem, ze hohoh...smile)korzystam z 3wrozek i tak naprawde wiem, ze nic nie wiem. sama tez stawiam karty...sfera zawodowa czesto sie sprawdza, zas przewidywanie milosnej to chyba jakis kosmos...
    a propo twojego rozkladu, dla mnie zakochanie to jakis paz, rycerz. krolowa pucharow mi raczej kojarzy sie ze spelnieniem emocjonalnym (cos wiecej niz zakochanie). dla mnie karty w takim ukladzie znacza tyle, ze nic samo sie nie zadzieje, i musisz cos dac/zrobic od siebie by tymi krolowymi byc.
    co do pracy to mysle, ze moze pojawic sie jakas fajna oferta.
  • erica007 02.03.19, 21:49
    Dzięki Yorka za Twoje spojrzenie. U mnie wróżki na osobistych seansach od 2 lat wróżą romanse i związki, a ja kiedyś głupia za ich radami zaczęłam się pakować w byle jakie znajomości, licząc że to już ten, którego przewidziała wróżka ;/ Nie muszę pisać, że nic z tego nie wychodziło, a faceci znikali jak za dotknięciem magicznej różdżki. Z facetami mam tak, że niestety to ja muszę o nich zabiegać sam żaden się nie zainteresuje i zwykle kończy się to tak, że ja muszę dawać z siebie wiele a faceci mnie olewają. Żaden sam z siebie nie interesował się mną od ok. 8 lat. Tak więc za wesoło nie jest i postanowiłam dać sobie na luz i zacząć ich olewać tak jak oni mnie bo już nie mam siły i skupiłam się na pracy. Nawet nie uwierzyłam do końca, gdy wróżka ostatnio wywróżyła mi adoratora i nowy romans, gdyż od 2 lat posucha, a ja nie czuję aby coś miało się zmienić.
    Jeśli mam znaleźć miłość (a nie sądzę że tak będzie, inaczej znalazłabym ją kiedy byłam jeszcze piękna i młoda, zwłaszcza że od 8 lat nie miałam adoratora tylko nieudane związki nakręcane przeze mnie), to sądzę, że sam musi się znaleźć patrząc na moje pechowe doświadczenia z mężczyznami, których to ja "poderwałam".
    No ale mam nadzieję, że chociaż sprawdzi się druga część wróżby i znajdę nową lepszą pracę, gdyż potrzebuję teraz takiej pozytywnej zmiany w życiu. Pozdrawiam Ciebie i dużo szczęścia życzę smile
  • erica007 02.03.19, 21:53
    U mnie też jakoś sfera zawodowa bardziej się sprawdza, ale uczuciowe nie za bardzo. Jeśli już to raczej te złe wróżby na uczucia się sprawdzają, a te dobre niebardzo. I to nie jest tak, że ja nic nie robię w kierunku spełnienia wróżby gdyż łatwo jest mnie pozytywnie nastawić zwłaszcza dy słyszę dobrą wróżbę na związki, to zaczynam intensywniej się rozglądać i otwierać na mężczyzn, ale tak jak pisałam kończyło się to fiaskiem.
  • erica007 02.03.19, 21:57
    Dla przykładu - zapoznałam faceta w necie, wydawał się ideał dla mnie ale urwał znajomość gdy dowiedział się, że nie mam prawa jazdy i nie zmierzam go wyrabiać, gdyż bardzo mnie stresuje jazda samochodem. Pomyślał pewnie cwaniak, że wygodna jestem. Inny zerwał znajomość gdy się dowiedział, że mam dziecko, chociaż jestem niezależna finansowo i nie mam zamiaru naciągać nikogo na kasę. Takich przypadków mogłabym mnożyć wiele. Albo ci faceci teraz tacy są wygodni że lecą tylko na gotowe, albo mam wybitnego pecha do nich ;/
  • yorka83 03.03.19, 17:56
    Faceci dziaiaj sa i wygodni i wlasnie nauczeni, ze to kobiety o nich zabiegaja-mowa o tych przystojnych.
    Nie obraz sie, ale strasznie desperacko brzmisz. Mi tez sie nie uklada, ale nigdy w zyciu nie przyszlo by mi do glowy zabieganie o faceta.
    To nie tak, ze powodem zerwania (znajmomosci ktora de facto sie jeszce nie zaczela) jest dziecko, brak prawa jazdy.bo dam sobie reke uciac, ze gdybys sie spodobala to moglabys mieszkac pod mostem z 5 dzieci, to facet latal by za toba jak mucha do g..awink)
  • erica007 05.03.19, 13:16
    Yorka, nie obrażam się smile Jestem już w taki wieku, że gdybym delikatnie nie flirtowała to bym w ogóle nie chodziła na randki. Z tego co widzę po Twoim nicku, to parę lat starsza od Ciebie. Po 40 tce jest naprawdę ciężko o adoratorów, nawet gdy kobieta jest zadbana tak jak ja, to jednak widać wiek i ciężkie doświadczenia życiowe na twarzy twarzy. Ale desperatką na pewno nie jestem, gdyż nie rzucam się na pierwszych lepszych tylko tylko stanu wolnego, u których mogę mieć jakieś szanse. No niestety Panowie w naszym wieku są już bardzo leniwi i wolą dużo młodsze partnerki i to je adorują, a od tych starszych oczekują, że to one będą ich adorowani. Nie podoba mi się to, ale przynajmniej jeśli resztę życia spędzę samotnie to będę mogła powiedzieć śmiało, że przynajmniej coś robiłam by znaleźć miłość, a nie że podstarzała księżniczka czekała biernie na pojawienie się księcia, który nigdy się nie pojawił wink
    A i uwierz mi, że znałam (i nadal znam) kogoś bardzo mną zainteresowanego, nikt tak się mną nie interesował, ale powiedział mi wprost że mimo uczucia jakim mnie darzy, że on szuka (a właściwie to już nie szukał bo ją już wtedy miał) kobiety młodszej, stabilniejszej życiowo, bezdzietnej kobiety z którą może sobie ułożyć życie. Są teraz razem i facet nie jest z nią szczęśliwy gdyż czasem rozmawiamy, ona jest bardzo zamożna, z dobrej rodziny, a on lubi wygodne życie, tak więc u niego racjonalizm wygrał z uczuciami. Takich przypadków znam wiele, gdy rozsądek wygrał u faceta z uczuciami. Faceci,szczególnie ci dojrzali, wbrew pozorem potrafią dużo bardziej na chłodno kalkulować niż kobiety co im się bardziej z kim opłaca. I uczucia i podobanie wcale nie są dla nich najważniejsze. To kobiety w związkach bardziej kierują się uczuciami
  • yorka83 05.03.19, 16:38
    Jezeli tobie to odpowiada to ok. Tak jak my lecimy na zaradnych czy przystojnych, tak faceci "leca" na mlodsze.
    A co do tego "faceta" co to "meczy" sie z inna...ty tak serio w to wierzysz??jeszcze pewnie z pistoletem przylozonym do glowy chodzi z nia do lozkawink)))no i tak swoja droga to taki facet utzrymanek to raczej nie facet. No ale co kto woli
  • erica007 05.03.19, 16:48
    Znam go już trochę czasu gdyż nadal przyjaźnimy się i widzę, że chociaż podobno ma u niej wszystko to czegoś mu brakuje nie wygląda na szczęśliwego, popija coraz częściej i coraz częściej wychodzi bez niej, m.in. spotykamy się po koleżeńsku w grupie wspólnych znajomych, oczywiście nie romansuje z nim tylko rozmawiamy i wspólnie spędzamy czas. A on się zachowuje jakby ona nie istniała, w ogóle o niej nie wspomina, rozmawia o sobie w kontekście osoby wolnej.
    PS. Ja nigdy nie leciałam ani na zaradnych ani na przystojnych, zawsze szukałam kogoś na równi sobie, ale jak widać, to także nie zawsze skutkuje bo ciągle jestem sama...
  • yorka83 05.03.19, 17:17
    erica007 ale ty widzisz to co piszesz?chodzi mi o tego faceta...taaaa juz to widze, jak facet popija i sie smuta bo ma bogata ksiezniczke i wygodne zycie, a przechodzi obok niby to kobiety zycia-ciebie. serio??zycze ci zebys sie w jakies g..o nie wpakowalasmile)
  • erica007 05.03.19, 17:33
    Mam już dużo lat i niejedno g.no za sobą więc nie martw się nie wpakuję się w kolejne, tym bardziej z kimś go mnie nie chce. A facet wiadomo nie pije dlatego, że ma partnerkę na poziomie o jakiej marzył, tylko zapewne dlatego, że nie jest do końca szczęśliwy w tym związku lub układzie wiec widocznie czegoś tam brakuje lub może on nie spełnia jej oczekiwań. Nie znam ludzi, co piją ze szczęścia smile
    Widzę, że nieźle odbiegłyśmy od tematu wiec czas już kończyć te wywody smile
  • yorka83 05.03.19, 17:47
    oj tam. ale to tylko o nim swiadczy. skoro mu brakuje to niech szuka szczescia gdzie indziej, a nie niszczy zycie sobie i tej kobiecie. facet jest dorosly wiec niech se robi co chce, a ty go nie tlumaczwink)
  • erica007 05.03.19, 17:52
    może to taki typ, który nie potrafi być szczęśliwy bo jak się poznaliśmy to mi narzekał, jaki on biedny nieszczęśliwy, kobiety źle go traktują, że ma ma powodzenia u kobiet i szczęścia w miłości, ale gdy ja mu powiedziałam szczerze co do niego czuję, to wcale go to nie ucieszyło że w końcu go spotkało szczere uczucie i dał mi kosza...faceci to jednak dziwne istoty
  • yorka83 05.03.19, 18:00
    sratatata...biedny i nieszczesliwy....smile))koniecsmile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka