Dodaj do ulubionych

znowu problem skóry u Liluni:(

18.11.13, 11:23
Kurcze nie minął rok od leczenia Lili i znowu problem. Wczoraj kąpałam grubasinkę i szok ...znowu łyse miejsce na lewym boku tułowia. Pod paszką, a właściwie na wysokości pachy łysy placek i to dość spory. Znowu się zaczyna, dziś jadę do jej lekarza i zobaczymy co dalej. Nie myślę aby to było od karmy, bo przecież je hypoalergiczną i po 3 m-cach to mało możliwe. Zobaczę co powie d. Wojciech, ale boję się. Chyba znowu zwiększy dawkę sterydów itd. Tydzień temu zdjęłam jej obrożę bayera, bo miała zaognioną szyję, i to chyba był początek problemu. Trzymajcie kciuki dziewczyny, oby znowu nie pogonił mnie na Kliniki, bo to jest horror. Ma opisy wysłane przez profesora po leczeniu więc może uda się ominąć to, bo nie bardzo mam na to ochotę.
Pozdrawiam Ania.
Edytor zaawansowany
  • emersee 18.11.13, 11:35
    Kurcze....niech pobierze "próbkę" skóry i da do analizy. Może ma uczulenie na coś jeszcze o czym Pani nie wie....nie jestem lekarzem, moja wiedza na temat psiaków nie jest tak obszerna jak Pani, mogę jedynie bazować na postach tutaj na forum i obserwacjach u innych. Bokser sąsiadki miał podobny problem...dodatkowo się czuchrał, sierść zaczeła mu wypadać w określonych miejscach, tworzyły sie tak zwane placki, skóra była ognista...z początku myśleli, że to alergia jednak po szczegółowych badaniach skóry okazało się, że przyczyną problemów był demodex canis...
  • dziewczyna1983 18.11.13, 17:24
    Witam, Współczuję psince, biedula zapewne się męczy. Moja mała wciąz drapie sie a ciamie już tą nową karmę gosbi i obserwuję czy bedzie poprawa. A Twoja psinka też ją je? czy innana alergię. Pozdrawiam Agnieszka
  • an3czka2 18.11.13, 21:09
    Lila przeszła już wszystkie badania na klinikach we Wrocławiu, została tam skierowana kiedy dr. Wojtek zrobił badania i stwierdził że to bardziej skomplikowane jest. Wyszła silna alergia pokarmowa a i uprzedzili mnie że alergeny z otoczenia też mogą ją uczulać. Wylazło to teraz i zaczynam intensywną kurację od dziś. Ma zwiekszoną dawkę sterydu, dostała zastrzyki i Vibrac, szampon(płyn specjalny do kąpieli) i odżywkę Megaderm do karmy. Moje obie jedzą Gosbi i karma jest okey. Spełnia wymagania co do diety hypoalergicznej, nie drapią się, i świetnie ją trawią. Zero sensacji żołądkowych, jest na prawdę super. Dr. też nie kazał nic zmieniać, mają jeść to jedzą. Lili niestety zaszkodziła pogoda, czyli wilgoć. Jest teraz dużo aktywnych alergenów grzybów i pleśni, a to jej szkodzi, tak bywa. Z nimi to gorzej jak z dziećmi:), ale już jestem spokojna bo kuracja zahamuje łysienie. Będzie dobrze, parę tygodni i wróci do normy. Dzięki za wsparcie dziewczyny.
    Pozdrawiam z małpkami, Ania.
    Ps: kurcze Lila strasznie utyła, waży już 6,5 kg, grubaska:), kuracja odchudzająca ją czeka :).
  • emersee 19.11.13, 08:15
    W takim razie to rzeczywiście problem o podłożu alergicznym. Niestety wszystko może wywoływać alergię.... Jest w doskonałych rękach kochającej właścicielki, na pewno z nią będzie wszystko dobrze :) Trzymam mocno kciuki :)
    Chciałabym mieć problem mającego smaka psa :) Cieszę się, że jedzą swoją karmę z apetytem :) moja wręcz odwrotnie... niestety ale z wielką apatią patrzy na psie jedzenie. Kupuję jej Animondę, Ritini jeśli chodzi o mokrą karmę o super składzie...no i Gosbi, którą też uważam za świetną. Niestety zjada tylko parę ziarenek i odchodzi...a mokrą karmę zjada niechętnie... moim problemem jest to, że nie mam całkowitej kontroli nad psiakiem. Zostaje w domu i dostaje od babci ukradkiem ludzkie jedzenie!!! :(((((( Walczę z tym, że przyprawy psu bardzo szkodzą, tłumacze, krzyczę, ze złości nawet płaczę... nic...uparta jak osioł....wystarczy, że Daffy poskomli, popatrzy się, a już kawałeczki z obiadu lądują u niej w pyszczku :(((( Za rok zakończymy budowę domu i całkowicie się odseparujemy...ale rok to kupa czasu... chciałabym, żeby Daffy jadła tylko psie jedzenie...ale patrzy na nie z pogardą... je tak jakby za karę....Czasami trochę żałuję, że teraz zdecydowałam się na psa... mogłam poczekać ten rok....jednak to już nie byłaby Daffy:( gdybym teraz jej nie przygarneła psiak prawdopodobnie trafiłby do byle jakiego domu, bo poprzedni właściciele koniecznie chcieli się jej pozbyć :(
  • maria0511 19.11.13, 12:15
    Znowu ta Lilunia współczuję Tobie i Lilce jesteś dzielna sobie poradzisz tylko szkoda psinki.
    Co do tycia naszych psinek po sterylce moja też przytyła choć nie jada dużo przed zabiegiem jej lepiej wszystko smakowało mokre zjada chętnie a Gosbi zjada dzióbiąc mam też ten problem jak emersee z dokarmianiem przy stole przez męża tłumaczenie nic nie pomaga już nie wyzywam bo nie dociera tłumaczę sobie że dawniej nie było jedzonka dla psinek moje pinczerki jadły to co my a żyły ponad 16ście lat a poprzednia sznaucerka 10 lat odeszła przyczyna nowotwór całego przewodu pokarmowego po karmieniu już dla piesków.
    Staram się Boni też podawać mokre to co naturalne mięsko jarzyny czasami gotowe mokre jak mam więcej psinek do obiadu. Pozdrawiam Maria
  • an3czka2 19.11.13, 12:42
    Marysiu te nasze ,,chłopaki" są mało reformowalne. Kris posłuchał weta podczas wizyty u dermatologa i na szczęście sporo odpuścił. Wie że jak zaszkodzi to popłynie znowu kasy sporo na kurację:), a i psu to szkodziło. Wiesz twierdzimy że kiedyś psy jadły resztki ze stołu i żyły dłużej. Fakt, ale zobacz teraz co my jemy, jak jest naszpikowane antybiotykami i chemią. W sumie to sami jemy furę śmieci, i czasem mnie to przeraża. W tym roku nawet sama robiłam przetwory na zimę, sałatki, przeciery itd. Część warzyw mam z ogrodu od znajomych, więc w miarę zdrowe i muszę się pochwalić że dobre:). Takie jak nam smakuje, a nie zalane octem i nic innego nie czuje się w sałatce...ocet i ocet:).
    Pozdrawiam Ania, i pozdrowienia od małpek dla Boni:).
  • an3czka2 19.11.13, 12:31
    Znam ten problem, mój mąż nie potrafił im niczego odmówić. Po rozmowie na klinikach i wetem małych dał za wygraną. Wie że większość delicji ze stołu im szkodzi i bardziej to kontroluje. Wiem jak maluchy potrafią wyłudzać, miałam cały miot żebraków, ale przy nich byłam nieugięta. Chciałam aby były przyzwyczajone do suchej karmy i tak się stało. Zamieszkacie osobno, to nauczysz małą że karma to jej menu i koniec. U nas Lila buntowała się ale ja nie odpuściłam i dziś zajada się puszką i suchą. Szkoda tylko bo babcia w swojej dobroci może zaszkodzić małej, ale może się uda i nic jej nie będzie. Oby.
    Pozdrawiam Ania.
  • dziewczyna1983 19.11.13, 12:46
    Dziewczyny poradzcie mi proszę co robić jeśli chodzi o jedzenie dla ludzi. Moja mała jak tylko widzi jak my jemy to tak szczeka , że głowa boli a i sąsiedzi słyszą dwa piętra niżej :-). Cherbaty napić się nieidzie bo szczeka, drapie nas, skaczenam do twarzy. Widać,że jest zła,że niedostaje. Ja jestem nieugięta i reszta rodziny również ale mała nic z tego sobie nierobi. Karmę (obecnie Gosbi) je ładnie, ale mały żebrak z niej jeśli chodzi o nasze jedzenie. Z góry dziękuję za odp. Aga
  • kasiak37 19.11.13, 20:03
    moja tez sie zapedzala do zebrania przy stole.Szczekala jak glupia.Ja jestem nieugieta i pies nie dostaje nic przy stole jak my jemy.Dostaje dopiero smakolyk do miski jak my juz zjemy.Czasem sie jeszcze zapedzi ale wystarczy ze spojrze:)
    Moj maz ja kiedys napasl biala kielbasa-bylo 2 dni sprzatania i mycia dupska.Tata sie wyleczyl z dawania czegokolwiek ze stolu.
    --
    Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forum.
  • an3czka2 20.11.13, 22:43
    Aga u mnie Lila też szaleje ale ja ignoruję. Skacze po mnie, usiłuje mi coś ukraść, ale zostaje odstawiona i już. Fabia popiskuje żałośnie, ale to już nie działa na nas. Wiemy że szkodzi im nasze jedzenie co widzimy, patrząc na łysiejącą lilę. Może staraj się ją karmić przed waszym posiłkiem, albo jednocześnie, i potem ignor...powinno się to jej znudzić. Ja mam naprawdę ciężko, bo moja jest po sterylce i na sterydach, więc apetyt ma wzmożony nieco. Dostają Gosbi i musi im wystarczyć, a jak się dobrze zachowują, czy przy tresurze dostają delikatny smakołyk z kaczki i dość.
    Pozdrawiam Ania.
  • dziewczyna1983 21.11.13, 16:22
    Witam, ignoruję ją, papu je zawsze przed nami lub z nami. Ale jak tylko zje swoje zaraz się drze, chce od nas wymusić. Ostatnio straszny żarłok się z niej zrobił. Już sama niewiem czy może nie je zamało. Ile ona powinna jejść taj karmy suchej Gosbi. Waży sporo jak na swoje 4.5 miesiąca, już ciut ponad 4 kg. A niewydaje mi się,że jest przekarmiona. Pozdrawiam Agnieszka
  • an3czka2 21.11.13, 16:55
    Agnieszko zawsze na opakowaniu jest rozpiska jak dawkować dziennie karmę, moje jedzą dla dorosłych i im przypada po 100gr dziennie. Maluszki rosną i podejrzewam że dostają więcej. Mojej Lili maluszki jadły też sporo, ale w wieku 4 m-cy Fabcia już dostawała porcję na trzy dzieloną. 4 miesieczny maluszek to wulkan energii, i ciągle głodny do tego. Spala błyskawicznie to co zje. Nie należy jednak ich przekarmiać, bo tkanka tłuszczowa zostaje na całe życie. Nie wiem, może zamknąć ją w osobnym pokoju za takie zachowanie podczas posiłku i powiedzieć że nie wolno. Poczekać aż się uspokoi. Musi zobaczyć że nie akceptujesz takich zachowań, i będzie za to karana. Za dobre zachowanie nagroda. Lila już dziś ładniej się zachowuje bo zobaczyla że zaczynam być zła na nią za takie ataki podczas jedzenia. Musi się wyciszyć, bo ze mną nie wygra, a ma już naprawdę nadwagę. Powalczymy z tym i znowu będzie jak osa...albo pszczółeczka:).
    Pozdrawiam Ania
  • dziewczyna1983 21.11.13, 18:23
    właśnie moja mała kluska powinna dostawać na wagę ok. 4 kg. ok. 80-100. ale ona zje te swoje 90 i nadal głodna, ma w trzech porcjachrozłożone. I niewiem czy jej zwiększyć czy nie. Czasem zje kawałek jabłka, jogurt grecki.
  • an3czka2 21.11.13, 19:31
    Aguś możesz spokojnie dać jej to 100gr, ale nie więcej. Tak jak pisałam maluchy szybko spalają i stąd wydaje im się że są głodne. Możesz już wprowadzić jej chudy serek biały, a chudy dlatego że najlepiej pies go przyswaja. Tak łyżkę z dwa razy w tygodniu możesz podawać już. Fajnie że je już jogurt, to zdrowe jest na florę bakteryjną. Ważne aby nie przesadzić u nich z niczym, bo u nas Lila chyba ponosi konsekwencje swojego pazersta na owoce. Jadła dosłownie śliwki, gruszki, jabłka, mandarynki, pomidory, marchewkę i surowe ziemniaki. Dziś cytrusów jej nie wolno, gruszki i śliwki też zakazane. Został tylko banan od czasu do czasu i surowy ziemniak(uwielbia je),czasem odrobina marchewki. Musze kontrolować wszystko dosłownie. Możesz też podawać maluchowi już 1/2 żółtka na parze zrobionego lub ugotowanego, raz w tygodniu.
    Pozdrawiam Ania z małpeczkami.
  • dziewczyna1983 21.11.13, 19:41
    Dzięki za szybką odp. bałam sie aby grubaska nieprzekarmić. właśnie zjadła swoja kolację i teraz chodzi i sie oblizuje. Pozdrawiam Aga
  • an3czka2 27.11.13, 11:08
    Kurcze martwię się, bo Lilunia jest na sterydach drugi tydzień a poprawy nie ma:(. Chyba bez antybiotyku się nie obejdzie, dziś będę się kontaktować z wetem i zobaczymy co zadecyduje. Kurcze tak chciałam uniknąć antybiotyku a tu chyba klapa i trzeba będzie dać.
    Pozdrawiam Ania.
  • adinka11 27.11.13, 11:57
    Cześć Aniu, Przykro mi słyszeć, że Lili się znów pogorszyło :( powiedz jakie sterydy ona bierze? Mój Lucky ma zastrzyki sterydowe o przedłużonym działaniu - przeciwalergiczne i przeciw zapaleniu skóry. Dają doskonały efekt jak narazie.... Właśnie dziś dostał kolejną dawkę, bo zaczynały nawroty. Lila dostaje tabletki czy również zastrzyki? Mogłabyś podać nazwę leku? Chciałabym zajrzeć czy to lek do leczenia dolegliwości jak mojego malucha. Trzymamy kciuki i pozdrawiamy :*
  • an3czka2 27.11.13, 20:16
    Aduś kochanie to nowej generacji steryd Calcort 6mg, firmy Galenpfarma GmbH. Lila była objęta leczeniem klinicznym i dlatego dostała nowy lek od dermatologa. Ponoć już ktoś to sprowadza, ale nawet mój lekarz tego nie ma. Będzie się starał sprowadzić, ale na razie ma mizerne szanse ponoć. U mnie był spokój z Lilą po pierwszej dawce około roku, ale teraz ta stęchlizna dała jej popalić. Na szczęście i tak złapałam to przy pierwszych objawach. Współczuje ci że masz podobnie, kurcze ta rasa jest kochana, ale alergie u nich to horror.W ogóle psy teraz wszystkie chorują dosłownie jak ludzie, kolejki na klinikach są koszmarne. Nic tylko musimy się uzbroić w cierpliwość :)
    Pozdrawiam Ania

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.