Dodaj do ulubionych

Po co karty to pokazuja?

02.03.19, 20:49
korzystam z 2-3tarocistek, ale sama tez klade karty, chociaz kladac je dla siebie samej nie bardzo sie sprawdza. ostatnio najlepiej korzysta mi sie z porad 1 tarocistki, te 2 pozostale kompletnie sie nie sprawdzaja jezeli chodzi o przyszlosc. zauwazylam jedna ciekawa rzecz. karty u niej pokazuja syt., ktore sa na rzeczy, ale i tak nie dochodza do skutku- i nie ma tego w kartach. np. tarocistka mowi: zostanie ci przedstawiony mezczyzna przez jakas kobiete. efekt:kolezanka, chce mnie zeswatac, ale do spotkania nie dochodzi. tak samo bylo z pewnym wyjazdem. wyszedl w kartach, a nie doszlo do niego. w pracy mialy byc przetasowania, owszem byly takie plotki ale na plotkach sie skonczylo.
tak mi sie zdarza coraz czesciej i nie wiem po co i dlaczegouncertain
Edytor zaawansowany
  • erica007 02.03.19, 22:10
    Wiesz, ja kilkanaście lat temu byłam u osoby, która podwala się za jasnowidza. Znała całą moją przeszłość i teraźniejszość i wiele zgadła z przyszłości. Ona powiedziała, że wiele rzeczy jest nam zapisanych karmicznie m.in. brak szczęścia w miłości jak w moim przypadku. Powiedziała, że będę miała kilak związków ale żaden nie będzie udany dopóki nie spotkam tego faceta z przeznaczenia po przejściach i tylko ten związek się uda (ale nie powiedziała, czy będzie na zawsze). Faktycznie 10 lat szukałam partnera i każdy mnie olewał, w końcu przed 30-tką niby spotkałam kogoś takiego, kto się w końcu mną interesował i starał o mnie, ale uczucie między nami nie zaiskrzyło, a już bardzo źle zaczęło się dziać po urodzeniu dziecka i od 2 lat nie jesteśmy już razem, obecnie jesteśmy dla siebie całkiem obcy. Nie wiem czy to był ten facet z wróżby tej jasnowidzki i czy od teraz już będę ciągle sama, ale od tamtego czasu znowu nie udaje mi się poznać nikogo na stałe. Boję się, że to był ten facet z jej wróżby i że już nigdy nie stworzę żadnego związku bo tak jest zapisane w gwiazdach. W każdym bądź razie co bym nie zrobiła i tak jest źle i żaden facet nie chce mnie na stałe sad
    I ta jasnowidzka wtedy powiedziała mi, że część naszego życia jest nam odgórnie zapisana, np. właśnie brak szczęścia w miłości lub samotność, ale na sprawy bardziej przyziemne i codzienne jak praca, wyjazdy, ludzie mamy wpływ my sami i nasze otoczenie, gdyż wszyscy mamy wolną wolę i podejmujemy różne decyzje czasami w ostatniej chwili, umniejszając w ten sposób naszą przyszłość i wcześniejszą wróżbę.
    Tak więc wielu spraw nie da się niestety w 100% przewidzieć tarotem, zwłaszcza jeśli karmicznie jest nam coś przeznaczone. Dlatego może te pozytywne wróżby na uczucia tak rzadko się sprawdzają, gdyż karmicznie może jest nam zapisane coś innego, czego tarot nie zobaczy?
  • yorka83 03.03.19, 17:39
    A ja czasami mysle, ze najwieksze znaczenie ma numerologia. Tak sobie usiadlam z jedna ksiazka i jestem troche w szoku.
    Co do tego faceta z przeznaczenia...mi wrozka tez takiego wywrozyla. Ale interpretacje takiego "przeznaczenia"moga byc rozne. Wiesz, moze podejdz do tego tak, ze bylas szczesliwa, krotko bo krotko ale bylas...i masz dziecko. Innym ani jedno ani drugie sie nie zdarzawinkuncertain
  • erica007 02.03.19, 22:19
    zauwazylam jedna ciekawa rzecz. karty u niej pokazuja syt., ktore sa na r
    > zeczy, ale i tak nie dochodza do skutku- i nie ma tego w kartach. np. tarocistk
    > a mowi: zostanie ci przedstawiony mezczyzna przez jakas kobiete. efekt:kolezank
    > a, chce mnie zeswatac, ale do spotkania nie dochodzi. tak samo bylo z pewnym wy
    > jazdem. wyszedl w kartach, a nie doszlo do niego. w pracy mialy byc przetasowan
    > ia, owszem byly takie plotki ale na plotkach sie skonczylo.
    > tak mi sie zdarza coraz czesciej i nie wiem po co i dlaczegouncertain
    Tu może być tak, że będę też jakieś przesunięcia czasowe w tych wydarzeniach. Chociaż też miałam np. sytuację, że ktoś mi wróżył związek z pewnym facetem, a on niby chętny to zawsze w ostatniej chwili robił uniki jakby nie był zdecydowany. To jednak karty dalej twierdziły, ze związek będzie. On też był u wróżki (innej) i ona również przewidziała mu, że będziemy razem. Raz niemal weszliśmy w ten związek, ale oczywiście wyprzedziła mnie inna, która mi go odbiła zanim doszło do czegoś głębszego. Akurat myślę, że ten związek mógł nam się udać dlatego pokazywały te karty, ale nie przewidziały, że pojawi się jakaś kobieta z jego przeszłości, która wszystko skomplikuje. Może ona też w ostatniej chwili się namyśliła z nim skontaktować i gdyby tego nie zrobiła, bylibyśmy w tym związku? Nie wiem, czy to było karmiczne i tak miało być i dlaczego karty pokazały wejście w związek - może pokazały tylko jedną z możliwych dróg?Sama już nie wiem, co o tym myśleć...
  • liu.jo 03.03.19, 08:26
    Myślę że po prostu za dużo tego wróżenia i za dużo zyczeniowki twojej i chyba też za dużo mieszania w energii twojej właśnej i ogólnie relacji.. przecież karty na tego swatanego postawilas sama jak to się potoczy i jak to będzie dalej wyglądało nawet go nie znając smile może po prostu uzależniłaś się od kart i tarota zapominając że twoje życie kreujesz przede wszystkim ty sama..
  • yorka83 03.03.19, 17:46
    Tak masz racje.mam niezle namieszane. Za duzo stawialam na te same sytuacje, zdarzenia. Jeszcze jedno co do tej "mojej"tarocistki: jezeli pytam np o kwiecien w marcu to te rzeczy wydarzaja sie w marcu. Dzisiaj w szoku zostalam gdy ta wywrozyla mi na kwiecien kontakt z kims mundurowym, ze bede musiala sie z tego tlumaczyc..dzisiaj w pracy musialam zadzwonic na straz miejska z powodu "ledwo zyjacego" bezdomnego.
    Cholera, szkoda tylko ze uczuciowo nic sie nie sprawdza...
  • biala_magnolia2018 05.03.19, 18:25
    A ja z kolei spotykam się z czymś takim:
    1. większość z wróżb, które wykonywały mi różne wróżki są bardzo pesymistyczne, np. uważaj na ostre narzędzia bo będzie nieszczęście, możliwość wypadku na drodze, może być tragedia, utrata pracy, ciężka choroba itd. Takie sytuacja zdarzają się często ale na szczęścia żadna tragedia w postaci odcięcia palca lub wypadku na drodze mnie nie spotkała ani trwała utrata pracy czy jakaś poważniejsza choroba. Z większości wróżb, z których skorzystałam na przestrzeni lat były negatywne aż łapałam doła z tego powodu, na szczęście nie było aż tak źle jak one przewidziały. Może wróżki-pesymistki mi się trafiały? big_grin Niestety te dobre wróżby też rzadko mi się sprawdzają sad
    2. Czasami zadaje swoim kartom to samo pytanie w różnych okresach czasu, jeśli wróżba jeszcze się nie wykonała i jak można się domyślać, za każdym razem wróżba jest inna - raz pozytywna, raz negatywna, czasami zupełnie inna niż pierwotnie. Doświadczenie nauczyło mnie, że nie ma co wróżyć na odległy czas gdyż dana sytuacja może jeszcze wielokrotnie się zmienić w tym czasie, a wszelkie rozkłady pokazują tylko możliwe w tym czasie alternatywy. To pokazuje, że przyszłości nie da się przewidzieć tak do końca, los jest zmienny i nieprzewidywalny. Dlatego ostatnio staram się wróżyć tylko na bardzo krótkie okresy czasu kiedy ta możliwa przyszłość jest bliska i w miarę wyklarowana. Tak naprawdę to uważam, że najbardziej wiarygodna jest tylko wróżba wykonywana na dany dzień np. z rana. Reszta to tylko możliwe scenariusze, które mogą się wielokrotnie zmienić w miarę upływu czasu i zmiany czynników porywających na wynik wróżby.
    Często wróżymy tu na szkółce, czy znajdziemy partnera w danym roku, czy wejdziemy w związek., które wg mnie nie mają żadnego sensu. Bo niestety tego nie da się przewidzieć, karty pokazują tylko obecną naszą tendencję w tej sprawie, tj. czy tak naprawdę jesteśmy otwarte na związek czy nie, czy wokół nas są jacyś potencjalni kandydaci, czy ktoś się wokół nas kręci, a nie to czy faktycznie wejdziemy w związek. Nawet jeśli karty wyjdą negatywne, bo w naszym życiu aktualnie nic się nie dzieje w sferze uczuć, to wcale nie oznacza że sytuacja się nie zmieni w przyszłości gdyż karty tego nie wiedzą. One pokazują tylko to co się dzieje tu i teraz i krótko za chwilę. Często karty na pytania o przyszłość często pokazują mi sytuację obecną i często jak się później okazuje, to nijak ma się do przyszłości.
  • yorka83 05.03.19, 18:47
    mi kiedys wrozka tez powiedziala, ze mam uwazac na drodze, mama zlamie noge itp. -na szczescie to sie nie sprawdzilo.
    co do tego samego pytania...ja mam troche odmienne zdanie. pytalam sie 3wrozek o prace w danej firmie i wszystkie odpowiedzialy praktycznie to samo, tak samo bylo z relacja z pewnym mezczyzna. kiedys mialam ciekawa syt.; a mianowicie pytalam sie o pewna impreze i obie wrozki powiedzialy, ze spotkam na niej kogos z przeszlosci-chodzilo o faceta. owszem spotkalam faceta, w ktorym hohohoho dawno sie podkochiwalam i baaaa bylam z nim na randkach -no ale wyszlo jak wyszlo haha, ale nie w tym rzecz. otoz spotkalam go nie na tej imprezie o ktora pytalam, ale na nastepnej na ktorej bylam.
    co do wrozb na odlegly czas...tez z tym roznie. mi np na tamten rok sie sprawdzil zarowno w sferze zawodowej jak i osobistej. czasami wrozby sie sprawdzily co do ''sekundy", a czasami nic a nic...
  • lukrusia 11.03.19, 00:05
    yorka ciekawy temat , ja bym Ci postawiała karty tarota lub klasyczne na krótki czas np . i byśmy zobaczyły jak się sprawdzi ? W zamian za Twoją wróżbę kiss to jak chciała byś możesz napisać na pocztę gazetową to odpiszę smile

    --
    Nie ma, niepotrzebnych zdarzeń...
    Ani osób, bez znaczenia poznanych...
    Nie ma, niedorzecznych marzeń...
    Ani myśli, na pustkę rzucanych.
  • chizuru 12.03.19, 20:16
    A mnie kiedyś wywróżono, że chłopak z którym się spotykałam zostawi mnie dla innej, a było tak, że to ja go zostawiłam a potem to mnie porzucono dla kogoś. Moja koleżanka wtedy powiedziała mi, że od początku karty pokazywały tego drugiego, bo jego energia była silniejsza i on był ważniejszy dla mnie. Jeśli jej wierzyć to karty czasami nie odpowiadają na postawione pytanie, mogą chcieć powiedzieć nam co innego. Podobnie było u Cb. Zamiast o bieżącej imprezie to powiedziały o następnej.
  • yorka83 12.03.19, 21:44
    Z jednej strony to ma sens, a z drugiej...takie poczucie "oszukania"
  • chizuru 12.03.19, 22:37
    Można zwątpić w karty wtedy, bo w sumie jeżeli to nie koniecznie tyczy się bieżącej relacji/sytuacji a może zrealizować się za wiele lat, to tak to ciężko sprawdzić wiarygodność takiej wróżki, bo można mówić o jakiś wydarzeniach zmyślonych i jeżeli mają całe życie na spełnienie to prawdopodobieństwo, że się wydarzą się zwiększa, więc ktoś bez umiejętności może trafić. W stylu "Będzie miała Pani męża" i w sumie większość osób zawiera w końcu związek małżeński, więc ktoś może być przekonany, że się sprawdziło mimo, że wydarzyło się dużo później niż nam powiedziano. Nie wiem czy czytelnie przedstawiłam o co mi chodzi.
  • yorka83 13.03.19, 09:38
    dokladnie, nie wiadomo czy to "przypadek", zbieg okolicznosci czy tez "karty obsunely sie w czasie".
  • lukrusia 13.03.19, 16:18
    A tak z ciekawości czy oczyszczacie karty tarota ? Bo jak za duźo za często korzystamy to należy je oczyszczać np.nad płomieniem świecy, albo zasypane w pudełku solą zostawić na noc. A potem sól wyrzucamy do wody .

    --
    Nie ma, niepotrzebnych zdarzeń...
    Ani osób, bez znaczenia poznanych...
    Nie ma, niedorzecznych marzeń...
    Ani myśli, na pustkę rzucanych.
  • yorka83 13.03.19, 16:30
    tak. oczyszczam nad swieca po kazdym rozkladzie (nie kazda karte z osobna, ale przelece cala talia nad plomieniem). czasami oczcyszcze nad biala szalwia albo saw palmetto, ale to przy okazji palenia ich w domu.
    lukrusiu jezeli chodzi o ta wrozbe, to moze postawilabys mi karty na najblizszy czas w sferze uczuciowejsmile
  • lukrusia 13.03.19, 21:33
    Dobrze dzisiaj wrzucę rozkład na uczucia smile

    --
    Nie ma, niepotrzebnych zdarzeń...
    Ani osób, bez znaczenia poznanych...
    Nie ma, niedorzecznych marzeń...
    Ani myśli, na pustkę rzucanych.
  • beata25_84 13.03.19, 21:49
    Bardzo ciekawy wątek. Myślę, że karty to nie wyrocznia. Pokazują nam pewną możliwość jeśli wszystko będzie dalej tak samo przebiegało. Czyli czasem po prostu warto karty potraktować jak ostrzeżenie, żeby coś zmienić.
    Co do tego, że ktoś przewidział imprezę, ale pomylił ją z kolejną - karty są niestety bardzo symboliczne. Prędzej określi się chronologię zdarzeń niż czas.
  • misboaa 14.03.19, 00:03
    Najwazniejsze: jak ma sie sprawdzac kiedy wrozek jest kilka...
    Jaki jest sens takiego wrozenia?
    Zaden.

    Zgadzam sie ze slowani jasnowidz o ktorej wspomina erica. Mamy "zapisane"w swoim zyciu takie rzeczy, ze chocbysmy wyprowadzili sie na ksiezyc to i tak one sie stana. Nie ma odwolania.
    Sa tez takie ktore mozna zmieniac i formowac wedlug wlasnej woli i tylko pod naszej wlansej decyzji zalezy jak sprawy sie potocza. To widac w kartach. Czasami mowie do kogos ze bedzie tak albo tak wiec prosze zdecydowac. A czasami jest to tylko strata czasu, energii i czaesto piejiedzy bo i tak nie ma na cos szansy.

    To nie jest tak ze wrozby na milosc sie nie sprawdzaja bo karty nie widza "karmicznego zapisu". Jest niestety odwrotnie. Karty to pokazuja tylko albo osoba nie chce tego zrozumiec, albo wrozka tego nie widzi, a bywa i tak ze wrozki naciagaja karty bo tak jest klientowi przyjemniej. Trzena wybierac wrozke ktora potrafi wrozyc oraz byc gotowym na to co sie uslyszy. Jak sie nie jest przygotowanym na wszystko to trzeba byc przygotowanym na zycie bez wrozb. W innym razie robi sie krzywde sobie i portfelowi.
    Sensu w tym nie ma, ale ludzie lubia sluchac bajek. Po to chodza do kilku wrozek.


  • shimer_shine 18.03.19, 13:44
    Także mi się to zdarza - jednego dnia karty zdają się odpowiadać bezbłędnie, a innego zupełnie nie na temat. Bywa, że nawet gdy pytam o sprawy, które mają się za moment wydarzyć, to karty pokazują coś innego niż potem dzieje się w rzeczywistości, a czasami następują przesunięcia czasowe w wydarzeniach. I nie ma znaczenie, czy wtedy ja wykładam karty, czy kładzie je ktoś dla mnie. Naprawdę nie wiem od czego to zależy, może faktycznie od "przewróżenia", ale takie same sytuacje zdarzają się od początku mojej przygody z tarotem, kiedy to zajmowałam się nim jeszcze bardzo rzadko. Może to kwestia koncentracji rozkładającego karty i skupienia się w danym momencie dokładnie na pytaniu oraz umiejętnego zadawania pytań?
  • krolowa.mieczy 20.03.19, 21:22
    Myślę, że trzeba wyjść od podstaw: ani tarot, ani lenormand, ani jasnowidz, ani astrolog, ani wahadło, ani runy ani inne narzędzia dywinacji nie opowiedzą nigdy i nikomu calej przyszłości. Kim że jest osoba wróżąca w obliczu przeszłości, teraźniejszości i przyszłości? Nikim. Malym pyłkiem, który ma albo jakieś powołanie ezoteryczne albo wyuczył się po prostu. Czym są narzędzia dywinacyjne? Ułamkiem pomocy w oczytywaniu zdarzeń. Czym jest czas? Na to pytanie od setek lat próbują odpowiedzieć filozofowie.
    Przyszłość zna tylko Siła Wyższa - albo bog monoteistyczny albo bogowie poloteistyczni albo COŚ innego (w zależności w co kto wierzy)
    Składając to wszystko w całość: niewielki procent przyszłości można podejrzeć a już o wydarzeniach w czasie liniowym lepiej zapomnieć.
    Więc nie traktujcie tarota i wróżek jak wyroczni, bo same sobie odbieracie prawo do ŻYCIA tu i teraz.

    --
    Blog QMieczy
  • biala_magnolia2018 20.03.19, 22:00
    Ja mam świeży przypadek z dzisiaj - zapytałam rano, czy pewna osoba dzisiaj ze mną skonstatuje się i wyszła 7 buław, jak dla mnie typowa karta nie mająca nic wspólnego z kontaktem. A ta osoba jednak skontaktowała się, chociaż zupełnie się tego nie spodziewałam po tej karcie i byłam już nastawiona na nie. Co więcej, następnie zapytałam o kolejną osobę, czy zadzwoni do mnie w pewnej sprawie i też karty były na nie (Śmierć) - osoba ta zadzwoniła i udało się bardzo pomyślnie załatwić tę sprawę pomimo nieprzyjemnej karty i moich obaw, że rozmowa przebiegnie bardzo ciężko. Tak wiec dzisiaj miałam ten dzień kiedy karty były totalnie na nie, a w rzeczywistości wyszło na tak, a karty były świeżo oczyszczone nad płomieniem świecy
  • anna_b81 24.03.19, 21:17
    Nie jestem pewna, czy mój przypadek także pasuje do tego tematu, ale ja też znam z własnego doświadczenia wiele przykładów niesprawdzonych lub przesuniętych w czasie wróżb. W moim przypadku są to najczęściej przesunięcia czasowe - sprawy toczą się później lub szybciej niż wróżka przewidziała. I nie do końca tak jak one opisują, czyli faktycznie niby coś widzą, ale nie zawsze dobrze zinterpretują. Kilka przykładów, które w tej chwili mi przychodzą do głowy:
    1. Moja ulubiona wróżka od blisko dwóch lat wróży mi romans z żonatym facetem. Tzn w ciągu dwóch lat byłam u niej z 4 razy i za każdym razem w rozkładzie ogólnym na uczucia widziała u mnie pojawienie się żonatego faceta, z którym zawiąże się romans. Oczywiście taki żonaty facet się nie pojawił tylko od 2 lat jestem nieszczęśliwie zakochana w facecie w stałym związku (nieżonatym), z którym nie było romansu tylko przyjaźń. Tak się zastanawiam, czy to karty przypadkiem nie pokazują jego, gdyż jest rozwodnikiem i żyje w stałym związku partnerskim, gdyż innych facetów w moim życiu w tym czasie nie było. Poza tym nie jestem typem kobiety, która spotyka się z żonatymi facetami, nie gustuje z takim i nie umówiłabym się z żonatym.
    Z usług tej wróżki mimo wszystko nadal korzystam, gdyż wiele pomogła mi w sprawach zawodowych, tu jest niemal bezbłędna w interpretacji, gorzej jej wychodzi interpretacja kart na uczucia.
    2. W okresie, w którym poznałam byłego partnera, z którym byłam kilka lat związana, wróżki nie zapowiadały mi żadnego związku na ten czas ale za ok. 2-3 lata, a jednak poznałam go i stworzyliśmy kilkuletni związek.
    3. Według wróżki, która kilkanaście lat temu przewidziała mi bardzo wiele z mojej przeszłości, już od 10 lat powinnam być mężatką z 2 dzieci a jednak tak się nie stało - nie spotkałam jeszcze mężczyzny, który chciał mnie mieć za żonę. Odrazu powiem, ze wróżka bardzo dobrze przewidziała sprawy zawodowe i inne życiowe problemy, które mnie potem spotkały, ale w czasie o którym mówiła, że pojawi przyszły mąż nikt się nie pojawił. Dopiero za kilka lat pojawił się facet wspomniany z punktu 2, który jednak ślubu nie chciał gdyż był już po 2 rozwodach i więcej nie chciał się żenić.
    4. Według znanej na tutejszych forach wróżki z dość dobrymi opiniami, miałam wylecieć z pracy 2 razy. Dwukrotnie u niej wróżyłam gdy bardzo źle działo się w mojej firmie i groziło mi zwolnienie, jednak na szczęście tak się nie stało. Zostałam tylko przeniesiona do innego działu na inne stanowisko. Tak wiec zapewne widziała tylko zakończenie pracy na obecnym stanowisku, ale pytanie dotyczyło dalszej pracy w tej firmie, a nie przeniesienia. Albo niewłaściwie ona zrozumiała moje pytania, albo źle odczytała karty.
    5. Pewna "jasnowidzka" przewidziała mi na jesień ok. 2 lata temu poznanie miłości mojego życia, z którym zwiąże się na stałe i ze to będzie jedyny mężczyzna mojego życia. Owszem, prawie tak się stało, tzn wtedy po długiej przerwie od mężczyzn zakochałam się w nowo poznanym facecie, jakiś czas wydawało się że to własnie jest ten i gdy już miało coś z tego być, okazało się że jest zajęty więc ustąpiłam. Jego rysopis i okoliczności poznania całkowicie zgadzały się z opisem przedstawionym przez jasnowidz kę, nawet wykształcenie się zgadzało. Potem żałowałam i kila razy próbowałam z nim być, ale okazało się, że on kocha dziewczynę i nie miał w ogóle zamiaru być ze mną, byłam dla niego tylko dobrą koleżanką. Ale nadal go kocham i nie potrafię sobie ułożyć życia z innym facetem. Od tamtego czasu ciągle jestem sama więc w sumie można powiedzieć, że na chwilę obecną to jedyny "mężczyzna mojego życia"...
    Ktoś wcześniej napisał tu, że to może być wina przewróżenia lub zbyt częstego chodzenia do wróżki. Ja napisałam o wróżbach z przestrzeni kilkunastu lat mojego życia, wykonywanych w dostępie kilku lat lub kilku miesięcy więc raczej niezbyt często. To są przypadki, gdy wróżyły mi wróżki z polecenia lub z dobrymi opiniami, na spotkaniach osobistych i internetowych wiec nie może być tu też mowy o autosugestii lub przewróżeniu. Myślę, ze to błędy w odczycie przez wróżki. Jedna karta ma wiele znaczeń i niewiadome, które jest właściwe, to dopiero czas pokaże. Żeby wróżka była nieomylna potrzebny jest dar jasnowidzenia, a takich jest niewiele. A nawet jasnowidz czasem miewa słabszy dzień i nie może zobaczyć wszystkiego. Tak więc jak to mówią: na dwoje wróżka wróżyła i albo się sprawdzi lub nie.

  • misboaa 28.03.19, 20:38
    To sa dwie rzeczy razem. Oczywiscie ze sa bledy w odczycie wrozek. Jedne sa lepsze inne beznadziejne. Bledy popelniaja tez klienci. Oczekuja niemalze na pismie ze to co wrozkaxpowiedziala wydarzy sie doslownie. Romans to romans. Nie widze (zsadzac po twoim opisie) bledu. Sa romanse spelnione i nie speelnione oraz te zupelniec niedoszle.
    Za to kompletnie nie rozumiem stsnowczych oczekiwan klientow odnosnie czasu. Takze nie rozumiem wrozerk ktore to robia na zawolanie. Ton z reguly jest droda do nikad.
    Czasami mowie o czasie bo karty same to pokazuja. Dzieje sie tak wtedy gdy ma to jakies znaczenie dla wrozby.
    Np: gdy wroci pani w letnich wakacji smile Klienci czesto biora takie stwierdzeniue zbyt doslownie nie majac chyba swiadomosci tego ze w dzisiejszych czasach z latwoscia mozna byc na letnich wakacjach zima!
    Mi sie czasto zdarza ze gdy powiem dziewczynie ze spootka super chlopaka to jej to nie wystarcza i musi wtedy koniecznie wiedziec kiedy, w jakim miesiacu?
    Nie wiem po co?

  • yorka83 29.03.19, 12:13
    wiesz, jezeli mowisz to mlodej dziewczynie to spoko, ale jak doroslej kobiecie, ktora juz jest dlugo sama to zapewne dla niej jest to "niewielkie to pocieszenie", ze spotka kiedys tam...
    ja coraz bardziej sie przekonuje, ze karty pokazuja to co nastapi, ale to tarocistka je zle interpretuje. np. as monet nie pokazal - nowych aspektow pracy, ale po prostu otrzymanie od kogos pieniedzy. no i tak....ja to wiem, bo wiem co moze oznaczac as monet - i nie mam "pretensji" do wrozki, ale taka osoba, ktora nie zna sie na kartach i uslyszy od wrozki o pracy zupelnie nie powiaze ze soba faktow.
  • anna_b81 29.03.19, 18:17
    Ja jeszcze zapomniałam wspomnieć o jednym problemie, który zauważyłam. Wróżące często ludziom za pieniądze wróżki nastawione na szybki zysk (mam na myśli takie, które w ciągu jednego dnia przyjmują za dużo klientów i nie oczyszczają przy tym kart po każdym kliencie), często mają w krótkim czasie mnóstwo klientów, przez co nieraz są przemęczone ciągłym stawianiem kart i już tak się nie przykładają do interpretacji jak wróżki "Świeżaki". Zauważyłam to zjawisko na przestrzeni lat na przykładzie dwóch swoich wróżek, jak się zmieniały one, ich podejdzie do klientów z biegiem czasu i malało zaangażowanie w momencie gdy stawałam się już stałym klientem i wiedziały, czego się po mnie spodziewać. Za bardzo chyba wtedy też gdy mnie już znały i moje życie, włączało im się logiczne myślenie zamiast intuicji. Oczywiście nie pakuję wszystkich do jednego wora, ale i wśród wróżek istnieje coś takiego jak wypalenie zawodowe i przemęczenie pracą. Przemęczona i wypalona wróżka nie jestem dobrą wróżką i często interpretuje karty zbyt powierzchownie. Dlatego osobiście wolę zmieniać wróżki co jakiś czas gdy zauważam u nich już objawy "przewróżenia".
  • yorka83 29.03.19, 18:36
    takie akcje mozna zauwazyc przy wrozeniu w necie. jak widze jak wrozka wyklada te same karty nastepnej osobie to....uncertain
  • anna_b81 29.03.19, 18:09
    Misboaa, w moim przypadku nie było tutaj żadnych stanowczych moich oczekiwań co do czasu spełnienia wróżby. W tych wyżej wymienionych przypadkach wróżki same z siebie zaczęły mówić o takim, a nie innym czasie, a ja w ogóle o czas ich nie pytałam....
  • mala_mi_2018 31.03.19, 11:50
    Moim zdaniem, to przede wszystkim błąd w interpretacji kart. Każda karta ma wiele znaczeń, poza tym co najmniej kilka kart w talii ma podobne znaczenie i w kontekście danego pytania łatwo je niewłaściwie zinterpretować. Zauważyłam też, że gdy za dużo mówi się o swojej aktualnej zlej sytuacji związanej z pytaniem, to wróżki mają skłonność to zbyt negatywnej interpretacji kart.
    Poza tym karty czasami odpowiadają pokrętnie na pytania nie odpowiadając na nie wprost, tylko mówią o sytuacjach, które będą miały wpływ na pytanie. I wtedy dzieżko je właściwie zinterpretować w odniesieniu do pytania.
    Nawet na przykładzie naszej szkółki tarota można zauważyć, jak często mylimy się w interpretacji (co się zdarza nawet osobom z kilkunastoletnim doświadczeniem), gdy pomagamy innym w interpretacji i każdy ma inną swoją interpretację, a najczęściej tylko jedna lub żadna są poprawne. Pomimo ogólnego znaczenia kart, każdy z nas posiada inną talię, inaczej odbiera karty, ma inne doświadczenie z nim, ma mniejszą lub większą intuicję. Tak samo jest z wróżkami
  • mala_mi_2018 31.03.19, 11:58
    Osobisty przypadek z mojego życia - wróżka kiedyś wywróżyła mi romans z żonatym facetem i to, że będzie żonaty stwierdziła na podstawie karty Cesarza, która pojawiła się na końcu rozkładu na pytanie, czy w danym roku wejdę związek. Nie wyciągnęła żadnych kart dodatkowych, żeby się upewnić czy on na pewno będzie żonaty. A przecież karta Cesarza nie tylko oznacza męża, ale i ojca, władczego mężczyznę, szefa itd. Owszem pojawił się w tamtym roku pewien mężczyzna, ale nie żonaty lecz po rozwodzie, ale o cechach charakteru jak najbardziej pasujących do Cesarza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.