Dodaj do ulubionych

Agresywny szczeniak

07.07.10, 00:20
Witam
Mam poważny problem i to nie jest żart, kupiliśmy 3 tyg temu 8 tyg suczkę rasy
shih tzu. Co prawda nie jesteśmy zwolennikami tzw przydomowych hodowli psów
bez rodowodowych, ale sprzedająca zapewniała ze wszystko w porządku,
podpisaliśmy umowę kupna i sprzedaży na której widnieje pieczątką sprzedającej
informująca o posiadaniu hodowli. Problem w tym iż psiaczek mino całego
swojego uroku bywa agresywny i to w dosłownym tego słowa brzmieniu, potrafi
podczas przenoszenia go czy podnoszenia zaciekle warczeć i gryźć, teraz to nie
jest wielki "fizyczny" problem bo raczej nie jest w stanie nikogo
zranić ale boje się co będzie jak będzie miała stale zęby. Wiem że nie którzy
stwierdzą iż każde szczenię gryzie ale proszę uwierzyć mi na słowo że podczas
zabawy warczy zabawnie machając ogonkiem, podszczypuje ząbkami a podczas
"ataków" zachowuje się całkowicie inaczej, po prostu agresywnie. Piesek został
kupiony dla córeczki która go karmi, czesze wyprowadza ze mną lub z mężem na
spacerki, naprawdę o niego dbamy. Dodam tylko iż dziecko od urodzenia
wychowywało się z pieskiem dziadków nigdy nie męczyło ani nie dokuczało
żadnemu zwierzątku a zaczyna bać się własnego szczeniaka. Czy ktoś mądry
doradzi mi jak sprawić aby pies złagodniał pozbył się napadów agresji i czy to
w ogóle możliwe?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi
Edytor zaawansowany
  • an3czka2 07.07.10, 09:54
    Witaj Agniesiu.
    Przykro że psinka tak się zachowuje, bo to wyjątkowa rasa i jeszcze nie
    spotkałam się z agresywnym shih-tzu. Jednak to tylko piesek i są różne
    charakterki. Ja bym jednak postawiła na znalezienie przyczyny agresji u suni.
    Może być kulka takich punktów zaczepienia.
    1.Chów wsobny, czyli kojarzenie bliskie,ojciec, córka itd
    2.Wady genetyczne
    3.Powodowanie bólu przy podnoszeniu.
    Najlepiej skonsultować to u weterynarza, gdyż nawet robaki u psinki mogą
    powodować rozdrażnienie i obolały brzuszek, a więc i obronę u pieska przed
    podniesieniem które powoduje ból. Chowy wsobne to też niestety plaga u nas. Nie
    myślę jednak aby było aż tak źle. Mała resocjalizacja, a więc reagowanie
    spokojnie na agresję też powinna pomóc. To jeszcze maleństwo i może po prostu
    próbuje zdominować was. Prawie każdy pies tego próbuje, jak dziecko:).Nie należy
    go karać za to biciem, ale po prostu zamknąć w innym pokoju samego aż się
    uspokoi, lub ignorować. Zero zabaw, posadzenie na miejscu i zakaz wyjścia przez
    parę minut. Skojarzy to ze złym zachowaniem i na pewno przestanie. Ważne też aby
    to skontrolować u weterynarza, bo ból naprawdę może być przyczyną agresji. Myślę
    że wszystko się ułoży dobrze, a mała wyrośnie z tego, troszkę nauki i miłości i
    wszystko będzie okey. To super rasa, kochające i miłe pieski.
    Pozdrawiamy z lilką.
  • tenshii 07.07.10, 10:50
    ...a Ty znowu mieszasz ludziom w głowie dominacją.
    Przeczytaj:
    wesolalapka.pl/artykuly-o-psach/pies-to-nie-wilk-to-pies.html
    Można co najwyżej powiedzieć, że pies negocjuje z nami jak najlepsze warunki dla siebie bo jest istotą żywą, myślącą, czującą i też chce żyć tak jakby on tego chciał. Nie znaczy to jednak, że dominuje a pożądane zachowania można wypracować bez dominowania psa.
    Odczepże się w końcu od tej okropnej teorii dominacji.

    A do autorki wątku.
    Przede wszystkim czego oczekiwałaś od pseudohodowcy? Że powie Ci, że jest coś nie w porządku? To naturalne, że producent zachwala swój towar.
    W temacie agresji: pies nie został odpowiednio zsocjalizowany. Zapewne nie był pieszczony, noszony na rękach i takie zachowanie jest dla niego zwyczajnie niedopuszczalne, powodujące strach, a co za tym idzie skłonność do obrony przed obcymi jeszcze dla niego ludźmi.
    Na początek trzeba eliminować zachowanie powodujące agresję - nie podnosić psa (co zresztą jest dla niego dobre, bo mały pies noszony na rękach rośnie w swoich oczach do potężnych rozmiarów co często wpływa na jego kontakty z większymi psami. Mówiąc wprost będzie mogła je zaczepiać, atakować, bo będzie mu się wydawało, że jest olbrzymim dogiem niemieckim).
    Trzeba psa odwrażliwić na dotyk - od podstaw - głaskania, lekkiego dotykania.
    W przypadku zachowań agresywnych nie wolno reagować agresją - nie wolno bić, krzyczeć. Możecie ewentualnie wypracować komendę karcącą ale komendę, a nie krzyk. Musicie odseparować psa od siebie zamykając go np w ciemnej łazience na 3 minuty (albo na czas w którym przestanie piszczeć, jeśli piszczeć zacznie).
    Musicie już teraz trenować z nią komendę na schodzenie z łóżek, foteli (bo pies może przebywać na meblach ale musi znać bezwzględną komendę na ich opuszczenie). Musicie uczyć małą poprawnego zachowania przy misce itd.
    Najlepiej jednak będzie jak skontaktujecie się z behawiorystą. Skąd jesteście?
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • an3czka2 08.07.10, 10:21
    Tenshii ty chyba masz problem sama z czytaniem ze zrozumieniem tekstu. Użyłam
    słowa dominacja w przenośni, iż próbuje zdominować jak dziecko. Chyba nie masz
    dzieci po prostu i nie wiesz o co chodzi. Absolutnie nie jestem za tym aby takie
    maleństwo karcić zamykając w ciemnej łazience. Tego bym w życiu nie
    doradzała.Zamknęła byś małe dziecko za karę w ciemnej łazience?. Natomiast
    spotkałam się już ze szczenięciem zarobaczonym i tak właśnie reagował, agresją
    na podnoszenie za każdym razem.Ból powłok brzusznych powodował agresję. Co do
    domowych hodowli to mocno przesadzasz, moja z takiej pochodzi i jest cudownym
    psiakiem od początku, tak jak i koleżanki piesek. Nie można wszystkich mierzyć
    jedną miarką. Nie jestem ich zwolenniczką, ale trafiają się i uczciwi ludzie
    wśród nich. Myślę że dużo cierpliwości i miłości pomoże Agusi wyprowadzić sunię
    na prostą. Shih tzu to wspaniała rasa i szybko się uczy, ale ty chyba masz
    labradora, więc o shih wiesz chyba nie za wiele. Te rasy się różnią bardzo. Tu
    chyba shih-an wie najwięcej.
  • tenshii 08.07.10, 10:56
    Nie używaj słowa dominacja jeśli o dominacji nie mówisz, bo to się ludziom jednoznacznie kojarzy.

    Pies jest zwierzęciem społecznym i odseparowanie go od swojego "stada" jest najbardziej dotkliwą "pozytywną" bezbolesną karą - i powie Ci to każdy behawiorysta.

    Nie piszemy tutaj o dzieciach. Pies od dziecka jednak odrobinę się różni.

    Hodowla domowa nie znaczy "hodowla niezrzeszona" - to raz.
    Hodowla domowa to taka, w której psy trzymane są w domach, a nie w kojcach, więc nie myl pojęć.

    Nie wiesz z jakiej hodowli pochodzi pies autorki wątku, więc nie pisz tu o przesadzaniu. Myślisz, że ktoś kto próbuje sprzedać psa będzie mówił o jego wadach i o czym co jest nie w porządku, a szczególnie o tym, że pies nie nadaje się do dziecka bo jest źle zscojalizowany? Może po prostu pomyśl o tym, że to Ty dobrze trafiłaś i masz fajnego psa.

    Każdy pies potrzebuje dużo miłości i cierpliwości zawsze i o każdej porze bez względu na swoje zachowanie, jednak sama miłość i cierpliwość nie rozwiążą problemu agresji. Samo okazywanie miłości nie sprawi, że pies będzie się zachowywał nieagresywnie, a wręcz może problem pogłębić. I nie mówię tu o tym, że należy psa bić czy dręczyć bo absolutnie tego nie popieram, ale trzeba stworzyć odpowiednie zasady i konsekwentnie ich przestrzegać, a także pracować nad zaufaniem psa do człowieka, oraz odwrażliwianiem na dotyk.

    Shihtzu są fajne, jednak chyba się troszkę zapominasz. Shih tzu to też PIES, nie maskotka, nie dziecko, tylko zwyczajny PIES - tak samo jak labrador, każda inna rasa i bezrasowce. W takich przypadkach zarówno shih, jak i lab, jak i wilczarz, potrzebują odpowiedniego, pozytywnego szkolenia.

    Ah, no i do weta warto pójść - potwierdzam.

    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • giciag 08.07.10, 12:18
    Moj maly tez szukal swojej pozycji w naszej rodzinie od pierwszego dnia.Pierwsza
    jestem ja potem maz,corka,pies i syn.Tak to sobie wymyslil.Syn jest najmlodszy
    wiec od poczatku relacje pies -syn jakos sie nie kleiły.Maly
    szczekal,podszczypywal dawal znaki ze jest wazniejszy.W tej chwili jest juz
    inaczej poniewaz ja jako przywodca nie pozwalam psu na takie traktowanie
    syna,pokazuje mu ze to on jest ostatni.
  • tenshii 08.07.10, 12:35
    Pffffff - pies NIE dominuje, pies NIE tworzy z nami stada, pies NIE chce nami przewodzić.
    Pies próbuje żyć jak najwygodniej tak, jak każda żywa myśląca istota.
    Ważna jest po prostu konsekwencja w stosowaniu zasad i pokazanie psu, że OPŁACA SIĘ wykonywać polecenia.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • an3czka2 08.07.10, 14:16
    W stu procentach się zgadzam, piesek powinien znać swoje miejsce w rodzinie.
    Nasza mała jest rozpieszczana do granic możliwości, ale i wie że musi słuchać
    poleceń, bo tego od niej wymagam od początku. Jedno muszę przyznać że uczy się
    wszystkiego błyskawicznie, zero z tym problemów. Nawet nauczyła się szybko, że
    nie wolno ujadać do dużych psów z byle powodu. To najbardziej mnie martwiło, ale
    udało się. Teraz już leci i szczeka, ale radośnie i wita z każdym:).
  • tenshii 08.07.10, 14:26
    an3czka2 napisała:

    wie że musi słuchać
    > poleceń, bo tego od niej wymagam od początku.

    No i tu właśnie jest ta różnica. Bo mój pies wykonuje polecenia dlatego, że chce - bo wie, że mu się to opłaci, a nie dlatego, że ja tego wymagam.
    Nie pracuje bo musi, a dlatego, że chce, i sam potrafi się dopominać - pańcia, chodź coś porobimy bo mi się nudzi.
    Wykonywanie poleceń powinno być dla psa dobrą zabawą, a nie musem.
    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • an3czka2 08.07.10, 14:48
    Tu się mylisz, ja ją uczyłam pewnych zachowań od początku. Nic u niej nie
    wymuszaliśmy, nie było takiej potrzeby. Była od początku kochana i pojętna. Nic
    na siłę. Jest szczęśliwą sunią, bawi się kiedy chce i ile chce na dworze i w
    domu. Kiedy wracam do domu starczy że powiem Lila wracamy, a ona sama biegnie
    pędem za nami. Nawet sztuczek się nauczyła paru, ciągle się popisuje co potrafi,
    choć ja jestem przeciwniczką tego. Ona jednak to lubi, i robi je bez żadnych
    nagród. Starcza jej pogłaskanie, czy przytulenie. To już chyba natura tej rasy,
    a może po prostu psa. Kocha też noszenie na rękach i przytulanie. Jedyną karą
    jaką stosujemy gdy coś spsoci, to po prostu mówimy-niegrzeczna sunia, nie bawimy
    się i to wszystko, a już na pewno nie zamknęła bym jej w ciemnej łazience itp.
    To że piesek jest żywym stworzeniem, że ma uczucia itp. to wiem doskonale, mam
    już 3 psa i każdy był traktowany jak członek rodziny. Nigdy moim psom niczego
    nie brakowało, uczuć, miłości itd., a odwdzięczały się tym samym.
  • tenshii 08.07.10, 15:17
    an3czka2 napisała:

    > Tu się mylisz, ja ją uczyłam pewnych zachowań od początku. Nic u niej nie
    > wymuszaliśmy, nie było takiej potrzeby.

    Napisałaś, że wykonuje polecenia bo od niej tego wymagasz - dla mnie to dwie różne sprawy.

    Jest szczęśliwą sunią

    Nie napisałam, że nie jest szczęśliwa.

    Starcza jej pogłaskanie, czy przytulenie.

    To się nazywa nagroda życiowa. Nagrodami nie są jedynie smakołyki.
    > a może po prostu psa. Kocha też noszenie na rękach i przytulanie. Jedyną karą
    > jaką stosujemy gdy coś spsoci, to po prostu mówimy-niegrzeczna sunia, nie bawim
    > y
    > się i to wszystko, a już na pewno nie zamknęła bym jej w ciemnej łazience itp.

    mam już 3 psa i każdy był traktowany jak członek rodziny.

    Zapomniałaś o spanielu, którego dominowałaś, i to dość ostro :/


    --
    Labradość
    Yes Yes PIES!

    I don't need to fight to prove I'am right, and I don't need to be forgiven
  • giciag 08.07.10, 15:59
    Moj Dzeki to uparciuch wszyscy go uwielbiamy ale musi znac swoje miejsce w
    domu.Czasem trzeba go skarcic slownie.Ale nie dominuje ani ze jest
    zdominowany.Nie rozumie po co wogole ta gatka.
  • an3czka2 08.07.10, 19:20
    Zapomniałaś o przyczynie tego jedynego lania w życiu, miałam wybór albo go
    podporządkuję, albo bym go musiała uśpić. Psa o skłonnościach do agresji wobec
    dzieci nigdy bym nikomu nie oddała, narażając kogoś obcego nawet. Ale sobie
    zapamiętał i był efekt, stał się najwspanialszym, kochanym i kochającym psem. A
    wierz mi katowany nie był, dostał porządnie kapciem. Nie jestem z tego dumna,
    ale nie było innego wyjścia, ale nie żałuję bo dożył z nami pięknej starości w
    dobrobycie i otoczony miłością.
  • shih-an 12.07.10, 14:40
    A ja slyszalam o przypadkach agresywnych szczeniat shih-tzu.

    Wszystkie spowodowane byly brakami socjalizacyjnymi w pierwszych tygodniach
    zycia. Dlatego wlanie tak wazne jest kupno psa z odpowiedniej hodowli.

    Moze to byc jednak tez bol, jak pisze an3czka2. Dlatego wizyta u weta wg mnie
    konieczna. Jesli ze zdrowiem bedzie wszystko w porzadku, podstawa wedlug mnie
    powinno byc przyzwyczajanie psiaka do waszego dotyku. Musi go kojarzyc z
    nagroda, czyms dla niego przyjemnym.

    Normalnie dla psiaka w tym wieku dotyk ludzki, przytulenie, poglaskanie, jest
    samo w sobie nagroda.
    Dla Twojego psa niestety nie, wiec probujcie go delikatnie dotykac, glaskac
    dajac jakis przysmak. Wtedy dotyk bedzie mu sie kojarzyc z przyjemnoscia.
    To moze troche potrwac, ale praca z nim jest konieczna, bo kiedy zacznie
    dojrzewac zaczna sie powazne problemy!

    Przepraszam, ze sie nie odzywam, ale jak widzicie mam problemy techniczne.
    Najpierw nie chodzil internet, a teraz nie pisza mi sie polskie znaki - zyc nie
    umierac!!!

    Pozdrawiam.
    A! I zapraszam na moja nowa strone: www.ahinsa.webnode.com
    Jeszcze nie skonczona, bo musze pokonac problemy ze sprzetem, a to nie takie
    proste...
  • giciag 14.07.10, 11:32
    Zagladalam na strone www.ahinsa.webnode.com.Bardzo fajna i godna polecenia.
  • an3czka2 16.07.10, 11:33
    Potwierdzam, super. Warto zajrzeć i poczytać. Stronka taka jak myślałam,
    konkrety przeplecione miłą i ciepłą ,,atmosferą". Cała Shih-an.
  • shih-an 16.07.10, 20:07
    Dzieki dziewczyny :D
  • agamadrid 25.03.11, 21:01
    chyba mam ten sam problem... autorko postu jak z tego wybrnełas? jak zachowuję się twój shih tzu teraz?
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 26.03.11, 09:10
    Przeczytaj sobie wątek shih-an, tam ładnie opisała co powinnaś zrobić, to fachowiec więc wie co radzi:). Dasz sobie radę. Pozdrawiam.
  • agamadrid 26.03.11, 21:06
    czytam czytam, wszystko po koleji czytam i to nie tylko tutaj, od tygodnia nic nie robię tylko po forach siedzę i w necie szperam na temat tej rasy;) Nie moge sie doczekac ciepła, konca szczepień, kwarantanny, zeby jakims bieganiem po parku rozładowac jej napięcie, bo energia ją roznosi normalnie... póki co znoszę do domu wszelkie zabawki, piszczki i gryzaki, wszystkie drzwi na przestrzał pootwierane żeby mogła urządzać sobie te swoje szalone biegi... jakoś sobie radzimy -z dnia na dzień coraz lepiej hehe jak już gdzies wspomniałam trafił mi się wyjątkowo charakterny egzemplarz w końcu koziorożec hehe
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • megg_mb 27.03.11, 23:26
    Nie mam zupełnie doświadczenia, Maylo to nasz pierwszy shih-zak ale rozmawiając z wetem dowiedziałam się, że właśnie u tej przecudnej rasy zdarzają się agresywne egzemplarze. Nasz wet użył nawet słów " nie wyobraża sobie Pani jak bardzo potrafią być agresywne". Maylo też warczy, gryzie ( ma 3,5 m-ca) ale już mniej...jak zaczyna swoje warczenie to po prostu przestajemy się z nim bawić...udajemy obrażonych, a on zaczyna to kumać.
  • agamadrid 28.03.11, 00:42
    jak się przestaje z nią bawić lub nie zwracam uwagi to mnie gryzie gdzie dostanie lub łapie za włosy (kucyka lub grzywke) i ciągnie...
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 28.03.11, 09:12
    Aga do skutku, za ,,fraki" do pokoju i zamknij, to jej nie zaszkodzi, potem kompletny ignor jak wypuścisz, dopiero jak będzie spokojny głaskasz. Zrozumie. Co do opinii że shih tzu potrafią być agresywne to uważam że to bzdura,. Każda rasa jest podobna, pies shih czy wilczur to po prostu pies i wyjątki w każdej rasie są. To my ludzie je wychowujemy i jak je wychowamy, to takie będą. Jeden da się ułożyć szybciej, drugi wolniej, jak u dzieci. Szczeniaki sprawdzają na nas na co mogą sobie pozwolić i już. Asertywność, rozwaga i pełny sukces. Wiem z doświadczenia że psy potrafią nam namieszać w głowie lilka nas wszystkich owinęła sobie wokół palca, ale ja oprzytomniałam na czas i zaczęłam wymagać. Dziś też rozrabia , ale jak powiem spokój, koniec to reaguje. W trakcie zabawy i gryzienia powiem ,,ała" to natychmiast przeprasza. Wie że przeginać nie może. Wasze to maluszki i na bank wyrosną z tego, to kochane psiaki:). Pozdrawiam z lilką.
  • agamadrid 28.03.11, 15:53
    a mi się wydaje ze nie zupełnie masz rację:P
    uważam ze pieski tak jak ludzi mają rozne temperamenty i charaktery, nie całkiem to jest kwestia rasy i tymbardziej wychowania... najprostszy przykład? miot szczeniąt który ogladasz pierwszy raz w życiu -wychowywane razem w tych samych warunkach, ci sami rodzice, własciciele, karma itd... jeden wybiega ci na spotkanie groznie warcząc, drugi w kąciku gryzie kabel i patrzy ci w oczy z szyderczą miną (to mój:P) trzeci śpi i olewa wszystko, czwarty chowa się za odważniejszym bratem/siostrą i bojazliwie macha ogonkiem a piąty łazi za suką krok w krok... ja moją wybrałam z 5-orga rodzeństwa, miot u sąsiada, więc przebywałamz nimi często- wierz mi każdy szczeniaczek był inny;)
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 29.03.11, 09:58
    Troszkę źle mnie zrozumiałaś chyba. Słuchasz bzdur o agresji shih-tzu, i pewnie są takie ewenementy wśród nich, ale to rzadkość. Ja agresywnego nie spotkałam nigdy, tylko dwa może mniej wylewne w powitaniu. Trudno jednak było by je nazwać agresywnymi, dlatego że nie przepadają za dziećmi, czy obcymi. Jedne są mniej , drugie bardziej wylewne w uczuciach, bardziej ruchliwe i spokojniejsze, a są i adhd psie jak moja. Charaktery różne jak u ludzi. Duże znaczenie ma socjalizacja przy matce, pochodzenie jest bardzo ważne i nowy właściciel jak go ułoży. Tak jest z każdą rasą prawie. Nie mówię o rasach z natury agresywnych, ale i te można doskonale ułożyć. Mamy na to duży wpływ. Pozdrawiam.
  • agamadrid 31.03.11, 21:58

    -- nie słucham bzdur -ja MAM agresywnego shih tzu, dlatego szukam informacji na ten temat w necie... wychowałam kiedys 2inne suczki (boxera i t.tybetańskiego- obie trafiły do mnie w wieku kilku tyg i zmarły ze starosci) obie doczekały miotów w moim domostwie, tak więc troszke szczeniaczków przewineło mi się przez ręce -nie mniej jednak zaden z nich nie zachowywał się tak jak ten czort... ale cóz powiedziało się a, trzeba powiedziec i b, jestem cierpliwa, wiem ze nam się uda;)
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • agamadrid 01.04.11, 10:02
    ja mam wrażenie ze moja coraz bardziej, własnie mnie upi... do krwi ;(
    10 tygodniowy szczeniak;(
    co mnie martwi najbardziej to nie zrobiła tego "niechcący" bawiąc się...
    nie chciałam jej wziąść na sofe więc skakała i ujadała w pewnym momencie gdy myslałam ze dała za wygraną i odeszła, ta biegiem nawróciła jak wściekła i się zemściła na mojej łydce... teraz zamiast szukac po necie "kolejnych przypadków" agresywnych egzemplarzy zeby podpytac włascicieli o postępowanie zaczełam szukac kursu lub szkolenia dla psów bo nie daję sobie z nią rady.... a w zyciu jej NIE ODDAM...
    -- mój czort zdecydowanie jest tym agresywnynym przypadkiem...
    i juz pomijając tę agresywnosc -tyle w niej uporu i zawziętosci ze zaczynam się bać...
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 01.04.11, 10:05
    Kurcze to przykre, może faktycznie szkolenie pomoże. W sumie dobrze że reagujesz tak a nie inaczej. Przyznam jednak że jestem w szoku, takie milusińskie psiaki...ale cóż tak bywa. Pozdrawiam i powodzenia Ania
  • agamadrid 02.04.11, 15:28

    -- musze koniecznie skorzystac z pomocy specjalistów bo sobie nie daję rady z nią...
    dzisiaj rano normalnie dostała w dupe gazetą zwiniętą w rulon złapała mnie za nos i prawie piercing zrobiła, w miejscu gdzie byki sie kolczykuje -znowu do krwi mnie dziabneła i mnie poniosło troche:( nie zebym ją tłukła bez opamietania, leciutki klapsik ale wiem ze nie powinnam... mimo wszystko troszkę chyba podziałało bo teraz ma respekt do gazety wystaczy ze pomacham jej przed nosem i widac ze troszke stopuje, traci pewnosc siebie itd...
    ale wyobraz sobie ze po klapsie najzwyczajniej w swiecie dostałam"ochrzan" naszczekała na mnie ze złoscią ale juz nie próbowała dziabnąć... szczek typu "ałłłłałłłłłłuuuuuuuuuuuu" czyli szczekanie przechodzące w wycie co mnie rozsmieszyło niezmiernie normalnie mi odpyskowała zołza...
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 02.04.11, 16:59
    Mały pyskaty Gremlinek:). Gazety się na ogół boja, bo robi hałas. Myślę że lekki klaps jej nie zaszkodził, co widać po jej zachowaniu. Musisz faktycznie coś zaradzić. Powodzenia. Ja byłam dziś z moją u weta, i to u tej co tak ostatnio darła się na nią podczas strzyżenia, i o dziwo była spokojna. Musiałam iść do niej, bo nie miałam czasu na jazdy do ekovetu. Nawet jej ugryźć nie chciała, kiedy jej w uszku grzebała. Ma znowu zapalenie uszka, ale lekkie. Obeszło się bez antybiotyku, i zostałam zaproszona na strzyżenie:). Raczej chyba nie skorzystam, muszę to przemyśleć. Fakt że strzyże perfekcyjnie, ale mnie zraziła do siebie. Przemyślę to:) Pozdrawiamy z lilką. A jeszcze jedno mi powiedz jakie są relacje z innymi psami u małej?
  • agamadrid 02.04.11, 19:18
    prawde mówiąc jeszcze niewiem dokładnie, dopiero pierwsze szczepienie za nami więc nie wychodzimy z domu... na razie tylko obwochałysmy psa sąsiadki z odległosci ok pół metra (trzymałam ją za obrózkę) ale mała zrobiła to machając radośnie ogonkiem, z drugim psem "rozmawiamy" przez drzwi ale raczej tez brak agresywnosci raczej próbują się która będzie miała ostatnie zdanie... niewiem czy zaliczyć tu kontakty z rodzenstwem? urodziła się ostatnia, najmniejsza, ale kładła resztę rodzeństwa na łopatki w domowych zapasach mimo ze reszta to były pieski i większe od niej...
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 03.04.11, 19:41
    Wiesz, zapytałam o to bo pomyślałam że może jak zacznie się więcej bawić z psami, to straci zainteresowanie wami. Może to nadmiar energii, którą jak rozładuje z pieskami, spacerkami to się zmieni:). Po drugim szczepieniu i 2 tyg. kwarantannie wyjdziesz i może to wiele zmienić. Parę razy jak ją lekko ,,uspokoją" psy po swojemu, to może się zmienić. Moją co prawda na pierwszym spacerku pogoniły 2 suczki za natarczywość i duże zainteresowanie nią ich Pań, ale nie wpłynęło to negatywnie na nią. Nadal spacerki i szaleństwo z innymi psiakami to szczyt szczęścia. Pozdrawiam z lilką
    Ps: Lilka dziś wniebowzięta, bo wybawiła się malusim Lacky(maltańczykiem).
  • agamadrid 03.04.11, 21:55

    -- no ja mam nadzieje ze nawet bez innych psow bedzie poprawa w jej zachowaniu gdy tylko zaczniemy spacerki... bedę chciała ją po prostu dobrze zmeczyc za kazdym razem aby nie miała sił na maltretowanie nas:x zabawki i piszczki w domu działają ale tylko chwilę:D cała nadzieja w spacerkach i bieganiu po łące do utraty tchu:X
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 04.04.11, 08:13
    Na pewno się uda:)
  • cccykoria 04.04.11, 09:37
    Każdy piesek broi, Fredi to samo robił, trzeba dużo cierpliwości a będzie wiedział co mu wolno a co nie.Nigdy go nie uderzyłam a tym bardziej gazetą. Znajoma psiara mówi, że to najgorsza rzecz bić gazetą to tak jak w sylwestra fajerwerki, chodzi o "dzwięk", ja się nie znam, ale coś w tym jest. Powtarzanie w kółko nie wolno zaowocuje zobaczysz..
    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • agamadrid 04.04.11, 16:33
    cccykoria gdybys sledziła mój problem od poczatku wiedziałabys ze nie chodzi o "brojenie"
    -to naturalna kolej rzeczy, tak się poznaje świat i kazde dziecko broi-niewazne czy to niemowle ludzkie, psie, kocie czy ptasie... co mogłam to zabezpieczyłam, powynosiłam, powymieniałam- na okres dojrzewania młodej, jak już gdzies wspomniałam przez moje zycie i dom przewineło się "kilka" psich niemowląt, jestem nowicjuszką tylko jesli chodzi o tę rasę.
    I druga sprawa nie biję jej, nie wkładaj mi w ręce kija, napisałam że klepnełam ją zwiniętą w rulon gazetą, a ty przedstawiasz sprawę jakbym ją łopatą napier*ła 5xdziennie...
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • cccykoria 04.04.11, 17:45
    agamadrid napisała:

    > cccykoria gdybys sledziła mój problem od poczatku wiedziałabys ze nie chodzi o
    > "brojenie"
    > -to naturalna kolej rzeczy, tak się poznaje świat i kazde dziecko broi-niewazne
    > czy to niemowle ludzkie, psie, kocie czy ptasie... co mogłam to zabezpieczyłam
    > , powynosiłam, powymieniałam- na okres dojrzewania młodej, jak już gdzies wspo
    > mniałam przez moje zycie i dom przewineło się "kilka" psich niemowląt, jestem n
    > owicjuszką tylko jesli chodzi o tę rasę.
    > I druga sprawa nie biję jej, nie wkładaj mi w ręce kija, napisałam że klepnełam
    > ją zwiniętą w rulon gazetą, a ty przedstawiasz sprawę jakbym ją łopatą napier*
    > ła 5xdziennie...
    > los hombres son un mundo... haz turismo;)

    No to fakt, nie czytałam wszystkich Twoich wątków i przepraszam...


    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • an3czka2 04.04.11, 13:08
    Kurcze a nie spytałam, oglądałaś kiedyś Cezara na National Geografic. Ja oglądam regularnie, jest na prawdę super.
  • cccykoria 04.04.11, 14:17
    an3czka2 napisała:

    > Kurcze a nie spytałam, oglądałaś kiedyś Cezara na National Geografic. Ja ogląda
    > m regularnie, jest na prawdę super.

    Wprawdzie to nie pytanie do mnie, ale już kiedyś miałam zapytać się Ciebie, czy oglądasz zaklinacza psów:) Sposób pisania o pieskach i ich emocjach itp wskazywał na to.Super facet, super program warto oglądać:).. jest jeszcze jego kiążka , koniecznie muszę kupić..

    www.youtube.com/watch?v=TZhjuByXE0M
    dla zainteresowanych podaję link:) zobaczcie warto:)


    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • an3czka2 04.04.11, 14:19
    Ja już kupiłam, tylko nie mam kiedy się za nią zabrać:). Może wieczorem..
  • anita_nr1 04.04.11, 15:02
    Możecie podać tytuł tej ksiązki, to ja też bym chetnie poczytała :)
  • cccykoria 04.04.11, 17:49
    anita_nr1 napisała:

    > Możecie podać tytuł tej ksiązki, to ja też bym chetnie poczytała :)

    www.taniaksiazka.pl/zaklinacz-psow-cesar-millan-melissa-jo-peltier-p-219119.html?cmp=adw,zaklin&gclid=COjjmuyag6gCFUOFDgod0E6hrQ
    Aneczka bardziej zoorientowana, może są jeszcze inne książki Cesara..


    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • an3czka2 04.04.11, 20:07
    ,,Zaklinacz psów" Cezar Millan, córka przeczytała i podoba się młodej. Ja na razie nie mam czasu, ale za kilka dni się wezmę. Pozdrawiam Ania
  • agamadrid 04.04.11, 16:12
    oglądam co weekend, ogladałam jeszcze zanim nabyłam psiaka;)
    pozatym mamy juz zarezerwowane bilety na jego "pogadankę" i spotkanie na żywo;P
    2-3maja będzie w madrycie;)
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 04.04.11, 20:08
    O kurcze ale Ci zazdroszczę!!! Pozdrawiam Ania.
    Koniecznie zdasz nam relację :)
  • agamadrid 04.04.11, 23:13
    no mam nadzieje ze jakies cenne wskazówki wyniosę z tego spotkania, póki co własnie sie dowiedziałam ze sąsiadom został jeszcze jeden szczeniak (braciszek mojej) i rozwazam adopcję w kupie razniej a problemów będzie tyle samo:x pozostaje mi tylko przekonac mojego hehe... moze akurat jakby szalały we dwoje to by się bardziej męczyły?
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 05.04.11, 08:30
    Gorzej jak by cię oba zaczęły podgryzać:). Fajnie jest mieć dwa psiaki, ale ja bym chyba nie ryzykowała 2 psów z tego miotu, tym bardziej że z małą masz kłopoty. Maluchy dużo dziedziczą po rodzicach...Wiesz geny to geny. Nad małą cię czeka jeszcze pracy sporo. Ja bym to mocno przemyślała. Pozdrawiam Ania.
  • agamadrid 11.04.11, 01:42

    piesek był/jest grzeczniejszy;) niestety już nie trafi do mnie, zabrała go do siebie druga sąsiadka, wiec mamy braciszka i rodziców w tym samym bloku;) i tutaj wielka radość! pytałam weta i powiedział ze o ile mała nie powinna bawić się z innymi psami ani wychodzić na dwór to o tyle z rodzicami i bratem może szaleć, jakby miała się czymś zarazic to by sie zaraziła... tak więc szalejemy ile wlezie, wracamy do dom takie wymeczone ze tylko siusiu na dywan i spać hehe normalnie nie poznaje jej -inny pies!
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 11.04.11, 08:34
    Fajnie, pies po prostu potrzebuje zabawy z innymi psiakami i już. Będzie dobrze na pewno. Pozdrawiam Ania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka