Dodaj do ulubionych

przepuklina

05.11.12, 11:32
Miesiąc temu wzięliśmy do domu 2,5 letniego pieska rasy shih tzu, maon przepuklinę.Poprzednia włascicielka powiedziała ze weterynarz powiedział im żeby nic z nia nie robic, że nie trzeba operowac. Faktycznie mozna to tak zostawic????
Edytor zaawansowany
  • maby-baby 05.11.12, 12:17
    Witam!
    Zależy jaka to przepuklina. Jeżeli jest tylko maluteńka, to można nic nie robić. Jeżeli natomiast jest duża, czyli widoczny jest wzgórek w okolicy pępka, to radzę zdecydować się na zabieg, gdyż może się taki "drobiazg" przeobrazić w stan zagrożenia życia.
    Jeżeli jest to sunia i planuje ciążę, to o żadnej przepuklinie nie może być mowy!
    Jednak radziłabym poradzić się weterynarza :)
    Pozdrawiam!
    Justyna
    --
    Nasze shih-tzu : Antonina (Tosia) - 4 lata
    Mamba - 2 lata
    Kotka: Pumcia 1,5 roku
  • aaliyah76 05.11.12, 12:37
    Dziękuję za odpowiedz:) to na szczescie piesek więc ciąża odpada;) przepuklina jest dość mocno widoczna. Czy ktoś tutaj operował swojego pieska??Jak to wygląda????
  • kami_aicha 05.11.12, 14:52
    My zdecydowaliśmy się na operację przepukliny, bo chcieliśmy "załatwić jak najwięcej za 1 zamachem". A że zdecydowaliśmy się na sterylizację, przy okazji załatwiliśmy przepuklinę. Jednak było to najgorsze kilka godzin w moim życiu... Może komuś wydawać się to nienormalne, ale na moją córcię czekałam 8 lat i jest moim największym szczęściem w życiu :) Niestety psiaki z krótkimi mordkami, jak shih tzu źle znoszą narkozę. Psiak musi być naczczo. Moja psinka przed zabiegiem została przebadana i było wszystko dobrze. Niestety wet podsunęła mi oświadczenie, że w razie gdyby coś poszło nie tak, to nie będę ich sądzić. Wtedy niestety pękłam a łzy same zaczęły płynąć... Kiedy podpisałam, moja córcia dostała zastrzyk, który niestety bolał :( siedziałyśmy same w poczekalni, a maleństwo zaczęło zasypiać. Ale to nie było zasypianie jak w domu... najpierw straciła władzę w łapkach a później nie mogła utrzymać głowy... Musiałam ją podtrzymywać żeby nic jej się nie stało. Wyglądało to strasznie :( Przy okazji zaśliniła cały kocyk ... widok był tragiczny więc tylko siedziałam i ryczałam jak wół tuląc ją mocno, żeby czuła się bezpiecznie. Kiedy już całkiem odjechała, pani doktor zabrała ją do gabinetu. Zabieg trwał 3-4h ale to dlatego, że jak wcześniej wspominałam, miała sterylizację z zamknięciem przepukliny, sprawdzenie czy nie ma polipów w nosku i kilka innych rzeczy. Mogłam czekać w poczekalni więc siedziałam pod drzwiami nerwowo spoglądając na zegar. Kiedy było po wszystkim lekarze pozwolili mi ją zobaczyć, ale widok był nadal straszny. Moja mała biedna córcia leżała zamknięta w klatce pod kroplówką... Nawet jak teraz o tym myślę to łzy napływają mi do oczu... Wtedy spała ale wszystko było dobrze więc czekałam w poczekalni aż się wybudzi. Jednak że jestem strasznie niecierpliwa, nie czekałam do końca, zabrałam ją wcześniej, jak tylko lekko otworzyła oczy. Tego samego dnia siusiała pod siebie, to był skutek narkozy i strasznie wypadały jej włosy, jakby całymi garściami. Przez kilka dni była na środkach przeciwbólowych i do zdjęcia szwów miała chodzić tylko w parterze. Jednak moje ADHD już 3 dnia po zabiegu skakało po tapczanach :) wręcz nie szło jej upilnować żeby siedziała na ziemi. Po zdjęciu szwów szybciutko się wszystko zagoiło. Zabieg był w maju, a nie ma żadnego śladu :) blizny nie widać. Ślad został tylko w psychice, bo już się nie cieszy jak kiedyś na swoją panią doktor i beze mnie nie chce wejść do gabinetu. Na szczęście jeśli chodzi o zdrowie, wszystko udało się rewelacyjnie :)
  • maby-baby 05.11.12, 20:49
    Operowanie samej przepukliny to bardzo prosty, szybki zabieg. Wogóle dla "facecika". Na drugi dzien po zabiegu psiak juz o niczym nie pamięta :) Po rance nie zostaje nawet ślad.

    Poprzedni post był tak traumatyczny, bo nałożyło się jednocześnie więcej problemów.
    --
    Nasze shih-tzu : Antonina (Tosia) - 4 lata
    Mamba - 2 lata
    Kotka: Pumcia 1,5 roku
  • maria0511 06.11.12, 11:33
    Justyna widać że posiadasz już większą wiedzę co do naszych psinek[dzięki Twojej nauce]posty Twoje są tak konkretne i rzeczowe że z przyjemnością się czyta. Pozdrawiam Maria
  • maby-baby 06.11.12, 12:19
    :)
    Również pozdrawiam!
    Teraz biegnę do Tosi, bo uwielbia głaskanko po wielkim brzuchu, a do porodu zostało jej 6 dni!
    --
    Nasze shih-tzu : Antonina (Tosia) - 4 lata
    Mamba - 2 lata
    Kotka: Pumcia 1,5 roku
  • aaliyah76 06.11.12, 14:57
    Dzięki dziewczyny za rady :) No i zyczę łatwego porodu Tosi:)
  • an3czka2 06.11.12, 19:05
    Witaj:)
    Nie ma się czego bać, na prawdę. Moja Lila miała robioną przepuklinę w zeszłym roku, noc co prawda była okropna(kazała się nosić na rękach całą noc), ale dwa dni później skakała z sofy na fotel i tak na okrągło. Nikt nie był w stanie jej upilnować:). Miesiąc późnij była kryta i ciąża przebiegła idealnie, a po przepuklinie ani śladu. Jeszcze tylko jedno, a mianowicie czasem przepuklina wygląda na dużą, a okazuje się że to tylko resztka tłuszczu po przepuklinie, a od spodu jest dawno zarośnięta. Tak jest z moją małą Fabcią, jeden specjalista już ją chciał operować, a drugi mi pokazał co tamten chciał wycinać...szkoda słów. Sprawdź palcem porządnie czy pod przepukliną jest otwór i jaki duży. Może być jak u mojej dawno zarośnięty, lub malutki, warto sprawdzić.
    Pozdrawiam Ania.
  • kami_aicha 06.11.12, 20:02
    Ja jednak bym taka spokojna nie była... mój opis był "traumatyczny" bo faktycznie nałożyło się kilka rzeczy, ale z drugiej strony trzeba jednak pamiętać, że nasze psiaki to rasa która trudno znosi narkozę, a przepuklinę jednak trzeba robić na narkozie. Z tego co przed operacją sie dowiadywałam u kilku wet, shih tzu to rasa która często dostaje zapaści w trakcie narkozy, albo podczas wybudzania zaczynają się dusić i... Oby jednak takich przypadków nie było.
  • aaliyah76 06.11.12, 20:31
    Anią dziękuję:) zaraz obejrzę ta jego przepukline ;) Faktycznie boje sie tej narkozy,a jaki jest koszt takiej operacji????
  • maby-baby 07.11.12, 10:01
    U nas to koszt ok. 150 zł.
    Wczoraj rozmawiałam z moim wykładowcą na temat tego zabiegu i też potwierdził,że jest małe prawdopodobieństwo komplikacji. W jego stażu pracy (a jest spory) nie pamięta żadnych przykrych momentów związanych z operacją przepukliny.
    --
    Nasze shih-tzu : Antonina (Tosia) - 4 lata
    Mamba - 2 lata
    Kotka: Pumcia 1,5 roku
  • maria0511 06.11.12, 22:30
    Kami nie strasz dziewczyny bo jak będzie konieczna operacja to nie ma innej opcji jak zabieg.
    Moja też miała narkozę przy usunięciu mleczaka który wrósł pod stały ząb też się bałam ale nie było innej rady bo bez narkozy psinka by bardzo cierpiała przy zabiegu bolesnym. Maria
  • obywatel_korowiow 06.11.12, 22:40
    +- 120 zł - zależy od miasta. Nasza Viki też miała usunięte mleczaki i choć się martwiliśmy wszystko poszło "jak z płatka". Głowa do góry, będzie ok.
    --
    "Flaszka zawsze będzie lepsza od terapeuty. Jest tańsza. Nie gada bzdur. I zdecydowanie starcza na dłużej."
  • an3czka2 07.11.12, 10:47
    Kochanie nie strasz ludzi, moja miała narkozę(poprzedni pies miał ich z 10 i żył 14 lat w zdrowiu) i odebrałam ją w normalnym stanie, wybudzoną, bez jakichkolwiek problemów. Narkoza szkodzi każdemu psu i człowiekowi, a wszystko zależy od tego aby jej nie przedawkować, tu jest problem. Jak jest dobry lekarz to jest okey:).
    Pozdrawiam Ania
  • kami_aicha 08.11.12, 14:02
    Nie chodziło mi o to, żeby kogokolwiek tu straszyć. Jest przecież oczywiste, że jeśli trzeba to trzeba... Ja byłam w sytuacji że (jak widać strasznie się bałam) musiałam zgodzić się na zabieg ze względu na dużą przepuklinę zagrażającą życiu mojej córci. Więc wcale nie chodziło mi tu o to, że napiszę coś przerażającego, żeby kogoś zniechęcić... W końcu chodzi o zdrowie psiaka.
  • an3czka2 08.11.12, 18:01
    Ok, spokojnie:).
    Pozdrawiam Ania.
  • cccykoria 09.11.12, 18:13
    a ja się wyłamię i uważam, że kamcia chciała dobrze, nie odebrałam tego jako straszenie tylko cenne wskazówki.

    po co podpisuje się zgodę? wiadomo, jest dużo powikłań, dr się zabezpiecza a My przed oddaniem pupilka powinnyśmy jak najwięcej wiedzieć, dr przeprowadza wywiad, robi badania z krwi dopiero potem zabieg.przecież pupil może mieć np padaczkę a dr nie pyta, lub brać jakieś leki itd
    fredi miał już 3, choć te dwie pierwsze to nie wiem co to było?(byłam przy nim ) żadnych badań wywiadu, tylko ile waży. fredi dochodził do siebie przez kilka godz, chyba to było od 4-5godz (odebrałam go sztywnego, nie poruszal się, oczy wywalone język, zesikał się itp ) a dr powiedział, że po godz będzie oki a guzik prawda.koszmar było patrzeć na niego, gdy już mógł stanąć na nózki to się przewracał.

    przy drugiej, dostał po zabiegu dodatkowy zastrzyk, aby szybciej doszedł do siebie, niestety to samo.

    nie pojechałam więcej.

    przy trzeciej dr powiedziała mi wprost o powikłaniach, przebadany, szczegółowy wywiad ,czy choruje itp, potem podpisanie zgody i oczekiwanie na tel.

    wybudzanie trwało do pół godz i fredi wyszedł na własnych nogach a nie na moich rękach.
    --
    www.youtube.com/watch?v=oG6pEolAKm8
  • maby-baby 09.11.12, 20:58
    No właśnie. Wszystko zależy od profesjonalizmu weterynarza.
    Przed zabiegiem warto zapoznać się z wetami, z którymi ew. będziemy mieć do czynienia.
    Pozdrawiam!
    --
    Nasze shih-tzu : Antonina (Tosia) - 4 lata
    Mamba - 2 lata
    Kotka: Pumcia 1,5 roku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka