Dodaj do ulubionych

jak wrocic do rownowagi emocjonalnej?

18.01.08, 11:30
Po ostatnich przykrych zdarzeniach ciagle trudno wrócic mi do
rownowagi. Dzis rano az sie wystraszylam wchodzac na wage i patrzac
na siebie w lustrze. Przez kilka tygodni schudlam 6 kg i wygladam
jak cien, mam ciagle zmienne nastroje i chodze poddenerowana.
Pomyslałam, ze moze dobrym pomyslem byloby spytac tarota co mogloby
pomoc mi odzyskac siły i jako taką rownowagę. Moze znacie, mozecie
polecic mi rozkład, z ktorego mogłabym skorzystac?
--
Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
Edytor zaawansowany
  • flosruberum 18.01.08, 21:50
    Witam,
    Znalazłam trzy dość ciekawe. Nie wiem z ilu kart lubisz rozkłady smile

    Przesyłam jeden, który najbardziej mi się spodobał. Jest po angielsku.
    Przetłumaczę skrótowo.

    Wybierasz kartę pierwszą.
    1. Problem, ogólna sytuacja.
    Oraz kartę 6 tą, która oznacza upragniony wynik.

    Później dokładasz pozostałe 4.

    1. Wybrana uprzednio.
    2. Co musisz zrozumieć na temat Twojego problemu?
    3. Jak możesz się zmienić, aby pokonać ten problem.
    4. Jaką mądrość wyniesiesz teraźniejszej sytuacji.
    5. Jak możesz przekształcić swoją teraźniejszą trudność w coś bardziej pozytywnego.
    6. Wybrana uprzednio.

    pozdrawiam.


    Dealing with Difficulties Spread

    This spread is different than any I have created before. For the first and last
    positions in the spread you will pre-select the cards for yourself.

    Pick up your deck and concentrate on whatever difficulty you are having at
    present [or the querent's difficulty]. When you are ready turn your deck face up
    and find the card that best mirrors your [the seekers] present difficulty. Lay
    this card out to the left. This is the 'Difficulty Card' [present situation card].

    1 ..

    1.) Difficulty Card [Situation Card], choosen by the seeker [or the reader for
    the seeker depending on the seekers difficulty/problem.]

    Next, either the seeker [or you the reader] selects a card from the deck that
    best represents what would solve the difficulty, where you/seeker would like to
    be, or that will bring you/seeker the most happiness. This will be card #6 in
    the layout and will be the 'Desired Outcome' card. Place this card to the right
    leaving enough space for four (4) cards to go between cards #1 and #6.

    1 .. 2 .. 3 .. 4 .. 5 .. 6

    1) Difficulty Card
    2)
    3)
    4)
    5)
    6) Desired Outcome Card

    Now turn the deck face down and shuffle and cut as you normally would. You are
    going to deal out four cards in the hopes of finding out how to "go from your
    [the seekers] difficulties to your [the seekers] desires".

    When you are ready deal four cards out onto positions 2 through 5. Try reading
    the cards to see what they tell you and how you might go from your [the seekers]
    difficulties to your [the seekers] desires.

    1 .. 2 .. 3.. 4 .. 5 .. 6

    1) Difficulty Card [pre-selected]
    2) .. What do you need to understand about your present difficulty?
    3) .. How might you change yourself to get past this difficulty?
    4) .. What wisdom will you gain from your present difficulty?
    5) .. How might you transform your present difficulty into something more positive?
    6) Desired Outcome Card [pre-selected]

    Lets say you have lost your job and select for your 'Difficulty Card' the 5 of
    Pentacles. And for your 'Desired Outcome' card you then select the Ace of Wands.

    1 ..... 2 .. 3 .. 4 .. 5 .... 6
    5oP .. 2 .. 3 .. 4 .. 5 .. AoW

    After shuffling and cutting you would now deal out cards 2 through 5.

    1 ........ 2 ........... 3 ............. 4 .................. 5
    .................. 6
    5oP .. Death .. Hierophant .. The Star .. Queen of Pentacles .. AoW

    Get the idea? Let me know if you try the spread and how it works for you.

    Don S.

  • flosruberum 18.01.08, 22:09
    zapomniałam dodać
    tak ode mnie...
    może lepiej zastanowić się nad powodem owego braku równowagi i go usunąć?
    może bardziej pomoże swój wgląd w sytuację lub rozmowa z osobą, która pomoże Ci
    zrozumieć jakieś sprawy, doradzić... (przyjaciel, psycholog...)
  • troll16 18.01.08, 22:31
    dziekuje bardzo, bardzo! jutro popracuje z Twoim rozkladem.
    A co sie tyczy problemu (byly facet) to juz został "usuniety", a
    wsparcie przyjaciol w tym momencie za bardzo mi juz nie pomaga...
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • flosruberum 18.01.08, 22:41
    Witaj w klubie smile
    Ja po raz drugi mojemu byłemu dzisiaj powiedziałam, że nic z tego nie będzie...
    Ale życie się nie kończy, trzeba iść do przodu smile i się wspierać wink
    a z układem, też mi się spodobał, sama bym sobie zrobiła, tylko sama nie wiem w
    sumie czego chcę... spokoju chyba smile i mądrości papieżycy smile no to już wiem,
    jaką kartę dać szóstą big_grin haha!
    pamiętaj, że czarne dni w życiu są po to, żeby mogło nas oślepić światło tych
    jaśniejszych smile)
    wszystko z czasem...
  • troll16 18.01.08, 22:48
    Ano wlasnie i mi swiety spokoj by sie przydał, ale tak w srodku to i
    papiezyca wraz z madroscia, dojrzaloscia emocjonalna i 10 pucharów,
    cieplo rodzinne. Ach... mam nadzieje, ze kiedys stanie sie i moim
    udziałem smile
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • troll16 18.01.08, 22:50
    A moj byly to juz w ogole po swoich akcjach to jest do odstrzalu
    albo deportacji smile)))))) Ale ze mnie jedza!
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • flosruberum 18.01.08, 23:24
    hahaha
    wiedźma może tongue_outPP
  • angelbell 18.01.08, 23:25
    Eee tam do odstrzalu, no co Ty, niby za co i dlaczego chcesz go do
    wiecznej szczesliwosci posylac juz???? ja bym go sprzedala wrednej
    babie ze sklonnosciami do mlodziutkich i coraz mlodszych z czasem
    facecikow, ale by sie biedak spocil hehe....
  • angelbell 18.01.08, 23:26
    I tylko mu zyczyc szczesliwej prostaty...eeps...mialo byc prostej
    drogi...a moze nie mialo byc....hehe
  • duszek49 18.01.08, 23:46
    Jesteście świetne smile))) chyba do Was dołączę wink
  • angelbell 18.01.08, 23:52
    W duchu wiedzmiarskim dolacz duszku big_grin Klapie Cie powitalnie
    magicznym mopembig_grin
  • angelbell 19.01.08, 00:02
    A tak powaznie- znakomita terapia przywracajaca zdrowa rownowage
    polega na tym, ze na amatorski woreczek treningowy naklejasz
    podobizne szanownego szacunku niegodnego, potem zas wkladasz sobie
    gustowne rekawice i radosnie boksujesz do upojenia te fizjonomie
    jednoczesnie gubiac kalorie po ciachu, wysmuklasz ramiona, cwiczysz
    talie, biodra, nogi, piekniejesz, mezniejesz, potem sciagasz to
    obite wlasnorecznie ryło z woreczka, woreczek i rekawiczuszki
    wieszasz na widocznym miejscu- niech nastepna kreaturka widzi ze
    sobie nie pogra w kulki z Toba....
  • vickydt 19.01.08, 07:35
    Angelbel, cudna jesteś. Też chyba worek rozstawię, to mi przejdzie.
  • wyrdlove1 19.01.08, 07:38
    Ale się uśmiałam od samego ranasmileSposoby na tego niegodnego są boskie
    chybasmileNormalnie nic dodać nic ująćsmile))



    --
    www.ezoviola.uznam.net.pl/
  • vickydt 19.01.08, 09:39
    niestety nie on jeden wink) chyba zaprzyjaznie sie z workiem. Gdzie sie kupuje
    rekawice? wink)
    PS. ja to sie ucze do kolokwium, ale co zdrowi na umysle ludzie robia o tej
    porze w sobote przed kompem? smile
  • troll16 19.01.08, 09:46
    tez sie ucza do zaliczenia... niestety...
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 19.01.08, 11:19
    Rekawice rzeczone nabyc mozna w hipermarketach -dzial sportowy albo
    w sklepach sportowych, czesto z workiem w komplecie smile A sposob
    wymyslili japonczycy urzadzajac w budynkach firm pokoiki takie, w
    ktorych zestresowany pracownik moze odreagowac boksujac do upojenia
    podobizny szefow, co na zdrowie jednym i drugim zdecydowanie
    wychodzilo.Nie wiem na ile powszechna stala sie ta metoda
    terapeutyczna, ale uznalabym ja na rowni z radykalnym wybaczaniem
    Colina Tippinga hehe
  • troll16 19.01.08, 09:30
    Tez masz racje Angelbell, niech sie pomeczy smile))))))
    Przydałaby sie jakas co by go rozumu nauczyła wink)
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • troll16 19.01.08, 09:33
    Chodze juz na aerobik zaawansowany wiec tam juz sie na nim roznymi
    fikolkami wyzywam smile
    Ale powaznie, jestem za deportacją za ocean, niech wraca skad
    przybyl wink)))) i zebym snila mu sie we wszystkich koszmarach wink
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • wyrdlove1 19.01.08, 11:11
    Ups....może być odwrotniesmile)))


    --
    www.ezoviola.uznam.net.pl/
  • flosruberum 19.01.08, 11:18
    fajny zbieg okoliczności hahaha
    To ja też jestem za deportacją za ocean!! niech sobie wraca do swoich maorie,
    KIWI jeden.... smile))
    Tak w ogóle to mi zawrócił w głowie nieźle, a przy rozstaniu mi mówi: jeszcze
    cię znajdę HA HA HA Trzeba się będzie ukrywać? smile

    Chciałam się pochwalić co zrobiłam ostatnio w czasach tęsknoty smile tak sobie
    myślę, że ładne wyszło, już się przynajmniej nie rozczulam jak to oglądam big_grin

    youtube.com/watch?v=UOUHyXxSZFo
    miłego weekendu życze...
  • troll16 19.01.08, 11:26
    Wiolu,

    nie bedzie chyba az tak zle wink
    Flosruberum,
    niezly ten tekst, brzmi jak grozba niedojrzałego emocjonalnie
    czlowieka...
    Ale i tak moj byly przebil wszystko w tym tygodniu. Wystosował do
    mnie maila, z prosba o przyjazn, niezapominajac wspomniec o swojej
    nowej dziewczynie, planach z nia zwiazanych, po mojej odpowiedzi
    raczej juz sie na szczescie obrazil i cicho juz siedzi wink))
    Az mi go zal...smile)))))))))))
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • flosruberum 19.01.08, 11:38
    zero taktu....

    DO KOTŁA Z NIM!!!!!

    hihihiih
  • troll16 19.01.08, 11:45
    nadal sklaniam sie ku deportacji smile))
    prezentacja sliczana i jak pisze Angelbell, obiekt westchnien mniej
    wart niz Twoja praca...
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • troll16 20.01.08, 15:27
    to jeszcze nie jet najgorsze...
    2 dni temu zrobilam sobie rozklad na przyszlego partnera (taki
    ogólny, polecony na innym forum, ale szczegolowy) i wypisz wymaluj
    moj byly sie pokazal sad(
    Strach się bac...
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 15:39
    No Trollciu, przecie obie z Ines Ci mowilysmy cobys sie powtorki z
    rozrywki wystrzegala-czyli masz to w swoich lapkach.Wezmiesz-bedzie,
    nie wezmiesz-nie bedzie.Tak to juz jest, ze czesto karty jako
    przyszlego potrafia pokazac takiego nie do konca bylego co to
    jeszcze mozna sie na niego glupio skusic, jak zas przejdziesz to to
    byly staje sie historia i pokazuja sie nowe rzeczy.Moze teraz nie
    masz widziec zamiennika, zwlaszcza ze masz nieco problemu z
    pocwiczeniem emocjonalnego uwalniania sie a takowe uwalnianie z
    wizja nowego pana i Wladcy to zadne uwalnianie tylko latanie
    korytarzem z pokoju do pokoju tongue_out Nie przejmuj sie , nie ma czym, a
    jesli jest czym to tylko ewentualnie wlasna konsekwencja i
    stanowczoscia big_grin
  • troll16 20.01.08, 16:12
    Nic Angelbell, trzymam sie i nie zamierzam zbaczac z drogi smile
    pozatym poki co nie istnieje zadna szansa na nasz jakikolwiek
    kontakt, dodatkowo on jest z inna kobieta wiec w ogole zdziwiona
    jestem kartami...
    w rozkladzie "wyjasniajacym" (bo jak zobaczyłam 1 rozklad to az sie
    wystraszyłam) co by bylo gdyby byly wrocil (nie bede cytowac calego
    rozkladu z mojego tarotowego notatnika coby Cie nie zadreczyc moimi
    sprawami smile jako rozwiazanie wyszedl sad. to tak transformacyjnie
    interpretuje smile
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 16:55
    Ehh no wiesz, zycie jest pelne niespodzianek i czasem nawet ksiazki
    science-fiction przerastasmile .Najwazniejsze, ze sie trzymasz, teraz
    jeszcze doloz radosc na te okolicznosc i patrz na to jak na dobro big_grin
  • troll16 20.01.08, 17:05
    Dokladnie, dziekuje Ci za wsparcie emocjonalne, ktore widze bije od
    Ciebie w moim kierunku smile
    Naprawde, odrazu mi lepiej smile
    A "ksiaze na białym rumaku" i tak kiedys sam sie pojawi smile)))))))
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 18:21
    Masz ode mnie caly ocean dobrej energii coby ci sie mordka smiala z
    zadowolenia, zes nie utknela w zreumatyzowanym, doprawionym dną
    moczanową i schizoidalnym sosem zwiazku. A koles? A zyczmy mu
    lagodnego przejscia z infantylizmu do demencji starczejtongue_out
  • troll16 20.01.08, 18:44
    Coz, w w jego wieku... wink (A ma ponad 20 lat wiecej niz ja) to juz
    roznie bywa wink)
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • vickydt 20.01.08, 21:52
    moja droga, jako, ze przechodzilam w swoim zyciu serie zwiazkow o podobnej
    roznicy wieku, daje sobie prawo powiedziec Ci, zebys brala nogi za pas,
    stowarzyszenie geriatrii odstawila na bukany fotel, niech je sobie tarte z
    cukrem jabluszko.

    Na powaznie: facet, szukajacy poklasku u kobiety 20 lat mlodszej robi to bo wie,
    ze nie moze rownolatce (czy np. 10 lat mlodszej kobiecie) niczego konkretnego
    zaproponowac.

    usciski
  • troll16 20.01.08, 22:20
    Nogi za pas juz jakis czas temu wziełam smile)
    Ztymi rownolatkami to w tym przypadku jet troche inaczej bo i "nowa"
    i wszystkie ex w jego wieku byly smile to ja byłam wyjatkiem w
    regule smile)) Coz, raz mu sie udało smile)))
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • vickydt 21.01.08, 07:48
    andropauza jak nic. Najgorsze, ze tacy andropauzyczni nie otrafia docenic
    fascynacji, jaką ich obdarzają młode damy wink) Wręcz przeciwnie, dziecinnieją,
    zachowują się roszczeniowo, chwytAją najczesciej jeszcze jedną srokę za ogon, bo
    tak się biedni w sobie gubią. A idź Ty, tzn. : "a niech sobie idą w cholerę"
    wink) Po prostu nie znam szczesliwego zwiazku z taka roznica. Najczesciej kobiety
    cierpia, a tacy panowie maja sie kim pochwalic w towarzystwie. Wyjatek aktorki
    Magdy Zawadzkiej to za malo.
    3mam kciuki za Twoj spokoj duszy i za znalezienie Mr. Right smile
  • troll16 21.01.08, 09:01
    ja znam coprawda taki szczesliwy zwiazek i wiem, ze w zyciu roznie
    moze byc, ale u Przedandropauzalnego smile to chyba kwestia charakteru
    (on to takie 7 pucharów- to bym chcial i tamto). Cóz, trafił mu sie
    diamencik, wybrał chwasta smile)))
    A u mnie poki co karnawałowe, imieninowe szalenstwa, mimo, ze juz w
    pracy smile
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • vickydt 21.01.08, 09:10
    bardzo trafna uwaga. To nie chodzi o różnicę wieku, mi też podobali
    się panowie starsi, szukałam w nich dojrzałości emocjonalnej i
    odpowiedzialności. A to albo sie ma albo nie i nie jest zależne od
    wieku. Natomiast facet szukający kobiety tyle młodszej (najczęsciej
    chodzi o takich, którzy to robią permanentnie, ale przecież zawsze
    jest ten pierwszy raz) najczęściej jest włąśnie emocjonalnym
    gówniarzem, zbitym pikusiem i misiem, którego trzeba przytulić i
    ukochać, bo miał nieszczęśliwe dzieciństwo i dominującą matkę.
    Postawię wiele na to, że w istotnych sprawach Twój andropauzyczny
    rozkładal ręce. Zgadłam?
  • troll16 21.01.08, 09:22
    owszem zdarzylo mu sie i dlatego sie rozstalismy smile on wolał zdac
    sie na bieg wydarzen niz sam podjac decyzje. Kompletna niedojrzalosc
    emocjonalna, ale paradoksalnie (to byl moj i jego pierwszy zwiazek z
    taka roznica) "uwiodło" mnie to, ze jest obiektywnie swietnym ojcem
    a ze mi zabraklo tego w dziecinstwie to zapaliły mi sie zielone
    swiatelka zamiast czerwonych. Ech... ale uwazam, ze nie ma tego
    złego smile Teraz sobie z Wami psychoterapie grupowa uprawiam wink)
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • vickydt 21.01.08, 09:32
    tez szukalam ojca w takich gosciach. Uzdrow w sobie brak fajnego
    ojca. Jestes dorosla fajna laska, silna i niezalezna. Szukanie w
    facecie ojca NIGDY nie konczy sie znalezieniem cudnego faceta.
    Znajdz w swoim ojcu jakies zalety, znajdz w sobie sile i wiare w to,
    ze nie popelnisz bledu Twojej mamy i dla siebie znajdziesz cud
    goscia na zycie. I nie bedzie to Mr. Andropauza.
  • troll16 21.01.08, 09:58
    W moim ojcu trudno szukac by zalet, ale to juz inna historia sad
    Ale fakt faktem trzeba szukac w mlodszych smile)
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • vickydt 21.01.08, 10:38
    witamy w klubie. Ale też dlatego nie możesz pozwolić, by niemi.łe
    doświadczenia z własnego domu spieprzyły Ci przyszłe życie. Z
    pewnością w przeszłosci juz wystarczająco namieszały. Zrozum motywy
    swojego ojca (lub brak motywów, jego brak zastanowienia się nad
    sobą) i zostaw to tak jak jest. Jego nie naprawisz poprzez innego
    faceta...
  • angelbell 21.01.08, 11:21
    vickydt napisała:

    Szukanie w
    > facecie ojca NIGDY nie konczy sie znalezieniem cudnego faceta.

    Racja.Konczy sie znalezieniem cudnego dochodzacego ojca dla
    wszystkich jego dzieci z wszystkich jego bylych zwiazkow.Albo
    cudnego ojca, ktory nigdy w zyciu nie zrani dzieci rozwodem nawet
    kiedy te dzieci maja dorosle dzieci juz i bywaja w domu 3 razy na
    rok.Co nie przeszkadza cudnemu ojcu miec kochanke na boku, ktora
    wytrwale uswiadamia, ze jest cudnym ojcem , moze nawet zaopiekuje
    sie jej dzieckiem, moze nawet zrobi dziecko i bedzie dla niego
    cudny dochodzacy ale kochajacy.Priorytet zas maja dzieci
    najwczesniej zakontraktowane.Cudny ojciec nie znaczy cudny facet, o
    tak.
  • vickydt 21.01.08, 11:37
    pięknie i trafnie to napisałaś. Na dodatek moim zdaniem tą jego
    cudowną ojcowskość też wydaje mi się, ze łatwo podważyć. Ona jest
    cudowna, gdy on o niej opowiada. Och, jak wtedy potrafi krokodylą
    łzę uronić nad swym niespełnionym losem ojca, jak to złe_kobiety (bo
    te sa przecież zawsze złe) nie dały mu dzieci wychować! A przecież
    on, tak zwinięty w sobie zraniony miś, tak bardzo chce je wychować!
    I na tę okazję potrafi jeszcze dziecko zapatrzonej weń machnąć. Po
    czym pryśnie, kolejnej opowiadać o złych kobietach...

    Właśnie opisywany w moim wątku maksi_dupek żekł, że rozwód
    kolidowałby z jego wiarą, bo on wierzącym się staU. (ale wyrywanie
    lasek mu jakoś nie koliduje? noSZZZZZZ!!!!!).
    Kurcze, najbardziej nie trawię tchórzostwa.
  • troll16 21.01.08, 13:41
    skad sie tylko biora tacy popaprancy smile)))) moj byly byl
    rozwiedziony a jakze! ale to tez nie przeszkadza wink
    a moj byly wlasnie dzwonil z nieznanego mi numeru zyczenia mi
    zlozyc smile))))))))))))))))))) nie moge smiechu powstrzymac....
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • vickydt 21.01.08, 14:24
    nie wiem. Za to niepokoi mnie, ze przyciagam co chwila taką
    niepoukładaną cholerę. Klątwa, czy co?
  • troll16 21.01.08, 22:15
    oj tez tak teraz czuje sad
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 21.01.08, 21:37
    A ja bardziej jeszcze molierowskiej obludy tongue_out
  • vickydt 22.01.08, 00:17
    tartuffe mu na imię? Masz rację, że też w dowód mu nie zaglądnęłam. Tylko czemu
    mnie to spotyka?
  • ines113 20.01.08, 19:22
    A czy ta jego dziewczyna nie jest uwiklana rowniez w historie z
    dwoma mezczyznami? Czesto potem takie kobiety motaja sie miedzy
    jednym i drugim, odchodza i wracaja, poprobuja i im cos nie pasuje.
  • angelbell 20.01.08, 19:25
    Uch, jakaz ta geometria damsko-meska ponadnormatywnie
    pokomplikowana tongue_out
  • troll16 20.01.08, 19:29
    Angelbell, to troche wszystko skompilowane, kiedys pisalam Ines w
    mailku smile)
    Musialabym wszystko rozpisac cobys sie połapała bo inaczej mozna sie
    uwikłac wink
    W kazdym razie jego "nowa" jeszcze jest mezatka i z owym mezem i
    dziecmi za oceanem mieszka.
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 19:32
    Trollciu, ironicznie napisalam o ponadnormatywnych
    komplikacjach....kumam o co chodzi, wiem jak sprawy sie maja, nie od
    dzis wdeptuje w to przecie.Ironia byla na okolicznosc ze polowa
    komplikacji takich juz na kozetke powinna zaprowadzic, druga polowa
    zas po rozum do glowy heh
  • troll16 20.01.08, 19:35
    Ano nie sposob sie nie zgodzic z Toba smile
    Tylko teraz to juz nie plakac mi sie chce z tego powodu, ale
    poprostu smiac smile)
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • troll16 20.01.08, 19:26
    Ta jego "dziewczyna" to jeszcze meza u siebie w USA ma i 2 dzieci
    smile)))))))))))
    bo nie sadze zeby juz sie rozwiedli wink)
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 19:30
    Cos mi mowi ze te "zwiazki i rozwiazki" (z Kaśki Grocholi zrzynam
    to tongue_out ) beda mialy tendencje rozciagnietej i puszczonej gumki od
    majtek- beda z powrotem dazyly do poprzednich konfiguracji, w ktora
    by strone nie rozciagnac tej gumki, to jakas porabana cyklicznosc
    czy co?Tylko chyba coraz wiecej osob w tym sie konfiguruje hehtongue_out
  • troll16 20.01.08, 19:32
    nie no smile))))))) nie moge Angelbell, rozsmieszasz mnie...
    ja sie wypisałam z tego klubu wzajemnej adoracji smile))))))))))))
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 19:36
    No i dobrze, Trollciu bo to juz zaczyna byc nie klub a populacjatongue_out A
    ja mam jezor jaki mam co widac wszedzie zreszta i ukryc sie nijak
    nie da, wiec moimi ironiczno-przesmiewczymi wstawkami lepiej sie w
    ogole nie przejmowac tongue_out
  • troll16 20.01.08, 19:50
    Angelbell, "widze"w Tobie pokrewna dusze i baardzo lubie ten rodzaj
    ironii.
    A populacja- jej dzieci, jego dzieci, ex malzonkowie i obecni
    malzonkowie- zbierze sie smile))
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 19:49
    O! Wlasnie sie mnie wygenerowalo takie doswiadczenie cyklicznosci
    gumki.Bierzesz jakies pol metra gumki od majtek ( takiej co to
    wiesz...solidna robota a nie jakies ze stringow wyprute
    cieniuskie).Jeden koniec przywiazujesz do gwozdzia w scianie, do
    drugiego zas uwiazujesz jakiegos plastikowego pajaca ( pajac
    konieczny-no, moze byc drewniany Pinokio, tez pasuje).Trzymasz
    pajacyka i odsuwasz sie od sciany o jakis metr...puszczasz pajacyka
    i patrzysz z rozkosza jak leci niby strzala na sciane i slyszysz to
    cudne BUM!.Pajac ma twarda glowke, wiec od sciany sie odbija, jesli
    bedziesz zreczna to go zlapiesz.Jesli zlapiesz to gumka bedzie
    pajacyka do sciany ciagnela...nie da rady, trza bedzie puscic....i
    znow pajac lot ku chwale zaliczy z podobnym BUM!Jesli bedziesz
    szybka i zreczna to jak sie odbije zlapiesz go.....etc. Jak sie
    znudzisz to na swoim miejscu postaw kolezanke niech sie
    pobawi...chyba ze glowka pajacyka jednak made in China i zabawa sie
    sama zdeaktualizujetongue_out Koniec demonstracji trudnych zwiazkow z
    infantylnymi przedandropauzalnymitongue_out
  • troll16 20.01.08, 19:52
    Przeandropauzalny big_grinDDD Padam ze smiechu smile)))))))))))
    Normalnie tak go od dzis nazywac bede smile))
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 20:00
    Hehe, nawet to dostojnie brzmi i niech sie cieszy ze tam jest to
    malutkie "przed-", pozniej to bedzie komplementtongue_out Kiedystongue_out A
    populacja brzmi juz zbyt sekciarsko jak na zwiazek no i mozna miec
    problem z udzwignieciem albumu rodzinnego...
  • troll16 20.01.08, 20:05
    to tak tajemniczo brzmi wink)
    oj z tym udzwigniecem masz racje, mi sie widzi kolos na glinianych
    nogach, ale przeciez ja dobrze innym zycze big_grin
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 20:11
    Wylacznie dobrze,jesli chce byc szczesliwy to niech do Mormonow
    przystanie i znikna wszystkie jego troski poza ta, jaka i mial guru
    Mormonow Brigham Young a mianowicie utrzymywanie biezacej
    inwentaryzacji zon i dzieci.No ale krolewskie troski posiadac to
    przecie wyroznienie jest.I niech zamieszka w Salt Lake City, tam z
    pewnoscia go beda rozumieli hehe
  • troll16 20.01.08, 20:36
    Angelbell, jasnowidzka z Ciebie!
    Jego pradziadek byl mormonem!!! smile) Serio, serio....
    a on sam wlasnie z pln USA jest, ze stanu blisko Utah, Idaho!!
    smile))))))))))))))

    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 20.01.08, 21:11
    Angelbell, jasnowidzka z Ciebie!
    Jego pradziadek byl mormonem!!! smile) Serio, serio....
    a on sam wlasnie z pln USA jest, ze stanu blisko Utah, Idaho!!
    smile))))))))))))))

    Ano Trollciu, jakby trafilas tongue_out
  • troll16 20.01.08, 21:18
    chylę czoła w takim razie smile)
    ale teraz to zaciekawiłas mnie dokumentnie smile)
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • vickydt 21.01.08, 14:29
    to taki z niego Mormon, jak ze mnie baletnica - od dawna Mormoni
    maja zabronione wielozenstwo ;-PPPP
  • angelbell 21.01.08, 21:51
    On moze jest Mormon hobbysta taki...no wiesz, korzenie, tradycja, te
    sprawy....porabane geny z dziwnych mieszanek...syndrom Munchausena,
    syndrom Don Juana, syndrom Don Kichota, syndrom malego wacka,
    syndrom poseksmisyjny, kompleks Edypa...
  • angelbell 21.01.08, 21:53
    aaaaha...i sie nie zeni, on sie parzy tongue_outtongue_outtongue_out
  • troll16 21.01.08, 22:18
    Angelbell dzieki Tobie mam rogalik na bvuzi cały czas big_grin
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 21.01.08, 22:32
    No widzisz jak dobrze, ze jestes dziewczynka? Gdybys byla takim
    chlopcem jak powyzszy niegodny, mialabys rogalik ale odwrotny
    chronicznie.I ogonek podkulony w pachwinke wcisniety. A jeszcze
    jakbym Cie pozegnala rytualnie dajac miedzy slepia butla szampana ze
    slowamitongue_outlyn po morzach i oceanach swiata na chwale Titanica... a
    potem z mina mega platynowej blondynki bym zaprodukowala:-
    eee...nieee...nie tak, nie Titanic....i jeszcze raz miedzy oczy
    butla itongue_outlyn po morzach i oceanach swiata moj ty
    lotniskowcu "Idaho",a nastepnie po padlym truchle przelecialabym w
    szpilkach ( po lotniskowcu czy tez latawcu nalezy rytualnie
    przeleciec w szpilkach jesli sie nie ma apetytu przeleciec inaczej i
    szpilka dobic)...no to rogalik death na wieki.Hosanna Alleluja!
  • troll16 21.01.08, 22:40
    hehe niezłe smile
    ja juz jednak mam nadzieje, ze on juz wiecej to sie odzywac do mnie
    nie bedzie i pozwoli zapomniec o swojej mizernej kreaturze wink
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • flosruberum 21.01.08, 22:49
    A tak w ogóle, to czego on chciał, myślałam, że mu po ostatnim mailu napisałaś
    co sądzisz o jego dziwnych próbach kontaktu... Może nie załapał jeszcze, a to
    trzeba dogłębnie uświadomić człowieka, bo jak nie to będzie gnębił niepotrzebnie
    i nie da furtki nam zamknąć...

    Lubię ten temat bardzo.
    Widzę, że tu dużo psychologów na tym forum. Ciekawe uzupełnienie...Też tak
    sądzę, hihi.

    Ile tu się człowiek może nauczyć o życiu... nie tylko o kartach, prawda? smile
    Dziękuję Wam za nieświadome wsparcie dla innych zagubionych duszyczek.
  • troll16 21.01.08, 22:58
    ja tez "zawodowo" w psychologii siedze smile Zeby nie bylo, ze nie po
    fachu smile)
    Byly zadzwonil zlozyc mi zyczenia imieninkowe, na uprzejmosc mu sie
    zebralo wink))
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 21.01.08, 23:10
    Alez Ci zyczy...normalnie rozczuliloby mnie to, torebka by mi sie
    sfilcowala z wrazenia na te jego szlachetnosc szczegolna.Dobrze, ze
    Ci z rozpedu zyczen z okazji Dnia Babci dzis nie zlozyl, tez bylby
    pretekst...a jutro jest Dzien Dziadka, za chwile Matka Boska
    Gromniczna i cale mnostwo innych tongue_out
  • flosruberum 21.01.08, 23:17
    Hahahaha

    Ja jestem za tym, że z Okazji Dnia Babci już złożył swojej obecnej kobiecinie i
    jak się na niego zeźliła to już nie wiedział gdzie szukać schronienia... big_grin
  • vickydt 22.01.08, 00:24
    leżę!!!! brakuje mi tu turlającego się po podłodze ludzika, by pokazać, co ze
    mną czynisz angelbell! I proszę mi tu książkę pisać! (co najwyżej dołożę
    rozdział o spotkanych w zyiu kretynach z syndromami wszelakimi).
  • angelbell 22.01.08, 00:48
    Miala byc ksiazka o Tarocie, mozliwe, ze bedzie o Tartuffach i innej
    faunie ...c'est la vie......
  • troll16 22.01.08, 09:27
    Ja tez zamierzam opisac swoje podboje smilejeszcze tylko poczekam na
    ten romans w polowie roku, ktory Angebell mi wywrózyła, ma byc jakis
    młodzieniec wiec moze warto z ksiazka poczekac wink))
    A pochwale sie, wczoraj imieninowo wszyscy moi byli zadzwonili z
    zyczeniami smile) Przynajmniej dobrze ich wychowałam ! wink))
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 22.01.08, 09:43
    Zawsze mozna wydac trylogie...albo nakrecic serial popularno-
    naukowy tongue_out Jakies "Pieprzenie wanilii" czy "Z kamera wsrod nizszych
    form zycia"
  • troll16 22.01.08, 09:47
    "Z kamera wsrod dzikich" wink
    --
    Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian.
  • angelbell 19.01.08, 11:41
    Piekny montaz, duzo serca w to wlozylas- ehh zeby jeszcze tylez
    serca mial obiekt, ale jak zwykle adresat dziela mniej wart od
    dziela, cala historia sztuki taka tongue_out
  • flosruberum 19.01.08, 11:47
    Dziękuję.
    Ano włożyłam..., i nie tylko w montaż smile))
    Idę już, bo nic dzisiaj nie zrobię smile))
  • angelbell 19.01.08, 12:04
    Milego dzionka wiec smile) A kolesia mewom na sniadanie !Uups, mewy sie
    potruja a Animalsi mnie powiesza za podzeganie hehe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.