Dodaj do ulubionych

Małe napady nieświadomości

08.03.09, 01:10
Taki termin usłyszałam od neurologa odnośnie mojej córki niespełna dwuletniej.
Robiliśmy EEG - wyszło nieprawidłowe. Mimo to lekarka poczatkowo chciała zostawić nas bez leków i wizytą kontrolna za rok.
Ale mała miała w gabinecie taki napad- uciekają jej wtedy oczka do góry - trwa to sekudę- dwie, wtedy jakby wyłącza się na moment.
Widząc to lekarka włączyła nam leki przeciwpadaczkowe. Jestem załamana.

No i w związku z tym mam pytanie, czy istnieje możliwość samowyleczenia takich zmian? Bez leków?

Na opakowaniu leku wyczytałam o zwolnieniu reakcji i o innych skutkach ubocznych, no i, że lek u tak małych dzieci wywołuje ryzyko uszkodzenia wątroby.

Czy mam to konsultować z innym neurologiem?
Obserwuj wątek
    • olz Re: Małe napady nieświadomości 08.03.09, 08:34
      Zawsze istnieje ryzyko, że jeżeli nic nie bedziesz robic to mogą się pojawic
      inne typy napadów, dużo gorsze niż uciekanie oczek. Podejrzewam, że lekarz
      przepisal Ci kwas walproinowy, jeżeli będziesz robic podstawowe badania krwi to
      nic zlego się nie stanie.
      • merbar Re: Małe napady nieświadomości 13.03.09, 22:53
        moja córka w wieku 3 lat miała identyczne objawy, ale zdarzały się dziennie po
        kilka razy. zrobilismy eeg i wyszło nieprawidłowo- stany napadowe, czyli
        padaczka. teraz od 2 miesięcy bierze leki orfiril long i zauważyłam dużą
        poprawę. oczywiście mamy zrobic badania próby wątrobowe, trzustki. żadnych
        skutków ubocznych po lekach nie ma.
        • neoaferatu Re: Małe napady nieświadomości 22.03.09, 10:12
          Znam dwie matki, których dzieci zmarły po lekach przeciwpadaczkowych, więc
          ostrożności nigdy za wiele. Tamte matki robiły badania, ale po lekach
          padaczkowych powikłaniem jest piorunująca martwica watroby i problem w tym ze
          rozwija się gwałtownie a jak dziecko już ją ma to nie można go uratować. Dobrze
          jest dziecko skonsultowac takze u innego neurologa cieszacego sie oczywiście
          dobrą opinią. Ja swojego synka wyleczyłam z padaczki u dr medycyny stosujacej
          homeopatię klasyczną, bo mój syn nie chciał łykac tabletek ani zawiesiny - jest
          autystą. Oczywiscie piekielnie tez bałam sie powikłań bo wsród znajomych jest
          dużo dzieci chorych na padaczkę, no i orócz tych smiertelnych zdarzeń u innych
          tez wystepuja inne niepozadane skutki uboczne zwiazane z braniem leków
          przeciwpadaczkowych jak otępienie, choroby nerek i watroby itd.
          Niestety mój synek miał wypadek w październiku zeszłego roku w szkole i obecnie
          leczę mu ta pourazową padaczkę też tak jak poprzednio u lekarza - homeopaty
          klasycznego. Ja nie podaję żadnych leków farmaceutycznych, bo syn nie łyka
          tabletek ani zawiesiny farmaceutycznej w ogóle, wiec i tak nie mam wyboru.
          Stosuję też elementy diety przeciwpadaczkowej. Leczenie u homeopatów klasycznych
          można łączyć z farmaceutycznym - kilkoro moich znajomych matek tak robi i sa
          zadowolone z efektów, nie ma powikłań, a ich dzieci ataki maja rzadziej lub juz
          w ogóle no a jedna odstawiła swojemu synkowi drugi lek (bo brał dwa
          farmaceutyczne) i jest lepiej niż wczesniej, zanim zaczeła go leczyc u homeopaty
          klasycznego. Tylko nie można iść do pierwszego lepszego lekarza - homeopaty
          klasycznego, tylko do takiego sprawdzonego.
          • mama1dawidka Re: Małe napady nieświadomości 03.02.10, 23:28
            witaj
            jak czytam twoj post to jakbym czytala o sobie....
            lecz od kad pamietam moze mialam piec szesc lat równiez mialam
            epilepsje dziecieca i tez na pare sekund sie wyłaczałam..
            choc było to lata temu pamietam mine mamy jak bym o maly włos nie
            wpadła pod samochód (jechalam rowerem)
            teraz sama mam dziecko i oczekuje drugiego i domyslam sie jaka to
            jest równiez dla rodziców straszna choroba
            brałam tabletki z tego co pamietam takie male pomaranczowe chyba
            conwulex sie to nazywalo albo orfiril (mialam w ciagu leczenia
            zmmienione leki)
            przy regularnym przyjmowaniu leków napadów było coraz mniej
            w wieku ok 13-14 lat ataków juz nie mialam i nie przyjmowalam juz
            leków
            do dnia dzisiejszego na szczescie nie mialam juz zadnego ataku smile
            mam nadzieje ze twoje dziecko szybko upora sie z chorobą pozdrawiam
            i sciskam z całego serca
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3vfxmg53uqyzi.png
            http://www.suwaczki.com/tickers/zem320mmgsul9ah5.png
    • agulia Re: Małe napady nieświadomości 29.01.10, 13:07
      Moja córka ma takie małe napady, często nie do wychwycenia. Ma je bardzo często.
      W czasie badania EEG miała 4.
      Ale to już nastolatka.
      Nie mniej jednak nasza neurolog stwierdziła, że nie będzie jej na razie dawać
      leków p.padaczkowych, bo mają dużo skutków ubocznych, powodują przyrost masy
      ciała, zaburzenia hormonalne i inne paskudztwa.
      Córka bierze cały czas Nootropil, który pomaga jej w skupieniu się w szkole.
      Jak ma zły dzień i tych wyładowań ma bardzo dużo, to idzie spać o 16 po południu
      i budzi się dopiero rano.
      Dla mózgu te wyładowania są bardzo męczace widać.


      --
      tnij.org/fkkk

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka