Dodaj do ulubionych

kaganiec dla shih tzu?

30.05.11, 22:33

-- ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
wszędzie gdzie pytam mi rece rozkladają ze na ten cujek nie da sie kaganca załozyc...
wyobrazcie sobie ze mój kochany szczeniaczek ugryzł obcego dziadka na spacerze dzisiaj:(
oczywiscie ja obstawiam ze to wina dziadka bo po h^^^ łapy wyciga do obcych psów, ale wolałabym uniknąc podobnych wpadek tymbardziej ze jeszcze nie ma szczepienia na wscieklizne:/ zaszczepią mi ją dopiero jak skonczy 5m :/
los hombres son un mundo... haz turismo;)
Edytor zaawansowany
  • megg_mb 30.05.11, 23:01
    Zgadzam się z Tobą! To wyciąganie rąk do naszych piesków i mnie strasznie wkurza. Co prawda nie da się przejść bez zainteresowania ludzi ale po co to wyciąganie rąk i głaskanie?! Rozumiem jak ktoś zapyta "czy można" ale przeważnie lecą do Mayla jak muchy!..a on to kurcze lubi!!
  • agamadrid 30.05.11, 23:34
    no moja tez przewaznie lubi, ale dzis akurat był dzien ze nie lubiała... na dobra sprawe gosciu mogłby mi zrobic sprawe i nie miałabym za wesoło, bo ani kaganca ani szczepienia na wscieklizne jeszcze nie ma... a niech tak dzieciak jakis łape wyciagnie i nie zauwaze i ugryzie palca całkiem? szlag mnie trafia jak ją tak wszyscy zaczepiają i kazdy z łapami...
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 31.05.11, 09:24
    Chyba dziewczyny przesadzacie, shih mają taką naturę że same lgną do ludzi. Moja zawsze leci do ludzi się witać, no może już bardziej ich selekcjonuje. Ania
  • marika1413 31.05.11, 12:03
    an3czka2 napisała:

    > Chyba dziewczyny przesadzacie, shih mają taką naturę że same lgną do ludzi. Moj
    > a zawsze leci do ludzi się witać, no może już bardziej ich selekcjonuje. Ania
    A ja całkowicie się z tobą zgadzam shih tzu ma naturę przyjacielską i kocha wszystko co się rusza. A ja zawsze po komplecie szczepień zabieram szczenięta w śród ludzi gdzie są głaskane, zaczepiane . One to lubią i socjalizują się jednocześnie. Zwłaszcza to przydatne gdy zamierzacie pieska wystawiać powinien się przyzwyczajać do gwaru, i dotyku obcych rąk.
    Mi absolutnie nie przeszkadza kiedy moje shih na spacerze są witane ,na wyciągniętą dłoń reagują serdecznym powitaniem , może właśnie dlatego ,że są do tego przyzwyczajone.
    Maluchy jeszcze ślepe brane są przez nas na ręce cmokane . Wychowane w miłości ,oddają ją innym . Nie róbcie z piesków ,,dzikusków" których potem nie można dotknąć, nie można ostrzyc. Bo gryzą lub się boją. Inną sprawą jest gryzące shih tzu i tu niestety powiem ,że winę za to ponoszą najczęściej pseudohodowcy którzy szczenięta żle socjalizują ,albo po prostu nie jest to czystej krwi shih tzu.Również złe podejście właścicieli . Może się mylę i tu prosiła bym o opinie shih han z jej doświadczenia bo ja jeszcze nie widziałam i nie słyszałam o czystej krwi shih tzu agresywnym !!! Owszem spotykam się z agresorami jako gromer ale te pieski najczęściej mieszańce shih tzu podobne o lokowanej okrywie ,małym oku , pekinowate ,lub z kufą jak kartofel ,często ok 9 kg. Natomiast pieski jakie trafiają mi się zgodne z wzorcem zawsze są wesołe towarzyskie łagodne ,dumne , lub trzpiotne nie wiedzą co to warczenie czy gryzienie.

  • agatek28 31.05.11, 12:11
    Ja się zgadzam dziewczyny , że to pieski raczej towarzyskie...no ale ale...czy my nie mamy złych dni? One tez mają do tego prawo. I może własnie taki dzień miała ta sunia że akurat nie życzyła sobie myziania?? Kaganca to raczej nie kupisz...bo własnie..maja tę kufkę taka malusią...ale musisz chyba bardziej uważać na psinkę...i tych '' o jaki sliczny piesek''. Pozdrawiam...mimo wszystko.
  • agamadrid 31.05.11, 14:37

    -- tylko ze czasami ciezko tak wszystkich miec na oku na raz i psa i ludzi... tak bylo i w tym przypadku, wyciagałam worek na kupke a przez ten czas dziadek zdazyl łape wyciagnać a młoda go dziabneła i to do krwi zeby nie było ze chciała sie bawic czy cos...
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • marika1413 01.06.11, 02:05
    Agatek28 zgadzam się z tobą ,że one też mają złe dni zazwyczaj wtedy się obrażają na cały świat .Siedzą z dumną miną całkowicie ignorując wszystko dookoła udając ślepe i głuche . Ale nie rzucają się z furią na ludzi. Nie gryzą do krwi jak opisuje koleżanka. Kiedy na stole mam obce shi zakołtunione i niechcący za mocno pociągnę lub mają dość to one zazwyczaj mnie liżą prosząc bym przestała a nie gryzą! Gryzą a dokładniej podgryzają dla zabawy malutkie szczeniaczki chcąc z nami bawić się jak z rodzeństwem ale bez agresji.
    agamadrid skąd ty masz tego małego agresorka ? Mogła byś wkleić jej foteczkę ?
    Na shi kagańca raczej nie znajdziesz chyba że od szampana przerobisz hihi , możesz zrobić na szydełku ,ktoś taki pomysł już miał.
    Jest młodziutka więc ucz ją przyjaźni z ludźmi. Możesz dać osobie która chce ją pogłaskać smakołyka dla niej by obcy ludzie kojarzyli się jej z czymś dobrym. Mało o wychowawcze ale w twoim przypadku może być pomocne. Nie oduczysz ludzi głaskania ,szybciej pieska nauczysz ,że ma ich nie gryść.
    Natomiast w komunikacji miejskiej można pieska przewozić w torbie transporterze i nikt sie nie przyczepi . A psiak m komfort , w torbie czuje się bezpiecznie.
  • agatek28 06.06.11, 10:53
    Wiecie...może już zamknijcie ten post...bo to się w pyskówkę przerodziło..aż niemiło czytać;/
  • agamadrid 07.06.11, 09:16

    -- masz rację, napisałam do "władz" prosbę o usuniecie moich wątków tutaj, zobaczymy co z tego wyniknie.pzdr...
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • zawsze-magda27 05.06.11, 12:31
    Wiecie co, są shih tzu agresywne, spotkałam kilka takich psów. Jednak uważam że przyczyną tego nie są geny tej rasy, lecz wychowanie. Jak to się mówi: "jakie zwierze taki pan" i odwrotnie. Jeśli właściciel nie ma podejścia do psów, jeśli zdarza się, że piesek jest bity, wtedy właśnie zachowuje się agresywnie.
  • an3czka2 05.06.11, 13:35
    W 99% się zgadzam. Zdarzają się jednak przypadki agresji na tle chorobowym. Tak samo jak u ludzi.
  • cccykoria 05.06.11, 14:04
    to wychowanie decyyduje jakiego pieska będziemy miały, nawet z shih tzu można zrobić agresora.. Odnośnie mariki rad nie pozwalam, aby ktoś dawał frediemu coś do jedzenia. Różni psychopaci się kręcą, babka mi opowiadała, że złapali faceta, który w "jedzeniu"(teraz nie pamiętam co to było) wkładał pinezki i tak częstował pieski, normalnie sadysta..

    Fredi też ma swoje zagrania szczególnie na spacerze, jak zobaczy dzieci to szału dostaje, tak piszczy skomle itpNie wspomnę o kumplach jego i suniach:)

    Są rózne dzieci, jedne głaskają delikatnie, inne traktują frediego jak zabawkę, zwracam im delikatnie uwagę i zabieram frediego, może za którymś razem dotrze do nich a fredi cieszy i jest wyrozumiały.Gwarancji chyba nikt nie da, że piesek nie ugryżie, na razie nigdy tego nie zrobił.
    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • agamadrid 05.06.11, 14:52
    ja mimo wszystko wierzę że z czasem miną jej owe humorki, ona nie jest agresywna non stop, moze tak to wyglada z moich wypowiedzi tutaj ale w sumie tylko to mnie niepokoi i dlatego tylko o tym piszę bo wczesniej nie spotkalam sie z takim charakterkiem u szczenięcia. Gdybm miała złe podejscie do psów uwazam ze z poprzednimi psami tez miałabym problemy. To mój pierwsz shih tzu, wiec nie mam porównania, ale wydaje mi sie ze po prostu ma taki temperament, a poki jest szczeniakiem probuje dodatkowo sprawdzic na ile sobie moze pozwolic itd, no nic zobaczymy po szkoleniu;) swiatelko w tunelu w kazdym razie widac- odkad wyrosly zabki przestala gryz wszystko dookoła;)
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • agamadrid 31.05.11, 14:32
    oj zapewniam cie ze nie przesadzam...
    to ze w książkach pisze ze shih tzu są łagodne nie znaczy ze wszystkie takie bedą, smiem zaryzykowac stwierdzenie ze amstaf mojej siostry jest bardziej łagodny od mojej cholery, dzieci jezdza na nim jak na koniu, a moja juz w wieku kilku tygodni pokazała na co ją stac prawie robiąc mi piercing w nosie... moja tez selekcjonuje... jak jej cos nie pasuje to gryzie i finał, nie cacka się z nikim.
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • kocik74 31.05.11, 23:58
    My naszemu Shih tzakowi kupiliśmy kaganiec ale właściwie to nie jest typowy kaganiec tylko kantar i zakładamy mu tylko i wyłącznie w komunikacji gminnej i miejskiej bo kanary są bezlitosne i beztolerancyjne a psiaczka jest nam bardzo wtedy żal choć znosi to cierpliwie i nie wyrywa się gdy chcemy założyć mu na kufę. Gdy Czaruś miał 8 tygodni dowalił się do nas kanar w gminnej komunikacji (gmina Czerwonak k. Poznania) i stwierdził, że pies nie ma kagańca i może kogoś ugryźć. Zapytałem go wtedy czy może panu założyć kaganiec i wtedy zobaczymy co by pan powiedział mając trudności z oddychaniem. A co do witania się obcych ludzi z Czarusiem to nie mamy z tym problemów bo jeśli Czarek za mocno skacze to przytrzymuję go smyczą i nie ma wtedy takiej swobody i nie rzuca się po prostu na ludzi ale nikogo nie próbuje ugryźć wręcz daje buzi, buzi i podaje dwie łapy na raz. Pewnego dnia jechaliśmy do miasta i na przystanku stała kobieta. Czarek zaczął piszczeć i widziałem że kita mu lata i patrzy na nią. Jak pozwoliłem przywitać się Czarkowi z nią to odrazu był spokuj i radość.
  • an3czka2 01.06.11, 10:31
    Żal mi ciebie i psa. Trafiłaś na dziwaczny egzemplarz i już, powinnaś może udać się do dobrego behawiorysty. Nie chcę cię straszyć ale i zdarzają się choroby psychiczne wśród psów każdej rasy, choć o shih nie słyszałam. Dziwi mnie że obserwowałaś szczeniaka wcześniej, bo to ty kupowałaś od sąsiadów i nie dojrzałaś niczego podejrzanego w zachowaniu psinki. Oni też powinni coś spostrzec, przecież opiekowali się nimi parę tygodni. Może to zachowanie po którymś z rodziców ma. Moi znajomi mają podobny problem, choć ich pies po prostu nie wita się z nikim, ale i nie gryzie. Ucieka przed ludźmi i już, z psami jednak bawi się ładnie. W domu jest grzeczny i nikogo nie atakuje zębami. Jak na takiego małego szczeniaka to na prawdę dziwne. Ja bym szukała pomocy u dobrego behawiorysty i to szybko. Ania
  • adzikkkkk 01.06.11, 11:36
    Ja bardzo nie lubię jak mnie ludzie zaczepiają jak ide z Misią lub Besitkiem i słysze "ojoj jaki słodziak niuniu itp" ja nie zaczepiam innych psów najwyżej pomyślę sobie, że fajna psinka i idę dalej. Co innego jak zaczepi ktoś i pyta o psa, co to za rasa, jak sie zachowują jak wygląda pielęgnacja itp. No wtedy można pogadać, a nie jak się rzuca od razu z łapami do mordki. Wyobraźcie sobie ze do waszej twarzy jakiś obcy olbrzym wyciaga ręce...
    Co do Misi to jej to raczej nie przeszkadza, lubi ludzi, głaskanie, tulenie itp, ale na przykład Besito nie zawsze. Potrafi czasami chwycić ząbkami jak na przykład na siłę się go tuli lub głaszcze, dlatego zawsze ostrzegam ludzi którzy go zaczepiają, że może ugryźć jak przesadzą. I wcale nie uważam, żeby było w tym coś strasznego. Chociaż nie zdarzyło mi się jeszcze żeby ugryzł kogoś na ulicy a tym bardziej do krwi. Czasem capnie teściową, albo tatę jak go za bardzo męczą. Natomiast nie jest już szczeniakiem, a jak był malutki to nie gryzł ze złości wiec nie wiem czy u szczeniaka to jest normalne zachowanie. Nie popadałabym jednak w paranoje, po prostu mów ludziom, żeby nie głaskali pieska na ulicy tak gwałtownie bo może się wystraszyć i ugryźć.
  • agamadrid 01.06.11, 22:50
    własciciele obserwowali psa do 8tyg -dokładnie 8tyg i 1 dzień miała jak ją zabrałam do siebie, jedyne co było wiadome to fakt ze całe rodzenstwo kładzie na łopatki mimo ze była tym ostatnim najmniejszym szczeniaczkiem z miotu w dodatku jedyna suczka.
    Problemy które opisuje nie mają miejsca przez zały czas, normalnie młoda zachowuje sie jak kazdy inny szczeniak, nie zauwazyłam zadnych oznak choroby psychicznej, raczej wyjątkowo silny temperament który zdecydowałam się kształtowac u profesjonalistów już jak miała 3miesiace, wietrząc problemy w przyszłosci. Niestety mogę ją dopiero zapisac na kurs jak skonczy poł roku i bedzie miec wszystie szczepienia, tak wiec musze jeszcze troszke poczekac bo naprawde jak mozesz sama wywnioskowac z moich postów młoda ma charakter, jak nie ma na cos ochoty to nie i koniec, mnie tez zdarzylo sie ze mnie dziabneła jak np jej cos zabralam a ona sie tym bawiła akurat (np moją torebke czy buta:P) bywało ze zrobiła to zwyczajnie złosliwie, nie w zabawie ale nadal sie upieram ze to wina wybujałego temperamentu a nie choroby psychicznej (jestesmy u weta co 2tyg, ja jestem znią 24 na dobe prawie wiec zauwazylibysmy cos) no i przyznam ci sie tez ze rozpieszczam ją chyba za bardzo, za duzo jej pozwalam, tutaj tez pewnie lezy moja wina, ale jak jej nie rozpieszczac? Ona nie rzuca sie na wszystkich ludzi na ulicy -zle mnie zrozumialas, generalnie jest przyjacieslko nastawiona do wszystkich, a ze gosciu wyciagnoł łapy i go dziabneła, to sam jest sobie winien, widocznie nie miała ochoty zeby ją stary dziad macał, tyle ze na dobrą sprawę problemy miałabym ja, brak kaganca, szczepienia itp... nikt nie patrzy na to ze shih tzu ma za krotki nosek czy ze szczeniak za mały na szczepienie, ze trzeba odczekac po poprzednim itp
    bechawiorystę odpuszczam bo nie mam nikogo takiego w poblizu, ale na szkolenie czekam jak na wybawienie, nie poddam się w koncu czeka nas jakies kilkanascie lat razem chociaz nie ukrywam tez ze mam nadzieie ze z wiekiem straci troszke tej narowistosci ;)
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • marika1413 02.06.11, 01:24
    agamadrid Nie zrozum mnie źle bo nie zamierzam naskakiwać na twojego pieska ale mi również jak koleżance nie podoba się jej charakter . Kąsanie, demolowanie mieszkania to nie jest normalne u shi. Ja chyba nie podejrzewałabym u niej choroby psychicznej , raczej coś genetycznego . Wybacz ale nie mam czasu poszukać w twoich wątkach skąd masz pieska i czy ma udokumentowane pochodzenie. Na mój nos to ona ma jakiegoś praprzodka nie shi. Z czasem wygląd mógł się oczyścić ,ale zły gen został. Zrozumiała bym zachowanie pieska jeśli od szczeniaczka droźniliście się z maluchem i wyrobiliście mu agresje. Mówisz o szkoleniu ,szkolenie, szkoleniem zależy od psychiki pieska czasem może zaszkodzić niż pomóc. Natomiast napewno powinien być wychowywany . Rozumiem że ją kochasz ,ale kochać trzeba mądrze ! Jak to ktoś ładnie ujął pies jest naszą wizytówką. To my odpowiadamy za to jak go ukształtujemy. Tak jak nie można urodzić dziecka i oczekiwać że samo z siebie będzie dobrym, uczciwym człowiekiem . Tak i nie należy oczekiwać, że z zakupionego pieska wyrośnie spełnienie naszych oczekiwań, jeśli z nim nie popracujemy. Piesek nie jest jasnowidzem on odbiera nasze bodźce i według nich się kształtuje. Pewne cechy ma uwarunkowane genetycznie , ale resztę nabywa najpierw u hodowcy a potem u nas .
    Czy pozwoliłabyś na to by twoje dziecko kiedy zabierzesz mu zabawkę cię kopnęło? Na pewno nie, więc czemu na takie zachowanie pozwalać pieskowi. On nie ma prawa cię gryść bo ma focha. Pokarz jej kto rządzi w domu ,ściąg ją troszkę z piedestału .
    O to parę rad jak to zrobić :
    Rano najpierw my jemy śniadanie niech patrzy i czeka a potem ona -jedzenie to pierwszy krok hierarchii stada a w pojęciu psiaka my jesteśmy jego stadem . Warto jej w ten sposób podkreślić że ona jest na najniższym szczeblu .
    Ćwicz z nią codziennie że dajesz jej jeść i zabierasz i nie ma prawa na ciebie warczeć ,dawaj jej mięsko do pyszczka a potem zabieraj . MUSISZ PRZY TYM BYĆ KONSEKWENTNA nie że piesek warknie i dasz mu spokój bo tak mu pokażesz że to on tu dominuje. Jak ci nie chce oddać zabawki bo warczy weź rękawice kuchenną by cie nie bolało jak spróbuje u kąsać i jej zabierz zdecydowanie.
    Spróbuj skontaktować się z behawiorystą na jakimś tego typu forum. Bo on na pewno będzie skuteczniejszy niż szkolenie. Chociaż ciężko coś doradzić z opisu . Każdy behawiorysta chce pieska zobaczyć na żywo za opserwować jak reaguje na poszczególne bodźce wtedy może właściwie ocenić problem i pomóc
  • cccykoria 02.06.11, 09:54
    a co sądzisz o "uspakajaniu" pieska- złapanie za kark i przyduszanie do ziemi?
    Taką metodę zastosowała fryzjerka, pokazała mi jak piesek ma być uległy, przyznam, że zamurowało mnie i więcej tam nie pójdę. Ogólnie żadnej delikatności, fredi piszczał, (łapał ząbkami,jak sprawiało mu to ból) ale nie gryzł, ale po strzyżeniu był normalny nie zachowywał się tak jak opisałam ostatnio.Nie złapałam za rekę, ale na bank coś przy drugim strzyżeniu podano, to nie jest tylko moja opinia ale wielu ludzi i wszystkie pieski po, zachowywały się tak samo. Trzęsnienie, strach i jakby był nieobecny tak przez 3 dni.
    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • an3czka2 02.06.11, 11:40
    Metoda niby dobra, ale myślę że na takie metody może sobie pozwolić właściciel a nie ktoś obcy. Tak właśnie robi suczka ze szczeniakiem jak chce go uspokoić, czy skarcić za złe zachowanie. Moja jak była mała i czasem popadała w nadmierną ekscytację w zabawie z córką, młoda tak robiła. Takim coś w rodzaju szponu(z dłoni)łapała ją za kark i delikatnie przyduszała do ziemi, i spokojnie mówiła spokój lub dość. Zaraz potem jednak robiła jej masaż relaksujący i mała jak aniołek się wyciszała. Ale to było dawno. Dziś starczy jak powie dość. Bawić się przecież musi, i poszaleć, już takie jest to moje ADHD:). Ania
  • agamadrid 02.06.11, 21:41
    ja jak mo ja wezme za kark to dopiero wtedy wpada w furie... klapie zebami jak krodkodyl na wszystkie strony, wtedy na stłówe nie da spokoju sobie dopoki nie dziabnie...
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • agamadrid 02.06.11, 21:43
    moj tak robi z nią, wcale jej sie to nie podoba, szczeka, prezy sie, wtedy sie denerwuje jeszcze bardziej i zaczyna gryz
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • agamadrid 03.06.11, 23:27
    mozliwe, ze młoda ma jakiegos przodka kundla, niewiem, nie ma rodowodu w dodatku pochodzi z wpadki:x
    znajomi mają suczke i pieska, ale nie zdazyli go wysterylizowac :D
    (suczka jest starsza a piesek szczeniak był wtedy mial chyba z 7miesiacy i nikt nie pomyslał ze "juz da rade" jak suczka dostała cieczke no i była niespodzianka:D)
    Tylko w sumie z tego co piszesz wynika ze wszystkie kundelki na swiecie powinny miec zryty czerep bo przeciez tam to dopiero jest mieszanka ras:D ja tam miałam kundelka i tez był anioł nie pies... tylko teraz mnie Bozia pokarał za wszstkie grzeczne psy które spotkałam w moim zyciu:D:D:D
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 10.06.11, 16:29
    Mariko czy można się z tobą jakoś skontaktować na mayla? Ania.
  • anita_nr1 02.06.11, 11:02
    Aga a co z Cezarem ?
    pamiętam, że pisałaś jakiś czas temu, że przyjeżdza, a do tej pory nic nie napisałaś... Nie było spotkania ? Jestem ciekawa napisz:)
  • an3czka2 02.06.11, 11:30
    Aga nie bierz nam za złe że chcemy wam pomóc. Wiadomo że kochasz małą, ale musisz się sprężyć i robić jak Marika doradza. Jak nie wytrzebisz pewnych jej nawyków do roku, to potem będzie masakra. Ty nie czekaj i nie licz na to że wyrośnie z tego, nie ma szans. Moja to prawdziwe ADHD osiedlowe, ale my nad nią panujemy. W życiu by nikogo nie ugryzła złośliwie, w zabawie łapie ząbkami ale lekko i zaraz puszcza, i tylko nas. Rozpieszczamy ją też bez przerwy ale i wymagamy od niej dużo. Każdy kto się schyli do niej natychmiast jest witany serdecznie i lizany, a dzieci wprost uwielbia. Mogę ją swobodnie spuszczać na osiedlu i mimo zabawy z psami, jak tylko powiem -ja idę, natychmiast leci za mną, lub na komendę -wróć wraca grzecznie. U nas jak zaczynała jako mniejsza za dużo się excytować(podgryzać), córka ją po prostu mówiła dość, a jak nie skutkowało zamykała na parę minut samą w pokoju. Kilka razy tak zrobiła i podziałało, dziś powie dość, mała od razu siada i patrzy w nią jak w obrazek. Tak powinno być, to my mamy być kochającym i mądrym przywódcą stada a nie piesek. Często jesteśmy sami sobie tego winni przez błędy które robimy, podobnie jak z dziećmi. Odpowiedzialność spada na nas, to my psa wychowujemy+geny:) życzę powodzenia Ania.
  • agamadrid 02.06.11, 21:46
    a widzisz moja niby na codzien łagodna i tez sklonna do lizania i witania sie ale nie ufam jej na tyle zeby jejna to pozwolic, tymbardziej z dziecmi, jak juz wspomnialam bardziej ufam wtym wypadku amstafowi mojej siostry, jej bym sam na sam z dziekiem nie zostawila
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • agamadrid 02.06.11, 21:46
    tak jak bylo z dziadkiem, niby nic sie nie dizalo ale dziabneła i tyle
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • agamadrid 02.06.11, 21:39
    było spotkanie, własciwie pokaz-pogadanka i przypadki na "zywo"
    -- niestety za wiele z tego nie wyniosłam bo rzeczy tyczyły się dorosłych psów ze starymi złymi nawykami, szczenietom nikt nie poswiecał czasu, mała miała wtedy 3miesiace z groszem i jak sie dowiedziałam ze "zachowuje sie jak szczeniak, którym jest" i ze "to sposób w jaki zwraca na siebe uwage" a ja moge w tym wieku uczyc ja poprawnych zachowan, korygowac te naganne bo to wiek w ktorym ona sie ma uczyc i jak ja naucze tak bedzie sie zachowywac... ogolnie nie bylam zadowolona, ciezko wytlumaczyc osobie postronnej o co mi chodzi gdy moj pies akurat zachowuje sie ksiązkowo... niewiem, widocznie wczesniej miałam wyjatkowo spokojne osobniki skoro nie zauwazylam podobnych zachowań, oczywiscie tez dostalam wskazowki gdzie robie bledy itp no ale ze tak powiem traktuje je z przymrozeniem oka:P tak jak tu ktoras pisze z was pierwsza sniadanie jem ja potem pies, przeciez ona by sie mi zaplakala na smierc... a mi by serce pękło, ja sobie wyobraz wstaje pol godziny wczesniej niz normalnie, robie sniadanie psu a potem my jemy spokojnie <wstyd>


    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • megg_mb 02.06.11, 22:01
    Aga...poczytałam sobie wszystkie wpisy do Twojego postu i rzeczywiście dziewczyny starały się znaleźć "złoty środek"..jednak..Twoja mała ma CHarakterek przez wielkie "CH" i już!!..mimo, że shih są wzorcowo przyjacielskie to również niezależne i tak jak każde żywe stworzonko mają "swoje" postrzeganie otoczenia. Użarła dziada? dobrze Mu tak...rozumiem hodowców, że trzeba pieska między ludzi bo..wystawa, bo nauka spolegliwości....jednak Maylo nie jest "wystawowy" i naprawdę nie znoszę tego mlaskania, głaskania ect.ect....hm... Pozdrawiam.
  • an3czka2 03.06.11, 10:19
    Megg jestem przerażona tym co czytam...trzeba było sobie rotwailera kupić i zero problemu z głaskaniem czy podziwianiem. Shih to psy owszem, ale typowe kanapowce, kochające ludzi, i zabawy. Określanie starszego człowieka ,,stary dziad" to na prawdę niemiłe, kiedyś starość i ciebie czeka:). Ja swojej nigdy nie zabronię kontaktu ze ,,starymi dziadami" czy ,,bachorami", bo to pies przyjacielski i tak ma być. Powiem więcej, kiedy staruszki podchodzą i usiłują się schylać do głaskania, podnoszę psa i pozwalam głaskać do woli, moje dzieciaki też tak robią. Nie będę nikogo tu kultury uczyć, bo to każdego sprawa co mu odpowiada, jakie zachowania. Myślę że czas konczyć bywanie tu, bo jestem pewnie za stara:) Pozdrawiam Ania
  • anita_nr1 03.06.11, 11:45
    To ja powiem jakie jest moje zdanie, otóż moja mała jest taka, że podchodzi do tych osób, do których chce, a innych omija szerokim łukiem i nie da się pogłaskać. Powiem tak 90 % społeczności jej sie podoba a reszta nie :) No ale jeśli chodzi o dzieci to je po prostu uwielbia, jak jest takie małe gdzies ok.2 latek to jest bardzo delikatna liże paluszki daje buziaczki a jak większe dzieci to szlaeje bawi sie z nimi skacze :) starsze osoby też raczej lubi, a jak coś jej się nie podoba to widzę jak omija szerokim łukiem :) ale nigdy nikogo nie ugryzła i właśnie dlatego jak chciałam pieska to tylko shih tzu, bo one właśnie sa stworzone do pieszcot, zabawy i kochania !!!!! i za to właśnie tak je bardzo kochamy !!!! myślę, że się ze mną zgodzicie, pozdrawiam, anita
  • megg_mb 03.06.11, 11:52
    Aniu..użyłam określenia "dziad", a nie "stary dziad" również nie użyłam określenia "bachor"...dziad znalazł się jako kontynuacja wpisu Agi...przykro mi, że tak ostro zareagowałaś. Jesteś dłużej na forum i co prawda niepisanym prawem ale masz więcej uprawnień aby tu być. To ja się usunę. Pozdrawiam...
  • an3czka2 03.06.11, 16:10
    Megg nie o to chodzi, tylko zwróćcie uwagę bardziej na to co piszecie, nie poddawajcie się emocjom, bo przykro się czyta takie określenia. Przecież shih to pieski które wręcz się domagają pieszczot, zachwycają wielu ludzi swoim usposobieniem. Dlatego między innymi kupiła chyba każda z nas tą rasę, a nie wilka czy inną rasę. Dajmy spokojnie tym staruszkom pogłaskać tego pieska z uśmiechem na twarzy, dla nich to taka radość. Widzę to po moich sąsiadach, ile radości im daje moje ADHD jak ich tak serdecznie wita:). Ps: moja też już niektórych ludzi omija, a wtedy jej nie zmuszam do niczego, szanuję to. Pozdrawiam Megg, Ania
  • agamadrid 03.06.11, 22:53

    --sory ale musze to napisac: niech sobie kupi kazdy dziadyga swojego a nie ze smierdzacymi łapami do czyjegos sie zabiera, a potem problemy... to samo bachory (tak bachory, nie dzieci!) mnie mama uczyła ze obcych psów sie nie dotyka bo moze ugryz lub byc na cos chory, nie latam z łapami do nieznajomych psów chocby nawet były najcudowniejsze na swiecie, nie i już. Dzieci tez nie mają takich zapędów, co innego rozpuszczone bachory -wszędzie łapy wsadzą....
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • agamadrid 03.06.11, 23:16
    pozatym nie kazdy sobie życzy zeby pies na niego skakał sie witac a szczeniakowi trudno wytłumaczyc ze ten dziadek chce cie poglaskac a tamten odgonic bo sobie nie życzy pieszczot. Wolę żeby nikt mi jej nie macał i już i nie wazne ze to shih tzu a nie rotwailer...
    Pozatym gwoli wyjasnienia, nie miałam na celu obrazania starszych ludzi itd...
    u nas na osiedlu niedawno chodził dziadzius co głaskał wszystkie pieski i nosił im łakocie a w rzeczywistosci dawał im trutke na szczury w tych łakociach, kilka psów przypłaciło zyciem owe pieszczoty biednego dziadunia co to usmiech na twarzy chcial sobie wywołac, zanim sprawa nabrała rozgłosu i policja się tym zajeła upłyneło sporo czasu, dopiero osiedlowy weterynarz skojarzył wszystkie zatrucia (czytałam w gazecie o tym jeszcze zanim moja zaczeła wychodzic na dwór, ze nagle hurtowo do kliniki zaczeły trafiac psy z krwawieniami z wszystkich otworów) wiec wet rozpoczął "dochodzenie" za pomocą wywiadów z włascicielami... dziadowi (!!!) przeszkadzało ze pieski sie wyprozniają na trawnikach (mimo ze u nas naprawde faktycznie wszystko "geste" jest zbierane bo mandaty są bardzo wysokie z siuskami wiadomo- zostają i wsiąkają w trawkę)
    miedzy innym to jeden z głownych powodów dla ktorych nie zycze sobie zeby zaden dziad mi jej nie macał...
    mam nadzieje ze teraz rozumiesz dlaczego uzywam własnie takich słów...
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • agamadrid 03.06.11, 22:58

    -- no własnie ona ma ten charakterek sprytnie ukryty, byłysmy na wystawie w tym tyg ale w roli kibiców i checi nawiazania więzi "społecznych" ze sie tak wyraze i kazdy był zachwycony nia, skradała wszystkie serca po koleji a ja stałam jak wryta ze taka grzeczna, nawet kucyka sobie dała zrobic itd diabeł w nią wstapił dopiero po powrocie do domu...
    w ogóle zawsze tak jest z nią, jak przyjdą znajomi to sie zachowuje nienagannie, jestem pewna ze wrecz mi nie wierzą ze to taki czort...
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 04.06.11, 08:46
    Czyli wynika z tego że w domu jest tylko agresywna? i wobec ciebie?. Pozostawię to bez komentarza:). Pozdrawiam Ania.
  • agamadrid 04.06.11, 10:50

    -- tak, najlepiej bedzie jak tak zrobisz, skoro nie mozesz mi pomóc- nie mieszaj
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • agamadrid 04.06.11, 11:01
    a i tak ku zaspokojeniu twojej ciekawosci -dziadka ktorego pogryzła nie gosciłam u siebie w domu wiec niewiem skąd wysnułas wniosek ze pies jest agresywny tylko w domu, daruj sobie impertynencje, zajmij sie dziecmi czy cos zamiast przesiadywac na forach pisac tylko po to aby cos pisac.
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 05.06.11, 09:34
    diabeł w nią wstapił dopiero po powrocie do domu...
    w ogóle zawsze tak jest z nią, jak przyjdą znajomi to sie zachowuje nienagannie, jestem pewna ze wrecz mi nie wierzą ze to taki czort...
    To chyba twoje słowa... i proszę grzecznie nie mieszaj rodziny mojej do tego, ja wiem co mam robić, to ty szukasz pomocy. Chyba za nerwowo do tego podchodzisz. Kiepsko wybrałaś pieska, albo to toja nerwowość udziela się psince, i stąd te problemy. Przemyśl to, bardziej asertywna postawa pomaga psu w wychowaniu go na mądrego psiaka. To na prawdę lepsza metoda.
  • agamadrid 05.06.11, 14:28
    ograniczasz się do jednego postu czy ogólnie jestes ograniczona?
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 06.06.11, 09:34
    Ty nie szukasz pomocy dla małej, a chyba wsparcia dla siebie. Dziewczyny dały ci kilka cennych rad, a ty upierasz się przy swoim. Mnie jak Tenschi dała radę jak postępować z małą to robiłam tak jak napisała i problem minął, to trzeba czasu i treningu, i cierpliwości. U niektórych piesków miesięcy. Mała kładła na łopatki cale rodzeństwo, tak napisałaś i wtedy powinnaś zwrócić na to uwagę. To świadczyło o jej chęci dominacji, ma ostry charakterek. Ja bym stawiała na behawiorystę jednak, bo co do szkoleń, to wierz mi że organizują to często ludzie o,, małych" kwalifikacjach i efekt jest kiepski. Jak już to na prawdę poszukaj dobrej renomowanej szkółki. Oglądasz Cezara, więc zwróć uwagę on zawsze mówi że jakiekolwiek karcenie trzeba doprowadzić do końca, i tak jak robisz to że łapiesz za kark, na ziemię go kładziesz i potrząsasz(lekko oczywiście), to nie puszczasz do puki się nie uspokoi, robisz masaż relaksujący i dopiero jak mała się uspokoi odpuszczasz. Jak puścisz gdy się wścieka to ona jest górą i tak to odbiera. Puścili, przegrali, tak pies myśli. Ja byłam zwolenniczka kary przez zamknięcie w pokoju i potrzymanie aż się uspokoi, lub jej ignorowanie. Trwało to na ogół około 5 minut i tak do skutku, bez bicia czy szturchania. Przecież zależy ci na tym aby pies cię szanował jako swojego panią, traktował jak przywódcę stada i kochał, a nie z tobą rywalizował. Na razie ona dominuje nad tobą, ale sporo pracy, konsekwencji do końca i wychować ją możesz na super psiaka. Wiem że to bywa trudne, ale warto. Tego wam życzę mimo twoich niemiłych postów do mnie. Takie są właśnie shih tziary, asertywne i spokojne. Powodzenia:) Ania.
  • bestraga 06.06.11, 09:46
    oj, a ja bym chętnie ugryzła ! - ta, co zawsze głaszcze cudze pieski !
  • agamadrid 07.06.11, 09:15
    Prawda jest taka ze szukam jednego i drugiego.
    Z wszystkich rad staram sie korzystac i wszystkim dziekuje , jedyne przy czym sie upieram to to ze mój pies jest jak najbardziej zdrowy i nic mnie tak nie doprowadza do furii jak posty z których wynika ze mój pies jest chory psychicznie, ma genetyczne wady które uniemozliwiają mu prawidłową postawę i naukę prostych komend i posłuszeństwa.
    -Teorie opierajace sie tylko na tym ze nie pochodzi z hodowli i nie ma rodowodu, bo przeciez zadna z forumowiczek psa nie widziała a z niektórych postów wręcz wynika że gdybym ją kupiła w hodowli, miałaby rodowód i na pewno miałby rewelacyjny charakter i wogóle w wieku tygodnia umiałby juz aportować, podawac łapę i gazete kupować.
    Przepraszam ze moją złosc skierowałam akurat do Ciebie, ale po przeczytaniu kilku takich wątków odechciało mi się juz w ogóle pytac/czytac tu cokolwiek.



    los hombres son un mundo... haz turismo;)
  • an3czka2 07.06.11, 10:19
    Aga już jest okey, nie przejmuj się. To na pewno przykre, bo chcesz jak najlepiej dla małej. To że nie ma rodowodu, to nie znaczy że jest gorsza, moja też nie ma :). Od początku szukałam pieska po prostu dla siebie i nie potrzebny był mi papier. Z rodowodami też nie są idealne. Miałam to wiem. Kupa kasy za psa i 12 lat biegania po wetach. Pies przekochany, ale na prawdę Mercedesa bym kupiła za jego leczenie. Mam też kilku znajomych mających psy z ,,super" hodowli i niczym się nie różnią w zachowaniu od przeciętnego kundelka. Jedno co musisz na pewno to wyciszyć siebie i małą. Więcej asertywności i spokoju. Nie odpuszczaj też ,,karcenia" małej nim nie zakończysz tak jak ci pisałam, lekkie skarcenie,mała się ucisza i potem masaż i odpuszczasz jak się uspokoi:), to na prawdę działa. Wymagaj od niej więcej, kochaj ją mądrze a zobaczysz to poskutkuje. Obie odpoczniecie:), ale to trwa. Powodzenia Ania
  • giciag 08.06.11, 11:13
    Agamadrid.Cos ci napisze.Na tym forum juz nie raz dochodzilo do klutni i sprzeczek,wiec nie przejmuj sie .Masz fajnego psiaka.I dziwia mnie wypowiedzi typu -bo nie ma rodowodu,bo to choroba psychiczna czy defekt i co tam jeszcze.Pytam sie co z tego?Jest pies ktory potrzebuje milosci ,dobrego wychowania i pomocy tak.Twoj shih nie jest gorszy od innych ,poswiec mu duzo czasu ,ucz pozytywnych doznan,nagradzaj smakolykami,nigdy go nie zmuszaj do niczego sila.
  • giciag 08.06.11, 11:21
    Co do kaganca to nie spotkalam sie nigdy z psem o krotkiej kufie w kagancu bo takich nie ma (chyba ze sa jakies nowosci).Na tym forum przeczytalam jednak -podajze w tamtym roku-post o podobnym pytaniu ,tam napisala jedna forumowiczka o kagancu a raczej ochronce na pyszczek ktory byl sztrykowany na drutach.Prawda jest taka ze przepis jest ze psy musza chodzic na smyczy i w kagancu szczegolnie w komunikacji miejskiej.
  • cccykoria 08.06.11, 22:51
    kagańca nie uraczysz, przeszłam wszystkie sklepy a chciałam frediemu dlatego, żeby nie wcinał na spacerze wszystkiego:) Na razie spokój od czasu do czasu sporadycznie coś chapnie. Odnośnie kagańców, tylko psy zaliczane do "niebezpicznych ras" i to muszą być z rodowodem a bez rodowodu nie i to jest głupota.W komunkacji miejskiej, czy w pociągach nie wiem, bo nigdy nie korzystałam z fredim..
    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • an3czka2 09.06.11, 19:14
    Ja tam we Wrocławiu nie mam problemów, nigdy nikt mnie zaczepiał. Staram się jednak zawsze, aby piesek nie obwąchiwał innych pasażerów. Pozdrawiam Ania.
  • agamadrid 09.06.11, 22:07
    u mnie mozna zwierzeta domowe w srodkach komunikacji przewozic tylko i wylacznie w kagancu i transporterze takim jak do samolotu, a i tak nie zawsze kierowca sie zgodzi wejsc z klatką mimo ze w moim przypadku jest to niewielka klatka, bo i pies mały...
    jedynie "luzem" moze wejsc z niewidomą osobą pies przewodnik ale tez musi miec kaganiec i smycz
    najlatwiej jest podrozowac metrem i pociagiem bo tam zawsze wsiadziesz, ale musi byc kganiec smycz i pies pod zadnym pozorem nie moze opuscic klatki za otwarcie klatki odp wlasciciel i sa takie mandaty jakby byl bez klatki w ogole (jeszcze nie sprawdzalam na moim przypadku jakie, tylko czytalam na tablicy informacujnej)
    --
    los hombres son un mundo... haz turismo;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka