Dodaj do ulubionych

Zapraszam do rozmowy

22.09.09, 10:00
Witam
Przeczytałam sobie dzisiaj dokładnie wątek mariki i innych i co sę z
tego porobiło jedna wielka awantura i ...niestety wielka ogromna
nagonka na marikę sory ale aż się wymiotować chce
Chyba poszukam innego bardziej przyjaznego forum ale jeszcze mam
parę pytań. Któreś z was wstawiło parę linkow dotyczących spanieli w
schroniskach i jak wasza teoria o tym ze nie rasowe pieski od
pseudohodowców rozmnażaczy ma się do tej pani która wyjechała za
granićę a tego ślicznego spaniela zostawiła bo z tego co zrozumiałam
to spaniel angielski tak?? i naprawdę ładnie wyglądał więc jak to
jest tylko nierasowe zostawia się w schronisku bo są nierasowe bo
jak widać to chyba nie wię nie mówcie juz ze zli rozmnażacze ze bez
serca i tak dalej .... bo to zależy jakw idać od człowieka a nie od
żródła z jakiego jest pies bo przecięż ten spaniel to rasowiec jak w
mordkę strzelił zadbany ładny a wyłądował w schronisku
A co ztym pieskim który ma być oddany bo jak ta druga suka ma
cieczkę to on jest agresywny a może tym ludziom nie chce sie go
wysterylizować a dlaczego nie oddadzą suki ???????
Edytor zaawansowany
  • pierozek_monika 22.09.09, 10:14
    no i jednak okazuje się, że w ogóle nie dotarło do ciebie co pisaliśmy, nie
    czytałaś tych załączonych linków, bo byś już wiedziała, że psy rasowe, to nie
    tylko wygląd. To charakter, wygląd i udokumentowane pochodzenie. Spaniel, to nie
    każdy pies, który ma dłuższe klapnięte uszy, trochę dłuższą sierść na łapach.
    Wolontariuszki piszą spaniel w sensie pies w typie rasy.

    No i wiedziałabyś, gdybyś zadała sobie trud, że problemem jest to, że psów
    szukających domu jest zbyt wiele aby usprawiedliwiona była byle jaka produkcja
    kolejnych tanich kundelków, psów w typie rasy bez dbałości o to w jakie ręce
    trafiają, jaki ich los kiedyś spotka, co z innymi psami gnijącymi w domach
    tymczasowych i schroniskach, jaki w przyszłości będzie charakter i zdrowie tych
    zwierząt.
    Łatwo przyszło - łatwo poszło. Piesek wyrośnie z wieku rozkosznego szczeniaka,
    to porzuca się go, w najlepszym przypadku szuka domu.
    Żaden pseudohodowca od ciebie nie odkupi psa, gdy ci się znudzi, albo stanie się
    losowa sprawa, że naprawdę nie możesz psa zatrzymać. A dobry hodowca - pomoże
    ci. Interesuje się losem swoich psów, zobacz tutaj:
    www.dogomania.pl/forum/f66/szukamy-dellice-royal-antidotum-cocker-spanielka-bialo-czarna-ok-krakowa-141086/
    widziałaś kiedyś, żeby pseudohodowca poszukiwał zaginionego pieska?
    Interesowała się twoja mama losem KAŻDEGO z powołanych do życia szczeniaków?
    Szczerze wątpię.
    --
    Bleper's TRAFALGAR
  • maluszek.2 22.09.09, 10:28
    no widzisz i znowu potwerdza się mija teoria TO JAKIE ZYCIE BĘDZIE
    MIAŁA PIESEK ZALEZY OD CZŁOWIEKA A NIE OD TEGO Z KĄD SIE WYWODZI
    Przeciez ta pani spisała umowę adopcyjną z tą drugą ktura
    zaadoptowała tego pieska wydawało by sie ze pies będzie miał super
    fajne pieskie zycie ...a sama widzisz co sie stało kobieta kłamała i
    wsiąknęła i ślad po niej zaginął a co z pieskim nie wiadomo więc kto
    zawinił RASOWY PIESEK czy głupia mamusia adopcyjna przeciez pies był
    rasowy więc nie powinno być problemu wiec wytłumacz mi bo nie
    rozumiem naprawde juz nic
  • pierozek_monika 22.09.09, 10:31
    ciężko komuś tłumaczyć, kto ślepo stoi przy swoim.
    Nie widzisz, że to był przypadek? że hodowca od razu się zainteresował?
    Nie widzisz, że rasowy pies z dobrej hodowli trafiający w złe ręce, to mały
    procent? Los tych rasowych kogoś interesuje. NP w pierwszej kolejności hodowcę.
    A kogo interesuje los tej rzeczy psów nierasowych - nie rasowych w typie rasy,
    kundelków? A TYLKO WOLONTARIUSZY.
    --
    Bleper's TRAFALGAR
  • pierozek_monika 22.09.09, 10:29
    jeszcze uzupełnienie jednej myśli:

    każdy powołany do życia szczeniak odbiera szansę na dom innemu oczekującemu na
    dom psu.Takich psów jest bardzo dużo. Jeśli rozmnażać, to rozważnie, z głową. Po
    co rozmnażać niechciane przez nikogo kundelki? Mówi się, że wygląd nie ważny, to
    dlaczego tym najbrzydszym najtrudniej znaleźć domy?
    Po co rozmnażać psy w typie rasy? Czy ktoś je bada? Czy ktoś zadaje sobie trud,
    aby (chcesz shih tsu- spodobała ci się ta rasa) dobrać do suki
    najodpowiedniejszego kandydata (nie kierując się tylko i wyłącznie
    dostępnością?), aby kontrolować co roku stan zdrowia (badania kontrolne oczu,
    serca, badania genetyczne)? Czy pseudohodowca nie prowadząc dokumentacji może z
    kryć wyciagać wnioski na przyszłość, aby w kolejnych miotach nie powielać
    nieporządanych cech? Można w takim wypadku mówić o postępie w hodowli?
    Wypracowuje swoją linię hodowlaną? Eliminuje choroby? Robi przeglądy hodowlane?
    Można zrzucać winę na innych, tych co porzucają, jasne. Ale gdyby pies był
    trudniej dostępny, był dobrem luksusowym, był nabywany bardziej świadomie, to
    ludzie nie byli by tacy podli wobec nich na taka skalę jak to ma miejsce teraz.
    Nie widzisz związku?
    Trudno. W takim razie faktycznie nie mamy o czym rozmawiać.
    --
    Bleper's TRAFALGAR
  • maluszek.2 22.09.09, 10:43
    TAKTAKTAK ja naprawdę przyznaję ci rację pierozku tylko nie obarczaj
    mnie winą za tych wszystkich pseudo bo ja taka nie jestem poprostu
    nie jestem nasza diankę dopuściliśmy bo miała potworne urojone ciąze
    i strasznie zle je znosiła ale jak juz pisałam wszystkie
    szczeniaczki mają dobre domy sa zadbane i kochane wię nie mów takich
    rzeczy
    Są hodowcy i ludzie kturzy maja pieski w typie rasy a myślisz ze
    wszystkie psy rodowodowe mają super fajne zycie napewno nie więc
    dalej będe uparcie twierdzić to od człowieka zalezy jakie psiak
    bedzie miał zycie
  • pierozek_monika 22.09.09, 11:00
    ostatni raz, naprawdę w koło macieju

    Kupując -dajesz zarobić osobie, która nie powinna zajmować się hodowlą, wiele z
    nich traktuje psy jak maszynki do robienia pieniędzy.Ty kupisz, kupi kolejna
    osoba, i jeszcze jedna, to następna cieczka i znowu kolejny miot. I tak dalej.
    Ile to będzie psów już na świecie? a te psy będą miały nasępnie znowu psy. Część
    z nich zmieni właściciela, część spotka zły los. A gdzie był początek? u tej
    osoby, której dałaś zarobić, dajesz jej poczucie, że robi coś dobrego, cieszy
    się widokiem ślicznych szczeniąt szybko i łatwo pozbywa się ich z domu, widzi
    zadowolonych ludzi0-nabywców, a jeszcze ma z tego zysk!. Bułka z masłem.
    A gdzie dobro zwierząt? Tej suki rodzącej co cieczkę? Każda ciąża, cieczka
    odkarmienie szczeniąt - to obciążenie dla organizmu suki, każde szczenięta
    skracają suce życie. U każdego organizmu tak samo, kobietom też nie służy ciągłe
    rodzenie dzieci.

    Ludzie to tylko ludzie, wszędzie znajdą się mendy. W śród oficjalnych hodowli
    też. Dlatego proponowałam poszukanie i rozważne wybranie hodowli, a nie
    jakiejkolwiek. Ale oficjalne hodowle ogranicza regulamin prowadzenia hodowli,
    sady koleżeńskie. Jeśli taki hodowca łamie przepisy, to po pierwsze można go
    pociągnąć do odpowiedzialności w Związku a także na podstawie kodeksu prawa
    cywilnego - zobowiązania (masz świadectwo w postaci pisemnej umowy) możesz iść
    do sądu.
    Dobra, to koniec, nie chcę już narzucać się, bo się upiszę jak popieprzona, a i
    tak nic z tego nie będzie. Siły przekonywania to ja nie mam.

    na marginesie - na ciąże urojone jest sterylizacja a nie ciąże.
    --
    Bleper's TRAFALGAR
  • maluszek.2 22.09.09, 11:13
    ja tylko mówię ze nie szyscy ludzie są bydlakami
  • maluszek.2 22.09.09, 10:51
    a zapomniałam wczorajn juz miałam to napisać W blou obok mojego
    mieszka chłopak ma jakieś 35 lat miał boksera rasowego z hodowli z
    papierami dopuki piesek był malutki i słodki to było ok jednak jak
    urusł jego panu przestało sie to podobac bardzo często widziałam jak
    on go traktuje na spacerach pies był kopany a na szyji miał rany od
    kolczatki na moją uwgę pan zareagował bardzo żle i dalej robił swoje
    w lato wracałam z pracy zobaczyłam jak ludzie chyba z jakiegoś
    schroniska wyprowadzają psa. no i co pies ma papiery rodowód itd a
    trafia w ręce kata a są ludzie na osiedlu kturzy mają pieski nawet
    nie w typie rasy zwykłe kundelki i kochaj je i sznują
  • do_ciekliwa 23.09.09, 08:24
    Dzień dobry pozwolę się za prosić do rozmowy skąd założenie że taki jak ty to
    nazywasz pseudo hodowca tego nie robi ? kontrolujesz wszystkich? Przecież
    rozumując twą teorie zależy mu tylko na zysku ,więc jeśli będzie dobierał
    odpowiednich partnerów na podstawie swoich doświadczeń będzie miał coraz
    ładniejsze szczeniaki . A więc więcej zarabiał bo ludzie z nasyconego rynku będą
    wybierać te najładniejsze czyli jego. Czyli podsumowując w jego interesie leży
    dobre dobranie psa do suki
    ŁADNE SZCZENIAKI= WIĘCEJ KLIENTÓW =WIĘKSZY ZYSK
  • pierozek_monika 23.09.09, 09:49
    marika, z tobą i maluszkiem nie mamy o czym rozmawiać już - skończyłam wczoraj,
    jak może nie zauważyłaś.
    <rzygi>
  • maluszek.2 23.09.09, 09:51
    To nie rozmawiaj poszukaj sobie jakiegoś dobrego hodowcy i z nim
    rozmawiaj
  • do_ciekliwa 23.09.09, 11:37
    pomóżcie mi znaleźć wypowiedź Mariki bo chętnie bym go przeczytała a nie mogę
    znaleźć a widzę że żegnana jest na tym wątku chyba ,że pomyłkowo
  • maluszek.2 22.09.09, 10:36
    Tak przeczytałam to jeszcze raz pies rasowy z hodowli więc według
    waszej teorii nie powinno być problemu a tak na marginesie suczka
    moich rodziców dianka miała w sumie 9 szczeniakow ...dwa mioty i
    wyobraż sobie ze wiemy co się dzieje z każdym, pieskiem ponieważ
    piurwsze 5 trafiło do znajomych rodziny a drugi miot juz tylko do
    rodziny
    postanowiliśmy ze nie sprzedamy psów nikomu kogo nie będziemy znać
    wszystkie puieski są w warszawie a jeden nawet u naszego weterynarza
    drugi miot jest cały u najbliższej rodziny więć widzimy pieski na
    zywo przy spotkaniach i na zdjęciach na znanym portalu
    społecznościowym chyba przyznasz ze wykazaliśmy sie
    odpowiedzialnością
  • pierozek_monika 22.09.09, 10:48
    po byku.

    idź dziewczyno - kupuj sobie co chcesz, wspieraj takich samych jak ty, proponuję
    kupić suczkę i ją rozmnażać dla zdrowia, shih tsu to taka modne pieski i nikt
    się nie pozna, że nie rasowe. Każdy pomyśli ale ten maluszek.02 to gość! ma
    rasowego psa, zaimponowała mi! Ty powiesz, jaka to byłaś cwana, jak to tanio
    kupiłaś sobie takiego rasowego psa, bo jak nie widać różnicy to po co przepłacać
    i....... tylko my dalej będziemy tu siedzieć, i przekonywać, że zakup psa
    nierasowego jest niemoralny, bo kupuje się psa podróbę, płaci ogromne pieniądze
    za kundelka, napędza się popyt pseudohodowlom, odbiera domy innym nierasowym
    psom a tymczasem za te pieniądze można by wyżywić, wyleczyć inne tak samo
    nierasowe psy i można by im dać nowy dom.
    --
    Bleper's TRAFALGAR
  • maluszek.2 22.09.09, 10:59
    Zauważyłam pewną prawidłowość natym forum
    Jak zaczyna wam brakować argumentów to wysyłacie człowieka na drzewo
  • pierozek_monika 22.09.09, 11:02
    to tobie brakuje argumentów, ciągle piszesz to samo.
    Nie widzę ani odrobiny sensu rozmowy i dlatego kończę. Ty jak rozmawiasz z 3
    letnim dzieckiem, tłumaczysz mu a on ciągle pyta dlaczego? to na ile masz
    cierpliwość odpowiadać? Ja takiego talentu pedagogicznego nie posiadam, dlatego
    rezygnuję.
    --
    Bleper's TRAFALGAR
  • tenshii 22.09.09, 11:34
    Przeczytałaś cały wątek Mariki?
    Taka straszna nagonka?
    Zauważyłaś jak kłamie żeby nie stracić twarzy? Żeby nie stracić potencjalnych kupców odwiedzających to forum?
    Zauważyłaś do jakich kłamstw jest zdolna żeby tylko utrzymać swoją sprzedaż.
    Tak samo jak właściciel mięsnego za każdym razem powie Ci, że mięso które sprzedaje jest pierwszej świeżości, a potem Twoje 4 letnie dziecko będzie zwijało się z bólu, bo okropnie się zatruje.
    Tacy są właśnie pseudohodofcy, wcisną Ci każdą bujdę, bylebyś tylko zotawiła za psa pieniądze.

    Natomiast co to psów w ogólnym zakresie. Może przemówi do Ciebie argument matczyny. Wybraź sobie Chiny. Tam zakazano posiadania więcej niż pewnej ilości dzieci bo kraj jest za biedny na taki rozrost społeczeństwa. Gdyby każdy miał tyle dzieci ile chciał one po prostu by tak gineły - z głodu, chorób.
    Dokładnie to samo dotyczy psów w Polsce. Jest ich za dużo, aby wszystkie zostały objęte należytą opieką, dostały tyle ile potrzebują jeść, zostały leczone z każdej choroby. Rząd nie zrobi nic bo "to tylko psy" a ludziom w tym kraju też nie zyje się najlepiej, więc nie ma funduszy na to, żeby zapewnić bezdomnym psom godne życie. Dlatego to ludzie nazywający siebie miłośnikami zwierząt powinni zadbać o to, żeby psów nie przybywało. Niektórzy powinni zrozumieć, że nie należy rozmnażać swoich suk. Inni powinni zrozumieć, że są ludzie, którym nie chce się pracować. Wolą siedzieć w cieplutkim domku i rozmnażać hurtowo małe słodkie pieski. Praca miła i przyjemna i zarobkowa jak mało która. Takic ludzi należy tępić. Oni będą dopóki inni będą od nich te psy kupywać. Podaż rodzi popyt. Jeśli nie będzie zainteresowania takimi tanimi psami nie będą ich rozmnażać. Liczba psów się zmniejszy. Rozumiesz?
    Nie trzeba myśleć tylko o własnej kieszeni i własnym psie. Pomyśl o tych 100 tysiącach zwierząt zdychających za kratami. Ludzie którzy rozmnażają psy na własną rękę nie są miłośnikami zwierząt bo zależy im tylko i wyłącznie na pieniądzach.

    Co do ciąży urojonej. Urodzenie szczeniaków nie leczy ciąży urojonej. Ciążę urojoną leczy sterylizacja. Moja suka jest po sterylizacji i jest szczęśliwa. Nic jej nie dolega.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 22.09.09, 12:01
    na temat chin i dzieci wypowiadać sie nie będe bo mało wiem na ten
    temat i myslę że trochę przegiełaś z tym por.
    nasze diance po tych dwuch odległych od siebe o dwa lata ciąż bardzo
    sie poprawiło jest i dopiero niedawno tata ją wysterylizowała
    Co do markin to moze i troszkę nakłamałan ale miała bardzo duzo
    racji.Ja prubuję wam powiedzec tylko tyle ze wiem ze ludzie są
    okrutni i wiem ze są tacy kturzy trzymają tylko psy zeby je
    rozmnażać ....ale są tez normalni ludzie kturzy sprzedają psiaki bez
    papierów i tyle DLACZEGO WKŁADACIE WSZYSTKICH DO JEDNEGO WORA tak
    nie wolno !!!!!! Tenshi wydajesz sie fajną forumwiczka i sama masz
    chyba pieska w typie rasy i kochasz go i szanujesz a przeciez ten
    pies tez pochodzi z jakiejś pseudo hodowli
    Ja tez nie chce miec psa zeby za chwilę go rozmnażac nawet bym nie
    mogła bo mam malę mieszkanko 17m więc nie oruwnuj mnie do tych
    wszystkich ludzi kturzy tak robią
  • tenshii 22.09.09, 12:09
    No właśnie nie przegiełam, bo dla mnie psy są jak ludzie i na taki sam szacunek zasługują.
    Co do Waszej Dianki, po sterylizacji poprawiłoby się jej natychmiast.
    Ciąże były niepotrzebne.
    Marika nie ma racji, bo zwyczajnie oszukuje.
    Jeśli kocha psy niech zaloży prawdziwą hodowlę, ale tego nie zrobi bo jej szkoda pieniędzy.
    Nie jest normalnym nikt, kto rozmnaża swoje suki bez uprawnień i sprzedaje jako psy rasowe wmawiając ludziom że takimi są. Nie jest on również miłośnikiem psów. Jeśli byłby miłośnikiem psów starałby się znaleźć dom tym, które go nie mają. To niesamowita satysfakcja gdy widzisz ucieszoną psią mordę która czuje, że ktoś go pokochał.
    Widzę że nie zrozumiesz tego nigdy. To przykre
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 22.09.09, 12:07
    a ijeszcze jedno jak juz przy hodowcach jesteśmy
    sama nazwa hodowca kto to jest hodowca czy ten palant z bloku obok
    jezeli on nabędzie wszystkie prawa pozwolenia itd...bedzie miała
    odpowiednie warunki i zacznie rozmnażać psy jest hodowcą godnym
    zufania jezeli poarę miesięcy wcześniej zabrakli mu psa bo sie nad
    nim znęcał ??????????????????
    w takim razie jezeli w stadzie hodowców trafi sie jakaś szuja to
    wtakim razie wszyscy hodowcy są beeeee miło by ci było jak bys była
    wrzucona do jednego worka z takimi hodowcami chyba nie prawda?
  • tenshii 22.09.09, 12:11
    Nie zrozumiesz.
    Widzę, że nie warto tracić cennego czasu na rozmowę z kimś takim.
    Pfffff
    Masz zbyt małe pole widzenia.
    Cóż. Tacy niestety też muszą istnieć
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • jezzmam 22.09.09, 12:12
    Trzeba sobie zdać sprawe z tego,że rodowód nie jest tylko zwykłym świstkiem
    papieru to jest dokument potwierdzający przynależność do danej rasy. To tak jak
    z naszymi dowodami osobistymi. Nikt Ci nie uwierzy,że jesteś np. Anną Śliwką
    jeśli nie pokażesz DO. Ma prawo ci nie wierzyć bo nie masz dokumentu
    potwierdzającego twoje pochodzenie.
    To samo jest z psami/kotami/końmi/krowami itp.
    Krowa jest krowa,ale żebym móc powiedzieć mam krowe holenderkę musisz mieć na to
    papier.

    Shih Tzu jest Shih Tzu jak ma na to papier,że jest Shih Tzu z dziada pradziada a
    nawet i dalej dużo dalej. Jeśli nie ma takiego dokumentu to nikt nie uwierzy,że
    to jest shih Tzu tylko pies podobny (może podobny z anatomii-aczkolwiek nigdy
    nie wiadomo co z tego wyrośnie,może z rodzaju włosa podobny,może z charakteru a
    może nie).
    To jest różnica między pseudo Shih Tzu a prawdziwym Shih Tzu czy każdym innym psem.

    Ja w swoich umowach sprzedaży szczeniąt mam wiele "niewygodnych" dla dużej
    części ludzi punktów takich jak : sterylizacja/kastracja psów/suk które nie będą
    zdobywać uprawnień hodowlanych pod groźbą odebrania psa (sprawdzam to osobiście)
    same zapewnienia ustne mi nie wystarczają.
    Że np. suka,która ma uprawnienia hodowlane i minimum CH.PL nie może mieć więcej
    miotów w życiu jak max 3.
    Że prawo pierwokupu mam ja.
    Że mam być powiadomiona o każdorazowej zmianie adresu lub miejsca zamieszkania
    psa pochodzącego z mojej hodowli i wiele innych punktów.
    Ale też u mnie można nabyć psa na raty, wł. moich szczeniąt dzwonią do mnei o
    każdej porze dnia i nocy,są prawie u mnie zameldowani :) przyjeżdżają z psem na
    weekend do mojego domu,robimy grille i inne takie, zostawiają u mnie swoje
    pociechy 4 nożne jak jadą za granice na wczasy i ogólnie mamy super kontakt,ale
    nie każdy kto do mnie napisze dostaje ode mnie szczenie....każdy z chętnych jest
    prześwietlany,musi przyjechać przed rezerwacją do hodowli i zobaczyć na własne
    oczy wszystko włącznie z dokumentacją szczeniąt i rodziców.
    I mogła bym tak pisać i pisać. Jeśli nie wierzysz mogę ci podać do nich
    wszystkich nr telefonów i sama możesz sprawdzić porozmawiać.
    To się nazywa hodowanie z głową i pojęciem o tym co się robi.

    A czy ty podpisujesz umowę z pseudo ?? czy kupując na rynku z bagażnika
    podpisujesz umowę?? znasz dane sprzedającego?? masz się do kogo zwrócić z
    problemami i z pytaniami nawet tymi najgłupszymi??
    Moi wł. szczeniąt mają mnie i dopóki będą chcieć ja będę z nimi.

    tyle Ci chciałam przekazać a reszta należy do twojego sumienia.
  • do_ciekliwa 23.09.09, 08:50
    > Że np. suka,która ma uprawnienia hodowlane i minimum CH.PL nie może mieć więcej
    > miotów
    w życiu jak max 3.
    i co miesiąc jeździsz tam i naocznie sprawdzasz ,że suka nie jest w ciąży , że
    nie jest na lewo kryta co cieczkę ,doskonale znasz całą rodzinę i znajomych i
    masz pewność ,że nikt z nich nie sprzedaje na lewo szczeniaków tej suki? Jakoś
    to nie brzmi prawdopodobnie. Owszem zastrzegasz w umowie i na tym koniec nie
    jesteś wstanie tego skontrolować.
  • jezzmam 23.09.09, 10:05
    do_ciekliwa napisała:

    > > Że np. suka,która ma uprawnienia hodowlane i minimum CH.PL nie może mieć
    > więcej
    > > miotów
    > w życiu jak max 3.
    > i co miesiąc jeździsz tam i naocznie sprawdzasz ,że suka nie jest w ciąży , że
    > nie jest na lewo kryta co cieczkę ,doskonale znasz całą rodzinę i znajomych i
    > masz pewność ,że nikt z nich nie sprzedaje na lewo szczeniaków tej suki? Jakoś
    > to nie brzmi prawdopodobnie. Owszem zastrzegasz w umowie i na tym koniec nie
    > jesteś wstanie tego skontrolować.

    No i tu się mylisz...ja nie mnoże moich suk do granic możliwości.
    Każda z moich suk ma max 2-3 mioty. Jestem w stanie ogarnąć to wszystko a i
    ludzie ,którzy maja ode mnie szczenięta sami z chęcią do mnie przyjeżdżają. Ja
    wiem jak wygląda suka po porodzie znając ją przed i nikt by mi kitu nie
    wcisnął,że to była np. ciąża urojona i dlatego suka tak wygląda jak wygląda.
    Poza tym dzieci moich suk, które nie mają być przeznaczone do hodowli są
    sterylizowane po 1 cieczce/samce po skończeniu 1 roku więc z łaski swojej nie
    wciskaj mi tego,że sobie z czymś nie radze jeśli mnie nie znasz i nie masz
    pojęcia na jakich zasadach są wydawane ode mnie szczenięta. Moi wł. są
    odpowiedzialnymi ludzmi.
  • do_ciekliwa 23.09.09, 10:14
    to tylko słowa każdy tak powiedzieć może nawet psaudohodowca
  • jezzmam 23.09.09, 10:33
    do_ciekliwa napisała:

    > to tylko słowa każdy tak powiedzieć może nawet psaudohodowca

    tak,tylko ,że potem w schroniskach widać ile jest słów bez pokrycia a ile słów
    hodowców.
    Jedz do schroniska i popatrz w oczy tym wszystkim biedakom ,które zapewne spędzą
    tam reszte swoich dni--a jak były powoływane do życia miało być tak
    cudownie!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • do_ciekliwa 23.09.09, 12:21
    daj mi proszę link na shih tzu w schronisku?
  • maluszek.2 23.09.09, 11:07
    aaaa widzisz jezzman i co miło ci jest teaz jak ktoś wypowiedział o
    tobie niepochlebne zdanie wcale cię nie znając bardzo ci tak dobrze
    sama widzisz jak bardzo cie to zbulwersowało.Więc dlaczego wy
    hodowecy wypowiadacie sie w taki sam sposób o nie hodowcach a
    zwykłych ludziach nazywając ich rozmnażaczami itd..nie znacie ich i
    nic o nich nie wiecie więc pytam jakim prawem tylko dlatego ze twoje
    psy mają papiery a ktoś inny nie bardzo dobrze oby więcej takich
    opinii na wasz temat
    w takim razie ja tez wkładam cie do jednego wora z tym hodowcą z pod
    warszawy który działałm nie legalnie miał fałszywe papiery a jego
    suki były zajeżdżone do granic mozliwoszci i zyły w fatalnych
    warunkach dla mnie jestes taki sam ....i co miło ci teraz to jest
    właśnie to co wy robicie
    Prawdopodobnie jesteś uczciwym hodowcom kochasz swoje pieski ale ja
    patrze na ciebie przez pryzmat nieuczciwych hodowców bo wy robicie
    to samo ze zwykłymi ludzmi kturzy mają sunie dopuszczają ja i
    sprzedają szczeniaki i nie co cieczke ale raz na jakiś czas
    Odpowiedz mi jak się teraz czujesz ...pewmie zle jesteś wkurzona ze
    ktoś cię poruwnał do takiego sukinsyna Więc dlaczego wy z normalnej
    kobiety ktura mieszka w zwykłym bloku i srzeda mi szczeniaka
    robicie nieuczciwego rozmnażacza
  • jezzmam 23.09.09, 11:55
    Nie wkurzyłam się i nie jestem zła.
    Śmieszy mnie tylko to,że do ciebie nie dociera to co się do ciebie mówi.
    Ja jestem uczciwą osobą,jak mam pety sprzedaje jako pety,jak mam wystawowe to
    sprzedaję jako wystawowe. Nikomu nie wmawiam,że ma inter championa jak ja
    widze,że to jest pet i to mnie różni od rozmnażaczy i pseudo hodowców,że oni
    wciskają ludziom kit,że ich psy są rasowe mimi,że koło rasowego nawet nie stały.
    Dla porównania dam ci zdjęcie mariki podpalańców i moich:
    mariki: photos04.allegroimg.pl/photos/400x300/745/55/42/745554283_2
    moje:
    i960.photobucket.com/albums/ae89/keep-team/9tygodni-Pusiaostatnidziewhodowl-16.jpg
    widzisz różnicę??
    A jesli ci mało to poszukaj sobie mojgo ogłoszenia i pooglądaj galerię moich suk
    i moich szczeniąt:)
    Ja nie mam się czego wstydzić w porównaniu z pseudo.

  • maluszek.2 23.09.09, 12:08
    Ale kobieto posłóuchaj nie kazdy sprzedającyy psy bez papierów jest
    pseudohodowcą ....czy to tak trudno zrozumiec babka od której ja
    kupuję nie jest żadnym pseudohodowcą ona ma poprostu sukę w domu a z
    tego co wiem pseudohodowca to ten ktury specjalnie zakłada hodowlę
    ma lewe papiery i pod pseudonimem hodowli sprzedaję psy koty czy co
    tam sobie chce i właśnie o to chodzi ze wy tego pseudo stawiacie
    naruwni z taką np. kobietą a to nie to samo w waszym hodowlanym
    świecie też trafiają sie czarne owce i co chcecie zeby ludzie tak
    samo patrzyli nna uczciwych hodowców jak i nie uczciwych ???????
  • tenshii 23.09.09, 12:11
    Nie. Pseudohodowca to ktoś taki to nie zawraca sobie głowy żadnymi papierami. Po prostu dopuszcza sukę do samca i sprzedaje szczeniaki jako rasowe. Tak jak właśnie ta kobieta. To jest pseudohodowca.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • jezzmam 23.09.09, 12:13
    Ale owa kobieta nie ma w ogóle podstaw i wiedzy na temat rozmnażania psów!!
    A co będzie jak maluśką suke pokryła dużym psem? dużym psem mam na myśli
    podobnego psa do niej ale o wiele większego. Czy ona pomyślała nad tym,że
    szczenięta porodzą się z wadami?? czy pomyślała o tym,że może suka nie urodzić
    tak dużych szczeniąt??

    Czy ta kobieta ma świadomość tego,że może suce zrobić krzywdę??

    dla tych co czytać ze zrozumieniem nie umieją dodam,że to co napisałam wyżej
    jest jedną z wielu rzeczy jakie się mogły zdarzyć.
  • tenshii 23.09.09, 12:15
    Jezzman, zarzucamy temat.
    Nie ma co.
    One ciągle i ciągle będą tu wprowadzać nowe, dopiero założone albo nie używane latami nicki.
    Daj sobie spokój.
    My mamy czyste sumienie.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 23.09.09, 12:18
    ja tez i jak będe juz miała szczeniaczka to zapewnim będe o niego
    dbac kochać chodzić do lekarza szczepić kąpać czesać i wszystko co
    będzie trzeba
  • tenshii 23.09.09, 12:19
    Dobrze.
    To teraz to napisz, przyznaj się.
    Będziesz miała kundla w typie rasy.

    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 23.09.09, 12:22
    Alez proszę bardzo i co ulżyło ci
    będe miała pieska w typie rasy shih tzu no i co ...
  • tenshii 23.09.09, 12:24
    Dobrze, że chociaż to zrozumiałaś.
    I tak będziesz się chwalić znajomym że masz rasoffffffca.
    Cóż...
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • jezzmam 23.09.09, 12:34
    Ja mam większe aspiracje niż mnożyć moje suki psami które mam pod nosem bo to
    nie prowadzi do ulepszania rasy.
    Ja jak i wielu mi podobnych zadajemy sobie tyle trudu aby poszukac psa poza
    granicami kraju aby wprowadzić nową krew i mieć lepsze szczenięta od
    rodziców--bo na tym polega hodowla.
    Krycie zagraniczne to kwota od 800 do 1500euro powtarzam EURO.
    Plus dojazd ,noclegi przynajmniej 3 noce,jedzenie ,benzyna iii a jeszcze się
    trzeba umieć porozumieć!!
    Za krycie płacisz od razu czy suka zajedzie w ciąże czy nie zapłacić musisz.
    Zależy jaką umowę przy kryciu podpiszesz-a zeby podpisac musisz umiec po
    ang,niem czy fran- żeby wiedzieć co podpisujesz. I wtedy gdy suka np. nie
    zajdzie możesz przyjechac jeszcze raz ,ale i tak wszelkie koszty podróży i
    całego opirunku i wiktu są na twojej głowie.
    Jeśli suka urodzi 1-2-3 szczenięta nie masz możliwości kryć jeszcze raz.
    Ale takie ryzyko poniesie tylko hodowca bo pseudo machnie ręką i dlaczego ma nie
    wypuścić od jednej pary 6 miotów (o ile suka przeżyje 6 porodów).
  • do_ciekliwa 23.09.09, 12:39
    dlaczego zakładasz że nie wie nic na temat tej rasy? Czy tylko hodowca
    rodowodowej hodowli ma taką orientacje? Czy są to ogólnie dostępne informacje
    jeśli kupie rodowodową sukę zrobię jej budowlankę to muszę gdzieś się zgłosić i
    mi podadzą jakim psem mam kryć czy idę do związku wybieram kartę kryć i sama
    decyduje z kim chcę to sukę dopuścić czy z 4kg czy z 8 kg.
  • jezzmam 23.09.09, 12:56
    do_ciekliwa napisała:

    > dlaczego zakładasz że nie wie nic na temat tej rasy?

    Gdybyś miała pojęcie o danej rasie nie bawiłabyś się w rozmnażanie pseudo --nie
    wiem co tam masz w zanadrzu- tylko kupiła byś psa rasowego,zrobiła uprawnienia i
    rozmnażała tak aby swoją ukochaną rasę polepszać.


    >Czy tylko hodowca
    > rodowodowej hodowli ma taką orientacje?

    Na pewno hodowca wie dużo więcej od przeciętnego rozmnażacza a czasem ma i
    wiedzę weterynaryją.

    >Czy są to ogólnie dostępne informacje
    > jeśli kupie rodowodową sukę zrobię jej budowlankę

    Suce/psu robi się HODOWLANKĘ/reproduktora czyli UPRAWNIENIA HODOWLANE

    >to muszę gdzieś się zgłosić i
    > mi podadzą jakim psem mam kryć czy idę do związku wybieram kartę kryć


    No i widzisz jak mało wiesz??
    Nawet nie wiesz,że w ZK są sekcje różnych ras i tam się otrzymuje pomoc w razie
    jakichś problemów czy niedostatków w wiedzy.


    >i sama
    > decyduje z kim chcę to sukę dopuścić czy z 4kg czy z 8 kg.

    To nie tylko wiedza o wadze kandydatów na rodziców ale wiedza o przodkach bo jak
    wiesz geny potrafią wybić i z 7 pokolenia wstecz...ale o czym ja tu w ogóle
    rozmawiam i z kim??
    Z ludzmi ,którzy w ogóle mnei nie szanują, jako obcej osoby im nie znanej gdzie
    obowiązuje kultura wypowiedzi.


  • maluszek.2 23.09.09, 13:11
    No widzisz jeman sama to napisałaś ze hodowda ma dużo wiekszą wiedzę
    i tu rzeczywiście się z tobą zgodzę
    Tylko powiedz mi kochana dlaczego wy hodowcy nie chcecie sie tą
    wiedzą dzielić ...a nie przepraszam wy się nią dzielicie ale tylko w
    tym waszym hodowlanym światku a każdy inny kto ma psa bez papierów
    jest beee
    Widzisz ja właśnie poto weszłam na to forum zobacz jaki jest mój
    pierwszy wątek ,weszłam zadałam pytanie i rzeczywiście dostałam
    odpowiedz ale uprzejmości sie skończyły jak powieziałam ze to nie
    będzie rasowy piesek
    Powiedz mi kogo więc tacy ludzie mają się pytac jak nie hodowców
    przecież posiadacie naprawdę ogromną wiedzę i jesteście potrzebni
    takim ludziom kturzy mają nie hodowlane pieski
    Odpowiedz więc mi jezeli juz kupię tego psa w typie rasy shih tzu i
    będę miała jakiś problem to mogę zwrucić sie do ciebie z tymze
    problemem a jak juz zapytam to poradzisz mi coś jak hodowca czy
    wyslesz mnie na drzewo???????
  • do_ciekliwa 23.09.09, 13:26
    > rozmawiam i z kim??
    > Z ludzmi ,którzy w ogóle mnei nie szanują, jako obcej osoby im nie znanej gdzie
    > obowiązuje kultura wypowiedzi.
    czy ktoś tu ci w czymś ubliżył? a może wręcz odwrotnie nikt cie na drzewo nie
    wysyła chcemy poznać twoje racje ale nie założenia bo założyć można że Ameryka
    Polskę kupi a ile w tym prawdy?
    > Gdybyś miała pojęcie o danej rasie nie bawiłabyś się w rozmnażanie pseudo --nie
    > wiem co tam masz w zanadrzu- tylko kupiła byś psa rasowego,zrobiła uprawnienia
    czy twoimi jedynymi argumentami są założenia?
    owszem mogę być pseudo hodowcą, mogę być handlarzem który znajduje zbyt na lewe
    mioty, mogę być hodowcą zrzeszonym który nie klasyfikuje ludzi ,mogę być też
    przypadkowym czytelnikiem

    > Na pewno hodowca wie dużo więcej od przeciętnego rozmnażacza a czasem ma i
    > wiedzę weterynaryją.
    Czy weterynarz nie morze mieć nierodowodowych szczeniąt ? ja znam kilku którzy
    mają i myślę że mają większe doświadczenie niż początkujący hodowca
    > Suce/psu robi się HODOWLANKĘ/reproduktora czyli UPRAWNIENIA HODOWLANE
    owszem wiem że hodowlankę tak jak i wiem że chodziło ci o opiekę WETERYNARYJNĄ
    błąd w pasjonującej dyskusji każdemu zdarzyć się może nie uważasz?
    > No i widzisz jak mało wiesz??
    > Nawet nie wiesz,że w ZK są sekcje różnych ras i tam się otrzymuje pomoc w razie
    > jakichś problemów czy niedostatków w wiedzy.

    owszem mogę się udać ale nie muszę prawda? mogę zachować się tak jak według twej
    teorii zachowuje się każdy kto nie ma rodowodowych psów .Spodoba mi się dany
    reproduktor pokryje nim sukę i wszystko jest ok jeśli wykupie kartę kryć bo mi
    nie będzie zależało na championie bo znajoma ma psa któremu zrobiła reproduktora
    i mogę pokryć po znajomości.
  • jezzmam 23.09.09, 14:13
    do_ciekliwa napisała:

    > > rozmawiam i z kim??
    > > Z ludzmi ,którzy w ogóle mnei nie szanują, jako obcej osoby im nie znanej
    > gdzie
    > > obowiązuje kultura wypowiedzi.
    > czy ktoś tu ci w czymś ubliżył? a może wręcz odwrotnie nikt cie na drzewo nie
    > wysyła chcemy poznać twoje racje ale nie założenia bo założyć można że Ameryka
    > Polskę kupi a ile w tym prawdy?

    Tak samo ja zakładam,że moja wiedza przekazana wam bedzi ewykorzystana do celów
    które w moich oczach są podłe i burzą we mnie obrzydzenie. A dlaczego budzą
    obrzydzenie?? bo uratowałam już parenaście istnień takich "niby"
    owczarków,cockerów itp. i mam obrzydzenie do ludzi ,którzy zakrywają się -nie
    wiem czy specjalnie czy nie- głupotą i klapkami na oczach,do których nie
    dociera,że to co robią jest złe i ,że krzywdzą zwierzęta. Każdego z takich
    właścicieli domowych hodowli bez uprawnień posłąła bym do schroniska niech
    popracuje i popatrzy na los zwierząt podobnych losem do tych które on
    wyprodukował. Niedy nei wiadomo czy nie trafi on tam na swojego podopiecznego
    ,którego powołał do życia.Nie wie tego bo nie znakuje zwierząt aby miec je pod
    kontrolą w jakiś zposób.


    > > Gdybyś miała pojęcie o danej rasie nie bawiłabyś się w rozmnażanie pseudo
    > --nie
    > > wiem co tam masz w zanadrzu- tylko kupiła byś psa rasowego,zrobiła uprawn
    > ienia
    > czy twoimi jedynymi argumentami są założenia?

    A co ma być skoro argumenty typu: mamy za dużo psów w polsce dzięi
    rozmnażaczon,dla których jest za mało domów. Mamy wiecej psów niż możemy
    przyjąć!! Kiedy to zrozumiecie??
    Na zachodzie 90% populacji psów to psy rasowe,które sa pod kontrolą-są ze
    znanych hodowli i można je bez problemu zidentyfikowac w razie potzreby a jego
    wł. dostaje surowe kary.


    > owszem mogę być pseudo hodowcą, mogę być handlarzem który znajduje zbyt na lewe
    > mioty, mogę być hodowcą zrzeszonym który nie klasyfikuje ludzi ,mogę być też
    > przypadkowym czytelnikiem

    Ja też mogę być każdą z tych osób ,ale nie jestem. Jestem hodowca,któremu lezy
    na sercu los zwierząt,zwierząt które rozmnażają pseudo hodowcy a ktre,my
    ratujemy my hodowcy i wolontariusze.

    >
    > > Na pewno hodowca wie dużo więcej od przeciętnego rozmnażacza a czasem ma
    > i
    > > wiedzę weterynaryją.
    > Czy weterynarz nie morze mieć nierodowodowych szczeniąt ? ja znam kilku którzy
    > mają i myślę że mają większe doświadczenie niż początkujący hodowca

    Początkujący hodowca może liczyć na wsparcie i pomoc hodowców z większym stażem.
    Dla mnie taki wet to podła świnia a nie człowiek godny zaufania. To dla mnie nie
    jest żaden argument w wręcz przeciwnie napawa mnie jeszcze większym obrzydzeniem.

    > > Suce/psu robi się HODOWLANKĘ/reproduktora czyli UPRAWNIENIA HODOWLANE
    > owszem wiem że hodowlankę tak jak i wiem że chodziło ci o opiekę WETERYNARYJNĄ

    Nie chodziło mi o opiekę weterynaryjną tylko o wiedze jaką ma hodowca aby nie
    zaszkodzić swojej suce i maluszkom.


    > błąd w pasjonującej dyskusji każdemu zdarzyć się może nie uważasz?

    literówka owszem

    > > No i widzisz jak mało wiesz??
    > > Nawet nie wiesz,że w ZK są sekcje różnych ras i tam się otrzymuje pomoc w
    > razie
    > > jakichś problemów czy niedostatków w wiedzy.
    >
    > owszem mogę się udać ale nie muszę prawda? mogę zachować się tak jak według twe
    > j
    > teorii zachowuje się każdy kto nie ma rodowodowych psów .Spodoba mi się dany
    > reproduktor pokryje nim sukę i wszystko jest ok jeśli wykupie kartę kryć bo mi
    > nie będzie zależało na championie bo znajoma ma psa któremu zrobiła reproduktor
    > a
    > i mogę pokryć po znajomości.

    Każdy może się tak zachowac tylko gdzie w tym wszystkim sens??
    Czy jest to zgodne z etyką hodowlną?? z własnym sumieniem??
    Pokazujesz jak bardzo beznadziejni potrafią być ludzie.
    Jak potrafią partaczyć prace hodowców, jak potrafia odebrać chęć do dalszej
    pracy hodowlanej osobom,które się temu całe poświęcają.
    Nie mam szacunku do takich ludzi w ogóle.


    I nie klasyfikuję ludzi według grubości portfela ale według rozumu.
    A żeby się o tym dowiedzieć trzeba rozmawiać.
  • rianka 23.09.09, 14:20
    Jezzmam, podpisuję się pod każdym Twoim słowem! Gratuluję
    cierpliwości. Do nich i tak nic nie dociera - widzą rzeczy, których
    tutaj nie ma (np. nazywanie mnie uparcie hodowcą), ale mam nadzieję,
    że jak nie te dwie (nieważne ile ich tam jest), to ktoś inny
    przeczyta ten wątek ZE ZROZUMIENIEM i wyciągnie wnioski...
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"
    <Edith Wharton>
    Yes Yes PIES !
  • do_ciekliwa 23.09.09, 12:30
    ja bym podzieliła to na 4 kategorie
    1 hobbista któremu nie zależy na zysku jest zamożną osobą i udoskonala wzorzec
    2 hodowli rodowodowej
    3 domowej hodowli nie rodowodowej gdzie szczeniaki są chowane tak samo jak w
    rodowodowej tylko nie mają rodowodów
    4 pseudohodowle osoby czerpiące tylko zysk nie przejmujące się losem zwierząt
    które trzymają psy w klatkach eksploatują do upadłości karmią zlewkami
  • maluszek.2 23.09.09, 12:39
    Brawo dociekliwa
    No i właśnie ja kupuję pieska z takiej domowej hodowli a nie pseudo
    ale na nic twoje starania oni tego nie łapią
  • jezzmam 23.09.09, 12:49
    maluszek.2 napisała:

    > Brawo dociekliwa
    > No i właśnie ja kupuję pieska z takiej domowej hodowli a nie pseudo
    > ale na nic twoje starania oni tego nie łapią

    Po raz któryś cię ostrzegam abyś zważała na swoje słowa i nie obrażała przede
    wszystkim mnie bo ja teraz z wami rozmawiam.
  • maluszek.2 23.09.09, 12:52
    ale w którym momencie ja cie obraziłam bo teraz to ja nie łapię?
  • jezzmam 23.09.09, 12:59
    maluszek.2 napisała:

    > ale w którym momencie ja cie obraziłam bo teraz to ja nie łapię?

    To poczytaj poprzednie swoje wypowiedzi!!
    np. mam się popukac po hodowlanej głowie

    jakim prawem tak się do mnie odnosisz....szybciek porozmawiam z dociekliwą niż z
    tobą.
  • maluszek.2 23.09.09, 13:14
    dobrze jezeli to było dla ciebie obrazliwe to przepraszam ale ty tez
    tego nie rub
    Zrobiłaś to w momencie kiedy poruwnujesz mnie do tych kturzy oddają
    psy do schroniska albo sie nad nmi znęcają
    nie powiedziałas tego wprost ale ja sie tak poczułam
  • jezzmam 23.09.09, 12:41
    do_ciekliwa napisała:

    > ja bym podzieliła to na 4 kategorie
    > 1 hobbista któremu nie zależy na zysku jest zamożną osobą i udoskonala wzorzec
    > 2 hodowli rodowodowej
    > 3 domowej hodowli nie rodowodowej gdzie szczeniaki są chowane tak samo jak w
    > rodowodowej tylko nie mają rodowodów
    > 4 pseudohodowle osoby czerpiące tylko zysk nie przejmujące się losem zwierząt
    > które trzymają psy w klatkach eksploatują do upadłości karmią zlewkami

    Nie możesz nazwyać mianem HODOLA ludzi ,którzy mnożą swoje zwierzęta bez
    UPRAWNIEŃ HODOWLANYCH !!
    Nie ma takiego czegoś jak domowa hodowla psów bez rodowodu!! bo ci ludzi enie
    mają najmniejszego pojęcia o hodowli, o rozmnażaniu o profilaktyce iii całej
    masy innych rzeczy związanych z hodowlą.

    Moja hodowla jest Domową hodowlą psów rasowych czyli mam hodowle rodowodową i
    hobbistyczną,które mają uprawnienia hodowlane.

    Co niektórzy nawet nie zadali sobie tyle trudu aby zobaczyć zdjęcia ,które
    wstawiłam do porównania a pytają mnie jakie badania genetyczne robić shih tzu.

    Ja zajmuje się jedną rasą a nie tysiącem innych.
    Rozmawiam tu bo owy maluszek zapodał taki temat: zapraszam do rozmowy i jak jako
    hodowca rozmawiam.


  • maluszek.2 23.09.09, 12:51
    jezzman troche chyba nie uważasz bo linki do poruwnania djęć dałas
    mi a o genetykę pytała dociekliwa
  • do_ciekliwa 23.09.09, 13:43
    > Nie możesz nazwyać mianem HODOLA ludzi ,którzy mnożą swoje zwierzęta bez
    > UPRAWNIEŃ HODOWLANYCH !!
    > Nie ma takiego czegoś jak domowa hodowla psów bez rodowodu!! bo ci ludzi enie
    > mają najmniejszego pojęcia o hodowli, o rozmnażaniu o profilaktyce iii całej
    > masy innych rzeczy związanych z hodowlą.
    Przecież rasy psów powstały z jakiś krzyżówek prawda? więc kto stworzył rasy bo
    nie kumam? skoro hodowcy mają tylko rodowodowe?
    > Co niektórzy nawet nie zadali sobie tyle trudu aby zobaczyć zdjęcia ,które
    > wstawiłam do porównania a pytają mnie jakie badania genetyczne robić shih tzu.
    > no właśnie zostałaś zaszufladkowana wypowiadasz się na forum o shi założyłam
    że masz shi tak jak ty zakładasz ,że każdy kto nie ma rodowodowych psów nie ma
    prawa znać się na genetyce kynologi udoskonaleniu wzorca i hodowli ogólnie
  • jezzmam 23.09.09, 14:59
    do_ciekliwa napisała:

    > > Nie możesz nazwyać mianem HODOLA ludzi ,którzy mnożą swoje zwierzęta bez
    > > UPRAWNIEŃ HODOWLANYCH !!
    > > Nie ma takiego czegoś jak domowa hodowla psów bez rodowodu!! bo ci ludzi
    > enie
    > > mają najmniejszego pojęcia o hodowli, o rozmnażaniu o profilaktyce iii ca
    > łej
    > > masy innych rzeczy związanych z hodowlą.

    > Przecież rasy psów powstały z jakiś krzyżówek prawda? więc kto stworzył rasy bo
    > nie kumam? skoro hodowcy mają tylko rodowodowe?

    Rasy psów powstały z krzyżówek tak,ale pokazujesz swoją niewiedzę w tym,że nie
    wiesz,że księgi wstępne zostały zamknięte wiele wiele lat remu -jeśli dobrze
    pamiętam to ponad 100 lat temu- więc nie rozumiem do czego pijesz.

    Chcesz zacząć hodować całkiem nową rasę?? to rób to z głową i w oparciu o wiedzę
    a nie :bo mi się wydaje:

    > > Co niektórzy nawet nie zadali sobie tyle trudu aby zobaczyć zdjęcia ,któr
    > e
    > > wstawiłam do porównania a pytają mnie jakie badania genetyczne robić shih
    > tzu.
    > > no właśnie zostałaś zaszufladkowana wypowiadasz się na forum o shi założ
    > yłam
    > że masz shi tak jak ty zakładasz ,że każdy kto nie ma rodowodowych psów nie ma
    > prawa znać się na genetyce kynologi udoskonaleniu wzorca i hodowli ogólnie

    Nic nie założyłam w tej wypowiedzi- nie wiem czemu uczepiłas się ,że wszystko
    zakładam--a ty nie zakładasz nic w swoim zyciu??-- ,ale pokaż mi choćby jedengo
    pseudo hodowce który sumiennie bada swoje psy i wydaje na świat zdrowe
    szczenięta--zdrowe mam na myśli po przebadanych rodzicach z dobrymi wynikami
    szczenięta-.
  • do_ciekliwa 23.09.09, 15:15
    > Rasy psów powstały z krzyżówek tak,ale pokazujesz swoją niewiedzę w tym,że nie
    > wiesz,że księgi wstępne zostały zamknięte wiele wiele lat remu -jeśli dobrze
    > pamiętam to ponad 100 lat temu- więc nie rozumiem do czego pijesz.
    DO NICZEGO NIE PIJE -DOCIEKAM ostatnio słyszałam o nowej rasie Alaskan haski i
    Chart kirgijski - tajgan
    są to rasy jeszcze nie zatwierdzone przez fci czyli kundle tak? i te rasy
    produkują pseudohodowcy? skoro księgi są zamknięte to poco?
    A jak fci je zatwierdzi to staną się rodowodowymi? to już nic nie rozumiem.
    BARDZO CHCIAŁA BYM SIĘ DOWIEDZIEĆ PONIEWAŻ PASJONUJĄ MNIE TE 2 RASY
  • do_ciekliwa 23.09.09, 08:58
    > A czy ty podpisujesz umowę z pseudo ?? czy kupując na rynku z bagażnika
    > podpisujesz umowę?? znasz dane sprzedającego?? masz się do kogo zwrócić z
    > problemami i z pytaniami nawet tymi najgłupszymi??
    > Moi wł. szczeniąt mają mnie i dopóki będą chcieć ja będę z nimi.
    A le maluszek nie mówi tu o giełdzie i bagażniku , mówi natomiast o konkretnym
    domu który ma adres pod który można przyjechać ludzi którzy nigdzie nie uciekają
    .Czyli osoba nabywająca szczenie wie z ką widzi rodziców może przyjechać
    doradzić się w jakieś kwestii no i czemu z góry zakładamy ,że nie podpisuje
    umowy, nie ma kontaktu .To dość stronnicze
  • maluszek.2 23.09.09, 09:11
    jak widzisz dociekliwa hodowcy widzą barzdzo wąsko dla nich liczy
    sie tylko szczenie z hodowli a człowiek ktury ma czelność kupić
    inaczej jest zły i okrutny i odpowiedzialny za kazdego psa w
    schronisku ....ja przynajmnie3j mam takie wrazenie
  • maluszek.2 23.09.09, 09:16
    przepraszam za błędy ale nie patrze na monitor a klawiatura trochę
    mi się blokuje
  • do_ciekliwa 23.09.09, 09:28
    tu nie ma taryfy ulgowej kochana
  • do_ciekliwa 23.09.09, 09:22
    a ja się zastanawiam czy to nie jest jak tu już to zostało użyte po prostu
    tępienie konkurencji jeśli ty masz nie rodowodowe za 600/700 a rianka za 1500 to
    jeśli mi zależy na psu z zgodnym z wzorcem ale nie zależy mi na dokumentacji
    kupie u ciebie rianka straci klienta prawda?
  • maluszek.2 23.09.09, 09:30
    tez mi się tak wydaję
    Napewno w jednym mają rację szkoda tych psiakow które ktoś porzuca
    albo sie znęca ale dlaczego ja mam być za to odpowiedzialna ?????
  • tenshii 23.09.09, 11:48
    Żadna z nas nie ma tu hodowli shihtzu.
    I znów nowy nick.
    Zbieracie armię? Afe! Wstydźcie się!
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 23.09.09, 11:53
    o co ci chodzi tenshii ja to ja maluszek a forum nie jest
    zastrzeżone tylko dla hodowców prawda?
  • do_ciekliwa 23.09.09, 12:50
    nie jestem nowa ale nigdy się nie wypowiadałam zafascynował mnie temat jakiś
    problem?
  • maluszek.2 23.09.09, 12:53
    dociekliwa ona sie denerwuje bo masz podobne poglądy do moich
  • jezzmam 23.09.09, 13:01
    maluszek.2 napisała:

    > dociekliwa ona sie denerwuje bo masz podobne poglądy do moich

    Nie jestem dla ciebie :ona:
    Nie -jak to mówi moja znajoma góralka- nie ślizgałyśmy się na jednym gównie
    żebyś pisała/mówiła do mnie na ONA .
  • maluszek.2 23.09.09, 13:16
    No widzisz jezman sama nie chcesz byc obrazana ale kogoś mozesz
    obrazac ...to jak to jest
    tekst z guwnem był bardzo obrażliwy
    a pisze ona bo masz tylko nick i nie znam twojego imenia
  • jezzmam 23.09.09, 13:21
    maluszek.2 napisała:

    > No widzisz jezman sama nie chcesz byc obrazana ale kogoś mozesz
    > obrazac ...to jak to jest
    > tekst z guwnem był bardzo obrażliwy
    > a pisze ona bo masz tylko nick i nie znam twojego imenia

    Tekst ze ślizganiem był cytatem i pomoca w uświadomieniu Ci,że nie jesteśmy na ty.
    Po to są nicki na forach aby ich używać.
  • jezzmam 23.09.09, 10:08
    do_ciekliwa napisała:

    > > A czy ty podpisujesz umowę z pseudo ?? czy kupując na rynku z bagażnika
    > > podpisujesz umowę?? znasz dane sprzedającego?? masz się do kogo zwrócić z
    > > problemami i z pytaniami nawet tymi najgłupszymi??
    > > Moi wł. szczeniąt mają mnie i dopóki będą chcieć ja będę z nimi.
    > A le maluszek nie mówi tu o giełdzie i bagażniku , mówi natomiast o konkretnym
    > domu który ma adres pod który można przyjechać ludzi którzy nigdzie nie uciekaj
    > ą
    > .Czyli osoba nabywająca szczenie wie z ką widzi rodziców może przyjechać
    > doradzić się w jakieś kwestii no i czemu z góry zakładamy ,że nie podpisuje
    > umowy, nie ma kontaktu .To dość stronnicze


    Kłania się umiejętność czytania ze zrozumieniem tekstu.
    Powiedz mi jak pytanie może być stronnicze?? Pytanie jak sama nazwa wskazuje
    jest tekstem, w którym człowiek wyraża chęć dowiadywania się czegoś.
  • do_ciekliwa 23.09.09, 10:12
    Stronnicze bo A zakładasz z góry że nie będzie miał umowy B nie będzie miał
    kontaktu na jakiej podstawie? własnego przekonania?
  • maluszek.2 23.09.09, 11:12
    Widzisz dociekliwa to jest właśnie to co robią nie potrafią
    odpowiedzieć i wtedy zaczynają cię obrażać tak właśnie robią
    Więc ja zapytam jeszcze raz czy masz możliwość i jesteś w stanie
    sprawdzić że ZADNA SUKA ktura wyszła jako szczeniak z twojej hodowli
    nie była na lewo dopuszcszana ?????? jestes w stanie to sprawdzić
    zastanów sie
  • tenshii 23.09.09, 11:49
    Jest w stanie.
    Każda z nich jest sterylizowana.
    Nie umiesz doczytać?
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • jezzmam 23.09.09, 11:57
    Tak jestem w stanie to sprawdzić. Ale to zależy od stosunków hodowca-właściciel.
    Dlatego na samym początku napisałam,że NIE KAŻDY KTO DO MNIE NAPISZE O SZCZENIE
    I JEST GOTOWY DAĆ NAWET 5TYŚ ZA NIE JE OTRZYMA.
  • do_ciekliwa 23.09.09, 08:41
    Zaintrygowały mnie te Chiny możesz przybliżyć ? Co dzieje się z takim dzieckiem
    jeśli kobieta mimo zakazu zachodzi w ciąże?
    Co do Mariki to czy kłamała dowiemy się dopiero wtedy jeśli zechce udostępnić
    nam dowód na razie mamy słowo przeciwko słowu.
  • maluszek.2 23.09.09, 09:08
    odpowiem ci dociekliwa
    Jezeli chodzi o chiny to jak juz wczesniej wspomniałam nie będe sie
    wypowiadać bo ne wiem o co chodzi z tymi dziećmi
    powiem tak z tego co zauwazyłam to tutaj są sami hodowcy i oni
    uwazają ze4 tylko psy z hodowli są dobre i tylko takie nalezy
    kupowac
    przepraszam bardzo a dlaczego taki hodowca ma takie ceny skoro tak
    bardzo te piueski kocha niech je sprzedaje za koszty utrzymania ale
    nie on takiego shih tzu sprzeda za dwa tysiące a moze to oni sami
    napędzają czarny rynek właśnie dlatego ze taki szczeniak tyle
    kosztuje a ja nie będe odpowiadać za wszystkich kturzy maltretują
    swoje zwoerzęta i one lądują w schronisku uwazam sie za osobę
    odpowiedzialną i nie rozumiem dlaczego jestem tak szkalowana przez
    osoby kture nigdy mnie nie poznały i nie mają zielonęgo pojęcia
    jakim jestem człowiekiem uwazam ze to hodowcy nakręcają czarny rynek
    bo zwykły człowiek ktury chce kupić psa dziecku nie pujdzie i nie kup
    [i za takie pieni.ądze tylko np. za 800zł i taki npiesek bedzie
    kochany sznowany i w razie potrzeby leczony
    HODOWCY RUBCIE SWOJE I DAJCIE ZYC NIE HODOCOM ALE TAKZE MIŁÓOŚNIKOM
    ZWIERZĄT
  • do_ciekliwa 23.09.09, 09:34
    Masz racje siedzą w domku cieplutkim raz na jakiś czas pojadą na wystawy jak to
    ktoś podliczył zarabiają krocie więc z nudów siedzą na forach i pilnują by nikt
    im nie podkradał rynku. Jak by mieli tyle pracy co opisują to nie mieli by czasu
    na podobne bzdury Ty masz czas cały dzień tu siedzieć ? A no właśnie!
  • jezzmam 23.09.09, 10:45
    do_ciekliwa napisała:

    > Masz racje siedzą w domku cieplutkim raz na jakiś czas pojadą na wystawy jak t
    > o
    > ktoś podliczył zarabiają krocie więc z nudów siedzą na forach i pilnują by nikt
    > im nie podkradał rynku. Jak by mieli tyle pracy co opisują to nie mieli by czas
    > u
    > na podobne bzdury Ty masz czas cały dzień tu siedzieć ? A no właśnie!

    Są ludzie ,którzy pracują w domu.
    Tak np.ja :)
  • jezzmam 23.09.09, 10:30
    maluszek.2 napisała:

    > odpowiem ci dociekliwa
    > Jezeli chodzi o chiny to jak juz wczesniej wspomniałam nie będe sie
    > wypowiadać bo ne wiem o co chodzi z tymi dziećmi
    > powiem tak z tego co zauwazyłam to tutaj są sami hodowcy i oni
    > uwazają ze4 tylko psy z hodowli są dobre i tylko takie nalezy
    > kupowac

    Należy takie kupować ponieważ taki zakup to przynajmniej trochę czasu zajmie na
    myślenie czy ja w ogóle tego psa chcę/potrzebuję??
    Jeśli po namyśle taki człowiek stwierdzi,że chce (czasem ludzie myślą i 2 i 3
    miesiąca a nawet dłużej).
    Pies,który kosztuje 200-300zł jak dorośnie i nie wyrośnie na to czym miał być
    ląduje gdzie?? W lesie, zostaje brutalnie zabity,w najlepszym wypadku ląduje w
    schronisku.
    Najgorsze w tym wszystkim jest to,że nawet jak taka "babcia co chciała suce
    dobrze zrobić i ją dopuściał do psa" wyda owa suka szczenięta na świat. Te
    szczenięta nie są nijak znaczone, nikt o nich nie wie i jak one trafią do
    schroniska to do kogo to schronisko ma się zwrócić,że tam jego pies jest?? Nie
    ma tatuażu nie ma nic.Taka babcia jest bezkarna,nie ciąży na niej żaden
    obowiązek czy odpowiedzialność za zwierze,które powołała do życia.
    A hodowca ma całą dokumentację, ma zatatuowane szczenięta i nawet jak takie
    szczenie zaginie/zostanie bez powiadomienia hodowcy oddane do schroniska lub
    znalezione to po numerze tatuażu hodowca zostanie powiadomiony i pojedzie po
    zwierze za,które jest odpowiedzialny.


    > przepraszam bardzo a dlaczego taki hodowca ma takie ceny skoro tak
    > bardzo te piueski kocha niech je sprzedaje za koszty utrzymania

    Dlaczego?? napisałam już wyżej...
    A wiesz ile kosztuje utrzymanie takiego psa,wyrobienie mu uprawnień do rozrodu??
    Wiesz ile kosztują badania genetyczne aby nowy wł. nie musiał się martwić o
    choroby trapiące daną rasę??
    Wiesz ile kosztuje dobre zagraniczne krycie??



    > ale
    > nie on takiego shih tzu sprzeda za dwa tysiące a moze to oni sami
    > napędzają czarny rynek właśnie dlatego ze taki szczeniak tyle
    > kosztuje

    Matko jedyna czy ty w ogóle widzisz co ty piszesz??
    Pojedz do dobrej hodowli gdy mają szczenięta, zobacz w jakich warunkach te
    szczenięta są odchowywane, zaobacz czym jest żywiona matka szczeniąt i
    szczenięta, zobacz jak i czy odrobaczane jest całe stado (bo jeśli się odrobacza
    maluchy trzeba odrobaczyć całe stado ponieważ co ci da odrobaczenie maluchów jak
    matka i ciotka i i i są nie odrobaczone a maluchy się z nimi bawią,chodzą na tą
    samą trawkę iii) zobacz ile kosztuje prąd gdy trzeba szczenięta
    dogrzewać-np.zimą,zobacz ile kosztuje proszek w którym się pierze szczenięce
    rzeczy-u mnie pralka chodzi 2 razy dziennie z praniem tylko szczenięcym)policz
    ile idzie wody za którą trzeba zapłacić iiii.
    Zapomniałam o wystawach i kryciu i prowadzeniu suki w ciąży z badaniami i usg
    (minimum 3 razy robione)
    Policz to wszystko i wyjdzie ci rachunek.


    >a ja nie będe odpowiadać za wszystkich kturzy maltretują
    > swoje zwoerzęta i one lądują w schronisku uwazam sie za osobę
    > odpowiedzialną i nie rozumiem dlaczego jestem tak szkalowana przez
    > osoby kture nigdy mnie nie poznały i nie mają zielonęgo pojęcia
    > jakim jestem człowiekiem uwazam ze to hodowcy nakręcają czarny rynek

    A zobacz jak ty szkalujesz hodowców,których nigdy nie poznałaś a ,którzy próbują
    ci uświadomić co chcesz zrobić.


    > bo zwykły człowiek ktury chce kupić psa dziecku

    A od kiedy to pies-żywe stworzenie jest prezentem dla dziecka??
    Prezent to czekoladki,samochodzik,laleczka a nie żywe zwierze!!

    >nie pujdzie i nie kup
    > [i za takie pieni.ądze tylko np. za 800zł i taki npiesek bedzie
    > kochany sznowany i w razie potrzeby leczony
    > HODOWCY RUBCIE SWOJE I DAJCIE ZYC NIE HODOCOM ALE TAKZE MIŁÓOŚNIKOM
    > ZWIERZĄT

    Spoko tylko pokaż mi nie hodowców-miłośników zwierząt jak to nazywasz- którzy
    mają minimum wiedzy na temat rozrodu,chorób danej razy,przeznaczenia danej rasy
    i ogólnej wiedzy na temat danej rasy.


  • maluszek.2 23.09.09, 11:19
    jezzman co ty wogule za pierdoły opowiadasz co ty sobie myślisz ze
    jak jakis palant bez serca idzie i zabija psa w lesie albo wyrzucva
    go z samochodu to ja zrobię tak samo weż ty sie puknij w tą
    hodowlaną głowe i przestań mnie obrażać jescze raz ci mówię nie
    odpowiadam za to co robią sadyści
  • jezzmam 23.09.09, 11:59
    maluszek.2 napisała:

    > jezzman co ty wogule za pierdoły opowiadasz co ty sobie myślisz ze
    > jak jakis palant bez serca idzie i zabija psa w lesie albo wyrzucva
    > go z samochodu to ja zrobię tak samo weż ty sie puknij w tą
    > hodowlaną głowe i przestań mnie obrażać jescze raz ci mówię nie
    > odpowiadam za to co robią sadyści

    Moja droga zważaj na słowa jakie do mnie piszesz,ponieważ ja nigdzie nie
    napisałam tak o tobie!!
    Ale widac coś w tym jest,żeś się tak oburzyłaś.
    W wypowiedziach na każdym forum obowiązuje etykieta!! znasz to słowo??
  • maluszek.2 23.09.09, 12:10
    Tak znam to słowo ale przecież to wy tak robicie imuwicie dla was
    liczy sie tylko człowiek który ma pieska z hodowli a ja tylko dałam
    przykład
  • tenshii 23.09.09, 12:13
    To naprawdę bardzo przykre, bardzo.
    Ale muszę to powiedzieć.
    Jesteś po prostu mało inteligentna.
    Ta odpowiedź mnie przekonała :(
    Cóż...
    Nie będę rozmawiała z kimś kto nie rozumie po polsku....
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • do_ciekliwa 23.09.09, 12:10
    możesz mi polecić jaką karmą profesjonalną drogą karmią hodowcy bo z tego co się
    zorientowałam to tacy domowi hodowcy karmią starterem i royal canin mini
    junior(mówimy to o shi oczywiście) skoro ty używasz droższej to jakiej? ile ona
    kosztuje
    no właśnie skoro nic nie macie do ukrycia to proszę napisz mi ile kosztuje cię
    utrzymanie takiej suki?
    1 karma jaka?
    2 składka członkowska to wiem 50zł rocznie
    3 2 wystawy krajowe po 60zł i jedna międzynarodowa za 100=220zł
    4 przegląd miotu tatuaże i metryczka =70zł od szczeniaka
    5 krycie no przeciętnie jest to koszt jednego szczeniaka o ole nie ma się
    swojego reproduktora wtedy jest za darmo
    6 proszę napisz jeszcze jakie badania genetyczne wykonujesz shih tzu i i le to
    kosztuje będziemy mieć lepszy obraz
    bo prać to wszyscy piorą nikt w mieszkaniu na słomie szczeniąt nie trzyma żaden
    argument więc podliczając 50=220+ 350(5 szczeniąt załóżmy po 70=350)=520 tyle
    kosztują uprawnienia do sprzedaży szczeniąt rodowodowych
  • do_ciekliwa 23.09.09, 12:15
    > Należy takie kupować ponieważ taki zakup to przynajmniej trochę czasu zajmie na
    > myślenie czy ja w ogóle tego psa chcę/potrzebuję??
    > Jeśli po namyśle taki człowiek stwierdzi,że chce (czasem ludzie myślą i 2 i 3
    > miesiąca a nawet dłużej).
    no jeśli ktoś zarabia 1000 zł to też się zastanowi czy chce wydać 600/700zł za
    shi i raczej wypłaty nikt na ulice nie wyrzuci chyba że ty masz inne zdanie
  • tenshii 23.09.09, 12:18
    Ja mam inne zdanie.
    Jak ktoś zarabia 1000 zł i chce psa może wziąć szczeniaka ze schroniska.
    Jak chce psa rasowego i zaoszczędzi to może się nieźle przejechać, bo kupuje zawierając pewne ryzyko. Kupi psa który nie będzie wyglądał jak rasowy - wywali go. Kupi psa, za którego dał 800 zł, ale leczenie jego dolegliwości będzie kosztowało 2000 i nie da żadnej gwarancji wyzdrowienia to też nie będzie mu sie opłacało pchać w ten interes.
    A pies nie jest towarem pierwszej potrzeby. Jak się chce rasowego to można na niego uzbierać.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • do_ciekliwa 23.09.09, 13:00
    znowu założenie, hipoteza, można też założyć że urośnie według wzorca jak
    zachoruje będzie go leczył dlaczego klasyfikujesz ludzi na podstawie zamożności
    portfela lub papierów psa .Jak słusznie powiedziała maluszek to zależy od
    człowieka i właściciel rodowodowego psa potrafi sę nad nim znęcać /więc ten
    argument mnie nie przekonał
  • jezzmam 23.09.09, 13:02
    do_ciekliwa napisała:

    > znowu założenie, hipoteza, można też założyć że urośnie według wzorca jak
    > zachoruje będzie go leczył dlaczego klasyfikujesz ludzi na podstawie zamożności
    > portfela lub papierów psa .Jak słusznie powiedziała maluszek to zależy od
    > człowieka i właściciel rodowodowego psa potrafi sę nad nim znęcać /więc ten
    > argument mnie nie przekonał

    Jeśli możesz to pisz z cytowaniem bo teraz to ja nie kumam do której wypowiedzi
    się odnosisz.
  • jezzmam 23.09.09, 12:20
    do_ciekliwa napisała:

    > > Należy takie kupować ponieważ taki zakup to przynajmniej trochę czasu zaj
    > mie na
    > > myślenie czy ja w ogóle tego psa chcę/potrzebuję??
    > > Jeśli po namyśle taki człowiek stwierdzi,że chce (czasem ludzie myślą i 2
    > i 3
    > > miesiąca a nawet dłużej).
    > no jeśli ktoś zarabia 1000 zł to też się zastanowi czy chce wydać 600/700zł za
    > shi i raczej wypłaty nikt na ulice nie wyrzuci chyba że ty masz inne zdanie

    Jeśli ktoś zarabia tysiąc zł powinien się zastanowić czy bedzie go stać na:
    psa,na jego ewentualne leczenie,na odpowiednie odrobaczanie,na szczepienia
    wysokiej klasy szczepionkami,na jedzenie dla psa i całą mase rzeczy związanych z
    tym,że się ma psa.

  • do_ciekliwa 23.09.09, 13:57
    > Jeśli ktoś zarabia tysiąc zł powinien się zastanowić czy bedzie go stać na:
    > psa,na jego ewentualne leczenie,na odpowiednie odrobaczanie,na szczepienia
    > wysokiej klasy szczepionkami,na jedzenie dla psa i całą mase rzeczy związanych
    > z
    > tym,że się ma psa.
    podaj nazwy tych szczepionek bo ogólnie to szczeniaki się szczepi nobivakiem pupy
  • jezzmam 23.09.09, 14:50
    do_ciekliwa napisała:

    > > Jeśli ktoś zarabia tysiąc zł powinien się zastanowić czy bedzie go stać n
    > a:
    > > psa,na jego ewentualne leczenie,na odpowiednie odrobaczanie,na szczepieni
    > a
    > > wysokiej klasy szczepionkami,na jedzenie dla psa i całą mase rzeczy związ
    > anych
    > > z
    > > tym,że się ma psa.
    > podaj nazwy tych szczepionek bo ogólnie to szczeniaki się szczepi nobivakiem pu
    > py

    NOVIBAC PUPPY to pierwsza szczepionka --wiesz w jakim wieku powinny ją
    szczenięta dostać??
    Wypuszczasz mioty tylko z jednym szczepieniem??


  • do_ciekliwa 23.09.09, 15:02
    > NOVIBAC PUPPY to pierwsza szczepionka --wiesz w jakim wieku powinny ją
    > szczenięta dostać??
    > Wypuszczasz mioty tylko z jednym szczepieniem??
    tak wiem
    Szczenie otrzymuje ciała obronne wraz z mlekiem matki, jednak ich działanie
    zanika i nie wykształcony
    jeszcze układ odpornościowy zwierzęcia jest zupełnie bezbronny w przypadku
    zagrożenia. Szczenie
    powinno być odpowiednio przygotowane do szczepienia, aby przyniosło ono pożądany
    efekt. Powinno być
    ono zupełnie zdrowe i co bardzo ważne odrobaczone. Uodpornianie chorego
    zwierzęcia jest niebezpieczne
    dla jego zdrowia i życia, ponieważ organizm zostaje za bardzo obciążony co może
    doprowadzić do
    uszkodzenia różnych organów. Pierwsze szczepienie szczenięcia powinno się odbyć
    miedzy 6-8 tygodniem
    życia. Jest to szczepienie przeciwko nosówce i parwowirozie. Następne miedzy 10
    a 12 tygodniem
    szczepieniem wieloważnym które uodpornia na wiele chorób na raz (przeciw
    nosówce, parwowirozie,
    leptospirozie, koronawirozie, parainfuenzie i zakażeniu wątroby). Cykl kończy
    trzecie szczepienie w 16
    tygodniu życia szczenięcia
  • do_ciekliwa 23.09.09, 15:21
    JAK KAŻDY Z WAS MIAŁAŚ MNIE ZA CIEMNĄ CZY JAK?(:
  • do_ciekliwa 23.09.09, 15:58
    DOCIEKAM ostatnio słyszałam o nowej rasie Alaskan haski i
    Chart kirgijski - tajgan
    są to rasy jeszcze nie zatwierdzone przez fci czyli kundle tak? i te rasy
    produkują pseudohodowcy? skoro księgi są zamknięte to poco?
    A jak fci je zatwierdzi to staną się rodowodowymi? to już nic nie rozumiem.
    BARDZO CHCIAŁA BYM SIĘ DOWIEDZIEĆ PONIEWAŻ PASJONUJĄ MNIE TE 2 RASY
  • tenshii 23.09.09, 15:35
    Widzisz, bo to jest tak, że włączasz się w dyskusję o psach, a na najprostsze pytanie nie umiesz odpowiedzieć bez korzystania ze ściągi.
    Mało tego, nawet nie chce Ci się przyswoić pewnych informacji, i napisać je własnymi słowami.
    Po prostu kopiuj-wklej.
    Taka wlaśnie z Ciebie miłośniczka psów. Tak jak mówiłam - nie znacie podstawowych podstaw, i dyskutujecie o czymś o czym nie macie pojęcia.
    po prostu EOT

    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • do_ciekliwa 23.09.09, 15:54
    I widzisz jak błędnie mnie oceniasz odpowiadam po prostu całym zdaniem a nie po
    łepkach i staram się by dyskusja była płynna dlatego zamiast tracić czas na
    pisanie wkleiłam godowca
    a tak na marginesie to ile razy szczepione ma ta koleżanka w wieku 8 tyg
    szczeniaki? skoro powinno się zachować 3 tyg minimum odstępu między szczepieniami.?
  • jezzmam 23.09.09, 16:05
    "Ta koleżanka" ma swój nick. I prosze go używać,jeśli piszesz do mnie.
    Moje szczenięta opuszczają hodowlę parę dni po 2 szczepieniu czyli w prawie 10
    tygodniu zycia i nie ma możliwości abym wydała szczenie wcześniej.
  • do_ciekliwa 23.09.09, 18:45
    > "Ta koleżanka" ma swój nick. I prosze go używać,jeśli piszesz do mnie.
    > Moje szczenięta opuszczają hodowlę parę dni po 2 szczepieniu czyli w prawie 10
    > tygodniu zycia i nie ma możliwości abym wydała szczenie wcześniej.
    nie pisałam do ciebie jazzzmam tylko do tensjii to ona pisała o psach znajomej
    bo chyba ty spanieli giantem nie karmisz więc ciebie raczej na myśli nie miała
    może się mylę? Pisała ,że oddaje szczeniaki w 8 tyg jeśli nie zostają dłużej a
    potem zapytała czy ja swoje szczeniaki z jednym szczepieniem wypuszczam .Więc
    odpowiedziałam nie sprzedaje żadnych szczeniaków ale skoro jej koleżanka
    wypuszcza 8 tyg a potem daje do zrozumienia że szczenięta powinno się wypuszczać
    z 2 szczepieniami to jedno przeczy drugiemu chyba że program szczepień zaczyna
    od 4 tyg i to się nie zmieści z kwarantanną więc dociekam
    ps strasznie drażliwa na swoim punkcie jesteś
  • do_ciekliwa 23.09.09, 18:47
    rianka napisała:

    > Do tekstów kopiowanych z internetu podaje się źródło, inaczej jest to
    > kradzież. Plagiat, mówiąc w prost.
    a można na forum bez pozwolenia właściciela umieszczać zdjęcia jego psów ? jak
    to się prawnie nazywa ?
  • rianka 23.09.09, 20:26
    Sam link do zdjęcia jest źródłem ;]
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • do_ciekliwa 23.09.09, 20:34
    > Sam link do zdjęcia jest źródłem ;]
    owszem ale czy można bez zgody właściciela rozpowszechniać zdjęcia jego psów?
    Czy nie należy zapytać go o zgodę na użycie fotografii jego psa jako przykład
    na forum?
  • rianka 23.09.09, 20:37
    ie, ponieważ jeśli coś jest umieszczone w internecie to jest to
    UPUBLICZNIONE, gdybym przypisywała sobie autorstwo tego zdjęcia, albo
    pisała, że to mój pies, zachowałabym się nie fair. To nie jest
    zamknięty blog, zdjęcie jest ogólnodostępne ;]
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"
    <Edith Wharton>
    Yes Yes PIES !
  • do_ciekliwa 23.09.09, 20:45
    > ie, ponieważ jeśli coś jest umieszczone w internecie to jest to
    > UPUBLICZNIONE, gdybym przypisywała sobie autorstwo tego zdjęcia, albo
    > pisała, że to mój pies, zachowałabym się nie fair.
    Owszem jest upublicznione do celów marketingowych i używanie go w innym celu
    jest zabronione inaczej sprawa miała by się gdybyś link do ogłoszenia posłała
    znajomemu a inaczej jeśli używasz go na publicznym forum
    To nie jest
    > zamknięty blog, zdjęcie jest ogólnodostępne ;]
    Czyli mam przez to rozumieć ,że zdjęć z cudzego blooga nie można dać jako
    przykład na forum?
  • rianka 23.09.09, 20:55
    Słuchaj, DOCIEKLIWA, podaj mnie do sądu, poskarż się administracji,
    rób cokolwiek chcesz... Link do zdjęcia jest! Nie mam sobie nic do
    zarzucenia, tym bardziej, że marika sama bardzo chętnie przy każdej
    okazji podaje linki do bloga, żeby promować swoją hodoffflę!
    Podawanie linków do stron internetowych nie jest nielegalne! Czy ci
    się to podoba czy nie.

    Natomiast to, co ty wkleiłaś jest złamaniem prawa, gdyż pod tekstem
    jest adnotacja: "Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub
    całości bez zgody redakcji wortalu Kynologia.PSY24.PL.". Co innego
    gdybyś podała źródło... ;]
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • do_ciekliwa 23.09.09, 21:10
    ale nadal nie uzyskałam odpowiedzi pełnej ominęłaś troszkę temat zdjęcie z
    cudzego bloga można wkleić czy nie? bo raz mówisz że nie można raz że można no
    to jak to jest?
    a na marginesie to ja sądzić się nie zamierzam bo i podstaw ku temu nie mam to
    sprawa właścicielki ja tylko dociekam racji
  • rianka 23.09.09, 21:21
    A gdzie napisałam, że nie można? Gdybym powiedziała, że te zdjęcia są
    mojego autorstwa, albo gdybym stwierdziła, że to moje zdjęcie i na
    tym zdjęciu jest mój pies, to byłoby to nie fair. Gdyby np. dział
    bbcode na tym forum i wkleiłabym samo zdjęcie, bez podawania linku,
    też bym popełniła wykroczenie. Podając link do ogólnodostępnego
    zdjęcia, odsyłam bezpośrednio do źródła. Podawanie linków w
    internecie, a i przez to na forach, nie jest zabronione. Niech marika
    ukryje, albo zlikwiduje galerię, jeśli nie chce, by inni oglądali jej
    zdjęcia.

    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • do_ciekliwa 23.09.09, 21:27
    rianka napisała:

    > A gdzie napisałam, że nie można?
    rianka 23.09.09, 20:37 Odpowiedz
    ie, ponieważ jeśli coś jest umieszczone w internecie to jest to
    UPUBLICZNIONE, gdybym przypisywała sobie autorstwo tego zdjęcia, albo
    pisała, że to mój pies, zachowałabym się nie fair.
    <<<<<To nie jest
    zamknięty blog, zdjęcie jest ogólnodostępne ;]>>>>>>
    można z tej wypowiedzi zrozumieć ,że z zamkniętego bloga nie można wklejać zdjęć
    i kopiować treści
  • rianka 23.09.09, 21:35
    To była odpowiedź na pytanie: "Czy nie należy zapytać go o zgodę na
    użycie fotografii jego psa jako przykład na forum?". Nie, nie
    trzeba!!! A ten blog nie jest zamknięty! Wiesz, w ogóle co to znaczy?
    Widzę, że ta dyskusja nie ma sensu. Nadajemy na innych falach. Dzieli
    nas jakaś przepaść. Ty nie rozumiesz, co się do ciebie mówi.
    Niestety.
    To już jest EOT.
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • do_ciekliwa 23.09.09, 21:41
    A gdzie napisałam, że nie można? Gdybym powiedziała, że te zdjęcia są
    > mojego autorstwa, albo gdybym stwierdziła, że to moje zdjęcie i na
    > tym zdjęciu jest mój pies, to byłoby to nie fair. Gdyby np. dział
    > bbcode na tym forum i wkleiłabym samo zdjęcie, bez podawania linku,
    > też bym popełniła wykroczenie. Podając link do ogólnodostępnego
    > zdjęcia, odsyłam bezpośrednio do źródła. Podawanie linków w
    > internecie, a i przez to na forach, nie jest zabronione. Niech marika
    > ukryje, albo zlikwiduje galerię, jeśli nie chce, by inni oglądali jej
    > zdjęcia.

    ponieważ jestem osobą dociekliwą pozwolę się zapytać o to moderatora forum jeśli
    masz rację to ok w porządku!
    ale skoro jazzm zamilkła to może ty się wypowiesz na temat tych dwóch ras które
    mnie interesują pytam po raz setny
    Czy to są kundle które produkują pseudohodowcy i po co to robią?
    czy nikt mi nie odpowie ??? Załóżmy że jestem z sekcji programu Alaskan Haski
    pracuje nad tą rasą no i chciała bym się dowiedzieć jak moja praca ma się do
    pseudohodowli?
  • jezzmam 23.09.09, 21:51
    Nie,nie zamilkłam tylko myślę jakby tu zakończyć tą durną rozmowę, bo ja się
    produkuję a ty obracasz wszystko w założenia.
    A ja się ciebie zapytam czy twoje życie jest czyste i klarowne bez żadnych
    założeń?? jeśli tak to tylko pogratulować.

    Co do linka do zdjęcia mariki: to link do zdjęcia wziełam z aukcji jaką marika
    wystawiła na allegro- wystawiła aukcję i dała zdjęcia do sieci--nawet nie
    opatrzyła ich znakiem wodnym.
    Link jako żródło można podawać. Natomiast to co ty zrobiłas kopiując treść z
    portalu psy 24.pl jest już kradzieżą bo nie dopisałaś żródła tekstu.

    Ja naprawde kończę moją rozmowe z Tobą dociekliwa,bo nie ma to żadnego sensu.
    dlaczego ?? pewnie zapytasz....a ja ci odpowiadam: bo chociaż bym co napisała ty
    i tak odpowiesz na mój post tak jak ty to umiesz czyli rzewrotnie. Poza tym nie
    będe się wywnętrzniac i marnowac czasu dla osoby o ktróej nic a nic nie
    wiem,oprócz tego,że zjawiła się znikąd akurat do tego wątku.

    To co chciałam Ci przekazać to przekazałam, a i tak zaraz napiszesz,że uciekamy
    bo nie mam argumentów.... pisz co chcesz,ale ja już nie mam ochoty na taką dyskusję.

    Wiec wybacz ,ale już nie odpowiem na żadne twoje pytania i zaczepki.



  • do_ciekliwa 23.09.09, 22:56
    jezzmam napisała:

    > Nie,nie zamilkłam tylko myślę jakby tu zakończyć tą durną rozmowę, bo ja się
    > produkuję a ty obracasz wszystko w założenia.
    Nie ja nie zakładam że pies kupiony bez dokumentacji na pewno trafi na ulicy, na
    pewno nie ma szczepień jest zapchlony zawszony itp
    nie zakładam że wszyscy tego typu hodowcy są sadystami którzy zajeżdżają suki ja
    uważam tak jak maluszek ,że to jest zależne od człowieka a nie od papierka znam
    kobietę zamożną która dla zabawy kupuje rodowodowe szczeniaki a potem na
    giełdzie opycha jak przestają być milutkie i słodkie miała już shi,
    yorka,maltańczyka, pudelka,shar pei szpica chihuahua i znam starszą panią która
    ma sunie bez dokumentów pudelke 13lat ma i traktuje ją jak swoje dziecko owszem
    mam świadomość że niektórzy traktują psy w straszny sposób ale nie można
    powiedzieć że każdy kto hoduje psy bez dokumentów jest sadystą
    > Ja naprawde kończę moją rozmowe z Tobą dociekliwa,bo nie ma to żadnego sensu.
    > dlaczego ?? pewnie zapytasz....a ja ci odpowiadam: bo chociaż bym co napisała t
    > y
    > i tak odpowiesz na mój post tak jak ty to umiesz czyli rzewrotnie.
    ale dlaczego zadałam za trudny temat? białe jest białe a czarne czarne twoim
    zdaniem czyli odwrócić tego nie można chyba że jednak nie do końca tak jest?
    Poza tym nie
    > będe się wywnętrzniac i marnowac czasu dla osoby o ktróej nic a nic nie
    > wiem,oprócz tego,że zjawiła się znikąd akurat do tego wątku.
    No to powiedzmy że jestem z sekcji Alaskan Haski i interesuje mnie pogląd ludzi
    na moją pracę czy jestem hodowcą czy zakwalifikujesz mnie do pseudo hodowców
    znalazłam się tutaj bo intrygują mnie tego typu wątki
    > To co chciałam Ci przekazać to przekazałam, a i tak zaraz napiszesz,że uciekamy
    > bo nie mam argumentów.... pisz co chcesz,ale ja już nie mam ochoty na taką dysk
    > usję.
    No nie przekazałaś mi bo ja nadal nie wiem czym jest dla ciebie tego typu żmudna
    praca
  • rianka 23.09.09, 21:56
    Tworzenie rasy jest to długotrwała i trudna praca. Nie wiem jak jest
    dokładnie w przypadku tamtych ras, ale procedura jest podobna. Mogę
    się wypowiedzieć na przykładzie kromfohrlandera.
    Trwało to kilkadziesiąt lat. Osoba, która się tym zajmowała musiała
    przedstawić do rejestracji 100 (!) osobników, zgodnych z wcześniej
    ustalonym wzorcem rasy. Tzn. osobników o określonych cechach
    anatomicznych, z kilupokoleniowym, udokumentowanym pochodzeniem.
    Następnie rozwój rasy jest bacznie obserwowany przez kolejne kilka
    pokoleń. Hodowca po tym czasie musi przedstawić kolejne 100 osobników
    do weryfikacji. Sprawdza się czy cechy są utrwalone i czy w miocie
    nie rodzą się psy odbiegające od wzorca.

    Tworzenie rasy to praca żmudna, i nie kończąca się na jednym
    pokoleniu. Wymaga to ogromnej wiedzy kynologicznej, genetycznej i
    weterynaryjnej. A co najważniejsze trzeba mieć wizję i wiedzieć, co i
    po co chce się osiągnąć.

    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"
    <Edith Wharton>
    Yes Yes PIES !
  • do_ciekliwa 23.09.09, 22:08
    Osoba, która się tym zajmowała musiała
    > przedstawić do rejestracji 100 (!) osobników, zgodnych z wcześniej
    > ustalonym wzorcem rasy. Tzn. osobników o określonych cechach
    > anatomicznych, z kilupokoleniowym, udokumentowanym pochodzeniem.
    acha czyli pieski były rodowodowe tak?
    i krzyżowali je ze sobą? a wszystkie szczeniaczki dostawały rodowody ?
  • jezzmam 23.09.09, 20:43
    do_ciekliwa napisała:

    > > Sam link do zdjęcia jest źródłem ;]
    > owszem ale czy można bez zgody właściciela rozpowszechniać zdjęcia jego psów?
    > Czy nie należy zapytać go o zgodę na użycie fotografii jego psa jako przykład
    > na forum?

    Czyżby to było Twoje zdjęcie?? A może to ty mariko??

    A może zabrakło argumentów i trzeba się na siłę czegoś uczepić??

    PS
    nie jestem przewrażliwiona na swoim punkcie tylko jeśli z kimś rozmawiam
    należało by się do niego zwracac odpowiednio, w necie to jest nick.

  • do_ciekliwa 23.09.09, 20:53
    > Czyżby to było Twoje zdjęcie?? A może to ty mariko??
    ZNOWU ZAŁOŻENIE I ZNOWU BŁĘDNE
    JESTEM OSOBĄ NIE ZWYKLE DOCIEKLIWĄ I NIE ZNOSZĘ JAK KTOŚ CZUJE SIĘ UPRAWNIONY
    DO WSZYSTKIEGO A DRUGIEMU ZABRONIŁ BY WSZYSTKIEGO I WYTKNĄŁ KAŻDY BŁĄD
    UZNAJE RÓWNOŚĆ WIĘC JEŚLI KTOŚ MÓWI MI ŻE NIE MOGĘ KOPIOWAĆ TREŚCI WYPOWIEDZI
    INNEJ OSOBY A SAM WKLEJA CUDZE PSY TO GDZIE TU RÓWNOŚĆ?
  • rianka 23.09.09, 20:59

    "Ignorantia iuris nocet" to raz, a dwa "Ignorantia iuris non
    excusat".
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • do_ciekliwa 23.09.09, 21:04
    a po polsku można prosić bo z łaciną u mnie krucho
  • rianka 23.09.09, 21:07
    "Nie znajomość prawa szkodzi" i "nieznajomość prawa nie
    usprawiedliwia".
    Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, zachęcam do przestudiowania
    ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • do_ciekliwa 23.09.09, 20:59
    Jazzmam skoro ty jesteś hodowcą i nie obca ci kynologia to może ty mi odpowiesz
    na temat tych dwóch interesujących mnie ras bo jak widzę temat nie wygodny nikt
    mi nie chce odpowiedzieć czy są to kundle nad którymi pracują pseudohodowcy i po
    co to robią?
  • 2-piecho 24.09.09, 18:03
    OKREŚLENIE SERDUSZKO NIE JEST ZACIĄGNIETE Z INTERNETU UMIEM MYSLEC
    I MAM UCZUCIA . DO TAKIEGO STWIERDZENIA NIE POTRZEBNY JEST MI
    KOMPUTER A SOJA DROGĄ TO CHYBA CAŁY SWOJ WOLNY CZAS SPEDZASZ PRZED
    MONITOREM JAK NAWET TAKIE ŻECZY PAMIETASZ . POWODZENIA W
    SAMODZIELNYM MYŚLENIU
  • jezzmam 24.09.09, 18:09
    Mariko witaj z powrotem pod innym znowu nickeim:)
  • 2-piecho 24.09.09, 18:22
    SKORO CHCESZ TAK MYŚLEĆ TO JUŻ TWOJ PROBLEM JA NIE PODSZYWAM SIE
    POD INNYCH MÓWIĄC SWOJE ZDANIE .
  • tenshii 23.09.09, 11:51
    I tu wkleję Ci wypowiedź mojej koleżanki, która hoduje psy.
    Proszę:
    Mam obecnie 2 szczeniaki. Oba o prawidłowym umaszczeniu i, jesli nie będa miały wad (wnetrostwo, zgryzy) to sprzedam je po 2 tysiące.

    A koszty (tak mniej więcej):
    krycie - 1000 (cena krycia zalezy od ilości szczeniat, stąd tylko tysiąc)
    dojazd do reproduktora 600 km w jedną strone, nocleg - 600
    badania suki przed ciążą, odrobaczenie, szczepienie - 300
    karma dla suki w ciąży - 4 worki royal canin giant puppy (worki po 15 kg), 200 złotych za worek - 800
    karma dla suki karmiacej - kolejne 4 worki tejże - 800
    mleko kozie dla maluchów, bo za mało rosną, 7 złotych za litr, litr starcza na 4 dni, dokarmiac mlekiem bede jakieś 4 tygodnie, czyli 28 dni, czyli zużyję 7 litrów - 49
    karma dla szczeniat, zakładając że sprzedam je gdy skończą 8 tygodni (a pewnie sprzedam póżniej), czyli na 5 tygodni karmienia 4 worki royal canin giant babydog, w promocji 380 za dwa worki - 760
    formalnosci w zkwp, przegląd, tatuaże, szczepienia, odrobaczenia - jakieś 400
    pomijam kojec, koce, zabawki, leki po porodzie dla suki, kroplówki, wcześniejsze wystawy, zabawki dla małych, wyprawki itd, wychodzi 4709. Za szczeniaki wezmę 4000 (chyba, że będa wadliwe, wówczas cena spada o połowę). 709 do tyłu.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 23.09.09, 12:00
    no widzisz a teraz ja ci coś napisze
    Ta kobięta od której ja kupuję szczeniaka ma w domu jedną dorosłą
    suczkę karmi ją royalem ale tylko ją a nie całe stado. szczeniaków
    jest 4 bo tylko z tej jednej suki a nie np 10 szmponu zużywa też
    mniej bo ma JEDNEGO psa na weta tez wydaje mniej bo to tylko JEDEN
    PIES .....ITD jak ty msz hodowlę to masz większe koszty
  • tenshii 23.09.09, 12:03
    Twoje pieniądze. Ty wydasz 800 zł na kundla, który obok rasowego nie stał.
    Ty przyczynisz się do krzywdy zwierząt.
    Ta baba albo już poznała się na kasie, albo się pozna jak jej wszystkie szczeniaki zejdą i będzie nastepny miot, nastepny, a każdy coraz mniej zbliżony do shih tzu.
    Cóż..
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • jezzmam 23.09.09, 12:07
    maluszek.2 napisała:

    > no widzisz a teraz ja ci coś napisze
    > Ta kobięta od której ja kupuję szczeniaka ma w domu jedną dorosłą
    > suczkę karmi ją royalem ale tylko ją a nie całe stado. szczeniaków
    > jest 4 bo tylko z tej jednej suki a nie np 10 szmponu zużywa też
    > mniej bo ma JEDNEGO psa na weta tez wydaje mniej bo to tylko JEDEN
    > PIES .....ITD jak ty msz hodowlę to masz większe koszty

    Hodowla nie równa się 100 psów!!
    Ja mam 2 suki dorosłe:)
    Boże czy ty naprawde nie widzisz tego co my ci chcemy powiedzieć??

    Moje psy wszystkie jedzą RC nie tylko suka w ciąży i moje 5 kundelków ze
    schroniska też jedzą RC a w ciaży nie są bo są ciachnięte zaraz po wyjściu ze
    schronu.

    Hodowla to hobby a jak wiesz hooby jest drogie.... ty na hobby nie zarabiasz a
    do niego dopłacasz...

    Ale to jest zbyt trudne do ogarnięcia prawda?? że ktoś może miec psy z papierami
    i je hodować i do interesu dokładać a wierz mi, do prawdziwej hodowli o wysokich
    standartach się DOPŁACA.
  • tenshii 23.09.09, 12:07
    A teraz prośba:
    naucz się czytać ze zrozumieniem. Tą są wyliczenia na 3 psy. Mamę i dwa maluchy.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 23.09.09, 12:14
    ja podałam tylko przykład takie poruwnanie pani z bloku jeden pies
    hodowca w hodowli ma ich więcej tyle
  • do_ciekliwa 23.09.09, 14:36
    A koszty (tak mniej więcej):
    > krycie - 1000 (cena krycia zalezy od ilości szczeniat, stąd tylko tysiąc)

    > dojazd do reproduktora 600 km w jedną strone, nocleg - 600
    skoro tu głównym mottem są założenia to załóżmy
    ,że masz swojego>-1000- 600dojazd
    > karma dla suki w ciąży - 4 worki royal canin giant puppy (worki po 15 kg), 200
    > złotych za worek - 800
    dobrze liczę 4worki razy 15kg=60 kg
    www.swiatkarm.pl/show_product,446.html
    z tego co wiem hodowcy którzy karmią royalem należą do klubu hodowców royal
    więc dostajesz karmę w jeszcze niższej cenie w dodatku zbierasz punkty za które
    masz gratisowe karmy i wyprawki dla szczeniąt więc tu już nie ponosisz kosztów
    Karma przeznaczona dla szczeniąt największych ras, w wieku od 5 do 8 miesiąca
    życia.? trzyma dogi?
    ZGUBIŁAM SIĘ-PISZESZ W IMIENIU KOGOŚ?
    > formalnosci w zkwp, przegląd, tatuaże, szczepienia, odrobaczenia - jakieś 400
    > pomijam kojec, koce, zabawki, leki po porodzie dla suki, kroplówki, wcześniejsz
    > e wystawy, zabawki dla małych, wyprawki itd, wychodzi 4709.
    SKORO POMINĘŁAŚ kojec, koce, zabawki, leki po porodzie dla suki, kroplówki,
    wcześniejsz
    > e wystawy
    TO ZA CO WYSZŁO CI TE 4.709
    WYPRAWKI SĄ Z KLUBU ROYAL KARM 800+800=1600=MLEKO 47=1647 DOTEGO 140 ZA PRZEGLĄD
    TATUAŻE I METRYCZKI=1787+SZCZEPIENIE I ODROBACZENIE 50ZŁ ZA SZCZENIAKA JUŻ
    POLICZĘ =1887ZŁ+300 ZA TE BADANIA SUKI=2187
    JUŻ DOLICZE TE KRYCIE KTÓRE ZAŁOŻYŁAM ŻE DOKONAŁO SIĘ W HODOWLI
    +1600=3787
    JAK TO SIE MA DO TWOJEJ KWOTY?
    po za tym na olbrzymie rasy i 2 szczeniaki? coś tu nie tak
  • jezzmam 23.09.09, 14:49
    Nie no nie wytrzymam!!
    Ja też jestem hodowca a nei naleze do żadnego klubu hodowców.Nie dostaję
    gratisowo nic.

    A suka może urodzić 2 szczenięta, moze urodzić 12 a może w ogóle,albo jedno a
    martwe. Może być resorbcja całego miotu i inne rzeczy się mogą wydarzyć więc
    czemu tu się dziwić??
    Co jest dziwnego w miocie liczącym sztuk 2??
  • tenshii 22.09.09, 11:55
    I jeszcze jedno.
    Nie - nie wszyscy ludzie są źli. Może być 2 miliony ludzi dobrych, którzy taniego, chorowitego czy agresywnego psa z niepewnego źródła nie wyrzucą na bruk. Ale wystarczy 100 tysięcy ludzi żeby 100 tysięcy takich zwierząt domu nie miało.
    Całe społeczeństwo nie musi być złe, żeby cierpiały zwierzęta. Proporcje nie grają tu roli.
    Dlatego jeśli uważasz siebie za miłośnika zwierząt: kup psa z prawdziwej hodowli, w której dba się o ich los i rozmnaża zgodnie z zasadami i wzrocem, albo pryzgarnij jakiegoś porzucnego shitzu lub szczeniaka kundelka.
    Dokładając swoje 5 groszy to tego procederu dokładasz się do cierpienia psów w tm kraju.
    Bądź dobrym człowiekiem.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • rianka 22.09.09, 17:25
    Załamałam się. Z takim betonem to już dawno nie miałam do
    czynienia... Brak i szkoda słów. Ta osoba ma klapki na oczach i nie
    trafiają do niej żadne racjonalne argumenty, choć sama takich
    przedstawić nie potrafi... Jej argument to: "ja CHCĘ i tak
    postanowiłam".
    Ale czy można oczekiwać dobrej woli i otwartego umysłu od kogoś, kto
    chce psa dla szpanu...?


    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"
    <Edith Wharton>
    Yes Yes PIES !
  • maluszek.2 22.09.09, 22:00
    a ja widzeze wy tu na tym forum potraficie tylko obrażać ludzi
    zachowujecie sie jak zagorzałe wielbicielki ojca rydzyka to wy macie
    klapki na oczach a jak nie macie zadnych sensownych wyjaśnięń to
    właśne zaczynacie obrazac i dowiedziałam sie dzisiaj ze bardzo duzo
    osób stąd ucieka właśnie z tego powodu i przez to jaką atmosferę tu
    wprowadzacie
    ja tez sie wypisuję Ż E G N A M
  • tenshii 22.09.09, 22:05
    Weź kartkę, podziel na pół.
    Po jednej stronie wpisz swoje argumenty
    Po drugiej stronie nasze.
    I przemyśl.
    Przemyśl i to porządnie.

    I z Bogiem, że tak powiem.
    Szkoda psów tylko. Niweczycie starania prawdziwych miłośników gatunku.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • rianka 22.09.09, 22:06
    To ty obrażasz prawdziwych hodowców i miłośników psów, nie chcesz
    zrozumieć, że pies to nie torebka, która dobiera się do butów, ani
    kwiatek do kożucha. Dlatego żegnam cię bez żalu...
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"
    <Edith Wharton>
    Yes Yes PIES !
  • rianka 22.09.09, 22:11
    maluszek.2 napisała:

    >dowiedziałam sie dzisiaj ze bardzo duzo
    > osób stąd ucieka właśnie z tego powodu i przez to jaką atmosferę tu
    > wprowadzacie

    Marika ci powiedziała?? Pozdrów ją


    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • maluszek.2 23.09.09, 07:58
    no proszę i kto tu kogo obraza wcale mi nie zal i będę wszystkich
    ostrzegać żeby tu nie zaglądali
  • do_ciekliwa 23.09.09, 09:09
    maluszku nie uciekaj może nam odpowiedzą na nie wygodne pytania może się czegoś
    dowiemy w końcu .Zrozumiałam tu jedną zasadę że nie powinno zadawać się na raz
    wielu pytań bo są wybierane a omijane te niebezpieczne i śliskie . Rianka ma
    hodowlę więc pytanie do rianki jeśli mam dwie suki identyczne rodowodową Alfe i
    nierodowodową Omegę to jeśli urodzą razem w odstępie 2 dni po 3 szczeniaki to
    jeśli zgłoszę do zw że Alfa urodziła 6 szczeniąt i przyjadą na odbiór miotu to
    zrobią im badania dna? czy wszystkie 6 będzie miało prawo do metryczek?
  • maluszek.2 23.09.09, 09:14
    weszłam na to eorum zeby sie dowiedzieć trochę więcej o shih tzu i
    do momentu kiedy kiedy nie powiedziałam ze bedzie topsiak w typie
    rasy to było ok a jak juz powiedziałam ze on niehodowlany to
    sie....zaczeło
  • do_ciekliwa 23.09.09, 09:26
    a słyszałaś kiedyś o fanatyzmie ? to taki rodzaj właśnie. Oczywiście nikt się
    nie przyzna do tego ,że praprzodek jego psa, był właśnie takim tofikiem który
    zapoczątkował rasę.
  • maluszek.2 23.09.09, 09:33
    jak juz wspomniałam bardzo wąskie spojrzenie hodowców oni żyją tylko
    w swoim małym światku i zaden nie hodowca a posiadaczpsa
    niehodowlanego niema prawa do tego ich światka wejść a szkoda
  • do_ciekliwa 23.09.09, 09:39
    Widziałaś kiedyś shi w schronisku albo yorka przebywającego tam latami? Są tam
    mieszańce których mi żal l pomyślałaś kiedyś czy gdyby wszystkie te pieski były
    w typie jakiejś rasy pewnie szybciej znalazły by domy
  • maluszek.2 23.09.09, 09:50
    Pewnie tak
  • rianka 23.09.09, 10:49
    do_ciekliwa napisała:

    > Rianka ma
    > hodowlę więc pytanie do rianki jeśli mam dwie suki identyczne rodowodową Alfe i
    > nierodowodową Omegę to jeśli urodzą razem w odstępie 2 dni po 3 szczeniaki to
    > jeśli zgłoszę do zw że Alfa urodziła 6 szczeniąt i przyjadą na odbiór miotu to
    > zrobią im badania dna? czy wszystkie 6 będzie miało prawo do metryczek?

    Jaką hodowlę? Kpisz? Mój pies pochodzi właśnie z pseudohodowli! Został stamtąd zabrany, bo się nie sprzedał, a jego państwo mieli już inny pomysł na biznes i byli gotowi oddać szczenięta komukolwiek albo do schroniska :/!
    I daj już spokój dziewczyno z tworzeniem co chwilę nowych nicków, bo to się śmieszne robi...
    A o czymś takim jak kontrola i karta miotu słyszałaś?

    Widzę, że za wszelką cenę chcecie (chcesz?, bo mam wrażenie jakby ciągle wypowiadała się jedna osoba) udowodnić, że hodowcy mają możliwość oszukiwania ludzi. Owszem, mają. I co z tego? Jakie jest prawdopodobieństwo, że trafisz akurat na podstawione szczenię? Mniejsze niż, że kupisz nieodrobaczone i niezaszczepione, chore szczenię u psudohodowcy!!! Ale widzę, że dopóki się nie sparzysz, to nam nie uwierzysz!!! Tylko psów szkoda... Rób co chcesz, tylko później nie wylewaj smutków na forach, że ci pies ginie w oczach :/

    Nie jesteś w stanie pojąć jeszcze jednej rzeczy - że my podkreślamy różnice pomiędzy pseudohodowlami a "hodowlami z prawdziwego zdarzenia", prowadzonych przez ludzi z pasją, którzy nie robią tego dla pieniędzy. Żeby znaleźć taką hodowlę trzeba sobie zadać nieco trudu, a to nie jest ulubione zajęcie Polaków... Najlepiej kupić psa skądkolwiek, byle jak, od byle kogo, BYLE TANIO i byle nieco przypominał rasę (będę wtedy taka fajna i będę mieć rasowego psa)!

    A badania DNA nie są wcale taką rzadkością... www.laboklin.de/pdf/pl/Publikacje_online/dna_art_WWP_3_08_popr.pdf



    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"
    <Edith Wharton>
    Yes Yes PIES !
  • maluszek.2 23.09.09, 11:23
    rianka a po co w takim razie jest hodowca po co robi te wszystkie
    rzeczy chyba właśnie po to żeby sprzedac szczeniaki tak ?????? a ta
    kobieta z bloku to nie rzeden pseudo tylko zwykła kobieta
  • tenshii 23.09.09, 11:54
    Hodowca robi to poto, żeby rodziły się ZDROWE szczenięta.
    Hodować znaczy ulepszać, nie zarabiać.
    Słyszałaś kiedyś o tym?
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 23.09.09, 11:47
    Dociekliwa zajrzyj na wątek lusi jest on zatytuowany pomocy i tam
    wszysko będziesz miała
  • tenshii 23.09.09, 12:05
    Zresztą widzisz, na temat Chin się wypowiadać nie będziesz bo się NIE ZNASZ.
    Ale już na temat psów się potrafisz wypowiadać, a gówno wiesz na en temat.
    Gówno wiesz na temat psów - nie znasz nawet podstawowych podstaw.
    Gówno wiesz na temat hodowli, ale zaciekle walczysz.
    Bądź konsekwentna.
    Dokształć się, tylko porządnie. A potem wróć i dyskutj.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 23.09.09, 12:20
    nie dyskutować to ja z wami juz nie będe napewno nie sami sobie
    dyskutujcie w tym waszym małym zadufanym hodowlanym światku
  • tenshii 23.09.09, 12:21
    Masz, przeczytaj sobie:
    Teraz jeszcze zobacz tą wypowiedź:
    Ja tez kupilam psa z pseudohodowli.
    Byl to szczeniak shih tzu sliczny slodki malutki itp itd
    Po pieska pojechalam do domu tej pani co miala mi pieska sprzedac
    W jej domu zastalam trzy sliczne szczeniolki i ich czysta pachnaca mamusie ktora widac ze wlasnie byla po kapieli
    Ta pani byla baaaardzo mila wytlumaczyla mi jak dbac o pieska jak szczepic itd itp

    po przyjezdzi do domu zabralismy pieska do weta co sie okazalo:
    - pies mogl miec ok 6 tyg.
    - mial robaki
    po tygodniu kiedy to cala rodzina byla zaklopotana bo na naszych cialach zaczely pojawiac sie dziwne swedzace krosty wybralismy sie do dermatologa i okazalo sie ze mamy swierzb!
    Zarazilismy sie od tej slicznej malej kulki! Pies niczemu winien tylko czlowiek
    Leczenie psa i siebie bylo bardzo meczace i uciazliwe
    pies po wyleczeniu ze swierzbu nagle zrobil sie dziwny
    pojechalismy do weta a wet dal mu szczepionke na uczulenie czy cos takiego (juz nie pamietam) i pies zdechl po 5 minutach mi na rekach
    rozpacz byla okropna w ten sam dzien pojechalismy do tej pani i co sie okazalo ze pani posaiada co naj mniej 3 rozne rasy psow i trzymane sa w chlewie jak prosiaki! Wszystkie sa chore na swierzb, pani nie zdarzyla sie przyszykowac z psami gdyz przyjechalismy z zaskoczenia

    jedno jest pewne nigdy wiecej psa z pseudo
    ja kupilam tego szczeniolka wiec ona jeszcze raz rozmnozy suczke i znow ktos kupi i tak w kolko

    P.S. Dla czego pseudohodowle sa zle? Pan X kupuje np pinczera za 300zl po roku okazuje sie ze pinczer jest dwa razy wiekszy niz powinien byc a do tego ma dluga siersc pinczer mial byc aktywny a ten psiak to taki leniuszek wiec pan X idzie na targ i kupuje nastepnegi pinczera za 300 zl ktory MOZE tym razem bedzie pinczerem a z poprzednium pieskiem co? Tego juz nikt nie wie optymistyczna wersja jest taka ze pies trafil do schronu a nie np poderznieto mu gardlo i umieral w cierpieniach

    jak by pan X kupil psa za 2 000zl po pierwsze zastanowil by sie dwa razy czy to jest warte i po drugie pies okazal by sie pinczerem i nie bylo by problemu

    nigdy nie masz pewnosci w przypadku pseudochodowli ze akurat ojcem Twojego psa jest ten a nie inny pies
    ojcow jednego miotu w ktorym jest 5 szczeniat moze byc 5 psow

    wiem to bo moja znajoma ma bokserke ktora dopuszcza. Raz dopuscila suke z rodowodowym boksiem a suka w nocy wyrwala sie do innego psa i urodzilo sie 8 szczeniat i tylko 1 szczeniak wygladal jak bokser dwa poszly jako labki jeden jako amstaf a reszta kundelki

    wiec nie ma co gdybac nie ma argumentow "za"
    Za duzo jest psow w schronach zeby byly

    www.psiaki.pl/forum/viewtopic.php?p=144403&sid=ea00b1da9f9d08274f5750c97bbe45ba

    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • do_ciekliwa 23.09.09, 19:16
    tenshii napisała:

    > Zresztą widzisz, na temat Chin się wypowiadać nie będziesz bo się NIE ZNASZ.
    > Ale już na temat psów się potrafisz wypowiadać, a gówno wiesz na en temat.
    > Gówno wiesz na temat psów - nie znasz nawet podstawowych podstaw.
    > Gówno wiesz na temat hodowli, ale zaciekle walczysz.
    > Bądź konsekwentna.
    > Dokształć się, tylko porządnie. A potem wróć i dyskutj.
    Jazzii też się nie na na Chinach jak przyznała ale na hodowli się zna.Bo raczej
    na wszystkim znać się ciężko, jedyną osobą znającą się na Chinach jesteś Ty więc
    wyedukuj nas co się stanie jeśli kobieta zajdzie w nadplanową ciąże ?
  • maluszek.2 24.09.09, 00:30
    Hej padł mi internet dltego byłam nie aktywna ale teraz sobie
    wszystko przeczytałam i powiem wam jedno czuję sie odpowiedzialna za
    to co sie tu dzieje bo to jest mój wątek i to ja go zaczełam ale nie
    sądziłam ze wyniknie z tego taka awantura ludzie zastanuwcie sie co
    robicie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    ja nie będe juz pisać bo az mi sie teraz pałkać chce kupię pieska
    bede go bardzo kochać ale jezeli zdarzy się tak ze psiak zachoruję i
    nie będe wiedziała co zrobić tzn napewno do weterynara ale jezeli
    będe szukała rady to napewno nie u was a wy juz mozecie czuć sie
    odpowiedzialne bo zamist człowiekowi pomuc doradzić podzielić sie
    fachową wiedzę którą jak juz muwiłam napewno posiadacie to
    szkalujęcie obrażacie i zachwujęcie się w sposób karygodny a z
    waszej wiedzy nie pozwalacie czerpać takim ludziom jak ja czy
    dociekliwa , z waszej wiedzy mogą korzystać tylko inni hodowcy nikt
    inny tak jak muwiłam to jest wasz światek i nawet jaezeli macie
    rację i miała bym fundusze zeby założyć hodowlę całkiem uczciwą to
    nie zrobię tego bo nie chciała bym się stac takim człowiekiem.
    Przeczytajcie tenwątek jeszcze raz tak od desk do deski i pomyślcie
    co się tu dzieje ja będe soobie czytac to co jeszcze tu napiszecie
    ale uaktywniac się nie będe a to co napisałam teraz potrktujcie jak
    apel do waszych serc to tyle .....jestem bardzo rozżalona ze doszło
    do takiej sytuacji
  • do_ciekliwa 24.09.09, 01:40
    maluszku a ja się ciesze że poruszyłaś ten temat i cię podziwiam mało kto ma
    taką odwagę do wypowiadania swoich racji . Myślę że te panie wyczuły ku jakiemu
    torowi zmierza dyskusja i zaczęły się wycofywać puki jest bezpiecznie. Ja
    dowiedziałam się tu na koniec że jeśli ktoś hoduje psy według danego wzorca
    jednak jest hodowcą
    rienka napisała
    Hodowca po tym czasie musi przedstawić kolejne 100 osobników
    do weryfikacji.
    100 OSOBNIKÓW BEZ RODOWODU KTÓRE WYHODOWAŁ
    uwzględniając właściwą selekcję ,Podsumowując czyli jeśli twoja pani z bloku
    będzie umiała wartościowo dobrać pieska do suczki wyhoduje małych
    przedstawicieli danej rasy którzy będą psychicznie i fizycznie zgodni z wzorcem
    tej rasy i będzie hodowczynią.
    ponieważ jak to wytłumaczyła nam Rienka na tym polega hodowla trzeba trzymać się
    ustalonego wzorca pod każdym względem tak jak ci hodowcy którzy hodowali pieski
    baz rodowodów zgodnie z jakimś wzorcem i jeśli udało im się utrzymać wzorzec
    przez parę pokoleń to ich rasowe pieski otrzymały rodowody . Twój go nie otrzyma
    bo praca nad tą rasą jest zakończona ale będzie rasowym pieskiem tak jak tamte
    pieski rasowe bez rodowodu które po specjalnej komisji otrzymały rodowody i były
    protoplastami danej rasy

  • jezzmam 24.09.09, 09:06
    Doroga dociekliwa piszesz takie rzeczy,że jak to czytam to mi się włos jeży nie
    tylko na głowie!!
    Podajesz się za hodowcę ,że tworzysz nową rasę tylko po kiego czorta to robisz??
    przez tyle wieków rasy wychodowane wcześniej przetrwały a tobie stę teraz
    przychciało krzyżówki robić tylko po co?? jakie ma być przeznaczenie tej rasy??
    Po co to?? weź mi to uświadom.

    I wmawiasz pseudo hodowcom,że dobrze robią,że oni mają pracę hodowlaną! no nie
    mam słów,żeby opisac co czuję do ciebie jak czytam takie rzeczy od osoby podobno
    wykształconej.

    Trzeba być naprawde albo głupim, albo miec chęc pokazać całemu światu,że jak
    ktoś mówi,że jest białe to ja mu wcisnę,że białe to jednak czarne i na odwrót.
    Jak można przekonywać ludzi,że rozmnażanie psów bez uprawnień jest dobre?? Tak
    jak pisałam wcześniej jedz do schronu i popracuj jako wolontariusz, popapraj się
    w tych gównach, smrodzie,głaszcz te śmierdzące i zaniedbane psy, to że te psy są
    w takim stanie w schroniskach to wina przedewszystkim tych KTÓRZY JE NA ŚWIAT
    POWOŁALI!!!!!!!!!!!! i tych którzy je tak potraktowali!! bo gdyby sie one nie
    urodziły,gdyby w jakimś zakutym łbie nie zrodziłą się myśl o slicznych kluskach
    to tych psów by nikt nie kupił i nie trafiły by do schronisk.

    Ty piszesz o małej garstce psów którym się udało mieć dobry dom a ja i pozostałe
    dziewczyny piszą o TYSIĄCACH PSÓW KTÓRE CIERPIĄ W SCHRONISKACH, CIERPIĄ
    MALTRETOWANE I WYKAŃCZANE PRZEZ PORODY.
    Ja pisze o tych które cierpią a ty ślepo o tych które ich losu (i chwała Bogu)
    nie podzieliły. Ale kto ma więcej racji w tym co pisze??
    Ja czy ty??
    Ja mając na sercu te tysiące jak nei więcej biedaków w schroniskach czy ty
    patrząc ślepo jak to pani z bloku sprzedaje pięne kluseczki i przyklaskujesz
    takiemu pomysłowi.
    No przepraszam,ale jeśli ty tak rozumujesz nie bacząc na krzywdę zwierząt tak
    powołanych do życia to wybacza,ale nawet gdybyś mi tu napisała,że się boję
    własnego nazwiska bo jest zbyt neiwygodne to mam to głęboko w poważaniu bo z
    takimi ludzmi ja nie bede rozmawiać.
    Ludzmi bez serca,bez rozumu i bez minimum pomyślunku na temat tego co chcą
    zrobić i do czego się przyczyniają.

    Możesz wyzwac mnie od czego tylko chcesz,ale ja mam czyste sumienie a czy wy
    macie czyste sumenia w stosunku do zwierzat to się okaże kiedyś i jak to
    powiedział mój ulubiony aktor " wszyscy za swoje uczynki odpowiemy i spotkamy
    się oko w oko z tymi których skrzywdziliśmy ,ale nie dziś, nie dziś".
  • do_ciekliwa 24.09.09, 14:27
    jezzmam napisała:

    > Doroga dociekliwa piszesz takie rzeczy,że jak to czytam to mi się włos jeży nie
    > tylko na głowie!!
    > Podajesz się za hodowcę ,że tworzysz nową rasę tylko po kiego czorta to robisz?
    Droga jazzmam
    Ja się za nikogo nie podaje zadałam pytanie wam fachowcom o interesujące mnie
    rasy które jeszcze nie zostały oficjalnie uznane przez fci
    trzy razy pytałam i ciebie i każdego z osobna właśnie o to co ty teraz pytasz mnie
    kim są ludzie którzy obecnie pracują nad tymi rasami ?ponieważ twierdzicie że
    każdy kto zajmuje się hodowaniem psów bez rodowodów jest pseudo hodowcą. Czy
    spaniele które posiadasz jako rasa są pracą pseudo hodowców? Czy profesjonalnych
    hodowców?
    Rianka nazwała ich hodowcami a jakie jest twoje zdanie na ten temat ?
    > przez tyle wieków rasy wychodowane wcześniej przetrwały a tobie stę teraz
    > przychciało krzyżówki robić tylko po co?? jakie ma być przeznaczenie tej rasy??
    No oto cały czas pytam po co są tworzone te nowe rasy , przez kogo? I czy
    wszystkie namnożone szczenięta w trakcie tej pracy są rodowodowe ? a jeśli nie
    to czy jest to pseudo hodowla która produkuje kundelki?Co sie z nimi dzieje?
    gdzie trafiają? rienka podała sumę 2x100 czy te 200szczeniąt otrzymało rodowody?
    Właśnie to próbuje ustalić i ja niczego nie popieram dociekam sensu wypowiedzi.
    Popieram twój post właśnie tak ludzie powinni być odpowiedzialni za swoje czyny
    nie popieram masowej produkcji zwierząt w katastroficznych warunkach. Nie
    popieram oszukiwania ludzi jestem pasjonatką interesują mnie psy .Jeżdżę po
    wystawach, schroniskach rozmawiam z hodowcami by zebrać wiele informacji.
    Poznaję poglądy innych ludzi staram się zrozumieć a nie oceniać .Leży mi na
    sercu los zwierząt.
  • rianka 24.09.09, 15:33
    Czy po tym wszystkim co zostało napisane nie potrafisz sama wyciągnąć
    wniosków? Faktycznie nie dostrzegasz różnicy między bezmyślnym
    rozmnażaniem psów rasopodobnych w pseudohodowli od pracy FACHOWCÓW
    nad stworzeniem nowej rasy? Masz problemy z czytaniem czy cierpisz na
    jakiś syndrom wybiórczości i widzisz tylko to, co chcesz widzieć?

    Tłumaczę ci ostatni raz. I będę pisać powoli, żeby dotarło ;p
    Tworzenie nowej rasy, to krzyżowanie ze sobą osobników o dobrze
    wyrażonych cechach. Jest to tzw. krzyżowanie (raso)twórcze (jest na
    ten temat mnóstwo informacji w internecie zarówno w języku polskim
    jak i angielskim - wystarczy poszukać...). Do tego celu wybiera się
    najczęściej zwierzęta dwóch lub więcej różnych ras już istniejących
    (muszą mieć one udokumentowane pochodzenie). Rasowość to zespół
    utrwalonych cech, przekazywanych potomstwu, zapisanych we wzorcu.
    Tworzenie każdej rasy wymaga specyficznego podejścia do zamierzonego
    celu. Trzeba mieć WIZJĘ jakie cechy chce się utrwalić i po co, by
    dostosować ją do warunków (innych założeń wymaga utworzenie psa,
    który przeznaczony będzie do pracy z człowiekiem np. podczas
    polowania, innych pies przeznaczony do stróżowania, innych piesek do
    towarzystwa itd.). Tworzeniem rasy zajmuje się propagator rasy i
    mecenas. Tych dwóch zabrakło np. w przypadku próby stworzenia wyżła
    polskiego, dlatego projekt upadł.

    Co innego historia już istniejącej rasy. Pierwsza lista ras psów
    ukazała się w 1486 roku w Anglii. Trudno mówić o pseudohodowcach na
    przełomie średniowiecza i renesansu!!! Renesans, jak na pewno wiesz,
    to przede wszystkim rozwój kultury, sztuki ale i nauki. Potem było
    już tylko lepiej, Darwin opublikował swoje dzieło "O powstaniu
    gatunków", które było kamieniem milowym w historii genetyki. Potem
    był Grzegorz Mendel, który po raz pierwszy opisał prawa dziedziczenia
    cech. Równolegle rozwijała się KYNOLOGIA, czerpiąc z postępu nauki.

    Jak już wcześniej pisałam tworzenie rasy to ciężka, długotrwała praca
    wymagająca wiedzy genetycznej, fizjologicznej, anatomicznej,
    etologicznej i weterynaryjnej. Odbywa się to pod kontrolą! W latach
    70-tych XIX w. powstał pierwszy na świecie związek kynologiczny,
    zrzeszający hodowców i twórców, propagatorów ras itp. Nikt kto od tej
    pory tworzył rasę na własną rękę, niezrzeszony w takim związku, nie
    mógł liczyć na poważne traktowanie swoich "wysiłków".

    Reasumując, TWÓRCY RAS NIE SĄ PSEUDOHODOWCAMI.
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"
    <Edith Wharton>
    Yes Yes PIES !
  • jezzmam 24.09.09, 16:59
    Piszę naprawde ostatni post :
    dociekliwa w tej sprawie wystarczy wejść na strone ZK i poczytać regulaminy!!
    źródło-żeby znowu nie było!! www.zkwp.pl/zg/index.php?n=reg&r=1

    Hodowla, to działalnośc celowa. Musi istnieć konkretny CEL.
    W przypadku pani hodującej cockery czy shih tsu bez papierów, liczącej że jej
    szczeniaki zostaną zarejestrowane kiedy kolwiek jako nowa rasa, jest złudzeniem.
    Te rasy mają liczne populacje zróżnicowane genetycznie, i nie ma potrzeby
    wprowadzać świeżą krew z jej bez papierowców, w której nie wiadomo co siedzi. I
    nie wiadomo w którym pokoleniu wyjdą niespodzianki.

    Tworzenie nowej rasy odbywa się za zgodą organizacji kynologicznej i pod jej
    nadzorem, z prowadzeniem dokumentacji.

    pkt 22 w regulaminie
    "§ 22
    1. Księgę Wstępną prowadzi się jedynie dla ras wskazanych przez Zarząd Główny.
    2. Do Księgi Wstępnej wpisuje się dorosłego psa lub sukę, których wygląd
    wykazuje wszystkie cechy
    określonej rasy, co zostało stwierdzone podczas przeglądu kwalifikacyjnego. Na
    przeglądzie kwalifikacyjnym
    wypełnia się „Wniosek o wpisanie psa/suki do Księgi Wstępnej” (wzór zał. nr 8).
    Właściciel
    psa/suki wpisanego do Księgi Wstępnej otrzymuje Wyciąg z Księgi Wstępnej.
    3. Przeglądu kwalifikacyjnego dokonuje Międzynarodowy Sędzia Kynologiczny
    odpowiedniej specjalności.
    4. Po uzyskaniu pozytywnej kwalifikacji psa/suki do Księgi Wstępnej, właściciel
    psa/suki zobowiązany
    jest do dokonania tatuażu zwierzęcia (zgodnie z odrębną instrukcją).
    5. Potomstwu psów z KW wydaje się metryki.
    6. Psa/sukę, których trzy pokolenia przodków (rodzice, dziadowie i pradziadowie)
    figurują w KW,
    wpisuje się do Polskiej Księgi Rodowodowej."

    z którego wynika, że księgi wstępne można prowadzić tylko dla niektórych ras -
    MUSZĄ istnieć ku temu ważne przesłanki aby utworzyć księgę wstępną.

    A najważniejszy jest punkt 3
    "Celem hodowli jest doskonalenie poszczególnych ras psów pod względem cech
    fizycznych, psychicznych i użytkowych z uwzględnieniem podstaw naukowych."


    Jesli nie rozumiesz różnicy w posiłkowaniu się w hodowli psami z wpisem do
    księgi wstepnej, a eksperymentowaniu na własną rękę, to sprzepraszam,ale nie ma
    o czym rozmawiać.

    Hodowla ma być CELOWA i podparta naukowo.

    Rasa to nie tylko fenotyp ale i genotyp - wiele pokoleń upłynie zanim coś się
    stanie rasą o ustabilizowanym wyglądzie, charakterze itd
    dlatego tak długo trwa rejestracja rasy.A FCI nie jest chętne uznawać nowe rasy,
    bo hodowla ma mieć CEL.
    Musi istniec powód uznania nowej rasy - nie wystawczy powiedzieć, taki piesek mi
    się podoba i sa na niego chętni.
    Po co tworzyć psy bezpapierowe - nie wiadomo co niosące w genach, jakie
    pokrewieństwo, (skąd mozna wiedzieć, czy marika nei dopuszcza , matkę do syna -
    to powoduje ciężkie zaburzenia, a nei wiedząc co z tego wyjdzie, tworzy się kaleki.
  • do_ciekliwa 25.09.09, 02:22
    Dziękuje riance i jazzi za wyczerpujące wypowiedzi nie będę tu kopiować odpowiem
    ogólnie. Mówiłyście tu drogie panie że mianem Hodowcy określa się tylko osoby
    które rozmnażają psy z rodowodami pozostali to pseudohodowcy .A kiedy spytałam
    jak powstaje rasa daliście mi przykład osoby która rozmnaża również psy bez
    rodowodów w dużej skali bo po kilkaset sztuk (nie wnikam ile osób to robi)i jest
    JUŻ NAZYWANA FACHOWCEM owszem rozumiem różnicę .Tylko jak to ma się do
    wcześniejszej wypowiedzi? .Zanim powstanie taki wzorzec <na marginesie czytałam
    że przez 5 pokoleń trzeba utrzymać wzorzec by był wpisany do fci zaszły jakieś
    zmiany?> wyprodukowanych zostanie kilka dziesiąt jeśli nie kilkaset mieszańców
    i co się z nimi dzieje ? czy aby to nie potomkowie tych mieszańców zapełniają
    nasze schroniska? Nie można powiedzieć jedno znacznie że KAŻDY KTO POWOŁUJE NA
    ŚWIAT SZCZENIE BEZ RODOWODU JEST PSEUDOHODOWCĄ!bo takie wątki tu padają a to
    nieprawda. Ja rozumiem z czym walczycie ale nie uogólniajmy. Dla mnie
    pseudohodowcą jest osoba która produkuje tylko dla zysku nie przejmując się
    warunkami bytowymi zwierzęcia i potrzebami rasy do niczego nie dąży no może
    jedynie do tego by zbić kase na krzywdzie zwierząt i dla mnie nie ma tu
    znaczenia zrzeszenie jeśli zrzeszony hodowca trzyma psy w klatkach robiąc im
    tylko hodowlanki i eliminuje sztuki które do hodowli się z jakichkolwiek
    przyczyn nie nadają mam na myśli starość bezpłodność nie ma prawa zwać się
    Hodowcą nawet jeśli za takiego się uważa . I nazwę hodowcą osobę która rozmnaża
    psy danej rasy trzymając się wzorca która dobiera selektywnie partnerów do suki
    zna rasę zna jej predyspozycje udoskonala wiedzę by robić to jak najlepiej . Tak
    przyznaje takie hodowle to jednostki ale istnieją!Wielokrotnie narzucacie tu
    wątek hodowli Mariki no to postanowiłam trochę zabrać się za nią by nie być
    stronniczą. Przestudiowałam oba jej bloogi i każdą wypowiedź na tym forum tym
    bardziej że któraś z dziewczyn podsunęła że może kryć kazirodczo .Jak na razie
    tylko jedna z jej suk miała trzy mioty dwie miały po pierwszym i nie były
    zaszczeniane przy pierwszej cieczce tylko po osiągnięciu dojrzałości psychiczno
    fizycznej skoncentrowałam się na suce która rodziła trzy krotnie za każdym
    razem był to inny samiec a więc można zauważyć tu dążenie do czegoś ,musi mieć
    jakiś cel skoro nie kryje pierwszym z brzegu bo z pewnością tak zachowała by się
    gdyby na celu był tylko zysk .Monitorowanie miotów, padła tu też sugestia
    chipowania nie jest też domeną zwykłych rozmnażaczy. Jeśli nie kłamała
    podkreślam <jeśli >i kształciła się w kierunku kynologicznym ,jeśli ma
    odpowiednią wiedzę jeśli zachowa odpowiednią selekcję to egzemplarze jakie
    wyhoduje będą miały wszystkie właściwości zarówno fizyczne jak i psychiczne
    zgodne z wzorcem owszem nie otrzymają nigdy rodowodów. Jednak jej pracy nie
    będzie można porównać z masową hodowlą w jakiejś stajni.Będąc na wystawach nie
    jednokrotnie spotkałam się z zainteresowaniem sędziów pieskami przyprowadzanymi
    z zewnątrz spotkałam się na jednej z wystaw z sytuacją gdzie sędzia sędziujący
    foxteriery zaczepił małżeństwo z psem tej rasy z pytaniem z jakiej hodowli
    pochodzi i czemu nie jest wystawiany padła odpowiedź że pies jest nie rodowodowy
    sędzia dokładnie oglądając psa powiedział z uznaniem piękna sztuka szkoda, na
    prawdę szkoda niestety czasem ładniejsze okazy spotykamy na ulicy niż na
    ringu.Ja wiem to tylko epizod kropla w morzu .Ale dowodzi to sprzeczności
    teorii,że nie można wyhodować okazu który może budzić uznanie specjalistów nie
    mając dokumentów.Ja na początku podałam przykład podłożenia szczeniaka suki
    nierodowodowej pod rodowodową owszem przekręt ale otrzyma ono rodowód
    potwierdzający przynależność do danej rasy .Bo tak ja któraś już z dziewczyn
    powiedziała pies rasowy to ten który zarówno on sam jak i jego przodkowie
    wykazywali wszystkie właściwości danej rasy w moim przekonaniu ten pies
    podłożony czy nie jest rasowy a to że nikt nie zakwestionował jego
    przynależności do tej rasy i wydał mu rodowód jest najlepszym tego przykładem.
    Więc w mawianie ludziom rasowy =rodowodowy kiedy mają dostęp do źródeł które
    mówią o przekrętach jest nie przekonywujące . Nie walczmy z hodowlami typu ala
    Marika bo to znikome zagrożenie bo z tego co zauważyłam pilnuje tych swoich
    szczeniaczków ,tylko tłumaczmy ,sensowność działań odpowiedzialności za
    wyhodowane szczenięta walczmy z ludźmi którzy robią to na skale masową . Moim
    skromnym zdaniem trafny był pomysł który nasunęła mi Marika zaczipuje będę miała
    większą kontrole .Dlaczego właśnie nie wprowadzić obowiązkowe chipowanie tak jak
    obowiązkowe jest szczepienie przeciw wściekliźnie .Czy nie ograniczyło by pracy
    pseudo hodowców jeśli byli by pociągani do odpowiedzialności za psa bezpańsko
    błąkającego się po ulicy ?Przykład pan x hoduje psy pies trafia do schroniska
    zostaje odczytany czip pan x zostaje wezwany celem złożenia wyjaśnień komu
    sprzedał psa i wraz z właścicielem pociągnięty do odpowiedzialności pokrycia
    kosztów utrzymania godnie psa w schronie do czasu adopcji. polepszyło by to
    standard życia takiego psa? zastanowiło hodowce komu sprzedaje?

  • rianka 25.09.09, 02:41
    do_ciekliwa napisała:

    "wyprodukowanych zostanie kilka dziesiąt jeśli nie kilkaset
    mieszańców
    i co się z nimi dzieje ? czy aby to nie potomkowie tych mieszańców
    zapełniają
    nasze schroniska?"

    W przy tworzeniu rasy obowiązują te same zasady co w przypadku
    hodowli psów rasowych. Wszystkie szczeniaki w miocie otrzymują
    rodowód, jednak te, które nie spełniają wymogów wzorca otrzymują
    adnotację "niehodowlany". Taki piesek nie jest już wykorzystywany w
    hodowli. Trafia on w czyjeś ręce i to już od nowego właściciela
    zależy czy ma ową adnotację w nosie i czy będzie dalej pieski
    rozmnażał.

    "I nazwę hodowcą osobę która rozmnaża
    > psy danej rasy trzymając się wzorca która dobiera selektywnie
    partnerów do suki
    > zna rasę zna jej predyspozycje udoskonala wiedzę by robić to jak
    najlepiej . Ta
    > k
    > przyznaje takie hodowle to jednostki ale istnieją!"

    A kto ma decydować o tym czy pies jest zgodny z wzorcem rasy czy nie?
    Owy "hodowca"??? Hodowla to nie tylko rozmnażanie psów
    przypominających rasę, to praca nad doskonaleniem rasy, powielanie
    pożądanych wzorców i eliminowanie nieporządanych - opierając się na
    genetyce.


    Dalszej wypowiedzi nie komentuję, bo to ewidentna SAMOOBRONA mariki
    (świadczy o tym wiele szczegółów zarówno tej jak i wcześniejszych
    wypowiedzi do_ciekliwej i każdy nawet średnio inteligentny czytelnik
    to zauważy). Pozdrawiam!
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • rianka 25.09.09, 02:43
    powielanie pożądanych CECH i eliminowanie nieporządanych - opierając
    się na genetyce. (przepraszam, to wina późnej pory ;) Dobranoc
    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • maluszek.2 24.09.09, 09:16
    Dziekuję dociekliwa za miłe słowa i poparcie wczoraj to ja sie
    normalnie załamałam
    Naprawde nie chce mi się juz tu pisać bo ja tu po rade przyszłam
    napewno miałm bym jeszcze wiele pytań do pań hodowczyń ale znajdę
    kogoś innego kto udzieli mi fachowel porady
    POczytaj sobie inne wątki i zobacz co się dzieje jak tylko ktoś ma
    odwagę powiedzieć ze chce kjupić psas bez rodowodu ... w typie rasy
    odeazu na niego najeżdżają takze ne jesteśmy pierwsze i zapewne nie
    osttnie a najciekawsze jest to ze najbardziej aktywne są właśnie te
    nasze hodowczynie
    Bede patrzeć co tu jescze się dzieje ale raczej nie będe się odzywać
    pozdrawiam cie
  • jezzmam 24.09.09, 09:35
    Jak chcesz tak bardzo psa bez rodowodu, jak tak bardzo ten rodowód jest ci nie
    wygodny to idz do schroniska i weź jakiegoś szczeniaka stamtąd- uratuj go, daj
    mu szanse na lepsze życie niż to w schronisku brudnym i śmierdzącym, daj mu
    twoja miłość , której w schronisku na pewno nie dostanie.
    Ale ty nie pójdziesz do schroniska,nie weźmiesz śmierdzącego malucha wolisz iśc
    i dać 800zł za kundla i tym samym uświadomić pani z bloku,że opłaca jej się
    maluchy mieć co cieczka u swej suki.
    Ty wolisz przechadzać się z niby shih po ulich i pokazać jaka to ja nie jestem,
    mam shih tzu, a nie jakiegoś tam biedaka ze schronu.
    Tylko szkoda,że ten twój shih będzie na równi z tym bidakiem ze schronu.

    ehhh
  • 2-piecho 24.09.09, 16:59
    forum przeglądam od kwietnia i zauwazyłam jedną zasade jak masz psa
    z tzw pseudo chodowli to jesteś bardzo be . ja mam rocznego pieska
    tej rasy oczywiśćie z pseudo chodowli bo nie stac mnie było na psa
    za min 1.5 tys zapłaciłam 700 i mam drogiego kundelka który
    wizualnie przypomina shih tzu manm nadzieje ze takie określenie
    bedzie pasowac osobom które uważają sie za chodowców . psa kupilam
    dla mojego 9 letniego synka i jest on słoneczkiem całej naszej
    rodziny. moja mama kupiła psa z rodowodem tej ze rasy i jej piesek
    jak urosl to okazało sie ze nie zgadza sie ze wzorcem rasy i co
    teraz . ja mam kundla który spełnia by chociaż normy a pies z
    rodowodem ich nie spełnia ,ludzie zastanowcie sie może jak wam sie
    to nie podoba to szkoda waszych slów ,wchodząc na to forum pisze
    miedzy innymi ze można uzyskać ciekawe rady itp. a co jakiś czas
    odbywa sie lincz . nie podoba mi sie w jaki sposob traktujecie osoby
    takie jak maluszek
  • jezzmam 24.09.09, 17:12
    Po pierwsze hodowla pisze się przez H a nie ch.
    Po drugie przedstaw dokumentacje owego psa, który tak bardzo odbiega od wzoraca
    a jest rasowy wtedy zaprosimy tu jego hodowcę ,który będzie mógł się obronić
    przed takimi zarzutami,bo nie wierzę,że jesli takie cos miało miejsce to tenże
    szczeniak nie ma wpisu w metryce niehodowlany.
    Oraz będziemy wiedzieli czy kłamiesz czy tak jest rzeczywiście.
  • maluszek.2 24.09.09, 17:33
    dziękuję piecho
  • tenshii 24.09.09, 17:39
    Natępny potrafiący czytać ze zrozumieniem.
    2piecho - mój pies JEST W TYPIE RASY i bardzo go kocham.
    ALE nie pochodzi z pseudohodowli.
    Przygarniać ją do swojego domu NIE dałam zarobić rozmnażaczowi.
    Ty natomiast kupując psa za 700 zł pozwoliłeś na to, aby rozmnażaczowi opłacał się interes.
    Rozumiesz tą różnicę?
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • 2-piecho 24.09.09, 17:57
    OGRANICZONA NIE JESTEM I ŁAPIE WASZE MĄDRE WYWODY . ZAZNACZYŁAM ŻE
    KUPILAM KUNDELKA ZA 700 I JESTEM SZCZESLIWA . ZAPOMNIALAM ZE NA TYM
    FORUM NIE MOŻNA NIKOGO SKRYTYKOWAC SZKODA ŻE TO NIE DZIALA W OBIE
    STRONY. A TY ZBAW CAŁY ŚWIAT BO CZYTAJĄC TWOJE WĄTKI POWINIEN STAC
    SIE CUD .
  • tenshii 24.09.09, 18:03
    Wiem, że zaznaczyłaś. I to właśnie staramy się przekazać. Żeby ludzie zrozumieli, że kupując psa z takiego miejsca robią krzywdę PSOM. Nikomu więcej tylko właśnie psom.
    I tak - chciałabym, żeby zdarzył się cud, i żeby ludzie w końcu zrozumieli jaki błąd popełniają robiąc to.
    Widać nie wszyscy są w stanie pojąć cały ten wielki problem.

    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • rianka 24.09.09, 17:41
    Jaki lincz? Wysuwamy konkretne argumenty. A Waszym argumentem
    przemawiającym "za", jest to, że Wy macie psa w typie. I nic sobie
    zarzucić nie chcecie. Ja rozumiem, że problem psów bez rodowodu, nie
    jest problemem, jakoś specjalnie dyskutowanym w Polsce. Ludzie mają
    inne problemy na głowie, harują za grosze, mają rodziny na
    utrzymaniu. Świadomość społeczna o zagrożeniach płynących ze
    sprzedawania i kupowania psów nierodowodowych jest u nas naprawdę
    zatrważająco niska.
    Mi osobiście zależy na tym, by "uświadamiać" ludzi w tym temacie. Nie
    mogę mieć pretensji do ludzi, którzy kupili psa nierodowodowego po
    prostu z niewiedzy. Albo z powodu skąpej wiedzy. Ja też kiedyś nie
    widziałam nic złego w handlowaniu psami na bazarze. Wydawało mi się,
    że psy dzielą się na mieszańce, rasowe z rodowodem i rasowe bez
    rodowodu. Ktoś jednak kiedyś zainspirował mnie do tego, by zastanowić
    się nad tym problemem. Stało się to prawdopodobnie pod wpływem
    właśnie któregoś z forów. Zaczęłam szukać informacji na ten temat,
    wyciągać wnioski, dyskutować... I teraz mogę powiedzieć, że mam sporą
    wiedzę na ten temat. Staram się nią dzielić z innymi, bo leży mi na
    sercu los WSZYSTKICH psów. Bez względu na wygląd, wiek, pochodzenie!
    Mam argumenty, które są zracjonalizowane, przemyślane, poparte
    przykładami. Jeśli choć jedna osoba, która ma psa z pseudohodowli
    pomyśli sobie: "Faktycznie! Coś w tym jest! Popełniłem błąd -
    zachowałem się egoistycznie, przemyślę to i już nigdy nie dam zarobić
    pseudohodowcy!" - to będzie to mój wielki sukces! Trzeba mieć otwarty
    umysł, zdolność samodzielnego myślenia i konkludowania.



    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code]
    [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397
    _82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • tenshii 24.09.09, 17:42
    A jak Cię nie stać na drogi telewizor to go kradniesz, albo kupujesz od pasera na ulicy?
    Nie, zapewne na niego zbierasz. Na psa też można uzbierać. Albo poszukać takiego, którego można przygarnąć.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • moonshana 24.09.09, 18:09
    witam. jak już pisałam ( forum zwierzęta) hodowla zarejestrowana
    daje większe prawdopodobieństwo że kupimy zwierzę o określonych
    cechach. natomiast pewności - nie.tylko prawdopodobieństwo.
    ogólnie zgadzam się że niektórzy hodowcy niezrzeszeni postępują
    poniżej godności ludzkiej. tak jak niektórzy hodowcy zrzeszeni.
    dlatego nigdy nie powiem: kup psa z rodowodem - będziesz miał
    pewność oraz czyste sumienie. nie, nie będziesz miał czystego
    sumienia. chyba że poświęcisz trochę czasu przy wyborze psa, zrobisz
    min trzy "naloty" w miejscu skąd zamierzasz kupić szczenię.
    zapewnienia związku że ta hodowla jest dobra dla mnie jest niewiele
    warte. a uczciwość niektórych można było zaobserwować ostatnio
    podczas odkrycia hodowli pani jak najbardziej zrzeszonej. cóż
    widzieliśmy? psy trzymane w nieludzkich warunkach, psy męczone...
    cóż usłyszeliśmy? znajomi owej pani ze związku nie chcieli się
    wypowiadać, szefostwo było niedostępne... a nie można było
    napiętnować HODOWCZYNIĘ? nie można było przyznać głośno: tak, i u
    nas zdarzają się potworności, postaramy się o lepszą kontrolę. nie,
    oczywiście że nie, lepiej udawać że nic się nie stało i piep...ć
    pierdoły o podłym pseudohodowcach i kryształowo czystych hodowcach.
    argument o przepełnionych schroniskach w kontekście pseudohodowli
    jest nieco chybiony. schroniska pełne są ... kundli. rodzących się
    po podwórkach w mieście, na prawie każdej wsi o dowolnej porze roku
    można znaleść szczeniaka. tak, powiemy że z tych pseudohodowlanych
    rasowców będą się właśnie rodzić kundle zasilające szeregi w
    schroniskach. pewnie tak, ale czemu nie zająć się tym co się dzieje
    teraz? czemu nie próbować przeciwdziałać bezsensownemu rozmnażaniu
    się kundelków wokół nas? skąd ta nagonka na pseudohodowle?
    co roku wydaję nieco kasy na wykropelkowanie, odrobaczenie,
    zaszczepienie zwierząt - nie moich. i nie całkiem obcych, znam je,
    znam ich właścicieli i jeśli czegoś naprawdę żałuję to tego że nie
    mam wystarczającej ilości pieniędzy aby je wszystkie wysterylizować.
    bo tu jest problem największy jeśli chodzi o niekontrolowane
    narodziny ( w efekcie - psy bezdomne) - a nie w pseudohodolach.
    reasumując.
    nie kupię psa tzw. rasowego na targu, giełdzie. i każdemu to
    odradzam. natomiast pytana o opinię nalegam na kilkakrotne
    niezapowiedziane wizyty w domu hodowcy - aby przekonać się jak
    naprawde wygląda sytuacja suki i szczeniąt. proste jak budowa cepa.
    należy uwrażliwiać ludzi na los zwierząt. należy ostrzegać że to co
    mówi hodowca (zrzeszony czy też nie) niekoniecznie jest prawdą.
    należy spisywac umowę kupna- sprzedaży. należy postępować po ludzku -
    w dobrym tego słowa znaczeniu.
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • jezzmam 24.09.09, 18:31
    Krótkie pytanie: ile jest takich hodowli zrzeszonych w zk które tak traktują
    zwierzęta a ile jest takich pseudo hodowli i zwykłych rozmnażaczy??

    I nie przeklinaj na forum prosze cię.

    Nikt tez nie napisał,że wszyscy hodowcy są cacy, ale na pewno jest więcej cacy
    hodowców niż cacy rozmnażaczy=pseudo hodowców.

    A wiesz czym się różni hodowca od pseudo?? ja ci powiem, różni się wiedzą i na
    tym juz naprawde kończę bo nie widze sensu rozmowy.
    Kiedyś się przekonacie na własne oczy do czego doprowadzi taka rozmażalnia i
    produkcja. A wtedy pretensje tylko do siebie.

    I nie licytuj tu ile to ty pomagasz,bo jak zacznę ja wyliczać ile ja pomagam,ile
    wydaję pieniędzy na schroniska i ratowanie bid ze schronów to może mi czasu nie
    wystarczyć. więc wiesz fakt za fakt a nie "bo ja to to i tamto"
  • moonshana 24.09.09, 18:48
    jezzmam, ja się nie licytuję. bo to bez sensu. zwróciłam uwagę na
    fakt że problem bezdomnych zwierząt to nie tylko pseudohodowle.
    całkiem jasno to wyraxiłam. i co, brak argumentów? piszesz, że
    pseudohodowca od hodowcy różni się wiedzą - wielka bzdura. to od
    człowieka zależy czego się dowie, nie od papierka czy
    legitymacji.świat zwierząt rodowodowych i nie oglądam tak długo że
    już się przekonałam, pretensji do siebie nie mam. natomiast ponieważ
    tyle widziałam, a nie jestem 20 - latką która wyedukowała się
    mądrymi kiążkami, zapatrzyła w ZK jako w ten obraz najświętszy -
    powiem krótko": zaufania nie mam. ani do zrzeszonych, ani do
    niezrzeszonych. za to do ZK mam jeszcze kompletny brak szacunku za
    to co widziałam i słyszałam przez wiele lat. i nie opowiadaj mi
    tutaj o pseudohodolach.
    przykład. jestem osobą wierzącą. i jeśli usłyszę że sąsiad zdradził
    żonę i puścił się z panią z naprzeciwka - pomyślę: łajza. i koniec.
    sąsiad dla mnie nie jest kimś ważnym.ani godnym zaufania.
    natomiast jeśli puści się, mówiąc nieładnie proboszcz z mojej
    parafii, a kuria uda że nic się nie dzieje - to już nieładnie.
    stracę zaufanie do kościoła, nie pójdę radzić się do proboszcza w
    kwestii moralności.
    dla mnie kiedyś ZK był właśnie taką instytucją. wierzyłam,ba, byłam
    przekonana że są nieskazitelni. a ludzi hodujący rodowodowe psy mają
    na sercu przede wszystkim dobro tychże. a teraz - niestety,
    proboszcz się puścił:), biskup na wyjeździe. zero zaufania.
    konkretnie z czym się nie zgadzasz? z tym że namawiam aby min
    3krotnie odwiedzić niezapowiedzianie dom szczeniaka? z tym aby
    kupujący przkonał się w jakich warunkach naprawdę żyje matka
    szczeniąt? czy z tym że z wywieszonym językiem śliniąc klawiaturę
    nie piszę: tylko z rodowodem, tylko od hodowców, tylko ze ZK?
    przykro mi, nie mogę tak napisać. nie potrafię tak kłamać.

    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • jezzmam 24.09.09, 19:03
    Nikt Ci nie każe kłamać,ale z twoich wypowiedzi wynika jednoznacznie,że zk to
    jedna wielka bujda i nieporozumienie.

    Ja jestem zrzeszona w zk, i tak jak każda instytucja i zk nie jest święte, ale
    czy to znaczy,że mam pieprznąc hodowlą i zająć się mnożeniem bez rodowodu??
    Bądz ty i każdy hodowca ,ale hodowca uczciwi a wszystko bedzie ok.
    Ja do siebie zapraszam na naloty o każdej porze dnia i w każdy dzień:)
    Mnie już nie jeden człowiek zawiódł,ale czy to znaczy,że każdy następny
    zawiedzie?? Tak samo jest z hodowcami ---trzeba sobie zadac troche trudu aby
    znaleźć dobra hodowlę,ale to trzeba chcieć.

    A do dodania pikanterii: dzwoniła do mnie kobieta o suczkę podpalaną, oczywiście
    pytała o cenę, o charakter,że to ma być członek rodziny itp. Na moje słowa:
    zapraszam do hodowli -porozmawiamy,wypijemy kawę,zjemy ciastko,zobaczy pani jak
    mieszka suka i szczenięta,co jedzą i w jakim są stanie. Kobieta mi na to,że ona
    nie ma czasu jeździć i sprawdzać i w ogóle to żebym ja do niej szczenie
    przywiozła.Kiedy zapytałam czy ma doświadczenie z cockerami to obużona
    powiedziała,że co mnei to może obchodzić. Więc tej kobiecie powiedziałam,że nie
    mam w tym momencie szczeniąt na sprzedaż.
  • moonshana 24.09.09, 19:33
    a ja do siebie nie zapraszam, bo nie lubię niezapowiedzianych gości:)
    zdanie o ZK mam jakie mam, nie zmienię go ot tak, dla hecy. na moją
    opinię miały wpływ różne wydarzenia - nie będę o tym rozpisywać.
    gwóźdź programu: gdzie kupić szczenię? u uczciwego hodowcy. a jaki
    konkretnie hodowca jest uczciwy każdy musi przekonać się sam. jeśli
    jesteś hodowcą jakim piszesz, chwała Ci za to. postępuj tak dalej.
    ale nie oburzaj się gdy ktoś stwierdzi że nędzne jednostki zdarzają
    się i tu i tu. a od ZK wypadałoby wymagać więcej niż od
    niezrzeszonych. choćby dlatego że to hodowcy z ZK głoszą o
    uczciwości, prawości, miłości do zwierząt.
    wiesz, mnie frapuje coś innego. 15 lat temu schroniska pękały w
    szwach. psy umierały, były zabijane. suki rodziły w warunkach
    urągających wszelkim zasadom higieny.ludzie rozmnażali psy dla
    pieniędzy. na targach było do kupienia setki szczeniąt: małych,
    dużych, łaciatych i gładkich. kundli.
    teraz schroniska pękają w szwach. psy umierają, są zabijane. suki
    rodzą w warunkach urągających wszelkim z.h.ludzie rozmnażają psy dla
    pieniędzy. na targach są do kupienia szczeniaki: małe, duże, łaciate
    i gładkie. nic się nie zmieniło? a i owszem. teraz niektóre z tych
    szczeniąt są w typie jakiejś rasy. i nagle wielkie larum. hodowcy
    psów rodowodowych ruszyli na wojnę. to o co tu naprawdę chodzi...
    czy 15 lat temu psiak rasy kundel całkowity sprzedawany na targu
    cierpiał inaczej niż psiak w typie rasy sprzedawany dzisiaj? czemu
    dopiero teraz gdy, przyznaję , jesteśmy wprost zalewani szczeniakami
    w typie rasy , czemu dopiero teraz tyle hałasu? jak byliśmy zalewani
    kundelkami rasy kundel hodowcom to nie przeszkadzało? bo konkurencji
    nie było? wybacz , to nasuwa się samo.
    czasem myślę sobie że pokolenie teraz inne, że bardziej czułe na los
    zwierząt... ale skąd w takm razie argumenty o przepełnionych
    schroniskach , przepełnionych podobno psami z pseudohodowli - z
    całkowitym pominięciem najliczniejszych mieszkańców schronisk -
    kundli z dziada pradziada. coś mi tu nie gra.
    argument że ktoś kupi psa bez rodowodu i gdy pies wyrośnie na
    niewiadomo co - wyrzuci go - jest durny. jeśli ktoś tak postępuje
    jest po prostu podły. a podłych ludzi trudno podejrzewać że będą
    dobrymi właścicielami psa - jakiegokolwiek. bo jak to: kupi
    rodowodowego to go pokocha? kupi psa który wyrośnie na kundla to co,
    miłość mu przejdzie nagle a niespodziewanie? coś tu nie gra. jeśli
    ktoś istotnie szanuje psy to będzie je szanował bez względu co
    wyrośnie z ewentualnego nabytku. jeśli ktoś psów nie szanuje a chce
    mieć np. modny dodatek do futra - nawet mając rodowodowego pupila
    unieszczęśliwi go.
    a teraz dobranoc. idę spać.
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • jezzmam 24.09.09, 19:55
    Przepraszam,ale wydaje mi się,że czasem rozmawiam z dziećmi,które myślą,że
    internet był na swiecie wraz z dionozaurami.

    15 lat temu nie było takeigo dostępu do netu jak jest teraz.
    Kiedyś żaden pseudo nie ogłaszał w necie "zapowiedzi miotu kundli".
    Kiedyś żaden pseudo nie miał dostępu do słów którymi operowali hodowcy więc nie
    miał możliwości wciskania kitu ludziom az tak jak dziś.(z resztą rzadko kiedy
    wie co te słowa znaczą a nimi operuje--bo na stronach hodowli przeczytali).
    Kiedyś nie było możliwości pisania na wielką skale o problemi schronisk i
    rozmnażaczy.
    Kiedyś pseudo hodowcy nie byli aż tak bezczelni i cwani jak dziś.

    Dlatego teraz -- w dobie internetu -- zaczynamy rozmawiać.

    A i tak nie odpowiedziałaś mi na moje pytania, tylko zaczełas się zasłaniać
    tym,że hodowcy wyszli na wojnę. I chwała Bogu,że wyszli chwała Bogu,że mają
    możliwości takie.

    Pies powinien być takim luksusem jak dom własny czy willa czy jacht a nie łatwo
    przyszło łatwo poszło.
  • moonshana 25.09.09, 08:34
    witam. ja mam bardzo często wrażenie że rozmawiam z dziećmi...
    córka przyjaciółki, obecnie 10-letnia dwa razy zastrzeliła nas niesamowitymi
    tekstami.
    pierwszy, wygłoszony podczas wycieczki w Bałtowie ( kraina dinozaurów)
    " mamo, a ty JUŻ żyłaś jak żyły dinozaury?" - śmiali się wszyscy wokół.
    drugi wygłosiła niedawno podczas robienia zielnika do szkoły. my pijąc kawkę
    wspominaliśmy nasze zielniki z dzieciństwa. mała myśli , myśli i pyta " a skąd
    wiedzieliście jak się nazywa dana roślina?"
    zamurowało nas. jak to skąd wiedzieliśmy?
    a mała na to " przeciez wtedy nie było internetu!"
    otóż wiedzieliśmy. tak jak ludzie wiedzieli o morderstwach, imprezach masowych,
    zbiórkach makulatury i... o losie psów.
    tak, tak, ludzie w epoce dinozaurów:) mieli uszy, oczy, rozum. jeśli kogoś coś
    interesowało to wiedział:)
    uwierz, wtedy pseudohodowcy też byli bezczelni i cwani. nie ogłaszali się - z
    braku laku - w internecie - ale w gazetach. stali na targach, i jeśli kogoś
    obchodził los zwierząt - doskonale zdawał sobie z tego sprawę.
    i owszem, były możliwośći pisania na wielką skalę o problemie schronisk i
    rozmnażaczy. tylko jakoś nikogo za bardzo to nie obchodziło.
    na jakie pytanie nie odpowiedziałam? czy powinnaś dalej hodować psy rodowodowe?
    oczywiście. jeśli robisz to dobrze , chwała Ci za to. ( pisałam o tym).
    natomiast jeśli ogłaszamy sprzątanie świata warto najpierw posprzątać własne
    podwórko. jeśli należymy do organizacji pretendującej do miana JEDYNEJ I
    SŁUSZNEJ - starajmy się aby nie było powodów do wstydu. bo na razie ZK
    przypomina wielką szczęśliwą rodzinę powiedzmy X która głośno krzyczy że u Y to
    bajzel nie z tej ziemi i brudne gary leżą w zlewie. po czym okazuje się że
    dziecko X ma kibelek nie myty od 3 lat. i cóż robią X? ano nic. udają że
    problemu nie ma. a ci, którzy czują specyficzny fetorek unoszący się wokół
    członka tej rodziny - to z gruntu źli ludzie, z cąłą pewnością nie mający racji.
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • rianka 25.09.09, 02:03
    moonshana napisała:
    > i nagle wielkie larum. hodowcy
    > psów rodowodowych ruszyli na wojnę.

    Owszem, dlaczego jednak nikt nie dostrzega faktu, że również organizacje pomagające psom zwracają uwagę na ten problem? Argument, że to hodowcy psów rodowodowych próbują zwalczyć pseudohodowców, by chronić swoje interesy jest niepoważny. Czy ludzie, którzy poświęcają swój wolny czas, organizacje non profit również walczą o interesy hodowców? Czyżby środowisko hodowców miało aż tak daleko sięgające wpływy? To trąci już teorią spiskową...

    czemu
    > dopiero teraz gdy, przyznaję , jesteśmy wprost zalewani szczeniakami
    > w typie rasy , czemu dopiero teraz tyle hałasu? jak byliśmy zalewani
    > kundelkami rasy kundel hodowcom to nie przeszkadzało? bo konkurencji
    > nie było? wybacz , to nasuwa się samo.

    No tak, teoria spiskowa...
    Ja nie jestem hodowcą, moje wszystkie psy były przygarniętymi mieszańcami albo pieskami w typie rasy. Ponieważ to jest forum o shih tzu, dyskusja toczy się na temat pseudohodowców tej rasy. Ja jednak jestem przeciwna rozmnażaniu i kupowaniu wszelkich psów nierasowych. Nie stoi za mną żadna grupy interesów, zależy mi jedynie na poprawie losu psów w tym kraju. A to dlatego, że psów w Polsce jest więcej niż chętnych na nie. Trzeba zahamować tą masową produkcję kolejnych.

    > argument że ktoś kupi psa bez rodowodu i gdy pies wyrośnie na
    > niewiadomo co - wyrzuci go - jest durny.

    Nie chodzi o to, że stanie się tak na pewno, ale o to jakie jest prawdopodobieństwo, że tak się stanie. Wystarczy spojrzeć ile psów z rodowodem trafia do schroniska, a ile kundli w typie rasy... Nawet biorąc pod uwagę stosunek liczby psów rodowodowych w tym kraju do psów bez rodowodu, wynik będzie niekorzystny dla mieszańców i psów w typie rasy. Łatwiej pozbyć się psa, który pochodzi nie wiadomo skąd, jest nieoznakowany i kosztował grosze. Nie chodzi nawet o to, że ktoś pozbędzie się psa, bo fizjonomicznie nie wyrósł na to, na co miał wyrosnąć, ale o to, że takie psy częściej mają wady w psychice. I nagle okazuje się, że labrador kupiony dla kilkuletniej córeczki wykazuje agresję...

    > a podłych ludzi trudno podejrzewać że będą
    > dobrymi właścicielami psa - jakiegokolwiek. bo jak to: kupi
    > rodowodowego to go pokocha? kupi psa który wyrośnie na kundla to co,
    > miłość mu przejdzie nagle a niespodziewanie?

    Podobnie jak ktoś kto nie jest podły, równie mocno pokocha psa ze schroniska...

    --
    "Mój piesek - serduszko u moich stóp"[code]
    <Edith Wharton>[/code] [img]http://i34.piczo.com/view/5/a/6/c/p/d/e/p/7/i/s/x/img/t364400397_82398_6.gif[/img]
    Yes Yes PIES !
  • moonshana 25.09.09, 09:05
    oj, rianka , rianka... dobrze chcesz , tylko trochę się zapatrzyłaś... w jedną
    stronę.
    nie istnieje teoria spiskowa. poza tym, to nie jest argument.
    mnie także zależy na ograniczeniu populacji psów. mamy te same cele tylko rożnie
    widzimy problem.
    powiedz mi, co jest złego w tym, aby osoba kupująca kilkakrotnie zwizytowała
    miejsce pobytu szczeniaka, tak jak pisałam? warunki dobre, wszystko ok -
    bierzemy psa. coś jest nie tak - zgłaszamy odpowiednim służbom. co w tym złego?
    gdyby wszyscy tak robili - problem by się rozwiązał.
    czemu nie dajecie takich rad? czemu ? mając na myśli tylko i wyłącznie dobro
    zwierząt - to ma sens, prawda?
    owszem, pseudohodowle rozmnożyły się jak grzyby po deszczu. ale jestem przeciwna
    wrzucania wszystkich do jednego garnka. łajzy zdarzają się wszędzie. jestem
    przeciwna zwalaniu na pseudohodowle przepełnienia schronisk. to dopiero jest
    teoria spiskowa.
    psy powinny być drogie, to fakt. tylko jak to się ma do stada cmentarnego,
    składającego się ze starutkiego czarnego doga, równie wiekowego boksera, oraz
    owczarka i kundelka. błąkały się swego czasu po cmentarzu. ponieważ jestem
    miłośniczką dogów ( niestety nigdy nie posiadałam takiego psa) , powiem: ten
    pies był kiedyś piękny. teraz to szkielet bezzębny ( mialam w torbie kanapki -
    pozostałe psy zjadły, ten nie miał czym pogryżć). pogadałam z ludźmi
    sprzeającymi świeczki przed cmentarną bramą. tam ciągle lądują nowe psy .
    usłyszałam " pani, jakie bryki tu się zatrzymują i wyrzucają te psiaki, głowa
    puchnie, to nie sa polonezy).
    naprawde myślisz że tych ludzi, ludzi bogatych pozbywających się zwierząt zaboli
    strata 2 tysięcy? . oni do schroniska psa nie zawiozą bo obciach, oni psa
    wyrzucą. i koło nosa mają straconą kasę. stać ich. tak więc wysokie ceny za psy
    to nie jest rozwiązanie. rozwiązaniem byłoby obowiązkowe czipowanie zwierząt. i
    wysokie mandaty za jakikolwiek przejaw znęcania się nad zwierzętami. ale
    mieszkamy .... w Polsce.
    natomiast jeśli chodzi nam o ograniczenie populacji psów to jak pisałam,
    zacznijmy od największego problemu. od bezrozumnie rozmnażanych kundelków,
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • maluszek.2 25.09.09, 09:26
    no proszę ten sam problem a jak inne i bardziej tolerancyjne
    spojrzenie
    A ja wczoraj posłuchałam rady i zrobiłam nalot mojej pani od której
    kupuję pieska bylam od blokiem i powiedziałam ze własnie wracam od
    koleżanki i czy mogła bym bym przyjsc za 10 min i zobaczyć
    szczeniaczki i wiecie co kobieta nawet się nie zająkneła
    wręczprzeciwnie bardzo serdecznie mnie zaprosiła a przeciez jak by
    miała coś na sumieniu to nie zdążyła by wszystkiego ogarnąć przez 7
    10 min weszłam i zobaczyłam super śliczne szczeniaki porozmawiałyśmy
    wypiłyśmy kawe i naprawde nie zauważyłam nic co dało by mi do
    myślenia
  • jezzmam 25.09.09, 11:47
    Z własnego doświadczenia wiem,że bogacze psów z rodowodem nie kupują-a jak już
    to sporadyczne przypadki.
    Kupują ludzie normalni finansowo-często na raty,ale chcą mieć psa o określonym
    wyglądzie,psychice i predyspozycjach oni rozumieją co to jest rodowód i do czego
    on służy.Często sa to ludzie ,którzy wcześniej mieli psa w typie czyli kundla.
    Do mnie przyjechali ludzie,którzy mieli niby spanielkę czarną...zarezerwowali
    czarną u mnie,,, przywieźli ich zdjęcia wspólne, męczyli się z nia 13 lat z jej
    agresją,chorobami iii, ale ją kochali. Wzieli ode mnie czarną dziewuchę i
    wczoraj dostałam tel,w którym Pani płakała i dziękowała za "normalną
    psychicznie" dziewczynkę.Dziewczynka ta ma teraz 10 miesięcy i jest ich oczkiem
    w głowie i dużo wygrywa na wystawach.
    Oni zrozumieli czym jest rodowód i jakie daje gwarancje. a takich przykładów mam
    mase-tylko szkoda,że ludzie się musza najpierw dobrze zrazić aby docenić rodowód-

    Co do kundelków w schroniskach--niestety tu rzadko rzadko zdarza się
    rodowodowy=rasowy, a jeśli taki jest po tatuażu dojdą kto go wychodował i tel
    do hodowcy ,który ma obowiązek po psa przyjechać.
    A po kundelka kto ma przyjechać??

    Dla mnie sprawa jest jasna--chcesz hodować? hoduj jak należy i zgodnie z kodeksami.
    Dopuki będa ludzie którzy przyklaskiwac będą rozmnażaniu BEZCELOWEMU psów dotąd
    w schronach będa gnić te psy.
    Tak jak pisałam wcześneij pies i każe inne zwierze domowe powinno byc luksusem a
    nie "mam chęc to sobie kupię a jak mi sie znudzi to won".

    I jeszcze jedno--mam w domu i kundle uratowane ze schronu jak i rasowe
    psy--wszystkie jedza to samo i wszystkie są traktowane tak samo. Ale wszystkie
    sa wysterylizowane. One u mnie dożyją swoich dni tak samo jak te rasowe.Ale ja
    mam świadomość wielkości problemu a przeciez mogłabym sobie dorobić na boku
    puszczając kundelkowe mioty-sukę bez papierów cockerkę tez mam,ale
    wysterylizowaną-. Ale tego nei robię i w życiu mi to przez myśl nie przeszło!! A
    też czasem kasy brakuje.


  • moonshana 25.09.09, 12:27
    w żaden sposób nie odniosłaś się do mojego postu który był odpowiedzią na Twoje
    pytania. może i lepiej, bo za chwilę mogłoby dojść do nigdzie prowadzącej
    dyskusji. lepiej spróbujmy nakierować maluszka(?), co ma dalej robić...
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • tenshii 25.09.09, 12:30
    Maluszek dostał linki zarówno do piesków w typie rasy do przygarnięcia, ale zamiast zadzwonić, zbił temat mówiąc że nie dostanie psa z DT bo ma za małe mieszkanie.
    Dostał też link do pieska z rodowodem za 1100 zł, ale nie szczeniaka. Do tego się wogóle nie odniósł. A może warto by było zapytać dlaczego ten pies szuka nowego domu i przy okazji można byłoby coś utargować...
    Maluszkowi nie da się w żaden sposób pomóc, bo on/a już podjeła decyzję. Żadne proponowane rozwiązanie nie jest dla niej dobre.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • moonshana 25.09.09, 12:43
    tenshii, rozumiem Twój punkt widzenia.
    ale maluszek, jak napisałaś , podjął decyzję. postarajmy się aby wynikło z tego
    coś dobrego, dobrze? możesz to nazwać "mniejszym złem"
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • maluszek.2 25.09.09, 13:10
    widzisz tenshi i właśnie o cvoś takiego cały czas walczyłam
  • tenshii 25.09.09, 13:37
    Wybacz, ale ja nigdy nie zakceptuję takich hodowli. NIGDY

    Co do samych porad jeszcze, bo par razy zarzuciłaś, że tu się nie udziela porad właścicielom psów w typie rasy.
    Jeśli coś wiem - udzielam porady każdemu, na temat pielęgnacji, chorób, zabaw czy zachowania. Każdemu. Bez względu na to jakiego ma psa i skąd....
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 25.09.09, 13:09
    A z kąd wiesz czy nie dzwoniłam i w zaden sposób sie do tego nie
    odniosłam ten piesek za1100zł jest sliczny ale ja chce suczkę chyba
    mam prawo mieć jakiś swój wybur a jezeli codzi o schron to jak juz
    pisałam nie moge wziąć psa ze schroniska bo moje Całe podkreślam
    CAŁE mieszkanie ma 17m kwadratowych
    jak sie sprowadziłam do warszawy to chciałam wżiąć jamniczkę z
    palucha i rozmawiałam o adopcji i jak powiedziałm pani o metrazu i o
    tym ze po tygodniu bycia w domu z pieskim będę musiał wrucić do
    pracy i pies będze w domku saqm przez ok 7 8 godzin to pani
    powiedziała ze niestety nie moze sie zgodzić bo jednak mieszkanie
    jest za małe a w tak małym mieszkaniu pies nie może być tak długo
    sam
  • moonshana 25.09.09, 13:17
    a możesz podać nazwisko tej pani? jestem bardzo ciekawa czemu to pies nie może
    być sam 8-9 godz na 17m2 , jesli alternatywą jest schronisko? w dziwną stronę
    zmierza ta tzw. opieka nad zwierzętami... do kojca psa ze schroniska zabrać nie
    można bo...kojec. a wiadomo że w schronisku ma raj i w tym kojcu to by mu się
    standard życia znacznie obniżył:) do 17 metrów zabrać nie można z jakiego powodu?







































    +`
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • maluszek.2 25.09.09, 13:20
    monshana to było 7 lat temu schronisko na paluchu nie jestem w
    stanie zporzypomnieć sobie nazwiska
  • tenshii 25.09.09, 13:34
    WIEM :) uwierz mi - wiem....

    Nie wierzę w to co powiedziała ta pani, bo każdy pracownik schroniska wie, że lepszy mały dom, niż duży boks i ogromna buda ;)

    Ah, sunię, i co? Będziesz ją rozmnażać? ;)
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • maluszek.2 25.09.09, 13:53
    no widzisz jaka jesteś tenshii sama złośliwość przez ciebie
    przemawia ale ok odpowiem ci
    Nie będę jej rozmnażac bo ni jak nie mam na to warunków czy ty
    widziałaś kiedyS 17metrowe mieszkanie a mieszkam w nim z mężem i
    nasz 4 letnią córeczką zeby jeszcze bardziej zobrazować ci moje małe
    m to ostatnio zaczełam sie trochę odchudzać i pomyślałam sobie ze
    będę skakać w domu na skakance i wyobraż sobie ze nie jestem w
    stanie ponieważ skakanka zaczepia sie a to o biurko,a to łóżko nasze
    albo nsze małej
    wysterylizuję sunie i już
  • tenshii 25.09.09, 13:58
    Mam na to ogromną nadzieję.
    Może kiedyś będzie mi dane zobaczyć zdjęcie Twojej suki po zabiegu ...
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • jezzmam 25.09.09, 14:06
    Maluszek a powiedz szczerze czy dzwoniłaś teraz tam pod podane linki?? Czy
    bazujesz tylko na doświadczeniu z przed 7 lat??
  • maluszek.2 25.09.09, 14:13
    nie nie dzwoniłam tam wczoraj bo albo coś zle otworzyłam albo nie
    wiem gdzie te telefony tam są bo ja ich nie widziałam
  • tenshii 25.09.09, 14:16
    heh.... to już po prostu jest śmieszne... idę stąd
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • moonshana 25.09.09, 12:39
    maluszku.2
    przy następnej wizycie spytaj co jedzą szczeniaki i suka, poproś o pokazanie -
    możesz udawać głupka:).
    jeśli suka miała wcześniej szczeniaki popros o kontakt z ich nabywcami, powiedz
    że chcesz obejrzeć dorosłych braci Twojego przyszłego psa. spytaj o szczepionki
    jakimi będzie (jest) zaszczepiony szczeniak. co z ojcem szczeniąt? jest na
    miejscu? też go obejrzyj. jeśli nie ma go na miejscu - poproś o adres i jedź. i
    pamiętaj o umowie kupna sprzedaży. to na początek

    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • maluszek.2 25.09.09, 13:18
    monshana bardzo ci dziękuję wiem ze tez nie dokońca popierasz mój
    wybur ale tylko ty jedna sobie pomyślałaś
    Dobrze jezeli ona tak bardzo chce miec tego psa w typie shih to ja
    przynajmniej powiem jej co i jak BARDZO CI DZIĘKUJĘ
    udzieliłaś mi wielu wskazówek i juz sobie je zapisałam w moim
    specjałnym zeszycie w kturym zapisuje wszystko co dotyczy opieki
    zdrowia pielęgnacji nad shih
    bardzo bardzo dziękuję
  • moonshana 25.09.09, 13:41
    maluszku, powiedz proszę, choc to nie na temat: ile masz lat?
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • maluszek.2 25.09.09, 13:54
    28 a czemu pytasz?
  • jezzmam 25.09.09, 14:04
    moonshsna co mam ci napisać?? że nie masz racji??
    Chciażbym co powiedziała ty i tak napiszesz co ci jest wygodniej.
    Przegadywanie się na tym etapie rozmowy nic nie da.
    Napisałam już tyle,że każdy rozumny człowiek powinien wnioski wyciągnąć.
    Ty też mi nie odpowiedziałaś na moje pytanie ile jest cacy hodowli a ile jest
    cacy pseudohodowli i rozmnażaczy.


    Mnie tylko dziwi jedno,jeśli mamy obraz sytuacji kraju pod względem ilości psów
    a ty i inni przyklaskujecie następnym psom powoływanym na świat BEZCELOWO
    podkreślam BEZCELOWO to o czym mamy rozmawiać??
  • moonshana 25.09.09, 14:38
    nie odpowiedziałam na pytanie ? owszem.bo to koronny argument hodowców. mający usprawiedliwiać wszelkie łajdactwa tychże.
    i jeszcze jedno. ja nie przyklaskuję bezcelowemu rozmnażaniu zwierząt. ja jestem przeciwna generalizowaniu. że ci - to są dobrzy, a tamci - źli.
    jeszcze jedno. rozmawiałaś z osobą która miała zwierzę z metryką. kupione w hodowli. z osobą która ze względu na absolutny brak zgody na wartości wyznawane przez hodowców - rodowodu nie wyrobiła.
    osobą, która obecnie posiada mieszańca z odzysku. pies w typie rasy. i wiesz, chociażbym bardzo, bardzo chciała przekonać siebie że pochodzi z pseudohodowli, rozmnażalni, i wyrzucili go dlatego że kupili go za 300 zł a to nie są duże pieniądze - jakoś pewności nie mam. przy dużym zaćmieniu :) może uchodizć za rasowego. ba, gdyby miał rodowód pewnie za specjalnie by to nie dziwiło. zwłaszcza biorąc pod uwagę dobermana czasem spacerującego po osiedlu. sylwetka mizerna, taka bardziej charcia, agresja - a ma uprawnienia hodowlane. jaK? nie wierzyłam w te uprawnienia.ani w rodowód. opowiadać to sobie każdy może. ale zobaczyłam go na wystawie, na ringu. żałuję tylko że nie zdążyłam przeczytać jak się to cudo nazywa i z jakiej hodowli pochodzi. bo właściciele są na ten temat wyjątkowo milczący.
    ale nie w tym dzieło. dzieło w tym aby nie generalizować. Ty się oburzasz, gdy ktoś przytacza obrzydliwe historie związane z ZK? pewnie tak. ale to nie oznacza automatycznie że TY też postępujesz obrzydliwie, prawda? nie generalizujmy. w żadną stronę.
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • jezzmam 25.09.09, 15:15
    No i tak jak pisałam wcześniej nie ma sensu ta rozmowa bo ty wyciągasz jakei są
    ble rasowe aby udowodnić ,że hodowle sa ble a ja wyciągam jakie są biedne kundle
    i tym się różnimy.
    Nie generalizujmy mówisz to nie przytaczaj tylko ble opowieści o rasocach napisz
    jakie sa biedne kundle z pseudo i od rozmnażaczy. Zobacz ile na samym allegro
    jest takich porzuconych bid--oddawanych z byle powodu,bo nie przypomina tego co
    miał przypominać,bo się znudził itp. Dlaczego tam nie ma albo trafiają
    sporadycznie psy rasowe=rodowodowe.
    Przeciez to mówi samo za siebie nie trzeba być demagogiem,żeby zrozumieć ten
    problem.Poza tym popatrz ile jest ogłoszeń psów z rodowodem=rasowych a ile jest
    pseudo rasowych??
    I sama pomyśl nad słusznością twoich wypowiedzi.
    Jak nie generalizowac to przynajmniej popierać swoje słowa przykładami--a
    przykładem może być samo wejście na allegro z pierwszą lepszą rasę i przeliczyć
    ile jest rasowych=rodowodowych a ile jest pseudo rasowych.

    nie mam już siły tłumaczyć tak prostych rzeczy.
  • moonshana 25.09.09, 15:22
    słusznie, nie tłumacz. mnie chodzi o wartości jakie wyznają hodowcy, może nie
    wszyscy - ale znaczna część.
    ale o tym już sza...
    maluszku.2 jesteś tam jeszcze?!
    masz 28 lat tak? ok. a czemu piszesz w jednym wątku że masz synka, w drugim że
    córeczkę? o ile zrozumiałam masz jedno dziecko? obojnak?
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • moonshana 25.09.09, 15:27
    przepraszam,, źle doczytałam.
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • jezzmam 25.09.09, 15:33
    Skąd możesz wiedzieć jakie wartości wyznaje hodowca?? rozmawiałaś z którymś w 4
    oczy o wartościach jakie wyznaje??
    Szczerze wątpię.
  • tenshii 25.09.09, 15:46
    Mnie zastanawia jedno....

    Jest sobie pani X. Pani X naprawdę kocha psy. Bardzo lubi ten gatunek. Ma rodowodową sunię. Pewnego dnia wymyśliła sobie, że będzie prowadzić hodowlę. Znalazła reproduktora, pokrył jej sukę. Urodziły się szczeniaki. Pani X zaszczepiła je, trzymała w domu. Sprzedała je jako zdrowe i RASOWE... OK. Szczeniaki miały dobrze.

    Ale....

    Związek Kynologiczny do niczego złe NIE ZMUSZA. DLACZEGO pani X nie wystawi swojej suki i nie wyrobi uprawnień. Przecież będzie robiła dokładnie TO SAMO co robi do tej pory. Będzie miała tę samą suńkę. Będzie miała w domu szczenięta. Będzie je kochać, szczepić i sprzedawać. Różnica będzie polegała na tym, że to będą naprawdę rasowe psy. Z udokumentowanym pochodzeniem. Może dawać przykład innym hodowcom, jak należy zajmować się psami.

    Ale pani X nie chce się zrzeszać, a bo składki, a bo więcej pracy, czasu, jakby nie było KONTROLI, więcej wydatków... a i ZAROBEK nie taki. Niestety. Musiałaby więcej poświęcić. Ale nie chce.
    Bo jak się urodzi pies z wadą zostanie PETem, wówczas cena jeszcze mniejsza. Bo trzeba przeprowadzić badania. Bo bo bo....

    O to tylko mi chodzi. Można KOCHAĆ i jednocześnie dzialać LEGALNIE, dawać przykład jak można przyczyniać się do ulepszania rasy, a nie zwykłego krycia za 100 zł psem znalezionym na allegro.

    O to mi chodzi. O nic więcej.

    Jeśli ktoś celowo zarzuca prawdziwe hodowanie, nie jest dla mnie pasjonatem. Dlatego nie umiem się z tym pogodzić.

    I nie umiem się też pogodzić z hodowcami, którzy wyrabiają papiery, ale tylko dla większego potwierdzenia swoich kompetencji. OK, zgadzam się, i wśród zrzeszonych hodowców bywają kanalie.

    Jednak to nie zmienia faktu, że pani X rozgłąszająca jak to kocha zwierzęta, a jednocześnie mnożąca ot tak, szukająć krycia na allegro nie jest dla mnie hodowcą.

    Po prostu.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • moonshana 25.09.09, 18:42
    mam chwilkę:) widzisz, tenshii, w sumie masz rację. ale jeśli
    hipotetyczna pani X nie ma ochoty słuchać tekstów dotyczących 8-
    letniej bulterierki, tekstów typu: szkoda że dopiero teraz ją
    kupiłam, gdybym miała ją wcześniej doprowadziłabym ją do
    championatu. no, ale jeszcze miot będzie miała (!).
    jeśli hipotetyczna pani X nie ma przyjemności podawać ręki osobie
    która jakoś dziwnie mało dbała o swoje psy ( w typie rasy), a teraz
    ma rodowodowe psy odnoszące sukcesy - psy zdrowe, jak najbardziej,
    traktowane jak maszynki do robienia pieniędzy. jeśli pani X nie
    stanowczo nie zgadza sie na "maskowanie" wad przed
    wystawami, "maskowanie" typu: nakładanie farby na źle umaszczone
    miejsca, jeśli nie zgadza się na lepienie psich uszu, czasem przez
    kilka miesięcy, bo nie stoją, na podcinanie - bo stoją a nie
    powinny - jeśli, jeśli, jeśli - to co hipotetyczna pani X ma robić?
    przynależność do jakiegkolwiek związku oznacza dla mnie akceptację
    zasad w owym związku panujących. a jeśli ja tych zasad nie akceptuję?
    uwierz, bardzo chciałabym aby to wyglądało inaczej. kocham psy, o
    psach mogę gadać godzinami, chciałabym aby była jakaś instytucja
    która byłaby wzorem dla wszystkich właścicieli czworonogów. ale
    takiej instytucji nie ma... a sprzedawanie psich młodzieńców przez
    hodowców bo : nie spełniły oczekiwań - także nie należy do
    rzadkośći. największa podłość jaką człowiek może zrobić psu -
    potraktować go jak rzecz. i ten krąg wzajemnej adoracji. coś w
    rodzaju: wiemy że i u nas zdarzają się kanalie ale nigdy tego głośno
    nie powiemy. fuj.
    cenię uczciwość. i powtarzam. psy bywają okrutnie traktowane. i
    przynależność do jakiegoś związku nie oznacza z urzędu że dany
    człowiek jest uczciwy.
    oceniajcie ludzi, nie grupy. konkretne przypadki nie ogół.
    bardzo dziwne tu panują zasady. na pseudohodowle można najeżdżać jak
    wola. natomiast na hodowców nie wolno powiedzieć nic złego bo od
    razu pojawiają się głosy:
    skąd wiesz? nieprawda! bo ty atakujesz hodowców, bo nie rozumiesz...
    itd, itd.
    a ja rozumiem doskonale. i widzę że nic się nie zmienia. niektórzy
    nigdy nie przyznają że... proboszcz się puścił:)
    .

    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • jezzmam 25.09.09, 18:57
    I znowu uogólniasz.Jeśli wiesz o takich przypadkach jak opisujesz dlaczego nie
    zgłosisz tego gdzie trzeba, dlaczego nei zrobisz awantury na wystawie(pisałaś
    ,że bywasz) jak wiesz,że ktoś oszukuje?? Dlaczego??

    Jeśli jesteś takim miłośnikiem to dlaczego nie reagujesz tylko tu piszesz ,że
    hodowcy są ble.
    Dlaczego nie napiszesz-skoro pani X ma sukę z papierami to po co ją rozmnaża bez
    skoro może zrobić jej hodowlankę nawet bez CH.PL ?? to co napisała Tenshii??
    Pytanie proste DLACZEGO??
    Jeśli mi się nie podoba ZK a chę chodować z głową i jak należy to nie patrzę na
    ZK tylko robię tak jak trzeba, mając przy tym uprawnienia i wszystko jest ok.
    Ja jako hodowca pisze,że wszędzie sa kanalie, ale zdecydowanie więcej tych
    kanali jest wśród pseudo i rozmnażaczy.
    Dlaczego generalizujesz,że wszyscy hodowcy podcinają uszy,farbują
    niedoskonałości itp?? a może częściej robia tak wystawcy,którzy hodowcami nie
    są?? wiem coś o tym.
    Hodowca mówi takiemu ,że sprzedaje mu PETA za dużo niższą sume a on jednak
    jedzie z petem na wystawy i robi różne dziwne rzeczy...takie kanalie też są.
    Podawaj przykłady jaka hodowla i co zrobiła. Ale nie tak,że zdaje mi się ,że ze
    "świńskiego lasu" to piesio było tylko konkrety.
  • jezzmam 25.09.09, 18:58
    hodować oczywiście przez H miało być.
  • moonshana 25.09.09, 19:42
    jezzmam, po co CI konkrety? rozejrzyj się dobrze wokół siebie,
    konkretów będziesz miała aż nadto. nie, nie generalizuję że wszyscy
    hodowcy farbują wadliwą sierść. ale to się zdarza i nikt w Związku
    takich osób nie gani...
    bulterierka hodowlankę zrobioną miała. ukochany hodowca sprzedał ją
    jak już ( zgadnij jak już co) a drugi dobry hodowca kupił, nie
    dlatego że ulitował się nad biedną nienajmłodszą suką. mówić dalej?
    już mi się nie chce...
    nie rozumiesz pewnych rzeczy. załóżmy że mam rodowodową sukę. chcę
    jej zrobić hodowlankę. a nie chcę mieć absolutnie nic do czynienia z
    ZK. i jak rozumiem mam iść do sklepu spożywczego i hodowlankę kupić.
    a, nie, nie, wyrobię ją w bibliotece. hodowla zwierząt rodowodowych
    niedołącznie wiąże sie z ZK, a ja, powtarzam, starannie wybieram
    ludzi wśród których się obracam.
    dla Was wszystko jest czarne albo białe.chcę być uczciwa - mam psa
    rodowodowego. i jeśli rozmnażam to w sposób uznany przez ZK za
    legalny. a jeśli mam koło nosa ZK - jestem złym człowiekiem bądż nie
    mam prawa rozmnażać psów.podejście rodem z komunizmu. albo dzialam
    po linii partii albo - wypad, zły człowieku.
    jezzmam , odpowiedz na pytanie. nie, nie mnie. sobie odpowiedz. czy
    słyszałaś o przypadkach złego traktowania zwierząt rodowodowych, czy
    słyszałaś/ widziałaś różne nieuczciwe praktyki? jeśli masz więcej
    niż 25 lat - ja już odpowiedź znam. natomiast Ty zapytaj siebie co w
    związku z tym zrobiłaś.
    a tymczasem kończmy tą dyskusję jakie hodowle lepsze. to bez sensu.
    ja wychodzę z założenia że ta hodowla lepsza która ma lepszego
    człowieka za właściciela. dużo wody musi upłynąć zanim zmienię
    zdanie, jeśli wogóle kiedyś zmienię.

    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • maluszek.2 25.09.09, 19:49
    czyli znowu potwierdza się to co powiedziałam
    Jakie życię będzie miał piesek bądz legalna hodowla zależy tylko od
    człowieka
  • do_ciekliwa 25.09.09, 20:16
    > Związek Kynologiczny do niczego złe NIE ZMUSZA. DLACZEGO pani X nie wystawi swo
    > jej suki i nie wyrobi uprawnień. Przecież będzie robiła dokładnie TO SAMO co ro
    > bi do tej pory. Będzie miała tę samą suńkę. Będzie miała w domu szczenięta. Będ
    > zie je kochać, szczepić i sprzedawać. Różnica będzie polegała na tym, że to będ
    > ą naprawdę rasowe psy. Z udokumentowanym pochodzeniem. Może dawać przykład inny
    > m hodowcom, jak należy zajmować się psami.

    Powodów może być kilka może to być po prostu lenistwo ale czasami związek sam
    zniechęca hodowców znam przykład pani A hodującej tą samą rase psów co kobieta
    która obierała mioty w jej związku i przy przeglądzie uznała wszystkie
    szczenięta za pety hodowczyni A nie umiała się z tym pogodzić bo szczeniaki
    były śliczne zadzwoniła do innego odźiału czy może przejść pod nich i czy zrobią
    jej przegląd miotu owszem zgodzili się przy przeglądzie wszystkie szczeniaki
    dostały adnotacje wystawowy . Nie idzie się zrazić?
    2 przykład na wystawie w Krakowie spotkałam młodą dziewczynę z yorkiem płakała
    ze szczęścia gdy maluch dostał ocenę wybitnie obiecujący i nominacje do
    najładniejszego szczeniaka . Jej przyjaciółka powtarzała mówiłam ci! W rozmowie
    okazało się że dziewczyna poszła do swojego oddziału po odbiór rodowodu ze
    szczeniakiem mówiąc że wybiera się na tą wystawę .Odradzono jej że szczenie ma
    zły chód karpiowaty grzbiet zły zgryz.Słowem szkoda jej trudu pieniążków
    dziewczyna zrezygnowała ale jej przyjaciółka namówiła ją by startowała nie idzie
    się zrazić ?
    3 Na wystawie w Głogowie był pan z owczarkiem podhalańskim który zajął 1 miejsce
    z oceną doskonałą na krajówce ,1 miejsce z oceną doskonałą ni międzynarodówce
    tydzień wcześniej i został na niej zdyskwalifikowany a wiecie za co bo pan go
    nie wykąpał! Pies nie był brudny o nie, miał tylko mniej lśniąco białą sierść i
    na nic było tłumaczenie, że co tydzień są na innej wystawie i ten pies byłby
    kompany 3 raz w tym miesiącu , że nie wolno tak często kąpać i przecież powinno
    się oceniać jego budowę psychikę na nie czystość włosa przecież jest biały można
    określić barwę bez problemu nie idzie się zrazić?
    5 wystawa w Nowej Rudzie pięknie dumnie krocząca chihuahua z dwoma ocenami
    doskonała przegrywa z sunią sponsorki która szarpie się próbuje uciec z ringu
    nie idzie się zniechęcić?
    Będąc na rozlicznych wystawach zauważyłam jedną zasadę w pierwszej kolejności
    wygrywają psy sponsorów rodziny ,znajomi z sekcji
    Padnie tu odpowiedź inni też robią hodowlanki a no robią czasem trzeba zaliczyć
    30 wystaw poszukać gdzie idzie najmniej psów w danej klasie sprawdzić
    konkurencje żeby w końcu zrobić upragnioną hodowlankę jak nie ma się znajomości
    i szczęścia
    a na marginesie ja to ja
  • tenshii 25.09.09, 21:06
    Z tobą Mariko nie rozmawiam.
    Wiesz, jakie mam o tobie zdanie.
    Afe...
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • do_ciekliwa 25.09.09, 21:30
    tenshii napisała:

    > Z tobą Mariko nie rozmawiam.
    > Wiesz, jakie mam o tobie zdanie.
    > Afe...
    PODSUMOWUJĄC :
    do_ciekliwa to Marika
    maluszek -Marika
    moonshana-Marika
    2-piecho-Marika
    o każdy kto pojawi się na tym wątku i będzie miał sprzeczne zdanie będzie Mariką
    to zakrawa na paranoję
    stare powiedzenie brzmi każdy drugiego sądzi wedle siebie samego to może ty
    jesteś jazzi i rianka w jednej osobie ?
    zastanów się dziewczyno czy ty nie masz obsesji musiała by mieć kont na całą
    rodzinę .Każdy ma własne zdanie i nie musi podszywać się pod nikogo!
  • jezzmam 25.09.09, 21:24
    czy nie można się zrazić do rozmnażaczy jeśli słyszysz tysięczną o nich relacje
    którzy mieli już pseudo-coś tam?? czy nie można się do nich zrazić widząc w tv
    kolejną zamykaną pseudohodowlę??
    czy nei mozna się zrazić widząc swą ukochaną rasę na ulicach skundloną do granic
    możliwości i dumnie kroczących z nimi snobów??
    czy nie można się zrazić oglądając suki takich "pań z bloku" którym cycuchy
    wiszą po kolana naciągnięte i już puste a nei stąpione bo nie miały czasu na to??
    Czy nie można się zrazić do ludzi,którzy mnoża i liczą ile jeszcze suka moze
    urodzić??

    w tej sytuacji nie wiem co gorsze.
  • jezzmam 25.09.09, 21:34
    Maluszek może wziąźć szczenie ze schroniska równie dobrze i nie bedzie problemu
    agresji bo sama to szczenie poprowadzi. Kiedyś jechałam po 2 szczeniaki do
    Bytomia,odchowałam je do 5 miesiąca życia i dałam rodzinie.
    Maluszek się boi o swoją 4 letnią córkę a ja mam 4 latniego syna,którego uczę,że
    nie wolno rozmnażac psów bo się komuś przychciało,biorę go do schronisk,
    pokazuję mu,że pies ma być luksusem i tak tez ma być traktowany.
    Moje dziecko ma 4 lata i wie,że jak psy gonią za suką to,że będa znowu pieski
    które ktoś utopi,albo sprzeda na jarmarku,że tacy ludzie są źli bo robią krzywde
    pieskowi. Moje dziecko to wszystko wie mając jednocześnie psy ze schronu pod bokiem.
    Żadne z tych psów nigdy mu krzywdy nie zrobiło.
  • do_ciekliwa 25.09.09, 22:12
    ja mam 4 latniego syna,którego uczę,ż
    > e
    > nie wolno rozmnażac psów bo się komuś przychciało,biorę go do schronisk,
    To bardzo dobrze robisz powinno się uczyć dzieci odpowiedzialności mi los dzieci
    nie dał ale uczyła bym je tak samo ,moją pasją stały się psy, niestety jeszcze
    nie wynaleziono takiego dla mnie): niestety mam alergię i nie mogę mieć psa w
    domu dlatego interesują mnie nowo powstałe rasy.I zwiedzam różnego tup hodowle
    przy kawie czasem można dowiedzieć się niejednego
  • jezzmam 25.09.09, 22:18
    Jeśli masz uczulenie na sierść to w hodowlach czy hofflach nic ci się nie dzieje??
    U mnie jest tyle psów w domu,że nie wysiedziała byś ani chwili mając alergię.
  • do_ciekliwa 25.09.09, 22:28
    dzieje kicham parskam ale ja to kocham przynajmniej tak mogę umilić sobie życie
    dom bez psa to puste 4 ściany
  • maluszek.2 25.09.09, 22:31
    jezzman czy ty nie rozumiesz ze ja psa ze sroniska nie mogę wzią c
    nie wierzysz prosze bardzo zadzwoń i zapytaj moze sie cos przez te
    klka lkat zmieni9ło ale nie sądze
  • tenshii 25.09.09, 22:59
    maluszek.2 napisała:

    > jezzman czy ty nie rozumiesz ze ja psa ze sroniska nie mogę wzią c
    > nie wierzysz prosze bardzo zadzwoń i zapytaj moze sie cos przez te
    > klka lkat zmieni9ło ale nie sądze


    Zanim się wypowiesz na jakiś temat - sprawdź empirycznie czy Twoje racje są faktycznie racjami.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • jezzmam 26.09.09, 09:37
    maluszek.2 napisała:

    > jezzman czy ty nie rozumiesz ze ja psa ze sroniska nie mogę wzią c
    > nie wierzysz prosze bardzo zadzwoń i zapytaj moze sie cos przez te
    > klka lkat zmieni9ło ale nie sądze

    A dzwoniłaś?? nawet tego ci się nie chciało. Wybrać numer i zapytać. Przez
    telefon nikt cię nie ugryzie a mogłaś uratowac jakiegoś małego bidoka jeśli masz
    tak wielkie serce jak tu piszesz.

    Dla mnie wniosek z tego jest jeden: masz głęboko w poważniu psy o których tu
    cały czas mówimy o bidach ze schronu. Liczy się tylko coś co przypomina rasę za
    małe pieniądze. Równie dobrze i za mniejsze pieniądze możesz URATOWAĆ powtarzam
    URATOWAĆ jakąś duszyczkę niewinną swego losu ze schronu. Ale ty tego nie zrobisz
    bo cię to nie obchodzi.
    "Miej serce i patrzaj w serce"- znasz ten tekst?? w nim jest wszystko.
  • do_ciekliwa 25.09.09, 21:58
    jezzmam napisała:

    > czy nie można się zrazić do rozmnażaczy jeśli słyszysz tysięczną o nich relacje
    > którzy mieli już pseudo-coś tam?? czy nie można się do nich zrazić widząc w tv
    > kolejną zamykaną pseudohodowlę??
    > czy nei mozna się zrazić widząc swą ukochaną rasę na ulicach skundloną do grani
    > c
    > możliwości i dumnie kroczących z nimi snobów??
    > czy nie można się zrazić oglądając suki takich "pań z bloku" którym cycuchy
    > wiszą po kolana naciągnięte i już puste a nei stąpione bo nie miały czasu na to
    > ??
    > Czy nie można się zrazić do ludzi,którzy mnoża i liczą ile jeszcze suka moze
    > urodzić??

    Tak jazzmam masz racje idzie się zrazić . Można zrazić się do ludzi jak traktują
    zwierzęta byłam w Czechach widziałam rodowodową hodowlę w klatkach jak króliki
    widziałam pseudohodowle gdzie shi jak kundelki były trzymane na łańcuchu przy
    budzie zgłosiłam na policje widziałam na giełdzie handlarkę upychającą
    szczeniaki do lodówki zgłosiłam na policje (fajnie że teraz mamy straż dla
    zwierząt). Widziałam sukę bez ogonka której pan obciął ogonek siekierą w ten sam
    sposób szczeniętom i wmawiał że to ratlerki . Na moje słowa że tej matki prapra
    babcia może i nią była a szczeniaki to mieszańce zbulwersowany odparł, że
    przecież widzę, że bez ogonków się rodziły był bardzo zdumiony kiedy mu
    pokazałam wzorzec ,że ratlerki rodzą się z ogonkami .
    Słysząc o tej rodowodowej hodowli ostatnio o której i tu padały wątki naprawdę
    idzie zrazić się do ludzi.
    człowiek, człowiekowi nie równy i czy jest zrzeszony czy nie będzie tak
    traktował zwierzęta jak to leży w jego naturze !
    Nie zbudujemy świata od razu zacznijmy od fundamentu zróbmy coś żeby zmniejszyć
    populacje mieszańców a potem będziemy myśleć co zrobić z zalewającymi nas psami
    w typie rasy.
  • moonshana 25.09.09, 15:50
    a i owszem. rozmawiałam. nie raz. widziałam i słyszałam też nie raz. co więcej
    chociaż nie mam najmniejszej przyjemności utrzymywać kontaktów z hodowcami (
    tak, teraz generalizuję) , sytuacja wymaga abym co jakiś czas owych hodowców
    widywała. nie będę Ci tłumaczyć bo nie w tym rzecz. powtórzę jeszcze raz.
    niektórzy są w porządku. a niektórzy baaaardzo nie. a teraz możesz mnie atakowac
    do woli. żegnam się i życzę udanego wieczoru.
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • jezzmam 25.09.09, 18:26
    ale moment, kto cie atakuje??
    Nie odniosłas się w ogóle do mojego postu,napisałaś tylko to co ci było wygone
    czyli,że hodowcy są ble .
    I dlaczego się żegnasz skoro masz tak duża wiedzę i możemy o tym dyskutować??
    I nie wmawiaj mi,że Cię atakuję bo jak na razie to ty rzucasz oskarżeniami we
    mnie bo jestem hodowcą.
    Ja już pisałam,że jestem hodowcą i szczycę się tym bo wiem co robię i nie mnoże
    psów BEZCELOWO.
    A może pogadasz ze mną i to już będzie o jednego hodowcę więcej z tych "lepszych"??
  • moonshana 25.09.09, 19:51
    czytam, czytam, i tak... my się nie dogadamy.
    dla mnie priorytetem jest człowiek który psy hoduje. dla Ciebie
    najważniejsze - czy psy mają rodowody. nie przypominam sobie abym
    rzucała w Ciebie jakimikolwiek oskarżeniami. wykazałam tylko że ...
    liczy się człowiek, to jaki jest, jak w związku z tym traktuje
    zwierzęta, a nie przynależność do ZK i produkcja rodowodów.
    powtarzam: jeśli dobrze traktujesz swoje psy - chwała Ci za to.
    jeśli dbasz je, leczysz, opiekujesz się gdy się zestarzeją - super.
    ale dokładnie to samo powiedziałabym Ci gdybyś miała psy bez
    rodowodu.
    a teraz żegnam. tracimy tu cenny czas próbując przekonać się
    nawzajem do swoich racji. czas który można wykorzystać
    konstruktywniej. miło się rozmawiało.
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • jezzmam 25.09.09, 20:04
    A gdzie napisałam,że dla mnie najważniejsze czy pies ma rodowód??
    Ja się tylko pytam po co bezmyślnie i bez celowo rozmnażac psy bez rodowodu
    jeśli tyle o okolo bid, którym jest potrzebny dobry kochający dom bez potrzeby
    ich rozmnażania.Mam na myśli bidy ze schronów a nie z kolejnych miotów bezcelowych.
    Maluszka namawiam do wziecia bidy ze schronu a jej się nawet nie chce nr
    telefonu poszukac w linkach,które dostała na tacy. Dzlaczego maluszek nie chce
    dac domu jakiejś bidzie tylko uparła się na kolejnego powołanego do życia
    bezcelowo kundelka.

    Z wieloma rzeczami w ZK się nie zgadzam,a mimo to hoduję jak należy.
    Obracam się w śród hodowców z klasą.
  • jezzmam 25.09.09, 20:09
    I jeszcze jedno mam psy i bez i z rodowodem i ja widze między nimi ogromną
    różnice,nie tylko w anatomii i wyglądzie,ale przede wszystkim w charakterach.
  • do_ciekliwa 25.09.09, 21:02
    jezzmam napisała:

    > I jeszcze jedno mam psy i bez i z rodowodem i ja widze między nimi ogromną
    > różnice,nie tylko w anatomii i wyglądzie,ale przede wszystkim w charakterach.
    Powiedz mi ale tak szczerze podałaś przykład że państwo mieli sukę ze skrzywioną
    psychiką a twoja czarnula była wspaniała .Ok to świadczy o tobie .A teraz ci
    państwo przejmują wychowanie i szczeniak tak śmiesznie warczy będą go
    rozdrażniać i tak świetnie się wścieka zajadle szczeka więcej ,więcej, więcej
    pytam wyrobią w niej agresję? zaczyna gryźć zaczną ją bić zryją jej psychikę?
    Masz psa w typie ale jak był socjalizowany? miał od pierwszych dni kontakt z
    człowiekiem był uczony właściwych zachowań ? tak jak ty uczysz swoje rodowodowe
    szczeniaczki?
    więc jak możesz porównywać
    Padają za żuty że maluszek chce psa w typie rasy a nie mieszańca ze schroniska
    od psa w typie rasy można oczekiwać pewnych zachowań ,charakteru odziedziczonych
    po przodkach ,nie tylko anatomii po mieszańcu można spodziewać się wszystkiego
    ona ma małą córeczkę tak trudno zrozumieć ,że się o nią boi? Boi się wsiąść psa
    którego psychiki nie zna nie wie co przeżył jak to się będzie przejawiało woli
    wsiąść szczenie odpowiednio socjalizowane które dalej poprowadzi.Najgorszą
    rzeczą jaką mogła by zrobić wsiąść psa ze schronu dać mu nadzieje a potem być
    zmuszoną go oddać gdy będzie przejawiał agresje do jej córeczki. Psy ze
    schroniska to psy po przejściach trzeba umieć się z nimi obchodzić umieć je
    zrozumieć i wiedzieć jak z nimi pracować.
  • jezzmam 25.09.09, 22:06
    do_ciekliwa napisała:


    > Powiedz mi ale tak szczerze podałaś przykład że państwo mieli sukę ze skrzywion
    > ą
    > psychiką a twoja czarnula była wspaniała .Ok to świadczy o tobie .A teraz ci
    > państwo przejmują wychowanie i szczeniak tak śmiesznie warczy będą go
    > rozdrażniać i tak świetnie się wścieka zajadle szczeka więcej ,więcej, więcej
    > pytam wyrobią w niej agresję? zaczyna gryźć zaczną ją bić zryją jej psychikę?

    Mam tą przyjemnośc spotykac ludzi ROZUMNYCH,którzy mają ode mnie szczenięta i
    jestem z nimi w stałym kontakcie i wiem co się dzieje z moimi szczeniętami i
    gdyby coś się działo zdąże zareagować:)
    Poza tym ja tez potrafię robić niespodzianki i odwiedzac moje szczenieta.

    > Masz psa w typie ale jak był socjalizowany? miał od pierwszych dni kontakt z
    > człowiekiem był uczony właściwych zachowań ? tak jak ty uczysz swoje rodowodowe
    > szczeniaczki?
    > więc jak możesz porównywać

    Mogę bo oni opowiedzieli mi histrię tej suki.Ona przyszła do nich jako 6
    tygodniowe szczenia a pani hodofffczyni powiedziała ,że mała ma 9 tygodni. Mała
    od początki nie dała sobie mieszac w misce nie mówiąc o wyciągnięciu czegoś z
    pyska. Oni siedząc przy stole nie mogli nawet nogą ruszyć bo już gryzła--jako
    małe szczenie. Chodzili z nią na szkolenie-nic nie dało. To ludzie o wielkim
    sercu i na pewno oni jej krzywdy nie robili ,bo gdyby tak nie było nie męczyliby
    się z nią 13 lat.

    > Padają za żuty że maluszek chce psa w typie rasy a nie mieszańca ze schroniska
    > od psa w typie rasy można oczekiwać pewnych zachowań ,charakteru odziedziczonyc
    > h
    > po przodkach ,nie tylko anatomii po mieszańcu można spodziewać się wszystkiego

    Tak samo po mieszańcu można się spodziewac wszystkiego jak i po skundlonym niby
    rasowcu bo nie wiesz co w jego genach siedzi,nie wiesz,


    > Najgorszą
    > rzeczą jaką mogła by zrobić wsiąść psa ze schronu dać mu nadzieje a potem być
    > zmuszoną go oddać gdy będzie przejawiał agresje do jej córeczki.

    Niech weźmie szczeniaka

    >Psy ze
    > schroniska to psy po przejściach trzeba umieć się z nimi obchodzić umieć je
    > zrozumieć i wiedzieć jak z nimi pracować.

    Dlaczego skreślasz psy ze schronów?? ja mam przykłady w domu takich psów,które
    nic a nic nie robią mojemu dziecku.
  • jezzmam 25.09.09, 22:11
    Ależ psy w typie rasy to też mieszańce.
    Trzeba zmniejszyć populacje mieszańców,kundelków psów w typie rasy jak kto woli
    to nazywać.

    A żeby zmniejszyć populacje trzeba przestać rozmnazać te psy a zacząc dawać domy
    tym ,które już sa od lat i czekają tam w smierdzących sronach na nas,na nowe domy.
  • do_ciekliwa 25.09.09, 22:35
    > Ależ psy w typie rasy to też mieszańce
    i tu się z tobą nie zgodzę jeśli pokryjesz swoją rodowodową sukę swoim
    rodowodowym psem ale nie zarejestrujesz tego krycia szczenie nie dostanie
    metryki ale nie jest mieszańcem jest jak najbardziej rasowym psem zabrakło u
    tylko formalności .
  • do_ciekliwa 25.09.09, 22:38
    miło się rozmawiało ale idę spać jutro międzynarodówka we Wrocławiu muszę się
    wyspać dobranoc.
  • jezzmam 26.09.09, 09:33
    do_ciekliwa napisała:

    > > Ależ psy w typie rasy to też mieszańce
    > i tu się z tobą nie zgodzę jeśli pokryjesz swoją rodowodową sukę swoim
    > rodowodowym psem ale nie zarejestrujesz tego krycia szczenie nie dostanie
    > metryki ale nie jest mieszańcem jest jak najbardziej rasowym psem zabrakło u
    > tylko formalności .

    No i w tym momencie zaczynamy wszystko od poczatku.
    Różnica między hodowcą a idiotą jest taka,że hodowca spełnia wszystkie warunki
    nie bacząc na koszty i czas.

    Takie psy jak opisałaś są dla mnie kundlami, a ze ich hodoffca nie chciał im dać
    rodowodu to juz jego wina a krzywda dla zwierząt.
  • maluszek.2 26.09.09, 16:24
    Jezzman tak jak napisałam parę dni nie ubędę się juz udzielałam na
    tym forum no moze czsami coś napuisze ale napewno nie dam sie
    wciągnąć w rozmowy na takim poziomie
    to moje zdanie
    Ty nie akceptujesz ludzi kturzy w tej sprawie mają inne zdanie niż
    ty to widać bardzo dokładnie w twoich wypowiedziach i nawet w tym
    momencie nie ma znaczenia o czym jest rozmowa jezeli tylko ktoś się
    z tobą nie zgadza to od razu jest mieszny z błotem zastanawiam sie
    jakim jesteś człowiekiem
    Posługujesz się słowami poety a czy takie słowa jak akceptacja
    czyjejś decyzji przemawiają do ciebie
    przeciez kazdy człowieka ma prawo do własnych decyzji a człowiek
    mądry i z klasą mimotego ze czasami sie nie zgadza z decyzjami i
    zdaniem innej osoby to jednak potrafi to uszanowac ....wnioski
    zostawim tobie jezzman nawet nie musisz mi odpisywać ale pewnie to
    zrobisz bo przecież musisz odbić piłeczkę
  • jezzmam 26.09.09, 19:14
    Odbiję piłeczkę pewnie....
    Nie rozumiem twojej decyzji i tyle.
  • jezzmam 26.09.09, 19:31
    I pokaż mi w którym momencie cię zmieszalam z błotem??
    Może w tym,gdzie pokazuję,że nie chciało Ci się zadzwonić do schronów??
    Czy tym,że napisałam,że bazujesz na wiadomościach z przez 7 lat??
  • do_ciekliwa 25.09.09, 22:25
    > Mam tą przyjemnośc spotykac ludzi ROZUMNYCH,którzy mają ode mnie szczenięta i
    > jestem z nimi w stałym kontakcie i wiem co się dzieje z moimi szczeniętami i
    > gdyby coś się działo zdąże zareagować:)
    > Poza tym ja tez potrafię robić niespodzianki i odwiedzac moje szczenieta.
    i super ale ja zadałam ci konkretne pytanie gdyby tak było? odpowiedź jest
    prosta nie ma psów bestii to ludzie z nich je robią
    > Mogę bo oni opowiedzieli mi histrię tej suki.Ona przyszła do nich jako 6
    > tygodniowe szczenia a pani hodofffczyni powiedziała ,że mała ma 9 tygodni.
    jak to się ma do porównania do twoich szczeniaczków ? może zapytam tak gdyby
    twoja nierodowodowa suka urodziła szczeniaki -to przykład więc nie mów nigdy tak
    się nie stanie -więc zakładając urodziła i urodziła by suka rodowodowa wszystkie
    chowasz tak samo i co się dzieje sypiesz jedzenie do misek i te nierodowodowe
    warczą a te rodowodowe są stateczne to jest porównanie! dwa szczeniaki tak samo
    chowane od 1 dni życia wtedy można mówić o różnicy między nimi.
  • maluszek.2 25.09.09, 16:06
    jestem jestem hahaha nie pamiętam wątku gdzie pisze o synku bo ja
    nie mam synka i nigdy takowego nie miałam mam córcię
  • moonshana 25.09.09, 14:06
    po prostu mnie to zastanowiło. bez podtekstów i złośliwości.
    a sukę istotnie wysterylizuj w odpowiednim czasie. 17 m2 suka +szczeniaki + 3
    osobniki rasy ludzkiej - tego się nie da pogodzić. żadną metodą.
    --
    śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
  • maluszek.2 25.09.09, 14:18
    w tym co piszesz nie ma żadnej złośliwości monshana ty nie
    przekaonujesz mnie na siłę tylko udzielasz konkretnych rad
    wielkie dzięki
  • jezzmam 25.09.09, 14:26
    Tu nic nie jest na siłę bo nikt nad toba z kijem czy młotem nie stoi.
    Wszystko to kwestia rozumowania i odpowiedzialności.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka